Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM

04.09.08, 00:07
Pogoń dziennikarzy na chwytnym tytułem nie ma granic. I w tym przypadku jest tak samo, likwidacja RUM-ów przyniesie same szkody, żadnego pożytku, Po pierwsze i najważniejsze to to, że jest to podręczna dokumentacja, która pozwala zweryfikować, kto i jakie leki zaordynował, a także czy pacjent je wykupił, kolejną i to równie ważną rzeczą jest łatwość realizacji takiej recepty, która zawiera wszystkie potwierdzone przez system RUM dane osobowe, zwykła recepta wypisana ręką lekarza nie jest w 100% pewna pomijając kwestię czytelności pisma, zatem w aptece wcześniej czy później będą żadać dowodu, bo kto zrefunduje leki jeśli w PESEL będzie czeski błąd? Co więcej dzisiaj lubuskie apteki żądają osobistego wypisywania tych danych przez lekarza, nie wiem czy wynika to z ostrożności, czy z przepisów, bo w Wielkopolsce już tak nie jest i nagłówki wypisuje sekretarka lub pielęgniarka praktyki. Zatem uderzy to znacznie dotkliwiej w pacjenta, który zapłaci 100% albo będzie musiał wrócić do lekarza, a co jeśli ten przyjmuje raz w tygodniu? RUM jest namiastką dobrego systemu, ale lepsza namiastka niż nic. Zatem pismaki pomyście co piszecie.
    • Gość: dobry system? Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM IP: *.gorzow.mm.pl 04.09.08, 07:27
      "Na 120-tysięczny Gorzów i pięć okolicznych gmin ten, "medyczny bestseller", jak
      mówią o książeczkach RUM lekarze, otrzymać można tylko w jednym miejscu. To
      punkt RUM przy ul. Dekerta. Byliśmy tam przed tygodniem. Pacjentów przyszło tak
      wielu, że z małego pomieszczenia nerwowy tłum wylewał się na zewnątrz."
      • Gość: XYZ Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM IP: *.gorzow.mm.pl 04.09.08, 09:09
        Najlepiej byłoby, aby lekarze samodzielnie czerpali papier na swoje
        recepty i skierowania , sami produkowali atrament , sami - bez
        wsparcia finansowego koncernów farmaceutycznych - jeździli po
        naturalny kauczuk do dżungli na swoje pieczątki- i oczywiście przy
        każdej praktyce lekarskiej powinna byc hodowla gęsi: na pióra !!!!!!
        Proponuję aby każdy spróbował nauczyć się na pamięć swojego PESEL-u
        a następnie poćwiczyć wpisywanie tego numerku, aby zobaczyć o ile
        wydłuży się czas w trakcie wizyty u lekrza stracony na bzdurną
        biurokrację...
        System RUM początkowo wydał się nieprzyjazny, ale gdy wprowadzono
        przepisy , że na każdej Rp musi być PESEL, to wprowadzenie czegoś
        takiego jak książeczki RUM okazało się dużym postępem.
        Kilka lat temu w innych województwach zlikwidowano kupony
        RUM,zastępując je receptami wydawanymi dla lekarza:pojawiły się
        paranoje takie, że jeżeli owe druki minimalnie o 1-2 mm !!!! różniły
        się wielkością od zalecanych przez wówczas Chorą Kasę to nie były
        refundowane.....
        Kupony RUM są namiastką pełnej informatyzacji systemu opieki
        zdrowotnej-każdy ubezpieczony powinien mieć swój czip albo kartę jak
        do banku na której powinny być wszystkie jego dane , wyniki badań itp
        PZDR
        • zetkaf Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM 04.09.08, 16:56
          > Kilka lat temu w innych województwach zlikwidowano kupony
          > RUM,zastępując je receptami wydawanymi dla lekarza:pojawiły się
          > paranoje takie, że jeżeli owe druki minimalnie o 1-2 mm !!!!
          różniły
          > się wielkością od zalecanych przez wówczas Chorą Kasę to nie były
          > refundowane.....
          Aha, skoro w ktoryms wojewodztwie jakis durny biurokrata wymyslil
          glupote, to my mamy miec system na miare Mozambiku? A moze... by tak
          dorownac do wojewodztw, gdzie udalo sie wprowadzic lepszy system? Bo
          w niektorych wojewodztwach jakos sobie poradzili z wpisywaniem
          numeru PESEL, z nierowno przycietymi receptami, itp.
          Sorry, tepic debili-biurokratow, a nie jeszcze podtrzymywac ich
          chore wymysly. Bo ksiazeczki RUMowskie to jeden z gorszych systemow,
          wymyslony specjalnie pod lubujacych sie w papierkach biurokratow.
          Wiec skoro w innym wojewodztwie byl debil-biurokrata, a po drugiej
          stronie byl taki sam, to trzeba biurokrate od lekarza wyrzucic na
          zbity pysk, zatrudnic faceta z jajami, ktory pokaze biurokracie z
          NFZ ze NIE MA RACJI, a jak nie dacie pieniedzy mi, to komornikowi
          oddacie - i sie skoncza chore wymysly.

          > Kupony RUM są namiastką pełnej informatyzacji systemu opieki
          > zdrowotnej-
          namiastka informatyzacji - karteczki ;) Wiesz, to wynika, ze zlotym
          wiekiem polskiej informatyki byl... okres sredniowiecza? Czy moze
          komuny? ;)
    • go_bsh Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM 04.09.08, 13:49
      big.blebleble napisał:

      > Pogoń dziennikarzy na chwytnym tytułem nie ma granic. I w tym
      przypadku jest ta
      > k samo, likwidacja RUM-ów przyniesie same szkody, żadnego pożytku,
      Po pierwsze
      > i najważniejsze to to, że jest to podręczna dokumentacja, która
      pozwala zweryfi
      > kować, kto i jakie leki zaordynował, a także czy pacjent je
      wykupił, kolejną i
      > to równie ważną rzeczą jest łatwość realizacji takiej recepty,
      która zawiera ws
      > zystkie potwierdzone przez system RUM dane osobowe, zwykła recepta
      wypisana ręk
      > ą lekarza nie jest w 100% pewna pomijając kwestię czytelności
      pisma, zatem w ap
      > tece wcześniej czy później będą żadać dowodu, bo kto zrefunduje
      leki jeśli w PE
      > SEL będzie czeski błąd? Co więcej dzisiaj lubuskie apteki żądają
      osobistego wyp
      > isywania tych danych przez lekarza, nie wiem czy wynika to z
      ostrożności, czy z
      > przepisów, bo w Wielkopolsce już tak nie jest i nagłówki wypisuje
      sekretarka l
      > ub pielęgniarka praktyki. Zatem uderzy to znacznie dotkliwiej w
      pacjenta, który
      > zapłaci 100% albo będzie musiał wrócić do lekarza, a co jeśli ten
      przyjmuje ra
      > z w tygodniu? RUM jest namiastką dobrego systemu, ale lepsza
      namiastka niż nic.
      > Zatem pismaki pomyście co piszecie.


      czy ktoś pisze o likwidacji RUM jako systemu? przeczytaj ze
      zrozumieniem. Chodzi o zmiane sposobu wydawania tych książeczek -
      nie wiem dlaczego nie można wydrukować wystarczająco tyle by
      pojawiać się raz w roku na Dekerta.

      Za organizację NFZ dziękujęmy Pani Helenie Hadce - jak to się trzeba
      napracować by tak utrudniać pacjentom życie.
    • Gość: ziutek Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM IP: *.gorzow.mm.pl 04.09.08, 14:11
      Bujda na Taaaaaakich resorach !
      W rodzinie mam trójke dzieci w tym jedno przewlekle chore + dwoje teściów w podeszłym wieku , a po książeczki jeżdze raz w miesiącu i nie robie tragedii , ale informacje które pozostaja na moich kopiach są bezcenne , wszystkie rodzaje leków,kiedy i jak brane, kto kiedy robił badanie .Jest to na dzień dzisiejszy najlepsze rozwiązanie . Jak wam przy trójce smarkajacych maluchów zacznie lekarz wypisawać kazdemu pesel i miejsce zamieszkania to dopiero stracicie nerwy
      • deptak2 Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM 04.09.08, 14:19
        Gość portalu: ziutek napisał(a):

        > Bujda na Taaaaaakich resorach !
        > W rodzinie mam trójke dzieci w tym jedno przewlekle chore + dwoje
        teściów w pod
        > eszłym wieku , a po książeczki jeżdze raz w miesiącu i nie robie
        tragedii

        Czego ty bronisz czowieku?

    • zetkaf Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM 04.09.08, 16:41
      > k samo, likwidacja RUM-ów przyniesie same szkody, żadnego pożytku,
      Oszczednosc papieru - to juz pierwszy pozytek.

      > i najważniejsze to to, że jest to podręczna dokumentacja, która
      > pozwala zweryfikować, kto i jakie leki zaordynował, a także czy
      > pacjent je wykupił,
      oj, widac, ze o reformie zdrowia, to wiesz tyle, co z brukowcow, a
      nigdy nie widziales zreformowanej (nie mylic z prawie zreformowana)
      jednostka sluzby zdrowia.
      Po pierwsze, na co taka podreczna dokumentacja? Zeby inny lekarz
      wiedzial? To mialy byc karty chipowe, przychodzisz do lekarza, i
      lekarz wie o tobie wszystko. A nie ostatnie 20 wpisow, czy, jak masz
      swieza ksiazeczke, to totalnie nic. Nie wiem, czy mial byc centralny
      rejestr, czy zapis na karcie - to juz szczegoly. Btw, takie dane
      moglyby byc od razu wysylane do centralnego serwera NFZ, aby latwiej
      weryfikowac czy sie wszystko zgadza. A nie, ze teraz lekarz wypisze
      jakies srodki halucynogenne na lekki bol glowy - bo recepty nie sa w
      tej chwili powiazane z konkretnymi wizytami pacjentow.

      > to równie ważną rzeczą jest łatwość realizacji takiej recepty,
      A co, stare recepty bylo ciezko zrealizowac?
      Sorry, ale nie rozumiem argumentu...
      aaa, ze na komputerze wypisana - to do tego nie potrzeba ksiazeczek,
      wystarczyloby, zeby byla na komputerze lekarza wydrukowana. Albo
      wogole bez nazwiska, tylko numer seryjny (niektore, albo i wszystkie
      oddzialy NFZ w Polsce, juz rejestruja recepty) i lek. Po co komu
      imie nazwisko? NFZowi? Bedzie mial - z rejestracji...

      > zystkie potwierdzone przez system RUM dane osobowe, zwykła recepta
      wypisana ręk
      > ą lekarza nie jest w 100% pewna pomijając kwestię czytelności
      Tak, drobny szczegol - ze nieczytelne moze byc JAKI lek. To
      drobiazg, najwyzej wydadza ci niewlasciwy lek. Ale... nazwisko
      bedzie czytelne, NFZ wyplaci refundacje. Czyli... zle wdrozona
      biurokracja uzasadniamy dalsza demokracje...

      > z w tygodniu? RUM jest namiastką dobrego systemu, ale lepsza
      namiastka niż nic.
      Ale lepszy dobry system, niz kiepski, wiec nie wiem, czemu uparcie
      bronisz tego partactwa?
    • Gość: Kris Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM IP: *.gorzow.mm.pl 05.09.08, 18:04
      Byłem tam dzisiaj po 13
      nie była tylko jedna osoba
      a na nowe druki czekałem 3 minuty
      wiec czegos tu nie rozumiem??!!
      • zetkaf Re: Nic z tego, dalej będziemy stać po kupony RUM 05.09.08, 18:10
        > Byłem tam dzisiaj po 13
        > nie była tylko jedna osoba
        > a na nowe druki czekałem 3 minuty
        > wiec czegos tu nie rozumiem??!!
        No ja sie pod tym wzgledem nie chcialem odzywac, bo bylem tylko raz,
        i tez nie bylo wielkich kolejek, wiecej zajmuje dojazd (ktorego
        szkoda - czemu tego nie moze wydrukowac lekarz rodzinny?) niz sama
        kolejka... Btw, jeszcze sprawniej by to szlo, gdyby mozna bylo
        zadzwonic, wyslac maila ze chcemy ksiazeczke, a potem tylko
        przyjechac po odbior gotowej... no, ale to nie w kraju, w ktorym
        rzadzi biurokracja i Wielkie Urzedasy.
Pełna wersja