PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziemi

05.09.08, 11:42
Chyba rzeczywiście potrzebna jest konkurencja dla TESCO, ale to, że
trzeba stać w kolejkach po kilkanaście a czasami więcej minut nie
jest winą nadmiernej ilości klientów, tylko brakiem pracowników
obsługujących kasy. Często w Tesco na kikadziesiąt istniejących kas
czynnych jest tylko 5 czy 7 kas. A konkurencja potrzebna jest tylko
po to aby w końcu w Tesco zaczeli doceniać i szanować pracowników.
Mi osobiście do niczego nie jest potrzebny kolejny hipermarket, już
dawno przestałem robić zakupy w Tesco a zakupy w zwykłaych marketach
czy dyskontach typu Lidl czy Netto w zupełnosci mi wystarczają.
Ponadto chemię domową staram się (przy okazji wyjazdów) kupować w
Niemczech gdzie jest po pierwsze jest tańsza a po drugie znacznie
lepszej jakości niż w Polsce pomimo, iż często jest to ta sama marka
produktu np płyn Lenor czy proszek Persil.
    • Gość: passos Konkurencja dla klientow IP: 80.50.249.* 05.09.08, 14:19
      Konkurencja jest potrzebna aby w Tesco zaczeli w koncu szanowac klientow. Juz
      dosc razy bylo pisane nt. kolejek, smrodu i nieswiezych artykulow.
      Niestety Lidl albo Netto nie beda konkurencja, chocby z powodu braku wielu
      artykulow.

      A co do naszej rady miasta, to nie moge sie pozbyc wrazenia, ze interes
      mieszkancow to ostatnie czym oni sie w tym przypadku kieruja...
      • gianka Re: Konkurencja dla klientow 05.09.08, 15:05
        Zgadzam się. Dziś dziś też kwestia Carrefoura była dyskutowana w
        RMG. Zacytowano Pana Radzińskiego, który rzekł coś na kształt:
        "Carrefour chciał być sprytny", a "my nie możemy nikomu ułatwiać
        sytuacji"...

        Więc jak nie ułatwiać, to lepiej kłody pod nogi???
    • Gość: Gorczynianin PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziemi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 17:50
      Jeżeli Radni będą decydowali gdzie ma stanąć sklep to jakie maja oni
      przygotowanie ku temu? Sklep ma stanąć tam gdzie będzie pasowało klientom i
      inwestorom. A miejsce obok Castoramy jest idealne. Jak już "ktoś" wpuścił tam
      Castoramę. Co do tych 10-15 milionów to jak Carrefour rozda tę kasę (nie czytać
      podaruje)dla radnych czy to znaczy, że będzie mógł na swojej ziemi obok
      Castoramy budować? Między bajki trzeba włożyć te wszystkie deklaracje o losy
      mieszkańców. Chodzi o kasę i to nie bynajmniej dla Gorzowa. Najlepszym
      rozwiązaniem jest bezwarunkowo pozwolić budować sklep tam gdzie inwestor uważa.
      Tak naprawdę to klienci zadecydują o powodzeniu takiej inwestycji. A w warunkach
      zabudowy nalezy przywalić wybudowanie drogi dojazdowej dwupasmowej od centrum do
      Górczyńskiej i dwa przejścia podziemne obok Carrefura. Swoją drogą Tesco
      niedługo zmieni barwy i będzie znowu przez pewien czas lepiej z tymi kolejkami i
      szacunkiem do klientów. Sąsiedztwo Carrefoura tylko by to przyśpieszyło.
      • zetkaf Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 05.09.08, 18:05
        > rozwiązaniem jest bezwarunkowo pozwolić budować sklep tam gdzie
        > inwestor uważa.
        Tak, jak bedzie chcial w centrum - to klient (inwestor) nasz
        (miasta) Pan? Nie przesadzajmy, jakies ograniczenia musza byc. M.in.
        komunikacyjne.

        > A w warunkach
        > zabudowy nalezy przywalić wybudowanie drogi dojazdowej dwupasmowej
        > od centrum do Górczyńskiej
        Taaak, i lini tramwajowej z Zawarcia, Wieprzyc, itp.? z centrum,
        rozumiem, ze droga prowadzilaby tunelem pod Chrobrego? I co jeszcze?
    • zetkaf Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 05.09.08, 18:02
      > trzeba stać w kolejkach po kilkanaście a czasami więcej minut nie
      > jest winą nadmiernej ilości klientów, tylko brakiem pracowników
      > obsługujących kasy.
      Bedzie konkurencje, to i tesco postawi wiecej ludzi na kasy. A
      obecnie po co, skoro i tak nie straca klientow.
      A lidl, netto czy biedronka to dla mnie zadna konkurencja dla tesco -
      sorry, ale to jakby mowic, ze fiaty sa konkurencja dla BMW.

      > Ponadto chemię domową staram się (przy okazji wyjazdów) kupować w
      > Niemczech gdzie jest po pierwsze jest tańsza a po drugie znacznie
      > lepszej jakości niż w Polsce pomimo, iż często jest to ta sama
      marka
      > produktu np płyn Lenor czy proszek Persil.
      Aha, to wszyscy maja jezdzic do Niemiec po proszek do prania?
      Szalenstwo...
    • oldscoolman Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 05.09.08, 18:53
      vito14 napisał:

      > Chyba rzeczywiście potrzebna jest konkurencja dla TESCO, ale to,
      że
      > trzeba stać w kolejkach po kilkanaście a czasami więcej minut nie
      > jest winą nadmiernej ilości klientów, tylko brakiem pracowników
      > obsługujących kasy.

      Szacun dla ciebie ziomus przynajmiej Ty rozumiesz ludzi pracujacych
      w hipermarketach na kasie.A taki TYPOWY klient nie pojmuje tego ze
      praca kasjera jest bardzo ciezka i odpowiedzialna.Klienci w
      kolejkach krzycza na kasjerki/ow zloszcza sie...
      • Gość: gosciowa Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 22:12
        >
        > Szacun dla ciebie ziomus przynajmiej Ty rozumiesz ludzi
        pracujacych
        > w hipermarketach na kasie.A taki TYPOWY klient nie pojmuje tego ze
        > praca kasjera jest bardzo ciezka i odpowiedzialna.Klienci w
        > kolejkach krzycza na kasjerki/ow zloszcza sie...

        a co to obchodzi klienta, ze Tesco nie chce placic ludziom? Ze
        praca kasjera jest ciezka? Ktora praca jest lekka i przyjemna? Jak
        nie chca placic to niech zamykaja swoje stragany, pojdziemy w inne
        miejsca do innego ruskiego kramu.
      • zetkaf Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 05.09.08, 22:29
        > w hipermarketach na kasie.A taki TYPOWY klient nie pojmuje tego ze
        > praca kasjera jest bardzo ciezka i odpowiedzialna.Klienci w
        > kolejkach krzycza na kasjerki/ow zloszcza sie...
        A taki typowy klient czesto trafia na starsza kobiete, ktora po
        godzinie JAKIEKOLWIEK pracy jest juz zmeczona, od wielu lat powinna
        juz byc na emeryturze ale ta jest za mala i musi pracowac. Wiec sie
        odgryza na kleintach.
        Widzi tez pracownice, ktora zamiast nabrac wprawy, zamiast normalnie
        skanowac kody, probuje podpatrywac malpie gesty doswiadczonych
        pracownikow, co owocuje jeszcze wolniejsza praca, jeszcze wieksza
        iloscia kodow wklepywanych recznie, i znacznym ryzykiem zwichniecia
        nadgarstkow. Czy to jest wina tesco? Czy moze... pracownika, ze
        malpuje jakies gesty, nie wiedzac, o co w nim chodzi?
      • e_werty Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 05.09.08, 22:40
        "...praca kasjera jest bardzo ciezka i odpowiedzialna..."

        ... a klient powinien go w pietę całowac że sie podjął tak trudnego
        dzieła!
    • Gość: czytelnik Re: Czy Pan Surowiec wie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 22:10
      ze dopuszcza sie dyskryminacji? i sprawa jak trafi do ETS to
      wielebna rada miasta przegra? Rada Miasta nie moze stawiac warunkow
      w rodzaju "jak kupicie ziemie od miasta, bo miasto chce zarobic" to
      wybudujecie sobie supermarkiet.Chyba nie wie, bo jak cieciom da sie
      wladze to robia wlasnie to co robia.
      • Gość: no name Re: Czy Pan Surowiec wie??? IP: *.gorzow.mm.pl 06.09.08, 00:14
        Święta racja. Toż to najzwyklejszy, cyniczny szantaż !!! Jak można właścicielowi
        działki w taki sposób ograniczać jego prawo do swobodnego dysponowania nią,
        tylko i wyłącznie dla zarobku. Przecież urzędnicy miejscy nie prowadzą
        prywatnego folwarku, a działają dla dobra wszystkich mieszkańców. Tymczasem
        trudno jest znaleźć jakieś rozsądne argumenty, które przemawiałyby za
        koniecznością powstrzymania takiej inwestycji, jako sprzecznej z jakimkolwiek
        publicznym interesem. Ciekawe, że jak interes na sprzedaży nieruchomości zrobił
        jeden z radnych - działający przecież jako zwykły śmiertelnik, to takie larum
        podniesiono, że się straszną awanturą skończyło.
    • jarton67 PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziemi 06.09.08, 07:33
      Święta racja. Toż to najzwyklejszy, cyniczny szantaż !!! Jak można właścicielowi
      działki w taki sposób ograniczać jego prawo do swobodnego dysponowania nią,

      Nie chodzi o swobodne dysponowanie , bo przeciez Castorama moze dzialke sprzedac
      ,tylko o to , ze CAREEFOUR nie bedzie mogl sie tam postawic bo taki jest plan
      zagospodarowania (chyba , ze kazdy kupujac wczesniej dzialke bedzie dowolnie na
      swoje żądanie zmienial pozniej jej przeznaczenie)i po jakims czasie okaze sie ,
      ze pomiedzy dzialkami budowlanymi jakis inwestor postawi zaklad utylizacji
      odpadow , bo przeciez kupil dzialke , chce cos zrobic ze swoja ziemia,a ,,durni"
      urzednicy mu zabraniaja.
      • zetkaf Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem 06.09.08, 08:55
        > ,tylko o to , ze CAREEFOUR nie bedzie mogl sie tam postawic bo
        > taki jest plan zagospodarowania
        I bardzo dobrze. Po to jest plan zagospodarowania - zebys nie
        wybudowal marketu w dzielnicy domkow przemyslowych czy smierdzacej
        fabryki wsrod luksusowych domkow. Problem lezy gdzie indziej - ze
        tych planow chyba nadal nie ma, wiec trzeba kupowac dzialke w
        ciemno. A przeciez bylo powiedziane, do kiedy musza byc stworzone?
        Za to niedopatrzenie powinni zaplacic URZEDNICY. A jak juz je
        stworza - kupujesz dzialke, i wiesz, co tam mozesz stawiac. Chcesz
        postawic market - kupujesz dzialke w dzielnicy marketow. Jak kupisz
        dzialke "mieszkalna", to tylko do siebie mozesz miec oretensje, zes
        glupi, a nie do miasta, ze ci nie chce pozwolic na budowe marketu.

        • Gość: czytelnik Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 22:15
          > I bardzo dobrze. Po to jest plan zagospodarowania - zebys nie
          > wybudowal marketu w dzielnicy domkow przemyslowych czy smierdzacej
          > fabryki wsrod luksusowych domkow. Problem lezy gdzie indziej - ze
          > tych planow chyba nadal nie ma, wiec trzeba kupowac dzialke w
          > ciemno.

          Zgadza sie, tylko nie moze byc tak ze Castorama mogla wybudowac swoj
          markiet a Careefour nie moze mimo ze sa zlokalizowane w zupelnie
          bliskim sasiedztwie bo plan zagospodarowania nie przewiduje, a
          Castorama to byla objeta planem zagospodarowania?? Jednym zezwolono
          to w taki sam sposob nalezy potraktowac i tych drugich (od
          careefoura). Wladze nie moga dyskryminowac ani prywatnych obywateli
          ani biznesow. Rowne traktowanie, rzec by mozna jest rzecza obca dla
          Rady Miasta Gorzow.
          • e_werty Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! 06.09.08, 22:31
            "Rowne traktowanie, rzec by mozna jest rzecza obca dla Rady Miasta
            Gorzow..."

            ... pewnie inwestor powinien zaopatrzyc sie w "taryfikator opłat" -
            co, od kogo i za ile mozna kupic w Magistracie?
            • Gość: no name Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 07.09.08, 01:14
              ... a może takowy dołączyć do planu zagospodarowania przestrzennego :)))
          • zetkaf Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! 07.09.08, 11:58
            > Zgadza sie, tylko nie moze byc tak ze Castorama mogla wybudowac
            > swoj markiet a Careefour nie moze mimo ze sa zlokalizowane
            Nie zwrociles uwagi na jeden istotny szczegol: CZAS AKCJI. Jak
            castorama budowala market, brak planu zagospodarowania nie mial
            istotnego znaczenia. Potem zmienilo sie prawo...
            Poza tym, nawet jesli castoramie nagieli prawo - to teraz do konca
            zycia maja naginac prawo? Czy moze wydac wyrok sadowy wyburzenia
            castoramy?

            • e_werty Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! 07.09.08, 12:50
              "...Jak castorama budowala market, brak planu zagospodarowania nie
              mial istotnego znaczenia. Potem zmienilo sie prawo..."

              ... chyba farmazony pociskasz! Zawsze miał znaczenie! Za komuny
              także istniał! I był respektowany.

              I co to za "prawo" sie zmieniło? Prawo na lewo czy lewo na prawo?
              • zetkaf Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! 07.09.08, 17:42
                > ... chyba farmazony pociskasz! Zawsze miał znaczenie! Za komuny
                > także istniał! I był respektowany.
                > I co to za "prawo" sie zmieniło? Prawo na lewo czy lewo na prawo?
                No coz, od dwoch czy trzech lat nie dostaniesz ZADNEGO zezwolenia na
                budowe, jesli nie istnieje plan zagospodarowania przestrzennego
                (pamietasz, jakie byly problemy z mieszkaniami z tego powodu?).
                Wczesniej bylo to dopuszczalne. I wtedy mozna bylo sobie pozwolic na
                zbudowanie castoramy - nie ma planu, to nie ma niezgodnosci. A
                teraz, gdy juz prawo WYMUSILO jego opracowanie - to niestety okazuje
                sie, ze niescislosci sa.
                • e_werty Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! 07.09.08, 17:57
                  "...nie dostaniesz ZADNEGO zezwolenia na budowe, jesli nie istnieje
                  plan zagospodarowania przestrzennego..."

                  ... dostaniesz "Decyzję o warunkach zabudowy" - tylko trwa to kilka
                  miesiecy.

                  www.budnet.pl/Decyzja_o_warunkach_zabudowy,prawo_budowlane,a=708.html


                  • Gość: nicelus Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.08, 18:56
                    e_werty napisał:

                    > ... dostaniesz "Decyzję o warunkach zabudowy"
                    > - tylko trwa to kilka miesiecy.

                    tylko że nie na obiekt handlowy od 400 m kw. pow. sprzedaży.
            • Gość: gosc Re:Zetkaf, p.... glupoty!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 19:39
              > Nie zwrociles uwagi na jeden istotny szczegol: CZAS AKCJI. Jak
              > castorama budowala market, brak planu zagospodarowania nie mial
              > istotnego znaczenia. Potem zmienilo sie prawo...

              co ty pleciesz bzdury, zawsze plan zagospodarowania przestrzennego
              mial znaczenie. od dawna, od lat 60 i pozniej. w tej materii nie
              bylo zadnej zmiany prawa. plan zagospodarowania przestrzennego a w
              przypadku jego braku, warunki zabudowy.tak bylo i jest.
          • Gość: Danny Re: PO: You missed the point!!!!!!!!!!! IP: 77.242.227.* 07.09.08, 14:43
            GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 5 (33) MAJ 2001 r:

            Kolejna zmiana planu obejmuje obszar
            ograniczony ulicami Ksiêcia Adama
            Czartoryskiego i Górczyñsk¹. Poprzednio
            teren przeznaczony by³ pod budownictwo
            wielorodzinne i zieleñ miejsk¹, ale po
            wybudowaniu ?Castoramy? i przy planach
            przebudowy Górczyñskiej w ulicê dwujezdniow
            ¹ lokowanie tam domów mieszkalnych
            wydaje siê niezasadne ze wzglêdu
            na uci¹¿liwe s¹siedztwo.
          • Gość: nicelus zielone światło dla korupcji ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.08, 19:08
            czytelnik napisał:

            > Wladze nie moga dyskryminowac
            > ani prywatnych obywateli
            > ani biznesow. Rowne traktowanie,
            > rzec by mozna jest rzecza obca dla
            > Rady Miasta Gorzow.

            był czas, że miasta miały plany zagospodarowania przestrzennego
            które stanowiły prawo miejscowe. wtedy przynajmniej teoretycznie
            wszyscy obywatele mogli być równi wobec prawa, bo te prawo istniało.

            później sejm wyszedł z błędnego założenia, że unia europejska nie
            przywiązuje wagi do planowania przestrzennego i unieważnił wszystkie
            plany.

            obecnie mamy sytucję następującą:

            "Zdaniem NIK pozostawienie „urzędnikowi”, zamiast powszechnie
            obowiązującym przepisom prawa, rozstrzyganie o sposobie
            zagospodarowania i zabudowy terenu stanowi mechanizm korupcjogenny."

            "Brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego stanowi
            istotną barierę dla rozwoju inwestycji i sprzyja powstawaniu
            mechanizmów korupcjogennych."

            bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2007/2007008

    • Gość: Danny Dlaczego miasto oddało Castoramie ziemię za darmo? IP: 77.242.227.* 07.09.08, 14:29
      Bo teraz radni podnoszą problem, że miasto nie zarobiło na tej ziemi
      i musi sprzedać Carrefourowi inną działkę bo w końcu chce zarobić.
      A jeśli jednak działka pod Castoramę została sprzedana w drodze
      przetargu po cenie rynkowej, to dlaczego radni okłamują mieszkańców,
      że miasto nie zarobiło na tamtej transakcji.
      Może chodzi im o to, że wtedy wartość rynkowa gruntu była mniejsza?
      To w takim razie niech wstrzymają sprzedaż ziemi jeszcze na kilka
      lat, to cena będzie wyższa.

    • Gość: las Re: PO: Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.08, 15:47
    • e_werty Hasło z bilbordow!!!! 07.09.08, 17:59
      "Hipermarkety - tak, ale na miejskiej ziem..."

      ... obiecanej!!! Teraz stało sie zrozumiale haslo na bilbordach!!!
      • Gość: nicelus Re: Hasło z bilbordow!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.08, 19:12
        to już kolejna firma, której gorzów jawił się jako ziemia obiecana.
        kupiła grunt w gorzowie, a urzędnicy mówią: "prima aprilis :)"

Inne wątki na temat:
Pełna wersja