januszewski
06.09.08, 08:54
"Jego przełożeni w piśmie do sądu zaproponowali też, by zamiast umieszczać
zakonnika razem z kryminalistami w więzieniu, pozwolić zakonowi umieścić go w
klasztorze o zaostrzonym rygorze. Prawo jednak nie daje sądowi takiej możliwości".
Zakonnik zabijając 2 osoby pod wpływem alkoholu i nadmiernej prędkości stał
się kryminalistą, więc nie będzie już kimś obcym w więzieniu.
Tak naprawdę sprawa jest jednak bardzo trudna. Zakonnik nie jest przestępcą z
wyboru, na pewno tego żałuje i nie jest mu potrzebna resocjalizacja. Wstrząs
jakiego doznał wystarczy mu na całe życie. Inna sprawa, że musi ponieść jakąś
karę, bo tego wymaga sprawiedliwość. Nie wiem jak można ukarać takiego
człowieka, na szczęście nie jestem sędzią.