Gość: Robert
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
13.01.02, 20:52
Moim zdaniem organizacja pod psem ,prowadzoncy zachowywał się jak na swoim
folwarku ,no i na dodatek wszechobecna pani Grażyna ,to już mi całkowicie
zepsuło imprezę i jak zauważyłem nie tylko mi.A szkoda bo cel szczytny ,choć
nie tak całkiem do końca ,bo W.O.Ś.P została wliczona do budżetu.A kiedyś
ludziom może się znudzić i co wtedy.