upr_lubuski
12.09.08, 07:21
„…wicemarszałek Niesiołowski w polskiej polityce reprezentuje wagę jeszcze
mniejszą niż piórkowa, między innymi dlatego, iż prawdziwym programem rządu
premiera Donalda Tuska jest odwdzięczanie się razwiedce, która z tych
figurantów wystrugała mężyków stanu. To pokazuje, że również w polityce
nieważne są fajerwerki albo bluzgi, które w zamian za wyniesienie do godności
wicemarszałka musi miotać Stefan Niesiołowski (nawiasem mówiąc, czyż na
przykładzie tego polityka nie sprawdza się ewangeliczna opowieść o szatanie,
który po długiej wędrówce po miejscach bezwodnych ponownie opętuje delikwenta,
którego uczynki stają się wskutek tego stokroć gorsze niż przedtem, na
przykład - za komuny?), tylko geologiczne ruchy, na pozór niedostrzegalne
gołym okiem. …
Sam nie wiem, dlaczego uczepiłem się tego całego wicemarszałka
Niesiołowskiego, który przecież dzisiaj jest, a jutro, jeśli tylko jego
dzisiejsi protektorzy, tzn. dawni ubowcy, dojdą do wniosku, że trzeba go
zdmuchnąć, nie pozostanie po nim nawet ani "złom żelazny", ani nawet "głuchy,
drwiący śmiech pokoleń".”
Całość: www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20080912&id=main