Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani?

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 11:02
Czy walczący o miejsce na mapie meteo , czujący sie niedoceniani na uboczu,
iskrzace posty na forach gorzowa i zielonej i zmuszani do konkurencji z zieloną
górą gorzowianie mają prawo czuc sie zfrustrowani, czy też nie zdaja sobie
sprawy z faktu że ich ukochane miasto nigdy nie bedzie centrum regionu na miarę
Poznania i skazane jest na małomiasteczkową prowincję , oczywisice nikt sie nie
chce z tym pogodzić , ale czy własnie dlatego wzbudza to takie emocje ,
bezsilność ?
przez 12 lat wiele sie mnieniło, a gorzów jakby pozostał w miejscu, kontrasty
sie pogłębiły, nie jestesmy w stanie w krótkim czasie tego zmienić, gorzów
skazany jest na swoje miejsce , miedzy duzym poznaniem i średnią zieloną górą
zawsze bedzie maluchem , można sie na to obrażac, nie jesteśmy w stanie tego
zmienić, możemy sie wyprowadzić, nostalgia zostanie ... frustracja , czemu nie
ale swiadoma , musimy sibie zadać pytanie skąd ona dobiega o przyczyny ,
zrozumienie pomoże nam sie z nią uporac! i uswiadomic skale i miejsce naszego
miasta i jego znaczenie, pozdrawiam!
    • Gość: J24 Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 11:07
      Gość portalu: bart napisał(a):

      > Czy walczący o miejsce na mapie meteo , czujący sie niedoceniani na uboczu,
      > iskrzace posty na forach gorzowa i zielonej i zmuszani do konkurencji z zieloną
      > górą gorzowianie mają prawo czuc sie zfrustrowani, czy też nie zdaja sobie
      > sprawy z faktu że ich ukochane miasto nigdy nie bedzie centrum regionu na miarę
      > Poznania i skazane jest na małomiasteczkową prowincję , oczywisice nikt sie
      > nie chce z tym pogodzić , ale czy własnie dlatego wzbudza to takie emocje ,
      > bezsilność ?
      > przez 12 lat wiele sie mnieniło, a gorzów jakby pozostał w miejscu, kontrasty
      > sie pogłębiły, nie jestesmy w stanie w krótkim czasie tego zmienić, gorzów
      > skazany jest na swoje miejsce , miedzy duzym poznaniem i średnią zieloną górą
      > zawsze bedzie maluchem

      Może jakieś liczby do uzasadnienie podobnych opinii, Stanisławie ?
      • Gość: J24 Zapomniałem... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 11:08
        ... ze Stanisławem nie dyskutuje się, co najwyżej przytakuje.
        Tak, tak, Panie Stanisławie ma Pan rację :)
        • Gość: ewa c. Re: Zapomniałem... IP: 40.10.1.* 14.01.02, 11:21
          Mieszkam w Gorzowie od kilku lat i musze przyznac racje panu Stanislawowi. Moze
          latwiej jest mi oceniac Gorzow, gdyz nie pochodze z tego miast i troche juz w
          swoim zyciu widzialem. Niestety (dla mieszkancow) Gorzow byl, jest i pewnie
          pozostanie (oby nie) miastem prowincjonalnym o wyolbrzymionych ambicjach.
          Patrzac wczoraj na transmisje z roznych miast i porownujac to z marnoscia
          naszego widowiska nie dziwie sie, ze nikt tego na antenie ogolnopolsiej nie
          chcial pokazac. Zalosny spektakl, ktorego jedyna "atrakcja" byl wydzierajacy
          sie, niby z emocji, prowadzacy. Nie bede wnikal Z.G. czy Gorzow bo oba miasta
          sa rownie slabe i sfrustrowane swoja slaboscia, czego dowodem jest tak usilne
          podkreslanie swojej wielkosci.
          • borys-krakow Re: Zapomniałem... 14.01.02, 11:26
            Gość portalu: ewa c. napisał(a):

            > troche juz w swoim zyciu widzialem. (...)Nie bede wnikal
            Kolejny męczący transwestyta?

            Pisze się "sfrustrowany".
          • arwena Re: Zapomniałem... 14.01.02, 16:53
            Gość portalu: ewa c. napisał(a):
            > Nie bede wnikal Z.G. czy Gorzow bo oba miasta
            > sa rownie slabe i sfrustrowane swoja slaboscia, czego dowodem jest tak usilne
            > podkreslanie swojej wielkosci.
            a kto to podkresla?
            jest tu kilka takich osob, to prawda, niestety zwlaszcza na forum GW, ale ja
            osobiscie ciesze sie ze zielona jest mala!
            mialam okazje mieszkac gdzie indziej - i to nie w warszawie nawet - by teraz to
            docenic.
            a prowincja - tkwi w umyslach. nie jest zwiazana z miejscem zamieszkania.

            no i litosci z ta ortografia!
            przed bezdzwiecznymi piszemy 's'
            przed dzwiecznymi 'z'
            czy 'f' dzwieczy?????
        • Gość: wrc Re: Zapomniałem... IP: 192.168.1.* 14.01.02, 20:25
          Jestem naprawdę skromnym człowiekiem i źle się czuję, gdy każdy głos z
          Wrocławia przypisywany jest mojej osobie. Przy okazji pozdrawiam autora postu o
          pseudonimie BART. Drodzy GORZOWIANIE nie jest w moim zwyczaju występowanie w
          kilku "wcieleniach"
      • gonkon Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 11:57
        Gdyby tak Gorzowa nie bylo to...nie wiele by to zmienilo. Gorzow zwsze bedzie
        mala miescina z wielkomiejskimi ambicjami. Prowincjonalizm az kapie ze
        wszystkich miejsc w tym miescie. Ale sfrustowani mieszkancy chca czuc sie
        obywatelami wielkiej metropolii. Niech Gorzow bedzie sobie prowincjonalnym
        malym miastem, to nie tragedia ale dlaczego wielu chce czuc sie jak mieszczuchy
        ze Stolicy? Wyraznie to widac na wszelkiego rodzaju imprezach kulturalnych.
        Kiedy obserwuje zachwowania gosci bierze mnie na smiech. Jak celebruja oni
        wydarzenie masujac sie nawzajem, kadzac sobie i pomrukujac nad dzielami z
        aprobata lub nie. A najlepiej to jak najczesciej pokazywac sie na wernisarzach
        bo mozna tam spotkac i pokonwersowac milo ze znajomymi, ktorych nie
        chcielibysmy ogladac na codzien ale gdy jest takie forum....?
        Mnie to smieszy.....
    • klin! Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 12:26
      O Boże! A cóż to za wysyp "zfrustrowanych" terapeutów? :))
      Ulżyło? Na zdrowie! :)))
    • gnomek Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 12:58
      Ja tam się cieszę, że Gorzów taki mały. Prowincja ma swoje walory, a metroplie
      zawsze były przemądrzałe. Uroki prowincji określił z humorem jeden z
      gorzowskich polityków mówiąc o sobie „Pan na zadupiu”. Doskonale go rozumiem.


      Niepoki mnie natomiast gorzowski marazm, szczególnie w gospodardce. W Gorzowie
      nic się nowego nie tworzy. Ludzie tracą nadzieję, są tacy przygaszeni, bez
      radości w oczach. Dlatego młodzi po studiach stąd uciekają.

      A jeszcze kilkanaście lat temu wydawało mnie się, że w Gorzowie mieszka właśnie
      bardzo wielu łazików umiejących sobie poradzić w trudnych chwilach - handel,
      saksy, wyjazdy do Berlina. To tu a nie w Zielonej Górze było w latach 80.
      centrum lubuskiego podziemia.

      Gdzie się podziali ci wspaniali gorzowianie? Co się z nimi stało?
      • klin! Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 15:11
        gnomek napisał(a):

        > Gdzie się podziali ci wspaniali gorzowianie? Co się z nimi stało?

        Może policja ich wyłapała?
        • arwena Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 16:50
          klin! napisał(a):
          > Może policja ich wyłapała?
          echh klin... no jednak zycie staje sie piekniejsze powolutku...
          ;)
        • gnomek Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 14.01.02, 18:11
          A niby czemu miała ich łapać policja?
          • klin! Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? 15.01.02, 00:41
            Wybacz, Gnomku, płochą krotochwilę. Znużonym był tymi tam psychoanalitykami.
    • Gość: nicem Kazdy ma prawo czuć sie zfrustrowany :) IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 19:02
      Gość portalu: bart napisał(a):

      > Czy walczący o miejsce na mapie meteo , czujący sie niedoceniani na uboczu,
      > iskrzace posty na forach gorzowa i zielonej i zmuszani do konkurencji z zieloną
      >
      > górą gorzowianie mają prawo czuc sie zfrustrowani, czy też nie zdaja sobie
      > sprawy z faktu że ich ukochane miasto nigdy nie bedzie centrum regionu na miarę
      >
      > Poznania

      Po pierwsze to sadze, ze rywalizacja sluzy obu miastom. Rywalizacja tych miast na
      pewno wyjdzie na dobre, o ile nie bedziemy podkladac bomb pod "wrogie" miasto.
      Poparz na taki np. Elblag miasto wielkosci GW i ZG, nie konkuruje z zadnym
      miastem, jest zadupiem dla Gdanska i na skrawku wojewodztwa WM, gdzie liczy sie
      tylko Olsztyn. Chcesz wiecej przykladow - nie ma sprawy. Wiedz jednak sa wieksze
      miasta od GW i ZG a jednoczesnie bedace wiekszymi dziurami. A to, ze gospodarka
      siada a bezrobocie rosnie jest obecna rzeczywistoscia nie tylko w GW i ZG

      Po drugie: Poznan. Co to za przyklad? Rowniez przeambicjonowane miasto. Wielka
      szara sypialnia z centrum ktore moze obejsc w szerz i wzdluz w 15 minut.
      Poznaniakom wydaje sie, ze wielkopolska to juz niewiadomo co. Poznan to wielkie
      skupisko zatloczonych autobusow i tramwai pomiedzy bezplciowym centrum a
      przeciwatomowymi sypialniami w rodzaju Rataj i Winograd. Brrr... Acha,
      zapomnialem, maja opere... no i Nowa Lawice, tylko ilu pasazerow tam lata
      samolotami :)))))


      > i skazane jest na małomiasteczkową prowincję , oczywisice nikt sie nie
      >
      > chce z tym pogodzić , ale czy własnie dlatego wzbudza to takie emocje ,
      > bezsilność ?

      Jakos nie widze bezsilnosci na tym forum (GW). A malomiasteczkowa prowincja to
      bym sie przejmowal dopiero mieszkajac np. w Pelczycach, Gubinie czy Szprotawie
      (bez obrazy dla mieszkancow tych miast) :)

      > przez 12 lat wiele sie mnieniło, a gorzów jakby pozostał w miejscu, kontrasty
      > sie pogłębiły, nie jestesmy w stanie w krótkim czasie tego zmienić, gorzów
      > skazany jest na swoje miejsce , miedzy duzym poznaniem i średnią zieloną górą
      > zawsze bedzie maluchem ,

      Chyba mowisz o Pniewach :)))
      Nawet jak juz miedzy kims a kims to raczej miedzy Poznaniem a Szczecinem.
      Zielona Gora to dolny slask na sile polaczona z Gorzowem przez komune po wojnie.

      > można sie na to obrażac, nie jesteśmy w stanie tego
      > zmienić, możemy sie wyprowadzić, nostalgia zostanie ... frustracja , czemu nie
      > ale swiadoma , musimy sibie zadać pytanie skąd ona dobiega o przyczyny ,
      > zrozumienie pomoże nam sie z nią uporac! i uswiadomic skale i miejsce naszego
      > miasta i jego znaczenie, pozdrawiam!

      No jezeli jestes gorzowianinem i miales depresje z tego powodu i juz wyszedles to
      dobrze. Wiesz kiedys spotkalem dziewczyne, ktora stwierdzila, ze Gorzow to
      dziura, prowincja, wiocha itd itd.. Jednak faktem (i pewnie powodem) bylo to, ze
      jej chlopak zdradzil ja z gorzowianka ;)

      • Gość: KR$ Re: Kazdy ma prawo czuć sie zfrustrowany :) IP: 162.70.83.* 15.01.02, 15:32
        Wiesz co? W rzeczywistosci to nawet ten Poznan jest dziura... Gdy przyjezdzam
        do Gorzowa do rodzicow (ostatnio dosyc czesto) to wieczorami nie ma tam co
        robic. Dwa kina w ktorych grane sa jakies kosmiczne filmy, zadnego ambitnego
        kina studenckiego (takiego z filmami np. Lyncha), jeden teatr, i dwie
        kregielnie. No dobra - mozna tez pojsc poslizgac sie na lodowisku i polazic po
        PANORAMIE. W sumie jedyna rozrywka dostepna na okraglo jest wyjscie do knajpy i
        picie... Smutne nieprawdaz? A praca? Jaka prace mozna podjac w Gorzowie? Bez
        znajomosci dostac dobra prace jest chyba niemozliwe - no i kto by chcial zyc za
        takie pieniadze? Jedynym rozsadnym wyjsciem jest emigracja!!! Juz sie nie moge
        doczekac chwili w ktorej otworza granice i bedzie mozna znalezc robote w
        Berlinie - wowczas na weekendy mozna by dojezdzac do Gorzowka...
      • Gość: bart Re: Kazdy ma prawo czuć sie zfrustrowany :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:09
        Rozpoczynając ten wątek spodziewałem sie dużego odzewu , nie zawiodłem sie ,
        świadczy to o dotknieciu istoty sprawy !
        Jasne polska tez jest prowincją w skali europy itd. ale smieszne byłoby gdyby
        polacy aspirowali do miana mocarstwa swiatowego i obrażali sie ze ich ktos nie
        zaporosił do G7 lub nie pyta o zdanie , znamy swoje miejsce, tak wiec
        gorzowianie też powinni zdać sobie z tego sprawę Czym jest gorzów na mapie
        polski, i bez emocji racionalnie sobie to wytłumaczyć! pozdrawiam bart!
    • Gość: Blic Gorzowianie- czy mają prawo do mania prawa? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 19:05
      " I pochylił się wtedy nad dzieciątkiem i zapytał: 'Czemuś Zfrustrowane, moję
      dziecię?' 'Świątobliwy ojcze,' odparło dziecię, 'czy nie masz przypadkiem
      napadu mesjanizmu?' "

      Bx
      • arwena Re: Gorzowianie- czy mają prawo do mania prawa? 14.01.02, 20:10
        :)))
        swoja droga coraz bardziej podoba mi sie to Zfrustrowanie
        modne jakies sie robi...

        • kajzerka Zfróstraci łączcie się 15.01.02, 15:50
          Jestem zwróstofany. Ja bym to nawet rozszerzyl na Czy Polacy mają prawo.....
          Życie w tym kraju nie nastraja optymistycznie.
          • Gość: KR$ Chyba mialo byc: 'Dzielcie sie...' IP: 162.70.83.* 15.01.02, 17:31
            Ja tez mam podobne odczucia - w Polsce zyje sie trudno... A wiem co mowie, bo
            wlasnie wrocilem z dwuletniego pobytu za granica... I mysle o ponownym
            wyjezdzie... Tu jest strasznie - najgorsi sa urzednicy, ktorych powolaniem jest
            chyba doskwierac obywatelom, zamiast im pomagac.
            • kajzerka Re: Chyba mialo byc: 'Dzielcie sie...' 16.01.02, 09:51
              Niech bedzie, wszystko jedno
              • Gość: KR$ Re: Chyba mialo byc: 'Dzielcie sie...' IP: 162.70.83.* 16.01.02, 10:54
                Sorki - niejasno sie wyrazilem. Dzielcie sie, bo trzeba emigrowac.... :(
    • borys-krakow Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie... 16.01.02, 11:23
      ... zlustrowani?
      Papierki do IPN-u złożyłem, będę w lutym pluł w pysk.
      Chyba, że mi przejdzie.
      • kajzerka Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie... 16.01.02, 12:10
        Szkoda na takich czasu Borys, ale dobrze wiedziec z kim sie ma do czynienia...
    • Gość: bart Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:51
      Chciałem dodać, zauważyłem że niechęc gorzowian do zielonej góry nie zawsze
      jest odwzajemniana , na ich forum wyrzuty, złosc, pretensje do całego swiata i
      do gorzowa sa marginesem , u nas (w gorzowie) to jest styl pokazywania swojej
      wyższosci , przywalic zielonce , a to przecież oznaka słabosci!
      pozdrawiam
    • Gość: bart Re: Gorzowianie- czy mają prawo czuć sie zfrustrowani? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 13:05
      nie zamierzałem gorzowian głaskac po głowach , wprost przeciwnie bede ich lał
      po tyłkach i wysmiewał ich wady, dlaczego? trudno jest odwiedzając to miasto
      nie oprzec sie pretensji wyzierającej przez mieszkańców, chciałbym by było to
      sympatyczne miasteczko a nie nadąsany dzieciak który ma ciągle żal do ludzi i
      montrualne ego! co tłumaczy historia , ale nie usprawiedliwa teraźniejszosc!
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja