Lubuskie potęgą turystyczną. Tylko w planach

01.10.08, 21:45
Dlaczego od razu ma sie stać "potęgą"? Niech się powoli rozwija i
buduje swoje zalety i reklamuje swoje walory. Potęga nie powstaje z
dnia na dzień. Tym bardziej w swietle zaniechań wladz w tym
zakresie. Władze wolą spektakularne imprezy okazyjne - od powolnej i
systematycznej pracy "od podstaw".
Władze z dumą by wywiesiły na sztandarach "Potężne Lubuskie"... ale
jeżeli chodzi o konkretne i systematyczne dzialania - to klops -
brak konsekwencji i oczekiwanie natychmiastowych rezultatów.
    • vito14 Lubuskie potęgą turystyczną. Tylko w planach 03.10.08, 10:46
      Tak się zastanawiam i do końca nie rozumiem, dlaczego ciągle ktoś
      próbuje zrobić z naszego województwa lubuskiego polską perełkę
      turystyczną. Przecież to jest utopia, bo niby na jakiej podstawie
      miała by taką perełką być?? Cóż to takiego miałoby być, co by
      ściągnęło tu w nasz region miliony turystów, bo tylko wówczas
      moglibyśmy mówić o turystyce i czerpaniu z niej wymiernych korzyści.
      Np. w ubiegłym roku tylko jedną Kopalnie Wieliczkę zwiedziło ok 1,2
      mln turystów, gdzie samo Zakopane co roku najeżdża ok 2 mln
      turystów. W końcu sobie uświadommy, nie mamy nic ciekawego do
      zaoferowania, aby stać się perełką turystyczną i taką nigdy nie
      będziemy!!!! Zanim ktoś zacznie robić z naszego województwa perełkę
      turystyczną to niech sobie zada proste pytanie - co przyciąga
      turystów? Odpowiedź banalna: zabytki, miejsca kultu, miejsca
      zdrojowe, góry i morze. Niestety województwo nasze nic takiego nie
      posiada, gór i morza nie mamy i mieć nie będziemy z oczywistych
      względów, zdrojów również nie posiadamy, miejsca kultu nie powstają
      z dnia na dzień, więc raczej nie możemy na to liczyć, zabytków
      również nie posiadamy, bo nie mówmy o tych kilku zabytkach na
      przestrzeni całego województwa, gdzie jak by wziąć nasz
      najcenniejszy zabytek i przenieść go np. do Krakowa to by blado i
      bardzo skromnie tam wyglądał. Często mówi się o MRU czyli o Bunkrach
      Międzyrzeckich, owszem jest to unikatowa budowla, ale raczej w
      kontekście największego w Europie rezerwatu nietoperzy, którym
      raczej turyści nie są na rękę (może bardziej na skrzydło), ponadto
      jedne-jedyne bunkry blado wyglądają przy sąsiednim województwie
      dolnośląskim gdzie mamy do zwiedzania kilkadziesiąt podziemi,
      sztolni, kopalń i jaskiń!!!!!! No i w końcu co nam tu pozostaje lasy
      i jeziora które dają możliwość wypoczęcia w ciszy i spokoju,
      pozbierać grzyby i ryby połowić. Jakoś tego nie widzę aby te lasy i
      jeziora miały sprawić z tego regionu perełkę turystyczną, bo po
      pierwsze jeżeli już nawet w te lasy i jeziora przyjadą te miliony
      turystów to już one nie będą ani ciche ani spokojne czyli hasło je
      promujące będzie fałszywe. Po drugie zbraknie grzybów w lasach i ryb
      w jeziorach dla tych milionów turystów. Po trzecie turyści tak na
      prawdę wcale nie chcą ciszy i spokoju, nawet mimo, że tak mówią, po
      dwóch trzech dniach spokoju szukają atrakcji które oczywiście trzeba
      by im zapewnić, a skoro mówimy o lasach i jeziorach co by to miało
      być?? Jak lasy to np. jazdy na modnych quadach, zabawy w paintball,
      a jak jeziora to motorówki, narty wodne, skutery itp. (na żeglarstwo
      niestety nasze jeziora troszkę za małe, a na surfowanie za słabe
      wiatry). Tak więc wyobraźmy sobie te miliony turystów jeżdżących na
      quadach, pływających na motorówkach i skuterach wodnych, i niby jak
      to się ma mieć do tych cichych i spokojnych regionów, bo wówczas na
      pewno by takie nie były i czy na prawdę tego chcemy i o to nam
      chodzi???.
      Oczywiście jestem z tym aby nasz region rozwijał się turystycznie,
      ale widzę to w innej formie, postawił bym na turystykę lokalną,
      służącą głównie lokalnej społeczności, która miała by możliwość dwu
      trzy dniowych wypadów za miasto aby oderwać się od codziennego
      zgiełku wyjechać gdzieś rowerem, przenocować w jakimś gospodarstwie
      agroturystycznym czy tanim motelu. A na to jest bardzo prosty sposób
      wystarczy tylko dobra infrastruktura, przede wszystkim ścieżki
      rowerowe i jeszcze raz ścieżki rowerowe ( w samym Krakowie jest 70
      km ścieżek rowerowych, mam wrażenie, że to tyle co w całym naszym
      województwie, a oni w Krakowie protestują że te 70 km to
      zdecydowanie za mało), atrakcyjne i zadbane pola namiotowe i
      campingi nad jeziorami i to wszystko. Jak będzie dobra
      infrastruktura ludzie sami będą zakładali gospodarstwa
      agroturystyczne, sami będą promowali region, sami pozakładają strony
      internetowe z informacjami dla turystów tak jak to jest w innych
      regionach kraju, bo jak na razie nie ma co tu promować.
      Tak więc włodarze tego województwa, zamiast promocją nie wiadomo
      czego, nich najpierw niech zajmą się budowaniem odpowiedniej
      infrastruktury dla turystyki, a reszta sama się potoczy.
Pełna wersja