vito14
03.10.08, 10:53
Tak się zastanawiam i do końca nie rozumiem, dlaczego ciągle ktoś
próbuje zrobić z naszego województwa lubuskiego polską perełkę
turystyczną. Przecież to jest utopia, bo niby na jakiej podstawie
miała by taką perełką być?? Cóż to takiego miałoby być, co by
ściągnęło tu w nasz region miliony turystów, bo tylko wówczas
moglibyśmy mówić o turystyce i czerpaniu z niej wymiernych korzyści.
Np. w ubiegłym roku tylko jedną Kopalnie Wieliczkę zwiedziło ok 1,2
mln turystów, gdzie samo Zakopane co roku najeżdża ok 2 mln
turystów. W końcu sobie uświadommy, nie mamy nic ciekawego do
zaoferowania, aby stać się perełką turystyczną i taką nigdy nie
będziemy!!!! Zanim ktoś zacznie robić z naszego województwa perełkę
turystyczną to niech sobie zada proste pytanie - co przyciąga
turystów? Odpowiedź banalna: zabytki, miejsca kultu, miejsca
zdrojowe, góry i morze. Niestety województwo nasze nic takiego nie
posiada, gór i morza nie mamy i mieć nie będziemy z oczywistych
względów, zdrojów również nie posiadamy, miejsca kultu nie powstają
z dnia na dzień, więc raczej nie możemy na to liczyć, zabytków
również nie posiadamy, bo nie mówmy o tych kilku zabytkach na
przestrzeni całego województwa, gdzie jak by wziąć nasz
najcenniejszy zabytek i przenieść go np. do Krakowa to by blado i
bardzo skromnie tam wyglądał. Często mówi się o MRU czyli o Bunkrach
Międzyrzeckich, owszem jest to unikatowa budowla, ale raczej w
kontekście największego w Europie rezerwatu nietoperzy, którym
raczej turyści nie są na rękę (może bardziej na skrzydło), ponadto
jedne-jedyne bunkry blado wyglądają przy sąsiednim województwie
dolnośląskim gdzie mamy do zwiedzania kilkadziesiąt podziemi,
sztolni, kopalń i jaskiń!!!!!! No i w końcu co nam tu pozostaje lasy
i jeziora które dają możliwość wypoczęcia w ciszy i spokoju,
pozbierać grzyby i ryby połowić. Jakoś tego nie widzę aby te lasy i
jeziora miały sprawić z tego regionu perełkę turystyczną, bo po
pierwsze jeżeli już nawet w te lasy i jeziora przyjadą te miliony
turystów to już one nie będą ani ciche ani spokojne czyli hasło je
promujące będzie fałszywe. Po drugie zbraknie grzybów w lasach i ryb
w jeziorach dla tych milionów turystów. Po trzecie turyści tak na
prawdę wcale nie chcą ciszy i spokoju, nawet mimo, że tak mówią, po
dwóch trzech dniach spokoju nudzą się i szukają atrakcji które
oczywiście trzeba by im zapewnić, a skoro mówimy o lasach i
jeziorach co by to miało być?? Jak lasy to np. jazdy na modnych
quadach, zabawy w paintball, a jak jeziora to motorówki, narty
wodne, skutery itp. (na żeglarstwo niestety nasze jeziora troszkę za
małe, a na surfowanie za słabe wiatry). Tak więc wyobraźmy sobie te
miliony turystów jeżdżących na quadach, pływających na motorówkach i
skuterach wodnych, i niby jak to się ma mieć do tych cichych i
spokojnych regionów, bo wówczas na pewno by takie nie były i czy na
prawdę tego chcemy i o to nam chodzi???.
Oczywiście jestem z tym aby nasz region rozwijał się turystycznie,
ale widzę to w innej formie, postawił bym na turystykę lokalną,
służącą głównie lokalnej społeczności, która miała by możliwość dwu
trzy dniowych wypadów za miasto aby oderwać się od codziennego
zgiełku wyjechać gdzieś rowerem, przenocować w jakimś gospodarstwie
agroturystycznym czy tanim motelu. A na to jest bardzo prosty sposób
wystarczy tylko dobra infrastruktura, przede wszystkim ścieżki
rowerowe i jeszcze raz ścieżki rowerowe ( w samym Krakowie jest 70
km ścieżek rowerowych, mam wrażenie, że to tyle co w całym naszym
województwie, a oni w Krakowie protestują że te 70 km to
zdecydowanie za mało), atrakcyjne i zadbane pola namiotowe i
campingi nad jeziorami i to wszystko. Jak będzie dobra
infrastruktura ludzie sami będą zakładali gospodarstwa
agroturystyczne, sami będą promowali region, sami pozakładają strony
internetowe z informacjami dla turystów tak jak to jest w innych
regionach kraju, bo jak na razie nie ma co tu promować.
Tak więc włodarze tego województwa, zamiast promocją nie wiadomo
czego, nich najpierw niech zajmą się budowaniem odpowiedniej
infrastruktury dla turystyki, a reszta sama się potoczy.