kwasna6
09.10.08, 22:30
A co komu przeszkadzają schody donikąd? Jest to w jakiś swój sposób symbol
Gorzowa czy nie można ich tylko wyremontować i zostawić ich w spokoju? Miasto
wydaje pieniądze na równie bez sensowne projekty jak np. "pająk" ma rodzie na
zawarciu, a schody donikąd są w jakiś sposób wizytówką miasta. Czy wszystkie
budowle w mieście muszą mieć jakiś sens? Czy nie równie fajnie wejść na te
schody i po prostu podziwiać z nich widok Gorzowa bez pomocy lornetki czy
innych udogodnień? Zostawmy je takie jakie są: symbol minionych czasów.