A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów

13.10.08, 21:14
W prasie i kręgach zblizonych do polityków uznawano Marcinkiewicza
za "fircyka" ,któremu pozwolonoo swoje 5 minut .
Nic nie mogąc zdziałać w polityce ,będąc narzędziem bliźniaków
pracował na swój prywatny wizerunek .
Jeżeli taki facet ma promować Gorzów...
Chociaż mogą mówić źle oby mówili często .
    • Gość: Bernard Gorzow az tak nisko nie upadfl... IP: *.dial.telus.net 13.10.08, 23:25
      Hey,
      Marcinkiewicza wypowiedzi na t6emat Gorzowa wszyscy
      pamietaja...chyba...,
      To nie Gorzow , dziekuje bardzo, potrzebuje tej politycznej sieroty,
      a wlasnie ktos probuje pomagac Marciniewiczowi...
      Hey, Gorzow ma sie dobrze...
      Tadek i iego paczka nie potrzebuja gumowcow Marcinkiewicza na
      salonach...
      Msrcinkierwicz...Sie nie liczysz tak w Gorzowie jak i dla Gorzowa...
      Powiedziales co miales i chciales powiedziec...
      Gorzowowi nwiecej nie szkodz!~
      Idz do kaczuszekl...Nie lubia cie? Szkoda...
      :(
      • redcloud Re: Gorzow az tak nisko nie upadfl... 14.10.08, 10:03
        Gość portalu: Bernard napisał(a):
        > Tadek i iego paczka nie potrzebuja gumowcow Marcinkiewicza na
        > salonach...

        Masz racje Berni „Tadek i jego paczka nie potrzebuja gumowcow”
        jeno... dobrych adwokatow
        howgh
    • slawek_wieczorek Od PZPR do PO... 14.10.08, 00:39
      "Platforma go się boi, PiS nienawidzi, SLD dostaje histerii."

      Starszy brat w PZPR, ZChN, AWS, PiS i PO.
      Ojciec lektor w Komitecie Miejskim PZPR.
      A sam Kazimierz w ZChN, AWS, PiS i...?
      Spostrzeżenie: członkowie tych organizacji, gdy te ugrupowania sprawowały
      akurat władzę.

      Do jakiej partii zapisaliby się Marcinkiewiczowie, gdyby społeczny poklask
      uzyskaliby neonaziści?
      • marek_p Praca u podstaw 14.10.08, 09:10
        slawek_wieczorek napisał:

        > Starszy brat w PZPR, ZChN, AWS, PiS i PO.
        > Ojciec lektor w Komitecie Miejskim PZPR.

        Sławku, ojciec i starszy brat to inni, WOLNI ludzie.
        Chodzą gdzie chcą, gadają, robią interesy i robią błędy NA SWÓJ
        RACHUNEK.
        Gdybyś był dobrym katolikiem, to mógłbyś np współczuć, że Premier z
        Gorzowa ma brata, który psuje jego wizerunek.

        Dobry wizerunek - tak obiektywnie ocenia to społeczeństwo, co
        wykazały między innymi badania firmy, której miasto zleciło
        opracowanie strategii marketingowej.

        > A sam Kazimierz w ZChN, AWS, PiS i...?
        > Spostrzeżenie: członkowie tych organizacji, gdy te ugrupowania
        sprawowały
        > akurat władzę.
        >
        > Do jakiej partii zapisaliby się Marcinkiewiczowie, gdyby społeczny
        poklask
        > uzyskaliby neonaziści?

        Ja nie wiem, ale wygląda na to, że Ty Sławku wiesz.
        Takie pytania, to metoda a'la opisywana przez Ciebie metoda "na
        czubka", ale ponoć socjalizm się skończył (?)
    • e_werty A po co promować Gorzów? 14.10.08, 01:45
      Jakie korzyści spłyną na Miasto z tego tytułu?
    • Gość: melania A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów IP: *.gorzow.mm.pl 14.10.08, 07:13
      Przecież Jędrzejczak świetnie promuje Gorzów aferą ,o której za chwilę będzie
      głośno.Nie potrzeba innej promocji.
      • Gość: Bernard Marcinkiewicz to symbol cwaniactwa poklitycznego.. IP: *.dial.telus.net 14.10.08, 07:33
        Hey,
        Takie wizerunku Gorzow nie potrzebuje...
        Marcinkiewicz skonczyl sie politycznie i ktos szuka dla niego "drogi
        powrotu"...
        Kaziu...Nie potrzebowales Gorzowa "wtedy"...Gorzow cie dzis snie
        potrzebuje...
        Idz gdzies tam i swoje "szkoly politycznych nieudacznikow"
        zakladaj...
        Gorzow daje sobie swietnie rade i bedzie jeszcze lepiej jak
        pozostaniesz z daleka...
        Bardzo daleko...
        :)
        PS.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!
        • marek_p Re: Marcinkiewicz to symbol cwaniactwa poklityczn 14.10.08, 08:57
          Gość portalu: Bernard napisał(a):
          > PS.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!

          Berni, ustaliliśmy, że Tadek to uczUciowy prezydent jest.
          Czy uczciwy, to sąd sprawdzi, bo niektórzy mają wątpliwości.
    • Gość: elef A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów IP: 82.160.210.* 14.10.08, 09:47
      Żałosny Kazio już dał pokaz przydatności dla Gorzowa, kiedy to będąc premierem
      nic nie uczynił pozytywnego dla tego miasta. Zatem niech teraz lepiej jedzie
      sobie do Honolulu małpy straszyć abo spieprza tan gdzie pieprz rośnie bo my
      porządni Gorzowianie ni9e życzymy sobie tego POpapranego fircyka i i zdrajcy. A
      zdrajcy sie przecież nigdy nie wybacza.
      • marek_p Re: A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów 14.10.08, 10:20
        Gość portalu: elef napisał(a):

        > my porządni Gorzowianie ni9e życzymy sobie tego POpapranego fircyka
        > i zdrajcy.
        > A zdrajcy sie przecież nigdy nie wybacza.

        Spytam: w stosunku do swojej osoby jesteś równie wymagający i zasadniczy ?

        Oddanie człowiekowi z Zielonej Góry swojego mandatu poselskiemu, odczytuję w
        kategorii błędu, a nie zdrady.

        Zauważcie, że był wtedy pod bardzo silną presją sytuacji, szczyt popularności,
        cios powalający na ziemię w postaci odebrania władzy, która mu się spodobała (i
        zdaniem społeczeństwa dobrze ją sprawował).

        Poza tym teksty typu "tylko, Wy Kazimierz, możecie w Walcową wygrać bitwę o
        stolyce".

        Premier też człowiek. Zrobił błąd, powinien wtedy usunąć się na bok, byłby
        bardzo wpływowym posłem.

        Co do tego, że niewiele zrobił dla Gorzowa, to niestety chyba prawda, choć być
        może nie wszystko wiemy.
        Z KRS-em próbował, pamiętam jak będąc premierem wystąpił do Ziobry podpisując
        się jako poseł gorzowski. Było!
        Nie dał rady, zresztą nikt do tej pory nie dał rady tego zrobić, mimo, że nawet
        Piła KRS już ma na miejscu.
        Brak KRS-u w Gorzowie to kompletna kompromitacja wszystkich gorzowskich
        polityków, aż żal pisać.

        Mając tu na miejscu w Gorzowie taki pustostan w skutecznie działających
        politykach, atakujesz jedynego, któremu udało się do czegoś dojść ?

        Gdzie tu rozsądek ?
    • Gość: rasz A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów IP: 199.67.203.* 14.10.08, 10:19
      Co ta promocja da nam mieszkańcom? Większe korki na ulicach, więcej
      ludzi, więcej kasy dla miasta, nowe drogi, czy tylko to, że
      przeciętny Polak będzie wiedział gdzie leży miasto Gorzów Wlkp.? Bo
      na pewno nie w Wielkopolsce ;) Czy Miastu chodzi o to, żeby Gorzów
      Wielkopolski nie był kojarzony z Wielkopolską. To jest chore jedna
      ze stolic woj. lubuskiego ma w nazwie Wielkopolski.
      Może najpier uporządkujmy swoją przynależność terytorialną a później
      promujmy miasto. Tylko po co? Czy my mamy coś konkretnego do
      pokazania? Czym zachęcić ludzi z Wrocławia, żeby chciało im się
      przyjechać ponad 300 km do Gorzowa Wlkp.
      • marek_p Re: A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów 14.10.08, 10:55
        Gość portalu: rasz napisał(a):

        > Co ta promocja da nam mieszkańcom? Większe korki na ulicach, więcej
        > ludzi, więcej kasy dla miasta, nowe drogi, czy tylko to, że
        > przeciętny Polak będzie wiedział gdzie leży miasto Gorzów Wlkp.?

        Przeciętny Polak wie gdzie leży Gorzów. Wie dzięki mapie z prognozą pogody w TVP
        :))))

        > Bo na pewno nie w Wielkopolsce ;)
        > Czy Miastu chodzi o to, żeby Gorzów Wielkopolski nie był kojarzony
        > z Wielkopolską.

        Nie mam nic przeciwko. Wielkopolska to SOLIDNA MARKA. Budzi zaufanie.
        Kiedyś kupiłem książkę, "Delphi - biblia eksperta", czy jakoś tak.
        Nazwa/tytuł to ważna rzecz.

        > To jest chore jedna ze stolic woj. lubuskiego ma w nazwie Wielkopolski.

        Obecny podział administracyjny nie ma zbyt wiele wspólnego z regionami.
        Wielkopolska to region, który mniej więcej pokrywa się z granicami województwa
        (skąd wielkość tego województwa w zestawieniu z woj.lubuskim).
        Woj. lubuskie to twór administracyjny ziem odzyskanych, składający się z 2
        małych subregionów gorzowskiego i zielonogórskiego (niektórzy wyodrębniają
        jeszcze subregion śląsko-łużycki na południu województwa).

        > Może najpier uporządkujmy swoją przynależność terytorialną a później
        > promujmy miasto.

        Nikt rozsądny nie będzie robił zmian na mapie administracyjnej kraju w obliczu
        poważnych problemów w światowej gospodarce (niektórzy obawiają się, że będzie
        jak w latach 20-tych poprzedniego stulecia).
        Wiesz ilu ludzi popłynęło na giełdzie, a ilu straciło kasę na funduszach ? Boli.

        > Tylko po co? Czy my mamy coś konkretnego do pokazania?

        Zbudowanie MARKI miasta to ważna sprawa. Mógłbym próbować wytłumaczyć obrazowo,
        ale do innych prac udać się muszę ;)
        Poważne firmy się tym zajmują, na uczelniach chyba nawet przedmioty do nauki
        takie wymyślono, to część większej całości.
        Tak już ten nasz świat w XXI wieku wygląda. Wydaje mi się, że pojęcie MARKI
        (towaru, instytucji, kraju, regionu, miasta) ma dość długą historię.

        > Czym zachęcić ludzi z Wrocławia, żeby chciało im się przyjechać
        > ponad 300 km do Gorzowa Wlkp.

        Czasami podróżuje się bez poruszania się zza biurka. Biznesmen może podróżować
        myślami po sąsiednich miasta, z myślą o tym, "gdzie mogę swoje bogactwo
        powiększać". "No przecież nie będę inwestował u dziadów".

        Czasami od procesu myślowego, do procesu decyzyjnego droga nie jest zbyt długa.
        Ważne jest pozytywne nastawienie ukształtowane na podstawie wypracowanego przez
        miasto wizerunku.
        To tylko mały wycinek tego o co jest bój. Dobrze, że miasto ten bój podjęło.

        Jako uczestnicy forum dyskusyjnego musicie mieć świadomość, że pracujecie na
        konto Gorzowa. Poziom forum odwiedzanego przez wielu ludzi z całej Polski i nie
        tylko Polski, ma jakiś swój malutki wkład w wizerunek miasta.
        Mam nadzieję, że nie zanudziłem (zmiatam zbroić strop).

        marek_p
        • e_werty Re: A może Marcinkiewicz wypromuje nam Gorzów 14.10.08, 12:20
          "...Poważne firmy się tym zajmują, na uczelniach chyba nawet ..."

          ... zajmują się badaniem ilości diabłów na łebku szpilki? Całkiem
          poważna firma...
    • samozwaniec1 Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 14.10.08, 12:16
      Gorzow nigdy nie powinien sie promowac w Polsce czy za granica.Za
      maly,za brzydki,za biedny.Nie majacy nic do pokazania poza
      angazowaniem 90 % energii w wyniszczajaca wewnetrzna walke z Zielona
      Gora o status stolicy wojewodztwa.
      Nikt,nawet Maly Kazio,nie pomoze miastu w promocji.Co moze obejrzec
      turysta w Gorzowie:maly kosciolek udajacy katedre?Warte niosaca
      scieki z polowy kraju?Schody donikad?Setki zaniedbanych kamienic w
      centrum i na Zawarciu?Troche pokory knecie z Urzedu Miasta.Zamowcie
      sobie najlepiej kolejny utwor muzyczny Rubika pod tytulem:Gorzow-
      miasto bez przyszlosci...Ale za to z wielkimi pretensjami do
      miedzynarodowego lotniska na sciernisku w Pozankach,z wielkim
      Uniwersytetem Gorzowskim itd.Znajcie miare powiatowe oszolomy...
      • budrys77 Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 14.10.08, 12:27
        Samozwaniec - wylałeś swój jad, a teraz wracaj na zielonogóskie śmieci.

        Marcinkiewicz to przecież "rodowity" warszawiak:) Tak przecież mówił o sobie 2 lata temu. Lepiej pogrzebac ego człowieka na śmietniku gorzowskiej historii.
      • Gość: Sceptyk Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone IP: *.spray.pl 14.10.08, 12:29
        Badania jakościowe to powinien być pierwszy krok. Sceptycznie podchodzę do
        budowy strategii w oparciu o wnioski z kilku fokusów. Moim zdaniem urząd
        powinien zainwestować albo w badanie typu OMN (kosztowałby około 20 tys.
        złotych) lub w ilościowo jakościowe na grupach celowych.
        W dodatku na rynku jest co najmniej kilka narzędzi do badania siły marki i to
        one przede wszystkim powinny być wykorzystane.
        • surma_bojowa Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 14.10.08, 14:12
          w-werty i rasz bardzo sensownie postawili problem: co z tego będziemy mieli,
          czyli właściwie po kiego nam ta promocja?

          Odpowiedź na te pytania musi być... dziwna. Zarówno w ustawie o samorządzie
          gminnym, jak i powiatowym, promocja jest expresis verbis zapisana jako jedno z
          zadań własnych. Czyli w świetle prawa musi być realizowana, ale nie za bardzo
          wiadomo w jaki sposób, w jakim celu i jakimi środkami, bo akurat tym Wysoki Sejm
          zająć się nie raczył. W dodatku znaczenie słowa "promocja" zdefiniowane np. w
          słowniku języka polskiego PWN jako «działania zmierzające do zwiększenia
          popularności jakiegoś produktu lub przedsięwzięcia; też: każde z tych działań»
          nie za bardzo pasuje do jednostek samorządu terytorialnego, jako że miasto,
          gmina wiejska czy powiat nie jest ani produktem, ani przedsięwzięciem.

          Ale skoro ustawa nakazuje, to w Urzędzie Miejskim jest Wydział Promocji. Na
          logikę, powinien to być sztab złożonych z tęgich mózgów, zdolnych tworzyć
          koncepcje budowy korzystnego wizerunku Gorzowa i sprawnie je realizować przy
          pomocy odpowiednich środków zapisanych w budżecie. Ale, jak widać choćby po
          zlecaniu tych prac zewnętrznym firmom, nie jest i z tego należałoby wyciągnąć
          odpowiednie wnioski.

          Nie za bardzo przekonują mnie wywody marka_p, że "budowanie MARKI miasta to
          ważna sprawa" i że od tego zależą decyzje potencjalnych inwestorów. Tak
          naprawdę nie kierują się oni porywami serca (a jeśli tak, to nie są poważni jako
          inwestorzy), lecz chłodnymi kalkulacjami, w których zasadniczą rolę, poza
          terenem i jego położeniem w układzie komunikacyjnym, dostępnością mediów itp,
          odgrywają zasoby wolnej siły roboczej o odpowiednio wysokich kwalifikacjach.

          Powstanie i dotychczasowy rozwój TPV doprowadziło do tego, że miejscowy rynek
          pracy został wyssany z ludzi o kwalifikacjach robotniczych (i w sporej części z
          osób potrafiących zarządzać produkcją, a także inżynierów i techników
          elektroników oraz informatyków). Wróble na płocie ćwierkają, że TPW będzie
          dalej się rozbudowywać i że prawdopodobna jest budowa zakładów wytwarzających
          półprodukty, co spowoduje konieczność sprowadzenie do Gorzowa tysięcy nowych
          pracowników, w tym także z Chin.

          To zaś z kolei będzie oznaczało, że nikt z krajowych czy zagranicznych
          biznesmenów nie zaryzykuje tworzenia tutaj nowych, dużych czy średnich zakładów.
          Owszem, wobec wzrostu liczby ludności i jej zasobności, powstanie potrzeba
          budowy nowych mieszkań, rozwoju handlu i usług, ale z tym bez problemu powinni
          poradzić sobie przedsiębiorcy miejscowi lub już działający na rynku lokalnym.

          Wobec takiej perspektywy ponoszenie nakładów na wytwarzanie pozytywnych
          skojarzeń z Gorzowem wśród mieszkańców Poznania, Wrocławia oraz Kalisza i
          Zielonej Góry, sprawianie, żeby tak w ogóle dobrze o nas myśleli, byłoby zwykłym
          wyrzucaniem pieniędzy w błoto i marnowaniem ludzkiej energii. Jeśli otrzymają
          dobre oferty pracy i wynajmu lup kupna mieszkań i tak do nas przyjadą, a jeśli
          nie, to nie, niezależnie od tego, na jaki anielski pomysł wpadną nieudacznicy od
          kneciowej promocji.

          Racjonalnie pojmowany tzw. target, czyli grupa docelowa adresatów promocji
          Gorzowa, znajduje się zupełnie gdzie indziej, bo w... Chinach, zarówno tych
          ludowych, skąd przyjeżdża do nas kadra menadżerska oraz inżynierska, a ostatnio
          i robotnicy, a także na Tajwanie, gdzie mieści się zarząd TPV. Trzeba ich
          utwierdzać w przekonaniu, że Gorzów jest znakomitym punktem wypadowym dla
          podbijania rynku europejskiego, miejscem dla utworzenia potężnego parku
          przemysłowego i wreszcie miejscem dla osiedlenia się na długie lata, a możliwe,
          że niektórych na zawsze.

          W tej chwili w TPV pracuje i mieszka w Gorzowie kilkuset Chińczyków. Jeśli
          spełnią się nadzieje na kolejne inwestycje, będzie ich przynajmniej tysiąc. Już
          ich widać na ulicach i w sklepach, a parę dni temu widziałem samochód nauki
          jazdy, w którym za kierownicą siedziała młoda Chinka, a druga z tyłu, bo widać
          czekała na swoją kolej. To już spora grupa klientów, więc nie będziemy długo
          czekać na pojawienie się chińskich knajp, urodzą się dzieci, więc potrzebne będą
          przedszkola, a potem szkoły z chińskim językiem wykładowym lub z nauczaniem
          chińskiego jako języka obcego dla skośnookich obywateli RP.

          Brzmi to trochę fantastycznie, ale jest oparte na faktach, które już mają
          miejsce i bardzo prawdopodobnie nastąpią w niedalekiej przyszłości. Ich
          konsekwencje będą miały charakter nie tylko gospodarczy, ale i społeczny. Trzeba
          się więc zastanowić, co będzie dla Gorzowa oznaczało, że za - powiedzmy - dwa
          lata, co setny mieszkaniec będzie Chińczykiem? Czy pójść w kierunku tworzenia
          chinatown, czy przeciwnie, podjąć wysiłek w celu jak najszybszego zintegrowania
          nowych obywateli miasta i w jaki sposób to zrobić?

          To jest, tak naprawdę, największe wyzwanie, jakie stoi przed władzami miasta.
          Nie wiem, czy zdają one sobie z tego sprawę, ale jestem prawie pewny, że
          administracja samorządowa nie jest do niego przygotowana ani intelektualnie, ani
          organizacyjnie.

          A co do samej promocji, proponuję hasło "Gorzów złotym smokiem Zachodu". Jak go
          usłyszą falubazy, całkiem zzielenieją z zazdrości.
          • amb1 Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 14.10.08, 16:33
            surma,
            jeżeli Ty jesteś "ta", to mądra baba jesteś.
            Ta promocja, poszukiwanie targetu, marki,
            szans rozwoju i czego tam jeszcze,
            nie ma w tej chwili najmniejszego sensu.
            Gorzów jaki jest - każdy widzi.
            Teraz przyszedł czas na mądre gospodarowanie,
            na starania, aby mieszkańcom,
            tym zasiedziałym już i tym nowym,
            żyło się coraz lepiej, wygodniej.
            Żaden obłąkańczy pęd do przodu,
            a codzienna dbałość o to co już
            jest - tu i teraz.
            Wiem, to działania nudne i mało
            medialne, ale konieczne, niestety.
            Pozdrawiam.
            • Gość: login_t Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone IP: 83.238.175.* 14.10.08, 16:43
              Miasto moze byc "produktem", ktory sie "sprzedaje" mieszkancom.
              Jesli mieszkaniec ma poczucie zniechecenia do wlasnego miasta moze z
              niego uciec.

              Nic nie mowie o turystach, bo pomyslu na turystow dalej nie ma
              zadnego.
              • surma_bojowa Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 14.10.08, 17:34
                Gość portalu: login_t napisał(a):
                > Miasto moze byc "produktem", ktory sie "sprzedaje" mieszkancom.

                Czyli, inaczej mówiąc, uprawia propagandę sukcesu.

                W tym akurat Prezio i jego drużyna są dobrzy, gdyż udało się im wytworzyć mit
                niezwykle skutecznego prezydenta-wizjonera. Jak w każdym micie i w tym jest
                trochę prawdy, jednak zaczyna on powoli kruszeć pod naciskiem faktów.
                Odwlekające się rozpoczęcie budowy CEA, remontu ul. Wyszyńskiego, krytyka
                brzydactwa zwanego dominantą, niemożność rozpoczęcia faktycznej rewitalizacji
                śródmieścia, klęska sportowa Staleczki, w którą wpompowano grube miliony itd,
                powodują chęć ucieczki od tych porażek w następne, coraz bardziej księżycowe
                pomysły typu magistrat na Zawarciu czy kompleks sportowy (Centralny, a jakże) na
                wygwizdowie.

                To, o czym traktuje artykuł, nad którym właśnie dyskutujemy, czyli zlecanie
                zewnętrznym firmom poszukiwania sposobu na promocję miasta świadczy, że
                Jędrzejczak oraz jego ekipa są wypaleni, że rozmywa się im wizja rozwoju
                Gorzowa. Najgorsze, że tak naprawdę nie chcą o niej dyskutować nadal uważając
                się za półbogów.

                > Jesli mieszkaniec ma poczucie zniechecenia do wlasnego miasta moze z
                > niego uciec.

                Racja, tyle że aktualnie nam to nie grozi, przynajmniej na skalę masową i
                oczywiście jeśli pominiemy odpływ absolwentów tych kierunków, na których nie ma
                większego zapotrzebowania w Gorzowie oraz rodzin budujących sobie domy na
                terenie ościennych gmin. Ale to akurat nie jest większym problemem.

                Na dłużą metę nie da się zahamować odpływu mieszkańców wciskając im propagandowy
                (dziś się mówi - promocyjny, propaganda była za komuny ;) kit, choćby był w
                najlepszym gatunku, jeśli nie znajdą tutaj pracy oraz możliwości zaspokojenia
                potrzeb duchowych.
                • Gość: login_t Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone IP: 83.238.175.* 15.10.08, 13:47
                  surma_bojowa napisał:

                  > Czyli, inaczej mówiąc, uprawia propagandę sukcesu.
                  Wlasciwie nie.

                  Bunkry MRU sobie stoja, a np. w Krakowie prawie nikt o nich nie wie.
                  Maczuga Herkulesa stoi pod Krakowem i wiekszosc Gorzowian wie co to
                  jest i gdzie sie znajduje.

                  Miasto wlasnym mieszkancom moze sprzedac sciezki rowerowe,
                  sasiedztwo muzeum w Miedzyrzeczu (portrety trumienne), czy jakies
                  korty. Pokazac ze istnieja, zainteresowac, zrobic zamieszanie.

                  > zlecanie
                  > zewnętrznym firmom poszukiwania sposobu na promocję miasta
                  świadczy, że
                  > Jędrzejczak oraz jego ekipa są wypaleni, że rozmywa się im wizja
                  rozwoju
                  > Gorzowa.
                  Sadze, ze siegniecie po opinie zewnetrzna odswieza, wypalenie jest
                  zjawiskiem naturalnym.
                  Czeba bylo go nie wybierac ostatnim razom.
                  Naklada sie problem z wydzialem promocji, o ktorym nie slyszalem
                  jeszcze dobrego slowa; albo afera 50 cent za grube tysiace, albo
                  jakis dziwny autobus z Kreaturami, albo anioly na plakatach.

                  > Racja, tyle że aktualnie nam to nie grozi, przynajmniej na skalę
                  masową
                  Ale chetniej wyjada ci, ktorzy maja wieksze potrzeby, wyobraznie,
                  aktywnosc.
          • blic Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 15.10.08, 12:29
            surma_bojowa napisał:

            > nie będziemy długo czekać na pojawienie się chińskich knajp

            Jeszcze bardziej chińskich od tych, które już są w Gorzowie? :)

            > urodzą się dzieci, więc potrzebne będą przedszkola, a potem szkoły
            > z chińskim językiem wykładowym lub z nauczaniem
            > chińskiego jako języka obcego dla skośnookich obywateli RP.

            Ciekawa wizja.
            Co prawda nie stanowi żadnego problemu, albowiem temat rozwiążą sami
            Chińczycy, dostarczając stosownych nauczycieli.
            Same pozytywy dla nieskośnookich mieszkańców, którym nagle otworzy
            się nowa perspektywa edukacyjna.

            Inna sprawa, że jest już wiele miast w Polsce ze sporymi
            mniejszościami azjatyckimi. Nie słyszałem żeby w którymś pojawiły
            się dylematy podnoszone powyżej przez Ciebie.
        • Gość: Żanna Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 20:06
          > Badania jakościowe... budowy strategii... wnioski z kilku
          fokusów... badanie typu OMN... ilościowo jakościowe na grupach
          celowych... kilka narzędzi do badania siły marki
          uff, naukowiec z gorzowskiej uczelni? ;-)

          • blic Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 15.10.08, 12:21
            Gość portalu: Żanna napisał(a):

            > uff, naukowiec z gorzowskiej uczelni? ;-)


            Czy to trzeba być od razu naukowcem żeby trochę słów znać?
            Czy też może to wstyd i nietakt używać rozwiniętego słownika?
            • e_werty Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone 15.10.08, 18:21
              "...używać rozwiniętego słownika..."

              ... trzeba aby ten bełkot rozszyfrować. Piszesz waść do forumowiczów
              a nie do "konfratrów z marketingu"... i po polsku a nie jakimś
              slangiem "fachowców"...
              Ja jestem prosty chłop od klawiatury... i nie chce mi się szukać
              tłumaczeń zawiłych wywodów...
            • Gość: Żanna Re: Promocja Gorzowa to pieniadze stracone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 20:17
              > Czy też może to wstyd i nietakt używać rozwiniętego słownika?
              Rozwinięty intelekt powinien kontrolować "rozwinięty" słownik. ;-)

Pełna wersja