thebird1
13.10.08, 21:14
W prasie i kręgach zblizonych do polityków uznawano Marcinkiewicza
za "fircyka" ,któremu pozwolonoo swoje 5 minut .
Nic nie mogąc zdziałać w polityce ,będąc narzędziem bliźniaków
pracował na swój prywatny wizerunek .
Jeżeli taki facet ma promować Gorzów...
Chociaż mogą mówić źle oby mówili często .