poznalem osobiscie radna wojciechowska!

20.10.08, 17:11
i nie "taki diabel straszny , jak go maluja".

inaczej mowiac , pani wojciechowska to bardzo mila kobieta.
prawda, emocjonalnie podchodzi do zycia,
bardzo emocjonalnie,
i to pewnie jej "wada",
ale pomijajac ten emoojonalny stosunek zyciowy,
co to jej popularnosci pozytywnej nie robi,
jako czlowiek jest w porzadku.

mam nadzieje, ze da mi sie pani wojciechowska
na kawe zaprosic,
tematow do dyskusji nie zabraknie!

pozdrowienia forumo
    • calama Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 20.10.08, 17:16
      no ładnie!
      Byłes w Gorzowie i się z radną spotykałeś, a nie z nami!
      Podpadłeś!
      • andrzejusa Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 20.10.08, 17:41
        czesc calama,
        ja tam z wami zawsze sie moge spotkac:))))))
        kiedy tylko chcecie,
        ale ja bardzo zabiegany czlek jestem,
        i jak juz spotkanie , to sie musimy umowic.
        w pasji golonke zjadlem,
        okazalo sie , ze ze tym razem ja dodusili.

        jak tylko bede mial chwilke,
        zaraz daje znac!!!

        pozdrowienia

        ps.
        a tak ogolnie , to nic nie wiadomo,
        jutro bede wiedzial.

        a tak szczegolnie ,
        to mi sie internet zsiadl,
        i z jakiejs zapyzialej kawiarenki pisze,
        co to klawiatura bardzo wytarta,
        i musze kombinowac, co to teraz wdusic.

        szczegolnie serdeczne pozdrowienia
        dla Kozki!!!!!
        • calama Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 20.10.08, 17:55
          andrzejusa napisał:

          > czesc calama,
          > ja tam z wami zawsze sie moge spotkac:))))))
          > kiedy tylko chcecie,
          > ale ja bardzo zabiegany czlek jestem,
          > i jak juz spotkanie , to sie musimy umowic.
          się kiedyś umówimy i zrobimy spotkanie forumowe
          ale nie pięć najbliższych weekendów...
          jadę na podbój wielkiego miasta ;)


          > a tak ogolnie , to nic nie wiadomo,
          > jutro bede wiedzial.
          tak w temacie to jak będziesz wiedział to daj znać :)


          > szczegolnie serdeczne pozdrowienia
          > dla Kozki!!!!!
          dzięki!
          • e_werty Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 11:30
            "...jadę na podbój wielkiego miasta ;)..."

            ... które to miasto powinno "zawrzeć podwoje" przed podbojem?
        • pretty01 Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 22:18
          andrzejusa napisał:


          > okazalo sie , ze ze tym razem ja dodusili.
          Jeszcze raz, to my Cię dodusimy ;)
    • hiramski Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 20.10.08, 18:22
      Ja także poznałem ostatnio miłego starszego Pana. Wszyscy psy na nim wieszają, ale on twierdzi - i jego dobroduszny wyraz paszczy zdaje się to potwierdzać - że te wszystkie "lody" to się same kręcą, a on trwa na stołku, mimo braku kompetencji i w d...e ma to co inni powiedzą. Na imię mu Michał. Kieruje jakąś organizacją ślusarską chyba (coś z piłką w nazwie).
      Wielce Szanowny andrzejusa: nie szata zdobi człowieka ale obyczaje
      w obu wymienionych przez nas przypadkach nie mamy do czynienia ani z jednym ani z drugim.
      Smacznej kawy... ja nie piję - coś sobie sprowadzę
      • e_werty Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 11:34
        "...Ja także poznałem ostatnio miłego starszego Pana..."

        ... OOO!!! To Wojcziechowska zmieniła płeć? To dlatego Andrzejusa
        się z nim/nią dogadał!
    • Gość: Bernard No prosze, prosze... IP: *.dial.telus.net 21.10.08, 04:51
      Hey,
      Sie nie zgadzamy....a szanujemy...
      Kanada w Gorzowie powialo...???
      he he
      • budrys77 Re: No prosze, prosze... 21.10.08, 08:08
        Gość portalu: Bernard napisał(a):
        > Kanada w Gorzowie powialo...???

        Hmm, bardziej kanadyjskimi lodowcami:P
        • e_werty Re: No prosze, prosze... 22.10.08, 11:36
          "... Kanada w Gorzowie powialo..."

          ... z nutką beniowego czerwonego szamba...
    • zetkaf Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 10:12
      Wspolczuje, wspolczuje - bo o ile dobrze pamietam, to taka "duza"
      pani? Jesli tak - to nie tylko emocjonalne podejscie, to jeszcze
      niestety niski poziom kultury, nadmiernie wygorowane ego, i pare
      innych wad skrajnie daleko posunietych. Mialem porownanie, w tej
      samej sytuacji zachowanie paru osob - ona najbardziej krzyczala,
      najbardziej sprawiala wrazenie ze nie ma racji, i koniec koncow
      najbardziej zostala olana... a te jej pogrozki - krzyczec ze sie
      wezwie policje, to kazdy umie, ale jeszcze zeby umiec ja wezwac...
      to trzeba miec "jaja" i chociaz minimalna slusznosc, ze sie ma
      racje... a wystarczylo tak prosto sprawe zalatwic, zamiast
      halasowac...
    • redcloud Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 15:46
      andrzejusa napisał:

      > i nie "taki diabel straszny , jak go maluja".

      O matko! Nie byla umalowana?
      howgh
      • andrzejusa Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 19:09
        czesc moi drodzy!

        jednak nic tak dla kultury nie robi ,
        jak poznanie osobiste kogokolwiek.
        pani wojciechowska to naprawde mila kobieta,
        przez godzinke o tym i owym sobie porozmawialismy,
        i jak napisal Bernard,
        mimo roznicy zdan , rozstalismy sie w pelnej kulturze.

        no prawdziwa kanada!!!

        chcialbym jeszcze raz napisac o emocjonalnym podejsciu
        do zycia pani wojciechowskiej.
        to jest naprawde jej wada,
        ale przeciez jest kobieta ,
        a kobiety jak wiadomo bardziej kieruja sie emocjami
        niz mezczyzni.

        ten ladunek emocji jaki w zycie wklada pani wojciechowska
        jest jednak na prawde ogromny,
        i to jest przyczyna ze wiele osob postrzega pania wojciechowska
        wlasnie tak , jak ja postrzega,

        bo przeciez mozna wiele rzeczy zrobic
        i wiele slow powiedziec po prostu spokojniej.

        co by o pani wojciechowskiej ludzie sobie nie mysleli,
        to ostatni emocjonalny "wybryk" zdarzyl sie pani wojciechowskiej
        prawie 2 lata temu.

        czyli "tonuje" radna wojciechowska sile swoich wypowiedzi,
        i to jest bardzo pocieszajace dla wszystkich,
        i chyba przede wszystkim,
        dla pani wojciechowskiej.

        zaproszenie na kawe caly czas bedzie aktualne.

        ps.
        mial dziad "fachowiec" przyjsc internet przywracac,
        nawet nie zadzwonil:((((((((((
        no humor mi zrebal,
        i czasu przez dziamdziaka stracilem od licha!

        pozdrowienia
        • zetkaf Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 20:48
          > chcialbym jeszcze raz napisac o emocjonalnym podejsciu
          emocje to jedno, ale slownictwo, jakiego sie uzywa zeby je
          wyrazic... a traktowanie ludzi jak smieci, a siebie jako najwyzsza
          swietosc - to tez kultura? czy moze emocje? A moze mi powiecie, ze
          Hitler tez podchodzil emocjonalnie do Zydow?

          > ten ladunek emocji jaki w zycie wklada pani wojciechowska
          > jest jednak na prawde ogromny,
          Niech ona ten ladunek wsadzi w cos pozytecznego, a nie w
          zniechecanie do siebie ludzi...

          > bo przeciez mozna wiele rzeczy zrobic
          > i wiele slow powiedziec po prostu spokojniej.
          No tak, ale czemu nie powiedziec jak w "Psach" Pasikowskiego? Mocno
          emocjonalny film byl, ja nie wiem, czemu sie go cenzura czepia i
          puszczaja po 23-ej? Jeszcze teraz rozumiem, bo to kotlet odgrzewany,
          ale jak to byla nowosc?

          > co by o pani wojciechowskiej ludzie sobie nie mysleli,
          > to ostatni emocjonalny "wybryk" zdarzyl sie pani wojciechowskiej
          > prawie 2 lata temu.
          Hmmm.... zdaje mi sie, ze w tym roku ostro komentowalismy jakas
          jej "emocjonalna" wypowiedz... m.in. z dziennikarzami
          sie "emocjonalnie wyrazala"... a sloma, to nie z butow, a spomiedzy
          zebow wystawala ;)

        • zetkaf Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 20:51
          > jednak nic tak dla kultury nie robi ,
          > jak poznanie osobiste kogokolwiek.
          PS. skoro osobiste poznanie p. Wojciechowskiej tak "wnioslo na
          wyzyny" twoja kulture, to wole nie myslec, w jakim ty dolku pod tym
          wzgledem byles, jaki z ciebie byl "cham i prostak" ;)
        • pretty01 Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 21.10.08, 22:16
          andrzejusa napisał: > pani wojciechowska to naprawde mila kobieta

          Aaaaa! Obcy porwali Andrzejka, torturami wymusili hasło i piszą z jego kompa!!
          • Gość: guciu123 Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! IP: *.gorzow.mm.pl 21.10.08, 23:12
            zetkaf; strasznie jestes zgorzkniały.ja osobiscie znam p> Wojciechowską wiele lat.Nie widzimy się często,ale zawsze BEZINTERESOWNIE oferuje swoją pomoc.Może nie jest oazą spokoju,ale ma szacunek dla drugiego człowieka,a to nie jest dzisiaj tak powszechne.Poza tym można z nią zawsze porozmawiać jak z dobrym przyjacielem.Czasem takie kontakty znaczą wiele więcej niz wszystko inne.Człowiek sie liczy,a nie ploty i popierduchy z palca wyssane na czyjs temat.Mozna nie robic w życiu nic i nie popełniac błędów jak pewnie robisz ty.Póki co jesli mowa o p. Wojciechowskiej to pozdrawiam jak najbardziej serdecznie.
            • zetkaf Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 00:31
              > ma szacunek dla drugiego człowieka,
              No wlasnie tego szacunku nie zauwazylem. Powiedzialbym, ze wrecz na
              odwrot.

              > nie ploty i popierduchy z palca wyssane na czyjs temat
              Sorry, ale takie mam wrazenie po tym, co widzialem np. na pochodzie
              z okazji 750-lecia. I po tych cytatach na temat dziennikarzy -
              slowa, ktore ona sama powiedziala, a nie jakies oceny wystawiane
              przez kogos. To sa fakty, a nie ploty.

              > ic w życiu nic i nie popełniac błędów jak pewnie robisz ty.Póki
              Patrzcie, jaki madralinski. Nie poznal mnie w zaden sposob - a jak
              daleko posuniete wnioski wysuwa. Widzisz, a juz niektorzy na tym
              forum sie nauczyli, ze tez troche spolecznie w tym kraju zrobilem...

              • Gość: guciu123 Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! IP: *.gorzow.mm.pl 22.10.08, 22:34
                zetkaf; Daleko posunięte wnioski?! to są zaledwie maleńkie
                refleksje.A masz moze przykład jak P.Wojciechowska sponiewierała
                szarego obywatela/ NIE masz!Bo z ludżmi to akurat ona rozmawiać umie
                i idę o zakład w ciemno ,że jak będziesz miał kiedyś problem (czego
                ci oczywiście nie życzę) to ona zawsze dla ciebie znajdzie czas i w
                miarę możliwości pomorze bez względu na twoją oriętację
                polityczną..I TAK MA PRACOWAĆ RADNY
                • zetkaf Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 23:26
                  > zetkaf; Daleko posunięte wnioski?! to są zaledwie maleńkie
                  > refleksje.A masz moze przykład jak P.Wojciechowska sponiewierała
                  > szarego obywatela/ NIE masz!
                  No sponiewierac, to nie... jedynie probowala zastraszyc, wyzywac -
                  ale widziala, ze w tej walce stoje na wygranej pozycji, wiec sie
                  zamknela. Bo zakladam, ze ja tez jestem szarym obywatelem?
                  Tak dla pewnosci, zeby nie bylo potem wpadki, to sie upewnie -
                  mowimy o takiej "duzej" pani, odpowiedzialnej bodajze za edukacje?

                  > Bo z ludżmi to akurat ona rozmawiać
                  Moze ze znajomymi - z obcymi jej nie idzie...

            • e_werty Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 11:48
              "...porozmawiać jak z dobrym przyjacielem..."

              ... bo ze "złym przyjacielem" rozmawiać nie należy!

              P.S.
              Jak spiewa "Czewony Tulipan"

              "...kardynała Richelieu sekret wam dziś zdradzę - od przyjaciół Boże
              strzeż - z wrogami sobie poradzę..."
        • Gość: nicelus Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.08, 18:02
          andrzejusa napisał:

          > pani wojciechowska to naprawde mila kobieta, ...

          gdy kiedyś przekonywałem na forum, że pani wojciechowska to twój
          ideał kobiety, to nikt mi nie wierzył.

          > ... internet przywracac ...

          co to znaczy internet przywracać? czy to co takiego jak choroby
          odczyniać?

    • Gość: yyy Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! IP: *.gprs.plus.pl 22.10.08, 02:00
      ...pani Wojciechowska nie dała mi się poznać na prywatnej stopie.
      może na prywatnej jest przeuroczą osobą. pani Polak,której dłoń
      sciskałem niedawno, też wywarła na mnie wielce pozytywne wrażenie na
      nieformalnym spotkaniu. pani Wojciechowska, to dla mnie publiczne
      zero. no sorix Andrzejusa, ale wg mnie, osoba publiczna powinna
      posiąść sztukę ważenia słów... a ponad wszelką wątpliwość- mieć
      umiar w wywnętrzaniu emocji. pani Wojciechowska jest podręcznikowym
      przykładem osoby publicznej, której się wydaje, że jest pępkiem
      lubuskiego i może sobie pozwolić na każdy wyraz emocji, co już
      nieraz potwierdziła.
      • Gość: olka Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! IP: *.gorzow.mm.pl 22.10.08, 08:59
        Andrzejusa masz 100% rację,znam tę Panią kilka lat,pozdrawiam
        • andrzejusa Re: poznalem osobiscie radna wojciechowska! 22.10.08, 21:58
          czesc pretty,

          za co ty mnie poduszac chcesz a nawet udusic?

          nie mialem najmniejszego zamiaru piszac ten post,
          utwierdzac sie w przekonaniu,
          ze pani wojciechowska jast jednak osoba,
          niereformowalna , ze tak napisze.

          dajmy jej zyc jej zyciem,
          i moze my wlasnie nie podchodzmy do pani wojciechowskiej
          emocjonalnie!!!???

          pewnie zetkaf ze odpowiedzialnosc za slowo brac trzeba,
          i tu wlasnie nie wiem...

          brac pania wojciechowska z "calym inwentarzem",
          czy jednak wymagac od niej tego ,
          czego wymagamy od siebie?

          pozdrowienia
Pełna wersja