td-1
24.10.08, 21:56
W nowym utrzymywanym w wielkiej tajemnicy obowiązującym od grudnia
rozkładzie jazdy PKP 2008/2009 na Gorzowian znów czekają
niespodzianki. Niestety te in minus. Te ważniejsze to:
Gorzów straci popularne poranne bezpośrednie połączenie z
Warszawą/Lublinem aktualnie o 6.53 oraz prawdopodobnie powrotne z
Warszawy/Lublina o 22.42
Nie będzie także połączenia bezpośredniego z Warszawą o 14.47. W
zamian pociąg pojedzie o 13.44. Kto tak kończy pracę/szkołe aby
zdąrzyć?
I nawet zapowiadany z wielką pompą przez polityków pierwszy IC od
wielu lat „Stanisław Moniuszko” odstoi godzinkę w Krzyżu, a podróż
do stolicy zajmie ponad 8,5 h !!! Kto się spieszy niech przesiądzie
się w Krzyżu na pociąg Szczecin – Terespol będzie 2 h szybciej i
taniej.
Jak sądzę przeważyła tu ekonomia tyle, że kolejowa ekonomia. Tylko,
że podróżnego to nie obchodzi. On za wydane wcale nie małe pieniądze
chce możliwie najszybciej i w przyzwoitych warunkach /kiedy nasze
wagony doczekają się modernizacji przynajmniej na poziomie
szczecińskich/ dotrzeć do celu tym bardziej jeśli dla próby
pozostawił samochód w domu. Po takich przeżyciach pewnie nie prędko
powróci, a przecież kolej będzie istnieć nie tam gdzie są pojedynczy
pasażerowie a setki. Dlatego powinna nie tylko szanować ale wręcz
walczyć o każdego. To co najlepiej wychodzi PKP to „wygaszanie
popytu” poprzez beznadziejne godziny kursowania pociągów oraz
bezradne rozkładanie rąk. Przypomnę tylko, że tym sposobem próbowano
między innymi unieszkodliwić linie do: Międzyrzecza na szczęście
Urząd Marszałkowski kupił szynobusy, a teraz próbuje się postawić
kreskę na trasie do Myśliborza.
Oczywiście Zielona Góra zyska przynajmniej jedno bezpośrednie
połączenie z Warszawą i kilka z okolicznymi miejscowościami