thebird1
26.10.08, 17:53
Kompletny brak odpowiedzialności pozostałych przy zyciu.
Płyną grupą a w miejscach niebezpiecznych pozostawiają jednego
kajakarza samego.
Kajak przy leżacych w wodzie pniach zawsze "podwija' się pod drzewo
razem z kajakarzem.
Takie sytacje nalezy przewidzieć i uprzedzać zdarzenia ,nigdy
bokiem do pnia .
Ale to lata praktyki pływania po tej rzece.
Co innego pewien sukienkowy pływający po tej rzece, na dnim czuwał
Pan B.
To było dawno.