slawek_wieczorek
15.11.08, 17:19
W latach 80. chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 17. W mojej szkole historii
nauczał pozostający na permanentnym kacu funkcjonariusz PZPR Tadeusz
Jędrzejczak, późniejszy poseł SLD i obecny prezydent Gorzowa, który zasłynął
z tego, że przez 3 miesiące rządził miastem z celi szczecińskiego aresztu.
Głowiliśmy się, jak w dobie reglamentowanej gospodarki Jędrzejczak radzi sobie
z regularnym zakupem alkoholu, ale swoją dzielną postawą dowodził on
prawdziwości partyjnej propagandy, iż były to tylko przejściowe trudności.
Nie przypuszczaliśmy nawet, jak człowiek, który wówczas mógł z trudem liczyć
na stałe, ale stabilne 3 promile, teraz połasi się na ponad 50 procent. A taka
popularność, zahacza o niebezpieczną dawkę. Cóż, socjotechnika i medycyna
czynią cuda...
A może i przez takich przez całe dziesięciolecia żyliśmy za Żelazną Kurtyną,
bo w kraju nieustającego deficytu władza ludowa mogła snuć słuszne obawy, że
na pokładach samolotów będą opróżniać czarne skrzynki.