Agroturystyka w lubuskim ?

17.01.02, 21:06
Ostatnio byłam w sympatycznym gospodarstwie agroturystycznym, tyle, że w
zachodniopomorskim. Czy w naszym województwie są jakieś ciekawe gospodarstwa
agro? Chodzi o sprawdzone, znaczy dobra kuchnia, mili właściciele, zwierzaki
itp...
    • borys-krakow Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:09
      Babci na wsi nie masz? Albo wujka z kozami?
      • ula_ Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:13
        borys-krakow napisał(a):

        > Babci na wsi nie masz? Albo wujka z kozami?
        No nie mam :( Same miastowe jakieś, a jak już na wsi - to bez zwierzaków. A i
        odpoczynek pozostałby pod znakiem zapytania ;)

        • borys-krakow Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:17
          www.centrum-celina.zgora.pl/celina/turyst/
          To pewnie kryptoreklama, ale bezdochodowa.
          • ula_ Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:24
            Nooo, muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. O co nie zapytasz - Borys wie lub
            poradzi. Dzięki stokrotne, przejrzę szybciutko. Pytanko tylko: czy choć jedno
            osobiście oglądnięte?
            Pozdrówka.
            • borys-krakow Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:27
              ula_ napisał(a):

              > Pytanko tylko: czy choć jedno osobiście oglądnięte?
              Mam hmmm... znajomych w lesie na skraju wsi. Z pieskami i kurkami. I to mi
              wystarczy. Nie muszę oglądać, przynajmniej w lubuskiem.

              Właśnie, arwena: lubuskim czy lubuskiem?

              • ula_ Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:38
                borys-krakow napisał(a):

                > ula_ napisał(a):
                >
                > > Pytanko tylko: czy choć jedno osobiście oglądnięte?
                > Mam hmmm... znajomych w lesie na skraju wsi. Z pieskami i kurkami. I to mi
                > wystarczy. Nie muszę oglądać, przynajmniej w lubuskiem.
                >
                > Właśnie, arwena: lubuskim czy lubuskiem?

                Ależ to ludziska bez serca, każdy najdrobniejszy błąd wyłapią :(
                Chyba jednak lubuskiem.
                Nie zrobiłam kolejnego błędu?

                • borys-krakow Re: Agroturystyka w lubuskim ? 17.01.02, 21:42
                  ula_ napisał(a):

                  > Ależ to ludziska bez serca, każdy najdrobniejszy błąd wyłapią :(
                  Nie mam pojęcia cazy to błąd.
                  Dziwaczne mi się kiedyś wydawało to "lubuskiem", ale ktoś mi wyłożył, że tak ma
                  być.
                  Tyle że w określonych sytuacjach.
                  I nie wiem czy to ta sytuacja właśnie.
                  • ula_ Re: Agroturystyka w lubuskiem! Lubuskiem! 17.01.02, 21:50
                    borys-krakow napisał(a):
                    > Nie mam pojęcia cazy to błąd.
                    > Dziwaczne mi się kiedyś wydawało to "lubuskiem", ale ktoś mi wyłożył, że tak ma
                    > być.
                    > Tyle że w określonych sytuacjach.
                    > I nie wiem czy to ta sytuacja właśnie.
                    Qurcze, pójdę sprawdzić, ale, niestety, jest to chyba "ta" sytuacja właśnie.

                    • arwena Re: Agroturystyka w lubuskiem! Lubuskiem! 18.01.02, 07:30
                      w województwie lubuskim
                      w lubuskiem (takie ogolne okreslenie regionu) - bo jest lubuskie (nie jako
                      przymiotnik lecz rzeczownik)

                      podobnie w zakopanem;)
                      • klin! Nazwa regionu 18.01.02, 08:36
                        Z tym, że Lubuskie to nazwa własna (Arwena nie używa wielkich liter).
                        W Lubuskiem lub w województwie lubuskim.
                        • ula_ Re: Nazwa regionu 18.01.02, 08:43
                          klin! napisał(a):

                          > Z tym, że Lubuskie to nazwa własna (Arwena nie używa wielkich liter).
                          > W Lubuskiem lub w województwie lubuskim.

                          Ha!
                        • arwena Re: Nazwa regionu 19.01.02, 14:49
                          klin! napisał(a):
                          > Z tym, że Lubuskie to nazwa własna (Arwena nie używa wielkich liter).
                          powinnam zaczac? jakies to takie pospolite...

                          > W Lubuskiem lub w województwie lubuskim.
                          lub
                          ;)
                      • Gość: ula_ Re: Agroturystyka w lubuskiem! Lubuskiem! IP: *.teleton.pl 18.01.02, 08:36
                        arwena napisał(a):

                        > w województwie lubuskim
                        > w lubuskiem (takie ogolne okreslenie regionu) - bo jest lubuskie (nie jako
                        > przymiotnik lecz rzeczownik)
                        >
                        > podobnie w zakopanem;)
                        Na to właśnie liczyłam, że się pojawisz i sprostujesz :)
                        Pozdrówka serdeczne.
                        • kajzerka Powrót do natury, pseprasam: do agroturystyki 18.01.02, 09:22
                          • ula_ Re: Powrót do natury, pseprasam: do agroturystyki 18.01.02, 09:30
                            Sympatycznie, nie? O agroturystyce myślę, nie o naturze...
                            ;))


                          • kajzerka Re: Powrót do natury, pseprasam: do agroturystyki 18.01.02, 09:37
                            Nno, jak mawiał Dyzma.
                            A teraz odpowiadam sam sobie.
                            Bylem na Sylwestra a takim gospodarstwie, na wsi ale raczej bez dobytku. Facet nastawil sie na
                            pensjonat
                            To cale �agro� polega zdaje sie jedynie na tym że pomieszane sa dwa swiaty, zaciera sie granica
                            miedzy �sacrum� a �profanum�, przy czym w tym wypadku sacrum - to moj swiety spokój i komfort,
                            profanum - to zycie codzienne stalych domownikow obejscia.
                            Stwierdzam: przyponialy mi sie ciemne strony mieszkania na stancyi.
                            Panstwo owszem mili, ale w pewnym momencie wyszlo na jaw, ze przygotowuja sie do wspolnego
                            spedzenia z nami wieczoru sylwestrowego. pal licho, jesli tylko oni, to nawet byb wypadało ich
                            zaprosic. Tylko ze razem z nimi mialo byc jeszcze 8 osob - ich znajomkow. Pierwsza rysa na
                            wzajemnych stosunkach. Panstwo sobie poradzili. Zrobnili balange u siebie - nasz muzyczka
                            przeplatala sie wiec z 7 dziewczą z Albotrosa i tym podobnymi przebojami. Totalny zgiełk. Chcac
                            zajrzec do pokoju czy wc musialem mijac spoconych w tancu miejscowych, wybrylantowanych maczo
                            z ich wypomadowanymi boginiam.
                            Zresztą - moglby wiecej negatywow wyliczyc ale mi sie nie chce.
                            generalnbie jeden wniosek.
                            Wkraczanie w sfere prywatnosci obcy w gruncie rzeczy osób jest krepujace zarowno dla letnika (w tym
                            wypadku zimnika) jak i dla gospodarza (w tym wypadku ich to raczej waliło). Cała ta agroturystyka to
                            lipa, jesli placac nie tak male w koncu pieniadze musisz czekac z domownikami w kolejce do lazienki
                            ( a tak bylo). Jesli to pensjonat z pelna samodzielnoscia na wsi to tak.
                            W innym wypadku wole sheratony, radissony iinne takie
                            pozdrawiam :)

                            Ech.
                            • ula_ Re: Powrót do natury, pseprasam: do agroturystyki 18.01.02, 10:02
                              No to musiałeś źle trafić. Ja sobie wypad na łono natury chwalę. Pokoje duże i
                              czyste, łazienek szt. trzy i bez kolejek, stół bogato zastawiony, nie brakowało
                              ani picia, ani jedzenia, ani alkoholu :) Właściciel robił, co mógł, by nam ten
                              pobyt umilić. Znaczy lodowisko na jeziorze, konie i kuce, kulig, kominek,
                              herbatka z rumem i naprawdę wspaniała, luźna atmosfera. I mimo obcych gości w
                              ilości dwóch osobników + właściciel + gospodyni - naprawdę było miło. Jedyne,
                              czego mi zabrakło, to czasu, oczywiście. Mogę spokojnie polecać
                              zainteresowanym. A, i jeszcze, co też bardzo istotne, skóry nie zdzierają, ceny
                              umiarkowane.
                              Pozdrawiam.
      • Gość: Blic to jest straszne, że jestem dziiiikii IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 19:55
        borys-krakow napisał(a):

        > Babci na wsi nie masz? Albo wujka z kozami?

        Ty się dziwisz a w Hameryce dzieci oglądają krowy w zoo.

        pzdr
        Bx
        • pretty_ Re: to jest straszne, że jestem dziiiikii 20.01.02, 13:16
          Ula, wejdz do Onetu, a tam kliknij na turystykę. Pózniej na "agroturystykę'.
          Jeśli wpiszesz hasło "lubuskie", wysypią się adresy i oferty tajkich
          gospodarstw. Kiedyś to przeglądałam, bo marzył mi się romantyczny weekend nad
          jeziorem.
          Pozdrawiam.
          Pretty
Pełna wersja