amb1
27.11.08, 17:21
Pójdę, pewnie, że pójdę. Ciekaw jestem scenografii Nawrockiego.
Bo głębi myśli i odkrywczego spojrzenia na złożoność
naszej marnej egzystencji tu i teraz się nie spodziewam.
Niektórym się wydaje, że wystarczy postudiować
trochę język teatru, nauczyć się odczytywać jego kody
i już można sztuczkę napisać i u siebie wystawić.
A może teraz, w końcu, Pani Iwona ma coś odkrywczego,
coś od siebie do powiedzenia?