pyttacz
28.11.08, 09:07
Dwie noce pod rzad sni mi sie budzik.
Dzwoni, bo juz czas wstawac. Wylaczam go, potem jeszcze (jak zwykle)
chwile ogladam sufit i wstaje.
Tyle ze wstaje juz na jawie. Zaczynam sie ubierac, patrze na
zegarek, a tam zamiast szostej jest druga w nocy.
Wampiry i gestapowcy z siekierami nie robia na mnie wrazenia; snili
mi sie tyle razy, ze juz nie wzruszaja.
Ale to wstawanie z "budzikiem" chyba mnie zabije.
Albo przestane na budzik reagowac i rzuce prace.
Znacie kogos, zeby zamowil moje sny? Niech odejdzie budzik i wroca
wampiry.