aborys
30.10.03, 21:54
Stali kolesie pod warzywniakiem (sprzedającym browar do północy) i rymowali.
Jak w Harlemie.
Nawet lepiej, bo koleś był w Harlemie i mówił, że tam już nie rymują.
Wzruszyłem się, że mamy tak zdolną młodzież.
Coś tam mniemali, że są wyalienowani (nie używali takich słów oczywiście),
jak to raperzy.