j.c.maxwell
06.01.09, 12:57
Powstała (jako czwarta w Polsce) grupka tzw. Reformowanego Kościoła
Katolickiego (czyt. Kościoła Homo"katolickiego"). Oto garść informacji o tej
sekcie:
Źródło: apostolski.wordpress.org
O Kościele
Nasz Kościół to wspólnota chrześcijan, którzy pragną by Kościół stał się
miejscem dla wszystkich, zwłaszcza słabych, dyskryminowanych, poszukujących
oraz sceptycznych. Według ostatnich danych reformowanych katolików na świecie
jest 26 000.
Misją naszego Kościoła jest kontynuować dzieło Jezusa Chrystusa, które
otrzymali apostołowie. Chcemy działać dla zjednoczenia chrześcijan, a za razem
być znakiem sprzeciwu wobec zła i grzechu.
Do naszej wspólnoty zapraszamy wszystkich, którzy chcą poznawać Jezusa i żyć w
naśladowaniu Jego przykładu. Zapraszamy kobiety i mężczyzn, bez względu na
wiek, wykształcenie, zdolności, orientacje psychoseksualną, kolor skóry,
poglądy, stan zdrowia, czy stan społeczny- ZAPRASZAMY WSZYSTKICH.
Dlaczego jesteśmy otwarci?
“Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was
pokrzepię” (Mt 11,28 )
Bierzemy przykład z Jezusa, który zawsze indywidualnie patrzył na człowieka i
kochał. On nie przyszedł by potępić, ale by zbawić i dać nadzieję. Do Jezusa
przychodzili wszyscy, a zwłaszcza ci, którzy mogli być uważani za gorszych -
On sam ich zapraszał do siebie. Dlatego zapraszamy wszystkich i pozdrawiamy
ich słowami: POKÓJ WAM!
Nasza wspólnota należy do światowej rodziny Reformowanego Kościoła
Katolickiego który jest wspólnotą autonomicznych wspólnot nawiązujących do
tradycji katolickiej i anglikańskiej. Naszą wiarę i praktykę opieramy na
Piśmie Świętym, które jest naszym najwyższym autorytetem. W wyznawanej wierze
uznajemy postanowienia dogmatyczne soborów ekumenicznych. Korzystamy również z
mądrości Ojców Kościoła, oraz tradycji anglikańskiej i starokatolickiej. Aby
być z nami nie trzeba myśleć tak samo jak my, wyznajemy zasadę: W rzeczach
podstawowych jedność, w rzeczach drugorzędnych - różnorodność.
Nabożeństwa liturgiczne naszego Kościoła są próbą pojednania tego, co stare i
nowe poprzez zjednoczenie trzech doświadczeń wiary - katolickiego,
charyzmatycznego i ewangelickiego. Dlatego, choć Wspólnota przyjmuje kalendarz
liturgiczny oraz rozmaite mszały, czy lekcjonarze oraz akceptuje rolę znaków
modlitewnych, takich jak procesje, kadzidło itd., to jednocześnie stara się
nieustannie otwierać na żywe doświadczenie Ducha Świętego, które nie może być
przysłaniane przez skostniałe formy.
W liturgii Reformowany Kościół Katolicki w Polsce stosuje zazwyczaj liturgię
wzorowaną na Liturgii Anglikańskiej. W poszczególnych wspólnotach może być
stosowana liturgia innych tradycji historycznego chrześcijaństwa.
Brat Paweł, lider wspólnoty we Wrocławiu o RKK:
Reformowany Kościół Katolicki powstał w 2000 roku w Stanach Zjednoczonych,
początkowo jako nieformalna dysydencka grupa w łonie Kościoła rzymskiego.
Grupa ta postanowiła jednak oficjalnie pójść własną drogą w linii kościołów
starokatolickich, które między innymi nie uznają nieomylności urzędu papieskiego.
Zasadniczym powodem, dla którego powstał RKK było spostrzeżenie, że mimo wielu
zmian jakie dokonały się w Kościele, wciąż działają w nim mechanizmy
dyskryminujące pewne kategorie ludzi. Niezgoda na dyskryminację z
jakiegokolwiek powodu spowodowała wyodrębnienie się RKK z łona Kościoła
rzymskiego. Jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że nie godzi się np.
dyskryminować ludzi ze względu na pochodzenie etniczne, kulturowe czy
religijne, jednak wciąż istnieją grupy chrześcijan, które ze względów na różne
komplikacje życiowe mają gorszy status w kościele. Takimi osobami są np.
ludzie po rozwodach, którzy weszli w nowe małżeństwa. Obostrzenia jakie
nakłada się na ich życie są praktycznie nie do spełnienia.
Podobnym polem wykluczenia są ludzie o niestandardowej seksualności. Poziom
nieakceptacji np. osób homoseksualnych jest w wielu kościołach bardzo wysoki.
Psychiatria już dawno uporała się z negatywną oceną takiej konstrukcji
psychicznej ludzi, ale sporo Kościołów, mimo powoływania się na natchnienie
Ducha Świętego, wciąż nie może przetrzeć oczu i odrzucić tej dyskryminacji.
Wątpię aby powodem tego była opinia Ducha Świętego.
No i jest w końcu jeszcze jedna, znacznie potężniejsza grupa chrześcijan,
która z pokorą przyjmuje swój upośledzony status w większości kościołów. Są
nią kobiety. Wbrew wczesnym wizjom kościoła wyrażanym przez św. Pawła kobietom
odebrano ich równy status spychając je na margines życia domowego i zakonnego.
Kobiety znalazły swoje pola w działalności dobroczynnej czy katechetycznej,
jednak oddzielono je od urzędu nauczycielskiego. Tylko nieliczne kobiety w
historii Kościoła znajdowały powszechny posłuch i miały nawet wpływ na
papieży. Nie sądzę aby tak było dlatego, że są gorsze, że intelekt kobiecy nie
jest w stanie pojąć niuansów teologicznych, że kobiety w końcu nie są w stanie
kierować kościołem. Prawdziwe powody to klasyczne uprzedzenia seksistowskie z
którym chrześcijaństwo nie potrafiło się uporać przez całe wieki.
Ideą główną RKK jest dotarcie do wszystkich, niezależnie od tego w jakim
stanie akurat się znajdują, gdzie ich życie rzuciło. Jezus jest dla każdego, a
nie dla wybranych, nie dla wystarczająco czystych. Nie jesteśmy też kościołem
zamkniętym na chrześcijan spoza nas. Wszyscy chrześcijanie są wśród nas mile
widziani. Akceptujemy różnice, jakie występują miedzy różnymi kościołami i
uważamy, że nie są one wystarczająca przeszkodą do tego, abyśmy nie mogli
współpracować czy wspólnie celebrować sakramentów. Po drugie chcemy wyjść
szczególnie do tych grup społecznych, które faktycznie zostały odrzucone przez
wielkie kościoły. Uważamy, że mają takie samo prawo mieć przystęp do Tego,
który sam siebie za nich ofiarował. Dyskryminacja i brak akceptacji dla
ludzkiej natury nie są dla nas wyznacznikiem chrześcijaństwa.
Jesteśmy klasycznym przykładem niezależnego kościoła katolickiego. W Polsce
słowo katolicki domyślnie zarezerwowane jest dla kościoła rzymskiego, jednak
jest to przypisanie błędne. Tak samo katolickie są bowiem również kościoły
prawosławne, anglikańskie oraz tzw. kościoły starokatolickie. Ten ruch
narodził się miedzy innymi na uniwersytecie wrocławskim w XIX wieku w wyniku
przyjęcia na Soborze Watykańskim I dogmatu o nieomylności papieskiej. Wiele
wspólnot kościelnych i teologów nie zgodziło się wtedy z taką decyzją. Ojcowie
starokatoliccy w reakcji postanowili wręcz zawęzić dogmatykę chrześcijańską do
stanu sprzed rozpadu chrześcijaństwa na wschodnie i zachodnie. Przedrostek
staro- w tym przypadku nie oznacza więc jakiegoś zacofania. Większość tych
kościołów jest dość progresywna.
W naszym przypadku cechą charakterystyczną są dwa rozwiązania. Po pierwsze
zakaz dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, po drugie zakaz pobierania
jakichkolwiek opłat za sprawowanie sakramentów. Każdy członek naszego kleru,
włączając w to biskupów i naszego prymasa, ma obowiązek utrzymywać się sam i
nie obciążać swoimi potrzebami parafialnej kasy. Mówiąc inaczej, nasz kościół
w całości idzie śladem ruchu księży-robotników. Wierząc w równość mężczyzn i
kobiet wobec Boga dopuszczamy również kobiety do święceń kapłańskich, w tym i
biskupich. Nie uważamy również, jak to było przez wieki, że kapłaństwo i
małżeństwo wzajemnie się wykluczają. Celibat jest jednym z możliwych sposobów
życia, ale pozostawiamy ten wybór każdemu z osobna.
Wierzymy też podobnie jak Kościół Rzymski w siedem sakramentów, ale robimy tu
pewne wyróżnienie, wierzymy w dwa sakramenty Chrystusowe - Chrzest i
Eucharystię - oraz pięć sakramentów apostolskich - bierzmowanie, święcenia,
spowiedź, namaszczenie chorych i małżeństwo.
W Polsce zaczęliśmy działać niezależnie z podobnych pobudek. Pierwsza była
wspólnota poznańska, którą kierował Tomasz Puchalski. Gdy powstała
mini-wspó