andrzejusa 09.01.09, 22:44 jest a naszym forum ktos, kto jest mi to w stanie wytlumaczyc??? bo nijak tej formuly zrozumiec nie potrafie:(((( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zetkaf Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 09.01.09, 22:58 > bo nijak tej formuly zrozumiec nie potrafie:(((( I dobrze... pozostaje miec nadzieje, ze nie bedziesz na tyle durny zeby potepiac cos, czego nie rozumiesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 dzieci obcując ze soba poznają swe intymne części 09.01.09, 23:09 Dzieci obcując ze sobą poznają swe intymne części ciała .Znaczy święci pewnie też coś w tym stylu. Odpowiedź zetkafa daje do myślenia bo pisze on do ciebie " nie będziesz na tyle durny żeby potępiać coś , czego nie rozumiesz" Znaczy on potwierdza ,że tam jest między nimi jakieś macanko - rozumiem ,że szlachetne ale jednocześnie daje do zrozumienia ,że powody tego są niezwykle istotne i niewtajemniczeni nie powinni tego poępiać. to ja tego nie potępiam chociaż też nie rozumię Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: dzieci obcując ze soba poznają swe intymne cz 10.01.09, 00:02 > Odpowiedź zetkafa daje do myślenia bo pisze on do ciebie " nie > będziesz na tyle durny żeby potępiać coś , czego nie rozumiesz" > Znaczy on potwierdza ,że tam jest między nimi jakieś macanko - idz do psychiatry, erotomanie... albo sie pomacaj, moze sie zaspokoisz i ci przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: dzieci obcując ze soba poznają swe intymne cz 10.01.09, 01:24 "...też nie rozumię..." ... to idź do szkoły... to zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 09.01.09, 23:12 mniemam zetkaf, ze ty swietych obcowanie w malym paluszku masz! ja niczego(tego) nie potepiam zetkaf! ja po prostu pytam:((( ze nie rozumiem , juz napisalem, ale , napisalem tez, kto z forumo moze mi to wytlumaczyc. ciezko ci sie czyta zetkaf? czy ciezko rozumie? wiesz,(a miedzy wierszami czytam ze wiesz), to mi to wytlumacz! ewentualnie podyskutujemy dalej, albo mnie duch tego rozjasni! daj spokoj zetkaf, do tej pory byles bezzacieciowokatolicki, i takim pozostan, nawet dla swojego wlasnego zdrowia psychicznego. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Ta kwestia jest banalnie prosta IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.09, 23:35 Generalnie tłumacząc „wspólnota świętych” (świętych obcowanie, communio sanctorum) oznacza ponadnaturalne zjednoczenie Kościoła na ziemi, w czyśćcu i w niebie. Te oblicza Kościoła uobecniają Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa. Głową tego Kościoła jest sam Chrystus. Odzwierciedleniem zespalającym jedność jest wzajemna miłość. Pomocy potrzebuje zawsze walczący (prześladowany) Kościół pielgrzymujący na ziemi, i Kościół zadośćcierpiący w czyścu. Communio sanctorum zobowiązuje do wzajemnej miłości żywych w stosunku do zmarłych. Miłość ta wyraża się w świadczeniu pomocy ze strony zbawionych w niebie i zobowiązuje do wstawiennictwa za żywych „wspólnoty świętych”. Obejmuje ona zatem Kościół w wymiarze ziemskim i niebieskim. Szeroko pojęta „wspólnota świętych” odzwierciedla prawdę, że Kościół jest ze swej natury „święty” oraz jest „Kościołem świętych” (H. de Lubac). Kościół pragnie podkreślić, iż Bóg objawił wszystko, co człowiekowi jest konieczne do zbawienia. I to pielęgnuje, przechowuje jako swój depozyt wiary. __________________________ Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: Ta kwestia jest banalnie prosta 10.01.09, 00:00 czesc bolo, nawet jak bys mi napisal , ze rozumiesz to co przytoczyles , tobym ci i tak nie uwierzyl. ale przeciez mozna prosciej i latwiej: NIE MA ZADNYCH SWIETYCH I MATKI BOSKIEJ! bo poczytaj sobie coo tez pismo o tym sadzi: "jeden jest Bog, jeden tez posrednik miedzy Bogiem a ludzmi, czlowiek chrystus jezus(1Tm.2.5). i nie ma w zadnym innym zbawienia, gdyz nie dano ludziom pod niebem zadnego innego imienia, w ktorym moglibyscie byc zbawieni. (Dz 4,12) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ta kwestia jest banalnie prosta 10.01.09, 00:09 > Szeroko pojęta „wspólnota świętych” odzwierciedla prawdę, że Kośció > ł > jest ze swej natury „święty” oraz jest „Kościołem świętych > 221; i ksieza pedofile tez sa swieci??? Moze, jak cos tlumaczysz, sprobuj unikac slowa Kosciol, bo sa oni rownie swieci, jak ten heretyk Galileusz, co go Kosciol spalil... a moze nawet mniej swiety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf tyle że nie ma czyścca IP: *.gorzow.mm.pl 11.01.09, 19:14 Wszystko pięknie, ładnie tylko, że w Biblii nie ma wzmianki o czyśccu. Poza tym sama idea czyścca stoi w sprzeczności do ofiary Jezusa na krzyżu. tyle w skrócie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 21:00 Gość portalu: graf napisał(a): > Wszystko pięknie, ładnie tylko, że w Biblii nie ma wzmianki o > czyśccu. Druga Ksiega Machabejska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.gorzow.mm.pl 11.01.09, 22:14 Machabejska jest apokryfem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 08:25 Gość portalu: graf napisał(a): > Machabejska jest apokryfem. Jestes lutrem i kacerzem. 2 Mch (i wszystkie deuterokanoniczne) od synodu trullianskiego sa uznawane za kanoniczne. 1300 lat. Uznaja je nawet prawoslawni, tylko lutry sie zaparly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: tyle że nie ma czyścca IP: 139.142.51.* 12.01.09, 09:12 Hy login, Ciezko tlumaczysz... Czy znaczyc ma ze 1300 lat temu ktos cos powiedzial i slowo "czysccem" sie stalo? Sprobuj lepiej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 09:23 > Czy znaczyc ma ze 1300 lat temu ktos cos powiedzial i > slowo "czysccem" sie stalo? A myslisz, ze poczatkowo z DWOJCA, a pozniej z trojca przenajswietsza jak bylo? Nie bylo, a potem slowo trojca sie stalo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:34 Gość portalu: Bernard napisał(a): > Hy login, > Ciezko tlumaczysz... Ciezko kapujesz. 1300 lat ustalono kanon Swietych Ksiag chrzescijanstwa w ktorym znalazla sie 2Mch, druga ksiega machabejska. 2Mch 12,45 mowi o ofiarach przeblagalnych ("„Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu”) co sugeruje mozliwosc wplywania zyjacych na zbawienie zmarlego, czyli istnienie czyscia. Koliduje to z fundamentami protestantyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: tyle że nie ma czyścca IP: 139.142.51.* 12.01.09, 09:43 Hey login, Mysle ze Bog jest za madry by takie "luki" pozostawiac... Zbyt wiele okazji do "korupcji"... Zyjacy wplyw na sprawy boskie...? To mi pisem pachnie... Im sie wydaje ze "wpolywy" maja...he he he Wymysl cos innego... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:53 Wolnoc Tomku... Jak tam z Twoim katolicyzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: tyle że nie ma czyścca IP: 139.142.51.* 12.01.09, 17:10 Hey login, Moj Katolicyzm? Nigdy lepiej nie bylo... :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 10:04 "...mozliwosc wplywania zyjacych na zbawienie zmarlego, czyli istnienie czyscia." ... wniosek nieuzasadniony - "klient" mógł być w piekle a nie w czyśccu - która to "instytucja" powoduje niepotrzebe watpliwości i zamieszanie - no bo niby jakie kryteria przyjęcia do "czyśćca"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:40 e_werty napisał: > jakie kryteria przyjęcia do "czyśćca"? Jesli Bog Ci wybaczyl, ale nie jestes jeszcze gotow do zycia wiecznego we wspolnocie z Bogiem. Skoro istnieja teorie, ze pieklo jest puste, moze byc i tak, ze czysciec proznuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 11:54 > Jesli Bog Ci wybaczyl, ale nie jestes jeszcze gotow do zycia > wiecznego we wspolnocie z Bogiem. A mnie sie zdawalo, ze jak sie bylo dobrym, to Bog przebacza drobne grzeszki i sie idzie do nieba. Byles zly - pieklo. A jak tak srednio - to musisz w czysccu odpokutowac, zeby sie "wybielic". Ale nie bylo podane, gdzie jest granica dobry/sredni/zly. Btw, co niby mialoby znaczyc "nie jestes gotow do zycia wiecznego we wspolnocie z Bogiem"? Kolejna pusta formulka, jak swietych obcowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
klasa.robotnicza Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 10:41 e_werty napisał: > "...mozliwosc wplywania zyjacych na zbawienie zmarlego, czyli > istnienie czyscia." > > ... wniosek nieuzasadniony - "klient" mógł być w piekle a nie w > czyśccu - która to "instytucja" powoduje niepotrzebe watpliwości i > zamieszanie - no bo niby jakie kryteria przyjęcia do "czyśćca"? > > Musisz być złym katolikiem. Jak jesteś złym niekatolikiem to pójdziesz do piekła ale jak jesteś złym katolikiem, to w piekle cię nie przyjmą ze względu na katolickie powinowactwo, w niebie też cię nie przyją bo byłes zły. zostaje czyściec. Jesli jednak nie ma czyścca a jesteś złym katolikiem, to po śmierci powołaj się na wersety z cytowanej 2 Machabejskiej. Będą ci musieli zrobić ten czyściec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:56 klasa.robotnicza napisał: > Musisz być złym katolikiem. Jak jesteś złym niekatolikiem to > pójdziesz do piekła Jak sie jest marksista, to sie nie robi wykladow z teologii. Jak sie jest teologiem, nie glosi zasad materializmu dialektycznego. Najlepiej maja matoly, ktore nic o niczym nie wiedza, nie maja zadnych pogladow ani zasad. Moga wtedy opowiadac niestworzone bzdury na kazdy temat i sa chronieni przez zolte papiery i wlasna ignorancje do ktorej maja siwte prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Podstawa WIARY jest brak wiedzy... IP: 139.142.51.* 12.01.09, 17:23 Hey login, My WIERZYMY mimo iz nie wiemy... Gdybysmy WIEDZIELI to nie musielibysmy wierzyc... Proste? Wszystko by bylo "czarno na bialym" z zalacznikami i dowodami rzeczowymi... A nie jest... Wiara nie wymaga dowodow. Albo sie wierzy albo nie... Konsekfencja Wiary jest zaufanie do Boga. On jest Szef i on wie - i bardzo dobrze... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Podstawa WIARY jest brak wiedzy... 13.01.09, 00:03 > Gdybysmy WIEDZIELI to nie musielibysmy wierzyc... Owszem, zawsze uwazam, ze jak ktos udowodni, ze Bog jest/go nie ma, to przestanie byc to wiara, to juz bedzie nauka, ale... > My WIERZYMY mimo iz nie wiemy... Wy wierzycie BO NIE WIECIE... nie wiecie, jak was Kosciol oklamuje, ile z tego w co wierzycie to wytwor ksiag natchnionych przez Boga, a ile - wymysl urzednikow i politykow koscielnych. Tak, politykow i urzednikow, bo z prawdziwym nawracaniem wielu z nich nie ma zadnego zwiazku, a wielu z nich to zwykli urzednicy, jak w urzedach, lub politycy, ktorzy sobie tworza nowe prawa, zaleznie jak kto lobbowal, a nie jak Bog nakazal... Gdyby w kosciele byli tylko kaplani, moze tylu ludzi by go teraz nie atakowalo? > Konsekfencja Wiary jest zaufanie do Boga. > On jest Szef i on wie - i bardzo dobrze... Ciezko jest wierzyc szefowi, co do ktorego nie jestesmy pewni czy istnieje, gdy co drugie slowo przekazywane przez jego poplecznikow wzbudza watpliwosci... gdy nie ufamy jego podwladnym, przestajemy tez wierzyc w ich piekne zapewnienia o istnieniu ich "przelozonego"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Podstawa WIARY jest brak wiedzy... IP: 139.142.51.* 13.01.09, 00:16 Hey zetkaf, Liczy sie wiara w Boga... Cala reszta jest pochodna...lacznie z "wiara w Kosciol Powszechny"... Nie ma Boga - nie ma Wiary ...Prosta zasada. Kosciol jest droga do Boga...Jesli ta droga ma dziury to nalezy ja zalatac... Droga, sama w sobie, celem nie jest... Wielu chcialoby by ludzie myslkeli inaczej... Ksieza niezaleznie od rangi to SLUZBA i Boga i Kosciola... Niektorym sie wydaje ze jest inaczej... Nie chca pamietaz ze maja sluzyc!!! To tak jakby oddzwiernemu odbilo i twierdzil ze on decyduje kto w domu mieszka... Bog wie. Jego isytnienie nie wymaga dowodow, choc nasza dyskusja moze tez byc tego dowodem... :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Podstawa WIARY jest brak wiedzy... 13.01.09, 01:04 > Liczy sie wiara w Boga... Cala reszta jest pochodna...lacznie > z "wiara w Kosciol Powszechny"... A benzyna jest pochodna ropy naftowej... ciekawe, ilu ludzi kupuje prawdziwa, nieprzetworzona rope naftowa (to zdaje sie, jeszcze wiekszy syf niz diesel?)? > Nie ma Boga - nie ma Wiary ... Jest jeszcze wiara w Kosciol, jakze odmienna... albo wiara w Globalne Ocieplenie, bo nauka to ciezko nazwac ;) PS. W buddyzm tez sie wierzy, a boga nie ma... > Kosciol jest droga do Boga... Droga na wschod czesto okazuje sie droga na zachod... i obawiam sie, ze Kosciol i Bog stoja na tej samej prostej - ale kosciol poszedl w druga strone skali ;) > Jesli ta droga ma dziury to nalezy ja > zalatac... Gorzej, jak ktos zamiast latac, uparcie wmawia ci ze ich nie ma. I po bagnach da sie bezpieczenie lazic - ale pod warunkiem,ze zrozumeisz, ze to bagno, i nikt cie nie bedzie przekonywal, ze poruszasz sie po pieknych asfalcie jak na niemieckiej auostradzie ;) > Droga, sama w sobie, celem nie jest... Gorzej, jak ktos nia w przeciwnym kierunku niz cel podaza... > Ksieza niezaleznie od rangi to SLUZBA i Boga i Kosciola... W ZALOZENIACH. W praktyce - niestety, malo ktory z nich sluzy obydwu tym celom. Bo ciezko, zeby potrawa byla rownoczesnie slodka i slona... > Niektorym sie wydaje ze jest inaczej... > Nie chca pamietaz ze maja sluzyc!!! A juz myslalem, ze te zdania to o mnie ;) > Bog wie. Jego isytnienie nie wymaga dowodow, choc nasza dyskusja > moze tez byc tego dowodem... Nie twierdze, ze wymaga dowodow. Ale chce, zeby to byla wiara w Boga, a nie w Kosciol ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Podstawa WIARY jest brak wiedzy... IP: 139.142.51.* 13.01.09, 01:56 Hey zetkaf, Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
klasa.robotnicza Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 10:30 Gość portalu: login_t napisał(a): > Gość portalu: Bernard napisał(a): > > > Hy login, > > Ciezko tlumaczysz... > > Ciezko kapujesz. > 1300 lat ustalono kanon Swietych Ksiag chrzescijanstwa w ktorym > znalazla sie 2Mch, druga ksiega machabejska. > > 2Mch 12,45 mowi o ofiarach przeblagalnych ("„Dlatego właśnie > sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali > uwolnieni od grzechu”) co sugeruje mozliwosc wplywania zyjacych na > zbawienie zmarlego, czyli istnienie czyscia. > > Koliduje to z fundamentami protestantyzmu. Towarzyszu, podaj lepiej link do wersetu w którym występuje słowo "czyściec", bo ten werset różne rzeczy może sugerować ale nie istnienie katolickiego czyścca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:51 klasa.robotnicza napisał: > Towarzyszu, podaj lepiej link do wersetu w którym występuje > słowo "czyściec", Nie znalazlem takze linka do slowa "spowiedz", "kapelan" czy "Internet". > ten werset różne rzeczy może sugerować ale nie > istnienie katolickiego czyścca. Skoro zostali zabici - gdyby nie bylo "stanu trzeciego" ich dusze powinny trafic do raju lub piekla. A ze moga zostac uwolnieni od grzechu - czekaja na interwencje zyjacych. Po polsku to się nazywa czysciec, miejsce oczyszczania dusz. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 11:57 > Nie znalazlem takze linka do slowa "spowiedz", "kapelan" > czy "Internet". spowiedz - wyraznie ustanowiona Jezusa, slowami: Komu odpuscicie, bedzie mu przebaczone. Kapelan, ksiadz - stanowiska ustanowione przez ludzi, a nie przez Boga, jeszcze po smierci Jezusa nie bylo rozdzialu na ksiezy i wiernych, kazdy wierny mogl udzielac sakramentow, itp. Internet: pl.wikipedia.org/wiki/Internet > Skoro zostali zabici - gdyby nie bylo "stanu trzeciego" ich dusze > powinny trafic do raju lub piekla. A ze moga zostac uwolnieni od > grzechu - czekaja na interwencje zyjacych. > Po polsku to się nazywa czysciec, miejsce oczyszczania dusz. No i dalej jakies szumne teksty, ktore nic nie wnosza. A jak maja interweniowac zyjacy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard A co na to Bog ...? IP: 139.142.51.* 12.01.09, 17:46 Hey login, Przez wieki "ludzka reka" prowadzona "ludzkim umyslem" dokonywala i dokonuje zmian , poprawek i interpretacji... Podkreslam slowo "ludzka"... Jesli zalozymy (a musimy) ze ludzie nigdy sie nie zmieniaja to mozna przypuscic iz wszelkie zmiany dokonywane byly w "okreslonym celu"... Motywacji dokonywania tych zmian oczywiscie nie znamy lecz mozemy zalozyc iz "ludzkim" celom mialy sluzyc.. Jakim ? Nie wiem. Nie wiem kto byl wowczas u wladzy ( moze ichni pis) i jakie koalicje tworzono.. Co w polityke uwiklany owczesny Kosciol musial zrobic by jakies tam cele osiagnac??? Patrzac na dzisiejsz widac ze potrafi byc "elastyczny"... Login, to wszystko ludzka - niedoskonala ( mozna by powiedziec glupia) dzialalnosc... Na poczatku byl Bog. I bylo fajnie. I proste i oczywiste. Pozniej Bog stworzyl czlowieka ... I sie zaczelo... Bog Syna poslal na ziemie by "porzadek" moralny zaprowadzic za grzechy ludzkie umierajac... Pomoglo? Absolutnie nie... Chrzescijanie (wyznawcy Chrystusa) kopia sie pomiedzy soba z rowna pasja jak z nie-chrzescijanami... Nie wiem jak z czysccem ale do raju to nie bedzie wielkiej bramy z Piotrem witajacym przybyszow a dwadziescia malych furtek wpuszczajacych w "zaleznosci od przynaleznosci"...Protestanci ta furtka, Katolicy ta, inni innymi... Musi tak byc bowiek kazde z tych wyznan GWARANTUJE zbawienie swoim wiernym... Wszyscy pojda do nieba i.....od nowa polska ludowa... :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf jak ten czyściec ma się do ofiary Jezusa na krzyżu IP: *.gorzow.mm.pl 12.01.09, 23:36 Gość portalu: login_t napisał(a): > Skoro zostali zabici - gdyby nie bylo "stanu trzeciego" ich dusze > powinny trafic do raju lub piekla. A ze moga zostac uwolnieni od > grzechu - czekaja na interwencje zyjacych. > Po polsku to się nazywa czysciec, miejsce oczyszczania dusz. Niestety gryzie się to z ofiarą Jezusa na Krzyżu, co jest istotą chrześcijaństwa. Nie wiem co to za strona ale mi pasuje: www.czytelnia.jezus.pl/autorzy/darby/czego_uczy_biblia.html Biblia uczy mnie, że Jezus zmarł za nasze grzechy według Pism(26), objawiwszy się jeden raz u schyłku wieków, przez ofiarowanie samego Siebie(27), że On nasze grzechy Sam na ciele swoim poniósł na krzyż, cierpiąc za grzechy, Sprawiedliwy za niesprawiedliwych, że On może przyprowadzić nas do Boga(28) i że On Jest naszą sprawiedliwością przed Bogiem(29). (26) 1 Korynt 15:3. (27) Hebraj.9:26. (28) 1Piotr 2:24; 3:18. (29) 1Korynt 1:30; Hebraj. 9:24. Biblia uczy mnie, że Błogosławiony Pan Jezus Chrystus, siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie(50) i że On jest ubłaganiem za grzechy nasze, lecz nie tylko nasze, lecz i za grzechy całego świata, zatem dokonał On wiecznego odkupienia(51), jeden raz na zawsze, ofiarując samego Siebie za wszystkie grzechy, usunął grzechy wszystkich, którzy wierzą(52), bo przez wiarę w Niego, ich sumienie jest oczyszczone(53) i Bóg nie wspomni ich grzechów i nieprawości nigdy więcej(54), będąc powołanymi przez Boga, otrzymują obiecane wieczne dziedzictwo(55), będąc doskonałymi na wieki mamy więc, przez krew Pana Jezusa Chrystusa ufność aby wejść do świątyni drogą nową i żywą, która została dla nas otwarta przez Niego(56). (50) 2 Korynt. 5:14; 1Tymot 2:6; 1Jana 2:2. (51) Hebraj. 9:12. (52) Hebraj. 1:3; 9:22; 10:2 (53) Hebraj. 9:14; 10:2. (54) Hebraj. 10:17. (55) Hebraj. 9:15. (56) Hebraj. 10:14,19,20. Biblia uczy mnie, że Bóg tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy kto w Niego wierzy miał życie wieczne(61), że Święty i Sprawiedliwy Bóg umiłowawszy - Umiłował nas do końca, że Syn Człowieczy musiał być zawieszony na drzewie krzyża(62), poniósł na ciele swoim nasze grzechy(63), został uczyniony grzechem za nas abyśmy my byli w Nim sprawiedliwością Bożą(64). (61) Ew. Jana 3:16. (62) Ew. Jana 3:14,15. (63) 1Piotr 1:24. (64) 2Korynt 5:21. Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: jak ten czyściec ma się do ofiary Jezusa na k 12.01.09, 23:49 "...Bóg tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy kto w Niego wierzy miał życie wieczne..." .. tylko po co? takie szopki robić? Jeżeli sam stworzył ten bałagan to po cholere poswięcal swojego syna? Za duzo w tej historii krwi, zbrodni i okrucieństwa. Wszechmocny musiał buć okrutny aby ukryć swoje błędy? Stworzył wadliwie działającego czlowieka i potem tegoż "ludzia" ukarał... a inny musial być powieszony... i to na próżno - zbawienia jak nie było tak nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żanna dyskusja jest wyborna! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 19:43 e_werty napisał: ".. tylko po co? takie szopki robić? > Stworzył wadliwie działającego czlowieka..." Twój racjonalizm przywraca wiarę w człowieka ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Jest i dobry Katolik na forum...:):):) IP: 139.142.51.* 13.01.09, 00:31 Hey graf, Rozumiem... :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: Jest i dobry Katolik na forum...:):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 07:53 Graf? Moze dobry chrzescijanin, Katolik raczej zaden... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Jest i dobry Katolik na forum...:):):) IP: 139.142.51.* 13.01.09, 16:47 Hey login, Czy mozna byc zlym Katolikiem bedac dobrym Chrzescianinem??? :) PS. Jezus sie za glowe lapie i mowi: "Co za pacany"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: jak ten czyściec ma się do ofiary Jezusa na k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 07:51 Gość portalu: graf napisał(a): > Rozumiesz? Rozumiem, ze zasypanie mnogoscia odnosnikow do Pisma mialo mnie przekonac, ze 2Mch to apokryf. Nie przekonalo. Twoj sposob argumentacji troche "świadkowy", zreszta Świadkowie chyba Czyściec odrzucaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: jak ten czyściec ma się do ofiary Jezusa na k IP: 139.142.51.* 13.01.09, 16:51 Hey login, Czy wiesz moze ile odlamow (kosciolow, wyznan...) istnieje w "ramach" wiary Chrzescijanskiej? :):) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 11:51 > 1300 lat ustalono kanon Swietych Ksiag chrzescijanstwa w ktorym > znalazla sie 2Mch, druga ksiega machabejska. No i to jest dziwne. Ze ludzie nie-natchnieni oceniali, ktore ksiegi sa natchnione przez Boga, a ktore nie? A moze... ktore sa wygodne do rzadzenia motlochem? I wracamy do funkcjonalnej roli religii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: tyle że nie ma czyścca 12.01.09, 19:44 "...I wracamy do funkcjonalnej roli religii..." ... niedawno słyszałem fragment jakiejs dysputy w której brał udział rownież klecha. Chodziło chyba o autorytety.... i klecha stwierdził że dr Religa jest fachowcem od operacji serca, Balcerowicz od finansów, ktos tam jeszcze od innej specjalności, a papież i kapłani fachowcami od Boga. Rozbawiła mnie ta argumentacja. Ciekawe na jakiej podstawie kler sobie uzurpuje wiedze o czymś czego nikt nie widział i nie słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: tyle że nie ma czyścca IP: 139.142.51.* 12.01.09, 19:57 Hey zetkaf, Ja sie zastanawiam nad tym "1300" lat ... Dlaczego zdecydowano wlasnie wowczas? Magiczna cyfra? Czy ci ludzie ktorzy podjeli decyzje uznali, ze zjedli juz wszystkie rozumy i moga decydowac o wszystkim "na wieki, wiekow.."? Dlaczego nie trzymano dyskusji otwartej do dzisiaj by i PiS i Rydzyk mogli swoje piec groszy wlozyc? Im tez sie wydaje ze Bog jest po to by im sluzyc... :) :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Re: tyle że nie ma czyścca IP: *.gorzow.mm.pl 12.01.09, 23:38 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=89578106&a=89717967 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żanna Re: Ta kwestia jest banalnie prosta??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 20:03 "bolo generalnie tłumacząc: oznacza ponadnaturalne zjednoczenie Kościoła na ziemi, w czyśćcu i w niebie. Te oblicza Kościoła uobecniają Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa. Głową tego Kościoła jest sam Chrystus. Odzwierciedleniem zespalającym jedność jest wzajemna miłość. Pomocy potrzebuje zawsze walczący (prześladowany) Kościół pielgrzymujący na ziemi, i Kościół zadośćcierpiący w czyścu." i tak dalej, i tak dalej! Już dawno nie czytałam czegoś podobnego. Autor musi mieć bardzo interesujące wnętrze, zewnętrze też byłoby ciekawie obaczyć.;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 00:06 > mniemam zetkaf, > ze ty swietych obcowanie w malym paluszku masz! Jakbym mial, to bym sie wiedza podzielil ;) > ja niczego(tego) nie potepiam zetkaf! No mam nadzieje, bo ostatnio masz straszne zapedy do antyklerykalizmu, i balem sie, ze znowu ci na mozg padnie, nie wazne co, byle pojechac po kosciele ... > ciezko ci sie czyta zetkaf? > czy ciezko rozumie? Nie, po prostu skomentowalem twoja slepa wiare w antykatolicyzm, i radosc, ze choc raz (mam nadzieje) sie zamkniesz, bo nie bedziesz wiedzial, co powiedziec ;) > wiesz,(a miedzy wierszami czytam ze wiesz), > to mi to wytlumacz! Widac miedzy niewlasciwymi wierszami czytasz ;) > do tej pory byles bezzacieciowokatolicki, No bo padne... ja, katolicki? chyba ANTYkatolicki, bezzacieciowo... widzisz, ja po prostu dyskutuje, analizuje Slowo Boze, itp. - a nie slepo daje sobie wciskac regulki... jak katolicy... albo tez ty ;) > i takim pozostan, > nawet dla swojego wlasnego zdrowia psychicznego. Jeszcze bym do Kosciola zaczal chodzic... a dla psychicznego zdrowia to by nie bylo dobre ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicels Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.09, 03:15 zetkaf napisał: > a nie slepo daje sobie wciskac regulki... > jak katolicy... albo tez ty ;) ha, ha! Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 01:28 "...kto jest mi to w stanie wytlumaczyc???..." ... nikt! Jeżeli ci nie potrafili wytłumaczyć dzialania Googli... www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/communio_sanctorum.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.09, 03:38 jak kulturkampf ci idzie? widzę, zetkaf już całkiem ogłupiony? :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 10:45 > jak kulturkampf ci idzie? > widzę, zetkaf już całkiem ogłupiony? A w ktora strone niby? ;) W strone SWIADOMEJ wiary, ktorej w Polsce nie ma? Czy moze przeciw slepej wierze w ksiedza? To ja tak mialem od lat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 13:04 zetkaf napisał: > A w ktora strone niby? ;) Np. Galileusz nie został spalony. Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 13:24 www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=333 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: a jednak się nie kręci! IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.09, 13:47 zetkaf napisał: > A w ktora strone niby? ;) w każdą stronę. np: >... , jak ten heretyk Galileusz, co go Kosciol spalil... po pierwsze galileusz nie był heretykiem, a po drugie nikt go nie spalił. galileusz spotkał się ok. 40 razy z papieżem, który był jego przyjacielem i to właśnie papież namawiał galileusza do opublikowania tego dzieła. dla swojej nauki galileusz miał duże poparcie hierarchii kościelnej. nawet mimo oczywistego dowodu winy, trzech kardynałów nie podpisało wyroku. nie był więc heretykiem. nie został spalony, tylko miał areszt domowy u arcybiskupa sieny, który był galileuszem oczarowany i wspierał wszystkie jego badania. właśnie w areszcie domowym galileusz wynalazł zegar wahadłowy i odkrył librację księżyca. natomiast w tamtych sprawach nie tylko nie miał wystarczających dowodów, ale i nie miał racji. nie dopuszczał możliwości eliptycznych trajektorii planet, ponadto teraz wiadomo, że nie ziemia krąży, tylko każdy ruch jest względny. złamanie zakazu było nieodpowiedzialne. mógł doprowadzić do śmierci wielu tysięcy ludzi. taka jest prawda, która jednak do prowadzenia "kulturkampf" nie pasuje. :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: a jednak się nie kręci! 11.01.09, 03:23 "...teraz wiadomo, że nie ziemia krąży..." ... i że jest płaska! I leży na czterech słoniach stojacych na skorupie Kosmicznego Żółwia płynacego w przestworzach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: a jednak się nie kręci! IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.09, 11:46 e_werty napisał: > ... i że jest płaska! I leży na czterech słoniach stojacych na > skorupie Kosmicznego Żółwia płynacego w przestworzach... mówimy o ruchu. ruch jest względny. z naszego punktu widzenia ziemia nie krąży, tylko słońce krąży wokół ziemi. przecież to widać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: a jednak się nie kręci! 11.01.09, 21:05 "...przecież to widać..." ... ze jest plaska! Z wyjatkiem gór! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: a jednak się nie kręci! IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.09, 04:42 e_werty napisał: > ... ze jest plaska! Z wyjątkiem gór! pisałem tylko o ruchu. ps. jak wygląda nie wiadomo. widzimy tylko 3 wymiary. pozostałe są zwinięte i odbieramy je jako upływ czasu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żanna Nicelusowi się kręci ;-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:24 "tylko 3 wymiary. pozostałe są zwinięte i odbieramy je jako upływ czasu." Jak się nicelus aktywizuje i zaczyna wchodzić w rejony kwantowe, to... jakby się napił dużo za dużo kawy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Nicelusowi się kręci ;-)) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.13, 14:06 Żanna napisał(a): > Jak się nicelus aktywizuje i zaczyna wchodzić w rejony kwantowe, > to... jakby się napił dużo za dużo kawy? ;-) Myślisz, że to od kawy? ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus zostawmy astronomię ... IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.09, 21:01 astronomia to szeroki temat, a w dodatku poszerza się z prędkością światła. czy ktoś zna odpowiedź na tak proste pytanie: czy jest możliwe zbudowanie pojazdu napędzanego wyłącznie wiatrem i poruszającego się szybciej niż wiatr który go napędza? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: zostawmy astronomię ... 12.01.09, 23:42 "...poruszającego się szybciej niż wiatr który go napędza..." ... tak - jezeli woźnica zje fasolkę po bretońsku i grochówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: zostawmy astronomię ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 00:31 e_werty napisał: > ... tak - jezeli woźnica zje fasolkę po bretońsku i grochówkę... jaki woźnica? nie chodzi o napęd konny, tylko wiatrowy. fasolka nic nie pomoże, bo nie chodzi o jakieś mało wyczuwalne impulsy, tylko o generalną zasadę. czy zgodnie z prawami fizyki jest możliwe, aby pojazd napędzany wiatrem się poruszał zdecydowanie szybciej niż ten wiatr? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: zostawmy astronomię ... IP: 139.142.51.* 13.01.09, 00:42 Hey nicelus, Oczywicie ty masz dowod na to ze nie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: zostawmy astronomię ... 13.01.09, 01:07 > jaki woźnica? nie chodzi o napęd konny, tylko wiatrowy. No, ale jak woznica i kon zjedza fasolke, to bedzie naped wiatrowy - jak beda wiatry wydzielac ;) Btw, co bys powiedzial o napedzie odrzutowym? Jesli masa pojazdu bedzie mniejsza od masy wypuszczanych gazow (np. balonik), to zgodnie z zasadami, ze bodajze m*v musi byc zachowane... kto mowil, ze wiatr ma wiac w ta sama strone, co wykonywany ruch? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: zostawmy astronomię ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 01:21 nie chodzi o napęd odrzutowy i żadne cuda, tylko o zwykły wiatr. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: zostawmy astronomię ... 13.01.09, 02:04 "...jaki woźnica?..." ... dobra - chodziło mi o sternika z dwupierdkiem grochu w odwodzie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus praktyczno-elektryczna zagadka ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 20:03 mam w piwnicy trzy wyłączniki w pozycji wyłączonej. jeden z nich służy do włączania żarówki na strychu, ale nie wiem który. co mam zrobić z tymi wyłącznikami, abym poszedł tylko raz na strych i wiedział który to wyłącznik? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... 13.01.09, 23:29 Wykrecasz zarowke, wkladasz GRUUUUBY drut. Schodzisz na dol, wlaczasz wszystkie trzy... ten, ktory zmieni na kolor, to wlasnie wylacznik od zarowki na strychu ;) PS. Przy okazji na scianach mozesz miec zaznaczone, ktoredy ida kable na strych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.09, 01:01 zetkaf napisał: > Wykrecasz zarowke, wkladasz GRUUUUBY drut. Schodzisz na dol, > wlaczasz wszystkie trzy... ten, ktory zmieni na kolor, to wlasnie > wylacznik od zarowki na strychu ;) nie tyle wyłącznik zmieni kolor, co bezpiecznik się przepali. rozwiązanie byłoby prawidłowe, gdybym miał drut i w piwnicy obok trzech wyłączników szafkę z bezpiecznikami, oraz zapasowy bezpiecznik. niestety szafki tam nie ma i nie mam, ani zapasowego bezpiecznika, ani drutu. nic nie mam. musi być jeszcze jakieś inne rozwiązanie problemu. takie żeby nic nie zepsuć. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... 14.01.09, 01:31 "...nic nie mam..." .. pewnie byłeś u teścia w... Białymstoku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.09, 01:41 e_werty napisał: > "...nic nie mam..." > > .. pewnie byłeś u teścia w... Białymstoku? pytanie jest, który przełącznik, a nie gdzie byłem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... 14.01.09, 01:17 "...mam w piwnicy trzy wyłączniki w pozycji wyłączonej..." ... załóż trzy włączniki w pozycji włączonej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: praktyczno-elektryczna zagadka ... IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.09, 01:36 e_werty napisał: > "...mam w piwnicy trzy wyłączniki w pozycji wyłączonej..." > > ... załóż trzy włączniki w pozycji włączonej... mam w piwnicy trzy przełączniki w pozycji wyłączonej. jeżeli ci to ułatwi rozwiązanie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus rozwiązanie praktyczno-elektrycznej zagadki. IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.09, 01:46 rozwiązanie problemu: > mam w piwnicy trzy wyłączniki w pozycji wyłączonej. jeden z nich służy do włączania żarówki na strychu, ale nie wiem który. co mam zrobić z tymi wyłącznikami, abym poszedł tylko raz na strych i wiedział który to wyłącznik? < włączam pierwszy i drugi. czekam kilka minut i wyłączam drugi. idę na strych. żarówka się świeci = pierwszy, nie świeci i jest ciepła = drugi, nie świeci i jest zimna = trzeci. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: rozwiązanie praktyczno-elektrycznej zagadki. 15.01.09, 07:14 > włączam pierwszy i drugi. czekam kilka minut i wyłączam drugi. idę na strych. > żarówka się świeci = pierwszy, nie świeci i jest ciepła = drugi, nie świeci i > jest zimna = trzeci. To ty jeszcze masz stare zarowki? Za kilka lat zakaza ich uzywania ;) A nowe, energooszczedne, oszczedzaja energie wlasnie na tym, ze sie tak nie grzeja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: rozwiązanie praktyczno-elektrycznej zagadki. IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.09, 00:14 zetkaf napisał: > tak nie grzeja ;) ale grzeją. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: rozwiązanie praktyczno-elektrycznej zagadki. 18.01.09, 09:51 > > tak nie grzeja ;) > ale grzeją. Widzisz, w starej zarowce grzanie bylo podstawa swiecenia, dlatego byla ciepla. W nowych, diodowych i "wyladowczych" jest to efekt uboczny swiecenia, i praktycznie po czasie wejscia po schodach nie zauwazysz roznicy. Jak widzisz, postep techniczny sprawia, ze niektore zagadki sie dezaktualizuja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: zostawmy astronomię ... 13.01.09, 00:09 > czy jest możliwe zbudowanie pojazdu napędzanego wyłącznie wiatrem i > poruszającego się szybciej niż wiatr który go napędza? Odpowiedz paradoksalnie prosta, ale.. sie okaze zapewne nieprawdziwa. Skoro sile 10N umiemy zamienic na sile 100N (dzwignia, uklady hydrauliczne ;), skoro przy pomocy "wiatru" potrafimy dosyc gwaltowanie zatrzymac lokomotywe (vide: poczatki hamulcow pneumatycznych), to pewnie i tu sie kryje jakas sztuczka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: zostawmy astronomię ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 00:48 zetkaf napisał: > Odpowiedz paradoksalnie prosta, ... to odpowiedz, bo naprawdę nie wiem która odpowiedź jest dla ciebie prosta. > ..., ale.. sie okaze zapewne nieprawdziwa. to może odpowiedz odwrotnie, to się okaże prawdziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: zostawmy astronomię ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 01:26 zetkaf napisał: > Skoro sile 10N umiemy zamienic na sile 100N (dzwignia, > uklady hydrauliczne ;), skoro przy pomocy "wiatru" potrafimy dosyc > gwaltowanie zatrzymac lokomotywe (vide: poczatki hamulcow > pneumatycznych), to pewnie i tu sie kryje jakas sztuczka ;) to, czy potrafimy zbudować pojazd napędzany siłą wiatru i poruszający się znacznie szybciej niż ten wiatr? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: zostawmy astronomię ... 13.01.09, 02:10 halsujący żąglowiec porusza sie pod wiatr czyli szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus "odpowiedź zna wiatr, odpowie ci wiatr" :) IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 03:43 e_werty napisał: > halsujący żąglowiec porusza sie pod wiatr czyli szybciej... żaglowiec porusza zawsze się dużo wolniej od wiatru. a halsujący, to już w ogóle dużo wolniej, bo przecież musi płynąć prawie pod wiatr. jednak nie jest to perpetum mobile. żadne prawo fizyki nie zabrania skonstruowania takiego pojazdu, a więc jest to możliwe. tylko nie w żaglowcu. jak słusznie rozumował zetkaf, musi być przełożenie. :) teraz inna zagadka. obejrzyj początek filmu i włącz pauzę jak będzie pytanie. odpowiedz na pytanie: jeżeli linijkę przesuwamy po tym górnym kółku w prawo, to w którym kierunku pojedzie ten pojazd? jeżeli w ogóle pojedzie, to szybciej, czy wolniej niż prędkość przesuwanej linijki? de.youtube.com/watch?v=k-trDF8Yldc nie ma tu żadnych oszustw z przekrzywianiem linijki: de.youtube.com/watch?v=bbF8jtej8jw&feature=related napęd wiatrem wykorzystuje różnicę prędkości wiatru i ziemi. zamiat siły od linijki może być siła od wiatru. zamiast przesuwać powietrze, łatwiej do pomiarów domowych przesuwać podłoże. efekt ten sam. chodzi o sprawdzenie, czy na przesuwającej się taśmie, pojazd pojedzie szybciej niż przesuwa się ta taśma. de.youtube.com/watch?v=9Yt4zxYuPzI&feature=channel_page odpowiedź zna już nie tylko wiatr... de.youtube.com/watch?v=xHsXcHoJu-A :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: "odpowiedź zna wiatr, odpowie ci wiatr" :) 13.01.09, 09:07 No tak, rozwiazanie jest banalne: zamiast tradycyjnego zagla wprowadzamy obrotowy "silniczek" napedzany wiatrem, odpowiednik silniczka pneumatycznego. Nastepnie to przekladamy na przekladni, nastepnie na naped i gotowe ;) Problem, ze silniczek bedzie duzy i ciezki, a bedzie dawal mala sile, wiec musisz rozwiazac problem bezwladnosci i oporow, ale to juz detal techniczny, mozliwosci teoretyczne sa... kiedys samoloty tez byly zbyt duze i ciezkie, zeby sie wzniesc w powietrze, teraz duzo wieksze lataja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: silniczek nie jest potrzebny :) IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.09, 11:54 zetkaf napisał: > No tak, rozwiązanie jest banalne: > zamiast tradycyjnego żagla wprowadzamy obrotowy "silniczek" jaki silniczek? nie potrzeba żadnego silniczka. do napędu wystarczy różnica prędkości wiatru i ziemi, a cała tajemnica zwiększenia prędkości jest w tych szpulkach od nici. do jazdy szybciej niż wiatr wystarczy przekładnia. silniczek nie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: silniczek nie jest potrzebny :) IP: 139.142.51.* 13.01.09, 16:55 Hey nicelus, I ta teoria pozwoli nam sie do czyscca (temat watku) dostac....czy z niego wydostac??? :):) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: silniczek nie jest potrzebny :) 13.01.09, 23:38 > Hey nicelus, > I ta teoria pozwoli nam sie do czyscca (temat watku) dostac....czy z > niego wydostac??? > :):) W ktorakolwiek strone bys nie kombinowal, na pewno bedziesz mogl to zrobic szybciej, jesli bedziesz poruszal sie szybciej ;) No i... jesli osiagniesz predkosc powyzej 120kmph, to juz potem do ktoregos z tych trzech miejsc robi sie coraz blizej... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: silniczek nie jest potrzebny :) 13.01.09, 23:35 > jaki silniczek? nie potrzeba żadnego silniczka. do napędu wystarczy różnica > prędkości wiatru i ziemi, a cała tajemnica zwiększenia prędkości jest w tych > szpulkach od nici. do jazdy szybciej niż wiatr wystarczy przekładnia. silniczek > nie jest potrzebny. "Silniczek" (moze to byc np. zwykla turbina, jej os podlaczone do przekladni) ma zamienic ruch wiatru na ruch walkow w przekladni. Zobacz, ze miedzy linijka a pierwszym kolkiem nastepuje silne tarcie, a z powietrzem tego nie bedzie... PS. Zastanawiam sie jeszcze nad innym rozwiazaniem. Jesli mamy dwa polaczone naczynia, i na jedno zaczniemy naciskac pewna sila, a maja rozna powierzchnie, to na drugim uzyskamy inna sile, ale tez i inny ruch. Moze to zjawisko tez mozna jakos wykorzystac? Jakis tunel, ktory nie mialby sluzyc za zagiel, a za spietrzanie cisnienia? A moze prosciej - zwezka Venturiego, z jednej strony robi sie nadcisnienie, z drugiej podcisnienie, i mamy dodatkowa sile ciagnaca? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: silniczek nie jest potrzebny :) 14.01.09, 01:21 "...mamy dodatkowa sile ciagnaca..." ... to może odkurzacz na wiatr zbudujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żanna nicelus się zafiksował na "kulturkampf"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:19 taka jest prawda, która jednak do prowadzenia "kulturkampf" nie > pasuje. > :) Ja nie dostrzegam u zetkafa żadnych oznak "kulturkampfu", chyba ograniczyłeś to dość szerokie pojęcie, a do tego zapomniałeś, kto go prowadził ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek_wieczorek Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 22:14 Świadectwo pani Teresy Majchrzak: "Zdaniem pani Teresy relikwie Jana XXIII spowodowały prawdziwy cud. Lekarzy zdumiał ten fakt. Syn podniósł rękę. Nie chodziło jednak o gest powitania tylko pożegnanie. Wkrótce młodziutki Piotr Majchrzak zmarł." mynarod.pl/podrecznikihistoriiznowuklamia.html Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 11.01.09, 03:20 "...prawdziwy cud. Lekarzy zdumiał ten fakt..." ... i do tej pory chodza zdumieni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fju fju Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 22:23 andrzejusa, nie wiem co ci sie stalo w glowe ale niepokoisz mnie ... od kiedy zaczynasz przytaczac cytaty z Pisma Swietego?! Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 10.01.09, 22:58 Gość portalu: fju fju napisał(a): > andrzejusa, nie wiem co ci sie stalo w glowe Zaczął obcować z Nocnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.gorzow.mm.pl 10.01.09, 23:02 >Zaczął obcować z Nocnikiem. ibędą święci.... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czyzyk Re: swietzyych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.chello.pl 12.01.09, 00:31 ks. prałat ci wyjaśni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emsiziomal andriusza przed tobą większe wyzwanie.... IP: *.gprs.plus.pl 12.01.09, 10:14 ....postaraj się zrozumieć jak sznurówki sie wiąże....to zadanie na twoją miarę! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: andriusza przed tobą większe wyzwanie.... 12.01.09, 11:57 dzieki surma za link do swietnego tekstu! pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: andriusza przed tobą większe wyzwanie.... 12.01.09, 11:58 > ....postaraj się zrozumieć jak sznurówki sie wiąże....to zadanie na twoją miarę > ! Pan Bog kazal pomagac... wiec trzeba pomoc katolikom w tym, z czym sobie nie radza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: andriusza przed tobą większe wyzwanie.... IP: 139.142.51.* 12.01.09, 17:50 Hey emsiziomal, A jak ktos sznorowek nie ma... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emsiziomal Re: andriusza przed tobą większe wyzwanie.... IP: *.gprs.plus.pl 12.01.09, 18:49 Zawsze zostają mokasyny...przeca, jako honorowy wódz Indian coś o tym wiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
lakiluzer Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 12.01.09, 19:12 Ty naprawdę wymagasz specjalistycznej pomocy;-) Poszukaj jej u zwykłych psychiatrów.Twój przypadek nie jest zbyt ciężki.DADZĄ RADĘ! Uzasadnienie : Jesteś zwykłym forumowym KRETYNEM ,który niewiele "kuma" a pisze o wszystkim Masz blade pojęcie np. o sporcie a wymądrzasz się jak znawca. Gó... wiesz o polityce a serwujesz takie teksty, że fiut opada. A co do twoich wypocin dot. kościoła: ŻAŁOSNA "ŻENADA" ZGWAŁCONEGO PRZEZ KLECHĘ KLERYKA!!!!! Ty nawet nie wiesz o czym piszesz. Zadajesz przygłupawe pytania. To nie kopalnia wiedzy prostaku ,to jest forum dyskusyjne!!(pewnie i tak tego nie zrozumiesz ale zaryzykuję) pozdrawiam bo dziecko specjalnej troski jesteś;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 12.01.09, 19:24 Hey lakiluzer, Komu ty tak przywaliles... Litosci nie masz nad biedakiem... :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
lakiluzer Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 12.01.09, 19:33 Weź liniał kreskowy i zaczynając od góry jadąc ku dołowi znajdziesz adresata.Jak znajdziesz się na drodze to odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 12.01.09, 19:39 Hey lakiluzer, Znalazlem... Andrzejusa... Dleczego go tak nie lubisz... Ma swoje pojecia, poglady, wyobrazenia i...widzimisie... Niech ma... Poniewaz ma....mnie sie podoba... Zostaw go w spokoju.. :):) Odpowiedz Link Zgłoś
lakiluzer Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 12.01.09, 20:00 > Poniewaz ma....mnie sie podoba... > Zostaw go w spokoju.. Skupię się głupku na tobie!!!!!! Pasuje błaźnie esbecki?Kapowałeś na kolegów i spyliłeś z kraju?! Ty akurat wiesz o czym mówię bo znaliśmy się personalnie! tak więc nie mów mi kapusto z kim Ja mam prowadzić rozmowę a z kim nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 12.01.09, 21:41 Hey lakiluzer, Ja ci nie mowie pacanie z kim rozmawiac... Ty sie sieroto uczepiles mnie i szczekasz... :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 12.01.09, 23:13 Hey lakiluzer, Gdzie jestes?? Jak nie odpowiesz to w czysccu wiecznym wyladujesz... Zadnych perspektytw na ubawy w piekle i nudy w niebie....Zgubiony bedziesz... Uuuuuuuuu BU! he he he ale jaja... :):) PS.Tylko mi sieroto nie pisz ze jestes z Zawarcia... To dopiero by bolalo... Odpowiedz Link Zgłoś
lakiluzer Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 13.01.09, 19:30 co pacanie? będy w ajpi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meryll Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.09, 09:47 Ja też wziąłem liniał kreskowy i znalazłem adresata. Po czym się pod nim podpisuję. Musisz się bardzo nie lubić, że robisz z siebie takiego debila. Ani z ciebie luzer, ani żaden laki. Jesteś spięty i nieszczęśliwy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 13.01.09, 16:44 Hey meryll, Wszystkim przypominam: To tylko forum... Pisac i w procesie usmiechu nie tracic... he he he :):) Odpowiedz Link Zgłoś
lakiluzer Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 13.01.09, 19:15 Zdałeś! A nie myślałem?! Pozdrawiam Sz.P. Bernarda Naprawdę wielki szacun Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 13.01.09, 23:30 czesc lakiluzer, faktycznie zes ani laki , ani luzer, po prostu dupek jestes:(( co do mnie to pisz , zawsze pogadamy, ale wypisujac idiotyzmy na Bernarda, jestes zwyklym gnojem! no dawaj te dowody na Bernarda luzer!! chyba ze ze swietymi obcujesz! wtedy wszystkie "cuda" mozesz pisac, ale i tak zadam dowodw palancie:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 14.01.09, 01:25 Hey andrzejusa, Lakiluzer jest okay... Ptyszczy na forum tak samo jak my... Ma prawo.. Nie jest taki interesujacy jak ty i ja...ale sie wyrabia... Jak mi przywali....niech bedzie.. Nie pierwszy i nie ostatni... Acha, Czytalem jakis czas temu produkcje jakiegos pacana ktory probowal usowodnic ze "na poczatku" nie byl tylko Bog"... Ze niby musial byc tam ktos jeszcze... Jego teoria jest oparta na tym, ze niemozliwym jest by "na poczatku" byl tylko Bog ktory stworzyl Niebo i Ziemie ( i cala reszte).. Dlaczego? W/g niego dowodem jest to ze Bog "przemowil"... Jego zdaniem kiedy Bog przemowil...to slowa swoje skierowac musial do kogos... Jego zdaniem Bog do samego siebie by nie gadal... Jego zdaniem gdyby Bog byl sam z nicoscia...to moglby po prostu "pomyslec" i wszystko by sie stalo... I Swiatlo i Ziemia i cala reszta... Autor upiera sie ze skoro nie mozna (a nie mozna) odmowic Bogu racjonalnosci zachowania.....jesli cos powiedzial...to musial mowic do kogos... Jego poroblemem jest: Kim byl ten tajemniczy "ktos"... Podaje to poniewaz wiem jak kochasz dyskutowac to o czym pojecia nie masz... he he he he :):) PS. Co ty myslisz??? Czy Bog mowil do siebie czy do kogos innego... I kim moglby byc ten "ktos"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! IP: 139.142.51.* 14.01.09, 01:12 Hey andrzejusa, Proste... Nie ma zadnej formuly... Nie ma czego rozumiec.. ::):):) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: swietych obcowanie!co to do cholery znaczy!! 17.10.13, 23:16 czesc Bernard ! ale powiedz mi przecie, jezeli jezus powiedzial , ze nie ma nikogo miedzy nim a jego ojcem, czyli bogiem, to skad sie ci swieci biora, i dlaczego maja byc niby tacy wazni? JEZELI WOGOLE NIE ISTNIEJA??? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś