radkol 30.01.09, 19:21 Ja myślałem ,że te flagi to z okazji dzisiejszego meczu z Chorwacją. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Corve Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisza IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.09, 09:38 A kiedy Niemcy podpiszą traktat pokojowy z Polską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisza IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.09, 11:38 na koniec przypomną laureata nagrody nobla z łagowa i będzie mała afera. :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisza 31.01.09, 12:24 "Nie oszczędza również Landsberga, który określił jako "lumpiarnię" ... czyli te pijane chlorki leżące pod murami to potomkowie landsberczyków? Czyli dobra kulturalne Małej Ojczyzny? Czy Miasto wystąpi o wpisanie ich do rejestru zabytków? Czy też jako produkt regionalny? Czy "gospodarczy blitzkrieg" zostanie wyhamowany przez kryzys? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.09, 15:56 e_werty napisał: > Czy "gospodarczy blitzkrieg" zostanie wyhamowany przez kryzys? kryzys nie wyhamuje nawet "informacyjnego kulturkampf"? www.rp.pl/artykul/255834_Razace_manipulacje_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus niemiecko-francuski wspólny podręcznik IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.09, 19:50 zwycięstwo "sił postępowych" nad "katolickim zacofaniem"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Zacisze = spokojny zywot IP: *.gorzow.mm.pl 02.02.09, 13:55 Z publikacji do ww konferencji: Robert Piotrowski, Komisja Historyczna Parafii Ewangelicko- Augsburskiej, Gorzów Dom Literatów „Zacisze” - prolog do wydawnictwa pamiątkowego W piątek 30 stycznia 2009 z niepamięci wyrwany zostaje kolejny element starego Landsberga. Niemal dwa wieki wcześniej pośród pięknej okolicy, uwolniony od ciasnoty murów miejskich Tajny Radca Dworu Józef Emil Nürnberger zbudował swą wymarzoną mieszczańską rezydencję. Leżąc wśród ogrodów przy trasie do Barlinka – ulicy nazwanej od położenia u stóp wzgórz Berg-Strasse – swym terenem sięgała do wijącej się z północy w kierunku Starego Miasta Kłodawki. Po piękne biedermajerowskie domostwo przetrwało do dziś, a po stratach ostatniej z wojen i późniejszych rozbiórkach, zalicza się do grona najstarszych budynków miasta tuż po kościele Mariackiem (Katedrze), murach obronnych, obecnym Rektoracie PWSZ, czy obu spichlerzach. Co najważniejsze i niemal niespotykane nadal jest ono tym samym domem literatów, który budowniczy ochrzcił mianem „Stilleben” - „Zacisze”. Tłumaczenie orginalnego tytułu opowiadania i powieści „Still-leben” ojca Nürnbergera wymaga w tym miejscu wyjaśnienia – still = cichy, Leben = życie. Całość wg słownika oznacza z jednej strony malarski motyw martwej natury, z drugiej „spokojny żywot” – czyli właśnie przytulisko, zacisze. Zgodnie z prawidłami reformy języka niemieckiego w ramach całego słowa można współcześnie zrezygnować z jednego „l” i pisać „Stilleben”. Z postaciami obu literatów związanych jest wiele opowieści i legend, pisze o nich w tym tomie dr Martin Völker. Przytacza on wątpliwość co do hugenockiego pochodzenia, może rodzinnego mitu, opartego na doskonałym francuskim ojca – literata, ale przecież i pocztowca. Warto przytoczyć pewną mniej znaną z historii. Otóż po śmierci obaj pochowani byli w pięknym grobowcu rodzinnym na ówczesnym cmentarzu Mariackiem (obecnie park Kopernika), wspólnym dla spowinowaconych rodzin Nürnberger i Krause. W aktach archiwum kościelnego w Berlinie zachowała się ciekawa wzmianka, z której wynika, że przypominająca grecką świątynię krypta naszych bohaterów była już w XX w. jednak pusta – budowlę cmentarną nawiedził mianowicie piorun, spopielając ich doczesne szczątki. W latach 70. XX w. zlikwidowano cmentarz i tak zniknął także ten ślad. Nie wiadomo nic o powojennych losach nürnbergerowskiej biblioteki, ich rękopisów, których częśc przechowywana była w landsberskim gimnazjum. Wracając do samej rezydencji tej literackiej rodziny warto dodać co działo się z nią po śmierci Woldemara Nürnbergera. Nie wchodząc w detale genealogiczne podać można, że w harmonii ze spadkobiercami od 1902 r. dom „Zacisze” stał się stacją ewangelickich diakonis – to rodzaj posługi bliźnim, zbliżony do katolickiego życia zakonnego – oddanych kobiet spieszących z pomocą dzieciom, rodzinom, chorym i potrzebującym, bez względu na wyznanie i pochodzenie. Instytucją, która dała temu domowi taką właśnie funkcję było założone ekumenicznie w 1879 r. Towarzystwo Wilhelma i Augusty, przekształcone następnie w dobroczynną fundację. W jakiś ciekawy sposób przeplata się tu wątek dążenia do spokojnego żywota Józefa Emila, z rolą Woldemara Nürnbergera jako lekarza najbiedniejszych. Po 1945 r. kontynuowano pod adresem ul. Drzymały 13 powiązania ze służbą zdrowia, gorzowianie pamiętają mieszczące się tu instytucje administracji medycznej. W 1996 r. na mocy porozumienia z wojewodą gorzowskim budynek wrócił ponownie w ręce parafii ewangelickiej. Od tego czasu datują się starania o przywrócenie temu domowi należnej mu pamięci. Na przełomie XIX i XX w. na terenie dawnych podmiejskich posiadłości poczęło rosnąć Nowe Miasto Landsberga. Tak dom literatów, niegdyś w dystansie do miasta został przez nie otoczony. Niemal jak bohaterowie powieści Woldemara tkwi samotnie pośród eklektycznej i secesyjnej architektury, sam będąc z innej epoki i innego świata. W ostatnim fragmencie ogrodu, jaki znajdziemy wzdłuż ulicy Łokietka w październiku 1998 został zasadzony dąb na pamiątkę ojca i syna Nürnbergerów. W ostatnich latach Komisja Historyczna Parafii Ewangelickiej, organizacja byłych mieszkańców BAG Landsberg/Warthe wraz z grupą roboczą miasta Gorzowa d.s. kontaktów z landsberczykami podjęły starania, by – w wyjątkowy sposób zachowanemu do dziś – domowi literatów nadać odpowiednią rangę. Jest to ostatnia z rekonstrukcji tablic i pomników starego Landsberga, jakie realizowano w tej formie przez gorzowian i ich niemieckich współziomków w Gorzowie. Od 30. stycznia 2009 na budynku „Zacisze” pojawia się tablica pamiątkowa autorstwa gorzowskiego artysty Michała Bajsarowicza z polskim i niemieckim tekstem: W tym domu, zwanym „Zacisze” mieszkali / dr Joseph Emil Nürnberger / 1779-1848 / Naddyrektor Poczty i uczony wielu nauk / dr Woldemar Nürnberger / zwany M. Solitaire / 1817-1869 / potomkowie rodziny hugenockiej Du Pont / Gorzów Wlkp. 2009 / Parafia Ewangelicko-Augsburska w Gorzowie / Bundesarbeitsgemeinschaft Landsberg/Warthe Stadt und Land e.V. Nawiązuje ona do pamięci jaką otaczano to miejsce przed 1945 r., do tablicy jaką umieszczono tu w październiku 1926 r., do starań i badań wielbiciela literatury Nürnbergerów ks. Hugo Blutha, proboszcza landsberskiej parafii luterańskiej Frydrychowo. Wiele w biografiach obu Nürnbergrów jest historii miasta, przewija się ona w ich twórczości. Znajdziemy u ojca opis czasów napoleńskich, u syna echa kucia i lutowania w powstałych na jego oczach fabrykach mechanicznych Pauckscha czy Jaehnego. Podobiznę Woldemara zaś zawdzięczamy portretowi autorstwa prof. Ernsta Henselera – kolejnej znamienitości starego Landsberga. Dom „Zacisze” stoi u stóp dominującego wzgórza, zwanego Szańcem Düsterloh – przecież z majorem von Düsterloh przybył Joseph Emil do Landsberga. Wiele jeszcze pozostaje do zbadania. Czynimy jednak pierwsze kroki i pamiątką obecnego wydarzenia jest to wydawnictwo, sporządzone na dzień odsłonięcia tablicy i konferencji, zorganizowanej przez Urząd Miasta w gmachu Instytutu Humanistycznego PWSZ Gorzów niemal na wyciągniecie ręki od domu literatów. Okazja jest szczególna, bo po raz 15. obchodzony jest Dzień Pamięci i Pojednania, wspominający 64. rocznicę zajęcia niemieckiego Landsberga przez Armię Czerwoną i symboliczne początki polskiej historii Gorzowa. Miasto Gorzów z prezydentem Tadeuszem Jędrzejczakiem, Wydział Kultury z panią naczelnik Lidią Przybyłowicz, BAG Landsberg z przewodniczącą Ursula Hasse-Dresing i gronem byłych mieszkańców oraz gorzowska Parafia Ewangelicko- Augsburska są gospodarzami tego wydarzenia. W tej publikacji jak i na konferencji swą wiedzą dzielą się specjalnie zaproszeni: dr Martin A. Völker, piszący na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie habilitację opartą na literaturze obu Nürnbergerów oraz landsberczanin Dietrich Handt, były szef Muzeum Landsberga w Herford, pokazując, że nie tylko w Gorzowie pamięta się o Nürnbergerach. Rok 2009 jest piękną okazją, by wspomnieć obu naszych literatów – zbliża się rocznica śmierci Woldemara i urodzin Józefa Emila. Jak niegdyś oni byli inicjatorami czy to upiększania miasta, budowy pomnika Fryderyka Schleiermachera, tak dziś sami zasłużyli, by stać się postaciami na spiżowe tablice. A ich dom „Zacisze” jednym z najważniejszych zabytków Gorzowa. jedna z ilustracji: Dom „Zacisze“ dał początek jednemu z najpiękniejszych fragmentów Gorzowa. W jego dawnym ogrodzie wyrosły kamienice i choć przecięła go ul. Łokietka, nadal przypomina o mieście z I połowy XIX w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.09, 01:53 Robert P. napisał: > Przytacza on wątpliwość co do hugenockiego pochodzenia, > może rodzinnego mitu, opartego na doskonałym francuskim ojca > – literata, ale przecież i pocztowca. jeżeli są wątpliwości, co do hugenockiego pochodzenia rodziny, to dlaczego na tablicy napisali: "potomkowie rodziny hugenockiej Du Pont"? żadnych wątpliwości tu nie ma. we francji niektórzy hugenoci namawiali do nieposłuszeństwa wobec katolickiego króla, więc 18 października 1685 roku ludwig XIV odwołał edykt nantejski edyktem z fontainbleau. setki tysięcy hugenotów uciekło z francji do prus, szwecji i anglii. w tym przypadku nie ma wątpliwości, że rodzina du pont uciekła z prowansji do norymbergi i tam dla kamuflażu zmieniła nazwisko, przyjmując nowe od nazwy miasta. po niemiecku norymberga nazywa się nürnberg, a mieszkaniec norymbergi nazywa się nürnberger. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.gorzow.mm.pl 04.02.09, 09:41 Podać Ci mejla do Martina Voelkera? Może mu to sam wyłożysz i posłuchasz jego argumentów? Paskudny z Ciebie typek Nicelus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.09, 13:51 Robert P. napisał: > Podać Ci mejla do Martina Voelkera? > Może mu to sam wyłożysz i posłuchasz > jego argumentów? argumenty mnie nie interesują. opieram się na źródłach, a wykładać nie mam zamiaru. niemcy i tak wszystko wiedzą lepiej. gdy spotykamy się na zbadanym już przed wojną słowiańskim grodzisku z ok. VII - VIII wieku, to mieszkający przed wojną na tych terenach niemcy mnie przekonują że to są "schwedenschanze". młodych i nietutejszych można przekonać, że to jest wczesnośredniowieczne grodzisko, ale może być wyłącznie germańskie. :) > Paskudny z Ciebie typek Nicelus po prostu myślący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.gorzow.mm.pl 04.02.09, 14:39 Voelker tez opiera sie na zrodlach,a w nich brak sladow hugonockiego pochodzenia,czy rodziny Du Pont w Prowansji.Chlop napisal juz doktorat,a teraz habilitacje wokol Nuernbergerow,wiec wie na cyzm oprzec swe watpliwosci.W Norymberdze niemal nie bylo francuskich uchodzcow i generalnie Frankonia,Bawaria opedzala sie przed tymi heretykami.Juz wiec historia z nazwiskiem brzmi jak ironia.Jedynym i tylko jedynym miejscem,w ktorym mowa jest o takiej prowieniencji jest wstep do II tomu Slownika Astronomicznego,ktory po smierci Josepha Emila wydal Woldemar.Czlowiek urodzony w 1817 r.,zdecydowanie w opozycji do biografii ojca,znany z przesmiewczej relacji ze swiatem nie moze wiec byc wyrocznia do realnej historii z XVII w.A poza tym BRAK innych zrodel. No wiec myslacy czlowieku pomysl i rozwaz ile prawdy w pochodzeniu hugonockim, tak jak ile legendy bylo w tym,ze szlachta polska wywodzila sie zSarmacji.Ja hugenotyzmu Nuernbergerow nie przesadzam,sam bylem autorem tego wlasnie zdania z tablicy i wspolredaktorem calego jej tekstu.Wstep,ktory wkleilem tutaj tylko wzmiankuje to co pisze Voelker obszerniej.Nauka polega takze i na tym,by nie przemilczec tego co niepasujace do wlasnych teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.09, 19:25 Robert P. napisał: > W Norymberdze niemal nie bylo francuskich > uchodzcow i generalnie Frankonia, Bawaria > opedzala sie przed tymi heretykami. > Juz wiec historia z nazwiskiem brzmi jak ironia. ale historia zna takie przypadki. na przykład paweł jasienica. pomimo, że głównymi punktami zbornymi były genewa, bayreuth i erlangen, to jednak wielu uchodźców przeszło przez norymbergę i spora część w norymberdze pozostała. bayern-france.info/pdf/Kapitel_3_Beitrag_2_neu.pdf pomyśl, gdyby przodkowie joseph'a nürnberger'a nie byli hugenotami, to by nie mieli potrzeby po uchyleniu edyktu z nantes wiać z prowansji. biografia rodziny została z niemiecką dokładnością spisana i opublikowana. aby negować tą biografię, trzeba przedstawić przekonujące dowody. podaje link do tekstu źródłowego biografii: de.wikisource.org/wiki/ADB:N%C3%BCrnberger,_Joseph_Christian_Emil ps. dla kamuflażu nazwisko francuskie może być zmyślone. dlatego ewentualny brak takiego nazwiska w dokumentach kościelnych jeszcze o niczym by nie świadczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.gorzow.mm.pl 04.02.09, 19:54 No chyba zarujesz?! Niemcy skrupulatnie zebrali w WIKIPEDII ??!! I pewnie robili to juz od XVII w. ??!! To co tu serwujesz to slowo w slowo to co podal Woldemar, lub to co chcial podac do wiadomosci. I nabralo to swego wlasnego zycia, az po ta smieszna internetowa "encyklopedie". Polskie szlachciury tez podawaly nam przekoujace dane o swej Sarmacji. I co? Ma to byc dowodem? Tak jak pisze ja nie przesadzam, ale cenie dociekliwosc Voelkera, ze nie przyjmuje wiedzy jak dogmatu. Prawo badacza. Krok po kroku, trop po tropie przesledzil genealogie i nie znalazl nic co by potwierdzilo to co pisal Woldemar. I kropka. Ja uznalem, ze nie mam powodu w to watpic i masz to co jest na tablicy. Podobnie jak nie badalem, czy obaj panowie podali prawdziwe dane metrykalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Quelle = źródło IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.09, 21:26 Robert P. napisał: > No chyba zarujesz?! > Niemcy skrupulatnie zebrali w WIKIPEDII ??!! > I pewnie robili to juz od XVII w. ??!! tekst jest obecnie skanowany, odczytywany i transformowany całkiem automatycznie. w ramce po prawo w piątej linijce jest też czerwona wskazówka, że tekst nie był jeszcze przez nikogo korygowany. ten tekst jest wygodny w użyciu, ale jeżeli podejrzewasz błąd to możesz z automatyki zrezygnować. w tejże ramce w pierwszej linijce jest napisany tytuł publikacji, a w trzeciej linijce jest napisane, że tekst pochodzi z 24 tomu wydanego w 1886 roku i zaczyna się od strony 56. dalej jest wyraz "quelle" co po niemiecku znaczy źródło. trzeba kliknąć na ten wyraz i masz orginalny tekst do sprawdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Zacisze = spokojny zywot 04.02.09, 19:40 "...No wiec myslacy czlowieku pomysl i ..." .... wyhamuj "regionalisto Piotrowski"... szykujesz noc św. Bartłomieja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.gorzow.mm.pl 04.02.09, 20:01 Ales hamulcowy e-anonimie, w mysleniu tezes przyhamowany. Ja heretyk chyba sam byl mial pasc ofiara nocnobartlomiejskich zapedow. A co Ci sie nie podoba w "regionaliscie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.09, 21:33 Robert P. napisał: > A co Ci sie nie podoba > w "regionaliscie"? pewno ten region, a liście mogą zostać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Zacisze = spokojny zywot 04.02.09, 23:05 "... sie nie podoba w "regionaliscie"?" ... pasuje do Zyzia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze = spokojny zywot IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.09, 23:10 e_werty napisał: > ... pasuje do Zyzia... aaa, to ten gorzowski regionalista, który wymyślał ludziom biografie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziopis Re: Zacisze = spokojny zywot IP: 81.190.178.* 06.02.09, 10:52 nie! to ten co za bardzo zawierzyl internetowym zrodlom. skads to znamy, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: informacja, a źródło. IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.09, 15:50 zyziopis napisał: > to ten co za bardzo zawierzyl internetowym zrodlom. widzę że nie rozróżniasz informacji internetowej od tekstu źródłowego podanego w internecie. moja rada dla regionalistów piszących czyjeś biografię. jeżeli się nie ma bezspornych dowodów że było inaczej, to za prawdę należy przyjąć informacje podane przez osobę której biografię się pisze. nigdy nie należy rozpowszechniać o kimś niesprawdzonych plotek. ps. zysnarski nie tylko rozpowszechniał plotki, ale nawet mylił osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziopis Re: informacja, a źródło. IP: 81.190.178.* 07.02.09, 12:38 no ja tam nie wierze zadnemu tekstowi, ale plotkom to czasem wierze ale biografiom osob, ktore same ja sobie podaja to juz nie wierze ciekawe co tam Zysnarski sam o sobie napisale? nie wierzylbym jednemu slowu a kto to ci regionalisci? ja nie znam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: informacja, a źródło. IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.09, 14:32 zyziopis napisał: > a kto to ci regionalisci? od czasu ukazania się encyklopedii gorzowa, jest to pejoratywne określenie dla prowincjonalnych historyków amatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: informacja, a źródło. 07.02.09, 14:54 "...a kto to ci regionalisci?..." ... z braku "mgr" dopisuja sobie "regionalista" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziopis Re: informacja, a źródło. IP: 81.190.178.* 07.02.09, 18:03 nadal nie wiem o kim mowa? jest ich wiecej? przeciez encyklopedie pisal jeden Zysnarski? czy jednak to by spisek? chetnie poslucham plotek Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: informacja, a źródło. 08.02.09, 04:09 " zyziopis..." ... zyziosld... Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Zacisze = spokojny zywot 17.03.09, 17:15 W miedzyczasie mielismy kolejna reforme jezyka niemieckiego i dzis pisze sie Stillleben. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rurek Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.gorzow.mm.pl 03.02.09, 21:10 Tak trzymać! Kultura europejska górą! Polskie faszole dołem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 15:47 rurek napisał: > Tak trzymać! > Kultura europejska górą! > Polskie faszole dołem! a rurek? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 04.02.09, 02:10 Że sie powtórzę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=90819769&a=90833984 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: 81.190.178.* 08.02.09, 00:06 Pomijajac zbaczanie z watku, ktore jest choroba tego forum i nie poglebiajac dyskusji nt obowiazku krytki "zrodel" i szukania informacji z najpewniejszego zrodla - zaintrygowalo mnie rownanie, ktore sie tu pojawilo "regionalista" / pejoratywne okreslenie = brak magistra... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 08.02.09, 04:14 Regionalista to taki historyk amator. Trochę na zasadzie "krytyka sztyki" - który często jest niespełnionym artystą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.gorzow.mm.pl 16.02.09, 21:32 Czemu tak bardzo chcesz obrazic Zbigniewa Czarnucha? Zdzislawa Linkowskiego? Uczestnikow konferencji we Frankfurcie w tym tygodniu? Co zlego zrobili Ci "regionalisci"? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 16.02.09, 23:51 "...chcesz obrazic Zbigniewa Czarnucha..." ... nie chce obrazić Zbyszka. Nie chowaj się za jego plecami! Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 16.02.09, 23:56 "- Można dzięki temu zobaczyć co straciliśmy [...] - mówi Piotrowski" (za gorzow24) ... jak mozna tekie bzdury wypowiadać? "Regionalista"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemy Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.chello.pl 17.02.09, 13:42 A jak po niemiecku będzie "Zacisze"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerhard Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.chello.pl 17.02.09, 20:08 Beruhigen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: 139.142.51.* 17.02.09, 21:21 Hey gerhard, Beruhigen...., piszesz. To dla mnie brzmi jak nazwa mlota pneumatycznego.. he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.09, 22:58 gerhard napisał: > Beruhigen beruhigen = uspokajać, uciszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzyziosld Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.gorzow.mm.pl 17.02.09, 21:33 STILL-LEBEN wedlug J.E. Nurnbergera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.09, 23:06 kzyziosld napisał: > STILL-LEBEN wedlug J.E. Nurnbergera to on znał polski wyraz "zacisze"? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 17.02.09, 23:16 "...to on znał polski wyraz "zacisze"?" ... z artykułu wynika że znał! W "Zaciszu, albo o nieśmiertelności duszy" opisuje swój dom w Landsbergu..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.09, 23:49 e_werty napisał: > "...to on znał polski wyraz "zacisze"?" > > ... z artykułu wynika że znał! > > W "Zaciszu, albo o nieśmiertelności duszy" opisuje swój dom w > Landsbergu..." oj, chyba kiepsko polski znał... moim zdaniem, lepiej pasowałby tytuł: "spokojny żywot, albo o nieśmiertelności duszy". ;) "Stil" znaczy "styl". "still" znaczy między innymi "spokojny" "Leben" znaczy "życie, żywot" "Stilleben" jest dwuznacznikiem. znaczy "stylowe życie" i "spokojny żywot". czyli spokój jako styl życia. taki slogan reklamowy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 18.02.09, 01:39 "... taki slogan reklamowy..." ...marka Landsberga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus marka Landsberga? IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.09, 02:48 e_werty napisał: > ...marka Landsberga raczej tylko ich podmiejskiej willi ... "Nie oszczędza również Landsberga, który określił jako "lumpiarnię" ale wyraz "still" znaczy również "cichy, milczący, tajemny, potajemny". czyli w zależności od kontekstu, wyraz "Stilleben" może oznaczać też "życie cichaczem". :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.09, 22:52 niemy napisał: > A jak po niemiecku będzie "Zacisze"? Ruhewinkel Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 17.02.09, 21:16 "... przy ul. Zacisze wybuchł pożar. W zgliszczach znaleziono ciało. To prawdopodobnie 52 - letni mężczyzna, który tam nocował." (za gorzow24) ... hmmm chyba jakiś potomek Josefa i Woldemara Nürnbergerów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzyziosld Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.gorzow.mm.pl 17.02.09, 21:29 ewerty nie brakuje ci nikogo w domu? idz sprawdz w altance, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: życie w altance ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.09, 10:34 ... to też STILLEBEN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: życie w altance ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 10:58 To "jugendstil" będzie "spokojny młodzieniec"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus zacisze wiejskie ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.09, 16:29 ländliche_Stille Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: życie w altance ... IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 02:24 login_t napisał: > To "jugendstil" będzie "spokojny młodzieniec"? Jugendstil = młody styl, młodzieżowy styl. Jugend = młodość, młodzież Stil = styl stille = spokojny stiller Junge = spokojny młodzieniec der Stille Ozean = Ocean Spokojny Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: życie w altance ... 18.02.09, 11:22 A sztil to bezwietrzna pogoda, flauta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus dokładnie rzecz ujmując to ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.09, 13:08 e_werty napisał: > A sztil to bezwietrzna pogoda, flauta... Stille = cisza, spokój. Ruhe = spokój, cisza. windstiller Ort = miejsce osłonięte od wiatru einsamer Ort = miejsce ustronne, ustronie stiller Ort = miejsce ciche ruhiger Ort = miejsce spokojne Ruhewinkel = spokojny kąt, zacisze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 06:38 Zwracam tylko (choc po co? skoro nicelus wie nalepiej) uwage, ze styl=Stil pisze sie przez jedno L, zas u Nürnbergera jest Still- Leben. Chodzilo mu wiec zdecydowanie o cisze i spokoj oraz zycie. Dom, ktory byl tego idealu uosobieniem i nawet taka nazwe otrzymal, mial byc dla niego wlasnie osobistym zaciszem na czas jesieni zycia. Owszem zalezalo mu na tym, by zywot ten byl stylowy, ale nazwa domu nie do tego sie odnosila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 09:34 Robert P. napisał: > ... nicelus wie nalepiej ... klar! ;) > ... u Nürnbergera jest Still-Leben. pokaż tekście źródłowym, że tak jak napisałeś są trzy litery "l", to przyznam ci rację, że zdecydowanie chodziło mu o ciszę. póki co, w komentowanym tu artykule są napisane tylko dwie litery "l", a więc nie można powiedzieć o co chodziło zdecydowanie. cytat z artykułu: "W 1834 r. opublikował tekst "Stilleben", ..." wyraz "Stilleben" jest zdecydowanie dwuznacznikiem. alles klar? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 10:40 Nie jest klar! Pewnie nie masz ksiazeczki, ktora ukazala sie na 30.1. Napisalem tam: Tłumaczenie orginalnego tytułu „Stilleben” wymaga w tym miejscu wyjaśnienia – still = cichy, Leben = życie. Całość wg słownika oznacza z jednej strony malarski motyw martwej natury, z drugiej „spokojny żywot” – czyli „Zacisze”. Zgodnie z prawidłami reformy języka niemieckiego w ramach całego słowa można współcześnie zrezygnować z jednego „l” i pisać „Stilleben”. Swietnie ci idzie surfowanie, wiec poszukaj casusa SCHIFFFAHRT (das Schiff i die Fahrt), ktory pisze sie Schiffahrt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 11:44 Robert P. napisał: > Nie jest klar! właśnie widzę. :( > Tłumaczenie orginalnego tytułu „Stilleben” > wymaga w tym miejscu wyjaśnienia ... ja też tak twierdzę, bo wyraz jest wieloznaczny. > Zgodnie z prawidłami reformy języka niemieckiego > w ramach całego słowa można współcześnie > zrezygnować z jednego „l” i pisać „Stilleben”. > Swietnie ci idzie surfowanie, wiec poszukaj > casusa SCHIFFFAHRT (das Schiff i die Fahrt), > ktory pisze sie Schiffahrt. jest akurat odwrotnie. słowniki pokazują mi, że teraz prawidłowo jest "Stillleben" i "Schifffahrt". :( 1. kiedyś nie było na to pisanych reguł. dopiero od roku 1901 można zrezygnować z jednej spółgłoski, ale tylko wtedy, jeżeli po niej następuje samogłoska. jeżeli nie ma samogłoski, to nie ma rezygnowania i obowiązkowo pisze się trzy samogłoski. "Wenn bei Zusammensetzungen drei gleiche Konsonanten zusammentreffen, z. B. in Brennnessel, Schifffahrt, Schnellläufer, so kann man nach den amtlichen Regeln einen davon ausfallen lassen; man darf also schreiben Brennessel, Schiffahrt, Schnelläufer. […] Folgt auf die drei gleichen Konsonanten noch ein andrer Konsonant, so wird keiner von ihnen gestrichen, z. B. stickstofffrei." (Duden 1905) 2. teraz rządowa reforma pisowni z 1996 roku wprowadziła obowiązek pisania zawsze trzech spółgłosek za wyjątkiem "dennoch", "Drittel" i "Mittag". czyli od 1996 roku prawidłowo jest jedynie "Slillleben" i "Schifffahrt". "Nach der Reform von 1996 werden in Zusammensetzungen immer alle Buchstaben geschrieben, ganz gleich, ob es sich um Vokale oder um Konsonanten handelt oder ob der Dreiergruppe ein Vokal oder ein Konsonant folgt. Es steht — wie schon vor der Reform — dem Schreiber frei, unübersichtliche Zusammensetzungen mit Bindestrich zu gliedern: Brennnessel, Schifffahrt, Tee-Ei." ist es jetzt klar? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 16:21 Albo ja czytam inny tekst albo nie rozumiesz sedna. Moze wyjasnie co to tak: Nürnberger wymyslil sobie swoje miano domu w glebokim XIX w. piszac je przez myslnik (podobnie jak ta swobode zostawia sie dzis), nastepnie mozna bylo zgodnie ze wspolczesnymi zasadami sciagnac to do jednego wyrazu rezygnujac ze zbednej spolgloski. W calej historii Landsberga pisano wiec juz Stilleben. I taki zreszta napis bodajze ze spizowych, calkiem duzych liter widnial w tympanonie nad wejsciem. Nie sadze, zeby ktos sie tu pomylil. A wspolczesna Rechtsschreibreform juz nas w tej kwestii nie dotyczy, zreszta pozostala ona tylko manifestem, odrzucanym coraz powszechniej... Choc jesli poszukasz na tej twojej stronie tak jak trzeba, to znajdziesz to: Wie spricht und trennt man Stilleben? [...] Ohne Trennung fällt nach klassischer Rechtschreibung das dritte »l« aufgrund des folgenden Vokals aus. Die Reformschreibweise ist entsprechend Stillleben. faql.de/etymologie.html#stilleben Teraz klar? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Zacisze tajnego radcy dworu IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 16:51 Robert P. napisał: > Albo ja czytam inny tekst ... dokładnie. właśnie już o tym powyżej napisałem. ja czytam w gazecie. ty czytasz u siebie. 1. gazeta cytuje nürnberga: "Stilleben" 2. ty cytujesz siebie: "Still-Leben" już wcześniej napisałem, żebyś podał linka do oryginalnego tekstu nürnberga w którym jest napisane tak jak u ciebie trzy litery L, a przyznam ci rację. chodzi mi wyłącznie o te trzy litery L! z myślnikiem, lub bez myślnika jest mi obojętne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ist es jetzt klar? IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 16:26 zasady pisania trzech liter po sobie: faql.de/rechtschreibung.html#dreigleiche czyli po ostatniej reformie języka niemieckiego "spokojny żywot" piszemy "Stillleben". identycznie piszemy "martwa natura", bo przednia część wyrazu pochodzi od spokoju i ciszy, a nie pd stylu: faql.de/etymologie.html#stilleben Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: ist es jetzt klar? IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 16:32 To piszcie nicelusie, a moze pyszczcie... Jak na razie to ja pisze o tym temacie jako jedyny i pozwol mi do mojej interpretacji, podobnie jak na nia pozwalasz sobie permanentnie na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: ist es jetzt klar? IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 16:34 No sam podajesz link, w ktorym jak byk stoi STILLEBEN przez dwa L :-) moze doczytaj co na tej stronie pisza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert P. Re: ist es jetzt klar? IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 16:47 Zeby zakonczyc te "filipinki" - w moim autorskim tlumaczeniu nazwy domu STILLEBEN zawiera sie wlasciwie nazwa wlasna. W tym miejscu pytanie - czy jesli mielibysmy nazwe wlasna z epoki, zapisana po polsku mocno archaicznie np. ZACJSZE, to trzebaby w takim przypadku wziac gumke cenzorska i poprawic na wspolczesna wersje, czy tak? I pisac o tym obiekcie, miejscowosci itp. po nowoczesnemu? Ja wole jednak antykizowanie i wersje orginalna. To nieco egzotyczne porownanie, ale oddaje ducha sprawy. W Landsbergu nie pisano inaczje niz STILLEBEN i tak niech pozostanie juz na wieki. A jak nicelus chcesz to sobie kresl. Mozesz zaczac od slawnej Encyklopedii na stronie 585. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: to w końcu jak? IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 18:08 Robert P. napisał: > W Landsbergu nie pisano inaczje niz STILLEBEN ... to w końcu nürnberger pisał "Still-Leben" - 3xL żeby się jednoznacznie określić, że chodzi jemu tylko i wyłącznie o spokojny żywot? czy też może nie pisał rozdzielnie, żeby wyraz nabrał poetyckiego zabarwienia, żeby wyglądał troszkę zagadkowo i wieloznacznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ist es jetzt klar? IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 17:50 Robert P. napisał: > No sam podajesz link, w ktorym jak byk stoi STILLEBEN przez dwa L :-) > moze doczytaj co na tej stronie pisza? nie wszyscy przestawili się na nowe reguły. zadający pytanie używa (klasycznej) starej pisowni. należy przeczytać do końca odpowiedź językoznawcy: jak się mówi i dzieli "Stilleben"? "Stilleben", obrazowe przedstawienie nieżywych lub nieruchomych rekwizytów, wymawia się z krótkim »i« oraz rozdzielnie "Still-leben", by wskazać na "still" (spokój) — a nie na "Stil" (styl). (porównaj z holenderskim "stilleven", angielskim "still life", francuskim "nature morte".) przy klasycznej (dotychczasowej)regule pisowni, jeżeli piszemy bez bez rozdzielania myślnikiem, to odpada trzecie »l« ponieważ po nim następuje samogłoska. zgodnie z reformą (obecnie) prawidłowej pisowni odpowiada "Stillleben". na stronie "Rechtschreibung" (prawidłowa pisownia) znajdziecie państwo dalsze informacje dotyczące pisowni wyrazów z trzema spółgłoskami i możliwy wybór liter. "Wie spricht und trennt man Stilleben? Stilleben, die bildliche Darstellung lebloser oder unbewegter Gegenstände, wird mit kurzem »i« gesprochen und Still-leben getrennt, da von still — nicht Stil — abgeleitet. (Vergleiche niederländisch stilleven, englisch still life, französisch nature morte.) Ohne Trennung fällt nach klassischer Rechtschreibung das dritte »l« aufgrund des folgenden Vokals aus. Die Reformschreibweise ist entsprechend Stillleben. Auf der Seite zur Rechtschreibung finden Sie weitere Informationen zu Wörtern mit Dreifachkonsonanten und den etwaigen Ausfall von Buchstaben." Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: ist es jetzt klar? 18.03.09, 04:59 Nicelus, podazasz w slepa uliczke i najwyrazniej sprawia ci to jeszcze przyjemnosc. Nie jest prawda, ze w czasach ty ten zbior listow zostal opublikowany, istniala "einheitliche" stara pisownia, jak probujesz tu glosic. Dla przykladu, berlinskie wydawnictwa pisaly w tamtych czasach wszystkie rzeczowniki mala litera i nikogo to zbytnio nie ekscytowalo. Pierwsza powazna reforma jezyka niemieckiego jest z 1876 roku; w 1901 nastapila kolejna. Ta przeszla do historii, bo Kaiser sie zdrzaznil, gdy Thron zamierzali zmienic na Tron. Still- Leben opublikowano w 1842, wczesniej byly reprodukcje w prasie lokalnej. Nicelus, pytam sie wiec grzecznie, to gdzie ty dostrzegasz ta stara, klasyczna pisownie? Nürnberger piszac owe listy stylizowal sie raczej na Jean Paulu, na jego romantycznej wizji milosci. Still-Leben niewiele ma wspolnego z dolaczonym przez ciebie biblijnym wyjasnieniem. Nürnberger nawiazywal swiadmoie do literatuty niemieckiej. Fragment opisu zrodelka na jego nowo nabytej posesji jakos dziwnie kojarzy sie z "Wahlverwanschaften" Goethego. Zupelnie nieprzypadkowo pisal te swe milosne wspomniena do Ottylii. Operuje tez romantyczna symbolika drzew. W naszych stronach szczycono sie opowiastkami o tysiacwiecznych Linden. W rzeczywistosc nic z tych mitow nie bylo. Dlatego z pogarda kpil sobie Nürnberger z tej mitologii. Warto podkreslic symbolike drzew: Linden- mlodziencza milosc, wrecz milosne zauroczenie- Kiefer, za ktorymi tesknil, to wiecznie zywa milosc. W jego Still- Leben wspominal swe mlodziencze zauroczenia, ktore w wieku meskim- zwycieskim ciagle na nowo odzywaly. Nicelus, Nürnberger pisal jedynie o swych uczuciach do swych dawnych wybranek i bez watpienia ani przez chwile nie zastanawial sie nad nieistniejaca klasyczna pisownia. Warto jednak wrocic do rozmyslan o gorzowskim drzewostanie. Listy Nürnbergera przyczynily sie do tego, ze owczesni gorzowianie w masowych, zorganizowanych akcjach upiekszyli miasto, niekiedy nawet bardzo wyszukanymi oddmianami drzew. My dla odmiany masowo je wycinamy i w duchu naszej estetyki regionalnej stawiamy watpliwej jakosci pomniki, fontanny i z uporem maniaka propaguje sie od jakiegos czasu tablice pamiatkowe w szcegolnosci wobec gminy zydowskiej. Nie wspomne tez selekcji koneserow sztuki, zwlaszcza na lamach GW. Owszem, lepsze to, niz socrealistyczna betonowa wyspa, ale daleko nam jednak do Kiefer-Sehnsucht Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ist es jetzt klar? IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.09, 08:31 napisałem: 1. kiedyś nie było na to pisanych reguł. lepian4 napisał: > Nicelus, podazasz w slepa uliczke i najwyrazniej sprawia ci to > jeszcze przyjemnosc. Nie jest prawda, ze w czasach ty ten zbior > listow zostal opublikowany, istniala "einheitliche" stara pisownia, > jak probujesz tu glosic. czyli nic nie rozumiesz. nic takiego nie próbuje głosić. wyrwane przez ciebie z kontekstu określenie "stara pisownia" jest z tłumaczenia niemieckiego tekstu ze strony internetowej dotyczącego wyłącznie reformy z 1996 roku. określenie "stara pisownia" oznacza przed 1996 w odróżnieniu do obecnej pisowni. przetłumaczyłem ten tekst, ponieważ wielokrotnie próbowano tu wmówić oczywistą nieprawdę, że obecnie prawidłowa pisownia jest "Stilleben", natomiast prawidłowo obecnie piszemy "Stillleben". oczywiście zawsze była i jest możliwość dzielenia wyrazów. generalnie istota całego sporu polega właśnie na tym, czy nürnberger z tej możliwości skorzystał, czy nie. ja opieram moje dywagacje o dwuznaczności wyrazu "Stilleben" na artykule z gazety, gdzie zacytowano nürnberga: "Stilleben". wy piszecie, że w swoich listach nürnberger pisał jednoznacznie: "Still-Leben", tj. skorzystał z możliwości podziału wyrazu dla jednoznacznego określenia o co mu chodzi. podaj proszę linka do orginalnego tekstu, to się okaże kto napisał rzetelnie: wy, czy gazeta. ps. nie jestem znawcą nürnbergów. staram się jedynie wyjaśnić zawiłości języka niemieckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ... i jak jest w źródłach? IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.09, 13:37 jak więc pisał nürnberger: "Stilleben" czy "Still-Leben"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: ist es jetzt klar? 18.03.09, 13:39 Stara, nowa, klasyczana pisownia.... Troche sie pogubilem i juz nic nie rozumiem. Tutaj znajdziesz caly tekst: books.google.de/books?id=FSoAAAAAYAAJ&dq=Still-+leben+N%C3%BCrnberg&printsec=frontcover&source=bl&ots=uL65K6wiVr&sig=hZ5k95V1U1F Sb6JRqCPwJPIevms&hl=de&ei=y8y_Scb- GYmQtQP3rtgv&sa=X&oi=book_result&resnum=1&ct=result#PPA60,M1 Moze, ci ktorzy uwazali, ze jest to powiesc, powinni zabrac glos. Nalezy to koniecznie sprostowac. Pozniej wyjanijmy kwestie pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: i wszystko jasne! IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 12:10 dziękuję, nareszcie tekst źródłowy! w artykule była trochę myląca nadinterpretacja tytułu. teraz wszystko jasne. tytuł orginału jest: "Still-Leben, oder Ueber die Unsterblichkeit der Seele." (spokojny żywot, albo o nieśmiertelności duszy.) i widać, że autorowi na pewno nie chodziło o styl, tylko o spokój. po tytule wnioskuję, że chyba chodzi tu o jakieś medytacje prowadzące do spokoju ducha, ale więcej na ten temat napiszę, jeżeli znajdę czas, żeby trochę poczytać te "listy do przyjaciółki" aby się dowiedzieć o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: jetzt ist alles klar. IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.09, 19:41 lepian4 napisał: > Moze, ci ktorzy uwazali, ze jest > to powiesc, powinni zabrac glos. > Nalezy to koniecznie sprostowac. > Pozniej wyjanijmy kwestie pisowni. jakby to nazwać? kiedyś mówiono pamiętnik, teraz blog. ;) powiedzmy - pamiętnik pisany w formie listów do przyjaciółki. wszystko napisane z dużą kulturą. na wstępie potrafi szefowi się elegancko podlizać. później potrafi umiejętnie osobistą filozofię życia przedstawić, a jednocześnie pozostać dyskretnym w stosunku do osób postronnych. czyta się przyjemnie. motyw willi "Still-Leben" powraca często jako synonim spokojnego życia (jeżeli ktoś chce, to "zacisznego życia", ale nie "zacisza" - Leben znaczy życie i życie się tam spokojnie, ale cały czas toczy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ist es jetzt klar? IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 19:37 Robert P. napisał: > Jak na razie to ja pisze o tym temacie jako jedyny i pozwol mi do mojej interpretacji, podobnie jak na nia pozwalasz sobie permanentnie na tym forum. < a pisz sobie co chcesz, jako i ja to robię. :) ps. tak na marginesie sprawy, regionalista zysnarski też nie miał konkurencji i też pisał co chciał. było dobrze dopóty, dopóki nie opublikował i ktoś nie powiedział: "sprawdzam". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Powroty... 19.03.09, 12:35 Ten artykuł ma dziwną wymowę: "...wybitne postaci dawnego Landsberga..." - nie ma nowego Landsberga! Czy moze jest to sugestia ze będzie? "...Stowarzyszeniu Byłych Mieszkańców Landsberga..." - nie ma "aktualnych" - zła nazwa.... a może to kolejna sugestia? "... konferencja "Znamienitości dawnego Landsberga - Josef i Woldemar Nürnbergerowie"." - jak wyżej... "...przedstawienia dzisiejszym gorzowianom..." nie ma "wczorajszych" gorzowian... Mam wrażenie że wkrótce powstanie "nowy Landsberg/Warthe"... Odpowiedz Link Zgłoś
pyttacz Re: Powroty... 19.03.09, 12:51 e_werty napisał: > Mam wrażenie że wkrótce powstanie "nowy Landsberg/Warthe"... Powinieneś z tym zadzwonić do Radia MAryja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Powroty... IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 12:53 e_werty napisał: > "...wybitne postaci dawnego Landsberga..." - nie ma nowego > Landsberga! Czy moze jest to sugestia ze będzie? takie problemy powstają, jeżeli tekst jest pisany trochę po polsku i trochę po niemiecku. jeżeli miejscowość posiada polską nazwę, to moim zdaniem prawidłowo po polsku powinno być: "... wybitne postaci gorzowa przed 1945 rokiem." "... stowarzyszenie byłych mieszkańców gorzowa do 1945 roku." "... były mieszkaniec gorzowa, a obecnie krakus e_werty." i.t.d. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Powroty... 19.03.09, 13:11 "...wybitne postaci gorzowa przed 1945 rokiem..." ... taki sam błąd... powinno być: "...wybitne postaci Landsberg/Warthe ..." "...Stowarzyszeniu Mieszkańców dawnego Landsberga..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Powroty... IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 13:44 e_werty napisał: > powinno być: > > "...wybitne postaci Landsberg/Warthe ..." nadal twierdzę, że nie powinno się używać niemieckich wyrazów landsberg i warthe, ponieważ są polskie wyrazy gorzów i warta. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Powroty... 19.03.09, 14:28 Powinno sie powrocić do historycznej nazwy Landsberg/Warthe... ale tylko do nazwy - uniemożliwic fizyczny powrót szwabów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Powroty... IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 14:39 e_werty napisał: > Powinno sie powrocić do historycznej nazwy Landsberg/Warthe... > ale tylko do nazwy - uniemożliwic fizyczny powrót szwabów... akurat odwrotnie. powinno się zostawić nazwę gorzów, a jeżeli jakiś szwab się zechce osiedlić, to go nie deportować do szwabii. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Powroty... 19.03.09, 15:08 "...zostawić nazwę gorzów..." ... dlaczego? Nie ma uzasadnienia i sensu - jezeli Landsberg/Warthe jest nazwą tego miejsca od wieków... a Gorzów przypętał sie przypadkowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 08:28 e_werty napisał: > ... dlaczego? Nie ma uzasadnienia i sensu - jezeli Landsberg/Warthe > jest nazwą tego miejsca od wieków... a Gorzów przypętał sie > przypadkowo... uzasadnienie jest takie, że "Landsberg (Warthe)" jest nazwą niemiecką, a "Gorzów" jest nazwą polską. analogicznie "Warschau" jest nazwą niemiecką, a "Warszawa" jest nazwą polską. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: uzasadnienie ... 20.03.09, 21:34 "...Warszawa" jest nazwą polską..." ... od wieków przypisaną temu miejscu na mapie. Podobnie Landsberg ma swoje miejsce w historii - a przybłęda Gorzów usiłuje się usadowić na grzędzie wieków! I na doadatek z przypiętym pióroPuszem "wielkopolski"! Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: uzasadnienie ... 21.03.09, 04:00 O ile mi wiadomo nasza stolica dopiero od XIV wieku szczyci sie nazwa Warszawa- wtedy przeforsowla sie mazowiecka wymowa dialektyczna. Wczesniej byla to Warszewa, Warszowa, Warseuiensis, Varschewia i Warschouia. Moze i w przypadku stolicy wrocic do nazwy historycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.09, 07:40 lepian4 napisał: > od XIV wieku no to już parę wieków jest... ciekawe jak słowianie wołali na landsberg nowy? pisać nie potrafili, ale z tego co mówili, to niemcy bardzo dużo zapisali. może i to gdzieś niemcy zapisali? jak na przykład byłoby landsberg nowy po połabsku (wenske)? www.wizlaw.de/html/polabisch.html Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: uzasadnienie ... 21.03.09, 11:56 Alt i neu w niemieckim nazewnictwiemiejscowosci niczego nie tlumaczy. W polskiej tradycji Wypierdkowo Wielkie moze byc mniejsze od Wypierdkowa Malego. Transparencja uzusu spolecznego kregu nazewnictw miejsowosci na zjawiska logiki jest najczesciej bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.09, 22:09 lepian4 napisał: > W polskiej tradycji Wypierdkowo Wielkie > moze byc mniejsze od Wypierdkowa Malego. teoretycznie wszystko jest możliwe. jednak nowy landsberg nazwano nowy, po to żeby odróżnić od pobliskiego istniejącego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaplicki Re: uzasadnienie ... IP: *.gorzow.mm.pl 23.03.09, 09:55 Altlandsberg bei Berlin nigdy nie miał i mieć nie będzie polskiej nazwy. Chyba,że polonizator Waćpan Nicelski przytrzyma to dziecię do chrztu... Może Landsberg Enerdowski? Ale kolejny Landsberg bei Halle też enerdowski... A tak na poważnie - mówimy stary Landsberg (pierwsze z małej), bo mamy na myśli jego historię przed 1945 r. Bo przecież dawnych landsberczyków (nie odbierając prawa jakimś nowym, do tego by tak sie nazwali) BAG i ich działalność obecnie nadal jest Landsbergiem, ale przecież już z historiograficznej perspektywy tym "nowym". Landsberg "stary" jest niemiecki, umowny "nowy" polsko-niemiecki. Podobnie pewnie zapędy lwowsko-galicyjskie (a po części warsiawsko- ruskie) chrzczenia Landsberga Gorzowem vel Gorzewem nazwijmy starym Gorzowem. To znów żart. Ponownie do sedna wracając - dodawanie przydomków nieco narratorskich jak: dawny, stary, ówczesny zwraca nas ku postulowanej przez wielu historyków kultury Wielkiej Opowieści, jako ucieczki od niewolniczej faktografii, cuchnącej już Nitzsche'mu "zaduchem stuleci". Ale Mociumpan nicelski dalej bije swoją piankę... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: uzasadnienie ... 23.03.09, 10:05 "...tym "nowym". Landsberg "stary" jest niemiecki, umowny "nowy" polsko-niemiecki." ... nie ma "nowego Landsberga" - był Landsberg a jest Gorzów! Wszelkie "mutacje" to próba wmowienia nam że ta ziemia zostala przez Polske bezprawnie zawlaszczona! Wszelkim "SztajnBachom" pasują takie rozróżnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.09, 10:42 e_werty napisał: > ... nie ma "nowego Landsberga" - był Landsberg a jest Gorzów! słusznie, i tej wersji się będziemy trzymać. a dokładniej był landisberch nova, neu landsberg, landsberg an der warthe, landsberg (warthe), gorzów, kobyla góra, gorzów nad wartą, i.t.p., a jest teraz gorzów wielkopolski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.09, 11:20 e_werty napisał: > Wszelkim "SztajnBachom" > pasują takie rozróżnienia! masz na myśli ten kamienny potok (Steinbach) w projekcie miejskiego ośrodka sztuki? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: uzasadnienie ... IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.09, 07:25 e_werty napisał: > "...Warszawa" jest nazwą polską..." > > ... od wieków przypisaną temu miejscu na mapie. na polskiej mapie, bo na innych inaczej. jak spojrzysz na różnych mapach, na: warszawę, akwizgran, mediolan, neapol, i.t.d. to w różnych państwach różnie się nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisza IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 09:54 kiedyś gorzów przyciągał z europy zdolnych ludzi. teraz chyba brakuje w gorzowie takich ludzi jak nürnberger. nawet nie ma komu stawiać pomników. myślałem, kto zasługuje na pomnik przed wejściem do wojewódzkiej biblioteki i przyszły mi na myśl jedynie dwie osoby, które na terenach obecnego województwa były tylko niejako przejazdem: 1. po prawo postawiłbym pomnik zbigniewa herberta, który krótko pracował tu w teatrze. 2. po lewo postawiłbym pomnik bohdana korzeniewskiego, który krótko pracował tu przy rewindykacji książek bibliotek warszawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 11:05 ps. a propos bibliotek. biblioteka obozowa oflagu "II-c woldenberg" (dobiegniewo) liczyła ponad 50.000 tomów. pracowało w niej ok. 200 osób. jak to się ma statystycznie do biblioteki wojewódzkiej? może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 20.03.09, 21:38 "... nawet nie ma komu stawiać pomników..." ... a to jest warunek sine qua non istnienia biblioteki? Pozostawmy to potomnym. Moze uczczą pomnikiem jakiegoś.... "regionalistę- encyklopedystę"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.09, 07:29 e_werty napisał: > ... a to jest warunek sine qua non istnienia biblioteki? nie. ale to nie jest warunek, żeby moja wyobraźnia pracowała. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz 21.03.09, 08:20 "...żeby moja wyobraźnia pracowała..." ... np. Zyzio w stroju gnoma na strazy biblioteki! Z zakazem wstepu do niej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Dzień Pamięci: ojciec i syn wracają do Zacisz IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.09, 11:30 e_werty napisał: > ... np. Zyzio w stroju gnoma na strazy biblioteki! raczej maszkaron nad wejściem? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Kto tym kręci? 20.03.09, 21:30 Dlaczego teraz się ujawniaja takie "kwiatki"? www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090320/KOMENTARZ/179141593 .... teksty znane ponoć od dziesiatek lat - teraz wypływaja... Odpowiedz Link Zgłoś