e_werty
08.02.09, 04:01
Może jedni i drudzy? Wielka zadyma o "markę Gorzowa"... czyli nie
wiadomo o co!
Ciekawe kto wymyslił tą bzdurę? Po co Gorzowowi "marka"? Kto na tym
zarobi? Oczywiście oprócz firmy zewnętrznej. Kto w Magstracie
bezkarnie decyduje o wydawaniu setek tysięcy złotych na takie bzdury?
Marka jest potrzebna producentom gaci czy też hodowcom kalfiorów -
bo na tych rynkach jest duża konkurencja. Czy Gorzów musi konkurować
z innymi miastami? Czy inne miasta zabierają Gorzowowi klientów?
Jacyś hochsztaplerzy od jakiegos czasu wmawiają różnym miastom
potrzebę posiadania "marki". Naciagneli już kilka duzych miast.
Wydoili ich budzety. I co te miasta z tego mają? A co straciły
miasta ktore są bez marki? Czy gdyby Kraków nie mial marki to
zniknąłby Wawel? Albo we Wrocławiu szlag by trafił ratusz? Nic by
nie zniknęło... oprócz kasy z jego budzetu!
Nie dajmy sie zwariować!