Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy?

08.02.09, 04:01
Może jedni i drudzy? Wielka zadyma o "markę Gorzowa"... czyli nie
wiadomo o co!
Ciekawe kto wymyslił tą bzdurę? Po co Gorzowowi "marka"? Kto na tym
zarobi? Oczywiście oprócz firmy zewnętrznej. Kto w Magstracie
bezkarnie decyduje o wydawaniu setek tysięcy złotych na takie bzdury?

Marka jest potrzebna producentom gaci czy też hodowcom kalfiorów -
bo na tych rynkach jest duża konkurencja. Czy Gorzów musi konkurować
z innymi miastami? Czy inne miasta zabierają Gorzowowi klientów?

Jacyś hochsztaplerzy od jakiegos czasu wmawiają różnym miastom
potrzebę posiadania "marki". Naciagneli już kilka duzych miast.
Wydoili ich budzety. I co te miasta z tego mają? A co straciły
miasta ktore są bez marki? Czy gdyby Kraków nie mial marki to
zniknąłby Wawel? Albo we Wrocławiu szlag by trafił ratusz? Nic by
nie zniknęło... oprócz kasy z jego budzetu!

Nie dajmy sie zwariować!
    • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 139.142.51.* 08.02.09, 04:27
      hEY
      :):):)
      • e_werty Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent 08.02.09, 04:32
        Wal sie na ryja...
        • zetkaf Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent 08.02.09, 08:25
          > Wal sie na ryja...
          Werty, widze, ze schodzisz na psy...
          albos sie uwalil do rynsztoka...
          • Gość: Bernard Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 139.142.51.* 08.02.09, 16:30
            Hey,
            :):):):)
    • amb1 Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 08:16
      e_werty napisał:

      > Jacyś hochsztaplerzy od jakiegos czasu wmawiają różnym miastom
      > potrzebę posiadania "marki".

      Łatwy pieniądz kusi...
      Rok temu też się nad takim działaniem zastanawiałem.
      To fajna fucha jest-"nie takie rzeczy śmy ze szwagrem".

      A chłopcy ( i atrakcyjna dziewczyna ) przygotowali
      lekkostrawne danie, podlali naukawym sosem
      i serwują je bez żenady wygłodniałym intelektualnie
      i zdesperowanym specom od promocji miast.

      Ja zrezygnowałem z niecnych zamiarów,
      bo nie lubię ( na dłużej ) działać w grupie.
      Do tego jeszcze uwierające jak gwóźdź w bucie
      poczucie elementarnej przyzwoitości...
      No i jakieś tam doświadczenie życiowe,
      które podpowiada, że "najtrudniej łatwo żyć".

      P.S. To tak przy niedzieli...
      • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 08:28
        > Łatwy pieniądz kusi...
        > Rok temu też się nad takim działaniem zastanawiałem.
        > To fajna fucha jest-"nie takie rzeczy śmy ze szwagrem".
        Oj jaki ty wspanialy, zes nie wzial dobrej fuchy "po znajomosci", i
        jakie swinie ta profesjonalna firma, zapewne lapowe dali?
        A moze wlasnie to dobrze, ze promowanie miasta wzieli sie
        profesjonalisci - szkoda, ze za tak duze pieniadze, mimo iz wydaje
        sie na urzedasow z Urzedu Promocji, ktorzy ten wydatek z wlasnej
        kieszeni powinni dac, skoro kompetencji im brak...

        > A chłopcy ( i atrakcyjna dziewczyna ) przygotowali
        > lekkostrawne danie, podlali naukawym sosem
        > i serwują je bez żenady wygłodniałym intelektualnie
        > i zdesperowanym specom od promocji miast.
        Nie no, lepiej bez ladu i skladu wydawac na jakies rubiki - nie
        trzeba byc specjalista, zeby ocenic promocje miasta przez ostatnich
        pare lat...
        • amb1 Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 09:11
          Zetkaf,

          spokojnie, jest niedziela.

          Jak już zabrnęłem to Ci odpowiem:

          > Oj jaki ty wspanialy, zes nie wzial dobrej fuchy "po znajomosci",

          Tutaj nie wystarczą znajomości,
          konieczna jest wspólnota interesów.

          > A moze wlasnie to dobrze, ze promowanie miasta wzieli sie
          > profesjonalisci - szkoda, ze za tak duze pieniadze, mimo iz wydaje
          > sie na urzedasow z Urzedu Promocji, ktorzy ten wydatek z wlasnej
          > kieszeni powinni dac, skoro kompetencji im brak...

          Urząd zatrudniając Naczelnika Wydziału Promocji Miasta,
          powinien tą specjalistyczną wiedzę otrzymać "w pakiecie".
          W tym konkretnym przypadku to nie te dodatkowe 340 tys.
          dla firmy z zewnątrz są stracone, ale latami wypłacane
          ( dla urzędujących ) pensje...

          P.S.
          Miłej niedzieli.
          • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 09:39
            > Zetkaf,
            > spokojnie, jest niedziela.
            Tys zaczal...


            > Tutaj nie wystarczą znajomości,
            > konieczna jest wspólnota interesów.
            Oj, wspolnote interesow latwo osiagnac, dajesz odpowiednia stawke,
            obiecujesz 10% oddac preziowi - i zapewne wygrales?
            Czy moze tylko tak gadasz, ze to takie proste, a wiesz, ze sam nie
            mialbys szans? Bo sie nie nadajesz do tego?

            > Urząd zatrudniając Naczelnika Wydziału Promocji Miasta,
            > powinien tą specjalistyczną wiedzę otrzymać "w pakiecie".
            Dlatego pisze, ze te pieniadze, to urzedasy z wlasnej kieszeni
            powinny wylozyc. Pytanie co lepiej: wierzyc, ze Naczelnik jest
            kompetentny, i wydawac na rubiki, czy stwierdzic, ze to ciec jest, i
            zatrudnic profesjonalistow?


            > W tym konkretnym przypadku to nie te dodatkowe 340 tys.
            > dla firmy z zewnątrz są stracone, ale latami wypłacane
            > ( dla urzędujących ) pensje...
            No, i tu sie zgadzamy... ;)
            • surma_bojowa Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 11:51
              Pełna zgoda, e_werty.

              Praźródłem biedy, o której piszesz, jest umieszczenie "promocji" w wykazie zadań
              własnych samorządów (od gminnego po wojewódzki) bez zdefiniowania tego pojęcia.
              Prezydenci, wójtowie, burmistrzowie, marszałkowie czują, że mają obowiązek coś
              tam, coś tam robić w tym zakresie, ale nie wiedzą co, jak, a zwłaszcza po co.
              Urzędnicy zatrudnieni do promowania też nie, bo po pierwsze nikt im tego nie
              powiedział, a po drugie - co w przypadku Gorzowa występuje w krystalicznej
              postaci - myśleć im się nie chce lub nie potrafią. Muszą jednak się wykazać,
              więc wciskają kit o niesłuchanej potrzebie promowania miasta i skorzystania ze
              wsparcia naszej przodującej nauki.

              Nie ma więc co się dziwić, że skoro powstała mętna woda, pojawili chętni do
              wyłowienia z niej trochę kasy. Jeśli czemuś, a właściwie komuś się dziwię, to
              Jędrzejczakowi. Przy wszystkich swoich wadach i słabościach facet momentami
              czuje blusa, o czym świadczy fakt, że kiedy dowiedział się o szansie na dużą
              chińską inwestycję, zmontował ad hoc ekipę i pojechał tam na targi przemysłowe.
              Wyprzedził konkurencję, nawiązał osobiste kontakty, potrafił się dogadać i
              sprawić, że Chinole polubili nie tylko jego, ale i Gorzów, bo - jak się okazuje
              - oni też trunkowe.

              Ale co o takich sprawach może wiedzieć cud urody pani doktor od promocji miast
              albo wygadany zetkafciu?
              • Gość: Żanna Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 16:10
                surma_bojowa napisał:

                > Pełna zgoda, e_werty.

                Moja pełniejsza, bo podwójna (dla e_wertyka i surmy) ;-)
                Im głębiej wchodzę w temat, tym więcej dowiaduję się o nepotyzmie w
                magistracie, szczególnie właśnie w wydziale promocji. Tam chyba nie
                pracuje nikt, kto nie byłby znajomym zajomej?
                Ale, co dziwne, nikt tu na ten temat nic bliższego nie pisze ;-)
              • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 16:15
                > - oni też trunkowe.
                > Ale co o takich sprawach może wiedzieć cud urody pani doktor od
                promocji miast
                > albo wygadany zetkafciu?
                No, od trunkowania to specem nie jestem ;)
                Marketing - cwiczylem na organizacji studenckiej, z wymiernymi
                efektami. Miasta nie promowalem, choc duza akcje na rzecz jednego z
                miast wspolpromowalem, choc to juz zdecydowanie bardziej amatorsko...
                a co do cud urody pani doktor - trudno mi powiedziec, nie znam. Moze
                trzeba to zmienic? ;)
        • Gość: Żanna Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 16:20
          zetkaf napisał:

          >> A moze wlasnie to dobrze, ze promowanie miasta wzieli sie
          > profesjonalisci - >

          zetkafku, no co Tobie. Jak chcesz zobaczyć dzieło tych
          profesjonalistów to zerknij na reklamę "promującą" Szczecin. Wisi na
          narożnym domu przy rondzie santockim. Dobrze popatrz i "wyskocz z
          cynku" na "floating gardens" i już będziesz rozumiał, dlaczego się
          tak burzymy. Oni po prostu ośmieszyli miasto Szczecin, tak jak
          miasto Gorzów ośmieszono plakatami z aniołami i ziemią obiecaną.
          Jeżeli uważasz, że ośmieszanie jest częścią promocji...
          Najpóźniej po tych plakatach, wywaliłabym wszystkich pracowników
          wydziału promocji na tak zwany zbity..., a tymczasem oni siedzą
          dalej i bedą wkrótce promocyjnie tłukli promocyjne dukaty.
          • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 22:34
            > zetkafku, no co Tobie. Jak chcesz zobaczyć dzieło tych
            To ta sama agencja?

            > narożnym domu przy rondzie santockim. Dobrze popatrz i "wyskocz z
            > cynku" na "floating gardens"
            Akurat Szczecin od niedawna buduje swoja morska marke... wlasnie od
            wizji plywajacej wyspy, no i od Tall Ship Races ;)

            > miasto Gorzów ośmieszono plakatami z aniołami i ziemią obiecaną.
            To wlasnie dowod, ze tym z magistratu nalezy juz podziekowac ;)
            Ale reklama w tv byla fajna, zwlaszcza ze w okres swiateczny
            trafila...
            • e_werty Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 23:01
              "...ośmieszono plakatami z aniołami i ziemią obiecaną..."

              ... to chyba robiła firma zewnętrzna a nie Magistraccy partacze!

              A co do podejrzeń o łapówkarstwo - nie bez powodu - "magistracka
              ryba" psuje sie także od głowy... nie ma wyjatkow!
    • Gość: ant777 Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.09, 16:15
      "dr Magdalena Florek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. -
      Marka to taka wartość dodana, coś ekstra, co powoduje, że produkt
      staje się atrakcyjny. To emocje, które wiążą się z produktem czy
      miejscem - mówiła."

      W przypadku Gorzowa to niemożliwe. Gadanie o marce Gorzowa będzie
      miało taki sam skutek jak gadanie o turystyce w lubuskim jako
      priorytetowym zadaniu rozwoju województwa. Tymczasem jako
      województwo będziemy tylko przelotówką między Berlinem a Poznaniem i
      Szczecinem a Wrocławiem.
      • e_werty Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 16:24
        "...gadanie o turystyce w lubuskim ..."

        ... bedzie miało sens jak powstanie baza i infrastruktura dla
        turystyki! A to się tworzy nie "marką" ani hasłami ale zwykła praca
        i kasą inwestowana w budowanie bazy. Marka przyjdzie sama!
        Najlepszym propagatorem dobrych rzeczy jest "wieść gminna i poczta
        pantoflowa" Kraków, Wrocław, Gdańsk i inne miasta dopisujace sobie
        teraz nośne (mniej lub wiecej madre) hasła istnaiły niezaleznie
        od "magistrów promocji" - opowieści o spędzanych urlopach i wakcjach
        przekazywali sobie ludzie nawzajem. Role ta przejęły firmy
        turystyczne - i one tworza marke danej miejscowości. A nie urzedasy
        w Magistratach!
        • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 16:51
          > ... bedzie miało sens jak powstanie baza i infrastruktura dla
          > turystyki!
          A nie ma? Malo gospodarstw agroturystycznych? Pol namiotowych?
          Turysci nie zwala sie z dnia na dzien - jak sie zaczna dzialania
          promocyjne, przyjedzie paru turystow wiecej, i wiecej, beda
          powstawac kolejne gospodarstwa, z czasem takze luksusowe
          pensjonaty...
          A jak to sobie wyobrazasz? Ze wszyscy naraz wybuduja milion nowych
          miejsc wypoczynkowych, ktore beda staly puste, az w ktoryms tam
          momencie wreszcie z reklamy przybedzie az tylu turystow?

          > i kasą inwestowana w budowanie bazy. Marka przyjdzie sama!
          Sama, to przechodzi chec do czegokolwiek.

          > Najlepszym propagatorem dobrych rzeczy jest "wieść gminna i poczta
          > pantoflowa"
          Do tego... musimy miec odpowiednich mieszkancow. Jak taki wyjedzie z
          Gorzowa i wszystkim rozpowiada, ze tu nudno - to mu kazdy uwierzy.
          Wiec postepujmy jak medycy: primum, non noncere (po pierwsze, nie
          szkodzic) ;)

          > Kraków, Wrocław, Gdańsk i inne miasta dopisujace sobie
          > teraz nośne (mniej lub wiecej madre) hasła istnaiły niezaleznie
          > od "magistrów promocji"
          Szczecin na porzadnie zaistnial dopiero niedawno...
          A jak widac, w Krakowie, Wroclawiu, Gdansku tez docenili tych
          magistrow. No dobra, budzetowka, trzeba bylo roztrwonic pieniadze na
          znajomych - ale czemu w ta "scieme" wierza prywatne firmy?

          > przekazywali sobie ludzie nawzajem. Role ta przejęły firmy
          > turystyczne - i one tworza marke danej miejscowości.
          A myslisz, ze kalendarz z fajnymi widoczkami z Gorzowa, wiszacy nad
          czyims biurkiem w Brukseli, nie pomaga temu? Ale te kalendarze ktos
          musi zalatwic, ktos musi pojechac na targi, itp.
          • e_werty Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 17:03
            "...Ale te kalendarze ktos musi zalatwic, ktos musi pojechac na
            targi,"

            ... ale od tego są etatowi pracownicy Magistratu, UW, UM... biora za
            to kasę. Mnie zastanawia dublowanie zadań - po co wydawać kasę na
            iluzoryczna "markę"???

            Budzi to moje podejrzenie że ktoś czerpie z tego "lewe" zyski!

            • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 22:09
              > ... ale od tego są etatowi pracownicy Magistratu, UW, UM... biora
              > za to kasę.
              Od tego wlasnie sa. Ale zdecydowanie nie biora kasy za kalendarze,
              bo tych nie ma. Wiec za co biora?

              > Mnie zastanawia dublowanie zadań - po co wydawać kasę na
              > iluzoryczna "markę"???
              Te kalendarze - to wlasnie tworzenie marki...
              pozostaje pytanie, czemu wydajemy 340 tys na badania marketingowe,
              skoro mamy w magistracie specjalistow od tego? Czyzby jawne
              przyznanie, ze sie nie znaja?

              > Budzi to moje podejrzenie że ktoś czerpie z tego "lewe" zyski!
              Chybas sie PiSu za duzo nasluchal... od tego faktycznie moze pasc na
              mozg ;)
        • Gość: nicelus Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.09, 02:32
          e_werty napisał:

          > "...gadanie o turystyce w lubuskim ..."
          >
          > ... bedzie miało sens jak powstanie baza
          > i infrastruktura dla turystyki!

          pod warunkiem, że powstanie z sensem, a nie jak zwykle.

      • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 16:46
        > W przypadku Gorzowa to niemożliwe. Gadanie o marce Gorzowa będzie
        > miało taki sam skutek jak gadanie o turystyce w lubuskim jako
        > priorytetowym zadaniu rozwoju województwa. Tymczasem jako
        > województwo będziemy tylko przelotówką między Berlinem a Poznaniem
        i
        > Szczecinem a Wrocławiem.
        Jesli bedziemy tylko gadac, na dodatek tak jak teraz, i trwonic
        pieniadze, nie ustalajac jednego kierunku - to faktycznie, tak sie
        to skonczy.
        Lubuskie MA potencjal turystyczny... ale trzeba umiec go
        wykorzystac...
        • e_werty Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 16:55
          "...Lubuskie MA potencjal turystyczny... "

          ... ma! Podobnie jak Gorzów!
          Nie ma za to sr.aczy miejskich... podobnie jak lubuskie "jeziora i
          głusze"!! A turysta lubi wys.rać sie w klimatyzowanym s.raczu a nie
          z komarami na du.pie...
          I tyle. Marka powstaje z dobrych opinii o podstawowych
          udogodnieniach cywilizacji!
          • Gość: Żanna Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:05

            "A turysta lubi wys.rać sie w klimatyzowanym s.raczu a nie z
            komarami na du.pie..."

            Z komarami na du.pie czy bez, ważniejsze jest, dokąd to spłynie! ;-)
            Oczyszczalni nam trzeba, kanalizy, bo na razie szamba są (celowo)
            dziurawe w co drugim domu w regionie.
          • Gość: hektor Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.09, 17:06
            Biuro promocji miasta Gorzowa to nic innego jak przechowalnia
            kadr,bliskich znajomych królika.
            Chociaż z drugiej strony mogą się pochwalić niebywałym wyczynem w
            postaci uszczuplenia miejskiej kasy o melon Rubikowy - śmiechu było
            na całą Polskę.
            A tak przy okazji - czy ktoś rozliczył ten rubukowy gest?!
            • e_werty Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 17:23
              "...czy ktoś rozliczył ten rubukowy gest?!"

              ... kto? Audyt wewnętrzny?
        • surma_bojowa Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 17:00
          zetkaf napisał:
          > Marketing - cwiczylem na organizacji studenckiej,
          > z wymiernymi efektami.

          I tego się trzymaj, dopóki nie dojrzejesz do poważniejszych zadań.
          • zetkaf Re: Czy w Magitracie siedzą zlodzieje czy głupcy? 08.02.09, 22:07
            > I tego się trzymaj, dopóki nie dojrzejesz do poważniejszych zadań.
            A ty - duzo bardziej doswiadczona w kwestii marketingu?
            Poza tym, jak pisalem, powazniejsze zadanie tez bylo ;)
    • oporny Marku_pe 08.02.09, 22:02
      A może ty sie staniesz Marką? Znasz sie na trutniach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja