Marka to złudzenie

14.02.09, 21:02
Z marka podobnie jak z charyzma - albo po prostu jakies miejsce ja
ma albo nie! Sa ludzie charyzmatyczni i nie musza sobie
charyzmy "budować". Podobnie jest z "marka miejsca" - albo jest coś
co sciaga uwage na takie miejsce albo tego czegos brak.
Wszelkie działania dla utworzenia marki to złuda i wyciaganie kasy.
Można jedynie zareklamować jakieś miejsce czy zdarzenia - i tyle! I
powinny robić to osoby czy też firmy majace z tego wymierne zyski -
dlaczego kasę na to ma wydawac MIasto? Co zyskuje mieszkaniec
Gorzowa z faktu że ktoś w Czadzie górnym wie ze nad Warta leży
Gorzów?
Polezy, polezy.... wstanie i pójdzie na piwo! A Czad na tym równiez
nic nie zyska - ani kropli piwa.
    • danny_boy Re: Marka to złudzenie 14.02.09, 21:50
      >albo jest coś co sciaga uwage na takie miejsce albo tego czegos brak
      To co takiego miał np. Licheń przed 1994 rokiem? A co miała
      miejscowość Marne-la-Vallée pod Paryżem przed 1992 rokiem?
      Raczej nic, ale wybudowano tam takie rzeczy, że teraz walą tam tłumy.
      • e_werty Re: Marka to złudzenie 14.02.09, 22:10
        "...Licheń...[...] Marne-la-Vallée "

        ... to zbudujcie Bazylikę albo dworzec... a nie zaczynajcie
        od "marki" na gołym polu.... tego nikt nie kupi... (chyba ze głupi)
    • Gość: nicelus Re: Marka to złudzenie IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 21:52
      dla mnie marką jest krystyna prońko...

      WIęCEJ_CZADU!


      > A Czad na tym równiez
      > nic nie zyska - ani kropli piwa.
    • Gość: login_t Re: Marka to złudzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:42
      Marka to wszystko.

      Taki beaujolais to sikacz stolowy plus marka.
      I to ta marka wyciaga jeny i dolary z kieszeni swietnie bawiacej sie gawiedzi.

      Taka cocacola to marka, ipod (sa przeciez dziesiatki innych marek empetrojek), i
      wszystko inne.
      • e_werty Re: Marka to złudzenie 14.02.09, 22:57
        Chodzi o to ze Gorzów nie ma swojego sikacza stołowego... ani
        podstołowego! Marki się nie zbuduje na piasku - chyba ze ma sie do
        dyspozycji pustynię!
      • e_werty Re: Marka to złudzenie 14.02.09, 23:30
        "Taki beaujolais [...]Taka cocacola to marka..."

        ... stworzona przez winiarzy czy handlowców - nie przez miasta...
        Dlaczego Gorzów ma tworzyć komus markę?
        Niech biznesmeni walczą o znaki handlowe... a marka sama sie zjawi w
        Gorzowie...
        • Gość: login_t Re: Marka to złudzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:50
          Na marce bożole zarabia cały region.
          Dziesiątki, setki winiarzy, dzierzawcow, dostawcow, cale otoczenie.

          To w sumie najciekawszy i najbardziej adekwatny przyklad marki regionalnej,
          ktora przynosi wymierne profity lokalnej spolecznosci.
          Tak jak w Polsce marka "Tatry".
          • e_werty Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 00:03
            "...Dziesiątki, setki winiarzy, dzierzawcow, dostawcow, cale
            otoczenie...

            ... a władze powinny stworzyć mozliwości administracyjne - nie
            utrudniac co najmniej - aby BIZNESMENI mogli działac tworząc marke i
            ponosić koszty z tym związane!
            • surma_bojowa Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 01:32
              e_werty ma bardzo wiele racji, choć nie do końca, bo faktycznie markę można
              wykreować "z niczego", oczywiście jeśli wyłoży się na ten cel odpowiednią ilość
              kasy. Jednak markę firmy lub towaru, a nie miasta czy regionu!

              Nieporozumienie bierze się z nadmiernego rozciągania pojęć z dziedziny
              marketingu, a zwłaszcza z przeoczania faktu, że miasto nie jest
              przedsiębiorstwem, nie wytwarza i nie sprzedaje towarów.

              Tym, co bliskie jest pojęciu "marka" stosowanego dla firm lub produktów, w
              przypadku miasta jest po prostu jego nazwa, a w innym znaczeniu renoma, obiegowa
              opinia o nim. W żadnym wypadku nie jakaś budowla, zakład, festiwal czy slogan.
              Zatem "poszukiwanie" czy "tworzenie marki miasta" jest zupełnie pozbawione sensu.
              • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 08:39
                > Nieporozumienie bierze się z nadmiernego rozciągania pojęć z
                dziedziny
                > marketingu, a zwłaszcza z przeoczania faktu, że miasto nie jest
                > przedsiębiorstwem, nie wytwarza i nie sprzedaje towarów.
                Sprzedaje "siebie", sprzedaje uslugi turystyczne (podmiotow
                znajdujacych sie na jego terenie), sprzedaje ziemie pod inwestycje,
                sciaga inwestorow....


                > przypadku miasta jest po prostu jego nazwa, a w innym znaczeniu
                > renoma, obiegowa opinia o nim.
                To wlasnie marka? ;)

                > W żadnym wypadku nie jakaś budowla, zakład, festiwal czy slogan.
                Co do budowli, zakladu, festiwalu - zgodze sie, to sa elementy
                budujace marke miasta, a nie sa one sama marka (i tak na przyklad,
                gdy myslac Barlinek, myslisz o przetworstwie drewna, to jest to
                marka zakladu mylnie interpretowana z marka miasta); a co do
                sloganu - to takze element budujacy, silnie ulatwiajacy promocje
                miasta i majacy wzbudzic pewne skojarzenia. Ale jesli myslac
                Szczecin, myslisz o plywajacych ogrodach, bo taki slogan ci wbito do
                glowy - to juz jest marka, to juz sa pewne skojarzenia, a nie slogan.

                > Zatem "poszukiwanie" czy "tworzenie marki miasta" jest zupełnie
                > pozbawione sensu.
                Oczywiscie, lepiej siasc przed PUPem i plakac, ze pracy nie ma, a
                jak jest, to na 3/5 etatu...
              • Gość: Bernard Gorzow nad Warta - to jest to! IP: 139.142.51.* 15.02.09, 09:40
                Hey surma...
                Ktos, kto rozpoczal te wielka afere z zaznaczeniem Gorzowa na mapie
                swiata jakas super "marka" oczywiscie nie wie, ze najpierw
                wyprodukowano najpopularniejszy napoj na swiecie - "Coca-Cola", a
                dopiero pozniej dodano do niego najlepszy na swiecie slogan
                reklamowy: "to jest to"...
                Coca-Cola "this is it! jest przykladem kolejnosci postepowania...
                Gorzow ciagle poszukuje swojej tozsamosci.
                Gorzow jest jak dzieciak ktory nie ma pojecia kim chce byc, a wiec
                wszyscy wokolo mysla jaka "etykietke" mu przyczepic...
                To niepowaznie i nigdy sie nie sprawdza...
                Mozna, jak zauwazyles, majac nieograniczone zasoby finansowe
                stworzyc co sie chce... Zycie jednak jest troszke inne...
                Podobno jaka grupa ekspertow od czegos tam ma wymyslec
                jakies "chwytliwe" zawolanko ktore uczyni z Gorzowa miasto tak
                popularne jak New York..
                Bzdura. Zaplaci sie pieniadze...oblepi wszystko nowym i drogim
                sloganem i nic sie nie zmieni...
                Dlaczego? poniewaz ktos najpierw projektuje etykietke nie mnajac
                jeszcze pojecia co w butelce bedzie...
                Podam ci przyklad:
                Wiele lat temu Edmonton byl stolica sportu Canady... Mial wlasnych
                mistrzow swiata w hokeju, mial mistrzow NHL, mial mistrzow swiata w
                lyzwiarstwie - takze figurowym , druzyna pilkarska (amerykanski
                football) Edmonton Eskimos planowali przed zawodami wynik....i takim
                mecze sie konczyly...
                Podnieceni tym miejscy rajcowie okrzykneli Edmontom "miastem
                mistrzow? N ie wjedzie sie do Edmonton bez zobaczenia wielkich
                napisow witajacych w miescie mistrzow...
                Swiat sie zmienia... Hokej lezy, o lyzwiarstwie malo kto pamieta,
                Eskimosi zapomnieli po co na muraqwe wychodza...
                A napisy ciagle te same... teraz sa powodem smiechu i krytyki...
                Wymyslaja cos nowego. Mam nadzieje ze madrzejszego.
                Ja sie ciagle uperam przy uzyciu Warty jako centralnego pubktu w
                promocji Gorzowa. Wszelkie inwestycje z tym zwiazane powinny byc
                zlokalizowane wlasnie na i przy Warcie. Oczywiscie po obu stronach.
                :):)
                PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
      • Gość: nicelus Re: Marka to złudzenie IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 17:14
        login_t napisał:

        > Marka to wszystko.

        w przypadku beaujolais, joli rutowicz, kazimierza marcinkiewicza i radosława
        sikorskiego, tak jest rzeczywiście.

    • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 08:43
      > Z marka podobnie jak z charyzma - albo po prostu jakies miejsce ja
      > ma albo nie! Sa ludzie charyzmatyczni i nie musza sobie
      > charyzmy "budować".
      Charyzma to nie jakies niezbadane niewiadomoco, to raczej zespol
      cech charakteru, ktore wielu ludzi nabywa w procesie wychowania.
      Jednak... te cechy charakteru mozna tez uksztaltowac w okresie
      pozniejszym, poprzez odpowiednie ukierunkowanie i szkolenie. Tak
      samo z marka - ja tez mozna wyrobic, juz ci podawalem, ze zadna
      marka nie byla z dnia na dzien, nie wyrobila sie z powstaniem
      miasta - to caly proces jej budowania.
      Problem w tym, ze niektore miasta zdobywaly sobie marke w miare
      swojego rozwoju, zupelnie nieswiadomie - my sie rozwijalismy w
      sposob nie sprzyjajacy temu, i teraz musimy ja budowac od zera...
      • surma_bojowa Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 10:23
        zetkaf, zdaj sobie wreszcie sprawę, o czym właściwie rozmawiamy!

        "Marka, inaczej znak fabryczny, znak firmowy (ang. brand, trade mark) — znak
        określający producenta: nazwa lub symbol graficzny umieszczany na wyrobach w
        celu ochrony przed naśladownictwem lub podrabianiem, podszywaniem się,
        przypisywaniem sobie autorstwa. Traktowana jest jako rodzaj świadectwa:
        producent nie wstydzi się swego wyrobu, „podpisując” go, gwarantuje jego jakość.
        Stąd „marka” jest synonimem opinii". (Wikipedia,
        pl.wikipedia.org/wiki/Marka_producenta )

        "marka: 1. «znak firmowy umieszczany na wyrobach» 2. «jakość lub gatunek wyrobów
        danej firmy» 3. «dobra opinia» (Słownik języka polskiego PWN
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=marka )

        W przypadku miasta sens ma używanie pojęcia "marka" wyłącznie w znaczeniu
        "renoma, społecznie funkcjonująca opinia". Nie da się jej wyrobić przy
        zastosowaniu tych samych technik marketingu, jak w przypadku proszku do prania
        czy wafelka, a już na pewno nie należy sprowadzać problemu do wymyślenia nośnego
        sloganu. To jest o wiele bardziej złożony i długotrwały proces, między innymi
        dlatego, że w grę wchodzą inne mechanizmy psychologiczne.

        A przede wszystkim odmienny jest cel. W przypadku reklamy towaru chodzi o
        spowodowanie decyzji o charakterze konsumenckim, natomiast promocja miasta (jak
        sam to zauważyłeś, ale jakoś nie potrafisz wyciągnąć z tego wniosków) powinna
        być nakierowana na potęgowanie czynników sprzyjających jego rozwojowi
        społeczno-ekonomicznemu.

        Zachwycasz się ukutym dla Szczecina sloganem (a właściwie hasłem, które w
        zamierzeniu twórców tym sloganem ma się stać). Muszę Ci powiedzieć, że znam to
        miasto dość dobrze, przez kilka lat w nim mieszkałem i miedzy innymi dlatego
        uważam, że te "pływające ogrody" są pomysłem równie kretyńskim, jak
        "wyskakiwanie z ciżem", o którym w pokrewnym wątku przypomniała Żanna. Powodów
        jest wiele, ale do najważniejszych należy fakt, że takich ogrodów w Szczecinie
        po prostu nie ma i najprawdopodobniej nie będzie, bo i po co?

        Wprawdzie istnieje coś takiego, jak kreowanie rzeczywistości metodami
        propagandowymi, jednak jest to zabieg bardzo ryzykowny, zwłaszcza wtedy, kiedy
        komunikat propagandowy jest jawnie nieprawdziwy i w dodatku łatwo go
        zweryfikować. W takim przypadku nadawca osiąga cel odwrotny do zamierzonego, bo
        staje się niewiarygodny.

        Piszesz, że lepiej zająć się "tworzeniem marki", niż zdać się na zasiłek lub
        zaiwaniać w fabryce za parę stów. Może i lepiej, ale tylko dla tych, którzy nie
        mają innych sposobów zdobywania środków do życia. Natomiast dla miasta oddanie
        sprawy promocji w ręce dyletantów lub cwaniaków żerujących na nieświadomości
        decydentów jest ryzykowne, gdyż grozi co najmniej wyrzuceniem sporych pieniędzy
        w błoto.

        Wychodzi więc na to, że racje ma e_werty!
        • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 16:13
          > czy wafelka, a już na pewno nie należy sprowadzać problemu do
          > wymyślenia nośnego sloganu.
          Alez oczywiscie, ja ciagle pisze, ze slogan to tylko srodek, a nie
          cala strategia budowania marki. Ale srodek istotny - pokazujacy
          kierunek promocji, ulatwiajacy zapamietanie. Srodek, ktory spaja
          poszczegolne srodki reklamy, sprawia, ze ludzie kojarza te wszystkie
          dzialania z jedna marka, a nie z pietnastoma niezaleznymi
          dzialaniami. Oczywiscie, Wystarczyloby Gorzow - ale Coca-cola tez ma
          slogan, a nie tylko nazwe. Latwiej go "wepchnac" w reklame...

          > spowodowanie decyzji o charakterze konsumenckim,
          Przyjazd na wakacje do Lubniewic/Gorzowa to tez decyzja o
          charakterze konsumenckim ;)

          > promocja miasta (jak
          > sam to zauważyłeś, ale jakoś nie potrafisz wyciągnąć z tego
          > wniosków) powinna być nakierowana na potęgowanie czynników
          > sprzyjających jego rozwojowi społeczno-ekonomicznemu.
          Na potegowanie, czy na promowaniu? Bo zaraz sie okaze, ze stworzenie
          strefy bylo promocja miasta ;)

          > miasto dość dobrze, przez kilka lat w nim mieszkałem i miedzy
          > innymi dlatego
          > uważam, że te "pływające ogrody" są pomysłem równie kretyńskim,
          Tez "troche" znam to miasto. Slogan naciagany, jak prawie cala
          reklama. Wazne, zeby nie klamac, poza tym sciemniac mozna
          dowolnie ;) A co, miasto, w ktorym sie nie spi, to niby prawda?

          > jest wiele, ale do najważniejszych należy fakt, że takich ogrodów
          > w Szczecinie
          > po prostu nie ma i najprawdopodobniej nie będzie, bo i po co?
          Chyba najwiekszy udzial terenow zielonych w ogolnej powierzchni
          miasta - to malo? Choc fakt, to powinno byc raczej plywajace miasto,
          niz plywajace ogrody, ale chodzi o idee ogolna...

          > komunikat propagandowy jest jawnie nieprawdziwy i w dodatku łatwo
          > zweryfikować.
          Czy tak jawnie nieprawdziwy?

          > Piszesz, że lepiej zająć się "tworzeniem marki", niż zdać się na
          > zasiłek lub zaiwaniać w fabryce za parę stów.
          Nie, nie lepszym niz zaiwaniac w fabryce. Lepszym tylko od plakania,
          ze jest zle, a jak sie cos robi, plakania, ze sie cos robi. A
          fabryke dzieki czemu masz? M.in. dzieki temu, ze ktos tak wypromowal
          Gorzow w oczach inwestora, ze ten zainwestowal w Gorzowie, a nie we
          Wroclawiu...

          > miasta oddanie sprawy promocji w ręce dyletantów lub cwaniaków
          Toc zabrali ta funkcje Biuru Promocji, a oddali profesjonalnej
          firmie, no nie?
          • surma_bojowa Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 17:36
            zetkaf napisał:
            > > Piszesz, że lepiej zająć się "tworzeniem marki", niż zdać się na
            > > zasiłek lub zaiwaniać w fabryce za parę stów.
            > Nie, nie lepszym niz zaiwaniac w fabryce. Lepszym tylko od plakania,
            > ze jest zle, a jak sie cos robi, plakania, ze sie cos robi.

            zetkafciu, naprawdę nie jest tak, że "robienie czegoś" jest zawsze lepsze od
            nicnierobienia.

            Na tym forum nie natknąłem się na ani jedną wypowiedź, której autor
            kwestionowałby potrzebę promowania Gorzowa. Krytykowany jest sposób, w jaki
            miasto (ściślej: jego władze samorządowe i wyznaczeni urzędnicy) do tego się
            zabierają i wyrzucanie w błoto sporych pieniędzy.

            > > oddanie sprawy promocji w ręce dyletantów lub cwaniaków
            > Toc zabrali ta funkcje Biuru Promocji, a oddali profesjonalnej
            > firmie, no nie?

            Gdyby było tak, jak piszesz, Wydział Promocji zostałby zlikwidowany. A o ile mi
            wiadomo - nie został i nikt tego nie zapowiada. Jeśli zaś idzie o
            "profesjonalizm" firm, którym miasto powierza działania promocyjne, przypomnij
            sobie "cztery orły".
            • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 17:51
              > Na tym forum nie natknąłem się na ani jedną wypowiedź, której autor
              > kwestionowałby potrzebę promowania Gorzowa.
              A werty, ktory ciagle upiera sie, ze marka Gorzowa nie istnieje, i
              istniec nie bedzie?

              > Gdyby było tak, jak piszesz, Wydział Promocji zostałby
              > zlikwidowany.
              Nie, tylko ich obowiazki dali firmie zewnetrznej, a Wydzial bez
              obowiazkow zostal... no cos ty, swoich bys wyrzucil? ;)

              • surma_bojowa Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 17:56
                zetkaf napisał:
                > > Na tym forum nie natknąłem się na ani jedną wypowiedź, której autor
                > > kwestionowałby potrzebę promowania Gorzowa.
                > A werty, ktory ciagle upiera sie, ze marka Gorzowa nie istnieje, i
                > istniec nie bedzie?

                O ile dobrze rozumiem e_werty, jest on przeciwny mistyfikowaniu zagadnienia i
                wydawaniu pieniędzy bez sensu. I w tym z nim się zgadzam.
                • Gość: Bernard "Marke" trzeba sobie wyrobic... IP: 139.142.51.* 15.02.09, 20:35
                  Hey...
                  :):):):)
    • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 16:28

      > Polezy, polezy.... wstanie i pójdzie na piwo! A Czad na tym
      > równiez nic nie zyska - ani kropli piwa.
      No skoro zes sie Czadu czepil:
      Wyobraz sobie taka sytuacje. Wielki amerykanski inwestor chce
      zbudowac nowa fabryke. No i ma propozycje ilus tam lokalizacji,
      widzi Gorzow. Pyta sie sekretarki: Pani Basiu, ten Gorzow to gdzies
      w Kongo? - Nooo, chyba nie, ale nie wiem. - A to skoro nie w Kongo
      to w Czadzie. To ja tam nie inwestuje, bo tam bede musial przed
      lwami uciekac ;)
      A jakby wiedzial, ze to pod sama niemiecka granica, to by
      stwierdzil, ze tutaj bezpiecznie, nic mu sie nie stanie, jak co roku
      bedzie przyjezdzal na wizytacje...

      A czemus zes dal przyklad Czadu? Czy musimy sie reklamowac w
      Czadzie? Przeciez pisalem, ze przed rozpoczeciem dzialan, trzeba
      okreslic grupe docelowa, i do niej dostosowac dzialania. Jesli ktos
      ustali, ze warto tworzyc marke w Czadzie, to sie w Czadzie
      wypromuja, i pewnie korzysci z tego nie bedzie. Ale jesli ktos
      stwierdzi, ze reklamowac sie nalezy gdzie indziej - to przeciez nikt
      nie pojedzie na promocje do Czadu, no nie? ;)
      • e_werty Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 18:08
        "...bo tam bede musial przed lwami uciekac..."

        ... hmmmm lepiej przed wilkami?
        • zetkaf Re: Marka to złudzenie 15.02.09, 18:49
          > "...bo tam bede musial przed lwami uciekac..."
          > ... hmmmm lepiej przed wilkami?
          I wlasnie dlatego nalezy inwestowac w lubuskiem, a nie w
          niemieckiem ;)
    • Gość: nicelus czasem nie wie że ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 17:37
      e_werty napisał:

      > ma albo nie!

      dwa tylko miasta na świecie słyną z posiadania słynnego obrazu olejnego.

      1. paryż z mony lizy - pomimo że na pewno nie jest to portret mony lizy. jest to
      portret konstancji dawros.

      2. drezno z madonny sykstyńskiej - pomimo że długo leżała zakurzona w magazynie
      niczym się nie wyróżniając z setek innych obrazów. ktoś wyciągnł, odkurzył,
      wywiesił i bach - jest marka.

      • Gość: login_t Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 18:11
        Gość portalu: nicelus napisał(a):

        > dwa tylko miasta na świecie słyną z posiadania słynnego obrazu olejnego.
        No, jest jeszcze krakowska Dama z łasiczką, choć to gronostaj.
        • Gość: nicelus Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 18:45
          login_t napisał:

          > ... krakowska Dama z łasiczką, choć to gronostaj.

          niestety, jest to obraz poza polską nieznany. w kolorowych pismach większą
          furorę robi gorzowska dama z łysinką.
          ;)

          • Gość: login_t Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 19:17
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > niestety, jest to obraz poza polską nieznany.

            Co nie zmienia faktu, ze Dama bywa główną atrakcją Krakowa.
            www.timesonline.co.uk/tol/travel/destinations/europe/article632454.ece

            W tej samej gazecie Łysinka pojawia się jako kontrapunkt strasznych bliźniaków.
            • Gość: nicelus Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 21:16
              login_t napisał:

              > Co nie zmienia faktu, ze Dama bywa główną atrakcją Krakowa.

              leonardo da vinci namalował wiele portretów. moim zdaniem, portret wiszący w
              louvre wzbudził zainteresowanie nowatorskim tłem. później doszedł zagadkowy
              uśmiech i cała legenda.

              • Gość: login_t Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 22:27
                Na Damie z Krakowa ponoc sa autentyczne odciski palcow Autora.

                Zachowaly sie tylko na kilku przedmiotach.
                • Gość: nicelus Re: czasem nie wie że ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 23:10
                  login_t napisał:

                  > Na Damie z Krakowa ponoc sa autentyczne odciski palcow Autora.
                  >
                  > Zachowaly sie tylko na kilku przedmiotach.

                  mi się ten portret bardzo podoba i ma znakomitego autora. na pewno jest wiele
                  wart. jednak brakuje mu czegoś niezwykłego. odciski palców, a nawet włos z brody
                  artysty, nie są rzeczą niezwykłą.

    • e_werty Wyremontowac "markę" jaka stoi ... 15.02.09, 18:34
      ... od lat nieczynna na Starym Rynku!

      Ale pod latarnia najciemniej.

      Pewnie zaden "szwagier" urzędnika z Magistratu nie prowadzi takich
      remontów. Ale jest kilku krewniakow co se kupili komputery i
      załozyli firmy marketingowo reklamowe i szukaja zajęcia. A że akurat
      szagier dysponuje miejskimi funduszami to zupełny przypadek?

      Dobrym poczatkiem byłoby zadbanie o sr.acze publiczne! Marka marką
      ale turysta chce sie wyszczac! A może powinien zeszczać sie w gacie
      z zachwytu nad "perełką gotyku" jak stoi w centrum Gorzowa! Czy
      szczalnia pod dominanta jest czynna? A może szczaja do fontanny?
    • Gość: nicelus fantastyczna strona internetowa! IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 18:55
      znalazłem fantastyczną internetową stronę! sporo przeczytałem i mógłbym się pod
      tym podpisać. istnienie takiej strony dowodzi, że nie tylko we francji, ale i w
      polsce, jeżeli ludzie są przekonani do swoich racji to potrafią się zorganizować
      i mogą poświęcić dla swojego regionu wiele czasu i kasy.
      :)

      lubuskie.blogspot.com/search/label/senator

      • e_werty Re: fantastyczna strona internetowa! 15.02.09, 19:16
        "Żeby promować trzeba mieć co!"

        ... nicelus wlasnie to samo twierdzę to mi nie wierzysz!... :)
        • Gość: nicelus Re: fantastyczna strona internetowa! IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.09, 06:01
          e_werty napisał:

          > "Żeby promować trzeba mieć co!"
          >
          > ... nicelus wlasnie to samo twierdzę to mi nie wierzysz!... :)

          myślę, że tu nigdy nie będzie co promować. konkurencja jest duża, a różnica
          poziomu województwa lubuskiego w stosunku do sąsiednich robi się coraz większa.

          ponadto, aby promować region, nie wystarczą politycy. wszyscy mieszkańcy muszą
          się do tego przyłączyć. aby się przyłączyli, to muszą się z regionem identyfikować.

    • zetkaf Marka Krakowa 18.02.09, 23:56
      > Wszelkie działania dla utworzenia marki to złuda i wyciaganie kasy.
      To po co Krakow wydaje kase?
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6294071,W_CNN_31_sekund_o__wspanialym_Krakowie_.html
      > Gorzowa z faktu że ktoś w Czadzie górnym wie ze nad Warta leży
      > Gorzów?
      "CNN International nie pokaże jednak klipu na całym świecie. Zobaczą go tylko
      widzowie Europy, krajów północnej Afryki oraz Bliskiego Wschodu"
      • Gość: nicelus Re: kraków jest piękny ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.09, 00:42
        zetkaf napisał:

        > To po co Krakow wydaje kase?

        kraków jest piękny, a krakowski rynek jest najlepszym placem świata. wszyscy
        ludzie na świecie powinni więc go zobaczyć.

        "Amerykańska organizacja non profit Projekty dla Przestrzeni Publicznych
        (Project for Public Spaces - PPS) propagująca na całym świecie nowe rozwiązania
        przestrzenne dla miast w grudniu 2005 r. ogłosiła listę najlepszych placów
        świata. Badano je pod kątem przydatności dla mieszkańców, powiązań z tkanką
        miasta, oceniano ich skomunikowanie z resztą aglomeracji oraz to, czy ludzie
        lubią tam przebywać."
        • pyttacz Re: kraków jest piękny ... 20.02.09, 21:55
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > czy ludzie lubią tam przebywać."
          No proszę, a ja myślałem że lubią przebywać na Placu Defilad.
          • zetkaf Re: kraków jest piękny ... 21.02.09, 22:13
            > No proszę, a ja myślałem że lubią przebywać na Placu Defilad.
            Ja mysle, ze ludzie nie lubili, ale poprzez odpowiednia reklame,
            marketing i propagande przekonali sie, ze w pewnych warunkach
            lubieja ;)
            I to jest wlasnie dowod, ze miejsca mozna wypromowac ;)
      • e_werty Re: Marka Krakowa 19.02.09, 02:41
        "...To po co Krakow wydaje kase?..."

        ... nie na "tworzenie marki"!!! - to spot reklamowy zapraszający do
        odwiedzin! O Gorzowie takiego spotu nie zrobisz - Gorzów to puste
        słowo! Wpierw trzeba je wypełnic trescią - towar można przyozdobić
        spotami - pod warunkiem że jest co zdobić!
        • Gość: Bernard Re: Marka Krakowa IP: 139.142.51.* 19.02.09, 07:23
          Hey werty,
          Masz racje...Pisalem o tym iz Gorzow ciagle "poszukuje" swojej
          tozsamosci, i ze zadne chwytliwe zawolania tego nie zmienia...
          Zapomniales natomiast swietny spot reklamowo-zyczeniowy z okazji
          Bozego Narodzenia. Byl naprawde dobry.
          :):):)
    • Gość: nicelus Re: Marka to złudzenie IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.09, 19:26
      e_werty napisał:

      > Z marka podobnie jak z charyzma -
      > albo po prostu jakies miejsce ja
      > ma albo nie!

      czyli wstęp do dyskusji,
      może służyć jako podsumowanie.
      :)

      www.youtube.com/watch?v=zRDVQT_MT-o

Inne wątki na temat:
Pełna wersja