Lubuskie w Berlinie. Z czym do Europy?

11.03.09, 08:48
Dobra rada-tylko nie wysylajcie tej samej ekipy,ktora byla na
poczatku marca w Brukseli...Beznadziejnie reprezentowala lubuskie,a
o Gorzowie ,choc bylo wiele materialow,to juz wogole nie wspomne...I
tu pisze z punktu widzenia klienta,odwiedzajacego....Wszystkie
polskie stoiska byly obok siebie,wszedzie probowano zachecic
odwiedzajacych pomimo trudnosci jezykowych...Przy stoisku lubuskiego
trzeba bylo dlugo czekac,az ktos z sasiedniego stoiska zawolal
mlodego czlowieka,odpowiedzialnego podobno w urzedzie marszalkowskim
za turystyke i reklame.Pan nie mial ochoty mowic o
walorach,zastanawiam sie czy zna jakis jezyk obcy,ale o sobie,jak to
jego juz prosili wielokrotnie o przyjecie posadki w biurach UE,ale
on woli byc gdzie jest,czyli nic nie robic-takie mialam
wrazenie...jakby to byl tzw syn kogos,ktory nie musi zbyt wiele,ale
musi byc np w BXL...A wiec jak juz inwestuje sie sporo pieniedzy to
nalezy to robic DOBRZE z odpowiednimi ludzmi...Miejmy nadzieje,ze
tak bedzie w Berlinie,czego wszystkim zycze
    • Gość: login_t Re: Lubuskie w Berlinie. Z czym do Europy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.09, 09:15
      anbxl napisała:

      > Pan nie mial ochoty mowic o
      > walorach,zastanawiam sie czy zna jakis jezyk obcy,ale o sobie,jak
      to
      > jego juz prosili wielokrotnie o przyjecie posadki w biurach UE,ale
      > on woli byc gdzie jest,

      Kłamał.
      Każdy chce posadkę w biurze UE.
      • Gość: jona Re: Lubuskie w Berlinie. Z czym do Europy? IP: *.gorzow.mm.pl 12.03.09, 08:39
        I kazdy moze ja miec....wystarczy dobrze przygotowac sie do trudnych
        egzaminow,zdac je,czasem byc w tzw pasmarku -zdarza sie,ze nasi
        rodacy podnosza poprzeczke dosc wysoko....np na 80%, miec sporo
        cierpliwosci i troche szczescia....naprawde warto....
    • marek_p Z czym do Europy? 12.03.09, 08:58
      Najpierw napiszę z czym nie, a raczej z kim nie.
      Nie z falubaziewem.

      Pamiętam takie targi, w których lubuskie promowało się następująco -
      w pierwszym dniu targów promowała się Zielona Góra (stolica kwaśnego
      wina), w drugi dniu miał się promować Gorzów, chłopcy z Biura
      Promocji Miasta się naszykowali z materiałami i okazało się, że w
      drugim dniu targów stoiska od rana się zwijają :)))

      Region Gorzowski powinien promować się sam, bez kwaśnego wina, za to
      z Barlinkiem, Choszcznem, Dobiegniewem, Myśliborzem, Lubniewicami,
      Przytoczną i Pszczewem (w temacie jezior).
      Wielką i niewystarczająco wypromowaną atrakcją jest Międzyrzecki
      Rejon Umocniony. Mamy też dwa Parki Narodowe, o Drawińskim każą nam
      zapomnieć, bo leży na szczecińskim pograniczu. Nie zapomnimy, nie ma
      zgody na to!

      Inna rzecz, że Gorzów wciąż nie zbudował swojej marki, nawet upadłe
      anioły nie pomogły. Darth4 miał zbudować, ale odechciało mu się ;)
      • Gość: nicelus Re: Z czym do Europy? IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 09:22
        marek_p napisał:

        > Pamiętam takie targi, w których lubuskie promowało się następująco - w
        pierwszym dniu targów promowała się Zielona Góra (stolica kwaśnego wina), w
        drugi dniu miał się promować Gorzów, ... <

        a kiedy ziemia lubuska?

    • pyttacz Lubuskie w Berlinie. Z czym do Europy? 12.03.09, 10:02
      "Mówi się o Lubuskiem, że to takie małe Mazury. Sama wolę unikać
      tego określenia. Bo w ten sposób promujemy bardziej prawdziwe
      Mazury, zamiast siebie."

      To może "piasecznica Rzeczypospolitej"?
      Przynajmniej ludność zamyśli się nad tym, co to "piasecznica".
Pełna wersja