Dodaj do ulubionych

tanie i dobre jedzenie w Gorzowie??

13.03.09, 15:40
Możecie poradzić gdzie można tanio i dobrze zjeść?? Szczególnie zalezy mi na
okolicach motelu Pintal na ul. Walczaka. Jakieś knajpki, bary... Z góry
dziękuję!!
Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? 13.03.09, 18:17
      Moj typ, to nalesnikarnia bodajze u Bartosza. Ulic dokladnie ci nie
      podam, przy Parku Róż, jak idziesz od kina słońce do ronda na na
      Kosynierow, to najpierw miniesz McDonalda po prawej, potem przez
      most, Lubudubu po prawej (pizzeria, warto zajrzec), i na
      skrzyzowaniu, po lewej, wlasnie duzy wybor nalesnikow i pierogow.
      Ceny: parenascie zlotych za duzy obiad, klimat dawnego baru
      mlecznego WYSOKIEJ KLASY ;) Klientela normalna, zadnych straszacych
      zuli rodem z Misia ;)

      Chinszczyzna z fastfoodu - kosynierow Gdynskich, idac od
      wspomnianego ronda troche przed hotelem mieszko po lewej...

      Pizzerie: Lubudubu (opis byl), mezzoforte (w poblizu kina slonce)
      Kebab: tuz obok kina slonce, wcisniety za letnia.

      Moze tobie nic nie mowia miejsca, ale kazdy gorzowianin spytany o
      podane punkty charakterystyczne (typu slonce, letnia, rondo na
      kosynierow) powie ci, jak trafic ;)
      Aha, wszystkie typy to CENTRUM.

        • zetkaf Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? 14.03.09, 14:08
          > zekaf - jak to nie wiesz jako to ulica z "Bartoszem "?
          > Wybickiego!!
          > Mozna to równiez nazwac skrzyzowaniem z ul. Armii Polskiej i
          > Łokietka
          Wiesz, ja "ludnosc naplywowa" jestem, chociaz fakt, Armii Polskiej
          to kojarze (znaczy, zawsze myle, ktorej armii, bo sa trzy w tym
          miescie, z czego dwie kolo siebie, i z dwoma mam jakies
          powiazania)...
          Chcialem sprawdzic na mapie na www.gorzow.pl, ale akurat nie
          dzialala, to jakos trzeba bylo wytlumaczyc ;)
    • zetkaf Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? 14.03.09, 14:11
      Ja tylko dodam, ze nalesniki "U Bartosza" i bula z pieczarkami to
      pewne punkty charakterystyczne gorzowskiej mapy kulinarnej, tak jak
      kiedys szczecinskie paszteciki.

      Choc tak jak bartosza chwala wszyscy bywalcy, tak jesli chodzi o
      bule, to mam wrazenie, ze to tylko rdzenni gorzowianie chwala, ja
      tam nie rozumiem tego. Ale coz, drogiego to nie jest, w koncu to
      fastfood, sprobowac warto. Ja kojarze, ze sa przy dworcu oraz
      kawalek dalej, na Sikorskiego, rok z Kosynierow...
          • zetkaf Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? 15.03.09, 22:35
            > "...naprawde smakowalo mi-tanio..."
            > ... hmmm kosztowałas taniej potrawy... i to z powodu kosztu...
            Czyzby to jak z tanimi winami, ze tanie wina sa dobre, bo sa dobre i
            tanie? ;)

            PS. A ktos mi powie, co to za potrawa "mi-tanio"? Tak troche
            chinszczyzna mi nazwa zalatuje ;)
            • Gość: Bernard Mja rada: Zamknij sie! IP: 139.142.51.* 16.03.09, 20:54
              Hey jona,
              Ja wiem ze Polacy sa jak male bomby z bardzo krotkimi zapalnikami...
              Sam jestem jednym z tego plemienia pomylonych "wybrancow Boga"..
              Wiem o czym pisze..
              Skoro te wiedze juz posiadam, to staram sie ja zastosowac w
              codziennym zyciu...
              Po pierrwsze: Zamknij sie! Na kazde 100 minut sluchania odpowiadaj
              10 sekundami mowy...
              Czym mniej mowisz,...tym mniej ludzi obrazisz..
              Pamietaj ze nie ma najmniejszego znaczenia w konflikcie kto ma
              racje...Zawsze wychodzi na to " kto ma ostatnie slowo"..
              Pamietaj ze ty wyjdziesz z tego sklepu czy tej restauracji i to onoi
              za twoimi plecami beda ostatynie slowop miec...
              Bedziesz nazywana idiotka, wariatka, niedorobiona paniusia,
              ksiezniczka z ksiestwa wielkiego obornika i takie tam...
              Pojawiasz sie czasami na forum i nadajesz jakie to chamstwo jaki
              brod, jaki brak kultury....
              Problem w tym ze ty jestes czynnikiem ktory z ludzi wydobywa
              najgorsze...
              Ta pani ekspedientka mogla sie usmiechac piec sekund przed twoim
              przybyciem...I zrrypalas jej caly dzien i wszystkim wokolo
              produkujac swoja wizje brukselskich doskonalosci...
              Po jaka cholere, ja sie pytam, do Gorzowa jezdzisz skoro to tylkko
              dla ciebie brod, smrod i ubustwo????
              Po cholere i siebie i innych denerwujesz...???
              Ja znam Europe i Ameryke..Obie Ameryki!!!
              Tacy sami ludzie, takie same dziury w jezdniach, takie same radosci
              i takie same smutki...
              Gorzow nie rozni sie niczym od innych miast na swiecie...Jest na
              pewno inne ale jeszcze bardziej takie same...
              Zamknij sie do jasnej cholery
              :(:():(
              PS. Oglosic Gorzow stolica Polski i zakazac wjazdu Kaczynskim i
              pisowcom - trzy generacje do tylu!!!
              Faszyzm i pisowsczyzna w Grzopwie nie przejsdzie..Szczegolnie ta
              rodem z brukselki...
              he he he he
              Jedrzejczak bedzie wspanialym Prezydentem RP.
              • zetkaf Re: Mja rada: Zamknij sie! 16.03.09, 23:35
                > Pojawiasz sie czasami na forum i nadajesz jakie to chamstwo jaki
                > brod, jaki brak kultury....
                > Problem w tym ze ty jestes czynnikiem ktory z ludzi wydobywa
                > najgorsze...
                Oczywiscie, pozostaje zaspiewac,
                Jest super, jest super,
                WIEC O CO CI CHODZI?

                Ze zrozumieniem reszty piosenki u niektorych niestety bywa gorzej -
                zwlaszcza wsrod takich, co to wola koleczka wzajemnej adoracji.
                Ja tam uwazam, ze jak jest zle, to jest zle, i trzeba jasno
                powiedziec ze jest zle, a nie udawac, ze jest dobrze i wierzyc, ze
                od udawaniam cos sie zmieni. Jedyne co sie zmieni, to nasze
                wymagania.
                I co z tego, ze pani sie usmiechnela do innej 5 minut wczesniej -
                nawet jesli nie usmiechac sie, to jej piep... obowiazkiem jest "nie
                fukac" na zadnego klienta. Takze na jone... to juz nie te czasy, ze
                petent przychodzil do urzedu czy restauracji, zamawial "wuzetke i
                kawe, bo jest konkurs na najlepszy lokal", placil i... jak sie
                kelnerce zachcialo, to nawet zrealizowala zamowienie.
                • Gość: Bernard Re: Mja rada: Zamknij sie! IP: 139.142.51.* 17.03.09, 07:15
                  Hey zetkaf,
                  Chodzi mi o to ze sami stwarzamy ( swiadomie czy nie...) sytuacje
                  ktorych nie lubimy...
                  Jona kocha nienawidziec Gorzow...
                  Nie chodzi ulicami ale jak brukselska bogini "plywa" nad nimi
                  okazujac swoj zawod i swoja dezaprobate...
                  Nadasana gaska przyjezdza do Gorzowa z "wielkiego swiata" i chce by
                  wszyscy wiedzieli ze ona z "wielkiego swiata" przyjechala...
                  Oczekuje "wielkoswiatowego" traktowania...
                  chociaz takiego traktowania nie doswiadcza nawet w tym "wielkim
                  swiecie" z ktorego przyjechala...
                  To wszystko w jej chorej glowie...
                  Papiery na ulicach brukselki wydaja sie "normalne" ale nie do
                  aakceptowania w Gorzowie...
                  Niezbyt uprzejma ekspedientka to czesc rzeczywistosci brukselskej,
                  ale powod do plucia na Gorzow...
                  Dzira w jezdni w brukselce to cos niezauwazalnego, lecz staje sie
                  powodem do ryku w Gorzowie...
                  Chamstwo glownie w glowie gnojem kwitnie...
                  Widze to zbyt czesto u emigrantow by nie rozpoznac...
                  Przybywaja do Gorzowa upajajac sie kazda tego miasta
                  niedoskonaloscia...
                  Dla nich...czym gorzej...tym lepiej.
                  :)
                  • zetkaf Re: Mja rada: Zamknij sie! 17.03.09, 08:53
                    > Oczekuje "wielkoswiatowego" traktowania...
                    "wielkoswiatowego"? Dla mnie - to zwykly standard, ktory w Polsce
                    juz dawno powinien obowiazywac. Standardem powinno byc, ze jak
                    przyjde do Multimediow, to paniusia w okienku nie ma do mnie
                    pretensji, ze jej przeszkadzam w odpoczynku. Tak, w odpoczynku, bo
                    przeciez w Polsce do pracy przychodzi sie odpoczac po ciezkim
                    spedzaniu czasu z kolezankami na plotach, opiekowaniu sie dzieckiem,
                    domem, itp. Odpoczac... lub wypic piwo, bo po pracy juz sie nie
                    zdazylo! Jesli dazysz do takich standardow... to dobrze, ze
                    wyemigrowales ;)

                    > Dzira w jezdni w brukselce to cos niezauwazalnego, lecz staje sie
                    > powodem do ryku w Gorzowie...
                    Sorry, ale ty chyba nie widziales drog w Gorzowie...
                    takiego "standardu" jak Sikorskiego, to w Polsce trzeba by ze swieca
                    szukac (poziom drogi lokalnej ostatniej kategorii, jakiegos traktu
                    laczacego Pipidowek Wielki z Kozia Wolka ;) - a przeciez mowimy o
                    glownej drodze w centrum miasta wojewodzkiego...

                    • Gość: Bernard Re: Mja rada: Zamknij sie! IP: 139.142.51.* 17.03.09, 09:24
                      Hey zatkaf,
                      Jestes druga jona na tym forum...
                      Wszystko co w Gorzowie to gorsze niz na swiecie...
                      Co za bzdura...
                      Lubisz biadolic i oid tego nikt cie nie wyleczy...
                      :)
                      PS. Mieszkam dlugi czas "w Ameryce" i widujac Gorzow podczas
                      odwiedzin nie widze razacych roznic pomiedzy tym co doswiadczam tu
                      czy w Gorzowie...
                      Moja malzonka (Kanadyjka) bardzo lubi Gorzow...
                      Rzecz w tym ze w Paryzu brod i smrod zauwazyc mozna jesli sie tylko
                      chce...
                      Wyglada na to ze sa tacy ktorzy niczego innegow Gorzowie nie widza...
                      A szkoda...
                      Bardzo fajne miasto...Niedoskonale jak wszystkie inne..
                      :)
                      • Gość: jona Re: Bernard IP: *.cec.eu.int 17.03.09, 15:43
                        Pewnie ta twoja KANADYJKA zona pochodzi z jakiejs wiochy zabitej
                        dechami w Kanadzie i Gorzow to dla niej METROPOLIA.Czytaj ze
                        zrozumieniem,gdzie kto napisal,ze Paryz,Madryt czy BXL to czyste
                        miasta???Napewno wieksze od Gorzowa i chyba zawsze trzeba rownac do
                        lepszego,a nie do zlego???Moj maz tez nie Polak nie przepada za
                        Gorzowem i woli jechac w inne rejony swiata jak do Gorzowa,tu jest
                        raz do roku na swieta z powodu obligacji rodzinnych,podobnie dzieci
                        Ile razy do roku ty odwiedzasz Gorzow? A moze twoja rodzina to
                        tutejsi patrioci lokalni i pokazuja tobie tylko co najlepsze
                        najladniejsze jak to bywalo za czasow komuny????
                        • Gość: Bernard Re: Bernard IP: 139.142.51.* 17.03.09, 16:55
                          Hey jona,
                          W Kanadzie nie ma wsi...
                          Nigdy nie bylo, bo nie bylo potrzeby damulko z brukselki z brudem za
                          paznokciami.
                          Z kopania Gorzowa i zgrywania sie na psy wiedza co, zrobilas sobie
                          hobby...
                          Nie zagladaj do Gorzowa i przylacz sie do malzonka...
                          Zaoszczedzi ci to wstydu i zgorszenia ktore tak ochoczo prezentujesz
                          na forum.
                          Gorzow to fajne miasto i z roku na rok robi sie fajniejsze...
                          :)
                          PS. Twoja rodzinka musi byc bardzo nieszczesliwa wiedzac ze ich
                          odwiedzasz jedynie, bowiem czujesz sie "zobligowana"....
                          Nie. Mysle ze ich oklamujesz mowiac im jalk bardzo za nimi
                          tesknilas...
                          Ja taka wyrafinowana brukselska swinia nie jestem...
                          Ja prawie licze dni do nastepnej wizyty w Gorzowie. Ja za Gorzowem i
                          moimi tesknie ...i oni wiedza, ze to prawda...
                    • pretty01 Re: Mja rada: Zamknij sie! 17.03.09, 14:39

                      zetkaf napisał:
                      > "wielkoswiatowego"? Dla mnie - to zwykly standard

                      Ależ masz rację i pewnie większość osób na Forum także to przyzna. Naburmuszeni
                      sprzedawcy, nieuprzejmi kelnerzy- miejmy nadzieję, że to będzie się szybko zmieniać.

                      >trzeba jasno powiedziec ze jest zle, a nie udawac, ze jest dobrze

                      Rzecz w tym jednak, w jaki sposób to się robi. Ma rację Bernard pisząc:

                      >Gorzowiacy nie krety i wiekszosc troche swiata widziala...
                      Zdaja sobie doskonale sprawe jak sie Gorzow do brukselki czy innych
                      miejsc w Europie ma...

                      Wielokrotnie pisano na Forum np.o świątecznych bożonarodzeniowych jarmarkach.
                      Przeważnie o tym, że chcielibyśmy lepiej, ładniej, padały przykłady jak
                      zorganizowane są takie imprezy gdzie indziej. Mimo wszystko- przynajmniej część
                      mieszkańców je odwiedza, bo póki co- innych nie ma. A tu nagle pojawia się post,
                      że czyjeś księżniczki zaśmiewały się do łez z syfiastego,plebejskiego jarmarku.
                      Ja w takich przypadkach czuję niesmak...
                  • Gość: jona Re:Bernard bredzi IP: *.cec.eu.int 17.03.09, 15:38
                    Bernard ty jednak naprawde wymagasz pomocy specjalistow...Piszesz
                    KOMPLETNE GLUPOTY,sam sobie cos wmawiasz i zmyslasz...pokarz mi choc
                    jeden post,ze ja napisalam ze BXL jest czysta lub naj....
                    po 1/ w BXL nie mieszkam (mieszkalam kiedys kilka miesiecy i mialam
                    dosc...Jak znasz troche swiata to wiesz,ze w stolicach mieszkaja
                    albo bardzo bogaci albo emigranci i biedacy (do zadnej z tych
                    kategori nie zaliczam sie :-))
                    Znam pare europejskich stolic i wielkich miast i uwazam,ze BXL jest
                    z nich najbrudniejsza i najbardziej zaniedbana,choc powoli to sie
                    zmienia.Codziennie przejezdzam przez BXL ale tunelami,dzis zamiast
                    30 min zajelo mi to 2h,a na zakupy wole jechac do mniejszej Antwerpi
                    po 2/ znasz przyslowie klient-panem?A wiec czy w BXL czy Londynie
                    czy Gorzowie wszedzie powinnismy byc traktowani jak klienci,a nie
                    jak intruzi.Oczywiscie w Belgi customer service wymaga bardzo duzo
                    do zyczenia,ale i pewnie w Gorzowie nie jest najlepiej,ale to zalezy
                    tylko od ludzi i ich humorow danego dnia....
                    Wmawiasz mnie,sobie i innym forumowiczom jakies glupoty,historie
                    ktore bierzesz z kosmosu
                    Jeszcze raz polecam lekture slownika i hasla FORUM....tak jak ty tak
                    i ja moge podzielic sie swoimi spostrzezeniami...tylko roznimy sie
                    tym,ze moje sa przemyslane i poparte przykladami,a ty czesto
                    belkoczesz,aby tylko zwrocic na siebie uwage
                    W Gorzowie jestem kilka razy do roku (a ty ile razy???) i pewnie
                    bardziej rzucaja mi sie w oczy niektore niedociagniecia.Pisze o
                    nich,bo w ten sposob,kto wie czy poprzez info nas wszystkich nie
                    mozna tu czegos zmienic....A wiec przestan Bernard bredzic jak nie
                    masz nic do powiedzenia
                    • Gość: Bernard Bernard to madry i przyjemny facet. IP: 139.142.51.* 17.03.09, 17:26
                      Hey jona,
                      Ty sie nie pozwolisz traktowac jak nortmalna klientka, bo z twoich
                      wypowiedzi wnioskuje, ze zachowujesz sie jak pacanka ktora z aniolka
                      za lada hitlera w spodnicy przemieni...
                      Bedac w Gorzowie jak kazdy robie zakupy, jestem w restauracji,
                      tankuje paliwo... I wszystko jest fajnie...
                      "Dzien dobry pani....Czy bylaby pani uprzejma pomoc mojej malzonce w
                      dobraniu bizuterii"... Tu mily usmiech na mojejtwarzy...
                      "Oczywiscie" - odpowiada panie za lada...
                      "Malzonka nie mowi po polsku..."
                      Nie szkodzi - odpowiedziala. W sprawie bizuterii dogadamy sie bez
                      problemow...
                      Poniewaz ten gorzowski super-mall ma kawiarenke i miejsce do
                      palenia...ja sobie gazete czytalem ( dala mi barmaka) i popalalem
                      przy drinku, a malzonka zamieniala zamienione na zlotowki
                      kanadyjskie dolary na "swiecidelka"...
                      Zadnych problemow...
                      Malzonka wyszla z ekspedientka ze sklepu rozesmiane.
                      Malzonka cala szcsesliwa z nowego polskiego slowa jakie poznala
                      (wisiorek) a ekspedientka ze sporzedazy...
                      Gorzow to fajne miejsce. Ludzie sa mili...
                      Ludzie bardzo chca byc mili...
                      Ale psia krew jona sie zwali i pieklo na ziemi!
                      :):):):)
                      • Gość: jona Re: Bernard to madry i przyjemny facet. IP: *.access.telenet.be 17.03.09, 20:02
                        PIszesz ksiazke czy opisujesz swoje zycie na forum :-)))Pewnie
                        jestes zbyt ograniczony,zeby wiedziec,ze w kazdym zakatku swiata
                        (nie tylko w Kanadzie,BXL czy GW sa ludzie i ludziska....mnie np
                        szkoda kasjerow w Netto,gdzie emeryci tworzac kolejke 4-5 osobowa
                        pokrzykuja na nich,zeby otworzyc dodatkowa kase,bo choc maja duzo
                        czasu to lubia pomarudzic.Ale i w tym samym NETTO sama opieprzylam
                        inna kasjerke,kiedy to odmowila mi jednorazowki na kilkanascie
                        paczek przypraw,bo...pewnie miala zly dzien i poprostu rzucila moimi
                        zakupami,no coz kazdemu zdarza sie zly dzien,ale nikt nie lubi byc
                        zle traktowany (ja nie jestem do tego przyzwyczajona,moze ty tak...)
                        Ty pewnie dawno byles w GW,bo ciagle nie odpowiadasz jak czesto tam
                        bywasz,no i dalej opisujesz o pie...ch a nie na temat dobrego
                        jedzenia w Gorzowie,wroc do tematu...
                        • Gość: Bernard Re: Bernard to madry i przyjemny facet. IP: 139.142.51.* 17.03.09, 22:37
                          Hey jona,
                          Widzisz jaka malpa jestes...
                          Kiedy starsze panie zmeczone staniem w kolejce domagaja sie otwarcia
                          drugiej kasy - to baaaardzo zle...
                          Dla ciebie emeryci to ludzie drugiej kategorii ktorzy maja sie
                          zamknac i czekac...
                          Kiedy tobie kasjerka torebki nie dala to morde drzesz....
                          Moze zaplacic nie chcialas?
                          Domagalas sie!!!
                          Czy krzyczalas: "Ja prosto z brukselki i sie mi nalezy ty
                          swolocz!!!???????"
                          W niektorych sklepach sieroto za okreslone torby trzeba zaplacic...
                          Tak jest wszedzie .....
                          Poza twoja brukselka oczywiscie...
                          Jak nie chcesz placic...wez jak normalny czlowiek siateczke z domu i
                          nie denerwuj kasjerek...
                          One maja setki ludzi do obslugi w minute i nie maja czasu
                          brukselkowym zgrywom sie przygladac.
                          Wiele osob tak robi i nie maja problemow...
                          Ale to sa madrzy ludzie...
                          Nie nadmuchane pieprzniczki z brukselki...
                          :):):):)
        • zetkaf Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? 15.03.09, 22:37
          > akurat nie za suche,jarzyny tez oki,zeby jeszcze kelnerka nie
          > rzucala talerzem tylko usmiechnela sie jak jej kolezanka-druga
          > kelnerka)
          Jona, ty jakas "inna" jestes? Ja rozumiem, ze faceci ogladaja sie za
          usmiechajacymi sie do nich kelnerkami, ale ty, kobieta? ;)
          • Gość: JONA Re: tanie i dobre jedzenie w Gorzowie?? IP: *.cec.eu.int 16.03.09, 12:04
            Bardzo czesto jem w resto I WCALE NIE Z WLASNEGO WYBORU(tak,wcale
            tego nie lubie,bo wiadomo na co mozna trafic....tluste sosy,etc,co
            na dobre nikomu nie wychodzi).Dlatego mam pewne porownanie i zwracam
            uwage nie tylko na to co na talerzu,ale cala oprawe....Uwazam,ze
            placimy za wszystko rowniez za obsluge,wlascicielka tego baru
            przyznala mi racje...Chyba przyjemniej jest wrocic gdzie wiesz,ze
            jestes szanowanym klientem????Wiem,ze moze w PL czy Gorzowie to
            nowosc,ale jestesmy w UE,a tutaj to standard...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka