Czy internetowy portal miasta się przydaje?

20.03.09, 11:57
>>Marzy się ... Mnie tez się marzy ale marzenia trudno przełozyc na
rzeczywistość.
    • ant777 panie Tadku, pan się nie boi 20.03.09, 12:31
      Wprowadzenie komunikatorów internetowych byłoby świetną sprawą. Tak
      jak załatwianie spraw drogą elektroniczną. Urząd nie ucieknie od
      internetu. Jeśli urząd nie wie jakie zmiany wprowadzić niech
      podejrzy jak działają banki. Tam kontakt osobisty jest przecież
      ograniczany. Jeśli nadal będą opory w Urzędzie, to w końcu przyjdzie
      taki człowiek który te zmiany wprowadzi.

      Nie mam nic do urzędu jako takiego ale pewne rzeczy wydają mi się
      mało logiczne. Taką decyzję o warunkach zabudowy otrzymam pocztą ale
      po pozwolenie na budowę z projektami już muszę się specjalnie
      fatygować. To taki problem wysłać całość pocztą, poleconym? No i ten
      strach przed przelewami. Zapłacisz gotówką, dostaniesz kwit. Przelew
      możesz zrobić ale urząd będzie czekał aż kasa wplynie na ich konto.
      • Gość: qqq Re: panie Tadku, pan się nie boi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 15:44
        człowieku co ty? jak wprowadzą obsługe przez internet to musieliby zwolnić wielu
        ludzi którzy by się okazali niepotrzebni chyba nie myślisz że na to pójdą?
        • Gość: ant777 Re: panie Tadku, pan się nie boi IP: *.gorzow.mm.pl 20.03.09, 16:09
          wiem, wiem.. urząd nie firma.
    • Gość: Czytacz Re: Czy internetowy portal miasta się przydaje? IP: *.chello.pl 20.03.09, 13:39
      Widać że red. Barański bywa na forum Wyborczej? Ten temat już dawno
      był wałkowany - zwłaszcza w kontekście planów budowy nowego ratusza.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=92892027&a=92893670
      • Gość: gosc Re: Czy internetowy portal miasta się przydaje? IP: *.gprs.plus.pl 20.03.09, 18:13
        a) "Strona internetowa miasta nie powinna dublować funkcji lokalnych
        mediów, lecz ma być platformą komunikacji pomiędzy mieszkańcami a
        urzędem - pisze Dariusz Barański. Red. Barański czegoś się aby nie
        boi? Czuje powiew konkurencji za plecami? Brakuje ciekawych tematów?
        Za mała wierszówka, by wygrzebywać stare i już odgrzebane sprawy? ;)

        b)Red. pisze dalej ,,Co widzimy? Na pierwszym planie "Aktualności" i
        aż tuzin niusów. Na dodatek groch z kapustą, bo jest tu - skądinąd
        ważny - apel straży miejskiej do działkowiczów obok życiorysu Nigela
        Kennedy'ego, który dziś gra w teatrze. Czytamy o wampiriadzie na
        PWSZ i o tym, że jak wynika z ankiety, Gorzow.pl to dobry portal" A
        co widzimy na stronie Gazety - Gorzów?

        - GKP zagra w sobotę o 15 o 6 pkt
        - Bawił się pistoletem hukowym, grozi mu 8 ...
        - Czy internetowy portal miasta się przydaje?
        - Gorzów chce zdobyć więcej euro na inwestycje
        - Znęcał się nad kobietą, a w końcu ją zabił

        Groch z kapustą to mało powiedziane. To bigos ze wszystkiego, co
        było w lodówce i szafkach.
        Od kiedy red. DB jest redaktorem? Jeszcze się nie zapoznał ze
        specyfiką aktualności? Nie oglądał wiadomości w tv? Nie słuchał
        radia? Nie czytał gazet?

        "Zarejestrowałem się, ale możliwości nie mam żadnych, bo nawet forum
        zlikwidowano. Jestem więc aktywny tutaj." - papier ew. net przyjmie
        wszystko. Śmiało! :P
    • go_bsh Czy internetowy portal miasta się przydaje? 20.03.09, 22:32
      gazeta.pl boi się konkurencji ze strony gorzow.pl
      • Gość: Bernard Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? IP: 139.142.51.* 21.03.09, 08:10
        Hey,
        Niezawodny Baran-ski znowu sie popisal.
        Tonem "eksperta" nie tylko krytykuje portal miejski ale wrecz
        kwestionuje jego przydatnosc...
        Co za tupet...
        Hey, Baran-ski zanim zaczniesz komus przez okna do domu zagladac i
        mowic co ci sie nie podoba...rozejzyj sie wokolo siebie, na to co ty
        reprezentujesz...
        Portal internetowy Gazety mw Gorzowie nie jest drogi pisarczyku
        niczym z czego Gazeta moglaby byc dumna...
        Jestescie pismem a od tego ludzie spodziewaja sie informacji.
        Szczegolnie z Gazety portalu..
        A co mamy?
        Wielokrotnie pisalem na tym forum ze portal nie daje Gorzowianom
        tego do czego zostal stworzony: informacji szybkiej i waznej i
        powaznej.
        Uaktualnianie pierwszej strony portalu Gazety to przypadkowa wizyta
        kogos raz na pare dni...
        Te same rzeczy praktycznie od tygodni...
        Te same zdjecia Prezydenta Jedrzejczaka z sali sadowej i
        instruktora nauki jazdy "upiekszaja" portal od miesiecy..
        Portal przez cale dni jest praktycznie "martwy"
        Po informacje o wiele rozsadniej jest siegac do portalu "Gorzow24"...
        Tam ludzie chyba wiedza po co w sieci istnieja...(Zeby tylko sobie
        znowu jakiegos durnia-polityka na swietego nie wzieli...)
        Baran-ski....
        Jedyne co na portalu Gazety jest dobre to...forum.
        Przy reszcie....portal miejski wyglada calkiem dobrze.
        Jesli chodzi portal magistratu, to nie sadze by w obecnym budyku (
        raczej wielu budynkach) mozliwe bylo stworzenie systemu na wzor tych
        z jakimi na przyklad ja spotykam sie na codzien...
        Portale operujace 24 na dobe. Umozliwiajace pozyskiwanie danych i
        zalatwianie spraw ( nie wszytkich) poprzez internet.
        Stworzenie portaqlu z indywidualna baza mieszkancow do ktorej kazdy
        moze sie wlaczyc i sprawdzic "swoje konto"..Sprawdzic stan podatkow,
        zaleglosci, wartosci itp..Przez ktory mozna "pobrac' kazdy dokument,
        odczytac i sciagnac wszystko co dotyczy pracy wladz
        miasta...Uczestniczyc w glosowaniach i dyskusjach...
        Taki system to caly department!
        To jest potezne: wymaga pieniedzy, miejsca i ludzi do obslugi...
        Madrych ludzi.
        Ekspertow.
        To mmoze byc mozliwe...w nowym magistracie.
        Jak na razie musza wystarczyc mile panie..
        :):):)
        • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 13:26
          > Portale operujace 24 na dobe. Umozliwiajace pozyskiwanie danych i
          > zalatwianie spraw ( nie wszytkich) poprzez internet.
          [...]
          Nieee, ty wyraznie nie zrozumiales intencji portalu gorzow.pl. To
          mial byc taki magnetofon schowany w szafie, przed ktora nasze
          kochane Jarzabki beda spiewaly: Lubudubu, lubudubu, niech nam zyje,
          prezes naszego klubu, niech zyje nam ;)
          A ze jakas podla swolocz, internetowi grafficiarze zaczeli uprawiac
          wandalizm, i pisac jakies reakcjonistyczne bzdury, to
          ich "systemowo" pozbawili mozliwosci obrazania wladzy ;)
          • wredny_menel Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 13:33
            zetkaf napisał:
            > > Portale operujace 24 na dobe. Umozliwiajace pozyskiwanie danych i
            > > zalatwianie spraw ( nie wszytkich) poprzez internet.
            > [...]
            > Nieee, ty wyraznie nie zrozumiales intencji portalu gorzow.pl. To
            > mial byc taki magnetofon schowany w szafie, przed ktora nasze
            > kochane Jarzabki beda spiewaly: Lubudubu, lubudubu, niech nam zyje,
            > prezes naszego klubu, niech zyje nam ;)
            > A ze jakas podla swolocz, internetowi grafficiarze zaczeli uprawiac
            > wandalizm, i pisac jakies reakcjonistyczne bzdury, to
            > ich "systemowo" pozbawili mozliwosci obrazania wladzy ;)

            Nie licz na to że kakaonosy Bernardinio coś zrozumie.
            On tam w Kanadzie ma ciężkie życie, nie chce dać się zamknąć w zakładzie
            zamkniętym więc Królewska Konna go codziennie traktuje
            paralizatorem conajmniej x3 dziennie, stąd się bierze głębia jego bezdennej
            myśli ..........
            • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 16:35
              > On tam w Kanadzie ma ciężkie życie, nie chce dać się zamknąć w
              > zakładzie zamkniętym więc Królewska Konna go codziennie traktuje
              > paralizatorem conajmniej x3 dziennie, stąd się bierze głębia jego
              A juz myslalem, ze wredny_menel i ewerty to dwa nicki jednej
              osoby... ale wlasnie zauwazylem ogromne roznice w intelekcie i
              problemy ze zrozumieniem u jednej z osob...
              • wredny_menel Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 16:58
                zetkaf napisał:
                > A juz myslalem, ze wredny_menel i ewerty to dwa nicki jednej

                No wiesz, ja traktuję to forum na luzie, a ty wspinasz się tutaj
                na szczyt swoich intelektualnych możliwości ... ;D

                Nie szpanuj, żyłka Ci pęknie ;>
          • Gość: bokser Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 15:38
            Zetkaf, to chyba jednak ty nie chwytasz. Magnetofon? Łubudubu?
            otrzasnij sie juz z komunistycznych nawykow. Czlowieku, rusz sie ze
            swojej wsi do miasta, ok? Zobaczysz, ze cos sie zmienilo. Nie badz
            taki zatwardzialy. Bo sie zdenerwujesz.
            • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 16:34
              > Zetkaf, to chyba jednak ty nie chwytasz. Magnetofon? Łubudubu?
              > otrzasnij sie juz z komunistycznych nawykow.
              Ech, widac ze bokser, a mozg to poobijany...
              Ironia miala byc...
              pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
              • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 16:39
                PS. Filmy Barei, w tym i ten z Jarzabkiem (miś?), jakbys nie
                zauwazyl, nie byly filmami dokumentalnymi a przesmiewczymi, wiec
                nazywanie komunistycznymi zachowan tam pokazywanych.... moze byc
                silnie nie trafione. I nie mow, ze widziales przykrecone talerze -
                tu akurat to, jak sam Bareja przyznal, byl jego pomysl, a ze sie
                kierownictwu niektorych barow spodobal, to inna sprawa ;)
          • Gość: Bernard Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? IP: 139.142.51.* 21.03.09, 18:52
            Hey zetkaf,
            Kazdy portal jest "czynny" 24 na dobe...
            Chodzi mi o portal miejski ( i nie tylko) tu gdzie mieszkam, ktopry
            pozwala na prawie 100 procent spraw zalatwic przez internet...
            24 na dobe...
            Chcesz zaplacic jakis rachunek o 3 nad ranem...Wchodzisz na portal
            swojego banku, nastepnie na swoje konto i dokonujesz przelewu
            okreslonej kwoty na konto magistratu... mozesz wejsc na konto
            magistratu i sprawdzic czy wszystko na twoim koncie jest okay...
            Kazdy wydzial tutejszego "magistratu" (City Hall) posiada lasne
            strony w ramach portalu ktore poinformuja cie o pogodzie, robotach
            na drogach ( ze wskazaniem objazdow), pokaze gdzie pracuja
            odsniezarki, powie ci o imprezach, koncertach, inwestycjach, sluzbie
            zdrowia, edukacji, strazy pozarnej, policji itp, itd....
            Tylko jak napislem: to jerst dobre ale drogie. Na dlugo mete
            absolutnie wspaniala inwestycja jednak.
            Bedzie nowy magistrat w Gorzowie...beda mogly byc nowoczesne
            technoliogie,...
            :)
            • surma_bojowa Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 19:44
              Gość portalu: Bernard napisał(a):
              > Bedzie nowy magistrat w Gorzowie...beda mogly byc nowoczesne
              > technoliogie,...

              Co ma piernik do wiatraka?
              • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 20:00
                > Co ma piernik do wiatraka?
                Piernik jest smaczny, a wiatrak ladny - jedno i drugie lubie i na
                tym nie koniec podobienstw... bo jeszcze pare osob przyzna, ze ma
                tak sam albo dokladnie na odwrot ;)
                • e_werty Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 20:15
                  Wdajecie się w dyskusje z dupkiem kanadyjskim?

                  ... zima sie przedłuża i czerwoni bimber pędżą z resztek sadła
                  kojotow - dlatego bardziej "wali po zwojach"! Co widać po
                  BenKojocie...
                • wredny_menel Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 20:17
                  zetkaf napisał:
                  > > Co ma piernik do wiatraka?
                  > Piernik jest smaczny, a wiatrak ladny - jedno i drugie lubie i na
                  > tym nie koniec podobienstw... bo jeszcze pare osob przyzna, ze ma
                  > tak sam albo dokladnie na odwrot ;)

                  Co ma piernik do wiatraka,
                  ano ma, wiatrak mieli mąkę na perniki.... ;D

                  Beniu, nowy magistrat jest zupełnie niepotrzebny,
                  to samo miasto, za komuny obsługiwała 1/5 obecnego stanu ludzkiego
                  - około 100 osób a o komputerach w biurze nikt wtedy nie marzył.

                  Najpierw trzeba zredukować zatrudnienie ale z głową,pozostawiając ludzi
                  zdolnych do pracy przy pomocy współczesnej techniki, która wcale nie jest tak
                  droga, jak się wydaje niektórym żyjącym jeszcze w poprzedniej epoce. Odpowiednie
                  systemy istnieją w Polsce - nie trzeba wyważać otwartych drzwi tylko powielić
                  istniejące rozwiązania.

                  Niestety, Twój Idol zupełnie się tu nie sprawdza,
                  co gorsza jego pomysły sprowadzają finanse miasta na manowce wieloletniego
                  zadłużenia.
                  • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 21:12
                    > to samo miasto, za komuny obsługiwała 1/5 obecnego stanu ludzkiego
                    > - około 100 osób a o komputerach w biurze nikt wtedy nie marzył.
                    Tak, ale wtedy bylo mniej samochodow, budynki pewnie stawial kto
                    chcial, gdzie chcial (byle jego bylo) i co chcial...
                    Wiec... mniej spraw do zalatwienia...

                    > Najpierw trzeba zredukować zatrudnienie ale z
                    > głową,
                    Najpierw, to trzeba technike wprowadzic, a potem zwalniac ludzi. Bo
                    skonczy sie "po polsku" - ludzi nie bedzie, i techniki tez nie
                    bedzie ;)
                    • wredny_menel Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 21:35
                      zetkaf napisał:
                      > > to samo miasto, za komuny obsługiwała 1/5 obecnego stanu ludzkiego
                      > > - około 100 osób a o komputerach w biurze nikt wtedy nie marzył.
                      > Tak, ale wtedy było mniej samochodów, budynki pewnie stawiał kto
                      > chciał, gdzie chciał (byle jego było) i co chciał...
                      > Wiec... mniej spraw do załatwienia...

                      Rozumiem że urzędnicy codziennie biegają po mieście
                      licząc samochody, budynki i sprawdzają czy im się stan zgadza .... ;D
                      Nie zapominaj że żulia urzędnicza zawsze będzie tworzyła mit
                      niesamowitego zapracowania przy najbłahszych i zupełnie niepotrzebnych zajęciach.

                      > > Najpierw trzeba zredukować zatrudnienie ale z
                      > > głową,
                      > Najpierw, to trzeba technikę wprowadzić, a potem zwalniać ludzi. Bo
                      > skończy się "po polsku" - ludzi nie będzie, i techniki tez nie
                      > będzie ;)

                      Hardware jest, systemy operacyjne są, powiązania telekomunikacyjne są,
                      rozwiązania systemowo-programowe obsługujące miasta i gminy są(!), - ale
                      ludzie oderwani granatem od maszyny do pisania i kręciołka wyraźnie nie
                      przystają do dzisiejszych czasów, a burgmajster wydaje pieniądze na imprezy o
                      poziomie odpowiadającym części artystycznej Akademii Pierwszomajowej ;) oraz
                      budowle ku czci i pożytkowi 0,1% mieszkańców.
                      Kompletny brak horyzontu, tylko przetrwanie - tak jak w tym dowcipie o żuczkach
                      gnojownikach, ojcu i synu. Syn pyta się ojca - a czemu my tak tato siedzimy w
                      tym gnoju, a widzisz synu mówi tata ,bo taka u nas tradycja ;/
                      • zetkaf Re: Czy internetowy portal Gazety się przydaje? 21.03.09, 22:39
                        > Rozumiem że urzędnicy codziennie biegają po mieście
                        > licząc samochody, budynki i sprawdzają czy im się stan
                        > zgadza .... ;D
                        Nie... codziennie przyjmuja wnioski o zarejestrowanie auta,
                        dopisanie gazu, haku, itp... kiedys tych spraw nie bylo, mniej
                        roboty w urzedzie, to i mniej urzednikow...

                        > Nie zapominaj że żulia urzędnicza zawsze będzie tworzyła mit
                        > niesamowitego zapracowania przy najbłahszych i zupełnie
                        > niepotrzebnych zajęciach.

                        Widzisz, dobry system bedzie rejestrowal, co w nim robil urzednik. A
                        myslisz po co numerki w wydziale komunikacji? Od razu widac, kto ilu
                        obsluzyl, itp.
                        Oczywiscie, bez takich systemow da sie kontrolowac - ale jak one
                        ulatwiaja zycie ;)

                        > Hardware jest, systemy operacyjne są, powiązania
                        > telekomunikacyjne są,
                        W Gorzowie? No wiec jak wszystko bedzie w Gorzowie, W URZEDZIE
                        MIEJSKIM, to wtedy pogadamy...
              • Gość: Bernard Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma piernika... IP: 139.142.51.* 21.03.09, 21:11
                Hey surma,
                I dlaczego ja ciebie uwazam za jednego z nainteligentniejszych
                forumowiczow???
                No napisz mi...
                Dlaczego?
                Sam zaczynam sobie to pytanie zadawac..
                :)
                PS. Wyskocz z Grzowa do jakiegos miasta ktore zyje juz w XXI
                wieku...od wieku...
                Zagladnij do ichniego "magistratu"...
                Popatrz jak to wszystko wyglada i jak dziala..
                A co najwazniejsze...jak to sie dobrze robi...
                :)
                PS. Mozesz do bryczki odrzutowy silnik zalozyc....
                Ciagle to bedzie bryczka...

                • zetkaf A o zarnach nie slyszal??? 21.03.09, 21:23
                  O mlynach wodnych, itp.? Make ze zboza wyrabiano na setki lat przed
                  wiatrakami, a wiatrak - to bardzo zaawansowane technicznie żarna...
                  pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBarna
                  > I dlaczego ja ciebie uwazam za jednego z nainteligentniejszych
                  > forumowiczow???
                  > No napisz mi...
                  > Dlaczego?
                  > Sam zaczynam sobie to pytanie zadawac..
                  > :)
                  No wlasnie, dlaczego? Odpowiedzi nie oczekuje, zbyt trudne pytanie
                  dla Ciebie ;)

                  > PS. Mozesz do bryczki odrzutowy silnik zalozyc....
                  > Ciagle to bedzie bryczka...
                  Wiesz, wyscigowe wersje malucha sa i to takie, ze niejedno
                  nowiutenkie auto tej klasy by nie podskoczylo...
                  Albo inaczej: jak jakas lazega wsiadzie do BMWu, a do takiego
                  punciaka kierowce rajdowego, to ciekawe, ktory pierwszy dojedzie ta
                  sama odleglosc? ;)
                  • zetkaf Co ma wentylator do... maki? 21.03.09, 21:27
                    No co, wentylator tez wiatrak.
                    A jakby sie dobrze czepic, to wiatrak, to ma sie nijak do maki, bo
                    to sam silnik wiatrowy, a ten sam z siebie nie mieli maki. To jakby
                    mowic o samochodzie za kazdym razem, gdy mowisz o silniku -
                    zwlaszcza, gdy mowimy o silniku do tokarki ;)
                    • e_werty Re: Co ma wentylator do... maki? 21.03.09, 21:56
                      "...gdy mowimy o silniku do tokarki ..."

                      .. co ma wiernik do piatraka?
                  • wredny_menel Re: A o zarnach nie slyszal??? 21.03.09, 21:45
                    zetkaf napisał:
                    > Albo inaczej: jak jakas lazega wsiadzie do BMWu, a do takiego
                    > punciaka kierowce rajdowego, to ciekawe, ktory pierwszy dojedzie ta
                    > sama odleglosc? ;)

                    Żaden nie dojedzie do celu, szczególnie w dni "policyjnych wypłat".
                    Na niektórych drogach, w Polsce, na odcinku 15km zdarzało się mi trafić na 8
                    kolejnych radarów, niektórzy policjanci z rozpaczy że nie załapią się na
                    wypłatę, używali jeszcze tradycyjnych stacjonarnych "misek" ;D Licząc tylko
                    same punkty, mandaty sobie podarujemy, polegną na 3-4 radarze z kompletem
                    punktów, kwalifikujących do natychmiastowego odebrania prawka ;/

                    • zetkaf Re: A o zarnach nie slyszal??? 21.03.09, 21:52
                      > Żaden nie dojedzie do celu, szczególnie w dni "policyjnych
                      > wypłat".
                      Wiesz, kazdy dzien roboczy to dla mnie 100km, i mimo to suszarek nie
                      widzialem. Moze nieoznakowane radiowiozy, tu ciezko wyrokowac, bo
                      zaden sie nie ujawnil - zbyt wolno jezdze...
                      PS. Mowiac o lazegach, mam na mysli takich, co potrafia nawet
                      jezdzic z ta sama predkoscia zarowno w miescie, jak w terenie
                      zabudowanym - czyt. ponizej 50kmph ;)
                      • wredny_menel Re: A o zarnach nie slyszal??? 21.03.09, 22:13
                        zetkaf napisał:
                        > > Żaden nie dojedzie do celu, szczególnie w dni "policyjnych
                        > > wypłat".
                        > Wiesz, kazdy dzien roboczy to dla mnie 100km, i mimo to suszarek nie
                        > widzialem. Moze nieoznakowane radiowiozy, tu ciezko wyrokowac, bo
                        > zaden sie nie ujawnil - zbyt wolno jezdze...

                        Heh, tu mam ciekawe doświadczenia z nieoznakowanymi radiowozami ;)
                        Niejeden raz zdarzyło mi się, a radiowozy "przechwytujące" i wąsaczy w nich
                        siedzących znam, że z rozpaczy, gdy nie mogą nikogo ustrzelić,
                        podjeżdzają pod tylny zderzak i usiłują "popychać" delikwenta na ograniczeniach.
                        Przy pierwszym takim manewrze włączyłem awaryjne i zatrzymałem się - na
                        stosunkowo wąskiej drodze, bez pobocza do zjazdu i przy nieustającym ruchu z
                        przeciwka, przetrzymałem chudpachołka 15 min.
                        Podróżując kiedyś, dość już sfatygowanym wozem serwisowym, dałem szansę
                        kolejnemu na wjechanie mi w tyłek i odświeżenie mi zawieszenia, lakieru i
                        jeszcze paru innych rzeczy. Aby nie było watpliwości miejsce zdarzenia było
                        wybrane w zasięgu obszaru monitorowanego przez kamery zewnętrzne ;D
                        • zetkaf Re: A o zarnach nie slyszal??? 21.03.09, 22:35
                          > Heh, tu mam ciekawe doświadczenia z nieoznakowanymi radiowozami ;)
                          > Niejeden raz zdarzyło mi się, a radiowozy "przechwytujące" i
                          > siedzących znam, że z rozpaczy, gdy nie mogą nikogo ustrzelić,
                          > podjeżdzają pod tylny zderzak i usiłują "popychać" delikwenta na
                          > ograniczeniach
                          Hehe, przyspieszylbym, a po zatrzymaniu - zrobil awanture. Bo
                          czlowiek jedzie sobie poprawnie i bezpiecznie, a tu z tylu jakis
                          psychopata probuje mnie rozjechac - to chcialem sie od niego
                          oddalic. A kto to widzial, zeby policjanci stwarzali zagrozenie?
                          Spisal numery policjantow, mandatu nie przyjal, a po przyjechaniu do
                          domu - opisal dokladnie zdarzenie i wyslal skarge do komendy
                          wojewodzkiej, byc moze z kopia do MSWiA i lokalnej wyborczej ;)
                          Mysle, ze zaproszenia na kolegium juz bym nie dostal...
                          Doswiadczen z nieoznakowanymi nie mam, za to kolega... kiedys za
                          takimi jechal, i nawet wlaczali kierunkowskaz, ze go puszczaja...
                          ale tych antenek na dachu mieli za duzo, wygladalo ze to nie jest
                          zwykle auto ze zwyklym radiem i CB ;)
                • surma_bojowa Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 21.03.09, 21:37
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):
                  > Hey surma,
                  > I dlaczego ja ciebie uwazam za jednego z nainteligentniejszych
                  > forumowiczow???

                  No bo jestem i trudno to przeoczyć ;)
                  Ale i tak bardzo mi miło.

                  > No napisz mi...
                  > Dlaczego?
                  > Sam zaczynam sobie to pytanie zadawac..

                  Popadasz w zwątpienie dlatego, że kiedy mowa o Preziu i magistracie, zatracasz
                  poczucie miary.

                  Dla stworzenia tzw. e-urzędu naprawdę nie jest potrzebny nowy gmach na Zawarciu.
                  • Gość: Bernard Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni IP: 139.142.51.* 22.03.09, 00:35
                    Hey surma,
                    Mozna stara stodole w magistrat przerobic jewsli sie konicznie chce..
                    Mozna stara stodole za mqagistrac uwazac i udawac ze spelnia swoja
                    role - jesli tylko sie chce...
                    Tyle ze Gorzow to nie fazlubaz...Miastyo sie rozwija bardzo
                    dynamicznie..Nie tylko ilosc mieszkancow wzrasta ale i wzrastaja ich
                    oczekiwania...
                    Ja NIGDY nie place niczego w banku, na przyklad... Ja nie chodze do
                    banku i do zadnego urzedu!!!
                    Ja nie lubie kolejek.. Wszystko moge zalatwic przy pomocy internetu.
                    24 godziny na dobe...
                    Taki system wymaga super szybkich polaczen swiatlowodowych nie tylko
                    Magistratu z zewnatrz ale i wewnatrz magistratu pomiedzy wydzialami
                    i biurami...
                    Dlatego "siec" sie to nazywa...
                    Gorzowski Magistrat to zespol wielu budynkow rozwalonych po
                    miescie..Nawet glowny budynek nie nadaje sie do przeprowadzenia
                    adaptacji dla celow noweczesnej informatyki...
                    Trzeba by wybebeszyc i od nowa wybudowac...
                    NW sumie bedzie duzo taniej wybudowac nowy z wkomponowanym systemem
                    i otwartym na dalszy rozwoj...
                    Czego sie starej rudery tak trzymasz... Jej stare mury nie pozwalaja
                    na rozwoj...
                    Czy ty syrenka jezdzisz pomalowana na "nowy kolor" i cd- player i
                    udajesz ze masz nowoczesny i wydajny samochod?
                    Na pewno nie...
                    A wlasnie w taka "magistracka syrenke" chcesz Gorzowiakow wpychac..
                    Czas oderwac wzrok od wstecznego lusterka i popatrzec do przodu...
                    Swiat sie tak posunal naprzod ze nawet niektorzy go nie widza...
                    :)
                    PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
                    • surma_bojowa Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 01:00
                      Bernard, nie jestem za rozproszeniem UM w kilkunastu miejscach, ale przeciwny
                      budowie nowego magistratu na Zawarciu. Dlaczego? - pisałem juz o tym, a w
                      skrócie powtórzę, że istnieje o wiele lepsze i tańsze rozwiązanie, czyli
                      rozbudowa i modernizacja kompleksu przy Sikorskiego - Obotryckiej.

                      Położenie porządnej sieci w starym budynku nie jest żadnym problemem
                      technicznym, podobnie jak stworzenie szybkich łączy pomiędzy budynkami. E-urząd
                      to głownie kwestia oprogramowania, organizacji pracy i szkolenia pracowników, a
                      także upowszechnienia podpisu cyfrowego.
                      • Gość: Bernard Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni IP: 139.142.51.* 22.03.09, 03:30
                        Hey surma,
                        Nie musisz byc "za"... ani "przeciw"
                        Magistrat jest rozsypany w kilkunastu mydynkach po calym Gorzowie..
                        To fakt...
                        Jesli nawet pominiemy sprawe informatyki i internetowej obslugi
                        mieszkancow to pozostaje idiotycznie drogi do utrzymania i
                        niepraktyczny urzad...
                        Wiekszosc zajmowanych przez Magistrat budynkow to stare , za male
                        nigdy nie byly budowane do spelnianych funkcji.
                        Mysle ze nie byloby trudnym zdobyc informacje dotyczace calkowitego
                        kosztu utrzymania tych budynkow. Woda, elektrycznosc, ogrzewanie,
                        naprawy przy starych instalacjach musza kosztowac krocie.
                        Nie powiesz mi, ze utrzymanie nowego, nowoczesnego kompleksu bedzie
                        kosztowac tyle samo... Gwarantuje, ze tone pieniedzy bedzie miasto
                        oszczedzac... A same budynki? Zakladam ze wszystkie wlasnoscia
                        miasta. Po ich uwolnieniu mozna je sprzedac i uwolnic Magistrat od
                        klopotu opieki nad nimi...
                        System komputerowy umozliwiajacy swiadczenie uslug przez internet to
                        niezmiernie skomlikowany system wzajemnych polaczen miedzy
                        wydzialami oraz internetem... Ciagniecie kabli "po ceglanych
                        scianach" wydaje sie niemadra prowizorka... Budynek musi byc
                        zaprojektowany iwybudowany z zalozeniem istnienia takiego systemu...
                        Jesli ostatnie dziesiec lat przynioslo tak ogromny postep...to
                        wyobraz tylko sobie co nastepna dekada przyniesie... Na to trzeba
                        byc gotowym...
                        Proponujesz dziewietnastowieczne budynki zaadoptowac do potrzeb XXI
                        wieku...
                        Podnoszenie kwalifikacji personelu jest sprawa oczywista. Biegla
                        znajomosc najnowszych technologi komputerowych i ich obslugi to
                        oczywista podstawa. Nie warto nawet wspominac..
                        Natomiast "podpis cyfrowy"... Nie przyjal sie za bardzo tutaj i nie
                        przyjmie w Gorzowie... Sprawy prawne zastopowaly ten temat...
                        Jesli cos musisz "podpisac" to bedziesz przez jakis czas musial
                        zrobic to osobiscie...
                        Nowy magistrat to niezbedna koniecznosc dla dalszego rozwoju miasta
                        i poprawy obslugi Gorzowian.
                        :)
                        PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
                        • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 07:42
                          Gość portalu: Bernard napisał(a):
                          > System komputerowy umozliwiajacy swiadczenie uslug przez internet > > to
                          niezmiernie skomlikowany system wzajemnych polaczen miedzy
                          > wydzialami oraz internetem...

                          Co dla Ciebie skomplikowane ;D to dla innych nie jest nawet specjalnie złożone.
                          Systemów nie projektuje się aby sobie życie skomplikować - tylko aby sobie
                          uprościć. Jak nie masz przejrzystości w przeglądzie w tym zakresie to po prostu
                          dzioba nie otwieraj, bo wychodzi na to że jesteś mniej inteligentny niż Twój
                          gorzowski idol - zgodnie z powiedzeniem że pies nie może być mądrzejszy od
                          właściciela.

                          > Ciagniecie kabli "po ceglanych scianach" wydaje sie niemadra prowizorka...
                          Budynek musi byc zaprojektowany iwybudowany z zalozeniem istnienia takiego
                          systemu...

                          I oczywiście w Stanach, Kanadzie i caaałej Europie burzy się budynki
                          żeby przeciągnąć w budynku wewnętrzny światłowód o przekroju fi=8-12mm -MEGA
                          ROTFL ;D

                          > Jesli ostatnie dziesiec lat przynioslo tak ogromny postep...to
                          > wyobraz tylko sobie co nastepna dekada przyniesie... Na to trzeba
                          > byc gotowym...
                          > Proponujesz dziewietnastowieczne budynki zaadoptowac do potrzeb XXI
                          > wieku...

                          Zapewniam Cię, siedząc w branży, że postęp jest minimalny, marketingowo
                          odgrzewane są stare kotlety, rozwiązania znaaaaane od dawna, doszły w końcu pod
                          strzechy chałup, nawet takiego bernarda ;)
                          Pozory postępu stwarza szybkie rozpowszechnienie techniki, możliwe poprzez
                          uzgodnienie standardów i powielanie uzgodnionych rozwiązań
                          w skali masowej przez nawet "chińskie" firmy ;D
                          • Gość: Bernard Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni IP: 139.142.51.* 22.03.09, 08:09
                            Hey wredny_menel,
                            Twoja znajomosc tematu moze mnie przekonac ze jesli juz w czyms
                            siedzisz to jest to kibel i czytasz reklamowki sklepow z
                            komputerami...
                            Zalosne...
                            Poza tym ten post nie byl do ciebie..
                            :(
                            • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 08:21
                              Gość portalu: Bernard napisał(a):
                              > Hey wredny_menel,
                              > Twoja znajomosc tematu moze mnie przekonac ze jesli juz w czyms
                              > siedzisz to jest to kibel i czytasz reklamowki sklepow z
                              > komputerami...
                              > Zalosne...

                              Żałosne, trafiłeś, rzeczywiście siedząc w swoim kiblu też mam styczność z
                              komputerami, wiszą tam zamiast tapety moje certyfikaty -które już się w gdzie
                              indziej nie mieszczą, uzyskane z firm z branży takie jak SUN, CISCO, IBM,
                              ORACLE i jeszcze wiele,wiele innych .........., zanaczam, bez Micro$hitu, od
                              ktorego takim amatorom jak ty mózg wygniwa ;/
                            • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 11:39
                              > Twoja znajomosc tematu moze mnie przekonac ze jesli juz w czyms
                              > siedzisz to jest to kibel i czytasz reklamowki sklepow z
                              > komputerami...
                              Kolejny, co podejrzewa wertego o rozdwojenie jazni ;)
                              Ale uwierz mi, wredny i werty... no, troche inna klasa, wrednemu
                              ciut brakuje.
                              • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 12:02
                                zetkaf napisał:
                                > Kolejny, co podejrzewa wertego o rozdwojenie jazni ;)
                                > Ale uwierz mi, wredny i werty... no, troche inna klasa, wrednemu
                                > ciut brakuje.

                                Powiedz co jeszcze mam zrobić, żebyś się jeszcze bardziej dowartościował ;D
                                Codziennie spotykam takich którzy uważają że są najwyższą formą
                                w rozwoju osobniczym rodzaju ludzkiego co wyraźnie utrudnia im percepcję
                                rzeczywistości ;)

                                PS
                                Ludzie mają o różne rzeczy pretensje, ale jakoś nikt nie uważa ża ma za mało
                                rozumu, wszyscy mają go dość ;/
                                • surma_bojowa Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 13:05
                                  wredny_menel napisała:
                                  > Powiedz co jeszcze mam zrobić, żebyś się jeszcze bardziej dowartościował ;D

                                  Nie musisz nic robić. Zetkafciu nadyma się wbrew II zasadzie termodynamiki, a
                                  więc nie jest mu potrzebna różnica temperatur.
                                  • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 13:21
                                    > Powiedz co jeszcze mam zrobić, żebyś się jeszcze bardziej
                                    > dowartościował
                                    > Nie musisz nic robić. Zetkafciu nadyma się wbrew II zasadzie
                                    Hmm... a zauwazylas, ze nie probuje zestawic menela ze soba, a z
                                    wertym? To chyba dmucham w balonik wertego, a nie swoj...
                                    PS. a co mowi II zasada termodynamiki o dmuchaniu balonikow?
                                    Temperastury nie zwiekszamy, a ilosc zamknietej substancji...
                                    • surma_bojowa Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 13:41
                                      zetkaf napisał:
                                      > PS. a co mowi II zasada termodynamiki o dmuchaniu balonikow?
                                      > Temperastury nie zwiekszamy, a ilosc zamknietej substancji...

                                      No, jest również coś takiego, jak rozszerzalność cieplna, Panie Inżynierze!
                                      • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 14:12
                                        surma_bojowa napisał:
                                        > zetkaf napisał:
                                        > > PS. a co mowi II zasada termodynamiki o dmuchaniu balonikow?
                                        > > Temperastury nie zwiekszamy, a ilosc zamknietej substancji...
                                        >
                                        > No, jest również coś takiego, jak rozszerzalność cieplna, Panie Inżynierze!

                                        Zostaw Zetkaf-cia ;) w jego pojęciu inteligencji własnej osoby, entropia dąży
                                        do zera ;P

                                        Entropia von Neumanna
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Entropia_von_Neumanna
                                        Pomocniczo ;D
                                        Entropia
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
                                      • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 14:15
                                        > No, jest również coś takiego, jak rozszerzalność cieplna, Panie
                                        > Inżynierze!
                                        Przy dmuchaniu balonikow?
                                        Btw, jak duzy skok temperatury, zeby powietrze zmienilo swa objetosc
                                        o 20%? Oczywiscie, moglbym wziasc dla przykladu np. azot ;)
                                        Moze chemikiem nie jestem, ale cos tam z chemi sie lyknelo ;)
                        • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 11:33
                          > Jesli nawet pominiemy sprawe informatyki i internetowej obslugi
                          > mieszkancow to pozostaje idiotycznie drogi do utrzymania i
                          > niepraktyczny urzad...
                          > Wiekszosc zajmowanych przez Magistrat budynkow to stare , za male
                          > nigdy nie byly budowane do spelnianych funkcji.
                          Wiesz, jakos udalo sie to rozsadnie poukladac... btw, wiele
                          magistratow na swiecie jest w starych, nie budowanych do tych
                          funkcji budynkach...

                          > Woda
                          A co, w starych budynkach ludzie sie wiecej myja, czy woda jest
                          drozsza?

                          >elektrycznosc
                          Tak, bo zarowki do starych budynkow wiecej pradu zra ;)

                          > ogrzewanie,
                          Ocieplenie tez daje dobre rezultaty. Gdyby zyski byly takie wielkie,
                          to wszystkie firmy wyburzalyby stare budynki mieszkalne i budowaly
                          nowe. Inwestycja musi sie zwrocic - a to ogromna inwestycja. Btw,
                          ciekawe ile bedzie kosztowalo ogrzewanie pustych pokoi, bo przeciez
                          zrobia z rezerwa, zeby za pare lat znowu nie bylo problemu?
                          A stary budynek co, niech stoi porzucony, bez ogrzewania nawet
                          minimalnego i niszczeje? Bo jesli chodzi o sprzedaz - to cos
                          ostatnio miastu nie wychodzi nic w tej kwestii...

                          > naprawy przy starych instalacjach musza kosztowac krocie.
                          Jeden elektryk na etacie. Wielkich awarii pewnie nie ma, drobne
                          braki stykow... A co, w nowym nie bedzie za 3-4 lata potrzebny (albo
                          i od poczatku?)

                          > Nie powiesz mi, ze utrzymanie nowego, nowoczesnego kompleksu
                          > bedzie kosztowac tyle samo...
                          > Gwarantuje, ze tone pieniedzy bedzie miasto
                          > oszczedzac...
                          To 100 ton, ktore bedzie kosztowal nowy urzad, zwroci sie po 100
                          latach ;) To lepiej poczekac lat 20-50, niech te super-hiper-wypasy
                          z kategorii eco zaczna normalnie kosztowac, a wtedy... zrobimy
                          samowystarczalny ratusz, z wlasnym pradem i zrodlem ciepla za te
                          pieniadze, ktore teraz wydamy na klasyczny budynek z zewnetrznym
                          pradem i ogrzewaniem.

                          > miasta. Po ich uwolnieniu mozna je sprzedac i uwolnic Magistrat od
                          > klopotu opieki nad nimi...
                          Taaa, a szpital udalo sie sprzedac?

                          > System komputerowy umozliwiajacy swiadczenie uslug przez internet
                          > niezmiernie skomlikowany system wzajemnych polaczen miedzy
                          > wydzialami oraz internetem...
                          Metoda splicowania - i wszystko staje sie ciagiem prosciutkich do
                          rozwiazania problemikow ;)

                          > Ciagniecie kabli "po ceglanych
                          > scianach" wydaje sie niemadra prowizorka...
                          A czemu? Przez kabel w korytkach tak samo plynie prad, jak przez
                          kabel w scianie. A za to w razie wtopy - latwiej cos zmienic ;)


                          > Budynek musi byc
                          > zaprojektowany iwybudowany z zalozeniem istnienia takiego
                          > systemu...
                          Wiesz, jakos bardziej uwierze, jak pierw zbuduja system w
                          istniejacym budynku, przetestuja, dotra, a jak juz beda wiedzieli,
                          co jest potrzebne - to uwzglednia to w nowym budynku ;)

                          > Jesli ostatnie dziesiec lat przynioslo tak ogromny postep...to
                          > wyobraz tylko sobie co nastepna dekada przyniesie... Na to trzeba
                          > byc gotowym...
                          No mowie, poczekac, a nie budowac na sile cos, co zanim sie splaci,
                          bedzie juz przestarzale ;)


                          > Podnoszenie kwalifikacji personelu jest sprawa oczywista. Biegla
                          > znajomosc najnowszych technologi komputerowych i ich obslugi to
                          > oczywista podstawa.
                          No, teraz przeginac. Paniusia za okienkiem bedzie musiala jedynie
                          umiec wpisac nazwisko petenta w wyznaczona ramke - podstawowa
                          znajomosc komputera. To informatyk ma byc biegly, zeby paniusi
                          zrobic prosciusienki formularz. Czasy, gdy trzeba bylo wpisac
                          2tysiace znakow, zeby sprawdzic adres Kowalskiego, juz dawno
                          minely...

                          > Natomiast "podpis cyfrowy"... Nie przyjal sie za bardzo tutaj i
                          > przyjmie w Gorzowie... Sprawy prawne zastopowaly ten temat...
                          Znaczy, w twoim kraju nie dali rady, to u nas nie dadza? U nas juz
                          to istnieje, dziala, tylko jeszcze jest drogie. Kiedys komorki tez
                          kosztowaly pareset zlotych miesiecznie abonamentu...

                          > Jesli cos musisz "podpisac" to bedziesz przez jakis czas musial
                          > zrobic to osobiscie...
                          Albo elektronicznie. Poza tym - jesli bede mogl sprawdzic przez
                          internet, czy moj wniosek jest juz rozpatrzony, czy nie, ew. ze
                          musze cos doniesc - i mi wygodniej, i paniusia jest odciazona z
                          roboty. Nawet niech nie bedzie, jaka jest odpowiedz - zeby ktos obcy
                          przez przypadek sie nie dowiedzial, ale sama informacja: chodz do
                          urzedu, juz rozpatrzylismy twoj wniosek, albo: dorob badania
                          lekarskie - duzo daje. Teraz traci sie na to pracownika...

                    • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 07:22
                      Gość portalu: Bernard napisał(a):
                      > Taki system wymaga super szybkich polaczen swiatlowodowych nie tylko
                      > Magistratu z zewnatrz ale i wewnatrz magistratu pomiedzy wydzialami
                      > i biurami...
                      > Dlatego "siec" sie to nazywa...

                      Mówiąc po polsku, jesteś ciemny jak tabaka w rogu.
                      Realizację znanych rozwiązań -znanych i używanych od conajmniej 25 lat,
                      zatrzymuje w Polsce tylko brak wyobrażni ludzi których mentalność zatrzymała się
                      na etapie złośliwoego jełopka ;/
                      Sprawdż sobie dla porównania jakie systemy wewnętrzne używają w Stanach np.
                      największe sieci handlowe i w czym jest robione przetwarzanie - zobaczysz Xenixa
                      2.5.5(aktualnie) i Cobola - oba mają już powyżej 25 lat(!) Prędkość jaką się
                      wymaga jest z epoki RS232 ;)
                      i wynosi ca 9600/19200 bodów co wynosi +/- 900/2000 bajtów.
                      Reszta która wędruje siecią - to całkowicie zbędne śmieci i jeśli ktoś z głową
                      projektuje rozwiązania to eliminuje i nie używa rozwiązań amatorskich, typowych
                      dla "domowej" informatyki ;/
                      • Gość: Bernard Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni IP: 139.142.51.* 22.03.09, 07:55
                        Hey wredny_menel,
                        Jestes dzieciak ktory glubszym od siebie chce bzdurami zaimponowac.
                        25 lat temu niedouczona sieroto nie bylo internetu.
                        Przypominam dzieciaczku ze ja mieszkam w kanadzie i systemy jakie
                        uzywamy niestety w Polse znane i stosowane jeszcze powszechnie nie
                        sa...
                        Ta maszynka za kilkaset zlotych przed ktora siedzisz....to maszyna
                        do pisania z ekranem...
                        :(
                        • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 08:08
                          Gość portalu: Bernard napisał(a):

                          > Hey wredny_menel,
                          > Jestes dzieciak ktory glubszym od siebie chce bzdurami zaimponowac.
                          > 25 lat temu niedouczona sieroto nie bylo internetu.

                          Internet to tylko kolejna warstwa na sieci, nawet do polski dotarł
                          już 1992r. Sieci połączeń istnieją już dłużej niż 25 lat, a że nie były
                          powszechne - po prostu tacy jak ty, jeszcze wtedy do tego nie dorośli ;D

                          > Przypominam dzieciaczku ze ja mieszkam w kanadzie i systemy jakie
                          > uzywamy niestety w Polse znane i stosowane jeszcze powszechnie nie
                          > sa...

                          tia, Canaaaaaada - idż na posterunek Królewskiej Konnej, niech Cię paraliztorem
                          otrzeźwią, tak mają w tym gościnnym kraju ;)

                          > Ta maszynka za kilkaset zlotych przed ktora siedzisz....to maszyna
                          > do pisania z ekranem...
                          > :(

                          Te kilkaset złotych (atualnie złoty/ca $3,4)to warunek istotny aby
                          technika mogła trafić pod strzechy. Ale to nie stanowi o tym czy ktoś potrafi
                          myśleć i używać mózgu, czy tylko opowiada że coś jest skomplikowane - jak dla
                          wiejskiej baby ;D i sądzi że jeżeli on nie kuma to reszta ma święty obowiązek
                          być tak samo tępa ;>
                        • e_werty Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 09:53
                          "...to maszyna do pisania z ekranem... "

                          ... + łącze z siecią - i to zupelnie wystarczy. Cała strona
                          wizualizcji i grafiki potrzebana jest laikom aby mogli "chwycić i
                          upuścić" kolejnego durnego posta...

                          "Wredny itd." - lepsze efekty daje dyskusja ze slepym o kolorach -
                          on chociaz czuje ich temperaturę - a ten "tempo ryj" czucie ma na
                          poziomie okrzemka...
                          • wredny_menel Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 10:30
                            e_werty napisał:
                            > "Wredny itd." - lepsze efekty daje dyskusja ze slepym o kolorach -
                            > on chociaz czuje ich temperaturę - a ten "tempo ryj" czucie ma na
                            > poziomie okrzemka...

                            Ja to rozumiem, okrzemek jest klinicznym przykładem
                            że wszystkie patologie mają skłonność do pogłębiania się.

                            PS
                            Czekam już, z pewną taką niecierpliwością, kiedy będzie mógł odwiedzać swojego
                            idola w Wawrowie, Wronkach,Rawiczu lub gdzie indziej. Niestety, ciężkie
                            "sanatorium" na Świętym Krzyżu
                            przechwycili już czarni ;/

                            PS2
                            Ludzie już tacy są, że jak się ktoś zacznie śmiać
                            z ich głupoty to zaczynają grozić innym lub obrażać ich...
                            takie nasze polskie bydło, chociaż na całym
                            świecie jast tak samo :) , Kanada nie jest wyjątkiem ;D

                            PS3
                            Osoba, która angażuje się w politykę(na forum publicznym), powinna być
                            gruboskórna i liczyć się nawet z nieeleganckimi atakami - pisze mec. Kosmus,
                            według którego "polityk nie może obrażać się na ciosy zadawane przez adwersarzy
                            w ramach swoistego współzawodnictwa". Adwokat przytoczył liczne wyroki Trybunału
                            w Strasburgu w tej kwestii.

                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6410695,Dorn_procesuje_sie_z_Kaczynskim____o_alimenty.html
                        • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 11:50
                          > Jestes dzieciak ktory glubszym od siebie chce bzdurami zaimponowac.
                          Hehe, jakbys byl o sobie pisal, a udowadniasz to zdaniem kolejnym...


                          > 25 lat temu niedouczona sieroto nie bylo internetu.
                          "Początki Internetu wiążą się z powstaniem internetu ARPANET i
                          sięgają końca lat 60. XX wieku"
                          TCP/IP oraz DNSy, bedace podstawa internetu obowiazywaly juz w
                          1983r., a wiec 26 lat temu. A 26 to jest WIECEJ niz 25, jakbys nie
                          wiedzial...
                          "Początki komunikatorów internetowych sięgają lat 70-tych i 80-tych
                          XX wieku."
                          Tylko www jest mlodsze niz 25 lat - ale jesli dla kogos internet to
                          tylko www, to swiadczy o jego poziomie ;)

                          > Ta maszynka za kilkaset zlotych przed ktora siedzisz....to maszyna
                          > do pisania z ekranem...
                          A widzisz, ja mam komputer, widac zacofana ta Kanada, skoro tam maja
                          tylko maszyny do pisania... albo glaby tam jakies, co nic wiecej z
                          komputera nie potrafia wycisnac ;)
                    • zetkaf Re: Nie ma wiatraka...Nie ma maki...nie ma pierni 22.03.09, 11:12
                      > Mozna stara stodole w magistrat przerobic jewsli sie konicznie
                      > chce..
                      > Mozna stara stodole za mqagistrac uwazac i udawac ze spelnia swoja
                      > role - jesli tylko sie chce...
                      Mozna stawiac banki w gmaszyskach z marumur, i kazac placic za to
                      klientom, a mozna malutkie mkioski, stoiska w centrach handlowych
                      porobic... Btw, czy obecna siedzibe UM nazwiesz "stodola"? Poza tym,
                      bez sensu robic wielkie gmaszysko, naciagac na kredyty miasto w
                      okresie kryzysu, jesli trzeba, jak sam mowisz, skomputeryzowac
                      wszystko, udostepnic przez internet, i ograniczac liczbe urzednikow.
                      Czy wtedy taki wielki gmach bedzie potrzebny?

                      > Ja NIGDY nie place niczego w banku, na przyklad... Ja nie chodze
                      > do banku i do zadnego urzedu!!!
                      Wiec nie potrzebujesz takiego gmachu na Zawarciu, czyz nie?

                      > Taki system wymaga super szybkich polaczen swiatlowodowych
                      A ja tam superszybkich... pewnie zwykla siec wystarczy, zreszta
                      swiatlowod do starego budynku zawsze mozna dociagnac...

                      > Magistratu z zewnatrz ale i wewnatrz magistratu pomiedzy
                      > wydzialami i biurami...
                      A co oni tam maja ciagnac wewnatrz budynku? Proste dane, z bazy typu
                      klient-serwer (nie mowie o dziwadlach typu access, gdzie cala baza
                      ciagle lata pomiedzy serwerem a komputerem uzytkownika)? No chyba
                      filmikow z podgladu sobie nie beda wysylac, to nie te czasy...
                      Standardowa siec kat 5e nie wystarczy? ew. 6?

                      > Gorzowski Magistrat to zespol wielu budynkow rozwalonych po
                      > miescie..Nawet glowny budynek nie nadaje sie do przeprowadzenia
                      > adaptacji dla celow noweczesnej informatyki...
                      A co, scianki zbyt cienkie, czy swiatlowod jest zbyt gruby, zeby sie
                      w nich zmiescic? ;)

                      > Czego sie starej rudery tak trzymasz... Jej stare mury nie
                      > pozwalaja na rozwoj..
                      a) to jeszcze nie jest rudera, a jak juz - zabytkowy budynek,
                      b) stary budynek juz jest, i nie trzeba na niego zaciagac kredytu. A
                      na nowy trzeba... owszem, najlatwiej kupic nowa suknie na nowy bal,
                      trudniej wyciagnac jakas z szafy i zaskoczyc doborem dodatkow, itp. -
                      to juz trzeba miec pewna klase, a nie tylko bogactwo ;)

                      > Czy ty syrenka jezdzisz pomalowana na "nowy kolor" i cd- player i
                      > udajesz ze masz nowoczesny i wydajny samochod?
                      > Na pewno nie...
                      Nie, ale auto mam siedmioletnie, bo mnie nie na nowe nie stac. I
                      nalezy sie zastanowic, czy Gorzow stac na wielkie nowe bloczysko....

                      > A wlasnie w taka "magistracka syrenke" chcesz Gorzowiakow wpychac..
                      Wiesz, syrenka jak syrenka, ale ceny zabytkowych pojazdow potrafia
                      byc wyzsze, niz nowego auta.

                      > Czas oderwac wzrok od wstecznego lusterka i popatrzec do przodu...
                      Widzisz, w samochodzie trzeba caly czas miec oczy z kazdej strony,
                      patrzac we wsteczne lusterko musisz tez patrzec do przodu - wlasnie
                      dlatego to lusterko jest na przedniej szybie ;)
                      Nie mozna patrzec do przodu i olac to, co za nami...

                      > Swiat sie tak posunal naprzod ze nawet niektorzy go nie widza...
                      Chciales chyba cos powiedziec, ale chyba bylo to zbyt glebokie nawet
                      na ciebie, i ci nie wyszlo ;)

                      > PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
                      Widac, ze uciekles z jakiegos gorzowskiego szpitala, a oni chcieli
                      cie tam z powrotem - to i emigrowac musiales ;)
                      • Gość: Kajtek Czy miejski portal się przydaje? IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 17:16
                        Przydaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja