Gorzowska promocja w jakimś nonsensie

07.04.09, 21:59
Jezdze troche po swiecie (sluzbowo i prywatnie) i zdarzalo mi sie
widziec takie i inne miasta,miasteczka,wioski,itp i poraz xxx
pozwalam sobie zauwazyc,ze Gorzow nie ma czegos
specyficznego,specjalnego,niepowtarzalnego,aby mogl przyciagac
turystow zarowno z Polski jak i z innych krajow.Dlaczego wladza za
wszelka cene chce osiagnac na sile jakies efekty w tej
(turystycznej) kategori???Czas pogodzic sie z tym,ze Gorzow
przecietnego turysty nie przyciagnie i postawic np na rozwoj
gospodarki i zeby ludziom,ktorzy juz tu mieszkaja zylo sie
lepiej...U mnie w pracy (dyrekcja ekonomia i finanse,Komisja
Europejska) 7 marca bylo swieto Country day-urzednicy z kazdego
kraju przygotowali "swoje" potrawy i reklame swojego kraju i
regionow.Nie mialam materialow,ale postanowilam z okazji 3 maja
zorganizowac polish breakfast.Jak dostane materialy z lubuskiego to
darmo zareklamuje Gorzow,a jak nie to bedzie region Warmia i Mazury-
jakos z nimi oraz z innymi regionami latwiej jest sie dogadac,sa
chetni na gratis reklame,a Gorzow pewnie woli bezsensowne
pomysly...Moze najpierw warto poszukac mozliwosci darmowej lub
taniej reklamy???
    • Gość: Żanna Gorzowski pure nonsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 22:16
      "...wyjaśnienia szefowej miejskiej promocji Małgorzaty Pery.
      odpowiadała: To co, mieliśmy nic nie robić?"

      Powiedzcie proszę, po co istnieje biuro promocji, skoro wymyślali
      same idiotyzmy, a i tak trzeba zatrudnić "profesjonalistów"? To
      znaczy, że ci z biura są kim???
      • Gość: tomtom Re: Gorzowski pure nonsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 22:39
        Gość portalu: Żanna napisał(a):

        > "...wyjaśnienia szefowej miejskiej promocji Małgorzaty Pery.
        > odpowiadała: To co, mieliśmy nic nie robić?"
        >
        > Powiedzcie proszę, po co istnieje biuro promocji, skoro wymyślali
        > same idiotyzmy, a i tak trzeba zatrudnić "profesjonalistów"? To
        > znaczy, że ci z biura są kim???

        Pani Pera tańczyła w Buziakach - a to mało?!?!
        Buehehehehehe.....
        • Gość: jona tomtom IP: *.cec.eu.int 08.04.09, 10:49
          Najpierw sprawdz info,a dopiero potem pisz....bo nie jednemu burkowi
          na imie burek....W Buziakach tanczyli:Magda,Dorota,Kasia i Piotr
          Pera-rodzenstwo.Byl jeszcze najstarszy Arek,ale w tej muzykalnej
          rodzinie nie bylo Malgorzaty,moze to ich jakas dalsza rodzina lub
          zona ktoregos z chlopakow???
        • e_werty Re: Gorzowski pure nonsens 08.04.09, 11:10
          "...Pani Pera tańczyła w Buziakach..."

          ... przed wojna także były "Buziaki"?
      • Gość: aaa "Trendy" ......... IP: *.tktelekom.pl 08.04.09, 18:16
        "Trendy" yo znaczy brudny, zaniedbany, najdroższy dla mieszkańców którzy maja
        najmniejsze zarobki w kraj. Gdzie palmy nie tylko są nad Wartą ale i w głowie
        prezydenta, gdzie most mamy w wzdłuż rzeki i gdzie najbardziej kochamy Rubika.
    • Gość: teekaa Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 23:10
      anbxl dotknął sedna sprawy: brak pomysłu na promocję Gorzowa. Jak wymyślić markę
      miasta, gdy jej brak? Wydaje mi się, że nikt w magistracie nie ma żadnego
      pomysłu na Gorzów. Zwłaszcza na miasto wojewódzkie. Wszystkie urzędy dotyczące
      województwa, które można było przenieść do ZG, przeniesiono. Istniejące (ZUS)
      redukuje się. Całe Lubuskie żyje planami rozwoju ZG - parkiem technologicznym,
      osiedlem domków dla naukowców UZ, największym aquaparkiem, największą halą
      sportową, najnowszym portem lotniczym cargo, najlepszymi połączeniami
      transgranicznymi, najlepszym winem i in. Tak pracuje się w ZG. Szczytem
      gorzowskiej inwencji były bilbordy z anielicą. Wydaje się, że magistratowi (i
      rajcom) brakuje wizji Gorzowa. Bo gdyby ją mieli, wiedzieliby jak promować
      miasto. Jak przyspieszyć (zapewnić) jego rozwój. Moja wizja jest taka:
      zlikwidować Województwo Lubuskie lub przenieść wojewodę do ZG. I po problemie.
    • zetkaf Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 00:06
      "Nikt, kto był zainteresowany koncertem 50 Centa nie miał
      wątpliwości, gdzie on się odbędzie"
      W Krakowie, na festiwalu Coca-coli? O Rubika tez przegralismy z
      Krakowem... no coz, jak probujemy walczyc z Krakowem, nie majac
      zadnej wizji, to moze zlikwidujmy ten dzial Promocji, chociaz na
      drogi bedzie ;)
      • Gość: bb Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.gorzow.mm.pl 08.04.09, 00:39
        ZRÓBMY z gorzowa zielone miasteczko w dosłownym słowa znaczeniu, czyste ulice , kamienice wszystkie wyremontowane itd itd zrobiony na wypas bulwar itd itd MARKA sama przyjdzie... MARKI sie nie zrobi w ciagu 1 roku. NA MARKE sie pracuje... tak jak firmy to robia... miasto to GORZOW to FIRMA. a teraz chce wciagu PARU MIESIECY stworzyc SILNA MARKE.. bez JAJ nie da sie tak!! MARKĘ sami zrobimy... PROMOWAC SIE MOZEMY ale po co na teraz jakas MARKA? marka nasza to GORZOW WLKP. czysty, piekny, zadbany i zielony.. z tramwajami.. z NITKA NA GORCZYN... do PRACY nasze urzedasy!
    • e_werty Tadusz nie cuduj - sr.aacze miejskie buduj!!! 08.04.09, 01:24
      Juz dawno pisałem że z gówna bata nie ukrecisz i w Paryżu nie zrobią
      z gówna ryżu...

      Miastu potrzebny jest gospodarz a nie "Putin Samodzierżca" albo
      barak!

      Gospodarz zamiast oklejać plakatami dom - wpierw go remontuje i dba
      o to by ten tak wymarzony Turysta (no bo z działań Biura Promocji
      wynika!) miał gdzie sie wys.rać dotarłwszy do sraczyka po równych
      chodnikach!

      Cały czas sie zastanawiam i nigdzie nie znajduje wytłumaczenia - po
      co Gorzowowi potrzebna natychmiast Marka?

      I jedyna refleksja to wniosek iż ktoś z Magistrackich notabli ma
      zaprzyjaźnionych (albo w rodzinie?) speców od marketingu czy też
      Reklamy! A zarazem ma wpływ na decyzje o kierunku wypływu kasy z
      budżetu Miasta...

      Bo jak nie wiadomo o co chodzi to... itd.
      • e_werty Re: Tadusz nie cuduj - sr.aacze miejskie buduj!!! 08.04.09, 01:28
        "...dotarłwszy do sraczyka..."

        ... hmmm co to wyszło? docieranie wszy? O sr.aczyk?

        Musze to przemysleć...
        (musze to skrzydełka jak mawia moja corka... ale musze)
        • Gość: Żanna Re: Tadusz nie cuduj - sr.aacze miejskie buduj!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 22:12
          "...dotarłwszy do sraczyka..."
          > ... hmmm co to wyszło? docieranie wszy?"

          chodziło Ci zapewne o "dotrwawszy". zależy Ci zwyczajnie na
          estetyce otoczenia. ;-)
      • Gość: Olafsson Re: Tadusz nie cuduj - sr.aacze miejskie buduj!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 09:10
        Tak, pani Pera zaprzyjaźniona jest bardzo z Prosperem...
        • Gość: Bernard Re: Tadusz nie cuduj - sr.aacze miejskie buduj!!! IP: 139.142.19.* 09.04.09, 19:24
          Hey Olafsson,
          Jak mi sie pies "rozleguluje" to mu diete zmieniam..
          Dziala.
          Polecam milosnicy publicznego sr-ania i sikania..
          :)
          PS. Czy mamusia nigdy wam nie mowila by isc do "ubikacji" przed
          wyjsciem z domu?
          :):)_:):)
    • Gość: xenon "To za Twoje budujemy GCEA" IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 03:17
      Dawno nie czytałem tak "odważnego" artykułu na temat działalności "dworu" panującego nam "Tadzia", a jest o czym pisać! Czysty surrealizm jak za "komuny", dlatego mam nadzieję, że nie jest to Pana ostatni artykuł na ten temat :)
    • Gość: kaspareck Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.gorzow.mm.pl 08.04.09, 08:02
      Nie tak dawno do Gorzowa zawitały dzieci z holenderskich i bułgarskich
      szkół...Były w Gorzowie cały tydzień. Przed ich wyjazdem próbowałam dać im jakąś
      pamiątkę z Gorzowa-i tu zaczął się problem:-( Przeszłam cały Gorzów w
      poszukiwaniu "Gorzusia" czy jakiegoś albumu w języku angielskim. I wiecie
      co?...NIC! Kompletnie nic.O "Gorzusiu" mogłam zapomnieć a jedyne wydawnictwa
      jakie znalazłam były po niemiecku! T się nazywa promocja!
      • Gość: jona Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.cec.eu.int 08.04.09, 10:53
        A do mnie dotarly SUPER wydawnictwa o Gorzowie (sama sobie wzielam
        ze stojakow podczas targow turystycznych w BXL,kiedys dostalam cos
        niecos)Gorzow ma bardzo ladne albumy,kalendarze,zestaw widokowek i
        inne gadzety,ale po co to komu????Gorzow jest przecietnym miastem
        jakich tysiace i nie ma szans przebicia nawet jakby na reklame
        wydano miliony...Lepiej ta kase zainwestowac w rozwoj miasta
      • Gość: Żanna Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 22:09
        "Przeszłam cały Gorzów w poszukiwaniu "Gorzusia""

        a minidominantki jeszcze nie ma jako gadżecika? nie? ;-)
      • Gość: nicelus Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.09, 12:18
        kaspareck napisał:

        > NIC! Kompletnie nic.

        trzeba było im dać coś o sulęcinie.
        :)


    • zetkaf Profesjonalizm???? 08.04.09, 09:49
      Profesjonalizm pelna para... ta buta wyraznie mowi: byly pieniadze,
      to trzeba bylo wydac.
      Nie no, nic sie nie dalo zrobic - oprocz opracowania jakiejs
      strategii i jej sie trzymania, mozna bylo szastac pieniedzmi na lewo
      i prawo nie zastanawiajac sie nad efektem tych dzialan - mowie o
      efekcie marketingowym, a nie o sile oprozniania portfela ;)
      Ale na koniec bylo co wpisac w raporcie rocznym...
    • Gość: tiger Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.era.pl 08.04.09, 10:14
      Gorzów już się "wypromował" np. dominantą
      W naszym mieście brakuje gospodarza-wizjonera, a nie gościa, który
      robi plastikowy folklor. Włodarze tego miasta, działają pod wpływem
      impulsu. Obrazuje co scena z filmu "Poszukiwany, poszukiwana" , w
      której pan "dyrektor z zawodu " mówi "... to jezioro przeniesiemy
      tutaj..."
      Mam wrażenie, że UM jest przekonany, że to mieszkańcy są dla niego,
      a nie odwrotnie. Gorzowianim powinien być zadowolony, że prezio coś
      robi, nie ważne co, ważne że preziowi się podoba. Magistrat nie
      liczy się z opiniami mieszkańców.
      Swego czasu GW (tak mi się wydaje) zrobiła sondę wśród mieszkańców,
      na co chcieliby wydać miejskie pieniądzę, czy magistrat wziął to pod
      uwagę planując budżet, czy kiedykolwiek magistrat liczył się z
      opinią mieszkańców?
      Osobną kwestią jest to, że jak przychodzi co do czego, to niestety
      wybieramy, lub nie próbujemy wybrać nikogo innego, tylko prezia.
      • roll-mops Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 10:42

        i w tym caly jest ambaras,ze jak nie tadziu to kto?
        konia z rzedem temu ,kto wskaze mi nastepce ktory bedzie idealnym
        prezydentem.
        sorry,ale na gorzowskiej pustyni politycznej i intelektualnej
        takowego nie widze.
        politycy w tym miescie to poziom powiatowego miasteczka a nie
        stolicy wojewodztwa.

        co do promocji to zgadzam sie z przedmowcami - wywalanie pieniedzy
        w bloto,kicz i blazenada.
        wezmy przyklad z falubaza,tam na marke pracuja latami.
        tam wszystko jest piekne i rozowe.
        • Gość: tiger Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.era.pl 08.04.09, 12:21
          a może nie musi to być polityk tylko manager, zarządca, jakkolwiek
          go zwał?
          Nie interesują mnie jego przekonania polityczne i światopoglądowe,
          miasto potrzebuje skutecznego zarządzania, a nie politycznych
          ukłonów. No ale do tego trzeba jeszcze rozpędzić tę farbowaną na
          różne kolory radę miasta, której rola polega na tym, że jest.
        • Gość: loko Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.centertel.pl 08.04.09, 13:30
          Byś musiał postawić pewnie stado koni z rzędem, bo takich, którzy naprawdę
          dobrze, fachowo, uczciwie i po gospodarsku zarządzaliby miastem jest ogrom!Źle
          stawiasz problem, bo nie problem w ludziach,lecz w pseudo ordynacji wyborczej,
          której dodatkowo sprzyja samo społeczeństwo (nieobywatelskie !), które
          korzystając z ważnego oręża- swojego głosu wyborczego idzie na łatwiznę, w ogóle
          nie przygląda się kandydatom, ulega populizmowi, albo znajomościom kandydata z
          tv i wybiera tych, którzy bardziej nawiną im makaron na uszy i naobiecują
          gruszki na wierzbie.
      • e_werty Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 11:19

        "...brakuje gospodarza-wizjonera..."

        ... czyżby poprosił o azyl u Putina?

        Dominanta jest jedna z wizji skacowanego kacyka... ciekawe jak
        następna? Woliera? I mrozoodporne papugi z Rosji?
        • Gość: jona Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.cec.eu.int 08.04.09, 11:49
          A ja uwazam,ze Gorzow powinien inwestowac w mlodych.Juz teraz GL
          pisze,ze gorzowskie szkolnictwo wyzsze "produkuje"
          bezrobotnych...Moze czas w koncu zorganizowac porzadne kursy lub
          info (wielokrotnie rozmawialam o tym z J Jeremiczem-specjalista w UM
          od UE)dla mlodych i zachecac ich do uczestnictwa w konkursach
          miedzynarodowych na staze,stanowiska w ONZ,Nato czy instytucjach
          UE.Nie ma lepszego lobbingu jak "swoi" w instytucjach
          miedzynarodowych....
          • samozwaniec1 Na Gorzow nikt nie ma pomyslu 08.04.09, 13:07
            Wszyscy wiecie,jaki jest Gorzow.To male,brudne,bardzo prowincjonalne
            miasto,ktore nigdy nie powinno byc stolica wojewodztwa,choc zgodnie
            z nomenklatura Unii Europejskiej,stolicami regionow sa siedziby
            wladz samorzadowych.A wiec stolica jest w ZG.I slusznie,bo choc
            jestem fanem Gorzowa,to musze przyznac,ze ZG zdecydowanie zasluguje
            na to.To zupelnie inna liga,niz nasz Gorzow.
            Ale ad rem.Miasto musi miec nowego lidera.Nie moze to byc zalosny i
            nieskuteczny pan Tadzio,bo to po prostu zadem menadzer.I do tego
            malo inteligetny czlowiek.Urzad Miasta rozpedzic i zatrudnic
            najwyzej polowe ze zwolnionych.Wystarczy.I nie trzeba nowej siedziby
            za 100 mln euro na Zawarciu.Obecna wystarczy nawet na sto
            lat.Ludzie,a nie kasa.Ale skad ich wziac?Przeciez miasto nie ma
            nawet wyzszej uczelni,bo PWSZ to szkola na poziomie
            gminnym.Import,tylko import z Poznania,Gdanska,Wroclawia...
    • misio00 Recepta? 08.04.09, 14:43
      Drogi Panie redaktorze (bardzo oficjalnie prawda? ;-))
      Po przeczytaniu artykułu (jakże trafnego w zdecydowanej większości) i komentarzy
      internautów chciałbym podnieść kilka kwestii, które nie zostały podniesione i
      skomentować te, które się pojawiły.
      Najpierw napiszę to co wg mnie nie jest do końca prawdą:
      1. To, że miasto korzysta z outsourcingu w bardzo wąskiej specjalizacji jaką
      jest miejski PR jest rzeczą naturalną i wielce korzystną. Nie wymagajmy proszę
      aby w Urzędzie Miasta zasiadali ludzie, którzy znają się na wszystkim a
      zwłaszcza na tak trudnym temacie jakim jest tworzenie wizerunku marki związanego
      z całym szeregiem innych działań koniecznych do analizy i planowania (badania
      rynku, kreacja, kampanie etc. to tylko niektóre z wymienionych dla poparcia
      mojego wywodu). Niestety w Polsce na marketingu (bo PR jest jego częścią) zna
      się każdy. Tak jak na dzieciach, chorobach i samochodach...
      2. Nie zgadzam się z tym, że reklama w TVN była z pomysłem. Tzn. była z całą
      masą pomysłów co doprowadziło do zamazania prawdziwego przesłania któe może było
      na początku. Technicznie bez zastrzeżeń dla jasności.
      3. Szkoda, że tak wiele miejsca poświęcono Pani Małgorzacie Pera próbując
      obwinić ją za wszelkie zło jakie jest związane z promocją miasta. Mówimy wszakże
      o pewnym systemie działania w ramach Urzędu Miasta i dam sobie głowę uciąć, że
      kompetencje Pani Pera nie sięgają aż tak daleko aby stworzyć spójny system
      promocji, rozwoju i informacji w ramach jednego urzędu. To jest nienormalne bo w
      firmie prywatnej miałaby taką władzę jako szef pionu i za to odpowiadała jednak
      mówimy o firmie państwowej gdzie pracują 3 pokolenia ludzi w najrozmaitszy
      sposób powiązanych. Co mam na myśli pisząc o spójnym systemie? Chociażby
      połączenie w jednej strukturze Osir-u, Mos-u i Wydziału Promocji. Choćby po to
      aby nawzajem wiedzieli co robią a ludzie wiedzieli gdzie szukać informacji...
      4. Nie zgadzam się z niektórymi opiniami, że Gorzów nie ma szans na wybicie się
      na tle innych miast podobnej wielkości. Nic bardziej mylnego. Moim zdaniem
      właśnie naszą siłą może być to, że inne miasta też tak myślą i nic nie robią aby
      to zmienić a promocja jest tam traktowana równie po macoszemu. Takie stawianie
      sprawy przez niektóre osoby świadczy tylko o tym, że nie umieją już nabrać
      odpowiedniego dystansu i spojrzeć na miasto oczami osób, które go nie znają.

      A teraz to co powinno zostać zrobione :-)
      1. Należy zastanowić się nad tym co chcemy osiągnąć decydując się na promowanie
      konkretnej marki (cokolwiek to będzie). Tj. czy zależy nam bardziej na tym aby
      wspierać turystykę i za 20 lat mieć znaczny udział z tego tytułu w budżecie? Czy
      na rozwoju nowych technologii? A może chcemy postawić na ekologię lub historię?
      To tylko luźne pomysły ale mam nadzieję dające pogląd na to co powinno
      przyświecać nam jako punkt wyjścia. Nie będę opisywał narzędzi - darujcie ale to
      po pierwsze moje know how :-)
      2. Warto zastanowić się nad tym aby stworzyć markę dla całego regionu
      gorzowskiego lub (wiem, że niektórzy mogą nie mieć tyle dystansu) lub całego
      lubuskiego. Jestem pewien, że dzięki ekonomii skali byłoby może nie łatwiejsze
      ale na pewno tańsze i bardziej skuteczne. Co więcej - promując region stajemy
      się bardziej atrakcyjni dla osób, które są u nas pierwszy raz mogąc zapewnić
      bardziej różnorodne propozycje.
      3. Niezależnie od tego co będzie "marką" Gorzowa należy urzędników rozliczyć za
      dalsze SPÓJNE działania, które będą się przekładać na życie codzienne
      mieszkańców i gości (system informacji, kreacja (nawet tabliczek z nazwami ulic
      dla jasności), eventy i wiele wiele innych działań).
      4. Nie zapominajmy o tym, że niezależnie od tego jaką markę będziemy wprowadzać
      w życie zawsze są pewne elementy, bez których wprowadzenie jakiejkolwiek marki
      nie będzie możliwe (bezpieczeństwo, czystość ulic i osiedli etc.) Czystość
      Gorzowa widać teraz kiedy nie ma zieleni... Może to małą dygresja ale ja tego
      nie rozumiem. Czy są w mieście miejsca niczyje? Bo jeśli tak to zaparkuję tam
      samochód. A jeśli jest jakiś gospodarz danego terenu to jego zwierzchnicy
      powinni się czasem przejść po terenie za jaki oni także odpowiadają i zrobić coś
      z tą górą śmieci na osiedlach. Zaraz pewnie pojawią się głosy, że ludzi trzeba
      edukować bo śmiecą. Jasne, że tak. Ale to nie zwalnia z obowiązku sprzątania.
      Edukacja ma obniżyć koszty sprzątania w przyszłości ale póki co do roboty
      powinni ruszyć ludzie odpowiedzialni za porządek na osiedlach (spółdzielnie -
      dziwię się ludziom, że lubią mieszkać na śmietniku, zarządcy, właściciele etc.)

      Mógłbym jeszcze długo pisać...
      Pozdrawiam
      Miosio ;-)





      • e_werty Re: Recepta? 08.04.09, 15:01
        "...Mógłbym jeszcze długo pisać..."

        ... tylko po co?

        ... znaczy sie - po co Gorzowowi ta tzw. Marka?

        Jakis mityczne panaceum na wszelkie bolaczki? Brak srczy miejskich,
        dziury... gory... itd.
        • misio00 Re: Recepta? 08.04.09, 18:48
          Raczej chodziło mi o to, że to długi i wdzięczny temat. Ale do
          zrobienia :-) To o czym piszesz to racja ale to i bez dyskusji o
          marce trzeba zrobić...
    • nojman0 Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 15:27
      Pretensje co do promocji miasta są uważam "nietrafione"I tak -Gazeta Wyborcza ma
      najmniejsze prawo krytykować Magistrat..Najgorszym z dodatków do Wyborczej jest
      dodatek gorzowski,a jeżdżę trochę po kraju.Przy całej swojej nicości
      intelektualnej jest zaprzeczeniem idei gazety "Michnika" Ataki na urząd stały
      się dyżurnym zjawiskiem w Gazecie.Prezydent miasta też nie jest z mojej
      bajki,ale szokujący jest rozdźwięk pomiędzy opinią P.Redaktora,a opinią
      społeczną."Tworzenie " opinii publicznej trzeba umieć,a jak nie umie się to
      piszcie o faktach.
      • redcloud Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 16:35
        nojman0 napisał:

        Pretensje co do promocji miasta są uważam "nietrafione"


        Pretensje co do promocji miasta są uważam "trafione"
        howgh
      • b-de-clairvaux Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 17:35
        Skometuję cię Bracie, bo zagrażasz demokracji swoim pisaniem i tylko
        dlatego.

        >Gazeta Wyborcza ma najmniejsze prawo krytykować magistrat<
        - jak nie gazeta, to kto do cholery ma krytykować. Może prezydent?

        >Najgorszym z dodatków do Wyborczej jest dodatek gorzowski.<
        Moim zdaniem kielecki, albo góralsko-bieszczadzki Ja tam lubie te
        gazetkę za takie własnie teksty.

        >Przy całej swojej nicości intelektualnej jest zaprzeczeniem idei
        gazety "Michnika".<
        Nie wiem jaka jest idea gazety Michnika. Ale jesli gorzowski dodatek
        jest miałki intelektualnie, to podpowiedz odpowiednie słowo do
        okreslenia Gazety Lubuskiej....

        >szokujący jest rozdźwięk pomiędzy opinią Redaktora,a opinią
        społeczną<.
        Nie rozumiem. Czyżby autor powinien obowiązkowo wyrażać vox populi,
        żeby nie było rozdźwięku? Ale przecież na tym forum, łącznie ze mną
        raczej wszystcy się zgadzają z redaktorem. A może - wow - nojman0 -
        to sama opinia publiczna co się nam objawiła? Tak jak np. pottrzeba
        konsumenta? To skoro już tam jestes, może mógłbyś sprawdzić u siebie
        fazę?

        "Tworzenie " opinii publicznej trzeba umieć,a jak nie umie się to
        piszcie o faktach<
        Mnie sie wydaje, że własnie piszą o faktach.
        A umienie tworzenia tyż trzeba umieć, winc jak nie umisz to niepisz
        nic.
        • misio00 Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 08.04.09, 18:53
          Brawo :-)
        • Gość: Bernard Umienie umienia... IP: 139.142.19.* 08.04.09, 19:09
          Hey b-de-clairvaux,
          Czytanie takich cudow....w Hitlera mnie zmienia!!
          :(:(
        • Gość: Żanna Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 22:31


          b-de-clairvaux do nojmana szokmana:

          "A może - wow - nojman0 - to sama opinia publiczna co się nam
          objawiła? Tak jak np. pottrzeba konsumenta? To skoro już tam jestes,
          może mógłbyś sprawdzić u siebie
          fazę?"

          on, ten nojman, no... to są (prawdopodobnie) jego prywatne
          halucynacje. ;-))))
      • Gość: Bernard Przez Boga z mija przyslany... IP: 139.142.19.* 08.04.09, 18:46
        Hey,
        Nie tak dawno temu Gazeta "wziala sie" za krytyke miejskiego
        portalu kwestionujac jego potrzebe istnienia, a teraz udaje ze sie
        zna na promocji i reklamie...
        Poniewaz Baran-ski wykazal juz ze nie jest w stanie samodzielnie
        stworzyc "tematu", produkuje wymagane wierszowki czepiajac
        sie...plakatow
        Motywacja moze tez byc czysto osobista...
        Baran-ski albo bardzo nie lubi tej pani od promocji albo...albo jest
        w niej beznadziejnie zakochany...
        Moze to by wyjasnilo agresywne i nieracjonalne zachowanie oraz
        myslenie...
        Biedny Baran-ski...
        A co do promocji?
        Zpromocja jak z gotowaniem czy sztuka - wszystkich nie zadowoli sie
        chocby sie skichalo probujac...
        Sie nie da.
        Zawsze komus albo smakowac albo podobac nie bedzie...
        Tak juz jest i jesli w Baran-skiego glowie dzialaja przynajmniej dwa
        neurony...powinien o tym wiedziec.
        Przeciez sam dostal prace ( he he he) w Gazecie ktora z natury
        podlega dokladnie takim samym prawom..
        Ale Baran-ski o tym nie wie - w przeciwnym razie glupot by nie
        wypisywal...
        Baran-ski takze nie rozumie, ze ani nie reprezentuje "opinii"
        Gorzowiakow ani nie jest w stanie na nia wplywac.
        Jeszcze mniejszy wplyw ma na dzialalnosc Magistratu.
        Wlasciwie nie ma zadnego..
        Baranski nie zdaje sobie sprawy ze jego glupie krytykanctwo jest po
        prostu olewane...
        Baran-ski...Oni to olewaja...
        Nie ta klasa, a wlasciwie jej brak jest powodem.
        Baran-ski, sa ludzie ktorych opinie "zmieniaja bieg historii"...
        Ty naprawde wierzysz ze Bog cie na ziemie zeslal z jakas misja...
        Jedyne co ty robisz to podniecasz paru wyznawcow sekty pisowskiej
        ktora glodna intelektualnego smiecia mpozera twoje slowa jak kojoty
        padline...
        Widzialem i jedno i drugie wiec wiem o czym pisze...
        Baran-ski, mam sugestie...
        Dolacz sie do Bryknera i strac troche kilogramow...
        Pojedz gdzies za miasto i pobiegaj...
        Moze dotrze do ciebie piekno pol rzepakowych i zgnilych konarow...
        Bedac aktywnym fizycznie mniej czasu spedzisz myslac...i co
        najwazniejsze piszac...
        Jesli powstana w Gazecie "biale plamy" z powodu twojej nieobecnosci
        to tylko lepiej dla Gazety.
        I znajdz sobie dziewczyne...To moze pomoc.
        :):)
        PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
        • Gość: tiger Re: Przez Boga z mija przyslany... IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 22:09
          Panie Bernard, krytykujesz, że Barański krytykuje, coś Ci się pop....
          może coś twórczego wrzucisz na forum, bo jak na razie swoją wierszówką nic mądrego nie przedstawiłeś.
          I na koniec: nie tylko Barański powinien krytykować gorzowski magistrat, powinny to robić wszystkie media w Gorzowie, bo mu za takie beznadziejne zarządzanie miastem sie to należy.
          • Gość: Bernard Re: Przez Boga z mija przyslany... IP: 139.142.19.* 09.04.09, 03:23
            Hey tiger ,
            To co robi Baran-ski to nie krytyka...To krytykanctwo obliczone na
            mieszanie... Niziutkie chwyty na niziutkim poziomie...Prawdopodobnie
            na zlecenie...

            PS. Zgadzam sie ze zaproszenie "50 cent" bylo bledem...
            Organizatorzy juz powinni znac gusta Gorzowian...
            • misio00 Re: Przez Boga z mija przyslany... 09.04.09, 10:24
              Oj Bernard Bernard... żal czytać...
              Mam na myśli to, że dużo piszesz ale nie uzasadniasz tego co piszesz w
              przeciwieństwie do Pana Barańskiego. Można się z nim zgadzać lub nie ale jeśli
              nie umiesz uzasadnić swych przekonań to zamilknij bo szkoda pikseli.
              • Gość: Bernard Re: Przez Boga z misja przyslany... IP: 139.142.19.* 09.04.09, 17:20
                Hey miso, misiaczku, kudlaczku ty moj...
                Wszystko czego potrzebujesz jako uzasadnienia...znajduje sie w
                produkcjach Baran-skiego...
                :):):):
                PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
      • Gość: Żanna Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 22:26

        nojman: "szokujący jest rozdźwięk pomiędzy opinią P.Redaktora,a
        opinią społeczną."

        a my tu na forum to jesteśmy co, nojman, co?
        co to jest opinia społeczna a co publiczna, nojman, no? ;-)
        Ty chyba pisałeś faktycznie będąc w szoku, co, nojman, co!? ;-)
    • elfabito Gorzów to wieś 08.04.09, 15:43
      Dawno nie przyjeżdżałem do Gorzówka, ale zdarzyło mi się to w ostatni weekend
      i musze stwierdzić,że nasze kochane miasto stało się wsią. Niedziela
      popołudnie wjeżdżam do centrum i co widze? Wieśniaków jeżdżących autami w tą i
      z powrotem po Sikorskiego z opuszczonymi szybami i fryzurami ala paźrokez!
      Gorzowianie zamiast spędzać czas na "starym rynku" lub bulwarze, który
      kosztował nie wiem ile milionów złotych, tłoczyli się w McDonald's czekając na
      upragnionego Big Mac'a. Reszta narodu dumnie podążała w kierunku Askany,bo
      przecież żeby być trendy trzeba spędzić niedzielę w "chlubie" miasta, jaką
      niewątpliwie jest Askana. Ponadto miasto rozwija się jak papier w publicznym
      wychodku. Centrum, szumnie nazwane tak przez włodarzy miasta, to powstające
      (jak grzyby po deszczu) nowe banki i nikomu nie potrzebne centra hadnlowe.
      Szczytem szczytów jest Tesco w Kokosie. Tesco w centrum miasta! A gdzie
      inwestycje w infrastrukture, renowacje kamienic i ulic? Wiwat Prezydent,
      wiwat magistrat!
      • real_marek Re: Gorzów to wieś 08.04.09, 16:12
        Gorzów to było fajne miasto, tylko te wieśniaki (gorzowianie) to niszczą ciągle.
        • Gość: jona Re: Gorzów to wieś IP: *.cec.eu.int 08.04.09, 16:14
          No i jak zwykle z waznego,interesujacego ....tematu
          robia "chlew".Proponuje powrot do tematu...
          • redcloud Re: Gorzów to wieś 08.04.09, 16:41
            Gość portalu: jona napisał(a):

            Proponuje powrot do tematu...

            Jakiej promocyjnej marki szukamy??? Sa elementy promocji ktore
            nalezy dofinansowac, a w kazdym razie wspierac promocyjnie i
            wykorzstac do promocji miasta a nie ladowac kase w jakies gorzusie-
            pierdziusie w TV:

            Sport
            Kuna
            Pod Filarami
            Festiwal Cyganski
            Regge nad Warta
            Reneta Landsberska

            howgh
            • b-de-clairvaux Re: Gorzów to wieś 08.04.09, 17:11
              Synu, wbijasz się szczegóły, a chodzi o syntezę. Kuny i pierduny,
              renety i bzdety, to są tylko puzzle. A tu chodzi o syntezę - znaleźć
              takie coś, co odda kwintesencję i wyjątkowość miejsca.
              Skoro dziś taka kwintesencją są zrujnowane schody, to trzeba sobie
              znaleźć inny lepszy cel i go realizować.

              • redcloud Re: Gorzów to wieś 09.04.09, 09:58
                b-de-clairvaux napisał:

                > Synu, wbijasz się szczegóły, a chodzi o syntezę. Kuny i pierduny,
                > renety i bzdety, to są tylko puzzle. A tu chodzi o syntezę -
                znaleźć

                Mistrzyniu b-de, odpowiedzialem tylko niesmialo na apel jony...
                rozmawiajmy o tym co jest i co tym zrobic. mamy jeszcze zmoczony
                alkoholem pampers bernarda z napisem „kocham prezia” ale on do
                promocji nic nie wnosi poza belkotem...
                W obecnie bryndzy marketingowej miasta uwazam, ze wrzucanie kasy w
                tvspoty, karkolomne bilbordy i gorzusie jest bez sensu i lepiej tymi
                pieniedzmi wesprzec to co jest dobrego, pozytywnie kojarzy sie z
                gorzowem i jest jego wizytowka w roznych, nawet niszowych targetach.
                Tak nalezy postepowac do czasu az wreszcie ktos opracuje sensowna i
                spojna strategie marketingowa miasta.
                Dlaczego...
                1.regge nie zrobic dzien po woodstocku i wypromowac imperze na
                przystanku?
                2. renete landsberska promowac na wsyztskich portalach ogrodniczych
                3. festiwal cyganski zrobic razem TPV jak robi to cichocinek
                4. kune plywajca do berlina szczecina itd. wyposarzyc w audiwizualny
                sprzet do promocji miasta
                5. wesprzec promicje jazzclubu reklamami w mediach zajmujacych sie
                muzyka: rozgosnie, prasa, portale
                dzialania, ktore wymienilem zamknelyby sie kosztem jednego spotu w
                tv a efekt bylby 100 x wiekszy. Tylko o to mi chodzilo. tak nalezy
                postpowac kiedy nie ma sie zadnego, podkreslam - zadnego sensownego
                pomyslu na promocje gorzowa
                howgh
                ps promocja sportu to samograj
            • Gość: jona Re: Gorzów to wieś IP: *.access.telenet.be 08.04.09, 22:06
              A ja dalej twierdze,ze Gorzow nic specjalnie nie wyroznia i dlatego
              reklamy zbedne,bo i tak nie przyciagna turystow...Lepiej poszukac
              innych inwestycji,zeby polepszyc byt obecnym mieszkancom
      • blic Re: Gorzów to wieś 08.04.09, 19:02
        elfabito napisał:

        > Gorzowianie zamiast spędzać czas na "starym rynku" lub bulwarze,
        który
        > kosztował nie wiem ile milionów złotych, tłoczyli się w McDonald's
        czekając na
        > upragnionego Big Mac'a.


        Albowiem takie sytuacje się nie zdarzają np. w kosmopolitycznym
        Poznaniu, badź Krakowie. Tam wszyscy są ubrani gustownie i
        niekrzykliwie, intelektualiści i poeci przesiadują w parkach i na
        rynkach, zaś KFC zamknęło ostatni swój bar z braku chętnych.

        Wieś należy wyplenić najpierw w swojej głowie.
        Pozdrowienia z Poznania.
      • Gość: Żanna Re: Gorzów to wieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 22:36
        elfabito napisał:

        "Dawno nie przyjeżdżałem do Gorzówka, ale zdarzyło mi się to w
        ostatni weekend i musze stwierdzić,że nasze kochane miasto stało się
        wsią."
        dobrze, że to nie znów stwierdzam ;-)
        ale mylisz się, to nie gorzowianie biegają w niedzielę do Askany,
        raczej ci spod Gorzowa. ;-)
    • elsby Kutno na 08.04.09, 19:21
      prowadzeniu.
    • Gość: teekaa Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 23:23
      Nie rozmydlajmy się! Trzymajmy się tematu. Wydaje mi się,że wszystkie
      konstruktywne pomysły są do pogodzenia. Wręcz uzupełniają się. Inwestycje w
      sport, Kunę, szalety i równe chodniki są oczywiste i do bieżącej realizacji. Ale
      co z rozwojem Gorzowa w przeciągu 10-15 lat? I tu faktycznie trzeba odpowiedzieć
      sobie (dot. rajców i magistratu) czy rozwijać turystykę , czy nowoczesne
      technologie, czy szkolnictwo wyższe? Czy cokolwiek innego. Albo wszystko w
      określonych proporcjach. Twierdzę, że magistratowi w Gorzowie brak wizji miasta.
      Za dwa lata Gorzów stanie się Zieloną Górą z ubiegłego wieku. Tylko bez ambicji,
      pomysłu i uporu w działaniu. Już teraz Gazeta Lubuska (wersja dla Gorzowa)i GW
      (wersja dla Gorzowa) zarządzane są z ZG. Spróbujcie policzyć, ile w tygodniu
      jest gorzowskiej TV informacji negatywnych z Gorzowa, a ile pozytywnych (z ZG).
      Likwidujmy Lubuszczyznę lub przenośmy Urząd Wojewódzki do ZG, która jest
      faktyczną stolicą tej okolicy. Albo niech Gorzów ostro weźmie się do roboty.
      • Gość: gaz Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.gorzow.mm.pl 14.04.09, 08:41
        Tak. Brak wizji miasta na dlugi dystans
    • Gość: rolnik Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.va.shawcable.net 09.04.09, 08:09
      Kiedys duzo jezdzilem Szczecin - ZGora, i Gorzow to byla smierdzaca dziurawa
      przeszkoda na trasie. Razu jednego musialem wybrac sie do Gorzowa sluzbowo i nie
      samochodem i bylem w szoku, ze tam nawet pociagi normalne nie jezdza. Nie mam
      pojecia w co ma to miasto inwestowac, ale turystyka to na pewno chybiony pomysl.
      Jezeli juz milosciwie wam panujacy ma parcie na promocje niech lepiej wymysli
      jakas strefe ekonomiczna i stara sie zciagnac inwestorow, czy cos w tym stylu.
      Ktos kto chcialby do Gorzowa przyjechac na urlop musi miec na pewno nierowno pod
      sufitem.

      Rol.
      • surma_bojowa Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 09.04.09, 08:32
        Temat był ćwiczony na tym forum do upojenia, więc pozostaje mi tylko powtórzyć,
        że jedyne, do czego nadaje się Wydział Promocji UM, to rozgonienie na cztery
        wiatry.
        • Gość: Bernard Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: 139.142.19.* 09.04.09, 17:43
          Hey surma,
          I co?
          Zalozyc mozna na chwile ze Prezydent poslucha Baran-skiego i ciebie..
          .Ze "rozgoni na cztery wiatry" Wydzial Promocji...
          I co?
          Nowy Wydzial Promocji bedzie tak samo krytykowany za swoja
          dzialalnosc jak obecny...
          Dlaczego?
          Poniewaz (pomijajac wrodzona niechec niektorych do Jedrzejczaka-
          "komucha" ) jak napisalem poprzednio, jeszcze sie nie narodzil taki
          co by wszystkim dogodzil.
          I nie narodzi...
          Nie da rady...
          Beda krytykowac i domagac sie "glow" niezaleznie od tego co by
          zostalo zrobione..
          Zrobia bilbordy - zle...
          Nie zrobia bilbordow - zle, dlaczego nie zrobili...
          "Stworzono" przez konkurs gorzowska maskotke - zle...
          Nie bylo maskotki...bylo bardzo zle...
          Nie bylo telewizyjnych spotow rekalmowych - zle,...
          Zrobiono spoty - bardzo zle...

          Gdyby wszystko bylo w promocji takie proste jak "narysowanie
          kolka"...latwo byloby oceniac jakosc i porownywac do innych..
          Ale nie jest...
          Potykaja sie pacany i popelniaja czasami "oczywiste" bledy - to
          prawda...
          Lecz wynika to chyba jedynie z zawsze eksperymentalnego charakteru
          dzialalnosci..
          Bowiem "formulki" gwarantujacej cokolwiek mw promocji nie bylo, nie
          ma i nie bedzie.,...
          :)P:):)
          PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
    • pan_glosny To samo jest w Szczecinie. 09.04.09, 08:34

      To samo jest w Szczecinie.
      Miasto się promuje hasłem "Wyskocz z cynków i zaszalej",
      a teraz dodatkowo chce się promować w Polsce przypomnieniem
      zeszłorocznego braku prądu w Szczecinie (blackoutem).
      Wstyd i żenada.
      • Gość: abel Re: To samo jest w Szczecinie. IP: 150.254.196.* 09.04.09, 10:35
        Zgadzam się. Szczecin to taka sama dziura, tylko większa. Jak
        wygląda osiedle słoneczne? Jak wiejski jarmark. Zastanawiam się jak
        można było doprowadzić do takiego bajzlu? Pełno krzywych, kolorowych
        wsiowych reklam! Centrum miasta - brudne zapuszczone kamienice z
        obtłuczonym tynkiem. Jest jedna różnica. W Szczecinie jest wszędzie
        daleko!
      • zetkaf Re: To samo jest w Szczecinie. 09.04.09, 13:02
        > Miasto się promuje hasłem "Wyskocz z cynków i zaszalej",
        A nie "floating garden" czytane po polsku, a nie po angielsku? ;)
        Btw, podane przez ciebie haslo jakos malo dwuznaczne i zabawne, nie
        wierze, ze taka kicha by sie ktos reklamowal...

        > a teraz dodatkowo chce się promować w Polsce przypomnieniem
        > zeszłorocznego braku prądu w Szczecinie (blackoutem).
        a) chce sie tym promowac, czy moze tym, ze jest lepiej (bo slysze o
        porownaniu ze stanem obecnym)?
        b) w marketingu i PR nie wazne jak, byle sie mowilo ;) a Szczecin
        wciopek za ta wpadke nie zbierze, w koncu system energetyczny to nie
        wina miasta, a jak sie slyszy "o najwiekszej tragedii od czasow II
        wojny swiatowej" to jak to brzmi ;)WIELKO - tak jak wielki jest
        Szczecin... nawet jesli chodzi tylko o powierzchnie ;)
        • pan_hrabia Re: To samo jest w Szczecinie. 09.04.09, 15:56
          Mam pomysł. Zacznijmy w Gorzowie od założenia szkoły pijarów....
          • zetkaf Re: To samo jest w Szczecinie. 13.04.09, 19:29
            > Mam pomysł. Zacznijmy w Gorzowie od założenia szkoły pijarów....
            Co, kolejni sukienkowi? Juz wystarczy, ze jeden taki z zakonu zabil
            ludzi i jeszcze od kary sie probowal wymigac...
            "Zakon pijarów – potoczna nazwa Zakonu Kleryków Regularnych Ubogich
            Matki Bożej Szkół Pobożnych"
            pl.wikipedia.org/wiki/Pijarzy
            No, chyba ze ci sie literowka walnela, i miales na mysli szkole
            pijakow - tylko przy ttym natloku klubow AA w Gorzowie, skad ty
            studentow do szkoly wezmiesz?

          • e_werty Re: To samo jest w Szczecinie. 14.04.09, 11:52
            "... od założenia szkoły pijarów...."

            ... raczej pij "Starkę"

            Odkupić od szczecińskiego - upadającego Polmosu zapasy "Starki" i
            wowczas zacząć edukować pijacych - na dobrym materiale - najstarsze
            wersje "Starki" to rocznik 1947!!!
            • Gość: teekaa Re: To samo jest w Szczecinie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 23:35
              e_werty! To jest jeszcze gdzieś Starka?! Gdzie?!
              • e_werty Re: To samo jest w Szczecinie. 16.04.09, 10:58
                "... To jest jeszcze gdzieś Starka?! Gdzie?!"

                ... syndyk Polmosu szczecińskiego będzie miał problem
                z "upłynnieniem" kilkudziesieci tysiecy litrów Starki...
    • obwodnica2 Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 13.04.09, 19:19
      A jest jakiś sensowny plan promocji maista na ten rok?
      • Gość: nicelus Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.09, 12:33
        obwodnica2 napisał:

        > A jest jakiś sensowny plan promocji maista na ten rok?

        gorzów będzie szukał marki za 200 tyś., a marka będzie szukała sponsora na 200 tyś.
        :)

        ps. KSSSE AZS PWSZ - co za nazwa! i niestety nie można tego zmienć.
        :(

        www.rmg.fm/news/show/3198

      • danny_boy Re: Gorzowska promocja w jakimś nonsensie 15.04.09, 01:37
        obwodnica2 napisał:
        > A jest jakiś sensowny plan promocji maista na ten rok?
        Na ten rok, to już za późno i ostatni dzwonek, żeby zaplanować coś
        na przyszły.
        • Gość: teekaa Czy leci z nami pilot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 23:38
          Gdzieś już to pisałem: plan promocji "sam" powstanie, gdy będzie wiadomo, dokąd
          Gorzów zmierza. Czy ktoś wie, dokąd rajcy nas wloką?
          • Gość: Bernard Re: Czy leci z nami pilot? IP: 139.142.19.* 16.04.09, 03:54
            Hey teekaa ,
            Zapytaj o to surme...
            On ufa tym popaprancom ...
            Dlaczego...nie wiem...
            Jakas nawiedzona ta naza surma bojowa...
            :)
            PS.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
          • marek_p Re: Czy leci z nami pilot? 16.04.09, 08:55
            Gość portalu: teekaa napisał(a):

            > Gdzieś już to pisałem: plan promocji "sam" powstanie, gdy będzie
            wiadomo, dokąd
            > Gorzów zmierza. Czy ktoś wie, dokąd rajcy nas wloką?

            Będzie:
            • Gość: teekaa Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 22:01
              O.K. Pytam się surmy_bojowej: Czy ktoś wie, dokąd Gorzów doleci z autopilotem
              (wersja opty)? Ponoć radni PO szukają pomysłu na Gorzów spotykając się z
              mieszkańcami. Czy ktoś był dziś na takim spotkaniu w Klubie U Szefa?
              • surma_bojowa Re: Rajcy PO przejmują stery? 16.04.09, 22:04
                Gość portalu: teekaa napisał(a):
                > O.K. Pytam się surmy_bojowej

                Zechciej sformułować pytanie w sposób zrozumiały.
                • Gość: teekaa Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 23:32
                  Chcę. Jaki jest kierunek rozwoju Gorzowa? Co chcą uzyskać gorzowscy samorządowcy
                  w rozwoju miasta? Jakim miastem będzie Gorzów za 10 lat? Czym chcą samorządowcy
                  wyróżnić Gorzów spośród innych miast?
                  • Gość: teekaa Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 23:33
                    Ach, ta skleroza... . Pytanie o spotkanie "U Szefa" aktualne.
                  • Gość: furman Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 01:00
                    Nie gadaj z surmą bo to przedstawiciel układu. Zawsze go będzie bronił. Czyli
                    swojego stołka. Rodowici gorzowianie wiedzą lepiej co jest miastu potrzebne niż
                    jakiś polityk którego sam zawód dyskryminuje (bo ma tylko 1 cel - trwanie przy
                    władzy).
                    • Gość: Bernard Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: 139.142.19.* 17.04.09, 07:33
                      Hey furman,
                      Takie glupoty swojej szkapie powiadaj...
                      Surma bojowa byl juz nazywany zlosliwie "komuchem" co niby powinno
                      go zdyskredytowac, a jedynie podkresla "niezbyt prawicowe" poglady...
                      Surfma obrony nie potrzebuje, jednak wydaje mi sie ze dobrze pacanie
                      bys wiedzial ze przez wielu uwazany jest on za jednego z
                      najrossadniejszych i najinteligentniejszych uczestnokow dyskusji na
                      tym forum... Ma swoje opinie i przedstawia je tak jak niewielu
                      potrafi...
                      Czy on pracuje na wysokim stolku czy opiernicza sie bo go stac...to
                      nie ma znaczenia..
                      Jestes pisowski kundelek ktory nie mogac znalezc jednego neurona w
                      swojej lepetynie ktory umozliwilby ci dyskusje, starasz sie jakies
                      brudne latki przyczepiac...
                      Do budy!<br />
                      :):):):)
              • Gość: nicelus Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.09, 07:50
                teekaa napisał(a):

                > Czy ktoś wie, dokąd Gorzów doleci
                > z autopilotem (wersja opty)?

                mów jak pinakoteka,
                tj. bardziej obrazowo.

                • surma_bojowa Re: Rajcy PO przejmują stery? 17.04.09, 08:39
                  Myli się głęboko zarówno furman, sądząc że surma_bojowa jest szczęśliwym
                  posiadaczem tzw. stołka, a zatem ma czego bronić, jak i teekaa, który zdaje się
                  uważać surmę_bojową za radnego PO lub członka tej partii. W rzeczywistości
                  surma_bojowa, choć posiada skrystalizowane poglądy, od lat wolny jest od
                  jakichkolwiek uwikłań politycznych czy personalnych, nie należy do żadnej
                  partii, a jeśli idzie o PO, nigdy nie oddał i nie odda na nią głosu w wyborach
                  powszechnych. Zresztą na żadną z pozostałych, reprezentowanych w RM czy
                  parlamencie, też nie zagłosuje.

                  Pytanie, choć źle zaadresowane, jest jednak ciekawe i warto poświęcić mu nieco
                  uwagi. Obawiam się, że tak naprawdę nikt nie posiada całościowej i zarazem
                  realnej wizji rozwoju Gorzowa. Pewną jej namiastkę stanowi WPI, jednak ogranicza
                  się on z natury rzeczy do wyznaczenia zadań inwestycyjnych, realizowanych przez
                  miasto, a zatem nie ma charakteru programu społeczno-gospodarczego. Programy
                  formułowane z okazji wyborów mają charakter obiecanek-cacanek i autorzy dość
                  szybko o nich zapominają, zaś wizjonerstwo przypisywane niekiedy Preziowi jest
                  dość marnej próby, ponieważ posiada charakter "punktowy" (wybudujemy akwapark,
                  CEA, kompleks sportowy, magistrat) i nie obejmuje tak ważnych dziedzin, jak
                  rozwój szkolnictwa wyższego czy poprawa stanu tych elementów gospodarki
                  komunalnej, które faktycznie decydują na co dzień o komforcie życia mieszkańców,
                  a właściwie jego braku.

                  Jędrzejczak zaczął dobrze, od hasła "Gorzów miastem nie tylko przyjaznym, ale i
                  przejezdnym". Wprawdzie most Santocki czy obwodnica zachodnia nie jest jego
                  osobistą zasługą, ale trasa Odrodzenia łącznie z przebiciem parku Kopernika,
                  przebudowa Grobli i Bierzarina niewątpliwie tak i rezultacie miasto zostało
                  komunikacyjnie odkorkowane. Problem w tym, że Prezio spoczął na laurach i
                  najwyraźniej zaczął olewać ciąg dalszy. Modernizacja tras wylotowych w kierunku
                  Kostrzyna i Barlinka ugrzęzła, a najgorsze, że bardzo niewiele robi się na
                  zdecydowanej większości ulic, których stan jest fatalny. Do niedawna
                  obowiązywała teoria, że nie ma sensu ich remontować zanim nie powstanie
                  obwodnica, bo ciężkie pojazdy i tak je porozjeżdżają. Pewnie była słuszna, ale
                  obwodnica już jest od dość dawna czynna, trudno w mieście TIR-a uświadczyć, ale
                  za to dziur i nierówności w drogach coraz więcej. Potrzebne byłoby więc nowe
                  hasło: "frezujemy i lejemy", czyli zdzieramy istniejące nawierzchnie i kładziemy
                  nowy asfalt. Stary można by wykorzystać dla utwardzenia dróg gruntowych, których
                  w mieście nadal jest sporo lub odsprzedać okolicznym gminom. Zadanie byłoby
                  kosztowne, ale do udźwignięcia i wykonania w ciągu kilku lat, obawiam się
                  jednak, że jest zbyt zbyt przyziemne i mało ambitne, jak na Prezia i jego
                  mniemanie o sobie.

                  Tak w ogóle, miastu najwyraźniej brakuje gospodarskiej reki, czyli codziennej
                  troski o sprawy z pozoru drobne, o to, że coś trzeba naprawić, zanim się rozwali
                  i gdzieś posprzątać, bo wstyd przed gośćmi i sąsiadami. Może to dziwić, jeśli
                  zważy się fakt, że wiceprezydentami są same kobiety, ale nie tych, którzy trochę
                  znają dworskie obyczaje w magistracie.

                  Przykładu innej słabości, czyli szatkowania zamierzeń na drobne kawałki zamiast
                  całościowego ich traktowania, dostarcza projekt przebudowy tzw. bulwaru
                  wschodniego. Na stosunkowo krótkim odcinku od mostu do budynku LOK naćpano bez
                  ładu i składu różne rzekome atrakcje, natomiast wizja tego, co dalej, czyli do
                  mostu Santockiego pozostaje co najwyżej mglista.

                  Trzeba jednak Jędrzejczakowi oddać, że docenia potrzebę stworzenia bazy
                  materialnej dla instytucji upowszechniania kultury i jest bodaj pierwszym
                  prezydentem w powojennej historii miasta, który w tym, zakresie działa
                  konkretnie i konsekwentnie. Projekt budowy CEA, choć dla wielu kontrowersyjny,
                  uważam za znakomity, zwłaszcza jeśli zostanie zrealizowany w całości, tzn. ze
                  szkołami artystycznymi.

                  Natomiast pomysł przeniesienia Urzędu Miejskiego na Zawarcie jest moim zdaniem
                  całkowicie chybiony, bez sensu i żadnej potrzeby naruszający historycznie
                  ukształtowany układ urbanistyczny, wręcz dziki. Nie ma więc co się dziwić, że
                  napotkał on silny opór w Radzie, zwłaszcza że równocześnie Prezio zaczął
                  forsować bardzo kontrowersyjny sposób sfinansowania tej inwestycji.

                  W ten sposób doszliśmy do podtekstu zawartego w pytaniach, czyli do relacji
                  Prezydent - Rada. Niektórzy to, co zaszło w nich ostatnio, uważają za nieomalże
                  koniec świata, jednak dla mnie oznacza to próbę przywrócenia tego, co jest
                  jądrem demokracji, czyli równowagi pomiędzy organami władzy. W pierwszej i
                  drugiej kadencji Jędrzejczaka została ona niebezpiecznie naruszona poprzez
                  sprowadzenie roli Rady do roli maszynki do głosowania za projektami
                  przedstawianymi przez Prezydenta. Jędrzejczak tak się do tego przyzwyczaił, że
                  najpierw zaczął okazywać Radzie nieskrywane lekceważenie, a potem potraktował
                  jej opór wobec swoich bardzo wątpliwych pomysłów za rodzaj buntu. Teraz, jak
                  można się dowiedzieć z wypowiedzidla www.gorzów24.pl, próbuje imać się szantażu "jak rada zgodzi się na
                  spółkę, wybuduję halę".

                  Po mojemu nie tedy droga. Jędrzejczak jest człowiekiem doświadczonym i na tyle
                  inteligentnym, że powinien wiedzieć, iż na dłuższą metę nie wygra z Radą,
                  zwłaszcza że jego pozycję osłabia toczący się proces. Kiedy odnosił niewątpliwe
                  sukcesy, mógł jechać na micie Wielkiego Budowniczego. Teraz te możliwości się
                  wyczerpały, a nie sądzę, żeby do wyboru na następną kadencję wystarczył mu inny
                  mit - człowieka, który dobrze chce dla Gorzowa i mógłby wiele zrobić, ale jest
                  skrępowany przez Radę Miejską.
                  • Gość: login_t Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 10:39
                    surma_bojowa napisał:

                    > Zadanie byłoby
                    > kosztowne, ale do udźwignięcia i wykonania w ciągu kilku lat, obawiam się
                    > jednak, że jest zbyt zbyt przyziemne i mało ambitne,

                    Znajomy Rzeszowiak twierdzi, Że im miasto wyremontowało "wszystkie" drogi w 3 lata.
                    Może warto by się przykładowi przyglądnąć.
                    Ale, i ile znam Prezia, bardziej skupi się on na pomyśle kolejki gondolowej,
                    który zaświtał też na Podkarpaciu...
                    • Gość: gorzowian w Brxli nonsens w promocji to anbxl IP: *.cec.eu.int 17.04.09, 12:05
                      nonsensem w promocji czegokolwiek jest anbxl... efekt odwrotny
                      murowany... na szczescie zrozumialem z postow powyzej ze z
                      pograzania Gorzowa w Brukseli rezygnuje, tak? Uff..kamien z
                      serca...juz i tak jest obciach
                    • Gość: stal Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:30
                      Realnie Gorzów promuje STAL a raczej Gollob któremu się napełnia za to kieszenie
                      forsą. Gorzów promuje ASKANA, do której zjeżdżają z całego byłego gorzowskiego.
                      Nie przyciągniemy do Gorzowa ludzi z rejonu całej polski żeby sobie przyjechali
                      do nas nad jezioro, albo coś zobaczyć w Gorzowie. Gorzów nie ma się po co
                      promować, to jest strata czasu i pieniędzy podatników. Ludzie nie zaczną
                      zjeżdżać do nas i się osiedlać. Jedno co można zrobić to zapewnić godne warunki
                      życia ludziom, aby stąd nie uciekali, głównie młodym bo to ci stąd wyjeżdżają i
                      już nie wracają bo nie mają do czego.

                      Miasto powinno skupić się na zapewnianiu godnego życia mieszkańcom a nie wydawać
                      miliony na promocje, np. dla rubika do kieszeni.

                      Rzeczy potrzebne Gorzowowi:
                      - naprawa bardzo skopanego rynku pracy
                      - poprawienie jakości i skorygowanie kierunków szkolnictwa na każdym poziomie
                      - naprawa ulic w całym mieście, a zwłaszcza w całym centrum nie trzeba już
                      budować nowych dróg na pokaz
                      - poprawa czystości miasta - poprzez poumieszczanie śmietników w odpowiednich
                      miejscach i ściganie przez straż miejską wystawianie wysokich mandatów za
                      zaśmiecanie ulic.
                      - rozwiązanie problemu bezdomności w Gorzowie. Można by to zrobić meldując
                      każdego bezdomnego w takim schronisku i wydając mu dokument tożsamości oraz
                      pomoc szkoleniową i psychologiczną i pośrednictwo pracy, żeby nie leżeli na
                      ulicy i nie żebrali
                      - rozwiązanie problemu pijaństwa w mieście i biedy - również poprzez
                      zaktywizowanie zawodowo plebsu sączącego wina w parkach. Robią to bo nie mają
                      lepszego zajęcia.
                      - Oczyszczenie jezior wokół Gorzowa i zapewnienie dobrej infrastruktury pod
                      turystykę regionalną. I wydawanie karnetów w zakładach pracy i urzędach na
                      wczasy do podgorzowskich ośrodków turystycznych np. lubniewic.

                      I tym warto się zajmować a nie jakąś niewiadomo-jaką promocją miasta.
                      • Gość: Żanna Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 22:10

                        stal:
                        "Miasto powinno skupić się na zapewnianiu godnego życia mieszkańcom
                        a nie wydawać miliony na promocje, np. dla rubika do kieszeni."

                        czy trzeba spotykać się w jakichś klubach u szefa, żeby usłyszeć
                        tak oczywiste postulaty???
                  • Gość: tyu Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:07
                    masz zmylny nick surma myślałem że jesteś robert surowiec albo marek surmacz
                  • Gość: ghi Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:18
                    Surma, ale zawsze jak chcesz coś zrobić wielkiego to znajdą się ludzie którzy ci
                    rzucają kłody pod nogi. Rada jest niepotrzebna. Najlepiej by było jakby rządził
                    cesarz i nie był skrępowany przed nikim, ani by nie musiał nikomu się z niczego
                    tłumaczyć ani nic. Realizowałby swoje założenia i dużo by się zrobiło dobrego.
                    Bo jak rada zacznie marudzić - wszystkim nie dogodzisz - to nic się nie zrobi w
                    tym mieście. I w ogóle w państwie, bo im więcej w nim prawa tym gorzej. Prawa
                    powinno być możliwie mało. Biurokracja i długotrwałe załatwianie spraw
                    papierkowych, zniechęca i powoduje że wszystko sie mozolnie ciągnie. Magistrat
                    nie ma zamiaru załatwiać spraw przez internet. Blokuje Kneć, którego poglądy są
                    na ten temat takie że chce mieć nad wszystkim kontrolę i żeby od jego humoru
                    wszystko zależało czy da zezwolenie czy nie da.

                    W dawnych dziejach szlachta zawsze krępowała ręce królowi i polska była przez to
                    słaba, bo żeby się zgodzili pójść na wojnę, musieli dostawać przywileje. Tak
                    samo jest z radą i kupczeniem realizowanych pomysłów.
                    • surma_bojowa Re: Rajcy PO przejmują stery? 17.04.09, 17:20
                      Gość portalu: ghi napisał(a):
                      > Surma, ale zawsze jak chcesz coś zrobić wielkiego to znajdą się ludzie którzy ci
                      > rzucają kłody pod nogi. Rada jest niepotrzebna. Najlepiej by było jakby rządził
                      > cesarz i nie był skrępowany przed nikim, ani by nie musiał nikomu się z niczego
                      > tłumaczyć ani nic.

                      Nie zgadzam się z tym fundamentalnie! Historia, również najnowsze dzieje Polski,
                      wykazują dowodnie, że demokracja jest najbardziej efektywnym sposobem
                      sprawowania rządów. We współczesnych państwach rozwiniętych jest właściwie
                      jedynym praktykowanym; pojawiające się wyjątki od tej reguły przynoszą ludziom i
                      społeczeństwom wiele nieszczęść.

                      Nie znaczy to oczywiście, że w demokracji nie kryją przeróżne ograniczenia oraz
                      pułapki. Jeśli idzie o te pierwsze, należy pamiętać, że każda demokracja posiada
                      charakter klasowy, tzn. faktycznie służy zapewnieniu dominacji w sferze
                      politycznej klasie panującej. Jest to możliwe, choć prawo głosu posiadają
                      wszyscy obywatele, a teoretycznie ich siła jest równa. Pułapek jest bardzo
                      wiele, poczynając od takiego sformułowania ordynacji, że uniemożliwia ona w
                      praktyce obywatelom wolny wybór (jak za czasów PRL) lub zniekształca jego
                      wyniki (taki skutek wywierają obecnie m.in. pięcioprocentowe progi), aż po
                      sprowadzenie demokracji do roli fasady dla autokratów (z czym mamy, a raczej
                      mieliśmy do niedawna do czynienie w Gorzowie).

                      Bardzo ciekawą próbą obejścia tych zagrożeń jest demokracjauczestnicząca praktykowana na poziomie samorządów lokalnych w niektórych
                      krajach, zwłaszcza Ameryki Południowej.

                      Tak, czy owak, właściwe funkcjonowanie demokracji wymaga wzajemnej kontroli oraz
                      respektowania uprawnień poszczególnych organów władzy. Pierwsza pozwala na
                      wyeliminowanie lub choćby zminimalizowanie błędów, które przecież popełnia każdy
                      człowiek (a w przypadku jedynowładcy są one szczególnie groźne, bo niemożliwe do
                      skorygowania), zaś drugie jest warunkiem sprawnego przebiegu procesu
                      decyzyjnego. Wydaje mi się, że zasady te były łamane przez Jędrzejczaka, który
                      uzurpował sobie prawa jedynego decydenta, a chyba jeszcze dotąd nie pogodził się
                      z faktem, że Rada w końcu przypomniała sobie o swoich uprawnieniach i
                      przeciwstawiła się zbędnemu i kosztownemu projektowi budowy nowego magistratu na
                      Zawarciu.
                      • Gość: wuwu Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 18:16
                        Bill gates jak zakładał microsoft to mu wszyscy odradzali mówili że sie nie uda,
                        że microsoft lada moment padnie, wypowiadali się liczni "eksperci". I co?
                        Rozdmuchał giganta sławnego na cały świat. Jakby miał słuchać się tego co mu
                        inni radzą to by nic mu sie nie udało. Trzeba iść pod prąd żeby coś osiągnąć.
                        Inaczej cie zaszufladkują, ograniczą i zniechęcą. I wrzucą w taki schemat -
                        "masz robić tylko co wszyscy uznają za słuszne, nie wychylać się" w ten sposób
                        nic nie osiągniesz, w ten sposób będziesz robił to co wszyscy i wpadał w
                        schematy które ci inni narzucają - co ci wolno robić a co nie i co powinieneś. W
                        ten sposób nic nie zrobisz, nic nie osiągniesz.
                        • surma_bojowa Re: Rajcy PO przejmują stery? 17.04.09, 19:07
                          Gość portalu: wuwu napisał(a):
                          > Bill gates jak zakładał microsoft to mu wszyscy odradzali mówili że sie nie uda
                          > ,
                          > że microsoft lada moment padnie, wypowiadali się liczni "eksperci". I co?
                          > Rozdmuchał giganta sławnego na cały świat

                          A ile firm, których założyciele kierowali się tylko własnym rozumem oraz
                          intuicją, padło w międzyczasie?

                          Jest zasadnicza różnica pomiędzy prywatną firmą, a samorządem. Właściciel tej
                          pierwszej zarządza własnym kapitałem i działa na własne ryzyko. Ale jeśli
                          kapitał zostaje wniesiony przez akcjonariuszy, wtedy musi liczyć się z ich
                          zdaniem. W jednym i drugim przypadku cel jest właściwie jeden - maksymalizacja
                          zysku.

                          Funkcjonariusz samorządowy zarządza funduszami i mieniem publicznym, a ponadto
                          musi realizować wiele celów naraz. Ich wybór nie jest prosty ani jednoznaczny,
                          podobnie jak ocena rezultatów, dlatego prezydent miasta, burmistrz czy wójt musi
                          podlegać kontroli społecznej, sprawowanej w okresie kadencji przez radę.

                          To są zasady wypraktykowane w długim czasie i w wielu krajach, zatem nie ma co
                          kombinować, jak koń pod górę.
                          • Gość: teekaa Re: Rajcy PO przejmują stery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 00:47
                            No i proszę, jak sypnęły się konkretne propozycje działań w Gorzowie. Niech ta
                            burza mózgów trwa - tu nie ma złych czy głupich pomysłów. Każda myśl niesie
                            jakiś ładunek idei. Chociaż, prawdę mówiąc (pisząc:)), to miałem na myśli
                            koncepcje bardziej specyficzne dla Gorzowa. Drogi, fontanny, lepsze warunki
                            życia, CEA są potrzebne nie tylko w Gorzowie. Takie działania stanowią sens
                            istnienia gminy jako wspólnoty. A co mogłoby wyróżnić Gorzów? Padła propozycja
                            produkcji silników motocyklowych (żużlowych?), ale to sfera prywatnej
                            inicjatywy, ewentualnie wspierana przez miasto (klaster?). A może idea szpitala
                            miejskiego, baaardzo specjalistycznego, gdzie Gorzowianie mogliby leczyć się po
                            kosztach, a pozostali zainteresowani (też z Niemiec), za opłatą? A może starania
                            o lokalizację przyszłej elektrowni jądrowej w okolicach Gorzowa? Albo połączenie
                            tego ze staraniami o powstanie w Gorzowie ośrodka badawczo- produkcyjnego, nawet
                            na skalę europejską, w dziedzinie energetyki? Zarówno rząd polski jak UE
                            deklarują potężne wsparcie w innowacyjność. Gorzów musi się reklamować, bo to
                            warunkuje rozwój miasta. Wykorzystać to, że jeszcze jest miastem wojewódzkim. Bo
                            ZG już praktycznie zdominowała Lubuskie. Nawet jeśli Gorzów przyłączy się do
                            Wielkopolski, to nikt nie zagwarantuje, że Poznań też pozwoli Gorzowowi na
                            samodzielność. A jeśli chodzi o pytanie Żanny o sens spotkań radnych z
                            mieszkańcami, to ja widzę to tak: zainteresowanie Gorzowian i frekwencja
                            świadczy o ich zaangażowaniu w życie miasta. Górnolotne i zdeprecjonowane, ale,
                            wg mnie, to właśnie stanowi o sile demokracji - bez przymiotnika.
                  • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 139.142.19.* 18.04.09, 06:55
                    Hey surma,
                    Mozesz pisac swe wywody tak dlugie jak chcesz...
                    Faktem pozostaje to, ze gorziw rozwija sie bie dzieki radzie ale
                    wlasnie perzeciw jej antytgorzowskim poczynaniom..
                    To ze radnych jest "duzo" nic nie znaczy...
                    Jedrzejczak ma racje i dlatego wygra...
                    Przyzwyczaj sie surmo bojowa - ja sie nie myle..
                    :):):):):):
    • e_werty Lubuskie i lubelskie razem 18.04.09, 07:16

      walcza o dostęp do morza!
      • Gość: teekaa Re: Lubuskie i lubelskie razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 19:07
        Taaak. Albo Lubuskie od morza go gór.
      • Gość: nicelus "kto ma telewizję, ten ma władzę" IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.09, 09:42
        e_werty napisał:

        > walcza o dostęp do morza!

        najpierw niech gorzowianie wywalczą o dostęp do telewizji.
        :)

        ww6.tvp.pl/16961,20090419900370.strona

Inne wątki na temat:
Pełna wersja