Samobójca zginął pod szynobusem

16.04.09, 10:55
Dlaczego samobójcy wybieraja sobie PKP do odejścia z tego świata .
To jakaś zemsta za notoryczne spóźnianie sie pociagów i psucie
szynobusów /
    • Gość: thebird Re: Samobójca zginął pod szynobusem IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.09, 12:51
      Zawsze Warta jest gotowa do "przyjecia" takich klientów
      • Gość: login_t Re: Samobójca zginął pod szynobusem IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 14:15
        Gość portalu: thebird napisał(a):

        > Zawsze Warta jest gotowa do "przyjecia" takich klientów
        Wiele rozważałem nad tym tematem.
        Spotkanie z pociągiem jest znacznie przyjemniejsze niż strangulacja,
        która przeciąga się do kilku minut (nawet u wprawnych katów a co
        dopiero u samobójcy - amatora) a topienie zwykle wiąże się z
        mimowolną walką o życie. I też trwa kilka minut.
        Z kolei różne chemie są niepewne, nigdzie nie dostaniesz wiarygodnej
        informacji że ten czy inny środek zabija skutecznie i bezboleśnie.

        Taki pociąg powinien sprawę załatwić bezboleśnie. Zanim mózg dowie
        się, że boli, już go nie ma.
        • Gość: x Re: Samobójca zginął pod szynobusem IP: *.icpnet.pl 18.04.09, 19:22
          straciłem przyjaciela :(
        • Gość: Bernard A moze wyskoczyc z samolotu? IP: 139.142.19.* 19.04.09, 05:09
          Hey,
          Pare dni temu jakis narabany pacan zostal samolotem przeslany ze
          szpitala w jednym miejscu polnocnej Kanady do ...mamusi..
          Powaznie...
          Pacan sie "zachowywal" w szpitalu ( byl tam po bojkach...) wiec
          szpital wsadzil go w samolot i odeslal do domu gdzie maqmusia
          powinna sie synkiem zaopiekowac..
          Wszystko fajnie by bylo gdyby nie to ze ten porabaniec otworzyl
          drzwi samolotu na wysokosci 7000 metrow i...wysiadl...
          Pilotom udalo sie te mala lokalna maszyne bezpiecznie na ziemie
          sprowadzic mimo dekom[presji.....
          Dzieki temu wiecej ofiar nie bylo...
          Tak sobie mysle...Siedem kilometrow to cholernie duzo "czasu" zanim
          sie lod zebami porysuje...
          Czy i kiedy doszedl do wniosku ze czasmi podejmuje sie
          te "ostateczna" decyzje i zadne zale nie pomoga...???
          Cholera wie...
          :)
    • Gość: thebird Re: Samobójca zginął pod szynobusem IP: *.gorzow.mm.pl 19.04.09, 22:11
      Ten znał rozkład i tez czekał ...
      A nasze pociagi maja permanentne opóźnienia toczekanie było dłuzsze
      niż 7km
Inne wątki na temat:
Pełna wersja