elsby 24.04.09, 08:45 Kto to jest ten Sekunda,bo nie wiadomo, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maxder Komentarz Kibol w centrum dowodzenia 24.04.09, 09:18 Andrzej Tomasik Ty się lecz człowieku. Nie byłeś tam nie widziałeś i piszesz bzdury. Ja bym na miejscu pomówionych sprawę Ci założył i dostałbyś nauczkę na przyszłość że aby coś takiego pisać trzeba mieć niezbite dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leel Komentarz Kibol w centrum dowodzenia IP: 213.76.166.* 27.04.09, 10:10 Panie Tomasik jest pan nierzetelny, a jako taki nie powinieneś pisać opiniotwórczych artykułów. W tym całym swoim dość czytelnym zielonogórskim szowiniźmie, ani przez chwilę nie zająknąłeś sie o konsekwencjach jakie ponióśł pan "Sekunda", i w jaki sposób klub żużlowy KS Stal Gorzów rozwiązał tę nieprzyjemną sprawę. A wystarczyło napisać, że Sekunda zwolniony z pracy, że jeszcze wystąpiono o jego ukaranie w GKSŻ. Że Zengota (oczywiście poza przyznaniem miana rekordzisty toru) otrzyma oficjalne przeprosiny odczytane na stadionie Falubazu przez przedstawiciela klubu (wśród ogromnych ... nie, nie braw, a gwizdów, a może i rzucanych przedmiotów z trybun), podczas najbliższego spotkania. Ale co to może pana obchodzi panie dziennikarzyno (tak się nazywa nierzetelnych i nieprofesjonalnych dziennikarzy). Pod płaszczykiem troski o stosunki gorzowsko - zielonogórskie rozpętuje pan swoim nierzetelnym artykułem kolejną potyczkę. Wstyd młodzieńcze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Komentarz Kibol w centrum dowodzenia IP: 217.98.96.* 27.04.09, 11:35 leel to ty nie jesteś rzetelny. Choc nie, nie jesteś uważny. Tomasik, choc ma wiele za uszami, w tym wypadku napisałó dobrze. Napisał ten komentarz jeszcze zanim podjęto jakiekolwiek decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leel Re: Komentarz Kibol w centrum dowodzenia IP: 213.76.166.* 27.04.09, 13:52 Odpowiadam słowami rzecznika klubu Dreczki wypowiedzianymi 22.04.2009 roku, a zacytowanymi przez Sportowe Fakty. Było to na dwa dni przed napisaniem artykułu przez Tomasika. Czy te słowa nie miały żadnego znaczenia dla autora tekstu, czy też udał przysłowiowego "greka" i pomijając je jako żródło wiedzy chciał udowodnić swoją tezę na siłę o dyskryminowaniu zawodników Zielonej Góry. Tomasik manipulując całą sprawą okazał się brakiem profesjonalizmu. Mało tego wiedział, że sprawa stanie na Zarządzie (informacja za Sportowymi Faktami) i nie poczekał z napisaniem artykułu co udawadnia jego nie rzetelność dziennikarską. A oto słowa rzecznika wypowiedziane dwa dni przed publikacją Tomasika "... Jako rzecznik prasowy Stali Gorzów odpowiadam: Piotr Żyto ma rację. Cała sytuacja z mojego punktu widzenia wyglądała następująco. Po zakończeniu biegu trzeciego chronometrażysta podał mi czas biegu 60,60 uzyskany przez Grzegorza Zengotę. Był to wspaniały czas, o prawie pół sekundy lepszy od rekordu toru Tomasza Golloba. Dlatego poszedłem jeszcze raz do pomieszczenia chronometrażysty, aby upewnić się, że nie doszło do pomyłki. Chronometrażysta Mirosław Szabłowski potwierdził mi, że Zengota uzyskał czas 60,60. Taki czas podałem kibicom i oznajmiłem, że jest to nowy rekord toru. Dopiero po zakończeniu biegu czwartego chronometrażysta podał mi karteczkę, na której zero zastąpione zostało jedynką. Powiem w ten sposób. Dla mnie wiarygodne jest stanowisko Piotra Żyto. Zengota był bardzo szybki na bardzo dobrze przygotowanym gorzowskim torze. Na najbliższym posiedzeniu zarządu mam zamiar przedstawić całą sytuację. Szczególnej analizie poddana zostanie obecność w pomieszczeniu chronometrażysty osób, które nie powinny się tam znajdować. Być może to one miały wpływ na zmianę decyzji przez chronometrażystę. Na pewno jednak nie dopuścimy do tego, aby dobre imię naszego klubu zostało nadszarpnięte. Jeżeli doszło do nieprawidłowości, to wobec osób winnych zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje! - powiedział Jacek Dreczka..." No i co panie Tomasik nie chciało się poszukać po interni informacji, czy może, o czym jestem przekonany, celowo pan tę wiedzę zignorował?! Zarząd o którego decyzjach pisałem wcześniej spotkał się o 12 24.04.2009 roku i już o 12.20 była znana jego decyzja. Wystarczyło troszeczkę poczekać, a nie spieszyć sie "na siłę". Odpowiedz Link Zgłoś