oddam wyżła w dobre ręce

04.12.03, 18:43
Tak sobie pomyślałem, że może wreszcie to forum się na coś więcej przyda jak
tylko paplanie.
Informacja jak najbardziej poważna. Oddam 8-miesięcznego wyżeła niemieckiego
szorstkowłosego, komóś kto będzie mógł mu poświęcić więcej czasu. Suka jest
zadbana, zaszczepiona i odrobaczana. Niestety ze względu na nawał zajęć muszę
ją oddać, bo zwierze potrzebuje ruchu i długich spacerów. A tego niestety nie
mogę mu zapewnić. Tylko poważne oferty i pytania proszę kierować pod adres
tmx_ok@gazeta.pl

pozdrawiam
tmx
    • Gość: Panda Re: oddam wyżła w dobre ręce IP: *.um.gorzow.pl / *.um.gorzow.pl 05.12.03, 09:32
      A ja Ci powtarzam - szaszłyk przynajmniej w części pokryje poniesione koszty
      utrzymania psiny ;-))
    • bart.q Re: oddam wyżła w dobre ręce 05.12.03, 13:43
      tmx_ok napisał:

      > Tak sobie pomyślałem, że może wreszcie to forum się na coś więcej przyda jak
      > tylko paplanie.

      Forum służy do paplania właśnie.
      Ogłoszenia o psie do oddania lepiej zgłoś do redakcji Wybiórczej, do Związku
      Kynologicznego, albo do lecznic weterynaryjnych.
      • kajzerka Re: oddam wyżła w dobre ręce 05.12.03, 16:05
        Z psem nie wyjdzie, ale przy kompie papla...
        • bart.q Re: oddam wyżła w dobre ręce 05.12.03, 16:54
          kajzerka napisał:

          > Z psem nie wyjdzie, ale przy kompie papla...

          Ale kto nie wyjdzie?
          Bo jeśli do mnie paplasz to paplasz próżną śliną. Nie mam psa.
    • pretty01 Re: oddam wyżła w dobre ręce 06.12.03, 18:56
      tmx_ok napisał:

      > Tak sobie pomyślałem, że może wreszcie to forum się na coś więcej przyda jak
      > tylko paplanie.
      > Informacja jak najbardziej poważna. Oddam 8-miesięcznego wyżeła niemieckiego
      > szorstkowłosego, komóś kto będzie mógł mu poświęcić więcej czasu.

      Wiesz, naprawdę staram się nie oceniać, ale... nie wiem, w jaki sposób stałeś
      się właścicielem tego psa, ale decydując się na t a k i e g o, chyba
      wiedziałeś, co robisz? Chyba wiedziałeś, że bierzesz psa myśliwskiego, który
      kocha biegać? Do opisu psa zapomniałeś dodać jednego - niemiecki wyżeł
      szorstkowłosy to trudny, ale wierny pies jednego pana... Psy też mają serca i
      też łatwo jest je złamać.
      To tylko taka moja osobista dygresja, która i tak nic pewnie nie zmieni.
      Mam nadzieję, że pies znajdzie nowego, dobrego Pana i uda mu się w jego domu
      odnaleźć.
      • Gość: malami Re: oddam wyżła w dobre ręce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 19:40
        solidaryzuje sie z kazdym słowem w 100%!!! pozdrawiam pretty01:) a Tobie
        TMX_ok, życze duzo szzcęscia w zanelzieniu dla pieska tym razem
        ODPOWIEDZIALNEGO włascieciela......
        • tmx_ok Re: oddam wyżła w dobre ręce 06.12.03, 20:47
          nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem nieodpowiedzialny. Skoro psa
          cały czas mam, a nie oddałem do schroniska lub wywiozłem do lasu to znaczy, że
          mem jakieś resztki człowieczeństwa. A skoro chciałbym go oddać to znaczy, że
          poprostu uważam, że biorąc takiego psa popełniłem błąd. Jeżeli nie znajdę dla
          niego nowego właścieciela - zaznaczam dobrego - pies zostanie i mam zamiar
          dojść z nim do porozumienia. Czy to takie złe wyjście. Tym się Twoim zdaniem
          charakteryzuje nieodpowiedzialność? To jak nazwać ludzi którym zwierzak się
          poprostu znudził i zostawiają go w lesie lub na drodze? Toraczej oni są
          nieodpowiedzialni nie ja. Jak widać ja się przyznaję do błędu, że podjąłęm złą
          decyzję przy wyborze rasy i nie migam się od tego. Chcem dobrze dla psa a
          dopiero później dla siebie.
          A słowa, że wreszcie się na coś grupa przyda nie oznaczały, że tu się nic nie
          pisze dobrego - tylko to, że jak widzisz większa część forumowiczó potrafi
          tylko atakować zamiast pomóc.
          ... i to by było na tyle ...
          • pretty01 Re: oddam wyżła w dobre ręce 06.12.03, 23:42
            Powodzenia. Mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze.
          • Gość: malami Re: oddam wyżła w dobre ręce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.03, 21:54
            Witam,
            > nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem nieodpowiedzialny.
            na podstawie tego co sam napisaleś. Wybacz ale trudno nazwac inaczej wzięcie
            żywego stworzenia a jak sie "nie sprawdził" to jego oddanie...
            Oczywiscie ciesze się bardzo, że nie zamierzasz go przywiazać w lesie do drzewa
            ale postępowanie takie trudno by było oczywiscie nazwać nieodpowiedzialnoscią.
            Było by to zwykłe kur..two. Przepraszam wszystkich za język ale pewne rzeczy
            należy nazywac po imieniu nawet jeśli wymaga to drastycznego słownictwa.

            > nieodpowiedzialni nie ja. Jak widać ja się przyznaję do błędu, że podjąłęm
            złą
            > decyzję przy wyborze rasy i nie migam się od tego.
            Przyznanie się do błędu to dopiero poczatek drogi jaką powinien odbyć
            odpowiedzialny człowiek w przypadku złej decyzji. Kolejnym krokiem winno byc
            poniesienie konsekwecji:)
            > A słowa, że wreszcie się na coś grupa przyda nie oznaczały, że tu się nic nie
            > pisze dobrego - tylko to, że jak widzisz większa część forumowiczó potrafi
            > tylko atakować zamiast pomóc.

            Nie atakuję tylko próbuję pewne sprawy uswiadomić. A odnośnie pomocy - nie
            jestem już w stanie wziąc Twojego psa, ponieważ w domu mam juz sześć ofiar
            ludzkiej bezmyslności. Ale obiecuje popytac wśród znajomych. Polecam również
            stronę www.toz.pl gdzie bezpłatnie można zamieszczac takie ogłoszenia. Nawiasem
            mówiąć Wszystkim Forumowiczom goraco tą strone polecam. Każda pomoc sie przyda:)
    • Gość: bolo wzorcowy DEBIL! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 22:23
      Anie mogłes zię zastanowić wcześniej skurw...e? Nie masz czasu?! I nie ma
      znaczenia że pies miał własny dom. A może skurwielku oddasz własne dziecko do
      domu dzieck bo właśnie nie masz czasu albo własnie zachciało ci się robić
      karierę. Głąbie dla twojego psa który obdarzył cię sercem, psa który uważa że
      ma swój dom , to wszystko nie ma znaczenia. Będzie cie kochał , i będzi
      szczęśliwy za to że wrócisz wieczorem i go pogłaszczesz. Że dasz mu serce. To
      że cały dzień był sam nie ma wiekszego znaczenia! Jakie jest wyjście? Jeśli
      jesteś człowiekiem i kochasz swojego psa to możesz np. wziąć/kupic drugiego
      (małego0 psa do towarzystwa . Najlepiej szczeniaka. Oddawać zwierzę to znaczy
      nie liczyć się z tym co ono czuje.

      PS. Poziom tzw. uczuć wyższych u zwierząt czasami przerasta wielokroć to samo u
      ludzi.
      • tmx_ok Re: wzorcowy DEBIL! 06.12.03, 23:00
        to ciekawe ...
        po pierwsze Twoje słownictwo bolo świadczy o Twoim poziomie i to co piszesz ni
        jak ma się do tego jak piszesz. Wzniosłe gesty i słowa, ale kultura osobista to
        została przed drzwiami. Traktujesz mnie jak jakiegoś przestępcę, który ma
        zamiar zrobić lub zrobił coś strasznego! Człowieku ja chcę tylko dobra psa. Nie
        wiem co jest dla niego lepszego siedzieć cały dzień w domu i czekać czy mieć
        kogoś kto się przez cały dzień będzie zajmował? Sam sobie odpowiedz na to
        pytanie.
        A to dlaczego pracuję długo to już nie Twoja sprawa, być może zmusiła mnie do
        tego sytuacja finasowa i wybacz, ale Ciebie się o zgodę nie będę pytał. W
        chwili kiedy psa brałem przez cały dzień ktoś był w domu.
        I właśnie liczę się z tym co czuje, bo chcę mu poprawić sytuację.
        ... i tyle na ten temat ...

        ps. Bolo a tytuł jest adekwatny do Twojej wypowiedzi.
        • gtk Re: wzorcowy DEBIL! 08.12.03, 17:20
          No i widzisz, tmx_ok, trzeba było go przywiązać do drzewa, albo puścić samopas na ulicę i nie naraziłbyś się na ataki obrońców zwierząt. Bo musisz wiedzieć, że w przeciwieństwie do psa, człowiekowi nie wolno popełnić błędu.

          Kochani miłośnicy zwierząt! Stawiacie tmx_ok w sytuacji moralnie bez wyjścia. Zostawi psa w domu? Pies się będzie męczył (może to nie pies się nie sprawdził, tylko właściciel uznał, że się nie sprawdza, Pretty? Nie ma takiego prawa?). Odda do schroniska albo zostawi w lesie? Skurwysyn. Pragnie oddać w dobre ręce? Skrajna nieodpowiedzialność. Potępiając w czambuł obie końcowe możliwości (pierwszą jednoznacznie określacie jako najlepszą, choć nie macie pojęcia, jakie warunki może aktualnie stworzyć psu właściciel) dokonujecie ich moralnego zrównania. Co za różnica, czy wyrzucę psa, czy go oddam w dobre ręce, skoro oba działania są niemoralne? W takim razie lepiej wyrzucę na ulicę, przynajmniej nikt się nie będzie czepiał.
          Osobiście sądzę, że tmx_ok postepuje bardzo odpowiedzialnie i fair. A pies... pies się przyzwyczai do nowego pana. Taka psia natura.
          • Gość: malami Re: wzorcowy DEBIL! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.03, 19:39
            serio taka dyskusja nie sprawia mi zadnej przyjemności ale wprost prosi sie o
            krotki komentarz do słów:
            > Osobiście sądzę, że tmx_ok postepuje bardzo odpowiedzialnie i fair. A pies...
            p
            > ies się przyzwyczai do nowego pana. Taka psia natura.
            tak może napisać tylko ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o czym gada. Zakładam,
            ze ten szowinizm gatunkowy nawet nie bierze się ze złej woli a z czystej
            niewiedzy. Pisac o psie jako o istocie bez uczuc i emocji może tylko ktos kto
            nigdy nie stworzył bliskiej relacji z tym zwierzeciem.
            • gtk Re: wzorcowy DEBIL! 08.12.03, 21:02
              Gość portalu: malami napisał(a):


              > tak może napisać tylko ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o czym gada. Zakładam,
              >
              > ze ten szowinizm gatunkowy nawet nie bierze się ze złej woli a z czystej
              > niewiedzy.

              Cieszę się, że mie insynuujesz mi złej woli. Bardzo jesteś łaskawa(y?).

              Pisac o psie jako o istocie bez uczuc i emocji może tylko ktos kto
              > nigdy nie stworzył bliskiej relacji z tym zwierzeciem.

              Nie rozumiem, dlaczego zarzucasz mi, że piszę o psie jako o zwierzęciu bez uczuć. Pies ma bardzo głębokie uczucie do swojego pana. Tylko że kiedy pan się zmienia, to i obiekt uczuć wraz z nim. Wielokrotnie to obserwowałem, bo wielokrotnie byłem właścicielem psów. Myślę, że psy te były w moim domu szczęśliwe, przynajmniej na takie wyglądały. Niektóre z nich trafiały do mnie w starszym już wieku i jakoś nie miały problemu z przyzwyczajeniem się do nowego domu, nowego pana itd. No ale coż, przecież ja nie wiem, o czym gadam. Szowinistą jestem bowiem. Gatunkowym (tak mnie rozśmieszyłaś/eś tym tekstem, że nawet się nie gniewam o "argument" ad personam)

              Ciekawe jest dla mnie natomiast to, że przestał Cię interesować przypadek kolegi tmx_ok. Sytuacja, w której go postawiliście, była tematem mojej wypowiedzi. Napadliście na niego ni z gruszki ni z pietruszki, jakby faktycznie robił coś złego. A on chce jedynie uratować tego swojego psa od bycia nieszczęśliwym. Czy on też jest szowinistą gatunkowym?
              • Gość: malami Re: wzorcowy DEBIL! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 00:19
                Nigdy nie słyszałes wyrażenia "szowinizm gatunkowy" i bardzo Cie on rozbawił -
                hmmmmm, no cóż, serio sie cieszę, że nie dość, ze udało mi się wnieść w Twoje
                życie nieco radości to na dokładkę również nieco światełka wiedzy;)
                > Ciekawe jest dla mnie natomiast to, że przestał Cię interesować przypadek
                koleg
                > i tmx_ok.
                O co Tobie chodzi? sam przeciez nas wszystkich przekonywałeś, że tmx_ok to
                super solidny koleś, który wspaniale dba o swojego psa. Zdecydowanie zgadzam
                się z Pretty - nie czytasz uwaznie postów, z powodu których tak skaczesz nam do
                oczu. Gdybyś to robił wiedziałbyś, że coś tmx_ok obiecałam...
                • gtk Re: wzorcowy DEBIL! 09.12.03, 08:10
                  Gość portalu: malami napisał(a):

                  > hmmmmm, no cóż, serio sie cieszę, że nie dość, ze udało mi się wnieść w
                  Twoje
                  > życie nieco radości to na dokładkę również nieco światełka wiedzy;)

                  Jestem Ci za to niewymownie wdzięczny. Tak wyobrażam sobie ideał kobiety - bawi
                  mnie i uczy... Ojej, ale zaraz okaże się, że jestem szowinistą... płciowym.

                  > O co Tobie chodzi? sam przeciez nas wszystkich przekonywałeś, że tmx_ok to
                  > super solidny koleś, który wspaniale dba o swojego psa.

                  W takim razie rozumiem, że przekonałem?

                  Zdecydowanie zgadzam
                  > się z Pretty - nie czytasz uwaznie postów, z powodu których tak skaczesz nam
                  do
                  >
                  > oczu. Gdybyś to robił wiedziałbyś, że coś tmx_ok obiecałam...

                  Rzeczywiście, nie wszyscy zaatakowaliście tmx_ok z równą siłą. Mam tylko jedną
                  uwagę: nie jestem pewien, czy przyjąłbym pomoc od osoby, która zarzuca mi brak
                  odpowiedzialności nie mając pojęcia o mojej sytuacji...

                  Pretty - przepraszam, to nie Ty napisałaś o "niesprawdzeniu się" psa. Niemniej
                  jednak do wszystkich Was, którzy oburzacie się na tmx_ok (Ty, Pretty, też to
                  robisz, chociaż akurat w najmniej agresywnej formie i na dodatek zastrzegasz
                  się, że nie chcesz oceniać - szkoda, że potem to robisz...), mam kilka uwag.
                  Mam nadzieję, malami, że uznasz je za moją opinię, a nie za próbę narzucenia
                  Wam zdania.
                  Otóż wszyscy troje oceniacie sytuację i atakujecie człowieka na podstawie
                  szczątkowej wiedzy i to wyłącznie o psie. Ba, nawet nie o tym indywidualnym
                  osobniku, a wyłącznie o rasie (czy wszystkie psy tej samej rasy są takie
                  same?). Tymczasem, wyobraźcie sobie, ludziom zdarzają się różne przykre
                  sytuacje życiowe. Na przykład osoba, która zajmowała się psem, musi z powodów
                  materialnych podjąć pracę. Albo wyjechać. Albo zająć się chorą osobą,
                  wymagającą opieki 24h na dobę - dla psa, uwierzcie mi, nie ma wtedy czasu.
                  Zdarza się nawet, że ten psi opiekun umiera. Z postów tmx_ok nie wynika, że
                  zdarzyło mu się takie nieszczęście, ale może akurat tak jest, a on nie ma chęci
                  o tym pisać? Nie wiecie tego. Zdarza się nawet, choć może częściej u naszego
                  zachodniego sąsiada niż u nas, że mieszkanie, w którym żyje pies, zostało
                  zakupione przez nowego właściciela i ten nie życzy sobie w nim żadnych zwierząt
                  (klauzula o zakazie trzymania psów w mieszkaniu jest bardzo częsta w
                  niemieckich umowach najmu). To tylko kilka sytuacji, które przychodzą mi do
                  głowy ad hoc. Wy jednak wychodzicie z założenia, że facet postępuje
                  nieodpowiedzialnie, źle, niektórzy nie szczędzą mu wyzwisk... Może jednak warto
                  mieć choć trochę wiary w ludzi? Może nie każdy, kto chce oddać psa, czyni to z
                  lekkim sercem, bo mu się znudziło? Może cierpi przy tym nie mniej, niż pies,
                  lecz po prostu uznał, że tak będzie lepiej DLA PSA? Wy jednak wiecie lepiej niż
                  właściciel, co jest dla psa dobre, bo to wyżeł szorstkowłosy. I to mnie
                  oburzyło w Waszych reakcjach. To szlachetne ze strony tych z Was, którzy chcą
                  pomóc. Mnie jednak jakoś zawsze odrzuca pomoc z pozycji moralnej wyższości.
          • pretty01 ... 08.12.03, 23:16
            Drogi Gtk, zwróciłeś się też do mnie, więc pozwolę sobie tylko napisać, że
            nieuważnie przeczytałeś mojego posta.
    • kanaha Re: oddam wyżła w dobre ręce 10.12.03, 08:00
      rzygac mi sie chce czytajac niektore Wasze posty,
      moze niektorzy poprostu nie potrafia czytac ? w tutule postu jest wyraznie
      zawarta esencja sprawy, samo to ze tmx_ok chce oddac psa jak zaznaczyl w dobre
      rece chyba swiadczy o tym ze ma dobre intencje
      moglby jak sam pisze poprostu zawiesc psa do schroniska i ma z glowki problem,
      moglby takze zostawic go przywiazanego do drzewa w lesie i po sprawie
      ale facet ma serce czego kuzwa cholerni pieprzoni pseudo obroncy animalsow nie
      zauwazyli,
      przedmiotem dyskusji nie jest postawa moralna tmx_ok bo jest poprwana ale dobro
      psa, o tym tez pseudo forumowicze zapomnieli
      popieram Cie tmx_ok poniewaz masz racje to forum cechuje sie atakami nie
      rzeczowa dyskusja
      tmx_ok trzymaj sie, dobrze robisz dla mnie jestes wporzadku chcesz dobra
      swojego psa i ja to rozumiem a dlaczego chcesz oddac to nie nasza sprawa wazne
      ze masz dobe intencje i to sie liczy
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja