Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy

25.05.09, 21:48
Pewnie marszalek niedawno odwiedzil Bruksele,byl na konwencie
marszalkow i wzial przyklad ze spektakularnego zwolnienia
przedstawiciela warminsko-mazurskiego w BXL,o ktorym wszyscy tutaj
mowia....Ale i o Lubuskim tez mowia-jedyne,gdzie od kilku lat
najpierw poprzedni marszalek,teraz Jablonski chowa w Brukseli swoich
pociotkow....Wiele razy podejmowalam ten temat.Niby senator Wozniak
mial zajac sie ta sprawa i.....temat ucichl....Tymczasem lubuskie to
jedyny region,gdzie dyrektor przedstawicielstwa jest wybierany nie z
konkursu,ale "po rodzinnemu" Panie marszalku czy pani Marta
Jablonska to panska kuzynka czy siostrzenica,a moze dalsza
rodzina????Ja wiem,ale to pan powinien wytlumaczyc sie przed
wyborcami dlaczego na to stanowisko nie organizuje pan konkursu
tylko "wciska" swoich
A panu Flugelowi radze zdac pozytywnie epso egzamin (obecnie sa
zapisy na AD),potem troche szczescia i....bedzie pan mial
posade,gdzie nie beda wazne konekcje rodzinne i polityka
    • big_veinard Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy 26.05.09, 00:03
      Ktoś kłamie. Albo prasa
      miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,4248757.html
      albo Jona, trochę niedoinformowana, niedowartościowana i niedoceniona. Odpuść sobie kobieto doradzanie innym. Znajomi z Brukseli na dźwięk Twojego nazwiska mówią, że lepiej z mądrym zgubić…
      • Gość: anbxl Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.cec.eu.int 26.05.09, 13:12
        1/Dziekuje za info,ktorego nie raz nie dwa poszukiwalam ja (i nie
        tylko ja) Musisz dobrze znac temat,skoro tak cytujesz informacje z
        GW ZG z 2007 roku.Info bylo wylacznie w GW Zielona Gora,bo co Gorzow
        ma do tego.....nic,Gorzow ma wojewode,a ZG marszalka :-)
        2/taki konkurs ZAWSZE jest oglaszany na stronie przedstawicielstwa
        regionu,a na stronie lubuskiego nie ma nawet podanego nazwiska pani
        dyrektor,nie wspominajac juz o konkursie
        europe-direct.izba.zgora.pl/modules/news/index.php?
        storytopic=2c

        3/ w artykule jest info,ze owa osoba pochodzi z Torunia (a wiec tak
        jak jej poprzedniczka pociotek poprzedniego marszalka) nie
        pochodzila z LUBUSKIEGO. Wszystkie regiony ZAWSZE oglaszaja konkurs
        na stronach regionu i wybieraja ludzi z regionu.Ludzi,ktorzy
        reprezentuaj i znaja swoj region

        4/drogi big_veinard wychodzi na to,ze ty nie z BXL,a twoi znajomi
        nie sa moimi znajomymi :-)) Nikomu nie zamierzam doradzac...Forum
        jest po to,zeby wymieniac info,spostrzezenia,etc,a moje sa takie,ze
        dyrektor przedstawicielstwa lubuskiego nie byl i nie jest wybierane
        zgodnie z przyjetymi zasadami-poprzez publiczny konkurs.Tak robia
        wszystkie inne przedstawicielstwa tylko nie lubuskie. Wiadomym
        jest,ze dosc czesto sa wakaty na tych stanowiskach,bo wielu probuje
        szczescia w konkursach epso,gdzie miejsce pracy pewniejsze i lepiej
        platne...Tak czy inaczej dziekuje za info,ze przynajmniej w ZG GW
        wspomniano-przedstawiono pania dyrektor

        a to info "> albo Jona, trochę niedoinformowana, niedowartościowana
        i niedoceniona." tylko swiadczy o tobie,bo jakbys choc troche znal
        mnie to napewno nie napisalbys tego :-)))
    • Gość: login_t Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 08:08
      anbxl napisała:

      > panu Flugelowi radze zdac pozytywnie epso egzamin (obecnie sa
      > zapisy na AD),potem troche szczescia i....bedzie pan mial
      > posade,gdzie nie beda wazne konekcje rodzinne i polityka

      A ja mam tylko mała maturę zrobioną za Gomułki i też se radzę bez
      koneksji a nawet bez szczęścia.
    • Gość: login_t Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.09, 08:27
      anbxl napisała:

      > to pan powinien wytlumaczyc sie przed
      > wyborcami dlaczego na to stanowisko nie organizuje pan konkursu
      > tylko "wciska" swoich

      W świetle linku zamieszczonego przez Veinarda powinnaś się
      wytłumaczyć ze swojej głupoty...
    • Gość: aaa Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.tktelekom.pl 26.05.09, 09:55
      "W departamencie EFS powinny pracować 73 osoby" teraz to ja juz wiem gdzie kasa
      unijna najwięcej jest konsumowana.
    • elsby Geflügel to po niem. drób. 26.05.09, 12:21
      I to są całe kulisy.
      • anbxl Przepraszam Marszalka Jablonskiego za bledne info 26.05.09, 14:07
        Dopiero dzis dowiedziałam się i to z samej gory, ze Pani dyrektor
        przedstawicielstwa lubuskiego w Brukseli nie jest ZADNA KREWNA
        obecnego marszalka. Jest to zbieżność nazwisk i osoba ta została
        zatrudniona jeszcze przed objęciem funkcji przez Pana Marszalka
        Jabłońskiego. Szkoda, ze wcześniej nikt nie wspominał o tym, tylko
        wszędzie chodziły pogłoski, ze sa rodzina…Wczoraj ja na tym forum
        rozpowszechniłam ta informacje, gdyż od wielu miesięcy właśnie takie
        info posiadałam. Tu i teraz chce przeprosić Pana Marszalka
        Jabłońskiego i Pania dyrektor Jablonska oraz WSZYSTKICH, którym z
        tego powodu sprawiłam przykrość za podanie mylnej informacji

        • big_veinard Re: Przepraszam Marszalka Jablonskiego za bledne 26.05.09, 20:22
          Nie przejmuj się Jona,
          na tym forum już od dawna nikt nie traktuje Cię poważnie.
          Podobnie jak w środowisku epsów, które tak bardzo Ci imponuje.
          Spróbuj może na forum Lubartowa albo Biłgoraja.
          Zanim Cię rozgryzą, trochę pobrylujesz…
          • Gość: anbxl (jona) do big_veinard IP: *.cec.eu.int 27.05.09, 10:56
            A czym ja mam sie przejmowac?????Zawsze bylam i jestem soba i
            zapewniam ciebie,ze na brak znajomych i przyjaciol nie hnarzekam...A
            ty anonimie nie mow za innych,bo jak choc troche znalbys mnie
            osobiscie to nie pisalbys glupot...Dobra rada poszukaj posadki
            wrozki,psy w innym miejscu a nie na anonimowym forum :-))
        • e_werty Re: Przepraszam Marszalka Jablonskiego za bledne 11.06.09, 16:18
          wszędzie chodziły pogłoski, ze sa rodzina

          ... dwoma slowami - zmień magiel!
      • Gość: nicelus flügel to po niem. skrzydło. IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.09, 11:31
        elsby napisał:

        > I to są całe kulisy.

        ale nazwisko nie jest geflügel, tylko flügel = skrzydło!

        ps. pytanie jest: lewe czy prawe?

        • Gość: nicelus obecny rząd nie lubi ptactwa.... IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.09, 16:15
          ale masz racje. ciężkie czasy dla ptactwa. generalna dyrekcja ochrony środowiska
          nie chce chronić wielu ptaków. czyli obecny rząd do orłów na pewno się nie zalicza.

          www.kp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=369&Itemid=353
    • pankamyk Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy 26.05.09, 16:46
      W departamencie EFS powinno się po pierwsze pracować. Ile osób ma to robić? Nie
      wiem, ale z pewnością więcej niż 30. Pana Flügela spotkałem w życiu 4 razy, na
      szkoleniach, i wyniosłem z tych spotkań wrażenie, że jestem dla niego i ja i
      inni mi podobni "czymś gorszym". Każde zdanie wymawiane przez byłego już
      naczelnika było naznaczone lekka ironią i poczuciem wyższości. W zasadzie cieszę
      się, że odszedł. Może teraz znajdzie się na tym miejscu ktoś, kto zrozumie, że
      EFS jest dla ludi. No i że tym ludziom, nie tylko znajomym ale wszystkim, trzeba
      pomagać w pozyskiwaniu środków.
      • anbxl Do pankamyk 26.05.09, 16:50
        Skoro paniekamyk jestes w temacie pozyskiwania grantow i srodkow
        unijnych,to zapytam tak z ciekawosci...czy swoje poszukiwania
        opieracie wylacznie na polskim info (www,biuletyny,etc) czy macie
        wolna reke i szukacie gdzie tylko sie da lacznie poprzez kontakty i
        lobbing?
      • Gość: nicelus Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.09, 18:32
        pankamyk napisał:

        > Każde zdanie wymawiane przez byłego już
        > naczelnika było naznaczone lekka ironią
        > i poczuciem wyższości.

        tak jak u jony?

        • Gość: anbxl (jona) nicelus poraz 2 IP: *.access.telenet.be 26.05.09, 21:03
          odpisalam ponizej...maly czlowieczku ty mnie nie znasz,pankamyk (z
          jego postu wynika) znal osobnika...Ty poprostu szukasz gratis
          zaczepki.Z twojego IP wynika ze piszesz z D,czyzby to zbyt ciezka
          praca gdzies na budowie lub na roli miala na ciebie taki wplyw???
          • Gość: nicelus Re: nicelus poraz 2 IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.09, 15:16
            anbxl (jona) napisała:

            > ...maly czlowieczku ty mnie nie znasz,...
            > ...,czyzby to zbyt ciezka praca gdzies na budowie
            > lub na roli miala na ciebie taki wplyw???

            jak to nie znam?

            • Gość: login_t Re: nicelus poraz 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 15:30
              > anbxl (jona) napisała:
              >
              > > ...maly czlowieczku ty mnie nie znasz,...
              > > ...,czyzby to zbyt ciezka praca gdzies na budowie
              > > lub na roli miala na ciebie taki wplyw???


              Kto pracuje na roli
              Się mu w głowie pie....

              Kto pracuje w urzędzie
              Fajnie życie swe przędzie.

              Kto w Brukseli ma bazę
              Jest mądrości okazem.
    • Gość: nicelus Re: Dlaczego odszedł Flügel. Odsłaniamy kulisy IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.09, 17:50
      anbxl napisała:

      > Tymczasem lubuskie to jedyny region,gdzie dyrektor przedstawicielstwa jest
      wybierany nie z konkursu,ale "po rodzinnemu" Panie marszalku czy pani Marta
      Jablonska to panska kuzynka czy siostrzenica,a moze dalsza rodzina????Ja
      wiem,ale to pan powinien wytlumaczyc sie przed wyborcami dlaczego na to
      stanowisko nie organizuje pan konkursu tylko "wciska" swoich <

      przepisy karne zabraniają pomawiania funkcjonariuszy publicznych w celu
      poderwania do nich zaufania. za to grożą wysokie kary. jak to jest możliwe, że
      osoba permanentnie pomawiająca urzędników europejskich pozostaje bezkarna? moim
      zdaniem, osoba nagminnie rozpowszechniająca publicznie ohydne plotki, pomówienia
      i insynuacje na temat pracowników instytucji w której pracuje, nie powinna być w
      tej instytucji nawet sprzątaczką.

      • Gość: anbxl nicelus IP: *.access.telenet.be 26.05.09, 18:30
        drogi nicelusu
        1/nikogo nie pomawiam...tak,od wielu miesiecy,a nawet2lat ten temat
        przedstawicielstwa draznil mnie,nie ze wzgledu na moja osobe,bo ja
        mam miejsce pracy,z ktorego jestem zadowolona i nie zamierzam
        zmienic,ale wlasnie ze wzgledu na nasz region....bo to region
        traci,a nie ja :-)

        2/tak,jako obywatel zylam w nieswiadomosci kim tak naprawde jest
        reprezentant mojego rodzinnego regionu.Jak tylko od odpowiedniej
        osoby dowiedzialam sie w koncu prawdy NATYCHMIAST poinformowalam na
        forum o rzeczywistosci i przeprosilam osoby zainteresowane.Mysle,ze
        tym postem jeszcze wyrzadzilam przysluge marszalkowi,ze w koncu
        prawda jest....inna jak ludzie gadaja,mozesz to nazywac plotkami...

        3/Wcale nie wstydze sie przyznac publicznie do bledu :-)) ale dalej
        twierdze,ze nasz region jest jedynym,gdzie na stronie
        przedstawicielstwa nie ma podstawowych informacji,a na innych
        stronach (polskich,europejskich) dalej jako p dyrektor widnieje
        nazwisko poprzedniczki

        4/"osoba permanentnie pomawiająca urzędników europejskich pozostaje
        bezkarna?"
        nieraz przedstawiasz sie za inteligenta w swoich postach,a nie znasz
        podstawowych pojec :-))) co rozumiesz przez
        "permanentnie"???
        czy urzednicy marszalkowscy nawet z marszalkiem na czele to
        urzednicy europejscy???
        Dobra rada-zagladnij do slownika pod haslem permanentnie i
        poczytaj,poszukaj roznic miedzy eurokratami a urzednikami regionu

        5/ " moim zdaniem, osoba nagminnie rozpowszechniająca publicznie
        ohydne plotki, pomówieni a i insynuacje na temat pracowników
        instytucji w której pracuje, nie powinna być w tej instytucji nawet
        sprzątaczką."

        Masz prawo do wlasnego zdania,a ja do wlasnego... probujesz za
        wszelka cene odgryzc sie na mojej osobie (nie pierwszy raz) ale....
        za wysokie progi....no i jestes zle poinformowany....nigdy nic nie
        mialam z urzedem marszalkowskim,oprocz tego,ze kiedys w przeszlosci
        znalam pare osob tam pracujacych (obecnie na innych stanowiskach)
        Twoje teksty swiadcza o twoim "poziomie"....Chetnie poznam twoje
        wywody nt sprzataczek,czyzby bylo ci zbyt daleko do tego zawodu (jak
        kazdy inny) czujesz sie niedowartosciowany???A moze zbyt
        przewartosciowany????
        • Gość: nicelus Re: nicelus IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.09, 15:38
          anbxl napisała:

          > 2/tak,jako obywatel zylam w nieswiadomosci ...

          nie to jest zabronione...

          zabronione jest publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych, niesprawdzonych
          informacji o funkcjonariuszu publicznym. jeżeli po urzędzie chodzą takie plotki,
          to funkcjonariusz publiczny ma utrudnione kontakty interpersonalne i jego praca
          jest mniej efektywna. jednym słowem, takim plotkarstwem działasz na szkodę
          regionu z którego pochodzisz.

          • Gość: jona Re: nicelus IP: *.cec.eu.int 29.05.09, 13:29
            a ja smiem twierdzic,ze wlasnie poprzez drazenie tego tematu i
            wyjasnienie sprawy (mam nadzieje,ze u zrodla),obalenie "plotki"
            efekt jest pozytywny wlasnie dla regionu...Pewnie ktos zainteresuje
            sie praca przedstawicielstwa i spowoduje (moze),ze bedzie wiecej
            info "docieralo" do regionu.Tysiace mlodych ludzi korzysta z roznego
            rodzaju stazy w instytucjach i organizowanych przez instytucje,ilu
            jest wsrod nich Lubuszan? Kto wie o permanentnej rekrutacji do
            instytucji? O mozliwosciach dobycia takich czy innch grantow? To
            jest wlasnie min zadaniem przedstawicielstwa,a na jego lubuskiej
            stronie nie ma ani slowa o ludziach tym zajmujacych sie,jest pare
            info,ktore sam sobie znajdziesz w necie.Moze jestem altruistka,ale
            ciagle wierze w zmiany i ze wkrotce bedzie nas tutaj wiecej...
            • big_veinard Re: nicelus 29.05.09, 18:33
              > ... poprzez drążenie tego tematu i .. obalenie "plotki"
              > efekt jest pozytywny...

              Ponieważ to Ty rozsiewałaś te plotki, udało Ci się "obalić" własną intrygę. Gdybyś jeszcze potrafiła wyciągnąć wnioski z tej wpadki...

              > Pewnie ktoś zainteresuje się praca przedstawicielstwa i spowoduje…

              Może się też zdarzyć, że Joost zainteresuje się pracą wykonywaną w swoim wydziale przez bibliotekarkę/dokumentalistkę i gdy się zorientuje, ile czasu w godzinach pracy poświęcasz sprawom prywatnym, nie przedłuży kontraktu...

              > Kto wie o permanentnej rekrutacji do instytucji? O mozliwosciach dobycia takich czy innch grantow?

              Ty o tym wiesz, Jona. Przecież rekrutacją zajmuje się wydział, w którym pracujesz. Więc zamiast jątrzyć na forum, przesyłaj te informacje do przedstawicielstwa. Może jego strona internetowa stanie się ciekawsza. Dyrektorkę już znasz. Wiesz nawet, czyim pociotkiem nie jest...

              > Moze jestem altruistka,ale
              > ciagle wierze w zmiany ...

              U nas w kraju kogoś, kto mimo przeciwności losu, ciągle ma nadzieję na lepszą przyszłość, nazywamy optymistą, a altruista to ten, kto stawia dobro innych ponad własne interesy. U Was w Brukseli jest inaczej?
              • Gość: jona do big_veinard IP: *.access.telenet.be 29.05.09, 19:45
                Mozesz jatrzyc dalej i wypisywac glupoty :-))Myslisz,ze sie
                przestrasze,ze podasz pare suchych faktow do ktorych wszyscy
                internauci maja dostep :-)) to bardzo sie mylisz :-) Mam super szefa
                (nie ma na imie Joost,pomylka w necie :-) i dlugiiiiii kontrakt,ale
                tego nie ma na necie :-)))
                1/ nie tylko ja uwazam,ze dobrze sie stalo,ze info zostalo
                zdementowane i jest przekazane poprawnie,ale o tym tez nie wiesz,bo
                nie ma na necie tylko w moim mailu :-)
                2/jeszcze napisz o ktorej godzinie bylam na jakiej
                stronie....zazdrosny :-),zachowanie infantylne :-)A jak chcesz
                wiedziec na jakich zasadach moge w pracy korzystac z netu to
                poszukaj....na necie
                3/jeszcze rozumiem znaczenie slow w kilku jezykach...tak jestem i
                optymistom i altruista,ale ty tego nie wiesz,bo mnie nie
                znasz,bawisz sie w detektywa i masz "suchy" info z netu :-))
                4/na necie tego nie ma,ale zapewniam ciebie,ze zapowiadaja sie
                zmiany... moze i na stronie www bedzie to widoczne :-)
                5/przypuszczam,ze jestes ta sama osoba-prowokatorkiem,ktora
                wczesniej probowala anonimowo zaczepek,a teraz zmienila taktyke,oj
                szkoda mi ciebie.........kiepski z ciebie detektyw internetowy :-))
                • big_veinard Re: do big_veinard 29.05.09, 20:45
                  Jona, ja nie jestem Babą Jagą, żebym Cię miał straszyć, a Ty nie jesteś dzieckiem, żebyś miała się mnie bać. Ot, tylko sobie tak rozmawiamy. Kontrakt rzeczywiście masz długi; jeżeli dobrze pamiętam - do 28/02/2010. Ale nie mogę teraz sprawdzić, bo tego nie ma na necie.
                  Jak Ci się wracało do domu? Były korki? Na Staszica dojazd był dużo łatwiejszy, za to Grimbergen ładniejsze...
                  • Gość: baby Re: do big_veinard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 14:53
                    to se dyrektor wymyślił teorie. Pan Radosław "ostatnie miejsce w kraju" Flugel
                    lansuje teze o nozu wbitym w plecy doskonałemu fachowcowi. Tez człowiek to nigdy
                    nie zejdzie na ziemie. Ciekawe swoją dorga co teraz porabia, może ktoś wie czy
                    juz gdzieś się zachaczył?

                    Jak go troche znałem to jego problemem było, że ni emógł znaleść ludzi równych
                    sobie w miejscu w którym bywał. Ciekawe czy teraz coś się zmieniło na lepsze i
                    czy pracuje na godnym mu miejscu i wśród podobnego kunsztu i mairy ludzi co on.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja