lubuscy uczniowie to humaniści

12.06.09, 20:26
tak wynika z egzaminów gimnazjalnych. Uczniowie sobie nie radzą z matematyką
oraz nie umieją pisać wypracowań. Sam nie tak dawno temu chodziłem do szkoły
to pamiętam jak poloniści sobie zlewali. Zamiast uczyć dzieci pisać wypracować
po prostu zadawali im do domu że mają pisać. A później sprawdzali. Ot taka
nauka. Matematycy to samo. Zamiast uczyć dzieci matmy, zniechęcają ich do tego
przedmiotu maksymalnie, znowu zadając do domu i nie tłumacząc. Ktoś w lubuskim
jest kuratorem oświaty i niech on za to odpowie, głowa mu powinna spaść za to
ze wypadamy tak źle na tle kraju. Poziom dzisiejszej g**narzerii jest
żenujący. Bo dzieciaki tylko te pokemony, internet, gry komputerowe i smsy. A
nauka zeszła już dawno w las. Ministerstwo edukacji kombinuje z jakimiś
gimnazjami, jakimiś liceami profilowanymi. A ludzie są potrzebni do normalnych
zwykłych zawodów których nikt nie chce wykonywać bo każdy chce do biura!
Humanistą se każden jeden by chciał być a robić ni ma komu!
    • Gość: zzz Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 20:41
      Myślę że należałoby przywrócić stare matury - i kto jej nie zda - po prostu nie
      idzie na studia i koniec! Głupia moda na studiowanie się skończy. Potrzeba szkół
      zawodowych i dobrych praktyk organizowanych przez szkoły. Ja kończyłem taką
      zawodówkę to się wpisywało do dzienniczka praktyk temat "pomiar luzu zaworowego"
      a jechało się na miotle boisko! Szkolnictwo lubuskie to dno dna. Takimi rzeczami
      trzeba się zajmować a nie budową centrum edukacji artystycznej za 180 mln z
      naszych podatków
      • Gość: Żanna Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:02
        zzz: "Takimi rzeczami trzeba się zajmować a nie budową centrum
        edukacji artystycznej za 180 mln..."

        świ(ę=e) t(n)a prawda :-)
    • Gość: tk Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.backiel.com.pl 12.06.09, 20:42
      wolfenstein3d napisał:

      > Sam nie tak dawno temu chodziłem do szkoły
      > to pamiętam jak poloniści sobie zlewali. Zamiast uczyć dzieci pisać wypracować
      > po prostu zadawali im do domu że mają pisać. A później sprawdzali. Ot taka
      > nauka. Matematycy to samo. Zamiast uczyć dzieci matmy, zniechęcają ich do tego
      > przedmiotu maksymalnie, znowu zadając do domu i nie tłumacząc.

      otóż to, w rzeczy samej.
    • danny_boy Re: lubuscy uczniowie to humaniści 12.06.09, 23:48
      wolfenstein3d napisał:
      >poloniści sobie zlewali. Zamiast uczyć dzieci pisać wypracować
      Nauczyciele uczyli jak pisać wypracowania, a Doom 2 uczył się jak
      wypracować... :)
      • Gość: qqq Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 01:09
        ja przychodziłem do domu i pykałem w wolfensteina3d bo właśnie dostałem swój
        pierwszy IBM PC 386 DX i amigowcy z całego bloku mi zazdrościli bo na amidze
        takie gierki nie chodziły trójwymiarowe. Ale w szkole naprawdę nie uczyli pisać
        wypracowań tylko zadawała do domu i sprawdzała i pisała "nie na poziomie 8
        klasy". Ja tam myślałem tylko kiedy koniec zajęć i biegiem do domu żeby w moją
        ulubioną gierke pograć a wcześniej miałem atari także przesiadka niezła była.
        • danny_boy Re: lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 18:06
          Ale w szkole naprawdę nie uczyli pisać wypracowań tylko zadawała do
          domu i sprawdzała i pisała "nie na poziomie 8 klasy"

          Oczekiwałeś, że będziesz pisać wypracowania na lekcjach? Zadanie
          wypracowania do domu, to normalny standard. Niektórzy (obecnie
          większość) oczekują, że wszystko im się poda na tacy.
          • Gość: eee Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:24
            >> Oczekiwałeś, że będziesz pisać wypracowania na lekcjach? Zadanie
            wypracowania do domu, to normalny standard. Niektórzy (obecnie
            większość) oczekują, że wszystko im się poda na tacy.

            NIE! To nauczyciele oczekują że im się poda na tacy gotowe bo im się nie chciało
            nauczyć. Wiem doskonale po sobie jak niedawno kończyłem szkołe - jak oni
            wszystko zlewali. Zamiast omówić temat - zadali go do domu żeby poczytać, jak
            trwały przygotowania do matury. Sam nauczyciel sobie rozkładał gazetkę albo
            przychodził 15 minut po dzwonku. Nauka ograniczała się do sprawdzania.

            Jeżeli poloniści nie mają obowiązku uczyć dzieci pisać wypracowań to na h** taka
            szkoła? Przypomina mi to lektorat z języka obcego - idziesz na studia językowe
            żeby się nauczyć języka ale musisz umieć język żeby się dostać. Iść żeby się
            nauczyć coś co już się umie? Dzięki za taką szkołę!

            Wyniki egzaminów pokazują wyraźnie - gorzowskie szkoły to wylęgarnie
            analfabetów. Uczniów o to winić czy nauczycieli? A jak zawodnik źle gra to co
            nie winić trenera i szkoleniowców że go tak przygotowali?
            Uczniowie też zlewają ale bez przesady - nikt z dobrej woli sam sie uczył nie
            będzie. Po to jest szkoła żeby obligatoryjnie wykształcić ludzi chociażby na tym
            poziomie podstawowym. I mi się nie chce dalej z tobą dyskutować bo prezentujesz
            poziom takiego belfra-olewacza ja już mam takich dość
            • Gość: zz Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:30
              Moja polonistka na studiach (miałem przedmiot o języku polskim) mówiła że się
              nam nie dziwi że nie lubimy polskiego bo dobrze wie jak nam nieudolni poloniści
              obrzydzili ten przedmiot i zniechęcili do niego. I tak samo źli matematycy.
              Miałem jednego dobrego matematyka tylko nie wiem czemu poziom bardzo obniżał i
              skupiał się na podstawowych bardzo prostych rzeczach, całkowicie zlewając
              program nauczania jaki był przewidziany i na koniec chciał trójki postawić. Na
              4-kę musiałeś zdawać ale nie dało się zdać bo ci zadał zadania takie których nie
              robiłeś na lekcji ani w domu - ale na poziomie szkoły średniej. Czyli to co nie
              było - poza programem tak jakbyś na 6-tke zdawał, ale on ci stawiał za to góra
              4. Bo na 5 to sam bóg umie, na 4 on sam, a my możemy co najwyżej 3 dostać - tak
              samo jest we wszystkich zawodówkach. Ludzie mają pały, dwóje bo nikt nie chce
              stawiać lepszych ocen.
              • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 21:30
                > obrzydzili ten przedmiot i zniechęcili do niego. I tak samo źli
                > matematycy.
                Zawsze tak jest, ze zly nauczyciel potrafi zniechecic, a dobry
                zachecic...

                > Miałem jednego dobrego matematyka tylko nie wiem czemu poziom
                > bardzo obniżał i
                > skupiał się na podstawowych bardzo prostych rzeczach, całkowicie
                > zlewając program nauczania
                to rzeczywiscie dobry byl ;)

                > 4-kę musiałeś zdawać ale nie dało się zdać bo ci zadał zadania
                > takie których nie
                > robiłeś na lekcji ani w domu - ale na poziomie szkoły średniej.
                Znaczy uczciwie oceny stawial - nie umiesz na 4, to nie dostaniesz
                4 ;)

                > Czyli to co nie było - poza programem tak jakbyś na 6-tke zdawał,
                > ale on ci stawiał za to góra 4.
                A w programie bylo, a ze sie nie przerobilo, to nie wymagaj cudow...
                bo po kiepskiej podstawowce by uczen musial dostac 6, bo umie
                dwucyfrowe liczby dodawac, a po dobrej calkowanie na 6-tke by bylo ;)

                > Bo na 5 to sam bóg umie, na 4 on sam, a my możemy co najwyżej 3
                > dostać - tak samo jest we wszystkich zawodówkach.
                Hmmm... wspominasz o studiach, nagle okazuje sie, ze wiesz, jak jest
                w zawodowce... wszak po zawodowce na studia zdawac nie mozna? ;)
                A ilosc takich nauczycieli sie systematycznie zmniejsza, dzieki
                podpowiedzeniu kuratorom, na ktore zajecia szczegolnie warto
                przyjsc ;)
                Pamietam, u nas nakablowali (anonimowo, bo przeciez nikt sie nie
                przyzna ze o niego chodzi - tonem wypowiedzi udawali innego
                nauczyciela) ze nauczyciel jest kiepski i uczniow nie potrafi
                nauczyc, bo u niego wszyscy maja trojki i gorzej, i ze kuratorium
                powinno cos z tym zrobic. Poziom nauczania sie nie podniosl,
                poprzeczka byla zbyt wysoko (dodam, ze na studiach na tym samym
                przedmiocie czlowiek sie potem mocno nudzil), ale srednia ocen -
                doszla do "rozkladu naturalnego" ;)

                > Ludzie mają pały, dwóje bo nikt nie chce
                > stawiać lepszych ocen.
                A moze... bo za malo umieja? Po zawodowkach to bym sie wielkich
                geniuszy nie spodziewal
    • e_werty lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 00:14
      ... a oni wiedza o tym?
      • Gość: zzz Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 01:12
        wiedzą i mają w d**** nie myślą o przyszłości tylko idą na gorzowskie studia
        żeby sobie dzieciństwo przedłużyć
    • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 09:46
      > Uczniowie [...]nie umieją pisać wypracowań.
      Widze, ze stoisz na poziomie lubuskich gimnazjalistow. Bo nie wiem,
      z ktorej definicji humanisty wychodzisz, ale zadna nie pasuje.
      Bo albo, w przeciwienstwie do tzw. umyslu scislego, jest to osoba,
      ktora swietnie zna sie na mowie ojczystej, filozofii, psychologii,
      sztuce i innych naukach humanistycznych - a wiec umie pisac
      wyprowacania...
      albo jest to czlowiek renesansu, a wiec osoba o bardzo szerokim
      spektrum zainteresowania i umiejetnosciach
      zarowno "humanistycznych", jak i scislych... czyli znowu musialby
      umiec pisac wypracowania ;)
      • Gość: ttt Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 11:55
        >> Widze, ze stoisz na poziomie lubuskich gimnazjalistow. Bo nie wiem, z ktorej
        definicji humanisty wychodzisz, ale zadna nie pasuje.

        Oj zetkaf, ja wypracowania umiem pisać zawsze pisałem piękne bez lania wody i
        konkretne i miałem z nich 4-recki (najwyższe oceny u tej polonistki ta piz**a w
        życiu 5-ny pie postawiła nawet jak napisałeś na 6).

        >>Bo albo, w przeciwienstwie do tzw. umyslu scislego, jest to osoba,
        ktora swietnie zna sie na mowie ojczystej, filozofii, psychologii,
        sztuce i innych naukach humanistycznych albo jest to czlowiek renesansu, a wiec
        osoba o bardzo szerokim spektrum zainteresowania i umiejetnosciach zarowno
        "humanistycznych", jak i scislych...

        zapewniam Cie, że nie jesteś ani jedną ani drugą :) Jesteś typowy umysł ścisły
        p.s. człowek znający sie tylko na filozofii psychologii a nie znający realiów
        współczesnego świata (czyli - jak realnie coś zrobić, albo jak realnie coś
        wygląda a nie tylko pozornie) to żaden humanista. Jeśli te dzieciaki w
        gimnazjach nie chcą słuchać ze studia są w Gorzowie nie potrzebne nikomu bo
        potrzebuje się techników i inżynierków w prostych i konkretnych zawodach i
        masowo walą do liceów i na studia humanistyczne? Żadni z nich humaniści jeśli
        nie potrafią wyfilozofować jak będzie wyglądało ich życie jak zakończą naukę i
        zderzą się z rynkiem pracy?
        • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 18:49
          > Oj zetkaf, ja wypracowania umiem pisać zawsze pisałem piękne bez
          > lania wody i konkretne i miałem z nich 4-recki
          Oooo, widze, ze znasz najnowsze trendy w psychologii, zwlaszcza
          karnej - on nie jest winny, to jego otoczenie jest winne ;)
          Ech, nie bede sie chwalil, bo nie o to tu przeciez chodzi, ale jak
          na niedoszlego 6-tkowego ucznia, to ciezko ci idzie dobieranie slow
          do zamierzonego znaczenia wypowiedzi ;)

          > zapewniam Cie, że nie jesteś ani jedną ani drugą :) Jesteś typowy
          > umysł ścisły
          Jak na typowego scislego, to jednak sobie zbyt dobrze radze z
          jezykiem ojczystym. Zobaczylbys, co niektore inzyniery* potrafia
          wypisac... Lądyn nie jest tu szczytem mozliwosci ;)

          * czasem bawie sie jezykiem, stosujac "bledy zamierzone" ;) to tak,
          zebys sie mnie nie czepial ;)

          > p.s. człowek znający sie tylko na filozofii psychologii a nie
          > znający realiów współczesnego świata (czyli - jak realnie coś
          > zrobić, albo jak realnie coś wygląda a nie tylko pozornie) to
          > żaden humanista.
          Jesli chcesz pokazac, zes dobry humanista, to chcialbym zwrocic
          uwage, ze dobry humanista potrafi zrozumiec OGOLNY SENS WYPOWIEDZI,
          a to raczej umysly scisle szukaja szczegolow, do ktorych mozna sie
          doczepic. To po raz, po dwa: kiepski, bo kiepski, ale humanista. Na
          dodatek humanista-teoretyk, ale zawsze. Po trzy: jak juz mamy sie
          czepiac, to nie wspomne, ktoz to na tym forum nazwal lubuskich
          uczniow humanistow, a teraz przytacza argumenty udowadniajace
          blednosc tej tezy ;)

          > Jeśli te dzieciaki w
          > gimnazjach nie chcą słuchać ze studia są w Gorzowie nie potrzebne
          > nikomu bo potrzebuje się techników i inżynierków w prostych i
          > konkretnych zawodach i masowo walą do liceów i na studia
          > humanistyczne?
          I to jest kolejna cecha, posrednio wynikajaca z bycia humanista: nie
          licza sie twarde fakty i dobry fach w reku, ale wzniosla idea
          utopijnej doskonalosci ;)

          > Żadni z nich humaniści jeśli
          > nie potrafią wyfilozofować jak będzie wyglądało ich życie
          Wiesz, to nie jest filozofia, a przewidywanie przyszlosci, zazwyczaj
          na podstawie TWARDYCH FAKTOW (a wiec znowu rozumowanie scisle ;). A
          jakbys popatrzyl, co niektorzy filozofowie w swych mozdzkach
          wyfilozofali (np. ze Achilles NIGDY nie dogoni zolwia ;) to sam
          stwierdzisz, ze czesto filozofia ma sie nijak do rzeczywistosci ;)

          > jak zakończą naukę i zderzą się z rynkiem pracy?
          Jako "humanista", ktorym szczycisz sie byc, powinienes miec
          umiejetnosc zrozumienia innego czlowieka. Ten szczyl, o ktorym mowa,
          lat ma ile? 13 bodajze, bo przeciez mowa chyba o rozpoczynajacych
          gimnazjum? Ile lat ma nauki przed soba? 8, ze studiami? To mowisz o
          DALEKIEJ, NIEPRZEWIDYWALNEJ DLA NICH PRZYSZLOSCI (bo dalej niz
          polowa zycia). Ilu DOROSLYCH w wieku lat 40 planuje swoja emeryture?
          A przeciez mowie o ludziach bardziej doswiadczonych zyciowo, a ty od
          dzieci wymagasz bardziej przyszlosciowego planowania?
          • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 18:50
            > Po trzy: jak juz mamy sie
            > czepiac, to nie wspomne, ktoz to na tym forum nazwal lubuskich
            > uczniow humanistow, a teraz przytacza argumenty udowadniajace
            > blednosc tej tezy ;)
            Oj, przepraszam, wydawalo mi sie, ze to ty ten watek przepraszam, za
            co przepraszam ;)
            Co nie zmienia faktu, ze po trzy potwierdzasz moje sugestie, ze
            jednak z lubuskich uczniow kiepscy humanisci ;)
          • danny_boy Re: lubuscy uczniowie to humaniści 13.06.09, 23:34
            ak na typowego scislego, to jednak sobie zbyt dobrze radze z
            jezykiem ojczystym

            A skąd taka pewność? Nie używasz polskich liter (łatwiej omijać błędy)
            i co jakiś czas walisz ortografa. Chociaż fakt, że ten „humanista”
            chwalący się tylko 5-kami, bo niby nauczycielka go nie lubiła, żeby
            dostać 6-kę, w jednym wątku walnął z kilkanaście błędów.
            • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 09:56
              > A skąd taka pewność? Nie używasz polskich liter (łatwiej omijać
              > błędy)
              czy jezdez pefien? ja tam ufarzam, rze polskie znaczki z ogonkami
              tag barszo rurznia sie od ich dfuliterofyh "zamiennikuf", rze od
              razu fidac rze ktos pirze z blendami, nafet piszac w nopl, co chyba
              efidetnie widac na pofyrzrzym tekscie, czyrz nie? ;)
              (no dobra, teraz juz normalnie, bo to az ciezko tak pisac ;)
              Skad ta pewnosc? tez moglbym snuc teorie o znecajacej sie nade mna
              polonistce, za to, ze stanalem po stronie Kreona, za to ze brzydko
              pisze, ze nie chciala stawiac zbyt dobrych ocen, bo jak wypracowanie
              bylo za dobre, to nie wierzyla, ze to nie sciagniete z bryka. Mimo
              to oceny koncowe za ostatnie dwa lata nauki jezyka polskiego i ocena
              z matury pisemnej byly na tyle wysokie, zeby zwolnic z matury
              ustnej, co chyba o czyms swiadczy? Mysle, ze doswiadczenie jako
              redaktor gazetki studenckiej, pozniej red-nacz, zwiekszenie
              czytelnosci tego czasopisma w tym okresie i pozniejszy nagly spadek
              po moim odejsciu, w polaczeniu z opiniami czytelnikow, ze jednak
              calkiem dobrze pisze - chyba jednak pozwala wierzyc w swoje
              mozliwosci, czyz nie? ;) Chociaz fakt, moim problemem sa zdania
              nadmiernie rozbudowane...

              > i co jakiś czas walisz ortografa.
              Jak mawiaja za wielka woda: Nobody is perfect - my name is Nobody ;)
              Albo bardziej humanistycznie: Errare humanum est... mam nadzieje
              jednak, ze tak czesto mi sie to nie zdarza i nie sa to bledy z I
              grupy (czyli pomylenie ludu z lodem, morza z może, itp.)?

              > Chociaż fakt, że ten „humanista”
              > chwalący się tylko 5-kami, bo niby nauczycielka go nie lubiła,
              > dostać 6-kę, w jednym wątku walnął z kilkanaście błędów.
              No coz, pisalem o osobie, ktora chwalila sie w podstawowce, ze byla
              the bescior w szkole z ortografii, a na klasowce z historii napisala
              o !Lądynie!, i byla to najsmieszniejsza chyba, choc wcale nie
              najwieksza wtopa. Mysle, ze to ten sam poziom i wlasnie dlatego
              ironicznie porownuje go do wspolczesnych teorii psychologicznych, w
              ktorych (nie wszystkich oczywiscie) mowi sie, ze nie przestepca jest
              winny, ze kradnie, zabija, gwalci, rabuje... winne jest
              SPOLECZENSTWO, ktore go tak wychowalo ;) No, i w tym wypadku to tez
              nie przedpiscy wina, ze tyle bledow popelnil, to zapewne wredna
              nauczycielka...


              PS. Pisac bez bledow, to jedno, ale ja tam podswiadomie rozumiem o
              co chodzi w wypowiedzi i nie zauwazam bledow (no, chyba ze znaczaco
              zmieniaja tresc wypowiedzi ;). Jakies zapedy nauczycielskie u
              Ciebie, czy skad ten dar?
              • e_werty Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 10:22
                Jak mawiaja za wielka woda

                "Jedna moneta w dzbanku robi dużo hałasu"
              • Gość: zzz Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:20
                Ale piep**ycie a ja się nigdy nie zastanawiam co piszę na forum bo nie ma na to
                czasu i żeby jeszcze poprawiać błędy, po prostu jak mam dużo na jakiś temat do
                powiedzenia to wyrzucam ogromne pokłady myśli ze łba na papier a raczej tekst.
                Używam mowy potocznej takiej jaką się posługujecie na ulicy w rozmowie ze
                znajomymi. Nie pisze podanie do urzędu o przyznacie dotacji unijnej. I mam to
                głęboko w d*** co kto myśli o mojej znajomości języka polskiego, skupiam się na
                konkretnych rzeczach w omawianym temacie. A chwaliłem się tymi 4-kami bo pisałem
                kur**sko dobre wypracowania, w których były konkrety bez lania wody, ale baba mi
                nie wierzyła że to ja pisałem myślała że ściągnąłem z internetu. Nigdy się nie
                uczyłem ortografii - tych zasad pisowni a mimo to mam ją opanowaną do perfekcji
                - każde dyktando bez uczenia się zdawałem na 4, 5. Nie robiłem błędów
                ortograficznych bo bardzo dużo czytam i wiem z dośw. jak dany wyraz się pisze
                przez jakie u, ch rz itd. W tym tekście też zrobiłem dużo błędów ale nie chce mi
                się dla was ich poprawiać leszcze. Zajmujcie się dalej ortografią a amerykańce
                raz że jej nie mają w szkołach a dwa że sie skupiają na zarabianiu pieniędzy i
                odnoszeniu nauki do konkretów - bez uczenia się tych wszystkich pierdół które są
                u nas. Wiem że amerykanie nie potrafią wskazać polski na mapie ale może wynika
                to z tego że nie mają geografii obowiązkowej? Ich historia jest dużo prostsza od
                naszej, a w samym USA jest dużo wszystkiego - zarówno analfabetów jak i geniuszy.
                • e_werty Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 19:46
                  w samym USA jest dużo wszystkiego - zarówno analfabetów jak i
                  geniuszy


                  ... a ty pewnie odrzut z Ameryki?
                • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 21:42
                  > Ale piep**ycie a ja się nigdy nie zastanawiam co piszę na forum bo
                  Widzisz, ja sie zastanawiam, CO pisze (sam sie przyznales, ze
                  glupoty pisze), ale nie zastanawiam sie JAK. Wiele lat uzywania
                  jezyka, czytania ksiazek, itp. - i bledy "jakos sie nie pojawiaja"
                  (no dobra, prawie sie nie pojawiaja) bez zwracania szczegolnej uwagi
                  na to. Poza tym, to nie ja probowalem wmowic swiatu, ze dostaje
                  oceny duzo nizsze niz na to zasluguje, "bo nauczycielka zla"...
                  Ja tam ostatecznie jestem baaaaardzo zadowolony z tego, jak mnie
                  polonistki ocenialy ;)

                  > powiedzenia to wyrzucam ogromne pokłady myśli ze łba na papier a
                  > raczej tekst.
                  Chyba na klawiature? ;)
                  Tylko w burzy mozgow powstaje czesto mnostwo durnych pomyslow... na
                  tym etapie sie ich nie ocenia, ale przed ich wykrozystaniem to
                  trzeba zrobic selekcje ;)

                  > Używam mowy potocznej takiej jaką się posługujecie na ulicy
                  na ulicy w rozmowie nie robie bledow ortograficznych ;)

                  > głęboko w d*** co kto myśli o mojej znajomości języka polskiego,
                  Ale nie probuj zrobic z siebie wielkiego speca...
                  a na podstawie razacych bledow ludzie wyrabiaja sobie tez zdanie o
                  twoim ogolnym poziomie...
                  zazwyczaj znajomosc jezyka jest silnie powiazana z wyksztalceniem,
                  nawet inzynierowie mowia lepszym jezykiem niz ludzie po
                  podstawowce ;)

                  > konkretnych rzeczach w omawianym temacie. A chwaliłem się tymi 4-
                  > kami bo pisałem kur**sko dobre wypracowania,
                  Jesli popelniales w nich tyle samo bledow, co w przytoczonej
                  wypowiedzi, i przelewales mysli na papier w sposob chaotyczny,
                  lekcewazac znaczenie uzywanych slow... to moze tu lezy odpowiedz,
                  dlaczego tylko 4?

                  > nie wierzyła że to ja pisałem myślała że ściągnąłem z internetu.
                  Hehe, mi tez nie chciala postawic 6 za wypracowanie z mojej
                  ulubionej lektury, sugerujac, ze sciagalem z bryka, to jej spytalem,
                  czy zna jakis, w ktorym pisza cos podobnego (a internet wtedy byl
                  rzadkoscia).

                  > Nigdy się nie uczyłem ortografii - tych zasad pisowni
                  ja tez nie ;)

                  > a mimo to mam ją opanowaną do perfekcji
                  danny, co powiesz o tym?

                  > przez jakie u, ch rz itd. W tym tekście też zrobiłem dużo błędów
                  Aha, chyba juz nie musisz sie wypowiadac ;)

                  > się dla was ich poprawiać leszcze.
                  Wiesz, leszcze nie musza poprawiac, ja tam nigdy na forum nie
                  poprawiam ortografow, a okazuje sie, ze mi idzie lepiej niz tobie ;)

                  > raz że jej nie mają w szkołach a dwa że sie skupiają na zarabianiu
                  Wiesz, najwieksze problemy z jezykiem ojczystym maja ludzie ze
                  slumsow i get, elita zazwyczaj radzi juz sobie lepiej... ale skoro
                  dazysz w kierunku tych, co poprawnie school nie potrafia napisac ;)

                  > to z tego że nie mają geografii obowiązkowej? Ich historia jest
                  > dużo prostsza od naszej,
                  Wiesz, u nas nikt nie potrafi wymienic wszystkich krolow, ze nie
                  wspomne o numeracji, w USA - to nawet w filmach robia zagadki, kto
                  byl 44 prezydentem...

                  • e_werty Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 21:57

                    logorrhea???
                    • zetkaf Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 22:57
                      > logorrhea???
                      Mozesz wytlumaczyc, co miales na mysli, bo jakos nie lapie?
                      • e_werty Re: lubuscy uczniowie to humaniści 14.06.09, 23:08
                        Tekst linka
                        • Gość: psy Re: lubuscy uczniowie to humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 23:32
                          hehe widziałem takie coś w telewizji, facet starszy, ojciec tego gościa z którym
                          robili wywiad, gadał głupoty cały czas bez większego sensu - sam nie rozumiał co
                          i po co mówi. Gadał coś że musi z krzaklewskim pogadać..
                  • danny_boy Re: lubuscy uczniowie to humaniści 15.06.09, 02:45
                    >> a mimo to mam ją opanowaną do perfekcji
                    > danny, co powiesz o tym?
                    Właśnie podnoszę się z podłogi, bo spadłem po przeczytaniu tego :)

                    A co do początku dyskusji, czyli „znowu zadając do domu i nie
                    tłumacząc”. Czy przypadkiem to nie było tak jak u mnie w szkole -
                    często na końcu (rzadziej w trakcie) lekcji było zadawane pytanie:
                    czy wszystko zrozumiałe? - nikt nie odważył się wychylić, nawet jak
                    to samo pytanie było kierowane imiennie. Dopiero gdy raz lepszy uczeń
                    (ja?) zgłosił się, że nie kuma danego tematu i okazało się, że
                    krzywda mu się nie stała, to stopniowo ci słabsi (głównie o matmę
                    chodziło) zaczęli się zgłaszać, ale wcześniej to tylko przytakiwali,
                    że wszystko jasne. Tak więc w przypadku fana gier komputerowych nie
                    zwalałbym całej winy na nauczycieli.
Pełna wersja