Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku

23.06.09, 19:31
Ja - bez analiz - pisałem o tym już dawno na forum ;)

Może gdybym miał więcej wolnego czasu i energii, głosił swoje
poglądy poza forum to może ktoś by wreszcie usłyszał mój głos.

Niestety wyszło na moje, a ci co tak krzyczeli za deptakiem okazali
się ubodzy w wyobraźnie... a co najmniej są oderwani od
rzeczywistości.
    • Gość: gorzowianin Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 20:16
      Czy my na serio chcemy deptak na ulicy Sikorskiego? Oczom i uszom nie wierzę!
      Koszmar!
    • tdtd3 Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 23.06.09, 20:19
      Ubodzy w wyobraźnie są Ci którzy nie rozumieją, że charakter miasta
      tworzą ludzie a nie samochody. Jaki ma być klimat w centrum jeśli
      spokojnie nie da się spacerować, bo od hałasu myśli zebrać nie można
      a spaliny skutecznie zatrują żyjących /ku swojej rozpaczy/ tam
      mieszkańców i zniszczą każdy odnowiony budynek. Tylko uciekać z tego
      miejsca. Zamiana śródmiejskich uliczek w arterie to droga do nikąd.
      Tempo przyrostu samochodów w mieście jest i będzie tak duże, że
      korki są nieuniknione bez względu na to jak rozbudujemy układ
      komunikacyjny. No i gdzie te klimatyczne kawiarenki w takim razie
      mają powstać? Zastanawiam sie kiedy jakiś "geniusz" wpadnie na
      pomysł otwarcia dla ruchu ulicy Chrobrego - przecież to lekarstwo na
      korki.....
      • Gość: cyd Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: 150.254.196.* 24.06.09, 09:53
        Mniej samochodów w centrum to jest odpowiedni kierunek zmian. Dobrze
        zaplanowana punktualna i bezpieczna komunikaxcja miejska oraz
        możliwość bezpiecznego podróżowania rowerem to są podstawowe warunki
        umożliwiające zmiany w centrum.
        Nie trzeba po mieście tej wielkości jezdzic samochodem !!!!
        a na razie zrobić perełkę z chrobrego ale bez samochodów
        i postawić huśtawki i zjeżdżalnie dla dzieciaków w okolicach mostku
        na Kłodawce na Chrobrego
    • jarto Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 23.06.09, 20:30
      taaa symulacja zakładała żę ruch się zwiększa a nie zostaje na takim poziomie
      jak teraz lub się zmniejsza i tu tkwi problem - trzeba ludzi zniechęcać do
      samochodów a nie myśleć jak zbudować szersze drogi a wtedy ipowietrze czystsze
      i przyjemniej się żyje a i na deptak będą warunki. Więc zamiast prowadzić
      politykę PROSAMOCHODOWĄ zacznijmy może PROLUDZKĄ!!!
      • Gość: Żanna Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 20:42
        może po prostu zacznijmy od profesjonalnego wysprzątania centrum,
        wymiany nawierzchni ulic i chodników, dopilnowanie (plastyk
        miejski!!!), żeby zniknęły koszmarne "kolorofe" płachty "reklamofe"
        i kuposyf spod biednych umęczonych drzewek wiśniowych, oraz zakupmy
        śliczne tramwaje, które sunąć będą cicho, miękko i pachnąco przez
        miasto Gorzów, co spowoduje, że pozostawimy auta w garażach (oprócz
        mieszkańców Kłodawy oczywiście!). nie trzeba wymyślać, nie trzeba
        wizji. trzeba pracy u podstaw. :-)
        • Gość: stalek Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: 150.254.196.* 24.06.09, 09:56
          pozostawimy auta w garażach (oprócz
          > mieszkańców Kłodawy oczywiście!).
          Kłodawa musi zostać skomunikowana z gorzowem szybkim tramwajem lub
          liniami autobusowymi (które będa jezdzic co najmniej co 30 min)
      • zetkaf Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 23.06.09, 21:15
        > jak teraz lub się zmniejsza i tu tkwi problem - trzeba ludzi
        > zniechęcać do samochodów
        No wlasnie, na zachodzie coraz latwiej znalezc miasta wielkosci
        Gorzowa, w ktorych auto trzeba zaparkowac pare km od centrum, bo
        scisle centrum zamkniete dla ruchu samochodowego (z wyjatkiem
        mieszkancow), i dobrze na tym wychodza...
        I nie ma problemow z korkami w centrum ;) Tylko na obrzezach trzeba
        miec duuuzo miejsc parkingowych, choc jakbym spod stilonu mial
        jechac autem ledwie do warszawskiej, a potem na piechote/tramwajem,
        to wolalbym od razu jechac tramwajem, za bilet i tak ta sama cena ;)
        • dar61 Przypomnijcie sobie rower 24.06.09, 11:43
          Jeżdżę ci ja do Poznania, Zielonej Góry, do Gorzewa.
          I co ja robię?
          Przypinam do samochodu zaczep na rower.
          Samochód sobie grzecznie stawiam na suburbium jakoweś, a rowerem
          szybko, bez względu na porę roku, obskoczę to, co mam do załatwienia.

          Myślcie nie tylko oponą na mózg przyklejoną.
          • Gość: Żanna Re: Przypomnijcie sobie rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 19:00
            dar61: "Samochód sobie grzecznie stawiam na suburbium jakoweś..."

            a po Gorzowie dupsko Cię nie bolało? ;-)

            "Myślcie nie tylko oponą na mózg przyklejoną"

            źle przyklejone opony grożą zapaleniem ;-)
            • dar61 Re: boleści z opon bijące 24.06.09, 20:53
              Nakładka żelowa panom prostatę oszczędza, {Żanno}...
              • Gość: Żanna Re: boleści z opon bijące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 21:12
                dar61:{Żanno}...
                darze? daro? daru? ;-), dlaczego wziąłeś mnie w taki interesujący
                nawias? ;-)
                • blic Re: boleści z opon bijące 24.06.09, 21:27
                  Można było napisać Ma-Żanno, ale ortografia, bądź niechęć do
                  nadmiernej poufałości, nie pozwoliły.
                  Toteż nawias intrygujący i skuteczny w prowokacji. :)
                  • Gość: Żanna Re: boleści z opon bijące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:19
                    blicu: "Ma-Żanno, ale ortografia"

                    szanuję niezmiernie "uzasadnioną" wolność ortograficzną ;-)

                    "niechęć do nadmiernej poufałości"
                    tę (niechęć) szanuję "równie bardzo". ;-)

                    "nawias intrygujący i skuteczny w prowokacji"
                    nooooo, branie w nawias jest bardzo. :-)

                    ale co dar(o) na tę intrygującą interpretację? ;-)

                    • dar61 Re: peany z kartusza bijące 25.06.09, 11:24
                      Nie pierwszy raz musi się Dar-szśćdziesiąty_i_pierwszy tłumaczyć...
                      Odpowiada, jak zawsze, że ów pomysł wziął z kartuszy królewskich -
                      boć, jak w starożytnym Egipcie, każdy rozmówca internetowy [a nawet
                      rozmówczyni] jest dla niego osobą wartą szacunku.

                      Ten prywatny sposób walki z powszechnym procederem onetyzacji
                      poziomu rozmów, z klawiaturą w tle, to pokłosie szoku Dara61 na
                      pierwsze przeczytane przez niego ongi wpisy w forum.

                      A ma tą drogą sposób na stopniowanie szacunku dla swych
                      internetowych gości.
                      Od:
                      Szanowna {Żanno}
                      przez:
                      {Żanno}, {żanno}
                      do:
                      żanno.

                      Ale to tylko co poniektórzy, i co poniektóre, co światlejsze
                      klawiatury z Darem61. korespondujące, łapią w lot.

                      Gratulując spostrzegawczości i dociekliwości Szanownej {Żannie}
                      dodam, że pisując często w trzeciej osobie do innych, zamiaruję tym
                      sobie unikać powszechnego w necie "tykania", co poufałością kusząc,
                      do łatwego ubliżania niektórych skłania.

                      ---

                      Coś z wiekiem konserwatycznieje ten Dar61, muszę z nim pewne sprawy
                      przemyśleć i go sparterować z jego parnasiku...
                      d.

                      ;-)

                      P.S. Jak kto się do mnie przedstawi imieniem jakowymś prawdziwym,
                      unikam stosowania kartusza nawiasowego [ech, gdybyż inny znak w
                      klawiaturze mógł ten ozdobny nawias zastąpić...].
                      Choć trzecia osoba jest jak zwykle, po staropolsku, przydatna.

                      Pozdrawia z nizin swego siodełka rowerowego i jedzie nim do sklepu
                      po razowiec, bo zgłodniał krzynkę
                      Dariusz
                      (Dar61)
                      • Gość: Żanna Re: peany z kartusza bijące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 21:00
                        dar61:
                        "każdy rozmówca internetowy [a nawet rozmówczyni] jest dla niego
                        osobą wartą szacunku."

                        a NAWET rozmówczyni! ujmujące "wszelką" rozmówczynię! czy to
                        element peanu? ;-))

                        "zamiaruję tym sobie unikać powszechnego w necie "tykania""

                        Będę Cię jednak "tykać" bez "dotykania", może być? Forma WMM Pan to
                        przesadna finezja. :-)

                        "konserwatycznieje ten Dar61"
                        autorefleksyjnie ;-) nie rób tego, nie konserwuj się. to tak jakbyś
                        założył czapkę i szalik w piękny majowy dzień. ;-)

                        "Pozdrawia z nizin swego siodełka rowerowego i jedzie nim do sklepu
                        po razowiec"

                        "parnasistek", co z nizin pozdrawia ;-))


                        • dar61 Re: re-fleksja 25.06.09, 23:41
                          {Żanna}, zapewne lubiąca dumki, duma, że nie warto wielmożować. Ma
                          rację. Dar61 też demokrata, choć nieskory do wywnętrzeń po 1.
                          kontakcie z osobą nieznaną mu bliżej.
                          Dla {Żanny} niech więc jest takim sobie Dariuszem.

                          Niektórzy Dariusze - a przed chwilą takiego np. D. Szpakowskiego,
                          dość wysokoczołego (i tamże błyskotliwego) widziałem w jakimś
                          starszym sport-programie, tu w necie - ci Dariusze mają właśnie w
                          maju stałą potrzebę noszenia kaszkietu czy innego kapelusza, co mu
                          błyskanie wysokoczołe maskuje. Szalik, do kompletu, nadaje temu
                          zakapeluszowaniu stylu bohemy, artystą zalatując.
                          Nie sądzi {Żanna}, że w podtekście kapelusza, noszonego stale w
                          maju, nie kryją się jakiesik drugie dna, może nawet
                          kompleksy "błyskotliwe"?
                          ;-)

                          Gdybym powyżej napisał, że [...każdy rozmówca, a szczególnie
                          rozmówczyni...] - to mogłoby to być zbyt, hmm, seksistowskie i
                          nachalne. A {Żanna}, zapewne płci krąglejszej, może być na tym
                          punkcie czuła.
                          Peanować więc mi dalej trudno, boć osoba peowana może poczuć się
                          molestowana...
                          ?

                          ów rower, cóż, wygodę mi czyni, a i szybszy on w dojeździe do pracy
                          niż sąsiadów mych wehikuły osilnikowane. Oni, z gór swego krążownika
                          szos spoglądając, takim mym wehikułem dość gardzą, traktując jako
                          pośledni, nizinny...
                          A jak tu {Żanna}?
                          Mnie mój moto-wehikuł służy jeno na dłuższe dystanse, a i do tego
                          często z podczepką bicykla, jak wyżej wklawiaturowałem byłem.

                          {Żannom} nadmiaru bicyklowania nie życzę, dość, że Dar61 ma kłopoty
                          z tego, nie mogąc nosić za ciasnych spodni, w uda rozmiar się
                          niemieszczących.

                          Pozdrawiam {Żannę} zdalnie
                          acz szczerze

                          Dar61

                          ---

                          Gorzów, primo voto Gorzew, choć pagórkowaty w centrum, da się
                          objechać rowerem bez kłopotu. Jako i Zielona Góra...
                          • Gość: Żanna Re: re-fleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 22:20
                            dar61:
                            "w podtekście kapelusza, noszonego stale w maju, nie kryją się
                            jakiesik drugie dna, może nawet kompleksy "błyskotliwe"?"

                            podtekst jest sam w sobie "kompleksem błyskotliwym" rozumianym
                            nieco mniej pokrętnie przez Żannę niż przez Dariusza (więc bardziej
                            chemicznie niż psychologicznie) ;-)

                            "Peanować więc mi dalej trudno"

                            to chyba dobrze, przystanę na inny gatunek, bardziej...
                            krotochwilny;-)

                            {Żanna}[...] może być na tym punkcie czuła.

                            czułość (na tym punkcie) jest Żannom immanentna :-)
                            a czułość jest taka kobieca przeca ;-)))

                            "A jak tu {Żanna}?"

                            na cały pasaż o bicyklowaniu mogę/chcę/muszę się tylko uśmiechnąć z
                            komplacencyją. :-)))

                            Pozdrawiam najprawdopodobniej równie zdalnie i nie mniej
                            serdeczniście :-)


                            • dar61 Re: re-fluksji re-fleksja 26.06.09, 23:44
                              :-)

                              Pochemizujmy na deser:
                              [ ---> Paintings - 58 The Apology]
                              www.markryden.com/paintings/index.html
      • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 11:01
        Tomku, zniechęcać do samochodu? a jak to Ty chcesz zrealizować? czyżbyś sam
        zachęcił swoich rodziców do zamiany samochodu na bilet miesięczny MZK? jak nie
        to po co zaczynać tak bzdurny temat?

        Własny samochód jest symbolem postępu cywilizacyjnego i pewnej "niezależności"
        od środków publicznego transportu, dzieciaków wrzeszczących, pachnącej menelki...

        Ale łatwo się mówi zniechęcać. To mi z resztą przypomina słowa, że władza wie
        lepiej co dla obywatela dobre - to pachnie takim pseudo-ekologicznym totalitaryzmem.
    • blic Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 23.06.09, 21:35
      No to dlaczego nie można zamknąć Hawelańskiej?
      • Gość: kamulec Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 22:43
        o to, to...
        komu potrzebny ruch na Hawelańskiej?
    • danny_boy Jak mantra 24.06.09, 00:01
      Zamknąć Sikorskiego od katedry do Pionierów.
      Mamy wtedy ogromny Stary Rynek z Hawelańską i ogromne deptakowisko.
      Zostaje tramwaj a przejechać można spokojnie Spichrzową i Jagiełły.
      • surma_bojowa Re: Jak mantra 24.06.09, 08:13
        danny_boy napisał:
        > Zamknąć Sikorskiego od katedry do Pionierów.
        > Mamy wtedy ogromny Stary Rynek z Hawelańską i ogromne deptakowisko.

        Po co, a przede wszystkim - dla kogo?

        Stary Rynek i tak jest spory i... na ogół pustawy.
        Sikorskiego zbyt szeroka oraz za mało atrakcyjna, jeśli wziąć pod uwagę
        architekturę oraz nagromadzenie atrakcji, by przerobić ją na promenadę. Mamy
        przy niej głównie banki, nawet magistrat Prezio uparł się przenieść za Wartę,
        więc niby co miałoby przyciągnąć gorzowian i przyjezdnych na "deptak" o
        parametrach technicznych i urodzie pasa startowego dla jumbo jetów?

        Przestańmy myśleć stereotypami: "skoro Gorzów jest miastem dużym i ambitnym, to
        powinniśmy zamknąć jego historyczne centrum dla samochodów i przeznaczyć dla
        pieszych". Miałoby to sens tylko wtedy, gdyby 1) zachowało się Stare Miasto,
        choćby z zabudową XVIII i XIX-wieczną, ale "klimatyczną", 2) istniała szansa na
        taką organizację ruchu kołowego, żeby wyprowadzić go z tego obszaru bez
        korkowania miasta.

        Tymczasem jeden i drugi warunek nie jest spełniony. Zniszczeniu uległy nie tylko
        przedwojenne kamienice, ale i układ urbanistyczny, w tym wiele staromiejskich
        ulic (kto powie, gdzie była np. Braniborska?). Z uwagi na ukształtowanie terenu
        i układ przestrzenny miasta, duża część ruchu drogowego po prostu musi
        przebiegać i krzyżować się w okolicach katedry.

        Trzeba też wziąć pod uwagę styl życia gorzowian, który ukształtował się przez
        ostatnie pół wieku i raczej nie ulega zmianie. Tzw. atrakcje, a może raczej
        punkty "tętniące życiem" i potencjalne cele pieszych wędrówek (placówki
        kulturalne, centra usługowe i handlowe) znalazły się w poza obszarem dawnych
        murów miejskich, niejednokrotnie bardzo daleko od niego. Takoż i miejsca pracy.
        Miasto jest właściwie zespołem sypialni i obszarów przemysłowych, a mieszkańcy
        jakoś nie czują potrzeby promenadowania i zażywania życia nocnego, bo chodzą
        spać z kurami.

        Tak jest; może nam się to podobać lub nie, ale ten stan należy brać pod uwagę i
        nie robić nic na siłę.
        • Gość: Żanna Re: Jak mantra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 19:05
          surma: "deptak" o parametrach technicznych i urodzie pasa startowego
          dla jumbo jetów?

          przy okazji przyjrzyjcie się urodzie świeżo pomalowanego płotka na
          Chrobrego, tego odtramwajowego. Panowie go dziś "chlapnęli" na
          zielono. ekhm ;-)
      • Gość: ttt Re: Jak mantra IP: 150.254.196.* 24.06.09, 09:59
        To jest jakiś pomysł
        warto spróbować
        • danny_boy Re: Jak mantra 25.06.09, 00:31
          > To jest jakiś pomysł
          > warto spróbować

          Oczywiście, że tak. Surma widzi tylko bloki z bankami i pusty plac,
          brak mu kompletnie wyobraźni. A ja widzę lekką drewnianą zabudowę na
          placu z ogródkami, ba - nawet widzę tam ryneczek ze straganami do
          południa, a w niedzielę prawdziwy pchli targ, tak jak jest to w kilku
          dzielnicach Berlina i to pod samymi dzielnicowymi ratuszami (a po
          południu ładnie wysprzątane, że jak nie wiesz, to się nie domyślisz,
          że targ był parę godzin temu).
          • surma_bojowa Re: Jak mantra 25.06.09, 08:36
            danny_boy napisał:
            > Surma widzi tylko bloki z bankami i pusty plac,
            > brak mu kompletnie wyobraźni. A ja widzę lekką drewnianą zabudowę na
            > placu z ogródkami, ba - nawet widzę tam ryneczek ze straganami...

            A co stoi na przeszkodzie, żeby w taki sposób już teraz wykorzystywać Stary
            Rynek? Wprawdzie nie jest on wielki na miarę wyobraźni danny_boy'a, ale jednak
            spory i poza jarmarcznymi budami z powodzeniem zmieściłby się na nim jeszcze
            kataryniarz, aktorzy na szczudłach, baloniki na druciku i co tam jeszcze...
            Tymczasem jest to przestrzeń może nie martwa, ale żyjąca niespiesznie i pustawa.
            Kto nie wierzy, niech tam się przespaceruje i dłużej posiedzi, albo skorzysta z
            kamerek na stronie UM.

            danny_boy oraz inni zwolennicy przekształcenia Starego Miasta w jeden wielki
            deptak zdają się myśleć w taki sposób: "miastu potrzebny jest salon, a skoro ta
            przestrzeń, którą nań przeznaczyliśmy, nie spełnia tej roli - należy ją
            poszerzyć. Jeśli przekształcimy ul. Sikorskiego (a wedle niektórych również
            odcinek ul. Chrobrego) w deptak, to ściągną tam tłumy ludzi". Otóż nie
            ściągną, bo - jak napisałem w poprzednim poście - nie ma tam niczego, co
            stanowiłoby magnes, a ponadto w Gorzowie nie wykształciła się potrzeba i
            tradycja promenadowania.
            Inaczej jest w innych miastach, nie tylko w Krakowie na Rynku, ale choćby we
            Lwowie, gdzie mimo iż nastąpiła radykalna wymiana ludności, Prospekt Swobody
            spełnia prawie dokładnie tę samą funkcję, co za czasów, kiedy nosił nazwę Wały
            Hetmańskie. Ale to pewnie kwestia genius loci, którego gorzowskiemu rynkowi
            wyraźnie brakuje...

            Trzeba przyznać, że dwaj ostatni prezydenci próbowali coś z tym zrobić. Woźniak
            przebudował fasady gomułkowskich bloków tak, że dość udatnie markują
            staromiejskie kamienice. Jędrzejczak organizował na Rynku imprezy noworoczne,
            jarmarki, a bodaj 9 lat temu udostępnił go Pokojowej Wiosce Kryszny. Ale
            starczyło, że katedralny proboszcz wyraził niezadowolenie, żeby Prezio wziął
            ogon pod siebie. Zaczął urządzać imprezy obok Słowianki, a ostatnia nad Wartą,
            remontu fontanny praktycznie zaniechał i jeszcze chce przenieść na Zawarcie
            magistrat, co - jeśli się uda - do reszty utrupi historyczne centrum miasta.

            Żeby je ożywić, daleko nie starczy wywalić z niego ruch samochodowy, bo to
            jeszcze spotęgowałoby wrażenie martwoty. Potrzebne są pomysły i wola ich
            realizacji. Pierwszych po magistrackich urzędnikach, zwłaszcza tych od promocji,
            spodziewać się nie możemy, ale przecież przy różnych okazjach wiele padało na
            tym forum.

            Choćby taki: za tydzień przypada termin Romane Dywesa, o czym na razie głucho.
            Festiwal pewnie się odbędzie, ale nie wyjdzie poza amfiteatr i jego okolice. A
            przecież aż się prosi, żeby przez kilka dni miasto nim żyło, by na Rynku
            postawić małą estradę, kilka cygańskich wozów, stoisko łódzkiej firmy, która
            szyje cygańskie suknie. Koszt byłby niewielki, a efekt "promocyjny" spory,
            również w postaci przyciągnięcia dodatkowych widzów na wieczorne koncerty w
            amfiteatrze...

            Jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa. W trakcie powojennej przebudowy przez obszar
            Starego Miasta przebito dwie arterie komunikacyjne: Sikorskiego i Chrobrego. Są
            one - jak to wykazały badania, o których mowa w artykule, miastu niezbędne i
            właściwie nie do zastąpienia. Można na samochody wybrzydzać - że smrodzą i
            hałasują, ale przynajmniej przez następnych kilkadziesiąt lat gorzowianie oraz
            przyjezdni będą z nich korzystać. Trzeba im to ułatwić, a nie budować tory
            przeszkód.

            Gdyby zrealizować pomysł danny_boy'a (tzn. zamknąć dla ruchu Sikorskiego od
            katedry do Pionierów, arteria równoleżnikowa zostałaby przecięta, zaś jeśli
            idzie o południkową, z powodów technicznych i ekonomicznych trzeba miedzy bajki
            włożyć możliwość budowy tunelu pod ul. Chrobrego od mostu do b. kina Słońce.
            Nie ma więc żadnych powodów, byśmy dla bardzo wątpliwych korzyści, które rzekomo
            są do uzyskania przez budowę deptaka, fundowali sobie gwarantowany paraliż
            komunikacyjny miasta.

            Herbata nie robi się słodsza od samego mieszana, a tym bardziej od przelania do
            większego naczynia. Cukru potrzeba!
            • danny_boy Re: Jak mantra 25.06.09, 12:21
              Otóż nie ściągną, bo (...) nie ma tam niczego, co stanowiłoby
              magnes, a ponadto w Gorzowie nie wykształciła się potrzeba i tradycja
              promenadowania.

              Tak myśląc doprowadzamy do błędnego koła:
              Mieszkańcy - nie chodzimy tam, bo prawie nic nie ma
              Inwestorzy - nie interesujemy się tym miejscem, bo tam prawie nikt
              nie chodzi.
              Ale musi być doping. I nie kilka razy do roku (bardzo dobry pomysł z
              rozciągnięciem Romane Dyvesa na centrum), ale jednak na stałe.
              Niestety, moim zdaniem odcięcie Starego Rynku od Hawelańskiej
              samochodami jest szkodliwe. I podkreślam, że jeśli chodzi o całe
              skrzyżowanie przy katedrze, to z 4 kierunków ten przy Rynku jest
              najmniej uczęszczany, a Jagiełły ze Spichrzową (zwłaszcza) spokojnie
              udźwigną ten ruch (U.M. powinien mieć jakieś dane natężenia ruchu).
              Chrobrego od katedry do Słońca bym nie ruszał (na razie?).

              Potrzebne są pomysły i wola ich realizacji. Pierwszych po
              magistrackich urzędnikach, zwłaszcza tych od promocji

              Też o tym piszę. Doping.

              Żeby je ożywić, daleko nie starczy wywalić z niego ruch
              samochodowy, bo to jeszcze spotęgowałoby wrażenie martwoty

              Cały czas stawiam za przykład deptak w Zielonej Górze. Kilkanaście
              lat temu śmigały tam samochody i autobusy MZK, teraz jest to
              najbardziej żyjące miejsce w mieście.
          • go_bsh Re: Jak mantra 26.06.09, 11:06
            danny_boy napisał:

            > Oczywiście, że tak. Surma widzi tylko bloki z bankami i pusty plac,
            > brak mu kompletnie wyobraźni. A ja widzę lekką drewnianą zabudowę na
            > placu z ogródkami, ba - nawet widzę tam ryneczek ze straganami do
            > południa, a w niedzielę prawdziwy pchli targ, tak jak jest to w kilku
            > dzielnicach Berlina i to pod samymi dzielnicowymi ratuszami (a po
            > południu ładnie wysprzątane, że jak nie wiesz, to się nie domyślisz,
            > że targ był parę godzin temu).


            No jak widzę w polskim wydaniu takie propozycje to od razu mnie to napawa
            odrazą. Wystarczy spojrzeć na jakość sprzątania po ryneczku przy Przemysłowej.
            Parkując tam popołudniu trzeba uważać, aby nie wjechać w pozostałości główki
            kapusty albo żeby do auta nie przykleiła się fruwająca folia.

            Niestety takie rzeczy to tylko w Erze drogi danny_boy!
    • josner Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 24.06.09, 08:08
      Czyli już wiadomo, że żaden architekt nie stworzy koncepcji z
      deptakiem w jakiejkolwiek formie.


      "Opracowanie symulacyjnego modelu ruchu drogowego przy zamknięciu
      ul. Sikorskiego" jest integralną częścią specyfikacji przetargowej
      międzynarodowego konkurs architektonicznego na koncepcję
      zagospodarowania i zabudowy centrum Gorzowa, jaki ogłosił prezydent
      Jędrzejczak.
      • Gość: nicelus Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.09, 03:28
        josner napisał:

        > Czyli już wiadomo,
        > że żaden architekt nie stworzy koncepcji
        > z deptakiem w jakiejkolwiek formie.

        tak to niestety jest zawsze w gorzowie. dlatego nigdy nie powstanie tu dobry
        projekt. może warto trochę spojrzeć na warszawę?
        :)

        wiadomosci.onet.pl/2682,2000357,warszawa_kolosalne_pieniadze_z_ue_na_drogi,wydarzenie_lokalne.html

    • blic Lepsza mantra :) 24.06.09, 20:06
      Zamknąć dla ruchu kołowego całą Hawelańską, Wełniany Rynek i
      Zabytkową.
      Na skalę gorzowską to zupełnie wystarczy.
      Dlaczego redakcja GW nie podejmie takiej, realnej inicjatywy?
      • Gość: hektor Re: Lepsza mantra :) IP: *.gorzow.mm.pl 24.06.09, 22:01
        A co z petardowo-pisankowo-pączkową lodziarnią w kolorze niemowlęcej
        kupy- tuż obok pasów dla pieszych i ślicznej nowej biblioteki?
        To ponoć oczko w głowie - wybitnej miernoty w osobie plastyka, niestety
        miejskiego - panie chroń nas przed jego jarmarcznym gustem - wizja jak
        ze snu zmoczonego lumpa.
        • Gość: Żanna Re: Lepsza mantra :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:11
          hektor: petardowo-pisankowo-pączkową lodziarnią

          o której lodziarni piszesz? raczej jestem wrażliwa na paskudy, a nie
          wiem, gdzie ona.
          • danny_boy Re: Lepsza mantra :) 25.06.09, 00:36
            > o której lodziarni piszesz?
            Podejdź na Sikorskiego do wejścia do Parku Róż. Najpierw zobaczysz albo
            plastikową rozpadającą się pomarańczową plastikową budkę z lodami, albo
            po drugiej stronie tragiczną plombę z filią Banku Zachodniego. Jak
            połączysz te widoki, to paw prawie pewny.
    • Gość: nnnn Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 08:32
      hahaha ale głupią mamy tą władze, jedni kombinują z jakąś marką Gorzowa, drudzy
      wymyślają deptaki których się nie da zrobić, dominantę, bulwar z za niskimi
      barierkami które zasłaniają całą wartę, fioletowe planty ze szklaną osłoną na
      mury, schody donikąd zniszczone i wymyślona prostacka konstrukcja, za co się nie
      weźmiecie to partoczycie. Co jeszcze chcecie zepsuć w tym Gorzowie? Proponuję
      poczekać na najbliższą zmianę kadencji kiedy przyjdą jacyś mądrzy ludzie rządzić
      i wstrzymać się z wszelkimi inwestycjami i pomysłami. Więcej się zepsuć już nie
      da w Gorzówku. Rynek pracy mamy bardzo popsuty i niskie płace odstające od
      reszty kraju tym sie nowa mądrzejsza władza powinna zająć i poprawą jakości
      kształcenia w szkołach bo wypuszczają masowo "humanistów" w dużym cudzysłowiu.
      • Gość: nnn2 Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 08:33
        > z za niskimi barierkami

        yy zza wysokimi. i nie barierkami zasłaniającymi tylko murkiem
    • Gość: xx Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 01:24
      przestańcie psuć to miasto i poczekajcie cierpliwie na zmianę ekipy rządzącej,
      przyjdą jacyś mądrzy ludzie to sie może zajmą naprawą popsutego gorzowskiego
      rynku pracy, zaniżonych płac na tle kraju i może skorygują kształcenie w mieście
      żeby już nie wypuszczano ze szkół tych "humanistów".
      • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 11:11
        typowo polskie rozumowanie - przyjdą "skądś" "jacyś" "obcy" i zrobią tu porządek
        za nas. Bo po co się wysilać? działać w radach osiedlowych lub samemu zostać
        radnym i pokazać co się potrafi?
        lepiej czekać na obcych bo oni to zrobią lepiej - historycznie tak doczekaliśmy
        się zaborców...

        Ja na gorzowskiej scenie politycznej nie widzę nazwisk co mogłyby coś zmienić i
        miały wizję miasta. Obecna Rada Miejska (bez względu czy koalicja czy opozycja)
        działa tylko na złość Tadeo. Jakoś poza niewypałami w postaci deptaku o niczym
        ciekawym z ich strony nie słyszałem.

        Co do zmian w gorzowskiej strukturze kształcenia to się zgodzę, potrzebne są
        zmiany. Ale PWSZ ledwo co się chwieje, o mały włos już ich nie zamknęli, więc
        może MNiSW samo rozwiąże problem i zakończy ten byt. Wtedy pojawi się powietrze
        i środki na utworzenie i uczelni z prawdziwego zdarzenia, a nie z ludźmi z
        przypadku jak np. Pan Kanclerz Roman G. (kibic koszykówki :D ).
        • Gość: zzz Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 11:31
          to nie wina pwsz-tu bo bardzo mały % absolwetów jego figuruje zarejestrowanych w
          urzędzie pracy. chodzi mi o licea głównie. Młodzi walą na licea i na kierunki
          humanistyczne masowo. Nikt nie chce do zawodówki, technikum albo na inżyniera
          tylko każdy chce do biura.

          Natomiast owszem niższe płace średnio od innych miast nawet tej samej wielkości
          to wina ekipy rządzącej - tylko i wyłącznie. I popsuty rynek pracy także. Prezio
          wszystko robi bez zastanowienia dlatego to tak kuleje. Zamiast się zajmować
          sprawami najważniejszymi dla gorzowian, buduje CEA dla niewielkiego ułamka
          lepiej zarabiających gorzowian, zlewających większość mieszkańców tego miasta z
          których to podatków będzie budowane. Prezio robi rzeczy na pokaz, pod publiczkę,
          z dużym hukiem i marnotrastwem publicznej kasy, na przekrętach i tworzy
          atmosferę nieprzyjazną dla inwestorów zagranicznych - paru nawet wystraszył i
          pogonił. Tylko TPV zostało sprowadzone, ale to strefa ekonomiczna ściągnęła a
          nie prezio ale ciemnogród gorzowski nie wie i lubi mu to przypisywać.

          Gorzów został spaprany architektonicznie - bulwar zza wysokimi murkami, most
          aktrakcyjny owszem ale niepraktyczny, makabryła, teraz projekt schodów donikąd
          również zły, plantów, deptaka na chrobrego itd. Wszystko psuje. Psuj taki.
          Przyjdzie ktoś nowy to nie będzie psuł a może zacznie naprawiać wygląd miastu i
          sprowadzać jakiś inwestorów - przeglądnie rynek pracy jak wygląda struktura
          zatrudnienia w mieście i coś z tym zrobi - praca tylko dla sprzedawców i
          pracowników produkcji bezpośredniej. Niech to porówna do innych miasta i zobaczy
          czego gorzowowi brakuje dlaczego płace są niższe niż w innych rejonach polski i
          z czego to wynika. W gorzowie nie ma nawet żadnej agencji badawczej czy
          marketingowej która by to mogła zbadać, a pwsz jest nastawiony na dydaktykę a
          nie badania naukowe (bardzo duży - dla rejonu), a AWF to sobie może i prowadzi
          jakieś ale w dziedzinie sportu.
          • Gość: zzz Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 11:37
            dodam tylko że jakiś czas temu miasto zleciło agencji badawczej gdzieś na
            południu zbadanie dopasowania edukacji w regionie do rynku pracy i na podstawie
            prowizorycznego przeglądu wyszło im że jest dobrze, że rynek edukacyjny jest
            dobrze dostosowany do rynku pracy w gorzowie z czym się absolutnie nie zgadzam.
            Bo jak się zleca komuś na południu jak oni nie żyją w gorzowie nie wiedzą jak tu
            jest to co oni mogą wiedzieć.
          • Gość: praca Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 12:06
            to patrz tutaj:

            http://praca.xgsm.pl/bezrob3.gif
          • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 13:07
            widzisz tutaj poruszyłeś/aś wiele kwestii.

            Co do architektury - nie uważam, by miasto było "spaprane", są różne gusta. Mi
            "makabryła" nie przeszkadza, a wręcz nawet podoba się. Taki mój gust.

            Co do robienia rzeczy na pokaz zgodzę się, wiele Tadeo gustuje w rzeczach
            wielkich i swoją wielkością gardzi dziurami w jezdni, brakiem publicznego
            szaletu koło katedry czy na bulwarze. Co do murków tam - wg mnie są na właściwej
            wysokości - przynajmniej żadne dziecko nie wypadanie.

            Co do sprowadzania inwestorów sprawa jest bardziej skomplikowana. Im nie
            wskoczysz na biurko i nie będziesz ściemniać. Oni analizują i czytają rynek
            zatrudnienia. Gdzie wchodzą firmy specjalistyczne? tam gdzie są specjaliści
            (nazywa się to nomen omen masą krytyczną). Gdy jest ich zbyt dużo (czytaj są
            "wolni" na rynku pracy i nie trzeba ich przepłacać i podkupywać od innych) to
            wchodzę, jak nie ma to nie wchodzę. A skąd się biorą specjaliści? Z dobrych
            uczelni technicznych, których w Gorzowie nie uświadczysz. Bo bez obrazy, ale
            "robola" zawsze idzie przyuczyć do naciskania guziczka, często nie trzeba nawet
            technika do tego (w TPV na liniach pracują także ludzi po gastronomiku). To są
            podstawowe argumenty dlaczego inwestorzy nie wchodzą.

            Inną rzeczą jest to, że Gorzów nie ma tak dobrej reprezentacji w Warszawie jak
            np. Zielona Góra czy nawet Stargard Szczeciński. Kiedy Tadeo zaczął na serio
            negocjować z Bridgestone (tak, tymi od opon) nad postawieniem supernowoczesnej,
            ekologicznej fabryki (nie miejsca fabrykopodobnego czy "montowni") to
            specjaliści w PARPie i z ministerstwa zaczęli zachęcać inwestora do Stargardu.
            Teraz to Stargard cieszy się ze specjalistycznej fabryki i 7 tys miejsc pracy.
        • danny_boy Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 14:29
          go_bsh napisał:
          > typowo polskie rozumowanie - przyjdą "skądś" "jacyś" "obcy" i
          zrobią tu porządek za nas. Bo po co się wysilać?
          (...)
          > więc może MNiSW samo rozwiąże problem i zakończy ten byt. Wtedy
          pojawi się powietrze i środki na utworzenie


          I przyjdą jacyś obcy i zadecydują jaka ma być uczelnia w Gorzowie, po
          co samemu się wysilać i tworzyć.
          • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 15:33
            No widzisz oni nie zdecydują, że ma być. Oni co najwyżej mogą zamknąć za braki
            formalne, kadrowe i ogólny burdel w administracji.

            A pisząc "Wtedy pojawi się powietrze i środki na utworzenie", miałem na
            myśli, że formuła obecnego PWSZ dawno się już wyczerpała. Pani Rektor (z całym
            szacunkiem) nie potrafi utrzymać w ryzach i po prostu sobie nie radzi. Podobnie
            jest ze wspomnianym kanclerzem Romanem G.
            • Gość: zzz Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:27
              >> formuła obecnego PWSZ dawno się już wyczerpała. Pani Rektor (z całym
              szacunkiem) nie potrafi utrzymać w ryzach i po prostu sobie nie radzi. Podobnie
              jest ze wspomnianym kanclerzem Romanem G.

              a co znaczy że formuła się wyczerpała? Tą panią rektor to ja znam, jest od
              języka polskiego i w tym jest akurat bardzo dobra. Ale co ona wie nt. trudnego
              rynku pracy w Gorzowie? Stanowisko rektora ds. kształcenia powinien wykonywać
              ktoś kto się dobrze orientuje na rynku pracy - bo jedynym celem studentów jest
              studiowanie by poprawić swoją sytuację na tym rynku. Natomiast pan Roman G.
              założył w pwsz-cie bibliotekę. Owszem fajna jest, na światłowodach, dobra
              infrastruktura, komputery, dostęp do internetu książek nie za dużo ale to
              szczegół, ale co z tego jak tylko studenci mogą te książki pożyczać a już
              absolwenci nie? Jak studiowałem to nie miałem czasu bo byłem bombardowany tym co
              mi dawali do nauki/zrobienia, a teraz by mi się bardzo przydało i nie moge nic
              pożyczyć. Skaner jest owszem z wysyłaniem skanów kartek na maila - ale też tylko
              dla studentów.
              Pan Roman G. nie ma czasu żeby zrobić tytuł naukowy i posiada tylko skromnego
              magistra, a jak prowadził zajęcia to spóźniał się notorycznie, gadał przez
              telefon z córką przerywając wykład, nie dyktował nic, nie egzaminował tylko
              opowiadał co się robi w gorzowie dla rozwoju regionalnego. W sumie fajna forma
              zajęć, a na zaliczenie był referat do napisania. I można max 4.0 dostać u niego
              bo na 5 to pan bóg umie, na 4 on sam, a my możemy co najwyżej 3.0 za obecność i
              puszczał listy. Referat napisałem to ani myślał wogóle go czytać ani chociaż
              zerknąć tylko popatrzał na ostatnią strone w zakładce "LITERATURA" i mi ocenił
              na podst tego z czego korzystałem a do tego tematu akurat nie było żadnych
              książek ale coś tam wpisałem i postawił 4.

              PWSZ otworzyła kierunek mechatronikę, oraz wchłonęła WISZ (informatyka, na którą
              nie ma totalnie zapotrzebowania w regionie) i dąży do tej akademii. Nadal mało
              jej absolwentów jest zarejestrowanych w pośredniaku, a na studiach mają
              możliwość nauki języka obcego przez 6 semestrów na wysokim poziomie więc nie mów
              pan że trzeba tą szkołe zlikwidować bo jeśli zmierzyć miernikiem to wyniknie że
              dużo daje ta szkoła wbrew pozorom mimo że nie ma renomy wyrobionej. A ilu ludzi
              pracuje w wyuczonym zawodzie to chyba nie musze mówić? przykład - premier
              Marcinkiewicz który zrobił zawrotną karierę największą chyba z Gorzowa, a jest z
              wykształcenia nauczycielem fizyki.
              • Gość: zzz2 Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:33
                To zasługa Romana G. że w rankingu przydatności dla pracodawców pwsz plasuje się
                obecnie wysoko i także wysoko na tle wszystkich uczelni wyższych w polsce
                zajmując dumne środkowe 60 miejsce (ze 120) przewyższając UZ więc nie bardzo bym
                się zgadzał jakoby rektor był aż taki niemądry
                • Gość: tpu Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:33
                  nie rektor tylko kanclerz tpu
                  • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 17:11
                    "Planowane jest uruchomienie kolejnych kierunków studiów I stopnia (pod
                    warunkiem uzyskania zgody Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego):
                    MECHANIKA I BUDOWA MASZYN
                    ZARZĄDZANIE I INŻYNIERIA PRODUKCJI
                    BUDOWNICTWO"
                    ze strony www.pwsz.pl/content.php?cms_id=1000000074&lang=pl&p=p1&gr=1
                    o mechatronice ani śladu. Jak zbiorą kadrę (czego im życzę) to wtedy pogadamy.
                    Więc minąłeś się z prawdą.

                    A politologów to mamy pod dostatkiem i dziwię się, że PWSZ idzie w tak
                    nieprzyszłościowy kierunek...
              • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 17:00
                cieszę się, że prowadzą lektoraty z angielskiego na wysokim poziomie - chociaż
                tyle macie z uczelni.

                Rektor to ktoś więcej niż tylko dobry dydaktyk z JEDNEGO przedmiotu, to musi być
                manager. Specjalista nie tylko od języka polskiego i filologii, ale także
                orientujący się wśród kierunków technicznych (informatyka, a przede wszystkim
                mechatronika do nich się zalicza).

                Sam widzisz, że prowadzenie zajęć przez magistrów z przypadku nie wygląda
                najlepiej. To, że łatwo zaliczyć nie oznacza, że to dobrze. A rozmawiać o
                regionie można przy kawie, niekoniecznie na zajęciach.

                Biblioteka ma swoje prawa. Praktycznie większość bibliotek akademickich jest
                dostępna dla absolwentów ODPŁATNIE (często roczny "abonament" kosztuje nawet
                kilkaset złotych). A skanowanie i wysyłanie na "mejla" zakrawa wręcz na
                piractwo, więc nie dziwię się, że blokują.

                Absolwenci SGH, duża część UW, PW, PWr, PP, itd pracują w zawodzie z
                powodzeniem. Przykład Kazimierza jest wybitnie nie trafiony - to raczej powinien
                być przykład jak nie prowadzić swojego życia.

                Co do Akademii cieszę się, że do niej zmierzają. Ale warto zaznaczyć, że
                Akademia z założenia to coś więcej niż tylko kształcenie na lokalny rynek pracy,
                to także badania. A z tym na PWSZ krucho (wykładowcy często prowadzą badania,
                ale publikują już jako USz czy innej macierzystej uczelni).
                Jeżeli jest tak super to czemu raport pokontrolny Państwowej Komisji
                Akredytacyjnej nie został upubliczniony? Wspomniany przez Ciebie WISZ, coś
                takiego zrobił swojego czasu, ale od PWSZ nie można się tego doczekać. Czyżby
                nie było się czym chwalić? czy może ministerialny topór już ruszył?

                Ranking jaki jest każdy widzi, zobaczmy rankingi kształcenia, poważania wśród
                pracodawców, renomy, TAKŻE pracy w zawodzie wtedy pogadamy.
                • Gość: ccc Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 21:03
                  >>Absolwenci SGH, duża część UW, PW, PWr, PP, itd pracują w zawodzie z
                  powodzeniem.

                  Dlatego że to najlepsze szkoły wyższe w polsce (chociaż i tak bardzo
                  słabe, za to wielu jest na 1 miejsce więc trzymają wysoki poziom
                  nieprzydatnych zajęć) i zlokalizowane w dużych aglomeracjach miejkich,
                  gdzie łatwo o praktykę zawodową/staż w zawodzie. W Gorzowie bardzo
                  trudno.

                  Kazimierz zrobił najlepszą karierę z gorzowianinów. To on założył
                  pwsz-ta w Gorzowie.

                  >>A z tym na PWSZ krucho (wykładowcy często prowadzą badania,
                  ale publikują już jako USz czy innej macierzystej uczelni).

                  dlatgo że większosć kadry pochodzi ze Szczecina, a pod czyją metką
                  lepiej napisać publikacje uniwersytetu, czy pwsz-tu gorzowskiego?

                  >> Wspomniany przez Ciebie WISZ, coś
                  takiego zrobił swojego czasu, ale od PWSZ nie można się tego doczekać.

                  WISZ to niedzielna szkółka. Wykładają w niej sami magistrzy.

                  >> Ranking jaki jest każdy widzi, zobaczmy rankingi kształcenia, poważania wśród
                  pracodawców, renomy, TAKŻE pracy w zawodzie wtedy pogadamy.

                  Co do rankingu
                  www.pwsz.pl/cms_inc/cms_pobierz_dokument.php?id=1000000274&dok_id=501
                  masz wynik w zakładce "preferencje pracodawców"

                  Nie wiem czy PWSZ jest słabą szkołą, sam ją krytykowałem będąc wewnątrz ale
                  sprawdziłem jak jest na innych i uczą się o wiele głupszych rzeczy, często
                  abstrakcyjnych, a poziomem egzaminów nie odstają (np. politechnika krakowska i
                  kierunek informatyka, egz z baz danych pytania na egz jak dla gimnazjalisty).
                  Nie chce mi się tematu bardziej rozwijać. Szkoła uczy głupot i tak jest
                  wszędzie, dopiero idziesz na praktykę/staż lub do pracy i się uczysz czegoś
                  konkretnego, realnego (nie abstrakcyjnego) a w dużych aglomeracjach w których
                  jest dużo fajnych firm do wyboru do koloru jest łatwiej zbudować sobie karierę
                  zawodową. A PWSZ-ty jak sama nazwa wskazuje nastawione są na rynek pracy lokalny.

                  Proponuje powrócić do tematu śródmieścia gorzowa i deptaka
                  • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 27.06.09, 11:51
                    A wracając do mojej pierwszej myśli, dlaczego te wielkie firmy weszły do tych
                    ośrodków? bo były dobre uczelnie, z których była dobra kadra by w nich pracować.

                    Człowieku sam sobie przeczysz - w jednej wypowiedzi piszesz, że PWSZ aspiruje do
                    grona Akademii (czyli uczelni zorientowanej na badania), a w drugiej, że jednak
                    chodzi o rynek pracy. Przemyśl, zdecyduj się zanim coś napiszesz.

                    Kazimierz i reszta utworzyła fundację i uruchomili proces tworzenia uczelni. Ale
                    obecnie PWSZ ma WIELKIE problemy (wiem to z kilku sprawdzonych źródeł) i zamiast
                    pohukiwać o Uniwersytecie Gorzowskim czy Akademii należy wziąć się do pracy.

                    Magistrowie są wszędzie, na większych uczelniach jest ich nawet więcej niż na
                    PWSZ. Każdy dydaktyk czy badacz musiał przejść przez stanowiska wykładowcy lub
                    asystenta (to jest miejsce dla magistrów).

                    Co do magistrów zatrudnionych na PWSZ, lista poniższych nazwisk pozwala mi
                    wyrobić sobie pogląd:
                    mgr Małgorzata Madej
                    mgr Ireneusz Madej (zbieżność nazwisk wielce przypadkowa ;) ).
                    mgr Elżbieta Rafalska.
                    Zbieg poglądów politycznych stricte przypadkowy.

                    Co do rankingu - pierwsza piątka w rankingu pwszetów poraża wręcz. Ciekaw jestem
                    z czego wynika to samozadowolenie studentów i władz. Do najlepszych uczelni w
                    kraju daleko. Z doniesień medialnych wiem, że 100 pojawiła się dlatego, że
                    większość studentów ma pracę po studiach. Ale nikt nie analizował jaka to jest
                    funkcja w tesco...

                    Dopóki nie dojdzie do drastycznej wymiany kadry na PWSZ, podniesienia poziomu
                    kształcenia to nie będzie dobrych miejsc pracy w Gorzowie.

                    Zamiast biadolić o kształcie centrum miasta należałoby zapewnić ludziom więcej
                    pieniędzy. Wtedy niewidzialna "ręką rynku" utworzy restauracje i inne ciekawe
                    miejsca, bo będzie na to popyt. Miasto kształtują elity, do których obecni
                    absolwenci PWSZ niestety się nie zaliczają.
                    • Gość: ttt Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 14:35
                      >> Ale obecnie PWSZ ma WIELKIE problemy

                      może to wynika z nastawienia obecnej ekipy rządzącej (PO) tusk był
                      w ogóle za zlikwidowaniem pwsztów i pompowaniu kasy w aglomeracje,
                      zlewając rozwój takich miast jak gorzów. Tusk - historyk z wykształcenia
                      dlatego zły premier. Najlepszym premierem był ekonomista marek belka
                      z sld, a ministrem finansów Grzegorz Kołodko na spółę z prezesem NBP-u
                      leszkiem balcerwowiczem. Ci ludzie posiadają tytuły naukowe w dziedzinach
                      pretendujących ich do wykonywania zawodu premiera, czego nie można
                      powiedzieć np o leszku millerze (socjolog), lechu wałęsie (elektryk
                      po zawodówce), buzek (profesor nauk technicznych). Kto tym ludziom
                      dał stanowiska jeśli są niezgodne z ich wykształceniem co się odbija
                      negatywnie na pełnieniu przez nich funkcji? Kto lepiej będzie rządził
                      krajem ekonomista czy historyk albo socjolog? Chyba to 1 nie?

                      >> Magistrowie są wszędzie, na większych uczelniach jest ich nawet więcej niż na
                      PWSZ. Każdy dydaktyk czy badacz musiał przejść przez stanowiska wykładowcy lub
                      asystenta (to jest miejsce dla magistrów).

                      no, na pwsz rzadko się zdarzało żeby magister prowadził wykłady
                      - jak już to w zastępstwie, a na wiszu bardzo rzadko który wykładowca ma
                      chociaż doktora.

                      >> mgr Elżbieta Rafalska.

                      rafalska sądze że będzie następym prezydentem gorzowa po jędrzejczaku

                      >> Z doniesień medialnych wiem, że 100 pojawiła się dlatego, że
                      większość studentów ma pracę po studiach. Ale nikt nie analizował jaka to jest
                      funkcja w tesco...

                      to już wina rynku pracy a nie poziomu wiedzy absolwentów. Bo lepszych
                      stanowisk nie ma w Gorzowie - są natomiast w innych miastach w całej
                      Polsce a nie wszyscy chcą i mogą stąd wyjechać.

                      >> Dopóki nie dojdzie do drastycznej wymiany kadry na PWSZ, podniesienia
                      poziomu kształcenia to nie będzie dobrych miejsc pracy w Gorzowie.

                      I jak dojdzie to co? Będą dobrze wykształceni bezrobotni? Miejsc pracy
                      nie ma dobrych w gorzowie - to wynika z braku nowoczesnych i lokalnych
                      firm i stanowisk w nich, dlatego ludzie muszą siedzieć na kasie,
                      sprzedawać telefony w salonach telefonii komórkowje, doradzać klientom
                      i być wykorzystywani za darmochę na stażach po których nie ma
                      zatrudnienia albo jest za minimalną stawkę. W Gorzowie lepiej zrobić
                      kurs zawodowy, prawo jazdy D+E itd. Uczyć się nie opłaca.

                      >> Zamiast biadolić o kształcie centrum miasta należałoby zapewnić ludziom
                      więcej pieniędzy.

                      tak przyjdzie gierek i da wybawiciel narodu.

                      >> Wtedy niewidzialna "ręką rynku" utworzy restauracje
                      i inne ciekawe miejsca, bo będzie na to popyt.

                      Nic nie utworzy, ekonomicznie nie opłaca się wynajmować pomieszczeń
                      w centrum restauracji jesli bank/apteka płaci więcej za wynajem
                      bo więcej zarabia od restauracji. prosty rachunek ekonomiczny.

                      >> Miasto kształtują elity, do których obecni
                      absolwenci PWSZ niestety się nie zaliczają.

                      buhahaha widać jak te elity te miasto kształtują - poziom płac
                      najniższy w polsce, stanowiska pracy tylko robotnicze. Chyba to są
                      2 najważniejsze sprawy dla mieszkańców - mieć dobrą prace i dużo
                      zarabiać. Inne sprawy jak nowy urząd na zawarciu, deptak, planty,
                      CEA to są dodatki do kożucha.
                      • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 28.06.09, 17:50
                        >>> może to wynika z nastawienia obecnej ekipy rządzącej (PO)

                        To wynika z niespełnienia wymogów, które obowiązują WSZYSTKIE uczelnie w całej
                        Polsce i to w dodatku od lat. Reforma szkolnictwa wyższego dopiero ma zostać
                        przeprowadzona. Więc nie trafiłeś z argumentacją.

                        >>> rafalska sądze że będzie następym prezydentem gorzowa po jędrzejczaku

                        na szczęście zadecydują o tym wyborcy ;)
                        a zabiegi o niepowstanie lotniska, WieśMaki wyborcy z pewnością pamiętają ;)

                        >>> I jak dojdzie to co? Będą dobrze wykształceni bezrobotni? Miejsc pracy
                        > nie ma dobrych w gorzowie

                        Nie wiem co skończyłeś, ale wykazujesz się całkowitym brakiem logicznego
                        myślenia. Napisałem w tym wątku bodaj już trzy posty dlaczego nie ma dobrych
                        miejsc pracy. Jak będą dobrzy absolwenci to przyjdą dobre firmy. To nie działa
                        tak jak wieś uważa, że studia są dla papierka, a umiejętności nabiera się
                        dopiero w pracy. Dziś większość pracodawców oczekuje, że pracownik już przyjdzie
                        przynajmniej z solidną wiedzą, a najlepiej popartą do tego praktyką. Skoro nie
                        można w Gorzowie w chwili obecnej zapewnić dobrej praktyki to przynajmniej niech
                        wiedza będzie.

                        >>> Nic nie utworzy, ekonomicznie nie opłaca się wynajmować pomieszczeń

                        Ciekawy pogląd. Powiedz mi czy będziesz załatwiał sprawy w banku i "na mieście"
                        nie mogąc wypić kawy w centrum? ja i pewnie wielu Gorzowian, woli łączyć
                        przyjemne z pożytecznym. Po załatwieniu spraw "urzędowych" (bankowych itp.)
                        lubię umówić się na spotkanie w kawiarni obok. Nawet po to by nie traci czasu na
                        transport.
                        Jak pojawią się realne potrzeby to coś takiego stanie się faktem - bez sztucznej
                        stymulacji urzędników.
                        A interes ekonomiczny zawsze bierze górę. Kiedyś się tego nauczysz ;)

                        >>> płace są jakie są, bo mamy niekorzystny stosunek zatrudnienia. W Gorzowie są
                        miejsca pracy dla monterów na liniach produkcyjnych. Średnią pensję windują
                        specjaliści, którzy zarówno w Gorzowie jak i okolicach (firmy działające na
                        terenach KSSSE) całkiem nieźle zarabiają.
                        • Gość: ddd Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 19:26
                          >> Dziś większość pracodawców oczekuje, że pracownik już przyjdzie
                          przynajmniej z solidną wiedzą, a najlepiej popartą do tego praktyką.

                          tak większość pracodawców oczekuje że ma przyjść człowiek ze znajomością szeregu
                          technologii (co ogłoszenie to inne wymogi), 3 letnim doświadczeniem zawodowym
                          zdobytym gdzie indziej - bo w naszej firmie tego się nie umożliwia - i pracować
                          za minimum, najlepiej na umowę-zlecenie bo wtedy będziemy mieć mniejszy zus.

                          >> Skoro nie można w Gorzowie w chwili obecnej zapewnić dobrej praktyki to
                          przynajmniej niech wiedza będzie.

                          Wiedza jest. Brakuje wiedzy prywaciarzy podstawowej nt. wykształcenia ludzi - to
                          oni twierdzą że "papierek się nie liczy" tylko dośw zawodowe - którego nie
                          umożliwiają zdobycia nikomu a jak brakuje specjalistów to rozkładają ręce -
                          czemu to ich brakuje? A czemu ich nie brakuje w innych miastach Polski? Bo tam
                          firmy przyjmują ludzi po studiach i nie tylko żeby się u nich rozwinęli i stali
                          się specjalistami - a u nas nie. To wina prywaciarzy nierozgarniętych.

                          >>Powiedz mi czy będziesz załatwiał sprawy w banku i "na mieście"
                          nie mogąc wypić kawy w centrum?

                          Ja chce żeby były kawiarnie w centrum, ale daje ci przykład pizzy hut -
                          podnieśli im czynsz, więc się wynieśli. A aptekę stać na to żeby płacić wyższy.
                          Sklep Agata (czy jak on się tam nazywał) upadł, i na jego miejscu powstał bank -
                          domyślam się że też podnieśli im czynsz na który bank stać.

                          >> A interes ekonomiczny zawsze bierze górę. Kiedyś się tego nauczysz ;)

                          ja to dobrze wiem toteż tłumaczę

                          >>> płace są jakie są, bo mamy niekorzystny stosunek zatrudnienia. W Gorzowie są
                          miejsca pracy dla monterów na liniach produkcyjnych. Średnią pensję windują
                          specjaliści, którzy zarówno w Gorzowie jak i okolicach (firmy działające na
                          terenach KSSSE) całkiem nieźle zarabiają.

                          Dodajmy że sprowadzeni z innych rejonów kraju, często z wrocławia, albo ze
                          szczecina. Dlaczego? Bo tam im umożliwiono stanie się specjalistami - firmy tam
                          są bardziej otwarte na przyjmowanie młodych ludzi po studiach. U nas się chętnie
                          przyjmuje - ale na kasę do tesca albo jako doradców sprzedażowych i akwizytorów.
                          • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 28.06.09, 20:08
                            Prawda jest taka, że małe firmy (choć tak uwielbiane przez większość
                            forumowiczów) nie są w stanie wykształcić (nawet na praktykach) specjalistów. Z
                            resztą małe firmy nie potrzebują specjalistów!? ich na nich nie stać, im są nie
                            potrzebni. Wyjątkiem są wysokospecjalistyczne firmy, ale w Gorzowie ich jak na
                            lekarstwo. Doświadczenie zdobywa się u wielkich (kiedyś to był Zremb czy Ursus,
                            dziś może to być TPV). Jest mało dużych firm to mało ofert praktyk.

                            Pizza Hut się wyniosło bo ich wydatki przewyższały dochody - prosty bilans
                            ekonomiczny. Wracając do głównej myśli, gdyby w Gorzowie (i w Polsce generalnie)
                            była klasa średnia, którą stać byłoby wyskoczyć na "lunch" czy kolację do Pizza
                            Hut to oni mieliby zyski i byliby w stanie konkurować z aptekami czy bankami.
                            Co do PZ to ja widziałem inny problem - pewne niedostosowanie do naszego rynku
                            (co jest bolączką tego koncernu w całej Polsce) i brak miejsc parkingowych
                            niedaleko.

                            Specjaliści są ściągani z innych ośrodków, bo tam ich się kształci. Czy może na
                            drzewach rosną?
                            • Gość: cc Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 00:31
                              >> Doświadczenie zdobywa się u wielkich (kiedyś to był Zremb czy Ursus,
                              dziś może to być TPV)

                              Nie nie może być tpv. W nim wymagają dośw. na stanowisku podobnym.

                              >> Pizza Hut się wyniosło bo ich wydatki przewyższały dochody

                              Pizza hut zbankrutowała bo miała za wysokie ceny, jak na tamte czasy, margerita
                              zdaje sie 14 zł kosztowała, dziś taką można kupić za 10 zł najtańszą w telepizza
                              i drugą dostać gratis.

                              To nie jest problem dużych czy małych firm które nie stać. Mała firm a to do 50
                              ludzi, średnia do 250, a duża powyżej. Jak 50 chłopa pracuje to co nie mogą
                              jednemu umożliwiść zdobycie dośw.? W d** mają już wolą nie zatrudniać niż dać
                              komuś prace.
                              • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 29.06.09, 14:58
                                Znam co najmniej kilka osób co odbywały praktyki studenckie w TPV, więc nie mów
                                jak nie wiesz u źródła.

                                Wysokie ceny były jednym z elementów porażki Pizza Hut. Innym aspektem jest to,
                                że w takich miejscach płaci się za markę. Niestety "elitarność" im w tym
                                przypadku bokiem wyszła. Dla kontrastu podam Starbucka w Wwie, który działa tak
                                samo jak kiedyś PH w Gorzowie i tam to przeszło. Bo tam jest sporo japiszonów
                                (przedstawiciele nowo powstałej "middle class"), dla których "bywanie" w
                                miejscach nowych i "trendy" jest "sexy".

                                Widzisz, mówisz jak człowiek porażki. Ja z własnego doświadczenia wiem, że można
                                mieć praktyki nawet w firmie jednoosobowej, co może być zalążkiem do późniejszej
                                współpracy. Niema reguły, trzeba się starać i wszystko "wybiegać". Nie ma nic za
                                darmo.
                                • Gość: przecz_z_tpv Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 16:38
                                  szlag mnie trafia jak ktoś mówi że w tpv umożliwaiają zdobycie dośw. zawodowego.
                                  Oferty są wyraźne - wymagane doświadczenie na stanowisku. Po co pier**olić że
                                  nie? Paru studenciaków wzięli na praktykę owszem. A absolwent nie ma szans. Oni
                                  nie szkolą tylko szukają gotowych wyszkolonych gdzie indziej najlepiej w innym
                                  mieście bo w tym się nie da.
                                  • go_bsh Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 30.06.09, 23:39
                                    no bo PWSZ nie kształci na potrzeby firm technologicznych - nawet jeśli ta
                                    technologia jest w wydaniu TPV. Więc jak nie ma tu to szukam gdzie indziej.

                                    Paru przyjęli, ale widocznie Ciebie nie dlatego się tak zeźliłeś.

                                    Lepiej wracać na kierunki do wszystkiego i do niczego niż wziąć się za pracę
                                    samodzielnie ;)
    • Gość: thebird Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku IP: *.gorzow.mm.pl 26.06.09, 21:58
      Surma -a pamietasz sklep zwany mleczrnią dobrze zaopatrzoną.
      Miescił sie w jedynym budynku który, się ostał przy
      Braniborskiej.Szczyle nie pamietają i nie raczą postudiować jak
      wygladał Gorzów w latach minionych
      • surma_bojowa Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 26.06.09, 22:36
        Gość portalu: thebird napisał(a):
        > Surma -a pamietasz sklep zwany mleczrnią dobrze zaopatrzoną.

        Oczywiście, że pamiętam. Po zburzeniu tego budynku mleczarnia została, zdaje
        się, przeniesiona na Hawelańską, gdzie teraz mieści się salon fryzjerski. W
        każdym razie i tam chodziło się z kankami, do których specjalną miarką nalewała
        mleko pani słusznej postury. Potem w tym lokalu był sklep sportowy.

        Możemy tak sobie wspominać, ale młódź nie uwierzy, bo jej wmówiono, że ocet był
        jedynym towarem, który można było kupić za czasów PRL. Ale dla tej dyskusji
        bardziej istotny jest fakt, że bynajmniej nie cały obszar starego miasta w
        Lansbergu był zabudowany okazałymi kamienicami. Sądząc po tym, co ocalało i
        zostało w latach 60 wyburzone, było tam sporo domów bylejakich; choćby ten, w
        którym mieścił się fotoplastikon. Ale niektórych budynków szkoda, choćby
        wypalonego gimnazjum, które można było odbudować.
        • thebird1 Re: Środmieście Gorzowa: Zapomnijcie o deptaku 29.06.09, 21:52
          surma_bojowa napisał:

          Po zburzeniu tego budynku mleczarnia została, zdaje
          się, przeniesiona na Hawelańską,...
          >>nalewała mleko pani słusznej postury.
          To była pani Krysia (ca 100kg),która liczyła wszytkie transakcje w
          pamięci.
          Mleczarnia funkcjonowała przez pewien czas tu i tu.Dom poszedł do
          rozbiórki i wybudowano budynek Epiku
          Po bułki biegało sie do piekarni Gdańca były lepsze niz w mleczrni.
          Piwo piło sie na przeciwko "Słońca" i koło Arsenału i postoju
          dorożek (teraz stoi kiosk Ruchu).
          Dorożka -pojazd czterokołowy napędzny 1 koniem - to wiadomośc dla
          szczyli
Pełna wersja