W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi

18.07.09, 00:20
Praca nad kreowaniem marki Gorzowa
To oznacza jedno, zresztą wiadome od 20 lat (od kiedy taśmy magentofonowe można było kupować wszędzie i różnych producentów). Gorzów nie ma żadnej marki i wcale nie musi mieć. Szukanie jej na siłę przypomina mi reklamy niektórych firm od komórek - przez 20-30 sekund nie wiadomo o co chodzi (np. ludzie podają sobie ręce), a potem pojawia się nazwa firmy. Zresztą nie musi to być firma od komórek, tylko z dowolnej branży. Tylko, że te firmy zarabiają krocie i mogą sporo kasy przeznaczyć na wykreowanie swojej marki. Wolałbym żeby moja kasa została spożytkowana w Gorzowie na coś bardziej przyziemnego, nawet na CEA, ale nie na bezsensowne poszukiwania.
    • Gość: Bernard Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: 139.142.19.* 18.07.09, 01:22
      Hey,
      To pisanie Baran-skiego przypomina mi zawsze propagande smutniakow
      z okrtesu PRL...
      Wlasciwie...komunisci lepsi w tym byli...
      Takie wciskanie, ze Gorzowiacy o niczym innym nie mysla jak o
      wymyslonej "etykiecie" jest bzdura godna wyobrazni poisarczykow
      gaety...Tej lokalnej oczywiscie...,
      Staraja sie te nieudaczniki dziennikarskiej profesji wmowic
      mieszkancom Gorzowa, ze tak szybko jak zgodza sie na jakas etykietke
      za grube tysiace im przylepiona...to zycie w raj sie zamieni...
      Gow...no prawda...
      Nic sie nie zmieni poza ...- bedzie w kasie mniej pieniedzy i jakies
      szmaki beda sie cieszyc...
      I slusznie...
      Idiotow znalezli wiec im sie zarobek nalezy!!
      Zarobili na naiwnosci i glupocie powiatowego Gorzowea...;
      Jesli w tym wszystkim o cos powinno chodzic....to o REPUTACJE
      Gorzowa...
      A na ta trzeba zapracowac...
      Dlugo i ciezko!!!
      Zal sciska ze jeszcze w Gorzowie durni mamy ktory wierza, ze za
      pieniadze mozna reputacje i szacunek kupic...
      Hey pacany..
      Ja sie nie myle: Nie mozna!!!
      Duren zawsze durniem bedzie...zwlaszcza gdy durnie pieniade wydaje!!!
      :):):):)
      PS.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
      • Gość: nicelus Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.09, 01:58
        Bernard napisał:

        > Duren zawsze durniem bedzie...
        > zwlaszcza gdy durnie pieniade wydaje!!!
        > :):):):)
        > PS.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent

        :):):):):)

        ps. 313 tyś. zł. to nie wszystko.
        później co roku za zarządzanie marką.

        • Gość: Bernard Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: 139.142.19.* 18.07.09, 07:11
          Hey nicelus,
          Nie trzeba byc geniuszem....( ja jestem) by wiedziec, ze
          przyklejanie etykietek "super" na bublach" niczego nie zmieni...
          Gorzow "bublem" nie jest jednak w takiej wlasnie sytuacji sie
          stawia, pozwalajac by jakies "nieoficjalne marki" mu przzyszywano w
          celu podniesienia jakosci czy...wartrosci...
          To idiotyzm i do tego kosztowny...
          Gorzow to perelka sama w sobie i nie trzeba wydawac setek tysiecy by
          kogos o tym przekonywac...
          Tania i z zalozenia bezuzyteczna propaganda nie da miastu nic!!!
          Nie da..bo nie moze...
          Gorzow p[o0zostanie ( ubozszy o kilka setek tysiecy) tymn czym
          jest...
          I bardzo dobrze... Tak naturalnie reputacje i "marke"sie wyrabia...
          Nie wiem kto z kim w Gorzowie spi i kto z kim pije...'
          Widze jednak ze trzeba byc w czyims lozku pijanym by takie decyzje
          podejmopwac!!!
          :)
          PS>Jedrzejczask to dobry i uczaciwy Prezydent!
          • Gość: nicelus Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.09, 09:09
            Bernard napisał:

            > Gorzow p[o0zostanie ( ubozszy o kilka setek tysiecy) ...

            nie pierwszy to już raz.

            > PS>Jedrzejczask to dobry i uczaciwy Prezydent!

            :):):):):):)

            • Gość: emsiziomal Gorzów-wolne miasto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 10:03
              Te wszystkie ważne rzeczy w Gorzowie mają jeden wspólny mianownik: wolność.
              Festiwal cygański to impreza najbardziej wolnego narodu na świecie, reggae to
              najbardziej wyzwolona muzyka, jazz to swoboda i improwizacja, teatry ogródkowe
              to spektakle, które wyszły z ciemnej sali, a jak stawiacie pomnik to
              kloszardowi, który łamie wszelkie konwenanse. W tym jest jakaś jedna myśl -
              dodaje Hajdukiewicz.
              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              Dodajmy jeszcze, ze mamy BARDZO WOLNĄ drużyne żuzlową," NAJMNIEJ WOLNEGO "
              prezydenta miasta i WOLNE inwestycje drogowe.....taki wspólny mianownik i
              podpowiedź firmie Consulting Brendziarstwo Korporejszan Łif Many Consumpszing GmbH!
              • zetkaf Re: Gorzów-miasto papierowej wolnosci?? 18.07.09, 12:05
                Kiedys mowiono, ze mamy wolnosc, udawano, a jej nie bylo. Ukraina
                tez teoretycznie jest wolna...

                > Festiwal cygański to impreza najbardziej wolnego narodu na
                > świecie, reggae to najbardziej wyzwolona muzyka, jazz to swoboda i
                > improwizacja, teatry ogródkowe to spektakle, które wyszły z
                > ciemnej sali, a jak stawiacie pomnik to
                > kloszardowi, który łamie wszelkie konwenanse.
                Problem w tym, ze to juz papierkowe symbole, romane dyvesa przestaje
                byc cyganskie, RnW jest coraz mniej reggae... to symbole wolnosci,
                ale tylko z nazwy...

      • Gość: nicelus Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.09, 13:14
        Bernard napisał:

        > Ja sie nie myle: Nie mozna!!!
        > Duren zawsze durniem bedzie...
        > zwlaszcza gdy durnie pieniade wydaje!!!

        mylisz się. sens jakiś musi w tym być. może chodzi o to, żeby mieszkańcy zajęli
        się szukaniem marki, zamiast interesować się przebiegiem procesu?

        • zetkaf Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! 18.07.09, 15:29
          > mylisz się. sens jakiś musi w tym być. może chodzi o to, żeby >
          > mieszkańcy zajęli
          > się szukaniem marki, zamiast interesować się przebiegiem procesu?
          Nooo, nie wierze, pierwszy rozsadny negatywny glos w tej dyskusji,
          bo wiekszosc negatywow to wynikalo z chciejstwa i niedoceniania
          (nieznajomosci) tego, co w Gorzowie jest ;)
        • Gość: Bernard Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! IP: 139.142.19.* 18.07.09, 16:53
          Hey nicelus,
          Zlosci mnie bardzo to, ze wladze miasta daly sie przekonac
          iz "wartosc" miasta (z punktu widzenia np. turystyki, kultury,
          sportu itp..) mozna w mgnieniu oka podniesc do niebywalych poziomow
          poprzez wymyslenie jakiejs "marki"...Jakiejs chwytliwej formulki
          ktora swiimi hipnotycznymi wartosciami przyciagac bedzie ludzi z
          calego swiata ...
          Koncept bledny w samym zalozeniu...,
          Konsekwencja bedzie jedynie to ze ta nowa "twarz Gorzowa" bedzie
          trzeba reklamowac za ogromne pieniadze. Pieniadz ktorych na promocje
          miasta za duzo nie ma wiec nie bedie promocji miasta a raczej jego
          sztucznego, nienaturalnego i w konsekwencji ...nieprawdziwego
          obrazu...stworzonego zreszta nie przez gorzowiakow a jakichs specy
          od dojenia magistratow z Poznania...
          Ja nie mam nic przeciwko ich biznesowi...Tylko osobiscie nie jestem
          taki naiwny by w jego skutecznosc wierzyc...
          Co "marka" dala innym miastom?
          Co sie zmienilo w Szczecinie?
          Nic...
          Zmarnowane pieniadze..
          Dlaczego?
          Bo takie dzisiaj "tryndy"...
          Konsultantow zatrudnia sie do wszystkiego...Nie mozna po prostu ulic
          pozamiatac...Trzeba "konsultanta" zatrudnic ktory za grube pieniadze
          napisze raport wnioskujacy ...to samo...
          Baran-ski nie mysli choc chcialby by jego "tworczosc" na temat spraw
          Gorzowa powaznie traktowac...Baran-ski nie zadaje pytan co zmienia
          jego produkcje w "politycznie poprawne" i bezwartosciowe "byle co" w
          dyskusji na temat miasta nie majace absolutnie zadnego znaczenia...

          :):):)
          PS.
          Musze poszukac co na te tematy Zysnarski pisze..
          • zetkaf Re: Baranski pieprzy...bo ineczej nie umie!!! 18.07.09, 17:23
            > Zlosci mnie bardzo to, ze wladze miasta daly sie przekonac
            > iz "wartosc" miasta (z punktu widzenia np. turystyki, kultury,
            > sportu itp..) mozna w mgnieniu oka podniesc do niebywalych
            > poziomow poprzez wymyslenie jakiejs "marki"...
            nie sadze, zeby az tak durni byli. Mam wrazenie, ze zrozumieli
            jedno: renomy (nie mylic z marka!) miasta nie da sie stworzyc w
            jeden dzien, wiec opcje sa dwie: albo wreszcie zaczynamy cos robic,
            i budujemy ja powoli, albo siadamy i placzemy, ze jestesmy malenkim
            miastem, ze kicha, i placzemy tak kolejne 20 lat, za darmo, po czym
            przekonujemy sie, ze stracilismy 20 lat. No, ew. mozemy dalej
            budowac renome Gorzowa na tych samych markach, co zawsze... tylko
            promujac Gorzow jako miasto stilonu, promujemy miasto upadku i braku
            mozliwosci, wiec to chyba juz lepiej siasc i plakac ;)
            A marka, to tylko jedno z narzedzi... tylko w czasach kombajnu,
            rozwoju wsi nie zbudujemy na sierpie i kosie ;)

            > sztucznego, nienaturalnego i w konsekwencji ...nieprawdziwego
            > obrazu...stworzonego zreszta nie przez gorzowiakow
            A czemu sztucznego, nieprawdziwego? Moze wlasnie to bedzie
            prawdziwy, niewypaczony obraz? Gorzowiacy zyja swoimi wieloletnimi
            mitami, kinem helios, kopernik, kasetami stilonowymi... moze trzeba
            kogos z zewnatrz, zeby:
            - obiektywnie spojrzal, co mamy,
            - porownal to z mozliwosciami, z tym, jak jest gdzie indziej?
            Szczecin tez ma swoje dziury w drogach i krzywe chodniki, wiec
            szczecinianina Gorzow pod tym wzgledem nie wystraszy ;) (no dobra,
            jedynie ta wyrwe przed Laznia oznakowac, bo z zaskoczenia potrafi
            byc niebezpieczna ;)

            > Co "marka" dala innym miastom?
            > Co sie zmienilo w Szczecinie?
            > Nic...
            > Zmarnowane pieniadze..
            czy na pewno? sam powiedziales, ze dzialan marketingowych z dnia na
            dzien nie widac... btw, oni mieli swoje dni slawy na tall ship
            races, duzo ludzi sie zjechalo, przy okazji mialo okazje sie do
            miasta przekonac (lub zniechecic). Ilu ludzi w Polsce decyduje sie
            przyjechac zobaczyc? malo, a moze niektorzy z nich by miasto
            polubili?

            > pozamiatac...Trzeba "konsultanta" zatrudnic ktory za grube
            > pieniadze napisze raport wnioskujacy ...to samo...
            No chyba, ze napisze, ze na Sikorskiego, to ciec ma latac 3x
            dziennie, ale na podworku na pocztowej to raz na trzy dni wystarczy?
            albo ze jak sie zatrudni jednego do strazy miejskiej, coby mandaciki
            wystawial za zasmiecanie, to i mniej ludzi do sprzatania trzeba, i
            miasto bedzie mialo dodatkowe wplywy...
            Konsultant to wszystko policzy... i niech sobie wezmie 100 tys za
            tydzien pracy, jesli dzieki temu na samych sprzataczach
            zaoszczedzimy 200 tys rocznie ;) Bo ja wole, zeby miasto wydalo 100
            tys. i zaoszczedzilo 200 tys., niz zeby nikomu nic nie dalo - i w
            wyniku tego mialo 100 tys mniej...


            > Baran-ski
            jakby to byla ona, to bym pomyslal, ze to zespol muzyczny grajacy
            ska ;)

            > Gorzowa powaznie traktowac...Baran-ski nie zadaje pytan co zmienia
            > jego produkcje w "politycznie poprawne" i bezwartosciowe "byle co"
            No coz, kazdy, w tym i on, ma prawo do swojego zdania i wypowiedzi.
            Problem w tym, ze on ma lepsze uklady, i swoje wypowiedzi udaje mu
            sie opublikowac i jeszcze kasiorke za to wziasc ;)
          • zetkaf a Jedrzejczak to dobry... 18.07.09, 17:25
            > obrazu...stworzonego zreszta nie przez gorzowiakow a jakichs specy
            > od dojenia magistratow z Poznania...
            > Ja nie mam nic przeciwko ich biznesowi...Tylko osobiscie nie
            > jestem
            > taki naiwny by w jego skutecznosc wierzyc...
            A Jedrzejczak to dobry i uczciwy prezydent...
            i ten dobry i uczciwy prezydent umowe z firma od promocji podpisal,
            albo komus ze swoich pracownikow dal upowaznienie do podpisania w
            jego imieniu ;)
    • Gość: zet W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 18.07.09, 10:02
      moze dni morza:) w gorzowie szczecin tez nie lezy nad samym
      morzem:) :) www.youtube.com/watch?v=Gm5Y06B1-
      8s&feature=channel_page
    • Gość: zet W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 18.07.09, 10:05
      www.youtube.com/watch?v=Gm5Y06B1-8s&feature=channel_page moze
      dni morza w gorzowie szczecin tez nie lezy nad samym morzem
      • zetkaf Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 12:06
        > dni morza w gorzowie szczecin tez nie lezy nad samym morzem
        Gwoli dokladnosci - Odra na wysokosci Szczecina, to tez "wody
        morskie", w przeciwienstwie do gorzowskiej Warty ;)
    • Gość: driver Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 11:51
      w urzędzie miasta jest takie stanowisko ds promocji miasta. I tam pracuje
      strasznie ambitna ale co tu dużo gadać - mało rozumna istota która pcha na siłę
      te pomysły tworzenia marki gorzowowi. Póki jej się nie zlikwiduje stanowiska,
      jeszcze wiele milionów złotych podatników pochłoną jej chore pomysły. Za dużo
      kasy tam wypływa przez nią i przez jej cały wydział - zlikwidować to w pi**du i
      pozostanie parę mln w budżecie miasta - kasa pójdzie na coś innego np. remonty
      dróg. Obwodnice juzpobudowali więc czemu nie wyremontują do cho***ry
      sikorskiego? takie dziury że się można zabić.
      • Gość: u Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.gorzow.mm.pl 18.07.09, 12:02
        Jak się wypowiadasz, to przynajmniej doczytaj...
        www.gorzow.pl/aktualnosci/3534_Ulica_Sikorskiego_doczeka_sie_remontu
        • Gość: driver Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 14:37
          a czemu tylko kawałka i tylko do młyńskiej? do samego centrum niech wyremontują!
          Zawsze jak zjeżdżam z torowiska w centrum to mi łupie nadwozie i sie kiedyś
          tłumik oberwie
    • zetkaf Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 12:11
      > Gorzowianie odczuwają deficyt powodu do dumy.
      Odczucia to jedno, fakty to drugie. Ot, chocby turystyka - to nie
      brak powodow do dumy, ale brak uswiadomienia ludzi, i durny kult
      katedry...

      >Jednak autoidentyfikacja gwałtownie spada, jeśli gorzowianin
      > porównuje swoje miasto ze Szczecinem, Poznaniem, Krakowem,
      > Wrocławiem
      Panie Hajdukiewicz, widze, ze pan od Baranskiego nawet lepszy.
      Przeciez to typowy, wszechobecny kompleks wiekszego miasta,
      istniejacy w KAZDYM miescie. Przeciez wiadomo, nie uda nam sie tu
      zrobic taaakiej kultury (takiej ilosci imprez, kin, pubow, itp.) jak
      w Poznaniu, bo to sie nie utrzyma, za malo mieszkancow. A kazdy
      zawsze porownuje z lepszym (czyt. wiekszym). My mamy kompleksy na
      tle Szczecina i Poznania, Szczecin - na tle Poznania i Wroclawia,
      Poznan - na tle Warszawy, Warszawa - na tle Moskwy, Nowego Jorku,
      Paryza... moze mowmy o porownywaniu z porownywalnymi wielkosciowo
      miastami? Bo to jakby porownywac, ze mercedes to bylejaka fura, bo
      nie zapakujesz do niego tyle, co do najtanszego nawet modelu
      scanii ;)
    • zetkaf Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 12:14
      ech, wyslalo mi sie przez przypadek, to jeszcze tutaj:
      > Ale nie ma tu typowego dla Polski narzekania na marazm i stagnację
      [...]
      > Badani gorzowianie jako negatywne cechy wskazują często na nudę i
      > brak życia towarzyskiego. Jednak gdy poprosić o wymienienie
      > różnych wydarzeń, to lista ma kilkadziesiąt pozycji.
      Nie ma narzekania, jest tylko wymieniane "negatywnych cech"? Czy
      moze "nuda i brak zycia towarzyskiego" to nie cos zblizonego do
      marazmu i stagnacji? Btw, to wcale nie jest narzekanie - lista ma
      kilkadziesiat pozycji, ale my sobie ponarzekac musimy?

      PS. A Wolne Miasto, to byl zawsze Gdansk, nie Gorzow, radze nie
      ryzykowac nadmiernie z historia... i o "ziemiach odzyskanych" tez
      nie wspominac....
    • a.oziewicz W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 13:00
      Ciekawy artykuł na ten temat można przeczytać tutaj:

      www.sandro.pl/blog/index.php
      • e_werty PO CO???? 18.07.09, 15:20
        Aby miasto stało się atrakcyjne dla osób z zewnątrz najpierw
        powinno zbudować swoją tożsamość wśród własnych mieszkańców.


        ... pytanie po co nam ta tozsamość przypinana na siłe?

        "Smoking dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu"... wymagamy od
        skazanych na przesiedlenie do utożsamienia sie z miejscem zsyłki!

        ... no i jezeli już zyskamy ta tożsamość - co dalej? Przecież tu
        nic nie ma! Przesiedleńcy eksploatowali Miasto jak "trofiejne"
        na "giermańcu"! Ludowa Ojczyzna utrwalała takie postawy!
        • zetkaf Re: PO CO???? 18.07.09, 15:28
          > ... no i jezeli już zyskamy ta tożsamość - co dalej? Przecież tu
          > nic nie ma!
          No i wlasnie dlatego trzeba zaczac od uswiadamiania "swoich" - zeby
          nie oszukiwali przyjezdnych w ten sposob, jak ty ;)
          Widzisz, mysle, ze niejeden biznesmen przyjezdzajacy tu do gomy,
          faurecii czy tpv, chetnie w czasie wolnym by "cos" zobaczyl - a to
          poszedl na balety, a to do teatru, a to moze pospacerowal po miescie
          i zobaczyl zabytki. Ale jak spytany, co warto zobaczyc, uslyszy:
          NIC, to co sobie o miescie pomysli? Ze pustynia pod kazdym wzgledem,
          co gorsza pustynia nad rzeka ;) A wystarczyloby mu powiedziec: puby
          tu, dyskoteki tam (z podzialem na muzyke), do teatru mozna, do parku
          posiedziec (a czasem czlowiek ma taki zapier..., ze wlasnie w
          podrozy sluzbowej, po pracy, ma czas pojsc gdzies i posiedziec w
          parku), do teatru, no niestety, do filharmonii 130km, za to kino w
          poblizu, dzis premiera, aha, ew. kino mniej komercyjne, to 10 minut
          samochodem... i od razu inne wrazenie, nie bedzie tego z Paryzem
          porownywal, ale na pewno wyjedzie bardziej zadowolony, a z miasta
          zapamieta nie tylko ta nudna fabryke, w ktorej musial spedzic pare
          godzin...


          Przesiedleńcy eksploatowali Miasto jak "trofiejne"
          > na "giermańcu"! Ludowa Ojczyzna utrwalała takie postawy!
          >
          >
    • e_werty Wszystko, co robimy 18.07.09, 13:24
      , musimy wziąć od was

      ... taaaa... szczególnie kse - wiecej idiotów w okolicy nie ma?
    • Gość: lkjhgfdsa Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 15:00
      kiedyś gorzów identyfikowano z taśmami magnetofonowymi stilon, a jak marcin
      daniec przyjechał do amfiteatru to powiedział "gorzów stolica polskiego żużla".

      na południu Polski jesteśmy identyfikowani z drogą nad morze oraz katedrą

      Powiedzcie mi z magistratu ciołki z czym chcecie żeby identyfikować gorzów jak
      to chcecie niby zmienić i co tu jest takiego co się wyróżnia na tle polski? Jaki
      jest markowy produkt gorzowski którym można się pochwalić. A jeśli chodzi o
      Polskę - jaki polski produkt może się pochwalić na świecie? oscypek?

      Niemcy mają swoje mercedesy, volkswageny i ople, ruscy mają gaz, wschód ma
      technologie elektroniczne. Amerykanie mają fordy i ferrari, ubrania markowe,
      holywood i wiele innych.

      Tak jak polska nie ma czym się pochwalić na świecie, tak Gorzów nie ma czym się
      pochwalić w Polsce. Jesteśmy zaściankiem i nie ma co z tego powodu płakać.
      Gorzów nie jest stolicą, nie mamy stoczni (szczecin), nie jesteśmy nad morzem
      (gdańsk), ani zlokalizowani wokół wielkich hut i kopalń (katowice), nie mamy w
      pobliżu gór (kraków), w naszym regionie nie pompowano kasy w naukę tworząc
      zagłębie informatyczne (wrocław). Czego wy k** chcecie od Gorzowa? Jest jaki
      jest i czemu niektórzy mają kompleksy z tego powodu?

      Mieliśmy w PRL-u stilon - zakład zatrudniajacy 10 tys ludzi wokół niego wszystko
      się budowało - powstawały ośrodki wypoczynkowe, wybudowano basen odkryty,
      sponsorowano sport, budowano osiedla mieszkaniowe. Mieliśmy zakłady mechaniczne
      ursus produkujące traktory (dziś teren sprzedaży, nisze rynkową zajął rol-mot
      sprzedający zagraniczne ciągniki), silwana produkująca płótna.

      Dziś mamy w Gorzowie. Dużą fabrykę monitorów chiński oddział-montownię,
      francuską montownię drzwi samochodowych, niemiecki oddział-montownię wiązek
      elektrycznych dla przemysły motoryzacyjnego, amerykańską fabryczkę dodatków do
      obuwia.
      I polską zdaje się fabryczkę maszyn do drewna goma czy gomad.

      Co można zrobić żeby w Gorzowie żyło się lepiej? Stworzyć duże przedsiębiorstwo
      produkujące coś gorzowskiego polskiego, żeby szło to z eksportem na całą polskę
      i świat. To będzie marka. Urząd żaden tego nie zrobi oni są od przeżerania
      naszych pieniędzy. Mogą to stworzyć tylko ludzie - przedsiębiorczy gorzowianie.
      Ale jak znam tych przedsiębiorczych prywaciarzy gorzowskich to mi się nóż w
      kieszeni otwiera - jak na każdym kroku wyzyskują oszukują ściemniają i gnoją
      ludzi. Nic niestety nie zmienimy. Będzie jak jest czyli byle jak.

      Mogą się niektórzy cieszyć bo mają prace w tych montowniach i dzięki temu mają z
      czego żyć na poziomie jakiegoś tam minimum. Bo jak 2 ludzi zarabia po 1300 to
      razem mają 2600 na rodzinę. na 3 osobową rodzinę to jest minimum. Trend 3 będzie
      się powiększał. Europa się wyludnia. A kraje bliskowshcodnie i azja się
      rozmnażają. I nas w przyszłości zdominują bo europa jest socjalna a nie
      liberalna jak USA i chiny. A dlatego 3 osoby w rodzinie bo nie stać większości
      na utrzymanie większej.
      • zetkaf Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 15:24
        > kiedyś gorzów identyfikowano z taśmami magnetofonowymi stilon,
        a spytaj mlodziezy, co to jest tasma magnetofonowa? ;)

        > Tak jak polska nie ma czym się pochwalić na świecie,
        dzika przyroda? ;)

        > Gorzów nie jest stolicą, nie mamy stoczni (szczecin),
        mamy stilon, a wlasciwie pozostalosc po nim - biorac pod uwage stan
        ekonomiczny stoczni, na jedno wychodzi - duuuuzo bezrobotnych jako
        pozostalosc ;)

        > zagłębie informatyczne (wrocław). Czego wy k** chcecie od Gorzowa?
        A co z wymienionych zalet ma takie Drawsko? Czaplinek? A jednak sie
        miasta promuja, i to jeszcze od czasow komuny, i cos im z tego
        wychodzi...

        > francuską montownię drzwi samochodowych,
        wiesz, tak marudzac, to z wszystkiego mozna nic zrobic, a trzeba
        przyznac, ze ta "montownia", to technologicznie zaklad stojacy
        calkiem wysoko, nie jakies tam manufakturki typu TPV czy SS
        boerntze...

        > I polską zdaje się fabryczkę maszyn do drewna goma czy gomad.
        no wlasnie, LOKALNA, niektorzy tak plakali o w-pelni-gorzowski
        przemysl ;)

        > Co można zrobić żeby w Gorzowie żyło się lepiej? Stworzyć duże
        > przedsiębiorstwo produkujące coś gorzowskiego polskiego,
        powtarzaj te bzdury, powtarzaj, moze ktos ci uwierzy i znajdiesz
        frajera, ktory bedzie ci chcial udzielic bezzwrotnej pozyczki...

        > Urząd żaden tego nie zrobi oni są od przeżerania
        > naszych pieniędzy. Mogą to stworzyć tylko ludzie - przedsiębiorczy
        > gorzowianie.
        Nooo, nareszcie cos madrego ;)

        > Ale jak znam tych przedsiębiorczych prywaciarzy gorzowskich to mi
        > się nóż w kieszeni otwiera - jak na każdym kroku wyzyskują
        > oszukują ściemniają i gnoją ludzi.
        Zaczales od marki, konczysz na marudzeniu na wyzysk pracownikow -
        zdecyduj sie moze na jeden temat?
        Btw, taki Gamaplast podobno nie traktuje zle ludzi, przedsiebiorca
        lokalny... i szybko sie rozwija, jeden z nielicznych przedsiebiorcow
        w Gorzowie, ktory za jakis czas moglby stworzyc marke... tylko, ze
        nie marke dla pospolstwa, ktora beda wszyscy znali, nawet jak stanie
        sie najwiekszym producentem w Polsce w branzy plastikow, to kto ich
        bedzie znal? Marke curver (opakowania plastikowe, marka wlasnie dla
        pospolstwa) malo kto zna, a czy ktos zwroci uwage, jakiej produkcji
        ma kosz przywieziony przez altvater, czy kto mu wyprodukowal drzwi
        do jego VW?
        Jesli chcesz budowac marke na przemysle, to musisz miec
        przemysl "dla pospolstwa", batoniki, makaroniki, samochody, kafelki
        (opoczno) cos, co kupujesz jako produkt - ale nie przemysl dla
        biznesu.



        Nic niestety nie zmienimy. Będzie jak jest czyli byle jak.
        >
        > Mogą się niektórzy cieszyć bo mają prace w tych montowniach i
        dzięki temu mają
        > z
        > czego żyć na poziomie jakiegoś tam minimum. Bo jak 2 ludzi zarabia
        po 1300 to
        > razem mają 2600 na rodzinę. na 3 osobową rodzinę to jest minimum.
        Trend 3 będzi
        > e
        > się powiększał. Europa się wyludnia. A kraje bliskowshcodnie i
        azja się
        > rozmnażają. I nas w przyszłości zdominują bo europa jest socjalna
        a nie
        > liberalna jak USA i chiny. A dlatego 3 osoby w rodzinie bo nie
        stać większości
        > na utrzymanie większej.
        • wolfenstein3d Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 15:50
          >> a czy ktos zwroci uwage, jakiej produkcji
          ma kosz przywieziony przez altvater, czy kto mu wyprodukował drzwi
          do jego VW?

          I dlatego Gorzów nie będzie miał marki i kropka. Jakby w Gorzowie powstało
          centrum fabryki, a części montowane byłyby na białorusi, ukrainie i w chinach -
          to tak. To byłaby marka, mówilibyśmy produkt polski, z gorzowa. A nieważne gdzie
          złożony bo tu właściciel to wymyślił, opracował technologię i tu płynie duża
          kasa - do wierzchołk a góry lodowej - tu się podejmuje decyzje i tu potrzeba
          specjalistów od zarządzania najlepszych. I w rezultacie - tu gromadzi się
          inteligencja i kapitał a nie jak ma to miejsce teraz - klasa robotniko-chłopów.
          • zetkaf Re: W Gorzowie poszukują swojej markowej ligi 18.07.09, 16:31
            > I dlatego Gorzów nie będzie miał marki i kropka.
            Aha, czyli marke produkuje sie tylko na lokalnych produktach. Coz za
            wzniosla teoria... szkoda, ze nieprawdziwa...
            Fakt, Bawaria wypromowala sie piwem, ale wlasciwie... bardziej
            Oktoberfestem. Monachium - czyz jest znane tylko dzieki samochodom?
            Poznan - coz za produkt go wypromowal... Szczecin - znany tylko z
            paprykarzy, nie robionych chyba nigdy w Szczecinie? A Moskwa to jaki
            produkt taki slawetny ma? Czy ze stolicznej sie ja zna, czy za z
            cerkwi bajecznych i kolorowych?

            > Jakby w Gorzowie powstało centrum fabryki,
            A takie centrum, to zapewne powstaje "z niczego"? I tylko potrzeba
            przedsiebiorcow? Owszem, mozemy miec od groma przedsiebiorcow, a
            dalej "markowego" produktu nie tworzyc. Ale jeslibysmy mieli
            naprawde duzo zakladow, jak Tarnowo Podgorne, to potem wszyscy
            inwestorzy pytaliby sami: a moze w Gorzowie? A teraz, to UM musi
            walczyc, zeby ich kandydature wzieto w ogole pod uwage...


            > a części montowane byłyby na białorusi, ukrainie i w chinach -
            no tak, bo zakladasz, ze kazdy, kto robi dla podwykonawcy, z
            zalozenia jest wyzyskiwany, wiec lepiej niech gorzowianie maja byc
            bezrobotni, niz wykorzystywani przez podwykonawcow?

            > kasa - do wierzchołk a góry lodowej - tu się podejmuje decyzje i
            Wiesz, ja mysle, ze procentowo faurecia i VW maja podobna
            rentownosc ;)

            > tu gromadzi się inteligencja i kapitał a nie jak ma to miejsce
            > teraz - klasa robotniko-chłopów.
            Najpierw trzeba miec cos wiecej niz chlopo-robotnikow... a gdzie ty
            u nas widzisz inteligencje? Te tlumy inzynierow, co nie wiedza co to
            sa "jednostki inzynierskie", niekoniecznie umieja obslugiwac
            podstawowe przyrzady pomiarowe, a angielski... to potrafia odroznic
            od francuskiego, i na tym sie ich znajomosc jezykow obcych konczy?
            • e_werty Gorzów ma marke... 18.07.09, 18:15
              I co dalej?

              ... marka istnieje w mediach - jest papierowa i sztucznie
              wykreowana. Pada przy bliższej "znajomosci"! Bo nie jest budowana na
              istniejących rzeczach ale na wydumanych zaletach i atrakcjach - bez
              podparcia szczegółem:

              - turysta - siermiężny z namiotem i spiworem. "Szkoła
              Przetrwania"... owszem - atrakcja ale dla nielicznych amatorów -
              majacych do wyboru zorganizowane "Akademie Przygody"... czy jak je
              zwał...

              - przedsiebiorca - zainteresowany strefa... ale rownież stanem
              nawierzchni, łatwoscia dojazdu, lotniskiem, sraczami w mieście...
              itp. infrastruktura...

              - pielgrzymek do figurki Matki Boskiej Fatomskiej słynnej cudami
              (np. zdobyciem marki za nic!) nie przewodije w najbliższej
              przyszlosci..

              - studenci?... hmmm - moze


              Wiecej "targetów" marki nie widzę. Te wymienione zainteresuja się
              Gorzowem w chwili gdy wysiadłszy z InterCity na dworcu w Gorzowie
              znajduje czynny miejski sracz, informacje, komunikację spod dworca
              do wszystkich dzielnic. A chcąc zrobić rekonesans na piechote - nie
              musi obawiać sie skrecenia nogi... itd.

              Marka moze bazowac na istniejacych atrakcjach (.. jezeli w XXI wieku
              sracz miejski ja stanowi!) i innych udogodnieniach np. daromwy
              miejski dostęp do internetu - łącznie z pieciogwiazdkowym hotelem.

              Moze nie doczytałem w tych opracowaniach fachowców od marki - ale
              nie dostrzegłem takich podstawowych załozeń - sprzedać mozna kazde
              gowno - trzeba je jednak posiadać! A Gorzów go nie ma a stara sie o
              piękne opakowanie dla niego!

              Magistrat mógłby zacząć zgodnie ze swoimi tradycjami - od dupy
              strony - pozyskac to gowno do zapakowania w ten papierek za setki
              tysięcy złotych! Inaczej Miasto zostanie z pustym papierkiem marki w
              reku... i z uszczuplona przez "hochsztaplerów markowych" kasa
              miejska.
              • zetkaf Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 21:02
                > ... marka istnieje w mediach - jest papierowa i sztucznie
                > wykreowana.
                Sie uparles, ze sztucznie wykreowana - a czy my chcemy marke
                typu "najwiecej zabytkow w Polsce"? Wlasnie po to ta dyskusja, zeby
                marka byla prawdziwa, bo jakas durna papierowa to by spece za 10 tys
                wymyslili... bez zastanawiania sie, gdzie ten Gorzow wogole lezy ;)

                > - turysta - siermiężny z namiotem i spiworem. "Szkoła
                > Przetrwania"... owszem - atrakcja ale dla nielicznych amatorów -
                > majacych do wyboru zorganizowane "Akademie Przygody"... czy jak je
                > zwał...
                A widzisz, a zastanowiles sie nad ta glupota? A spiwor gdzie w
                Gorzowie rozstawi?
                To teraz MYSLIMY (dobra, ty mozesz pasywnie, skoro na wiecej cie nie
                stac, ja bede tworczo). Po co normalny przecietny Kowalski moze
                przyjechac do Gorzowa:
                - na zakupy - Askana skutecznie walczy, ale i tak naturalne strefy
                podzialu sa ustalone: z Baczyny do Askany ktos dojedzie, z
                Miedzyrzecza, raczej do Poznania dojedzie, z Kostrzyna - do
                Frankfurtu. Duzo tutaj nie zdzialamy.
                - na imprezke, balety, do kina, na piwo - no, jak daleko mozna
                jechac na piwo? 30 km? nie wiecej... do kina juz dalej, ale podzial
                jakn wyzej.
                Zostaja turysci. Turysta, bo ma urlop 2 tygodnie i wakacje. Byc moze
                z cala rodzina, to nad jeziorem sie rozbije, i tanio, i spokoj.
                Problem: kto z dzieciakiem jezdzi pod namiot? Pewnie malo osob, ale
                jak cos, mozna promowac jeziora.
                Turysta na duze imprezy - ooo, tu jest nasza szansa. Romane Dyvesa,
                RnW, Dni Gorzowa jak beda niezli wykonawcy. Mozna sie zastanowic.
                Turysta jednodniowy - jest ladna pogoda, cos trzeba zrobic, gdzies
                wyskoczyc. Cos ladnego zobaczyc. Akurat Gorzow - bo atrakcji na
                jeden dzien mamy. Wiec w Poznaniu, Szczecinie, pobliskich wioskach
                sie rozpromowac mozna. Wszka Poznaniak musi wiedziec, czemu do
                Gorzowa Wlkp., a nie Grodziska Wlkp.? Juz jakis target jest, no i
                marke mozna robic. Ale... jak dojechac? Jedyna nadzieja w PKS-ie i
                busikach, bo nie kazdego stac na samochod. Wiec jesli promowac, to
                nie daj Boze w reklamie gdzies jakies tory, bo jeszcze ktos pomysli
                o przyjechaniu pociagiem, i cala marka w plecy...
                Turysta parodniowy - wycieczki szkolne, studenckie kluby
                turystyczne. Juz drugi target masz. Tu znowu... busiki, PKS bierze
                za bagaz, PKP ma za duzo przesiadek. Z drugiej strony, Karpacz czy
                Szklarska wcale nie maja mniej przesiadek ;)
                Turysta "byl w okolicy". Wakacje, jeziora, w Lubniewicach byl. Czemu
                mialby przyjechac do Gorzowa? A no wlasnie, cos mu trzeba podsunac,
                zeby sie ruszyl. I zeby wlasnie do Gorzowa, a nie Zielonej. Jak
                chcial do kina, to trzeba przekonac, ze Gorzow. Chce zwiedzac - to
                mu pokazac, ze w Gorzowie cos jest. Moze marka to za duzo, ale
                ulotki w turystycznych miejscowosciach by sie przydaly. Promujace
                zarowno turystyke i kulture "codzienna" (kino nie wyjedzie z
                Gorzowa, podobnie jak zabytki) jak i okazjonalna (bo nie codziennie
                mozna pojechac na RnW). I tu jest wazny target...


                > - przedsiebiorca - zainteresowany strefa... ale rownież stanem
                > nawierzchni, łatwoscia dojazdu, lotniskiem, sraczami w mieście...
                Latwosc dojazdu, stan nawierzchni - i o co ci chodzi? Ty wiesz,
                gdzie jest strefa? PRZY OBWODNICY. A tam akurat stan drogi jest
                dobry. Jesli nie wypycha swoich towarow w kierunku na Gdansk, to
                akurat nie masz sie czego czepiac. Lotnisko? Berlin? Stamtad nawet
                wiele osob ze Szczecina czy Poznania lata. Sracze w miescie? Czy ty
                masz jakas obsesje? Czy uwazasz, ze kazdy tylko sraczy szuka?
                Biznesmen, to sracz bedzie mial w hotelu, w restauracji, w zakladzie
                pracy... ile razy dziennie do sracza mozna biegac, ja bym sie
                zanudzil...
                Mysle, ze wazniejsze sa wpadki typu pobicie chinskiego biznesmena
                (i, na szczescie, szybka i skuteczna akcja policji - czasem nawet na
                wpadkach mozna zarobic dobra opinie) niz te twoje sracze miejskie...
                co innego, gdybys to napisal przy turystach, ale tobie juz tak g...
                splynelo do mozgu, ze nawet nie wiesz, co pisac?

                > - pielgrzymek do figurki Matki Boskiej Fatomskiej słynnej cudami
                > (np. zdobyciem marki za nic!) nie przewodije w najbliższej
                > przyszlosci..
                tego sie nie przewiduje, objawienia same przychodza ;)

                > - studenci?... hmmm - moze
                hmmm... moze mam inne zdanie, ale co ja tu bede malkontencil? ;)


                > Wiecej "targetów" marki nie widzę.
                Wiesz, najprosciej wymienic wszystkie potencjalne grupy, a potem
                walnac "wiecej targetow nie widze" ;)

                > Te wymienione zainteresuja się
                > Gorzowem w chwili gdy wysiadłszy z InterCity na dworcu w Gorzowie
                > znajduje czynny miejski sracz, informacje, komunikację spod dworca
                > do wszystkich dzielnic.
                A moze... lepiej, zeby nie przyjezdzal pociagiem z 5 przesiadkami?
                Jesli chcemy postawic na polaczenia PKP, miasto MUSI cos zrobic,
                zeby chociaz z Poznania bylo wiecej bezposrednich...

                > A chcąc zrobić rekonesans na piechote - nie
                > musi obawiać sie skrecenia nogi... itd.
                Nie przesadzaj, zwlaszcza, ze w tej kwestii i Szczecin czy Poznan
                potrafia miec wieksze braki...

                > Marka moze bazowac na istniejacych atrakcjach
                i wtedy nie bedzie papierowa - wlasnie o to chodzi...

                > (.. jezeli w XXI wieku sracz miejski ja stanowi!)
                a czy ze sraczy ktos probuje zrobic marke? Chyba tylko ty...

                > i innych udogodnieniach np. daromwy
                > miejski dostęp do internetu - łącznie z pieciogwiazdkowym hotelem.
                Pytanie: kto przyjedzie do Gorzowa, bo jest darmowy miejski
                internet? IDIOTA? Moze rozsadniejsze pomysly prosze...

                > Moze nie doczytałem w tych opracowaniach fachowców od marki
                a czytales te opracowania? Czy jedynie artykuly p. Baranskiego,
                ktory wiadomo jak pisze? Btw, zdaje mi sie, ze ci fachowcy jeszcze
                nic nie opracowali, wiec czemu sie dziwic, ze nie doczytales? ;)


                > nie dostrzegłem takich podstawowych załozeń - sprzedać mozna kazde
                > gowno - trzeba je jednak posiadać! A Gorzów go nie ma a stara sie
                > piękne opakowanie dla niego!
                Gorzow je ma - tylko nie wie, gdzie ;)

                > Magistrat mógłby zacząć zgodnie ze swoimi tradycjami - od dupy
                > strony - pozyskac to gowno do zapakowania w ten papierek za setki
                > tysięcy złotych!
                to co proponujesz jest wlasnie robota od d.. strony - najpierw
                robic, a potem myslec co. Efekty mamy - w postaci promocji zupelnie
                przypadkowej, wcale nie tanszej od opracowywanego planu (chocby
                Rubik), zmarnowanej. Jedyny efekt promocji - ze wyrobilismy sobie
                niezla marke wsrod oszustow-naciagaczy, zwlaszcza po wpadce z
                50centem. I jesli tego procesu nie wygramy, to dalej taka bedziemy
                miec...

                • e_werty Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 21:28
                  to co proponujesz jest wlasnie robota od d.. strony


                  ... ja proponuję "prace od podstaw" - miejskie sracze to jedynie
                  symbol niedostatków i utrudnień dla ew. gosci!

                  Dobra tradycja poleca przed zaproszeniem gosci do domu - posprzatac
                  w nim i ew. przygotowac sypialnie gdyby im sie spodobało! I tyle!

                  P.S.

                  Romane Dywesa czy Regge to epizody w całym roku - trudno na tym
                  budowac markę Miasta - co najwyżej moga to byc wisienki zwieńczajace
                  dobrze przygotowany tort!
                  • zetkaf Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 21:41
                    > ... ja proponuję "prace od podstaw" - miejskie sracze to jedynie
                    > symbol niedostatków i utrudnień dla ew. gosci!
                    To sie chyba raczej "praca u podstaw" nazywalo, bodajze poczatek XX
                    wieku ;)

                    > Romane Dywesa czy Regge to epizody w całym roku - trudno na tym
                    > budowac markę Miasta - co najwyżej moga to byc wisienki
                    > zwieńczajace dobrze przygotowany tort!
                    Kostrzyn i Woodstock? to tylko jedna wisienka - i na tej
                    wisience... ;) moze my nie mozemy zaoferowac tortu, i nie nalezy
                    ignorowac tych wisienek?
                • e_werty Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 21:33

                  Markę zbuduja ludzie zadowleni z warunków w jakich spędzili w
                  Gorzowie urlop... czy też studia albo zarobili kasę...


                  I tylko tak mozna cos trwałego wypromowac - wieszanie banerów i
                  puszczanie klipów w TV to namiastki - strata kasy na złudne poczucie
                  Magistratu że "cos robia"...
                  • zetkaf Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 21:42
                    > Markę zbuduja ludzie zadowleni z warunków w jakich spędzili w
                    > Gorzowie urlop... czy też studia albo zarobili kasę...

                    Ale najpierw musza na ten urlop przyjechac... wlasnie po to ta cala
                    afera ;)

                    PS. to moze dowod przez negacje. Zalozmy, ze masz racje. W takim
                    razie, czemu inne miasta jednak wydaja kase na reklame? Nawet
                    Berlin... bo tam glupcy pracuja? Czy tez, moze nie maja co z kasa
                    zrobic?
                    • e_werty Re: Gorzów ma marke... 18.07.09, 22:00

                      A jak sie Berlin promuje??? Jakis przykład?

                      W innych miastach tez Magistraty maja kase do wydania i pracujący w
                      nich ludzie nie sa wolni od pokus i megalomanii!
                      • Gość: nicelus Re: Gorzów ma marke... IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.09, 00:23
                        e_werty napisał:

                        > A jak sie Berlin promuje???
                        > Jakis przykład?

                        berlin nie liczy na markę, tylko euro liczy.

                        urodzony w grudniu 2006 w berlińskim zoo niedźwiedź polarny knut cieszy się niezwykłą popularnością i przyciąga do berlina miliony turystów. niedawno, po dwumiesięcznych rokowaniach, doszło do ugody między dyrektorami zoo w neumünster, skąd pochodzi ojciec knuta, i w berlinie, że knut zostaje w berlinie, za co berlin zapłaci 430 tyś euro. berlin proponował 350 tyś. a neumünster żądał miliona. dyrektor zoo w berlinie nie upublicznia dochodów i zaprzecza że zwiększyły się o miliony, ale eksperci szacują, że knut zwiększył dochód berlińskiego zoo o 6 milionów euro. berlin jako miasto, zarobił na knucie bez porównania wiele więcej.

                        KNUT_ZOSTAJE_W_BERLINIE!



                        • e_werty Re: Gorzów ma marke... 19.07.09, 10:50
                          niedźwiedź polarny knut cieszy się

                          ... a w Gorzowie cieszy sie ze zwyciestwa radna Wojciechowska
                          • Gość: nicelus może niech rada i magistrat coś pokażą? IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.09, 18:39
                            jeżeli magistrat i rada miasta chcą naprawdę rozsławić gorzów, to niech nie wydają na ten cel publicznych pieniędzy, tylko niech sami coś pokażą.

                            za przykład może im posłużyć bieg, jedna z imprez towarzyszących największemu muzycznemu festiwalowi europy północno zachodniej "roskilde festival" w pobliżu kopenhagi. w tym roku 65.000 widzów słuchało ok. 100 wykonawców. festiwal nie jest komercyjny. jest organizowany społecznie. służy propagowaniu i wspieraniu ochrony środowiska.

                            • zetkaf Re: może niech rada i magistrat coś pokażą? 19.07.09, 18:50
                              > za przykład może im posłużyć bieg,
                              W zwiazku z tym, ze tam cos o pomaganiu biednym bylo, to rozumiem,
                              ze nasz odpowiednik tego powinien przebiec przed jakims silnym
                              akcentem zwiazanym z Caritasem (ktory probuje z siebie zrobic jedyna
                              tego typu organizacje). A z silnych akcentow koscielnych,
                              charakterystycznych dla Gorzowa, to my mamy... katedre. Wiec robimy
                              bieg przed Katedra, oczywiscie poza miejscem biegu cala reszta
                              pozostaje bez zmian ;)
                            • e_werty Re: może niech rada i magistrat coś pokażą? 19.07.09, 19:35
                              tylko niech sami coś pokażą.

                              ... bo ja wiem? Czy ostoja moralnosci radna W. takze by pobiegla?
              • Gość: nicelus parcie ma markę. IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.09, 21:45
                e_werty napisał:

                > ... marka istnieje w mediach -
                > jest papierowa i sztucznie wykreowana.
                > Pada przy bliższej "znajomosci"!
                > Bo nie jest budowana na istniejących rzeczach
                > ale na wydumanych zaletach i atrakcjach -
                > bez podparcia szczegółem:

                zawodowcy tak łatwo się nie wyłożą. najpierw rozpoznają sytuację, aby markę
                budować na istniejących rzeczach. na przykład: jest rzeka warta i jest marzenie
                mieszkańców o metropolii z dużą ilością parków, więc ujmują to w markę, na
                przykład - "zielona metropolia nad wodą".

                wizja powinna być taka, która by się spełniła również bez marki. natomiast
                włodarze i mieszkańcy miasta powinni mieć przekonanie, że za te 300 tyś. zł.
                kupują swoją świetlaną przyszłość, a nie tylko te kilka obrazków wykonanych przy
                pomocy adobe.
                :)

                serwisy.gazeta.pl/metroon/1,43996,5123175.html

                • e_werty Re: parcie ma markę. 18.07.09, 22:12
                  "zielona metropolia nad wodą".


                  ... OKI - tylko niech woda będzie czysta a zieleń nie zas.rana
                  • Gość: nicelus Re: parcie ma markę. IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.09, 22:45
                    e_werty napisał:

                    > "zielona metropolia nad wodą".
                    >
                    >
                    > ... OKI - tylko niech woda będzie czysta a zieleń nie zas.rana

                    na obrazkach tak będzie.
                    :)

                    nic się tak dobrze nie sprzedaje, jak ludzkie marzenia.

                    • Gość: oset Re: parcie ma markę. IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.09, 10:24
                      Gorzów marki nie ma i mieć na siłę nie może, bo powstanie koszmarek jak te
                      "odpicowane na kamieniczki" bloki w centrum przy Katedrze.
                      najpierw mieszkańcy muszą się poczuć dumni ze swojego miasta. Potem można się
                      zastanawiać z czego sa najbardziej dumni i to będzie marką.
                      Festiwale są incydentalne, nie mogą być marką miasta.
                      Wolność marką Gorzowa? Z tą historią miasta? Kto tu kogo wyzwolił i od czego?
                      Wolność ostatnio zmierza do rozpasania... a nie o to tu chodzi aby być tanim
                      burdelem dla Berlina.
                      Z czego mamy być dumni? Zrealizujmy inwestycje drogowe, CEA, rozbudujmy Scenę
                      Letnią, Klub Pod Filarami, bulwar, przystań jachtową, otwórzmy miasto na rzekę -
                      to wielki potencjał, zorganizujmy nad rzeką campingi, pola namiotowe, boiska,
                      niech powstaną nowe kluby żeglarskie i kajakowe, propagujmy sport rodzinny i
                      modę na rodzinny wypoczynek np na kajakach lub żaglówkach.
                      Niech miasto wypracuje politykę kompleksowego odnawiania kamienic w centrum, bo
                      za pięć lat rozsypią się te kamienice, w których wszystkie mieszkania już
                      miasto sprzedało, a właścicieli tych mieszkań nie stać na remont elewacji lub
                      nie mają w tym żadnego interesu aby ją remontować. Może polityka ulg w
                      podatkach od nieruchomości, może przymus funduszu remontowego? Dziś strach
                      chodzić po tych uliczkach, może spaść na głowę balkon z mieszkańcem.
                      Uliczki z tak zniszczonymi budynkami przygnębiająco działają na mieszkańców i
                      turystów. Sam remont elewacji bez remontu dachu, instalacji, klatki schodowej
                      jest marnotrawieniem pieniędzy publicznych.
                      Mam też apel d władz i mieszkańców o podjęcie aktywnej walki z graficiarzami,
                      którzy oszpecają miasto.
                      Moim zdaniem największym atutem (nie marką) miasta jest rzeka, stare, niestety
                      zaniedbane kamienice, parki miejskie.
                      Największymi problemami jest stan dróg, stan kamienic, zaniedbane nadbrzeża
                      rzeki, zaniedbane Zawarcie, okropne dworce, głośne tramwaje, złe skomunikowanie
                      miasta, ilość pijanych żuli w parkach.
                      Powołany zespół mądrych, upartych architektów, przy udziale władz miasta nie
                      uprawiających osobistej polityki medialnej potrafiłby uratować to miasto. Gorzów
                      może być piękny! Ale teraz go za mało kochają.
                      • zetkaf Re: parcie ma markę. 19.07.09, 12:01
                        > Wolność ostatnio zmierza do rozpasania... a nie o to tu chodzi aby
                        > być tanim burdelem dla Berlina.
                        Jakies konkretne przyklady, czy moher zbyt mocno naciagniety? Btw,
                        noszenie odziezy mniejszej o trzy rozmiary charakteryzuje osoby
                        probujace pokazac swoja seksualnosc ;)

                        > Z czego mamy być dumni? Zrealizujmy inwestycje drogowe, CEA,
                        > rozbudujmy Scenę Letnią, Klub Pod Filarami,
                        wydajmy kase, wydajmy kase, to marke bedziemy mieli? Toz to to samo
                        podejscie, co ci co wydaja na firmy od marki. A czy bez CEA nie
                        mozna miec kultury? Wlasnie problem mamy odwrotny - idzie na
                        inwestycje "kulturalne", ale na kulture zabraklo. Stad ta bieda na
                        RnW, na Romane Dyvesa podobno tez - ze miasto dorzuca coraz mniej do
                        tych imprez. Nie ma na kulture, bo miasto wydaje na kulture. Czy nie
                        widzisz tego paradoksu?


                        > to wielki potencjał, zorganizujmy nad rzeką campingi, pola
                        > namiotowe,
                        My - znaczy kto? Owszem, bulwar powinno miasto (juz zbudowalo), to
                        samo jakas marina czy inna przystan, ale juz pola namiotowe, hotele,
                        puby - to juz powinni prywatni przedsiebiorcy. Wiec d... w troki i
                        do UM, zakladac przedsiebiorczosc (nie zapomnij odwiedzic US i ZUS),
                        tylko wczesniej napisz, czy w koncu pub, czy pole namiotowe, bo jak
                        sie wszyscy forumowicze rzuca na to samo, to czegos innego bedzie
                        brakowac ;)

                        > niech powstaną nowe kluby żeglarskie i kajakowe,
                        sportowe? Na nasze miasto jeden wystarczy... amatorsko-wypoczynkowe -
                        to juz biznes, czyli... prywatni przedsiebiorcy?

                        > propagujmy sport rodzinny i
                        > modę na rodzinny wypoczynek np na kajakach lub żaglówkach.
                        Najpierw zaloz wypozyczalnie, bo z samego promowania bez kajakow nic
                        nie wyjdzie ;)

                        > za pięć lat rozsypią się te kamienice, w których wszystkie
                        > mieszkania już miasto sprzedało, a właścicieli tych mieszkań nie
                        > stać na remont elewacji
                        A czemu prywaciarzowi maja remontowac dom? A moj nie-zabytkowy
                        budynek tez wyremontuja? A domki jednorodzinne na terenie Gorzowa
                        tez?

                        > lub nie mają w tym żadnego interesu aby ją remontować.
                        A moze... egzekwowanie prawa by sie przydalo? Zdaje sie, ze
                        wprowadzili kuriozum prawne, ze urzednik moze dowalic kare
                        za "szpecacy wyglad elewacji" i nakazac natychmiastowy remont. To
                        dowalamy kary co miesiac, w maksymalnej wysokosci, i taniej bedzie
                        odremontowac...

                        > Może polityka ulg w
                        > podatkach od nieruchomości,
                        taaa... place 15, moze 30 zl rocznie... nawet jak dadza 100% ulgi,
                        to ciekawe, kiedy z tej ulgi na remont nazbieram?

                        > może przymus funduszu remontowego?
                        Komuno, wroc?

                        > chodzić po tych uliczkach, może spaść na głowę balkon z
                        > mieszkańcem.
                        Jak stwarza zagrozenie, zglos do Dozoru Budowlanego, na pewno moga
                        nakazac doprowadzenie do stanu bezpiecznego. Niekoniecznie pieknego,
                        ale bezpiecznego...

                        > turystów. Sam remont elewacji bez remontu dachu, instalacji,
                        > klatki schodowej jest marnotrawieniem pieniędzy publicznych.
                        A dlaczego? Jak klatka z domofonem, to i tak turysta nie zobaczy, ze
                        nie odmalowana..


                        > Mam też apel d władz i mieszkańców o podjęcie aktywnej walki z
                        > graficiarzami, którzy oszpecają miasto.
                        Kwestia sporna, czy szara, brudna sciana jest ladniejsza, od pieknie
                        wymalowanego bialego kosciolka? ktorego normalnie z tamtego punktu
                        bym nie zobaczyl, bo zaslania go wlasnie wzmiankowana szara, brudna
                        sciana...

                        > Moim zdaniem największym atutem (nie marką) miasta jest rzeka,
                        > stare, niestety zaniedbane kamienice, parki miejskie.
                        Dodaj, atutem turystycznym, bo dalej nie wiadomo, czy lepiej stawiac
                        na turystow, czy na przemysl?

                        > Największymi problemami jest stan dróg, stan kamienic, zaniedbane
                        > nadbrzeża rzeki,
                        zaniedbane fontanny, zaniedbane wszystko?

                        > zaniedbane Zawarcie,
                        kazde miasto ma swoje slumsy, wiec nie czepiaj sie zawarcia...
                        zawsze mozna tam nie ciagac turystow, do muzeum, wzdluz Warty i
                        koniec ;)

                        > Gorzów może być piękny! Ale teraz go za mało kochają.
                        Z opinii przyjezdnych: Gorzow JEST piekny, tylko nie potrafimy tego
                        dostrzec... czyli wracamy do punktu, ze teraz go za malo kochaja
                        (mieszkancy).
                        • e_werty Re: parcie ma markę. 19.07.09, 13:51
                          Gorzow JEST piekny

                          ... i miesci sie w obecnych kanonach piekna - jak mawia Bajsar - "im
                          bardziej osrane tym lepiej sie sprzedaje"!
                          • zetkaf Re: parcie ma markę. 19.07.09, 14:59
                            > ... i miesci sie w obecnych kanonach piekna - jak mawia Bajsar -
                            > "im
                            > bardziej osrane tym lepiej sie sprzedaje"!
                            De gustibus... twojego go... gustu nie bede ocenial (i uzycie slowa
                            go... nie ma tu znaczenia pejoratywnego, a jedynie podkreslenie co
                            tobie sie podoba ;)
                            • e_werty Re: parcie ma markę. 19.07.09, 18:00
                              tobie sie podoba

                              ... a gdziez u licha wyczytałes taka opinie????
                        • Gość: oset Re: parcie ma markę. IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.09, 21:07
                          Zetkaf, dlaczego stoisz wyłącznie na pozycji w dyskusji
                          najłatwiejszej-demagogicznego krytyka?
                          Zaproponuj swoje rozwiązania.Skupmy się na temacie tej dyskusji, poszukajmy
                          wspólnie rozwiązań. To bardzo łatwe - pod pseudonimem coś wyśmiać- nie oto chyba
                          chodzi, aby zaistnieć w necie...

                          To oczywiste,że rozwój miasta zależy od przedsiębiorczości jej mieszkańców od
                          ich kondycji finansowej, ale miasto może pomóc tworząc politykę podatkową
                          korzystną dla przedsiębiorców- np ulgi w podatkach od nieruchomości.

                          W przypadku balkonów i sypiących się kamienic - całe Środmieście trzeba
                          zgłosić do Nadzoru Budowlanego - sęk w tym, kto ma zapłacić za naprawy - w mojej
                          wypowiedzi nie twierdzę, że każdorazowo miasto- tu potrzebne są mądre skuteczne
                          rozwiązania samorządowe.
                          W innych państwach dają sobie z problemem remontów kamienic radę - patrz
                          różnice między Gubinem a Guben.
                          Nikt nie wstawi tam w jednej kamienicy, tak jak w Gorzowie różniącej się
                          stolarki - tu szprosy a tu ich nie ma tu białe ramy a tu brązowe -
                          architektoniczna ohyda.
                          Może niech miasto remontuje i wpisuje się na hipotekę?
                          Jak skutecznie (nie tylko grzywnymi) przymusić wspólnoty do remontów?
                          Powtarzam, to miasto jest za mało kochane przez mieszkańców!
                          Dopóki tak będzie zaniedbane- nie będzie miało marki.
                          Szkoda kasy miejskiej na dojście do wniosku, że marki nie ma.
                          • e_werty Re: parcie ma markę. 19.07.09, 22:27


                            Marcie na parke...
                          • zetkaf Re: parcie ma markę. 20.07.09, 17:33
                            > Zetkaf, dlaczego stoisz wyłącznie na pozycji w dyskusji
                            > najłatwiejszej-demagogicznego krytyka?
                            oset, zraniles mnie. To ja tu po lbie daje co po niektorym,
                            pokazuje, jakie grupy turystow moga chciec to miasto zobaczyc, i ze
                            biznesmen niekoniecznie zobaczyc dziury w drogach, bo obwodnica
                            przyjedzie i wyjedzie, i ze tego biznesmena nie koniecznie bedzie
                            interesowala ilosc miejskich sraczy, ty mi, ze ja krytykuje? Ja
                            krytykow i marudow krytykuje ;)

                            > Zaproponuj swoje rozwiązania.
                            Marki nie zaproponuje, moze i sie troche w marketing bawilem, ale
                            zdecydowanie nie w tej skali. To jakby porownywac moja gre w noge do
                            FC Barcelony ;)
                            Ale pare rzeczy, ktore warto podkreslic w tym miescie, wymienilem w
                            tych watkach. Podobnie tez pisze, ze problemem Gorzowa jest to, ze
                            nie doceniaja go sami Gorzowianie i nie wiedza, co przyjezdnym
                            pokazac. Co sie przyjezdnym podoba. I co? I nie dawno ktos dokladnie
                            to samo w tych madrych artykulach napisal, dopisujac, ze trzeba tez
                            postawic na promocje "wewnetrzna".

                            > To oczywiste,że rozwój miasta zależy od przedsiębiorczości jej
                            > mieszkańców od ich kondycji finansowej,
                            i ... od ich malkontenctwa, vide przyklad dorozek i komentarzy na
                            ich temat: ja nie bede jezdzil, wiec mi wynocha z dorozka, bo to bez
                            sensu. Tylko jeden rozsadny glos byl, niestety tez negatywny, ze
                            moga korkowac centrum, choc i tu w artykule cos bylo o zapobieganiu
                            temu.

                            > ale miasto może pomóc tworząc politykę podatkową
                            > korzystną dla przedsiębiorców- np ulgi w podatkach od
                            > nieruchomości.
                            Taaa, ulgi od 30 zl rocznie, to maja duzy wplyw na
                            przedsiebiorczosc... zwlaszcza, jak zestawisz je z kosztami zusu,
                            ktore musisz placic nawet, jak masz straty...

                            > Nikt nie wstawi tam w jednej kamienicy, tak jak w Gorzowie
                            różniącej się
                            > stolarki - tu szprosy a tu ich nie ma tu białe ramy a tu brązowe -
                            > architektoniczna ohyda.
                            Vide Szczecin i nowa Starowka? Dokladnie te same bledy ;)

                            > Może niech miasto remontuje i wpisuje się na hipotekę?
                            A jak wlasciciel powie, ze nie chce hipoteki?

                            > Jak skutecznie (nie tylko grzywnymi) przymusić wspólnoty do
                            > remontów?
                            A moze... zachecic? Niestety, ja wlasnie mam problemy z urzedasami
                            miejskimi, a konkretniej podlegajacymi pod miasto ADM-ami. Moze
                            zacznijmy od tego, ze nie beda przeszkadzac? Od tego, ze 3 lata to
                            za malo, zeby sie dowiedziec, jaki jest metraz scian do ocieplenia
                            przynalezny mojej wspolnocie, i jaka jest szacunkowy rynkowy koszt
                            ocieplenia 1m2? No dobra, drugie sobie zdobede, ale pierwsze?
                            A chociaz kawalek szarego szkaradziejstwa moglby stac sie
                            kolorowy... GDYBY NIE PODLEGLI MIASTU URZEDNICY!!!
                            I pomijam decyzje odnosnie warunkow zabudowy, ta biurokracja akurat
                            musi byc, zeby nie zrobic szkaradka jak na placu katedralnym, ale ja
                            mowie o durnym oszacowaniu kosztow ocieplenia i pomalowania
                            elewacji!!!

                            > Szkoda kasy miejskiej na dojście do wniosku, że marki nie ma.
                            Nie szkoda, zeby znalezc te piekne miejsca. Szkoda bedzie jedynie
                            stracic te zaczatki marki na marudzeniu mieszkancow, ktorzy nie
                            wiedza, ze w tych super-miastach maja te same problemy, tylko
                            krzycza o zaletach, a nie wadach.
                            • Gość: oset Re: parcie ma markę. IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.09, 19:16
                              Bez urazy. My tu "szczekamy" i "gadki miłe uprawiamy" a karawana (dorożka?)
                              pojedzie dalej po swojemu ku absurdom tego miasta...
                              Dorożki większe koła mają i nie będą tak wpadały często w dziury na Sikorskiego ;))
                              Gorzowianie na dorożki!
                              Czy ktoś decyzyjny chce poczytać, zapoznać się z opiniami?
                              Bezpieczniej w dorożce, bo rowerem w Gorzowie w znak drogowy na ścieżce
                              rowerowej można trafić...
                              Cudne byłyby te uliczki starego miasta z nowymi chodnikami z płyt kamiennych i
                              bruku (tylko nie polbruk!) oraz nowymi latarenkami i ławeczkami, fontannami....
                              Ach Krakowskie Przedmieście mi się zamarzyło:))
                              Pozdrawiam forumowiczów, którym się jeszcze chce:)
                              • Gość: kuń Re: parcie ma markę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 11:20
                                kupy koni ty będziesz zbierał? bo ja nie zamierzam w to wdeptywać. I tamowanie
                                ruchu też mi się nie widzi.
                • blic Re: parcie ma markę. 20.07.09, 23:25
                  Gość portalu: nicelus napisał(a):

                  > na przykład - "zielona metropolia nad wodą"

                  Piła ma już to zabukowane. :))
                  • e_werty Połaczyć Piłę z Gorzowem - jedna marką! 20.07.09, 23:30
                    Piła gorzałę
                    • Gość: nicelus Re: Połaczyć Piłę z Gorzowem - jedna marką! IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.09, 01:54
                      e_werty napisał:

                      > Piła gorzałę

                      :):):):):):)

                      go żółw go go
                      go żółw go go
                      go żółw go go
                      go żółw go go


                      :):):):):):)


                  • Gość: nicelus Re: parcie ma markę. IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.09, 02:14
                    blic napisał:

                    > Piła ma już to zabukowane. :))

                    chyba zabuchowane (zaksięgowane) od buchhaltung = księgowość?

                    "zielona metropolia nad wodą"

                    to był tylko przykład pasujący do wszystkich miast nad gliniankami, rzekami, jeziorami, zalewami, morzami i oceanami, lub tylko z fontannami. można go za grube pieniądze sprzedać każdemu z tych miast. obejrzyj linka, którego podałem do szczecina. tego zdania nie można zarezerwować jako znak firmowy, tak samo jak niemiecki telekom nie mógł zarezerwować ani litery "T", ani koloru "pink".

                    :):):):):):)


                    • blic Re: parcie ma markę. 21.07.09, 21:37
                      Gość portalu: nicelus napisał(a):

                      > chyba zabuchowane

                      Nie, zabukowane.
                      Booked.
                      • zetkaf Re: parcie ma markę. 21.07.09, 22:43
                        > Nie, zabukowane.
                        > Booked.
                        Panowie, jak sie klocic macie, moze chociaz siegnelibyscie po
                        slownik jezyka POLSKIEGO?
                        • danny_boy Re: parcie ma markę. 22.07.09, 00:51
                          moze chociaz siegnelibyscie po slownik jezyka POLSKIEGO?
                          I zobaczyli czy jest takie słowo jak „WZIĄŚĆ
                          • zetkaf Re: parcie ma markę. 22.07.09, 16:36
                            > moze chociaz siegnelibyscie po slownik jezyka POLSKIEGO?
                            > I zobaczyli czy jest takie słowo jak „WZIĄŚĆ
                            Wiesz, jakos nie zauwazylem go w wypowiedzi, ktora cytujesz ;)
                        • blic Re: parcie ma markę. 22.07.09, 02:15
                          zetkaf napisał:

                          > Panowie, jak sie klocic macie, moze chociaz siegnelibyscie po
                          > slownik jezyka POLSKIEGO?

                          Masz rację. Niegrzecznie z mojej strony,
                          Zabukować.
                • zetkaf parcie na miarke ;) 22.07.09, 19:16
                  Ziarnko do ziarnka, uzbiera sie miarka... czyli bardziej na czasie:
                  dorozkarz do katedry, uzbierze sie marka ;)
                  • Gość: nicelus Re: go żółw go go! ;) IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.09, 20:48
                    zetkaf napisał:

                    > czyli bardziej na czasie:
                    > dorozkarz do katedry ...

                    chodzi o czas spowolnienia gospodarczego?
                    jasne, że bardziej na czasie niż tramwaj.

                    których znów warunków gorzowska starówka nie spełnia?

                    która znów gwiazda w gorzowie nie wystąpi?

                    go żółw
                    GO! GO!

                    :)




Pełna wersja