Radni Gorzowa w obronie pociągów pospiesznych

31.07.09, 20:46
Pociągi zostają. W jedności siła.
    • Gość: zenek Re: Radni Gorzowa w obronie pociągów pospiesznych IP: 188.33.72.* 31.07.09, 21:20
      taa, ciekawe na jak długo
    • Gość: gg Re: Radni Gorzowa w obronie pociągów pospiesznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 21:39
      niech żyje gosiewski nasz wybawiciel drugi gierek
      • Gość: zenek Re: Radni Gorzowa w obronie pociągów pospiesznych IP: 94.254.163.* 31.07.09, 21:58
        a co do gorzowa ma gosiewski???
    • radmar2 Radni Gorzowa w obronie pociągów pospiesznych 01.08.09, 11:47
      O naiwni politycy.

      1) Elektryfikacji tego odcinka nie będzie, bo się ona zwyczajnie nie
      opłaca, z uwagi na niewielki ruch towarowy. Poza tym, nie ma szans
      aby był on znacząco większy nawet po elektryfikacji, gdyż linia
      Kostrzyn - Berlin jest jednotorowa i o zgrozo niezelektryfikowana (a
      jednak jakoś pociągi Berlin - Kostrzyn - Berlin jadące co godzinę
      się Niemcom opłacają) i zwyczajnie nie ma sposobu, aby jakiś
      znaczący ruch towarowy w kierunku Niemiec przez Kostrzyn jeździł.

      2) Prawdziwa przyczyna cięć robionych przezIC jest prosta, w wyniku
      podziału na prędce, bez głębszego zastanowienia się, większość
      lokomotyw elektrycznych trafiła do IC, a spalinowych do PR
      (przewozów regionalnych). Wynikiem tego jest efekt taki, że PR
      jeżdżą lokomotywami spalinowymi pod drutem (bo elektrycznych nie
      mają). Natomiast z uwagi na fakt, że lokomotywy elektryczne bez
      prądu jeździć nie chcą IC ma "jeszcze lepiej", bo musi pożyczać
      lokomotywy od PR lub CARGO, co jak wiadomo kosztuje.
      I w ten sposób w główkach władz IC zrodził się pomysł aby wyciąć
      wszystko co musi być obsługiwane lokomotywami spalinowymi, których
      IC zwyczajnie nie mają.
      Nie brak elektryfikacji jest tutaj problemem, lecz bezmyślny
      podział majątku PKP na rzecz spółek bez pojęcia uczyniony pod koniec
      2008 roku przez rząd PO. Wynikiem tego mamy nie tylko próby wycięcia
      wszystkiego, co zelektryfikowane nie jest, ale też sytuację w
      pociągach uruchamianych przez IC, gdzie ludzie jeżdżą w ścisku na
      stojąco, ugniatając się nawet w WC, a przejęty od PR tabor (wagony)
      stoją po krzakach, bo IC nie zrobiło na czas rewizji tych wagonów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja