Silownia, aerobic...

18.11.09, 12:00
...bo, że dieta, a przynajmniej ograniczenie jedzenia to już wiem.
Czym wesprzec dietę? Siłownią? W jakims klubie powiedzieli mi, ze co
najmniej 2 razy w tygodniu. A co z aerobikiem? Odpuscic sobie? Czy
zafundowac kolejny wieczor na sali? Jakie macie doswiadczenia? Bo
robię się kuleczką...sad
    • karambol45 Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 12:12
      sama dieta nie wystarczy musi być poparta ruchem,
      mając wybór siłownia czy aerobic ja wybieram aerobic bo takie
      ćwiczenia aerobowe dodają mi siły , lubię poskakać przy muzyce i sie
      spocić
      ja zaczęłam teraz aerobic gorzej z dietą tzn. ograniczeniem jedzenia
      bo też w jakieś diety to nie wierzę ale trudno mi się przemóc
      • alfa36 Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 12:19
        Ja oprocz roweru i spacerow nie lubię niccrying Ale zmuszę się, tylko
        nie wiem, czy mam zmusic się do silowni czy aerobicu. Co da lepszy
        efekt?
      • anyx27 Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 12:19
        Ja ćwiczę z domu na takim orbitreku:

        photos04.allegroimg.pl/photos/oryginal/765/87/74/765877420

        Do tego rolki, szybkie marsze i szaleństwa taneczno-aerobicowe z córcią wink

        Jaka oszczędność kasy smile
      • aniorek Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 14:57
        Oczywiscie, ze sama dieta WYSTARCZY, zeby schudnac, podstawa odchudzania jest banalna - spalac wiecej niz sie spozywa. Ale ruch jest jak najbardziej wskazany, nie tylko w celu uzyskania deficytu kalorycznego. Generalnie rzecz biorac, 80% sukcesu to dieta, a 20% trening.

        Ale ta dieta to nie jakies cuda 1000 kcal, czy inne kapusciane, glodowe wynalazki. Musi byc zbilansowana, a makroskladniki (bialko, wegle, tluszcze) w odpowiednich proporcjach. Wejdz sobie na forum sfd i poczytaj, tam ludzie znaja sie na rzeczy.
      • beniusia79 ja uwazam, ze sama silownia wystarczy 23.11.09, 08:05
        jesli czlowiek duzo sie rusza, nie musi ograniczac jedzenia-no
        chyba, ze sie je zbyt duzo, duzo slodkiego itp. mnie chodzi o takie
        katowanie sie dietami typu 1000-1500 kalorii. najwazniejsze zeby
        dobrac program do swoich potrzec i zeby "zabawa" na silowni byla
        czyms, co sie lubi a nie czyms co sie robi bo trzeba. ja sobie, po
        kilku latach cwiczen, nie wyobrazm zycia bez silowni...
    • franczii Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 13:07
      jesli chcesz chudnac to aeroby, step, bieznia, rower ale cos w rodzaju spinningu
      a nie rekreacyjnej przejazdzkitongue_out czyli wszystko co powoduje przyspieszona prace
      serca, wtedy spalasz tluszcz, warunek to wytrwac przynajmniej ze 45 minut na
      takich obrotach bo dopiero po ok. pol godzinym cwiczeniu zaczynasz spalac
      kalorie. A silownia i ciezarki to rzezbienie miesni, nie spalasz tluszczu tylko
      wzmacniasz miesnie. Wszystko zalezy, czego oczekujesz. Mozesz tez chudnac na
      samej diecie a jednoczesnie rzezbic miesnie. Mozesz polaczyc trening polegajacy
      na spalaniu z rzezbieniem, np. 2 razy aeroby i 2x rzezbienie albo na jednym
      posiedzeniu pol godziny bieznia a potem pol godziny ciezarki. Mnie najbardziej
      odpowiada step i bieznia bo oprocz spalania wzmacnia interesujace mnie czesci
      ciala i do tego rekreacyjnie rower.
      • bri Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 15:02
        Najnowszy trend jest zdaje się taki, że na chudnięcie jednak
        najlepsze są ćwiczenia interwałowe. Naprzemiennie bardzo szybkie i
        wolne w określonych przedziałach czasowych.

        Poczytaj sobie np. o tabata:
        super-sylwetka.pl/tabata_czterominutowy_trening_metaboliczny.html
        • aniorek Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 15:10
          Dokladnie, interwaly sa swietne na odchudzanie - ale dla kogos, kto nie cwiczy regularnie, to jest naprawde masakra i mozna sie szybko zniechecic. big_grin

          Najlepiej wprowadzac je stopniowo, podobnie jak i diete.
      • aniorek Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 15:05
        franczii napisała:

        A silownia i ciezarki to rzezbienie miesni, nie spalasz tluszczu tylk
        > o
        > wzmacniasz miesnie.

        A wyobraz sobie, ze podczas intensywnych cwiczen na silowni (np. ciezary) rowniez serce pracuje szybciej, czyli tluszcz jest spalany. Przeczysz wiec sama sobie.

        Wybacz, ale opowiadasz glupoty powtarzane za idiotycznymi pisemkami dla gospodyn domowych. Cwiczenia silowe jak najbardziej pozwalaja skutecznie schudnac. Wazne, zeby tetno bylo odpowiednie podczas cwiczen (krotkie przerwy), no i nalezy zwiekszac stopniowo obciazenia. Porzadny trening musi stanowic wyzwanie dla organizmu, a jak ciagle robisz te same ciezarki, to nawet sie nie zmeczysz po pewnym czasie.

        Tylko nie pisz prosze, ze przy duzych ciezarach kobieta cwiczaca godzine dziennie (a co dopiero rzadziej) wyrobi sobie miesnie jak kulturystka, bo mi rece opadna...
        • franczii Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 15:28
          tak, ale powiedz przecienie wytrenowanej badz przecietnie niewytrenowanej osobie
          z nadwaga, zeby cwiczyla z obciazeniem nawet niewielkim i odpowiednio szybkim
          tempie przez przynajmniej pol godzinybig_grin Ja cwicze od lat cardio i chodze na
          zajecia rzezbiace z leciutkim obciazeniem lub i bez niego i do tej pory bywa
          ciezko.

          > Tylko nie pisz prosze, ze przy duzych ciezarach kobieta cwiczaca godzine dzienn
          > ie (a co dopiero rzadziej) wyrobi sobie miesnie jak kulturystka, bo mi rece opa
          > dna...

          Przy duzych ciezarach to sobie niewytrenowana kobieta dlugiej serii i malych
          przerw nigdy nie wykona, takze badz spokojna o swoje recetongue_out
    • marta.tp Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 13:14
      Ja znacznie lepsze wyniki osiągnełam na siłowni niż na aerobiku.
      Mysle, że jedno i drugie daje wyniki tylko zalezy czy potrafisz sama
      sie zmotywować do wysiłku czy potrzebujesz data w postać trenerki no
      i do tego dużo ruchu, spacery, zabawy z dzieckiem( to jest chyba
      najlepszy trener, w dodatku bezwzględnysmile)
      • alfa36 Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 14:55
        Zdecydowanie bata potrzebuję, stad pomysl silowni czy aerobicu. A na
        spacery tak czy siak chodzę i to duzo.
        • myelegans Re: Silownia, aerobic... 18.11.09, 15:31
          Ja chodze 3-4 razy w tygodniu, kazda sesja to: godzina cardio -
          treadmill, spinning, albo steps, cwiczenia interwalowe, albo nie, w
          tym przez pol godziny utrzymywanie 70% maksymalnej pracy serca. Albo
          zamiast tego zamiennie bieganie 5km-10km, zazwyczaj w weekend na
          zewnatrz...
          Po cardio 15-20 min silowni. Raz w tygodniu zamiast silowni, chodze
          na godzinna power yoga. Wazne jest rozciaganie po, zeby uniknac
          kontuzji.
          Po kilku miesiacach, waga mi jakos drastycznie nie spadla, ale
          takiego celu nie mialam, za to mam ladnie wyrzezbione miesnie i zero
          celulitu i wylewajacego sie znikad tluszczyku i mnniejszy rozmiar.

          Jezeli dlugo nie cwiczylas, to zainswestuj w prywatnego intruktora,
          wystarcza 3 sesje raz w miesiacu, ktory ustawi Ci cwiczenia, w
          zaleznosci od tego jaki jest Twoj cel. Jak zaczniesz sama i zbyt
          intensywnie to sie szybko zniechecisz, musisz zaczac stopniowo i
          zalozyc, ze jest to zmiana stylu zycia i juz na zawsze, nie do
          momentu utracenia wagi, bo nabierzesz jej z powrotem.
          Zobaczysz, uzaleznisz sie.
          Powodzenia

          powodzenia
          • alfa36 Re: Silownia, aerobic... 20.11.09, 10:36
            Dzięki. Zapisalam sie na silownię pod okiem instruktorki dwa razy w
            tygodniu. Trzymajcie kciuki, bo ja z tych leniowców.
    • sandorianka Re: Silownia, aerobic... 23.11.09, 00:05
      Powiem za swojego doświadczenia, dieta to nie dla mnie, dlatego, że ja jem takie
      ilości, że musiałabym nic nie jeść żeby ograniczyć, mój problem dotyczy
      czekolady, ale to duże uzależnienie i już się przekonałam, że nie ma na to rady.
      Poszłam więc na aerobic, 2 razy w tygodniu, przez 6 miesięcy zrzuciłam 10kg
      (nadal jedząc duże ilości czekolady). Sama jestem w szoku, a poza tym aerobic
      też uzależnia, ale to akurat mnie cieszy. Uwielbiam skakać przy głośnej muzyce.
      Ja na pewno polecam.
    • w-i-k-i Re: Silownia, aerobic... 23.11.09, 00:21
      Po pirwsze to swietnie, ze zauwazylas problem tycia, bo wiele osob
      tego nie widzi i twierdzi iluzyjnie, ze dobrze im z tym i wszyscy
      ich takich kochaja ( akurat !). Po drugie to proponuje tez basen i
      saune. Ja mam taki tygodniowy schemat: w poniedzialki - basen,
      popoludniu aerobic, wtorek silownia, sroda sauna, czwartek - basen i
      aerobic, w piatki mam ,,wolne", bo przewaznie kosmetyczka, spa,
      masaze - taki dzien dbania o kondycje skory. Natomiast w kazdy dzien
      wkladam dziecko do joggera i z nim biegam - to tez duzo daje. Jesli
      chodzi o diete to pierwszy posilek jem o 10, a ostatni o 18, zero
      pieczywa i slodyczy, a duzo warzyw, jeden owoc dziennie, jogurt
      naturalny, duzo wody.Obecnie waze 51 kg na 1,68. Powodzenia i
      wytrwalosci
      • barbaraonly Re: Silownia, aerobic... 23.11.09, 02:26
        w-i-k-i napisała:

        > w piatki mam ,,wolne", bo przewaznie kosmetyczka, spa,
        > masaze - taki dzien dbania o kondycje skory.

        W kazdy piatek? To pozazdroscic, ja taki dzien mam chyba tylko raz
        na rok... sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja