ms78 Re: Start: 98kg! 07.02.04, 10:16 ja mojego synka urodzilam 6 lat temu i dalej nie moge dojsc do siebie- przed porodem wazylam 54 kg (174 cm) a teraz 80 kg. przed miesiacem zgubilam 7 kg i nawet nie wiem kiedy znowu przytylam. trzymam kciuki za zuzu1000. tez bym chciala miec taka silna wole. od wczoraj jestem na diecie ktora polecila mi kolezanka. rano na sniadanie kawa i kromeczka chleba czarnego z czym tylko zechce. na obiad ryz, makaron lub ziemniaki i jogurt naturalny. a wieczorem owoce i warzywa. wedlug mnie nie jest droga i nie jest bardzo niesmaczna jak 13. dzisiaj nie zauwazylam zmiany wagi ale nie czuje sie taka ociezala jak wczoraj rano. moze bedzie dobrze?? moja kolezanka zrzucila 3 kg przez 1,5 tygodnia. Ale jest szczupla. wiec moze dlatego. ja tez chcialabym schudnac. juz mam dosc ciuchow 42-44. chcialabym byc w koncu szczupla. Prosze bardzo za mnie tez trzymajcie kciuki. a slowa pocieszenia jesli sie takie znajda kierujcie na ms78@gazeta.pl nie zawsze moge znalezc sie na forum. bede tu jeszcze zagladac i pisac o efektach jak takowe beda. pozdrawiam wszystkie laseczki. nie jestescie same z problemami. A kiedys zalozymy strone dla najszczuplejszych!!!! i bedziemy radzic jak sobie poradzic z kg. buziaki ms78 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 09.02.04, 08:58 Witam!!! no i w sobotę raniutko staję na wagę i ....92kg. No no 1 kg mniej!!!!. Strasznie mnie to ucieszyło, nawet nie wiecie jak bardzo. Byłam z siebie taka dumna. 6 kilo od 20 stycznia!!!. Spodenki są także trochę luźniejsze i kolana tak strasznie już nie bolą. W niedzielę trochę się wyłamałam, zjadłam dwie rolady z kurczaka.EFEKT- cały dzień miałam wyrzuty sumienia. Udaje mi się powstrzymywać od moje zmory czyli batoników. Walczę z pokusami. Och ten diabełek, cholera kusi i kusi. Cieszę się, że coraz więcej osób przyłączyło się do mnie i że nie jestem sama. Jeśli pozwolicie będę dalej pisała o moich postępach i upadkach (mam nadzieję, że postępów będzie więcej) pozdrawiam zuzu1000 Ps. Majeczka nazwę tego kremu na rozstępy napiszę Ci jutro. Mam w domu i nie pamiętam w tej chwili nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Start: 98kg! 09.02.04, 10:31 MOJE STRASZNIE WIELKIE GRATULACJE!!!!!!! Tylko tak dalej, trzymam za Ciebie i wszystkie dziewczyny kciuki, ja w niedzielę też się obżarłam bo mąż namówił mnie na kiełbasę z cebulą, Była straszna, obrzydliwa i okropna i jednocześnie strrrrasznie pyszna, ale za to byłam z Majusią na spacerze a jest co pchać i dźwigać Odpowiedz Link Zgłoś
nena75 Re: Start: 98kg! 10.02.04, 11:21 Chciałam sie przyłączyć do Was jeśli pozwolicie. Myślę, że z Waszym wsparciem uda mi się zmobilizować do zrzucenia kilogramów. Start: 93,7 kg (o rany i pomyśleć, że 6 lat temu ważyłam 62 kg). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 10.02.04, 12:38 cześć Nena75!!!!!! miło, że się przyłączyłaś. Mówię Ci razem jest raźniej- wiem to z doświadczenia. Świadomość, że musiałabym się tłumaczyć przed całym forum, dlaczego przytyłam na diecie- pozwala mi trenować swoją wolę. Staram się co pewien czas poinformować o moich postępach. Jak się zorientowałaś zaczęłam 20 stycznia z wagą 98 kg. Teraz mam 92kg. Co prawda czuję że w chwili obecnej stanęła mi waga ale staram się nie poddawać. Ty też nie możesz!. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich co trzymają za mnie kciuki Zuzu1000 Odpowiedz Link Zgłoś
nena75 Re: Start: 98kg! 10.02.04, 13:28 Dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy) tak bardzo bym chciała wrócić do swojej wagi sprzed lat, ale wiem, że długa i ciężka droga przede mną. Doskonale wiem skąd się u mnie nagromadziły te kilogramy. Parę lat temu zmieniłam pracę i zamieszkałam ze swoim obecnym mężem. Kiedy mieszkałam sama najprościej na świecie nie chciało mi się robić dużych zakupów ani gotować obiadów. Skoro zamieszkałam z facetem trzeba było to zmienić zwłaszcza, że kiedy wracał z pracy oczekiwał, że coś zjemy na kolację. A z uwagi na to, że ja też wracałam późno nie było już czasu na gotowanie więc najczęściej jedliśmy w fast- food'ach. No i mam...30kg więcej. To straszne jak łatwo przytyć a jak trudno później pozbyć się tych kilogramów. Chodzisz może na siłownię albo aerobik? A może korzystasz z masaży? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 do majeczki 10.02.04, 12:44 majeczka ten krem na rozstępy jest firmy AVON BODY STRECH dobrze się rozprowadza, a o efektach napiszę (jeśli będą) pozdrawiam zuzu1000 Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: do majeczki 10.02.04, 13:31 Super, Hura, Hura, Hura!!!! Jesteś boska, dzisiaj moja koleżanka jedzie do Avonu to może mi załatwi. Witam, nową towarzyszkę w gubieniu zbędnych kilogramów Odpowiedz Link Zgłoś
nena75 Re: do majeczki 10.02.04, 13:36 Bardzo dziekuję! i proszę o wsparcie...)) Odpowiedz Link Zgłoś
beataxx Re: Start: 98kg! 10.02.04, 13:48 Hejka, Wasze listy dały mi kopa i nadzieje że razem może nam się uda. Moja waga przed ciązą 56 kg, przed porodem 80 kg (a było to 19 miesięcy temu) a teraz......wstyd się przyznać... 75 kg, chociaz było juz 67 kg ale..... wiecie jak to jest. mam tylko problem z wyborem diety - próbowałam kapuścianej ale ta zupa była dla mnie niezjadliwa. Może Cambrige? A może po prostu lieczenie kalorii? Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Start: 98kg! 10.02.04, 14:04 Witam, Ja szczegółowo liczę kalorie na grubasy.pl i jem FUCUSA i na razie nie ćwiczę (buu (() Staram się żeby nie było więcej niż 1000 dziennie ale czasami mi się nie udaje i się opycham np. kiełbasą z cebulką albo czymś takim. A chciałabym mieć 75 kg, jakiż to byłby sukces!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aste Re: Start: 98kg! 10.02.04, 15:31 witajcie ja tu sobie póki co w kąciku przycupnę i się pouczę ,co można? na razie jestem w 37 tyg. ciąży czuje sie okropnie przeraźliwie boli mnie kręgosłup i inne kościska ale wcale im se nie dziwię nigdy jeszcze nie musiały nosić tylu kilogramów. hm do wagoi się przyznam jak urodzę, a na razie dopinguję z całych sił i tzrymam kciuki a moje nieszczęscie polega na tym, że przytyłam przed zajściem w ciąże i w momencie jak zrozpaczona wzięłam się za odchudzanie okazało się że jestem w ciąży i nie mozna staram się nie łapać za wiele pustych kalorii tyle. a jak nas już będzie dwoje w dwóch osobach to z całą pewnością się przyłączę mam kilka takich ciuchów które baaaaaardzo chciałabym jeszcze kiedyś założyć pozdrawiam bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Czy to znacie? 11.02.04, 11:36 teściowa mi powiedziała (razem się odchudzamy), że słyszała od swojego znajomego że on bardzo schudł dzięki zarodkom pszennym, tzn, zarodki te jadł rano na czczo 2 łyżki stołowe i to go tak zapychało że do wieczora nie chciało mu się jeść. Wczoraj troche poczytałam o tych zarodkach i faktycznie mogą odchudzić, a poza tym mają działanie na poprawę cery, włosów i innych. Produkuje je m.in. Kupiec (ten od ryżu) więc myślę że w supermarketach będą do zdobycia i za niewielkie pieniądze. Dzisiaj jadę na zakupy więc sie rozejrzę i ewentualnie spróbuję. Jak mi się poprawi cera to też będę zadowolona. A poza tym działa również na libido..... tylko trzeba przemycić to również naszym małżonkom żeby działało równo na obie płcie ))))) Jeśli już wypróbowałyście tych zarodków na sobie to dajcie znać co i jak!!!! sorry za drugi raz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Czy to znacie? 11.02.04, 12:30 dzięki za informację. ja niestety nie znam pszenicy od tej strony? ale napewno będzie miała pozytywny wpływ na cerę, przecież tyle kremów i szamponów jest zbudowana na jej bazie. Czekam na dalsze informację. Sama też popatrzę u siebie w sklepie. Swoją drogą musisz mieć fajną teściową? pozdrawiam zuzu1000 ps. jak Twoja waga Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Czy to znacie? 11.02.04, 13:13 waga chyba stoi w miejscu, ale nie mam w domu wagi więc trudno powiedzieć. Spodnie nieco luźniejsze i kolana jakby mniej bolą ale do takich jednych spodni to jeszcze daleko.... A jak u Ciebie? Jest taka strona www.taj.pl i tam jest bardzo dużo danych o tych zarodkach i niesposób tego wszystkiego wymienić. Jest też podane jak i ile razy dziennie stosować. Teściową rzeczywiście mam fajną, ale ona też ma fajną synową (czasami, ha,ha - i tylko jedną) więc musi się trochę starać!!!! Powiedziała mi że dobrym sposobem (znanym z autopsji) jest raz w tygodniu zastosować sobie taką dietę: przez cały dzień 3 szklanki chudego mleka i kostka białego chudego sera. Do tego owoce do woli (oczywiście nie banany). wyprobowałam niedawno i rzeczywiście, przez 10 godzin to jadłam i spoko - przetrwałam i nawet nie było tak ciężko. Ale oczywiście zależy kto co lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
xena26 Re: Czy to znacie? 11.02.04, 18:14 Zuzu, gratuluję sukcesów w odchudzaniu. Ja też się odchudzam, waż 61kg , a marzy mi się waga 52 bo tyle wayłam 3 lata temu. Jak do tej pory schudłam 4 kg, bo startowałam z wagi 65kg przy wzroście 157 cm. Wiesz co, ja też przepadam za słodyczami, mogłabym je jeść tonami dlatego kupiłam sobie chrom organiczny, który hamuje apetyt na słodycze. Zażywam go już od 2 tygodni i muszę powiedzieć, że przynosi coraz lepsze efekty. Już prawie wcale nie ciągnie w stronę batoników. A próbowałaś dietę lodową? Jest fajna i smaczna. Stosowałam ją przez tydzień i schudłam 2 kg bez większego wysiłku, a najlepsze jest to, że w centymetrach mnie ubyło, bo w pasie znikło 2 cm, w biodrach i w udach po 3cm. Zabieram się znowu za tą dietę od przyszłego tygodnia, może się przyłączysz? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 12.02.04, 09:02 Witam!!! Moja waga niestety stanęła. Muszę przyznać, że jest to dołujące i od wczoraj strasznie jestem głodna. Jestem wkurzona, zła i rozdrażniona. Nie wiem co się dzieje. Czy to jakiś etap? Trzymajcie za mnie kciuki Część Xena26 miło że się przyłączyłaś. Jak możesz napisz gdzie mogę znaleźć tą dietę lodową pozdrawiam zuzu1000 Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Start: 98kg! 12.02.04, 10:16 A już myślałam że jestem sama! Bo mam straszną,przeraźliwą i ogromną ochotę na pizzę, którą zresztą podzielam z Norbim (moim mężem). Dobrze że Maja jeszcze nie jada takich rzeczy, chociaż frytki pałaszuje. Niestety zarodków w sklepie nie było, będę dalej poszukiwać. Dietę lodową posiadam i zaraz prześlę, chociaż nie wiem czy jest skuteczna zresztą przeczytacie same. Do zuzu1000, z forum Ogród widzę że Ciebie też interesują kwiaty? Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Dieta lodowa!!!! całkiem przyjemna 12.02.04, 10:19 DIETA LODOWA Poniedziałek: Śniadanie:jajecznica z dowolnej ilości jaj ( może być na mięsie), bez chleba ( ew. wafel ryżowy), kawa lub herbata ( bez cukru) II śniadanie:odżywka wysokobiałkowa ( jedna zalecana porcja) lub wysokobiałkowy serek waniliowy Obiad: ryba (dowolna ilość) z pomidorami ( ew. wafel ryżowy) Kolacja:odżywka wysokobiałkowa Wtorek: Śniadanie: chudy serek ( umiarkowana ilość) II śniadanie: odżywka wysokobiałkowa Obiad: dowolne mięso (może być tłuste, ale wtedy mniejsza ilość ),dowolne warzywa Kolacja: łosoś wędzony z warzywami Środa: Na co macie ochotę,ale bez przesady ( tzn. nie duża pizza+ pieczywo z serem+ 2 hamburgery itp.) Czwartek: Cały dzień na dowolnej ilości lodów, ale bez posypki czekoladowej i bez jakiejkolwiek polewy W ciągu dnia 2 odżywki wysokobiałkowe Piątek: j.w. Sobota: Na co macie ochotę ale bez przesady Niedziela: Śniadanie: jajka na miękko - dowolna ilość II śniadanie - odżywka wysokobiałkowa Obiad: dowolne mięso ( może być tłuste, ale wtedy mniejsza ilość), dowolne warzywa Kolacja : sałatka grecka Uwagi: Woda- wypijać min. 1,5 litra dziennie( jesli trenujecie,lub jest wyjątkowy upał- duuużo wiecej).Na czas diety zapomnijcie o owocach- mają za dużo węglowodanów, a białka prawie wcale( wiem, wiem, w większości diet piszą,że w chwili słabości można sobie przegryźć jabłko. W tej diecie nie można! Ani jabłka, ani marchewki, ani nawet arbuza- ZERO- bo inaczej nie podziała) Jeśli znacie się na dietetyce możecie urozmicać swój jadłospis, stosując produkty zamienne o podobnej zawartości tłuszczu, białka i węglowodanów.Ale w żadnym razie nie zamieniajcie kolejności dni ( np. czwartek i piątek to dni lodowe i tak musi pozostać!) Nie obawiajcie się dni, w których możecie jeść to na co macie ochotę. Nie objadajcie się, ale napradę sobie umiarkowanie pofolgujcie, nie licząc kalorii.Te dni są po to ,aby nie przyszedł potem do was znany pan,który przedstawia się: miło mi, moje nazwisko to Efekt jo-jo. Odpowiedz Link Zgłoś
olaj10 Re: Start: 75kg! 12.02.04, 09:46 Jak do świąt nie schudnę 10 kg, to sobie w łeb strzelę !! Od 2 marca zapisałam się do siostry na aerobik, nie mam teraz wymówki, ponieważ jest to jakieś 100m od mojego domu! Wczoraj już nie skusiłam się na kolację, a od dzisiaj bardziej drastycznie! Nadmieniam, że jeśli odżywiam się (czyli prawie nic nie jem) mam super wyniki. Jeśli nie skusiła mnie perspektywa 38 rozmiaru, miłych spojrzeń itd. to może zrobie to dla zdrowia . Zobaczymy Ola P.s. Nawet zaprowadziłam zeszyt - pomierzyłam się z kazdej strony, zapisuję wszystko. Zobaczymy za 2 tygodnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Start: 75kg! 12.02.04, 11:26 Już się wszystko wyjaśniło!!!! Kobiety mają strasznie!!!!! Przynajmniej tyle że to nie objaw obżarstwa tylko comiesięcznych zmagań z hormonami. BUUUUU a walentynki tak blisko już miałam nadzieję na romantyczny wieczór, ale teraz to będzie tylko ta pizza Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Start: 75kg! 12.02.04, 14:44 czesc jestem juz 40 dzien na 1000 kcal + cwiczenia.Zanotowalam juz 7 kilo mniej chce jeszcze 7 zeby przy 164/56 było.Trzymajcie kciuki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 16.02.04, 08:27 Witam!!! nie było mnie parę dni bo pozwoliłam sobie na urlopik, ale już jestem. Moja waga goni między 92 a 91,5 kg. Mam nadzieję, że deprecha już mi minęło.Trzymała mnie od czwartku. Wczoraj zrobiłam przestępstwo zjadłam kawałek ..........ciasta. Zbesztajcie mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buuuu jestem zła na siebie. Kupiłam kiełki pszenicy (u nas kosztuje 1,50) nawet dobre i słodkie (zmielone jak orzechy) Dodaje je sobię do jogurcika i jest mniam mniam. Ja osobiście z tą dietą lodową nie będę ryzykować. Wolę trzymać się mojej 1000kcal. pozdrawiam wszystkich zuzu1000 Ps. Majeczka jeśli chodzi o kwiaty to je bardzo lubię i interesuję się nimi. Niestety musiałam się ich pozbyć bo mój syneczek jest na etapie przemieszczania się i brania do buzi wszystkiego co popadnie. A pizza to też po mnie chodzi - od porodu Odpowiedz Link Zgłoś
coliamama Re: Start: 98kg! 16.02.04, 08:37 Czesc Zuzu! JA jak juz wczesniej napisalam mam 10 kilo za duzo. I tak codziennie rano jogurcik a popoludniu napad na lodowke i codziennie wieczorem wyzuty. Zaczelam obserwowac twoje wzmagania juz od jakiegos czasu i postanowilam sie przylaczyc. Mam nadzieje ze skoro tym sie podzielilam na forum to dam rade! I kiedy przyjdzie mi ochota zjesc cos zakazanego zaraz pomysle: a co ja potem napisze dziewczyna? Mam nadzieje ze bede mogla wam napisac ze jestem np. pol kilo lzejsza! Tobie Zuzu zycze powodzenia w dalszych wzmaganiach! Oby tak dalej i trzymaj za mnie kciuki! pa Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 cześć coliamama 16.02.04, 08:55 miło, że się przyłączyłaś. Razem raźniej. Właśnie gdy próbuję coś dziabnąć coś niedozwolonego zastanawiam się co Wam napiszę. A napisanie nieprawdy byłoby nie fer względem Was i siebie. A zresztą co by mi to dało???? Ja chcę schudnąć dla zdrowia, urody, samopoczucia dla .....siebie. Strasznie miłym jest jak się ubierze spodnie luźniejsze; okropnym jak się robią ciaśniejsze. "Śmiesznym może i jest" jak ktoś chce schudnąć z 60 na 57 kg, ale z drugiej strony wiem, że dla samopoczucie takiej osoby na pewno się poprawi jak osiągnie swoje 57kg. Dlatego za te osoby też trzymam kciuki!!!. Pozdrawiam Zuzu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 17.02.04, 12:37 Witam!!! Mam nadzieję, że następny kryzys mam za sobą. Dzisiaj już mnie tak nie ciągnie do słodkiego i nie jestem tak wilczo głodna. Myslę że wiele mi nie przybyło, przez te parę dni. No cóż ewentualną karę muszą przyjąć z pokorą. Jak co to przecież zasłużyłam na nią. Najgorsze jest to że w sobotę szykuje sie mała impreza rodzinna i nie wiem jak to przeżyję. Przecież nie będę wszystkim mówić, ze się odchudzam. pozdrawiam wszystkich i czekam na wasze efekty zuzu Odpowiedz Link Zgłoś
sabik Re: Start: 98kg! 17.02.04, 19:06 Kurczę, tak czytam i czytam... Ja też mam nadwagę 83 kg przy wzroście 160 cm to dużo. Co prawda nigdy jakoś nie byłam chuda, ale teraz to już przeszłam samą siebie. Czytałam Wasze dziewczyny posty i jestem pod ogromnym wrażeniem !! Też tak chcę. I właśnie postanowiłam się zawziąć i schudnąć. Ech, marzeniem mym mieć 6 na początku... Od jutra rana zastosuję dietę tą '13' - i zobaczymy. Co prawda nie jestem jeszcze mamą, ale aż się boję pomyśleć co będzie jak nią zostanę ) Tak czy siak, mam nadzieję, że mogę tu trochę popisać - trzymam za nas kciuki mocno bardzo. Co prawda Mój Mężczyzna robi co moze by mi pomóc, ale on jest chudy jak Patyczek, no i trochę nie rozumie tego problemu. Ale się rozpisałam, ale mam silne postanowienie, no i tutaj napisałam... to tak wstyd zaprzestać. Zeszycik kiedyś próbowałam, ale niestety zawsze gdzieś się zapodziewał niedobry. Pozdrawiam wszystkie Mamcie i Nie-Mamcie, Sabina Odpowiedz Link Zgłoś
olivia101 Re: Start: 98kg! 18.02.04, 09:43 A ja wlasnie mysle, ze powinnas glosno powiedziec o tym, ze sie odchudzasz. Bedzie to dodatkowa motywacja do tego, zeby z diety nie rezygnowac. Poza tym nikt nie bedzie (nie powinien) Cie namawiac do jedzenia. Ja tak wlasnie zrobilam i mimo poczatkowych 'sprzeciwow' i mowienia: "jeden kawalek ci nie zaszkodzi" po jakims czasie skapitulowali Jeden kawalek nie zaszkodzi ale tez nie pomoze W lecie kiedy szlismy na grilla, zeby nie bylo ze znowu nic nie jem, bo tluste bralam piers z kurczaka lub parowke drobiowa i nie odstawalam od reszty A i brzuszek pleny byl Wiec jeszcze raz: powiedz wszystkim do okola ze sie dochudzasz i zobaczysz ze bedzie Ci razniej. tym bardziej jesli beda efekty.... Pozdrawiam Olivia Odpowiedz Link Zgłoś
sabik Re: Start: 98kg! 18.02.04, 12:19 No masz rację Olivio, ale chyba i tak mi już nikt w domku nie wierzy, bo tyle razy to przerabiałam... więc może tym razem na początek nic nie powiem. Motywację to ja mam - zdjęcia wszelkie, a 'najładniejsze' z wakacji ) No ale nic, na razie jest dobrze Pozdrawiam serdecznie, acha od piątku cwiczonka wprowadzam - mam stepperek w domku, więc raczej eni ma problemu. Buźka, Sabina Odpowiedz Link Zgłoś
yoko76 Re: Start: 98kg! 17.02.04, 19:59 Witam serdecznie! Na początku gratuluję wszystkim zgubionych kilogramów. Jednak moje zdanie na temat diet które stosujecie nie jest za dobre. Dieta 13 słynna ostatnio z tego co widac po skladnikach zdrowa nie jest pod żadnym względem. Natomiast wszelkie diety 1000 kalorii są niestety zgubne (efekt jo - jo). Każdy powinien sobie osobiście dopasować dietę dla siebie, biorąc pod uwagę wiek, płeć, tryb życia, wagę i wzrost. Potem odpowiednio obliczyć zawartość białek węglowodanów i tłuszczy w diecie. Na przykład moja dieta liczy sobie dokładnie 1500 - 1600 kalorii Dodatkowo aby sukces był większy należy dodać do diety ruch. Ja sie zapisałam na siłownie i tam wyciskam poty i gubię tłuszcze. Polecam rower, stepper, bieżnię a jeśli ktoś nie ma finansów to nawet spacery ale w szybkim tempie też są bardzo dobre. Wtedy efekty murowane i długotrwałe. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. Yoko która też się odchudza )))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: Do Yoko76 18.02.04, 12:59 Yoko jak mam sobie dopasować tą diete, tzn. ilość kalorii? jak to wyliczyć?? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 zgadzam się z Yoko76 18.02.04, 08:52 Witam!!!! jak najbardziej zgadam się z wypowiedzią Yoko76. Każdy musi sobie sam dopasować dietę do swojego organizmu. Dieta "13" jest dietą bardzo rygorystyczną i jak w jej uwagach pisze nie może być stosowana ani jednego dnia dłużej!!!. Ja zdecydowałam się na tą dietę ponieważ uważałam że ułatwi mi ona start w mojej kolejnej drodze do wymarzonej ośemki z przodu. Schudłam na niej nie tak jak piszą od 7 do 20 kilogramów ale 4,5kg (co dla mnie jest ogromny sukcesem. Teraz jem dużo mniej niż kiedyś, staram się unikać słodyczy (do licha!! a jutro tłusty czwartek!!!!). Nie rzuciłam się na oślep do tej diety "13". Była to bardzo przemyślana decyzja. Zaczęłam się odchudzać zaraz po skończonym okresie (żeby wcześniej nie osłabiać dodatkowo organizmu). Mam doświadczenie (byłam kiedyś na diecie 600kalorii - ścisła kontrola lekarza przez 24) i wiem czym może się skończyć "głupie odchudzanie". Nie znam wartości kalorycznych pokarmów (ale moje koleżanki służą mi zawsze pomocą). Dzisiaj stanęłam na wadze i jest 91kg )))))))) pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki zuzu. Odpowiedz Link Zgłoś
tesska Tez chce schudnac!!! 18.02.04, 09:41 Witam, nie jestem jeszcze mama, ale tutaj panuje taka mila atmosfera i tak fajnie sie wspieracie nawzajem, ze postanowilams ie przylaczyc. Dzisiaj sa moje 27 urodziny i bardzoooooooooooo bym chciala postanowci sobie, ze schudne, ale mam taka slaba wole... Przytulam bardzo , kiedy sie wprowadzilam do Mezusia i potem jakos tak poszlo, w tym czasie, nie pracuje, tylko siedze w domku, wiec tym bardziej tyje. Teraz w kwietniu przenosimy sie do Polski i bede szukala pracy, wiec tym bardziej chcialabym choc troche schudnac. Nie wiem ile waze, bo boje sie stanac na wadze Najpewniej jest juz ponad 90 kg (wzrost 174cm) Nigdy nie bylam szczupla, ale jak wazylam 75 to czulam sie ok. wiec mniej wiecej chcialaby pozbyc sie 20 kg. Wiem ,ze w miesiac tego sie nei da zrobic. stosowalam 13, ale nie skutkuje u mnie, efekt jojo mam i tak ze wszystkim, zaczelam cwiczyc w domu, codziennie po 20 minut, ale kregoslup mi wysiada i cwiczenia teraz juz ze 3 tygodnie sa po prostu niemozliwe.... slyszalam o takich dietach oczyszczajacych, sprobuje dzisiaj pic tylko soki caly dzien, moze to pomoze. I bede ograniczac chleb, ziemniaki i zadnego smazonego, no i konic ze slodyczami, pomoze, jak myslicie??? Pozrdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: Tez chce schudnac!!! 18.02.04, 13:04 Hej, Ja zaczęłam miesiąc temu z wagą 70 kg. W sumie to od dnia porodu (1,5 roku temu) starciłam 18 kg Przez ten miesiąc straciłam narazie 3kg. Przez ostatnie dni troszke się rozleniwiłam ale znów się biore za siebie. dziwie się sobie że od miesiąca codziennie jeżdze pół godziny na rowerku stacjonarnym Jeździłabym dłużej ale to takie nudne. No cóż do lata marzy mi się 58kg. Oj kiedyś tyle ważyłam Mam tylko pytanie. W którym miejscu mieżycie obwód bioder i ud? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 23.02.04, 07:21 Witam!!! Tłusty czwartek przeżyłam. Pozwoliłam sobie na dwa pączki i nie miałam wyrzutów. W sobotę stanęłam na wagę i było 90,5 kg a więc aż..... pół kilo mniej. Niby nic a cieczy. W sobotę na imprezie nie szalałam i nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale wczoraj ... buuu. Zjadłam pączka!!!! Tak mi się go chciało! Był pycha, nie ma co ukrywać.Takie małe cholerstwo a jak kusiło. Mąż zauważył już moje efekty, mówi że powietrze z mojej "michelinki" trochę uciekło!!! A przecież o to chodziło!!!!! Bilans mojego 1 miesiąca odchudzania to: 7,5 kg!!!! Jestem z tego faktu ogromnie dumna. pozdrawiam Was i czekam na wasze rezultaty. ZUZU Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Start: 98kg! 24.02.04, 00:36 Witaj Zuzu! Jeszcze mnie tu u Ciebie nie było ale to Ty dałaś mi kopa w dupe za przeproszeniem i bardzo Ci za to dziękuję!!!!!!!!!!1 Wystartowałam dopiero dzisiaj. mam 72kg a miałam ok 55kg także przede mną też duża bitwa. Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Start: 98kg! 24.02.04, 00:38 Gratuluje wyników i jeszcze raz dziękuję! ania. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 do soniasonia1 24.02.04, 08:45 Cześć Aniu! Dałam Ci "kopa w dupę"? Jeśli pozytywnie to mi miło a jeśli cię czymś obraziłam to przepraszam. Będę za Ciebie Trzymała kciuki. Naprawdę dużą satysfakcją jest stawanie na wadze jak wskaźnik opada w dół. Czekam na Twoje wyniki. Czy będziesz stosować jakąś konkretną dietę. Ja jak zorientowałaś się ja stosowałam na początku dietę "13" a teraz poprostu dużo dużo mniej jem. Unikam słodyczy i nie jem później niż 19. Nie stosuję żadnych medykamentów jedynie od czasu do czasu jakąś herbatkę przeczyszczającą. Skusiłam się na pszenicę, ale uważam że byłam bardziej głodna po niej więc odstawiłam. A po za tym kupiłam sobie spodenki na lato trochę ciasne i mam zamiar do nich w lecie wejść. pozdrawiam i czekam na Twoje rezultaty zuzu Ela Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: do soniasonia1 24.02.04, 10:40 Moja Droga Elu! Oczywiscie że niczym mnie nie obraziłaś! W środku nocy jakiś tydzień temu czytałam sobie rózne rzeczy zajadając wielkie ciacho i trafiłam na Ciebie. Dałaś mi motywacje do odchudzania! Nigdy wcześniej nie zaglądałam na strony MamyCud i nigdy bym nie przypuszczała że znajde tam takie wsparcie psychiczne (JESTEM TYPU- JA SAMA, SAMA, SAMA!). Odchudzam sie od wczoraj i już są rezultaty! Z 72,2 kg wylądowałam dzisiaj na 70,4kg i jestem bardzo szczęśliwa. Nie bardzo wierze w diety typu 13-stka bo w moim wypadku tak szybki spadek wagi uszczęśliwiał mnie tak bardzo że potem spoczywałam na laurach i kończyło sie standardowym jojo. Ale zdaje sobie sprawe że dla większości właśnie taki szybki spadek wagi jest najlepszą na świecie motywacją. Ja musze jeść to co lubie bo czując sie zmuszana do czegokolwiek (nawet przez samą siebie) szybko kończy mi sie cierpliwość. Postanowiłam opierać sie na diecie rozdzielczej (tzn nie mieszać węglowodanów z białkami). Czekam na przesyłke ze świata ksiazki o typach metabolizmu bo to bardzo ciekawe. No i staram sie liczyć kalorie. Kiedyś słodycze mogły da mnie nie istnieć ale potem mi sie pozmieniało i musze na to zwracać uwage. Kanapeczki i duże michy różnego rodzaju sałatek to też moje hobby. Ale od wczoraj koniec. Nie będe sie katować ale postaram sie zrzucić wszystko co sie da (tzn jakieś 18- 20kg). Mam nadzieje że przez zdrowsze odżywianie wróci mi energia i będe miała więcej siły poćwiczyć. Musze kończyć ale napewno sie odezwę. Tobie gratuluję wyników! pozdrawiam, trzymam za nas kciuki. pa,pa.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: do soniasonia1 24.02.04, 13:17 Cześć Aniu!: To jest nie samowite, ja też należę do tego gatunku ludzi "JA SAMA, SAMA SAMA" (nawet mój mały syneczek też taki jest)) Pierwszy raz byłam na początku stycznia na forum o dzieciach i też przez przypadek znalazłam "Mamacud" Koleżanka przyniosła mi "dietę regulującą przemianę materii" Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ona się nazywa "13" i jest tak popularna. W tem sam dzień znalazłam "Mamacud" i tak się zaczęło. Sama wiesz nie jest łatwo. Czasami się na coś skuszę. Też się zastanawiam nad tą książką. Chciałabym zobaczyć do jakiego typu ludzi zaliczam się. Może mi napiszesz coś więcej jak ją otrzymasz? Chciałam dziś wejść na strony świata książki ale nie udało mi się. A po za tym nie wiem, czy można tam zamawiać jeśli nie jest się w klubie. Gratuluję pierwszego wyniku. Oby tak dalej. pozdrawiam Ela > pozdrawiam, trzymam za nas kciuki. pa,pa.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: do soniasonia1 25.02.04, 16:29 Witaj Elu. Mam nadzieje że u Ciebie wszystko dobrze bo wydaje mi sie że coraz mniej piszecie (dziewczyny). Dzisiaj rano na wage wejść zapomniełam a najlepiej to robić rano więc poczekam do jutra. Oczywiście jak tylko dostane tą książke to zaraz wszystko opowiem. Jak narazie trzymam sie dobrze ale musze przyznac że wczoraj pobiegłam kupić zapas jogurcików, ulubionych ogórasów i różnych takich wynalazków a tu... wszystkie wystawy z ciasteczkami, rureczkami, roladkami i nawet już świątecznymi zajączkami wołały do mnie- WEZ MNIE! WEZ MNIE!!!!! Sama sie dziwiłam bo wcześniej takich "głosów' nie słyszalam. Na wszystko było wytłumaczenie: to dla Dzieciątka, to dla mężusia.. A mężuś wracał póżno.. to ja ciach pączusia i po krzyku. Oczywiście Dzieciątek jest za mały na niektóre ciasteczka- to tylko na skosztowanie.. a mama reszte! Ale teraz zakaz. Tylko nie moge o tym tak myśleć bo jak już mówiłam jak słysze że czegoś nie moge to robie na przekór. Oj, jak bym chciała żeby odchudzania też zakazali, hi,hi. Pozdawiam, pa,pa.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 26.02.04, 08:30 Część Aniu! Też mi się zdaje, że trochę nas inne dziewczyny opuściły. Póki co ja się trzymam. Te głosy co ich słyszysz w sklepie mnie dopadają ale w domu - jak mój mąż coś kupi sobie na ząb. W nocy mu ukradłam 4 małe andruciki. PRZESTĘPSTWO !!!! Sama się dziwię, że jestem tak twarda w postanowieniu. Tyle razy się odchudzałam, ale jeszcze tak bardzo mi nie zależało. Wizja stówy chyba mnie przeraziła. Wczoraj zjadłam na śniadanko 0,5l jogurcika truskawkowego (MILKO - polecam jest pyszny), na obiadek: 2 jajka szpinak i 1 kaszankę, w między czasie: 3 kromki chleba Wasa. Dzisiaj zaczęłam od jogurcika naturalnego (też dobry). W sobotę stanę na wagę i zobaczymy. Pozdrawiam Cię Aniu i inne "śpiące" dziewczyny . Ela Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Start: 98kg! 26.02.04, 10:50 Witaj Elu. Rano waga pokazała 70,8 czyli delikatnie do góry a miałam taką nadzieje że magiczna granica siódmej dychy zostanie przekroczona. Pożarłam wczoraj nadprogramowo dwa dosyć pokazne jabłka to może też zrobiło swoje. Nie jestem jakoś strasznie załamana. Ale zła jestem od rana bo Dzieciątek nam świruje i boje sie że cały dzień bedzie nieciekawy. A wogóle to skąd jesteś Elu? Ja mieszkam w chorzowie , mam 26 prawie 27 lat i jestem blondynką. A Ty? Możesz coś o sobie napisać? Może to śmieszne ale wyobrażam sobie Ciebie jako brunetke i chyba troche starszą ode mnie (bez urazy!!!!!!!). Chciałabym sprawdzić jak to sie ma do rzeczywistości. Oczywiscie z czystej ciekawści i jeżeli nie chcesz to nic nie pisz. I błagam nie obrażaj sie na mnie!!!!!!!!!!!!!!!! Serdecznie pozdrawiam. ania. A gdzie cała reszta sie podziała? Chyba zaraz ktoś nam powie że mamy przejśc na priva! Odpowiedz Link Zgłoś
hydratacja Re: Start: 98kg! 26.02.04, 11:33 Witam dziewczęta. Ja cały czas śledzę Wasz wątek, trzymam kciuki, podziwiam za wytrwałość, gratuluję sukcesów (Tobie ZUZU szczególnie). Ja nie mogę zrzucić moich dwóch ostatnich upierdliwych kilogramów. Za dużo imprez, potworny dół, związany nie wiadomo z czym. Ale jak tak czytam Wasze, to wraca mi motywacja do dalszej walki. Może ktoś się zapyta co tak się uparłam na te dwa kilogramy? Nie mogę "złapać" rozmiaru. 40 jest za luźna, 38 trochę za ciasne. Jak już jestem pomiędzy (38/40), to wolę dobić do 38. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 26.02.04, 13:37 Witam! Ad.1. jeśli chodzi o wagę to Aniu, nie poddawaj się. Jutro będzie lepiej!! Ad.2 dlaczego piszesz że dzieciątko "świruje" Co się stało? Ile ma bobas? Ad.3 Faktycznie jestem starsza, mam ....27 lat prawie 28 (myślę, ze nie potraktujesz mnie jak wapniaka? hihihi Mieszkam w Bielsku-Białej i jestem ... kiedyś brunetką dziś ciemny brąz. tak że masz dobrego nosa. po czym stwierdzasz, że jestem starsza? pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 26.02.04, 13:42 Witam!! hydratacja już myślała, że znikłaś tak jak inne dziewczyny. Nie dziękuję za gratulację (bo nie chcę zapeszyć) Jak się czujesz w nowym rozmiarze. I jaki jest teraz Twój wynik? Mogłabys się pochwalić! Acha a jak zgubisz te dwa kilogramy to zaglądaj czasami do nas. Pozdrawiam ELA Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Start: 98kg! 26.02.04, 14:40 Nie znikły, nie!!! Przynajmniej jedna. Tylko jakby mniej się odchudza a właściwie całkiem dałam sobie z tym spokój. Ale oczywiście skrajności w drugą stronę też nie ma. Po prostu zdałam sobie sprawę że bez pomocy endokrynologa to nic nie da, ale tak to już jest z tą niedoczynnością... za niedługo wizyta więc wtedy może coś się polepszy. A ja jestem z Będzina a pracuję w Katowicach i jestem brunetką.... a i mam trzydziechę na karku ((( A! i dopadła mnie straaaaaszna chandra (właściwie nie wiadomo dlaczego).... Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Mamo Majeczki! 26.02.04, 17:19 Witaj! Glowa do góry! O tej porze roku złe samopoczucie to normalka a przynajmniej jest na co zwalić, hi,hi. W Bedzinie mieliśmy niedawno kupić dom ale sie uparłam że to za daleko. Mam tylko siostre i dziadka a i tak odwiedzają mnie bardzo rzadko ale w Będzinie to już całkiem nikt by do mnie nie zajrzał, chyba że Ty (znowu hi,hi)! Kiedyś jedna pani ginekolog z Będzina uratowała mnie przed operacją (byłam w 7miesiącu ciąży) ale potem spaprała mi cesarke i inni lekarze musieli ratować mi życie. Ale smutki juz wywaliłam na innym forum (tem.rodzić po polsku)i nie będe już smucić. Nie wiem jak Ty robisz zupy ale ja gotuję prawie wszystkie na wywarze z koko plus warzywa. Mąż dodaje sobie śmietany czy czego tam sobie zażyczy w osobnym garnku bo tak lubi. Lubie zupy ale trzymam sie teraz z daleka. Nie słodze od jakichś 11 lat ale pamiętam że jak przestałam to po paru dniach na nowo odkryłam smak herbaty i wszystkich namawiałam do rzucenia cukru. Może spróbuj na początek słodzić 1,5lyżeczki a potem jeszcze mniej. Tylko sie nie katuj bo jak sie nie można napić normalnej herbaty albo ciągle odmawiać sobie ulubionych rzeczy to chyba można oszaleć. Nic na siłe! Będe to ciągle powtarzać. Pozdrawiam serdecznie.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Mamo Majeczki! 26.02.04, 22:47 Cześć dziewczyny ja nadal na 1000 kcal ale staram się powoli przechodzić na 1200 żeby potem nie było jojo i będę dokładała kolejne 100 kcal co miesiąc.Ćwiczę codziennie około 40 minut w domu i jest mnie już 8.5 kilo mniej. Trzymam kciuki za wszytskie które chcą atrakcyjnie się czuć i tak wyglądać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Mamo Majeczki! 27.02.04, 08:27 Dzięki za słowa otuchy! Co do Będzina to dobrze zrobiliście że nie kupiliście tego domu!!!! Bo Będzin to chyba najgorsze miasto w tym województwie. Ale to temat na zupełnie inną opowieść. A jeśli można to jak nazywała się ta p.dok. bo u mnie taka jedna też spaprała 1 ciążę i na dokładkę powiedziała że ona się tego spodziewała.... ale to też inna opowiść. Co do słodzenia to ja wszystkim polecam gorzką kawę0 jest naprawdę super!!!! Ja też miałam cesarkę i teraz (po tej wizycie u endo) będziemy chcieli się zastanowić nad 2 dzidziusiem bo taka jedna Majeczka to tak trochę mało, przydałby się jakiś MIkołajek albo Natalaka, ale co będzie to się dopiero okaże. Najbardziej się boję, że diagnoza będzie - pod nóż, ale mam nadzieję że jednak nie. Co do gotowania to u nas również więcej jest zup niż innych dań a to ze wzgledu że oboje do późna pracujemy i tak jest szybciej i mniej pracy przy tym. A Ty Aniu jak dużego masz bobaska? Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Mamo Majeczki! 27.02.04, 11:09 Mamo Majeczki jak masz na imie?! Jeżeli chcesz porozmawiać o tej lekarce to wolałabym na privie jeżeli mogłabyś mi podać swój adres. Moje Dzieciatko 10-go marca skończy 14miesięcy. Straszny rozrabiaka. Dawid rozrabiaka. Ale rodzice (mama blizniak i tata blizniak) do świetoszków nie należą to si tak bardzo nie dziwimy! Niestety wczoraj ten jego marudny klimat już wieczorem okazał sie przeziębieniem złapanym od taty. Teraz mam 2 chore marudy w domu. A teraz musze sie przyznać ze wczoraj miałam dzień z wielką bułką na kolacje. Cały dzień mnie korciła ale w końcu musiałam ją zjeść bo gdybym tego nie zrobiła to skończyło by sie na podjadaniu różnych innych rzeczy, może mniej kalorycznych ale za to w dużo większej ilości. To tyle ze spowiedzi. Na wage nie wchodze do niedzieli. Obawiam sie Mamo Majki że szukać lekarza który zgodzi sie abyś rodziła w sposób naturalny (przy pierwszej cesarce) to wielkie wyzwanie. Mam znajome mamy (sztuk dwie) które były super zdrowe, dzieci w brzuchach również a jednak nie udała im sie ta próba. Za duże ryzyko i "co sie pani tak uparła". Widziałam kiedyś francuski film dokumentalny o kobiecie która właśnie sie uparła i w końcu urodziła, ale lekarze byli bardzo przeciwni i właściwie tak rozdrażnieni jej prośbami i argumentami że wkońcu zostawili ją na pastwe losu na sali porodowej. Potem pomagała jej pani położna i wszystko skończyło sie dobrze. Ja bardzo żałuje że nie urodziłam naturalnie ale miałam takie mocne przeczucie już od połowy ciąży że będzie cesarka że bardzo sie nie zdziwiłam. Poza tym jak brzuch urósł to czułam że głowka jest ciągle pod sercem ale wszyscy mi mówili że to napewno pupa albo WIELKA pięta. Musze lecieć bo dzisiaj zaganiany dzień. Trzymajcie sie ciepło bo weekendy są najgorsze. Pozdrawiam serdecznie. pa.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka2310 Re: Mamo Majeczki! 27.02.04, 12:14 Mam na imię Agnieszka. Mój priv to: majeczka2310@gazeta.pl Moja mała rozpoczęła 17 miesiąc więc troszku starsza. też wczoraj miała straszny humor!!!! mam tylko nadzieję że to tylko tak przejściowo, bo buczy i terroryzuje nas juz jakiś czas. Miałam na myśli że pod nóż to ze względu na tą tarczycę, bo że 2 cesarka to sobie jasno zdaję sprawę i to też mnie trochę przeraża, ale co zrobić - taki los. I jeszcze jedno sprostowanie-dopiero pójdę do tego endo w marcu więc do następnej ciąży to jeszcze daleko.... Tą bułą to się tak nie przejmuj, bo dzisiaj spalisz 2 razy jak będziesz niańczyła tych swoich mężczyzn!!!!! A w perspektywie 2 dni wolne!!!!!! Mnie na szczęście choroby Majki omijają szerokim łukiem co jest bardzo dziwne ze względu na różne rzeczy ale może o tym również na priva. Bardzo współczuję Ci z powodu choróbska Dawidka i mężusia, ale to niestety nieuniknione. U mnie cc było z powodu niewydolności macicy ale ogólnie nie wspominam tego strasznie ani nic tylko najgorsze dla mnie będzie przebudzenie i dowiedzenie się czy z dzidzią wszystko ok, bo 2 raz nie wiem czy mam siłę dowiedzieć że jednak nie.... Grunt że teraz wszystko jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Start: 98kg! 27.02.04, 11:15 Elu wszystko dobrze? Pozrdrowionka.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 27.02.04, 12:40 Witam!!! Anię i Agnieszkę i pozostałe dziewczyny jestem jestem Aniu. nie mogłam się wlogować od rana bo w pracy mam takiego rupiecia że szkoda gadać. Ja też miałam od paru dni ssanie żołądka a wczoraj to już wogóle. Dziś ju wiem czemu- ta nasza kobieca przypadłość. Zawsze jestem wtedy "ciut ciut " głodniejsza. A po zatym było Mirosława no i sami wiecie. Na wagę stanę jutro i w poniedziałek napiszę. Aniu dwóch mężczyzn chorych w domu .... to prawie że katastrofa. Wiem coś o tym. Mój mały zaczął dziewiąty miesiąc i we wtorek zrobił mi koncert. Chyba jakiś cholerny wirus grypy żołątkowej dopadł całą rodzinkę. Ja rodziłam naturalnie. Niby bardzo krótko bo niecałe 2 godziny (jestem świadoma, że sporo kobiet mi zazdrości). Konsekwencję szybkości były tragicznei to co się ze mną później ze mną działo to nawet najgorszemu wrogowi nie życzę. Wszystkie wychodziły do domu a ja "gniłam" w tym szpitalu. A najgorsze, że z dnia na dzień synek tracił na wadze (koszmar karmienia przez szpital - strzykawką jak zastrzyk!!!!!!!!!- wredne babska). Tak że nigdy nie wiadomo kiedy jak lepiej rodzić. Fajnie, że mnie odwiedzacie. Jeśli checie coś więcej porozmawiać to mój adresi: zuzu100@op.pl pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
demolka77 Re: Start: 98kg! 28.02.04, 22:18 witam wszystkie odchudzające , gratuluje wam wyników w odchudzaniu, zwłaszcza tobie Elu, cały czas śledze Twoje poczynania i podziwiam jak przeczytałam że jesteś z Bielska to się sama do siebie uśmiechnęłam bo ja pochodze z Ustronia i Bielsko jest mi tak jakoś bliskie ja codzieńnie zabieram się solidnie do diety i wytrzymuję tak do 15 tej a potem zawsze coś zjem nieodpowiedniego no i waga rosnie. póki co to na razie chyba na diecie jest mój Hubercik bo dzisiaj nic nie chciał mi jeść pozdrawaim was goraco ola Odpowiedz Link Zgłoś
soniasonia1 Re: Start: 98kg! 29.02.04, 00:16 Witajcie! Ja dzisiaj odchudzalam............ portfel męża! Czysta przyjemność. Zero kalorii. To tyle co mam dzisiaj do powiedzenia. pozdrowionka.ania. Odpowiedz Link Zgłoś
anita001 13- stke zaczelam!!!!! 02.03.04, 13:52 Od wczoraj jestem na diecie- tym razem moooocne postanowienie . Jakos tak dziwnie mam sily, nie chce mi sie jesc))))Pewnie na razie bo to jeszcze nie dni kryzysu, ale mam nadzieje ze mi sie uda. Moja waga startowa- bagatela 80 kilogramow, ale do lata ma ich byc 60!!!!!!! Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 12.01.05, 07:12 witajcie! tak sobie wspomniałam , ze właśnie mija rok odkąd zaczęłam przygodę z forum jeśli chodzi o odchudzanie. od stycznia 2004 do października schudłam z 98kg na 82 kg. Powiem wam szczerze, ze jestem bardzo dumna z siebie i dziękuję tym osobą , które mnie wspierały. po tym wątku założyłam jeszcze trzy. Sporo osób się przewinęło przez te wątki. Dzisiaj jestem w 16 tygodniu ciąży i ważę obecnie 82-83kg (najpierw schudłam do 81kg). Przyznam się wam , że nie skromię od słodyczy tzn. co dziennie rano jem jakiś batonik. Termin mam na koniec czerwca tak, że pewnie koło października trzeba się będzie zacząć kolejną walkę z kilogramami. Nie wiem czy wrócę na to forum, bo chyba pójdę na wychowawczy , ale nie zapomnijcie o mnie )) Ja będę za was trzymać kciuki, bo zdaję sobie sprawę, że ta walka jest wieczna i zawsze ktoś taki będzie co będzie potrzebował zżucić zbędne kilogramy pozdrawiam zuzu1000 (Ela) Odpowiedz Link Zgłoś
olaj10 Re: Start: 98kg! 12.01.05, 08:44 Ela, przede wszystkim gratuluję! Razem z Tobą zmagałam się (oczywiście czytając) z kilogramami. Mam nadzieję, że jednak nie będziesz jeść za dwoje i przytyjesz minimum, a nie jakieś 15/20/30kg, jak my kiedyś. Całuję, życzę zdrowia i radości oraz oczywiście szczupłości! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
zuzu1000 Re: Start: 98kg! 12.01.05, 08:56 hej! dzięki za życzenia)) Jak mogę prosić to życz mi jeszcze mniej skomplikowanego i bolesnego porodu oraz zdrowego i "ładnie" śpiącego bobaska. Bo jak trafi mi się jeszcze jeden "mizernota senny" to chyba zwariuję)) Nie mam zamiarów tyle przytyć i raczej się nie obżeram (mówię szczerze). W święta trochu pofolgowałam ale naprawdę było to w granicach rozsądku)) Tak jak pisałam dzień zaczynam od batona, jak go zjem to czuję się lepiej. Może to wymagania cukrowe organizmu? Bo od tego "głupiego nawyku" odzwyczaiłam się już dawno) Wrócił teraz przy ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś