Brzuch 3 lata po porodzie

12.03.04, 12:08
Wiem, że temat naszych brzuchów byl już na tym forum poruszany wielokrotnie.
Nie mniej jednak zwykle w kontekście dochodzenia "do siebie" zaraz po
porodzie lub operacji plastycznych po cesarce. Tymaczsem od mojego porodu
minęły już prawie 3 lata, mam 2-3 kg więcej niż przed i uwaga 11 cm więcej w
talii. Właściwie trudno to teraz nazwać talią! Po porodzie właściwie nic nie
robiłam, nie odchudzałam się, nie ćwiczyłam, po prostu jadłam normalnie,
karmiłam i chudłam. Schudłam 15 kg. I tyle. Brzuch został. Te lata od porodu
były dla mnie jakby życiem w uśpieniu. Teraz wreszcie przyjrzałam się sobie i
krzyczę ratunkuz przerażenia. Dziewczynu pomóżcie. Czy tu można jeszcze coś
zrobić?
    • sylwia-wesola1 Re: Brzuch 3 lata po porodzie 12.03.04, 18:40
      Hej!
      W takim razie witam w klubie smile To tak jak ja, po prawie trzech latach od
      ostatniego porodu (ponad 4 od pierwszego) waga wcale nie taka zła, jakieś dwa
      kilo więcej niż przed ciążami, ale ta talia - szkoda słów. Jakiś obwisły,
      wystający brzuszek, u mnie dodatkowo pomarszczony nadmiar skóry i kilka
      rozstępów z przodu, Wcięcia z boków wcale nie ma, wręcz przeciwnie smile Też
      śledziłam posty na temat "pozbywania" się tego brzucha, o pasach masujących,
      ćwiczeniach. Pas sobie odpuściłam, bo niestety fundusze skąpe sad Ale od 1-go
      marca wzięłam się ostro za ćwiczenia. I sam fakt lepszego samopoczucia po
      ćwiczeniach (może to wydzielanie serotoniny w wyniku wysiłku, a może świadomość
      robienia czegoś ze sobą) motywuje mnie do codziennych ćwiczeń. "Przerabiam"
      taki zestaw ćwiczeń z płytki CD z głosem instruktora na płaski brzuch, szczupłe
      uda, zgrabne pośladki, jędrny biust. Choć modyfikuje go troszkę według potrzeb,
      a więc mniej na uda czy ręce, a dodaję podpatrzony tu na forum zestaw na jędrny
      biust i więcej ćwiczeń na brzuch. Do tego codziennie masaż sizalową myjką uda,
      pośladki, brzuch, wałki na boczkach smile i piersi; każda część po 3 minuty,
      piersi - po dwie. Po tym prysznic, na koniec balsamy ujędrniające bądź
      wyszczuplające na masowane części ciała, na piersi specjalny balsam do biustu.
      Ufff. Czasem to brakuje mi czasu na to wszystko, ale naprawdę się zawzięłam.
      Musi to coś dać!! Najzabawniejsze jest to, że nie mam wagi i nawet nie wiem czy
      wogóle chudnę. Ale to dopiero 2 tygodnie, więc nawet na wizualne efekty chyba
      za wcześnie. Za to po tym masowaniu to ciałko takie głaciutkie, że niemowlak
      się umywa smile I czuję się świetnie, więc nie zamierzam rezygnować. Codziennie
      marzę o wcięciu w talii i biodrówkach na lato smile
      Chętnie poczytam o innych radach na taki "kilkuletni" brzuszek.

      Pozdrawiam
      Sylwia
      • mamakaji Re: Brzuch 3 lata po porodzie 15.03.04, 09:09
        Sylwio,
        podziwiam Cię bardzo. Ja nie wiem czy mnie wystarczy samozaparcia, konsekwencji
        itp. aby zacząć i wytrwać ćwiczyć, masować. Od lat mam ten sam problem. Brak
        wytrwałości i konsekwencji. Do tego jeszcze ciągły brak czasu. (Czasu brakuje
        mi nawet na najprostsze czynności dnia codziennego). Jednak pewnie spróbuję.
        Napisz proszę jeszcze jak Ci idzie. Będże zagladała do tego wątku w oczekiwaniu
        na wieści od Ciebie.
        Pozdrawiam,
        Kasia
        • sylwia-wesola1 Re: Brzuch 3 lata po porodzie 15.03.04, 13:55
          Hej smile
          Do przedwczoraj szło mi świetnie!!! Stały zestaw ćwiczeń, masaże, a nawet
          dodatkowe "brzuszki" w czasie wieczornego filmu. Nawet ostatnie kilka dni z
          katarem mnie nie zraziły. Ale wkońcu rozłożyło mnie na dobre sad W głowie łupie,
          tony chusteczek w pobliżu i, jak może się było spodziewać, maluchy dzielnie
          solidaryzują się z mamą w chorobie sad (tatuś ma fajnie , bo chodzi do pracy).
          Ufff okropieństwo!!! Oby przeszło jak najszybciej, bo strasznie żal mi tych
          straconych ćwiczeń (ale się maniaczka zrobiłam smile
          A tak w chorobie poczytałam trochę forum i mój zapał na piękny brzuch trochę
          oklapł sad Doszukałam się wątku o abdominoplastyce (może czytałaś) i doszłam do
          wniosku, że mój brzuch może uratować tylko ten zabieg sad Przypuszczam, że tak
          jak niektóre z mam z tamtego wątku, mam rozszczep mięśni prostych na brzuchu
          (bardzo wyraźne wgłębienie nad pępkiem) a tego ćwiczenia nie zlikwidują. Cóż na
          operację to nie uzbieram pewnie przez 10 lat smile Podręczyły mnie trochę wirusy,
          podobijałam się tymi artykułami i .....zaczęłam faszerować się ogromną ilością
          miodu, cytryny, czosknu (fuj), żeby jak najszybciej wrócic do ćwiczeń!!! Co tam
          pomarszczona skóra, to tylko kawałek na brzuchu, uszyję sobie modne bluzki z
          takim dłuższym trójkątem na brzuch smile A talię i tak wypracuję!!! Tam jest
          tłuszczyk, który da się spalić smile I talia na pewno bedzie ładnie wyglądać np. z
          tyłu przy krótkich bluzeczkach, albo takich bez pleców smile) I uda i pośladki też
          się da!
          Polecam Ci Kasiu spróbuj! Choćby co drugi dzień. Najwięcej ćwiczeń na brzuszek
          i talię. To na pewno przyniesie efekty, choć nie odrazu. I wspaniale poprawia
          samopoczucie! Przynajmniej u mnie, to mnie najbardziej motywuje, bo przez ten
          wysiłek mam o niebo lepszy humor na codzień smile
          A tak apropos Twojego wątku o kremach ujędrniających. Szkoda, że taka jest
          prawda sad Na szczęścia sama nie wydałam pieniądzy na te specyfiki, dostałam na
          różne okazje i tak stały na półce. Jak zaczęłam ćwiczyć, to w końcu
          postanowiłam je odpowiednio wykorzystać. Jak się pokończą to pewnie kupię
          poprostu jakiś super nawilżający i tyle.

          Pozdrawiam
          Sylwia
    • ese1 Re: Brzuch 3 lata po porodzie 14.03.04, 19:43
      Pisalam juz gdzies o tym, ze mi bardzo pomogl Guam. Zamowilam przez internet
      www.guam.pl
      pozdrawiam
      Ewa
Pełna wersja