No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łatwiej!

29.03.04, 22:46
Czesc mamy!
Ja kiedys stosowalam diete Montignaca i czulam sie super, nie mowiac o tym ze
nigdy nie wygladalam tak dobrze jak wtedy! A to dziala cuda dla psychiki!
Ale po tym maly kryzysik, wrocila do ukochanej czekolady i ciasteczek, potem
dzidzia i w efekcie - hmm...dobrze nie jest!
Wracam wiec do pomyslow pana M. Jak macie jakies przykladowe jadlospisy to
zamiescie je!
Ja n.p uwielbiam na sniadane musli (bez cukru) z sokiem pomaranczowym
(rowniez bez). Albo jajecznica z pomidorami.
Czy banany i ziemniaki sa be?
Nie wiem jak wy , ale ja od jutra! Mimo ze to wtorek! I chodze na cwiczenia 2
razy w tygodniu! A moj maz wlasnie opycha sie paluszkami ! o 11 w nocy!
Pozdrawiam!
Monika
    • agamamaoli Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 30.03.04, 10:38
      Hej, już nie wiem gdzie odpowiadać, bo pojawiły się aż trzy wątki. Ja zaczęłam
      od dzisiaj - nie znam jeszcze dokładnie zasad - powiedzmy mniej więcej.
      Wiem że ważne są przerwy między posiłkami: owoce przed węglowodanowym posiłkiem
      ok 30 min, po węglowodanowym tłuszczowy nie wcześniej niż 3 godz. po, a po
      tłuszczowym węglowodanowy musi mieć 4 godz. przerwy - ważne by tłuszcze i
      węglowodany nie krążyły razem. Ziemniaki i banany - niedopuszczalne. Tak samo
      biały ryż i makaron. Pieczywo tylko pełny przemiał i w I fazie nie łączy się z
      tłuszczami - czyli serek żółty i wędlinka oddzielnie jako osobny posiłek. Muszą
      być trzy posiłki główne. Owoce najlepiej rano przed śniadaniem węglowodanowym.
      Postanowiłam od dzisiaj zacząć jeść rozsądniej. Muszę schudnąć ok 15 kg.
      Dziś :
      6.30 - pomarańcza
      7.00 - herbatka malinowa
      10.00 - 2 kromki chlebka pp. Schustland posmarowane serkiem figura light
      14.00 - jogurt duży 0% tłuszczu z owocami słodzony słodzikiem
      18.00 - sałatka z sałaty lodowej+2 jajka na twardo+tuńczyk z
      puszki+pomidor+cebulka (do syta)

      Muszę przemyśleć posiłki wieczorne, bo sałatkę to mogę do pracy zabrać, a
      wieczorem lepiej na ciepło.
      Na razie wiedzę czerpię z książki Montignac nad Wisłą gdzie jest mnóstwo
      pomysłów na posiłki związane z zasadą żywienia MM. teraz też zaglądać będę na
      stronkę podaną w sąsiednim wątku.

      Mam nadzieję że więcej będzie chętnych do odżywiania się w ten sposób. Czuję że
      to jest to - wreszcie.
      Pozdrawiam Aga mama Oli
    • koleandra Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 01.04.04, 19:27
      No pewnie, że bym chciała schudnąć. Ale jakieś tam kolejne diety cud? Ja nie
      wiem czy ja w to jeszcze wierzę. Uważam, że te wszystkie diety to bzdura jest.
      Jedyną dietą jest po prostu nie zjadać konia z kopytami ani tony batonów czy
      ciasteczek no i trochę się ruszać a nie siedzieć plackiem przed kompem i
      wymyślać jaką tu by jeszcze dietę zastosować.
      Ja mam 5-7 kilo do zrzucenia, no ale niestety uwielbiam jeść i to nie jakieś
      tam słodycze, nie cierpie słodkości, ja kocham jeść mięso, do tego koniecznie
      chleb, ziemniaki lub makaron. Nie zadowoliłaby mnie dieta przy której zjada się
      na śniadanie chleb a na obiad szynkę. To koniecznie musi być razem. Ja myśle,
      że dobrym pomysłem byłoby się wzajemnie powspierać przy takim odchudzaniu, bez
      różnicy jaką dietę się stosuje. A może ja też wymyśle jakąś dietę i nazwę ją
      swoim nazwiskiem? to byłaby dopiero "dieta cud"!!! Pozdrawiam. Anka.
      • agamamaoli Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 02.04.04, 11:22
        Nie uważam, by montignac, było dietą cud, to raczej sposób odżywiania. Wiele
        osób dzięki niej schudło i można tak odżywiać się przez całe życie, dla
        własnego zdrowia. Też kocham białe pieczywo, ziemniaczki z mięskiem. To dopiero
        mój początek, długa droga przede mną, ale jeżeli chce się schudnąć trzeba z
        czegoś zrezygnować. Wierzę, że ta metoda jest skuteczna.A to mój wybór.
        Oczywiście jeżeli wymyślisz dietę, zastosujesz ją na sobie i utrzymasz
        rezultaty na dłużej, poprzesz jakimiś sensownymi badaniami - proszę bardzo
        nazwij ją nawet swoim imieniem. Jeżeli pomoże to innym, chwała Ci za to.
        Pozdrawiam Aga mama Oli
    • mon7 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 07.04.04, 18:37
      Witajcie, ja zaczelam stosowac zasady monitgnaca 1 tydz temu, moze poltora.
      Kupilam ksiazki i ucze sie i czytam portal montignacowski. Wiem jedno, zasady
      sa trudne ale tylko na poczatku. Koniec chleba, ziemniakow, makaronow i
      zasmazek. Schudlam 1 kg natychmiast, chodze usmiechnieta, lepsza cera, koniec
      glodzenia. To nie jest dieta!!!!!! to sposob zywienia, cudowny. mam przed soba
      jeszcze 5 kg, napisze jesli beda rezultaty, a czuje sie lzejsza i wiem , ze
      osiagne moj cel.
    • aga717 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 08.04.04, 19:44
      ok też chcę zacząć -
    • aga717 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 10.04.04, 17:47
      Hej Hej Monia co z Naszą dietą
      • agamamaoli Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 13.04.04, 09:40
        Hej,
        Jestem na mm od dwóch tygodni. Gdyby nie te Święta to byłaby pełnia sukcesu.
        Ale niestety złamałam zasady, których na tym wczesnym etapie łamać nie wolno!!!
        Także do świąt - 2,9 kg, w święta złapałam te 0,9 kg. Od dzisiaj porót do
        ścisłego montignaca. Pracuję i w niczym to nie przeszkadza. Rano, przed pracą
        jem owoce, ok 10.00 śniadanie węglowodanowe - jogurt duży 0% tłuszczu, bez
        cukru owocowy + chlebek z pełnego przemiału, ok 14.00 posiłek tłuszczowy -
        dzisiaj to jest akurat kurczak w galarecie i papryka, ok 18 będzie
        węglowodanowy - spaghetti z pomidorami (bez tłuszczu). To co jemy na mm zależy
        od naszej pomysłowości, wybór jest duży. Nie brakuje mi ani białego pieczywa,
        ani słodyczy, ani gotowanej marchewki czy ziemniaków. Trzymajcie się. Montignac
        jest super. Znajdźcie tylko właściwy moment (kiedy naprawde będziecie miały
        dosyć swojego sadełka), zapoznajcie się z zasadami i startujcie. Aga mama Oli
    • sylviakia Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 14.04.04, 11:25
      ja na montignac'u "jestem "' od lutego... super dizłą poprawiła mi się cera,
      włosy nie mówiąc juz o tym, że w końcu nie mam hipoglikemii i nie muszę jeść co
      2 godzniy(przedtem tak mi cukier spadał że musiałam). dużo podpowiedzi
      znajdziecie tu:
      iportal.nano.pl/montignac/forum/list.php?f=3
      zapraszam Sylwia
      • danik1 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 20.04.04, 13:33
        Pozdrawiam goraco! Zycze sukcesow i czekam na wiadomosci!!! Kaska.
    • danik1 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 20.04.04, 13:26
      Ostatnio bardzo sie zainteresowalam tym sposobem odzywiania i wszystko byloby
      OK, gdyby nie to ze mam ciezka d..e. Nie moge ruszyc z miejsca, jezeli juz cos
      zrobie to zaraz sie poddaje. Mam 20 kg nadwagi (jak nie wiecej) i szukam czegos
      co pomoze mi je zrzucic. Jezeli chodzi o tradycyjne diety to zgadzam sie z
      panem Montignac(iem). Czytam jednak te wszystkie informacje o dietach,
      tabletkach i wyobrazam sobie siebie jako szczupla, wyobrazam bo tak jak pisalam
      wczesniej jestem zbyt leniwa, zeby sie ruszyc i cos ze soba zrobic. Mam 30 lat
      i przy wzroscie 168 waze 86kg!!! O zgrozo!!! Bardzo interesuja mnie wszelkie
      informacje na temat tego sposobu odzywiania. Przepisy, ilosc kilogramow
      zrzuconych i czas w jakim to nastapilo. Sukcesy i porazki! Ciagle mam nadzieje,
      ze sie wreszcie za siebie wezme i ze wytrwam w tym, ale chcialabym abysmy mogly
      sie wspierac w tym watku, ze w razie zwatpienia bede mogla tu zajrzec i ze ktos
      mi nagada do sluchu bo ilez mozna byc takim grubas(ki)em!?!?

      Wlasnie jestem w trakcie czytania ksiazki p.Montignaca "Jesc, aby schudnac"!
      • agamamaoli Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 20.04.04, 13:42
        Hej, Danik1, wejdź na adres poniżej. To jest forum dla fanów diety Montignac.
        Dowiesz się, że ludzie wyszli z więkzej nadwagi dzięki temu sposobowi
        odżywiania. Pomocny będzie wątek "dieta Zuzla", gdzie wpisuje się swoją dietę,
        którą dzięki cennym uwagom bardziej doświadczonych w tej metodzie można
        skorygować, dowiesz się też coś o sukcesach w zrzucaniu kg i o przepisach
        kulinarnych.
        iportal.nano.pl/montignac/forum/list.php?f=3
        Życzę dużo silnej woli. Ja po trzech tygodniach na MM przestałam interesować
        sie słodyczami, co było moja największą bolączką, uzależnieniem i chorobą.
        Mogłam żyć tylko słodkim. Dziś mijają 3 tygodnie i 3,5 kg mniej. Oczywiście w
        święta trochę nagrzeszyłam - +1kg, ale już go nie ma. Pozdrawiam Aga mama Oli


        • danik1 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 20.04.04, 20:58
          Dzieki, dzieki, dzieki. Ta stronka, ktora mi polecilas jest SUPER!!! Troche sie
          gubie na forum, ale jakos to bedzie. Najwazniejsze to zrzucic te zbedne
          kilogramy. A swoja droga dlaczego inni mecza sie 13-stkami i tym podobnymi,
          kiedy tu maja taka swietna recepte na szczupla sylwetke!?!? Pozdrawiam! Kaska.
          • hanka_79 Re: No to jak? Zaczynamy Montignaca ? W kupie łat 28.04.04, 18:34
            Chyba fajna ta Wasza dietka. Ja od kilku dni też się ograniczam z żarełkiem,
            ale mam chęć na konkretną dietę. I tak się zastanawiam mocno czy wrócić do
            optymalnej, czy brać się za Waszą- nie mam pojęcia na czym polega, ale z tego
            co tu wyczytałam, nie wiem czy ją ruszę, bo nie jem jogurtów, za owocami raczej
            nie przepadam, pieczywa żadnego nie jem od 2 lat. A gdybym tak spróbowała same
            warzywa gotowane, mięso, sery? A jak z rybami? I czy można smażone czy tylko
            gotowane? Chyba jednak łatwiesza jest optymalna... Już sama nie wiem.
Pełna wersja