halapta
01.01.11, 19:55
Zaczęłam od dzisiaj.
Właściwie wytrwałam już bez słodyczy cały adwent (postanowienie) i bardzo dobrze mi to zrobiło. Nie rzuciłam się na słodycze tj myślałam, chyba trochę się zdetoksykowałam.
Łatwiej znoszę okresy długoterminowe, niż np jem tylko 1 dzień w tygodniu.
Aha wyjątek będzie chyba w tłusty czwartek

wiec zamiast do 11 kwietnia obywam się bez słodyczy do 12 kwietnia włącznie, ale to jeszcze nie zdecydowane na 100%.
Robiłyście już kiedyś tak? Przyznam szczerze, trochę się boję, jednak 3 miechy to nie 4 tygodnie.
Jak wytrwam, kupię sobie tort, zjem kawałek i rozpocznę 200 dni bez słodyczy.