pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg.

28.04.11, 10:36
niech mi jakaś mądra i doświadczona powie, jak zrzucić te kilogramy ??
Nigdy nie musiałam uważać na to co jem - przy 172 cm. ważyłam zawsze ok. 60 kg. i to mi pasowało.

A teraz po zimie, pierwszy raz w życiu muszę schudnąć. Dobiłam prawie 67 kg. ! przecież jem to co zawsze. Czy to już metryka i będę gruba jak inne strasze panie-beczki ?

Niestety mam mało ruchu - wszędzie autem.
Pięć dni w tygodniu ( w sezonie ) jeżdżę na rolkach, rowerze. Raz w tygodniu chodzę na fitness, tak już od kilku lat. Lubię ruch ale codzienność nie przysparza możliwości.

Jedzonko lubię i nie umiem sobie odmówić. Jak zyc jedząc malutko jak ptaszynka sad ?
Stosowałyście coś z reklamowanych produktów ? W swojej bezsilności już nawet zaczynam być naiwna, że może jakaś czarodziejska tabletka Slim mnie doprowadzi do założenia moich letnich ciuchów.
    • angazetka Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 10:50
      Reklamowane Slimcosie to ściema. Niestety, trzeba jeść mniej, ale to nie znaczy, że mało jak ptaszek. Nie zawadzi przy okazji zbadać, czy tarczyca ma się dobrze.
    • iod100 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:00
      Mi się udało zrzucić prawie 10 kg stosując te białkową dietę. Polecam. Teraz jeżdżę do pracy na rowerze. Wykupiłam sobie pakiet na vacu well - czy jak to tam się pisze i mam nadzieję, że jak wyjdę na plażę to będzie dobrze. A dodam jestem po dwóch ciążach, ostatnia rok temu, gdzie przytyło mi się 25 kg, a zrzuciłam w sumie 30 kg. smile
      • kuderek1983 Re: muszę zrzucić 7kg a ja ze 30kg 28.04.11, 23:38
        urodziłam w sumie 4 dzieci mam 27 lat najmłodsze ma 10 miesięcy, ja przez ten czas dobiłam do setki. Naprawdę się staram nie jem praktycznie słodyczy 2-3 cukierki w miesiącu i to wszystko. (jakoś nie lubię). średnio 2 posiłki, naprawdę nie mam czasu. mam mało ruchu w sensie ćwiczeń -bo kiedy . Napisałaś że sporo straciłaś GRATULUJĘ !!!!!!!!!!!!!!
        Może podpowiesz coś zdesperowanej, załamałam się dziś, byłam kupić coś sobie na komunię syna a tu rozmiar 46, a jeszcze rok temu o tej porze był 40
    • izabellaz1 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:05
      majowadusza napisała:

      > Jedzonko lubię i nie umiem sobie odmówić.

      No to dwie opcje. Albo bardzo zwiększasz ilość wysiłku albo pozostajesz przy swojej wadze.
    • madame_zuzu Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:09
      Jestem ciut wyższa od Ciebie i tez mniej więcej zawsze ważyłam około 58-60 kilo. Aż pewnego razu nie zmieściłam się z dzinsyuncertain Waga pokazała 67.
      Zrzuciłam je bez problemu. Przestałam jeść buły, słodycze, ciacha i przeklęte, diabelskie, pyszniutkie muffiny. Blachę muffinowa schowałam. Przestałam jeść makarony i chleb. Później wróciłam do jedzenia wszystkiego, z tym wyjątkiem, ze pozostałam przy niejedzeniu nic po 18. Działa. Ważę 56 kilo teraz i właśnie próbuje przytyć, bo wsie dzinsy na mnie wiszą. I sporo się ruszam za fruwającym 3 latkiem
    • katia.seitz Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:17
      Bez przesady, z taką wagą nie jesteś jakoś szczególnie gruba.
      Zmień nieco styl żywienia się - wcale nie musisz się głodzić ani jeść szczególnie mało. Zrezygnuj ze słodkich napojów, ogranicz słodycze, zamień potrawy smażone na gotowane na parze lub pieczone w piekarniku w folii. Nie jedz rzeczy wybitnie tłustych - tłuste mięso i wędliny, sery pleśniowe, majonez. Zrezygnuj z białego pieczywa, klusek i ciast na rzecz ciemnego pieczywa, kaszy i brązowego ryżu. Jedz 4-5 razy dziennie, ale nie za duże porcje. To powinno wystarczyć żeby zrzucić parę kilo.
      • majowadusza Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:24
        ogólne zasady znam. Białego chebka już dawno w domu nie było, przerzuciliśmy się na zytni. Ale nawet jak zytni, to uwielbiam kanapki z łososiem, avokado i ociekające w oliwie pomidorki, mhmm.
        Słodycze ograniczam, nawet teraz chrupię chipsy jabłkowe.

        Martwi mnie to, że właściwie od wielu lat mam taką samą dietę a teraz dopiero, w wieku 36 lat przybyło mnie w ciągu zaledwie jednej zimy. Tarczycę badałam, jest OK.

        Wogóle siadł mi metabolizm i zastanawiam się jaka może być tego przycyzna. Czy faktycznie w pewnym wieku zaczyna się tak już mieć czy problem jest gdzieś głębiej.
        • lola211 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 12:32
          Jestesmy w podobnym wieku i gabarytowo tez nam blisko.Ja mam 1,71 m i najlepiej gdy waże 60 kg.Stopniowo sobie przybieralam na wadze(wczesniej tego zjawiska nigdy nie bylo-czyli wiek po prostu) i dobilam do 65 kg.
          Po nowym roku postanowilam pozbyc sie tych 5 kg sadła, mimo ze oczywiscie wcale nie bylam specalnie gruba- mnie to jednak przeszkadzalo i siebie takiej nie akceptowalam.
          Z dnia na dzien przeszlam na głodówke owocowo-warzywna.3 tygodnie na samych roslinach.Soki, zupy, duszone warzywa, troche owoców.Wierz mi, ze wcale nie bylo mi cięzko.Kwestia silnej woli.Ja jak sie zawezmę to nie ma zmiłuj.Satysfakcja wynagradza wszystko,nawet tesknote za talerzem spagetti z pesto(mniam).

          Po 3 tygodniach wrócilam do dawnej wagi, czulam sie swietnie, lekko.Od tamtego czasu nie jem miesa, teraz powoli przeprosilam sie z rybami, a krewetki jadlabym codziennie(widac organizm sie domaga, bo do niedawna ich w ogole nie zauwazalamsmile.

          Reasumujac- jesli mam cos polecic, to wlasnie taki sposob.Ta glodówka ma wlasciwosci zdrowotne, co mnie przekonuje dodatkowo.
          Aha- wyniki mam idealne, wbrew przepowiedniom osób niechetnych tak radykalnemu ograniczeniu pozywienia.
          Organizm mial tyle zapasów, ze smialo sobie poradzil z brakiem dostarczania skladnikow z zewnatrz.

          Od 3 miesiecy zywie sie na sposob wegetarianski, jem wlasnorecznie pieczony chleb i pozwalam sobie na cos słodkiego, dokonujac jednak selekcji -czyli ma byc nieoczyszczone, ma byc miod, suszone owoce itp.
          • mamaemmy lola 28.04.11, 15:24
            lola211 napisała:

            .
            > Z dnia na dzien przeszlam na głodówke owocowo-warzywna.3 tygodnie na samych ros
            > linach.Soki, zupy, duszone warzywa, troche owoców.Wierz mi, ze wcale nie bylo m
            > i cięzko.Kwestia silnej woli.Ja jak sie zawezmę to nie ma zmiłuj.Satysfakcja wy
            > nagradza wszystko,nawet tesknote za talerzem spagetti z pesto(mniam).
            >
            > Po 3 tygodniach wrócilam do dawnej wagi, czulam sie swietnie, lekko.Od tamtego
            > czasu nie jem miesa, teraz powoli przeprosilam sie z rybami, a krewetki jadlaby
            > m codziennie(widac organizm sie domaga, bo do niedawna ich w ogole nie zauwazal
            > amsmile.
            >
            > Reasumujac- jesli mam cos polecic, to wlasnie taki sposob.Ta glodówka ma wlasci
            > wosci zdrowotne, co mnie przekonuje dodatkowo.
            > Aha- wyniki mam idealne, wbrew przepowiedniom osób niechetnych tak radykalnemu
            > ograniczeniu pozywienia.
            > Organizm mial tyle zapasów, ze smialo sobie poradzil z brakiem dostarczania skl
            > adnikow z zewnatrz.
            >


            w 3 tygodnie?
            Bez efektu jo-josmile?Wow.Gratuluję!
            Chyba ja sobie ten Twój post wydrukuje i jako mantrę zawieszę na lodówce..
            A -jeśli moge prosić-podasz przypakowe menu w tej Twojej diecie?
            i dwa-nie było Ci na niej słabo?




            >
            • lola211 Re: lola 28.04.11, 15:51
              Nie ma jo-jo, bo nie rzucilam sie nagle na tłuste i słodkie.Jem po prostu to, co powszechnie uwaza sie za nieszkodzace figurze.A teraz to juz w ogole bedzie super, bo sie zacznie sezon warzywno owocowy.
              I serio nie bylo mi slabo nic a nic.Wrecz przeciwnie- nigdy tak dobrze nie spalam i nie budzilam sie taka wypoczeta.

              Rano szklanka-dwie soku z marchwi,selera, jablek. Zoładek pełen.Pozniej np jablko.Na obiad- najchetniej duszone warzywa- cebula,cukinia, papryka, pomidory i mnostwo ziól- bez oliwy.
              Kapusta kiszona uduszona z cebulka na wodzie.Na podwieczorek ze 2 pomarancze albo 2 duszone w piekarniku jabłka.W miedzyczasie litr soku pomidorowego.No i woda.
              Kupowalam sobie kielki słonecznika na przegryzke,seler naciowy do chrupania, rzodkiewke.
              Gdy czulam głod- wystarczylo wypic szklanke soku.
              Wiem-brzmi miejscami okrutnie- ale to naprawde działa i wcale nie musi byc megatrudne.
              Dodam, ze w tym czasie pieklam dla rodziny rozne slodkosci i mnie nie zlamalo, by spróbowac.Organizm jakos sam sie przestawia i nawet nie ma checi, by zjesc cos zabronionego.
              • mamaemmy Re: lola 28.04.11, 20:49
                Niezle,jestem pod wrażeniem,dieta odtruwajaca i pelna witaminsmile
                Chyba spróbuje podobnej..
                Ostatnio znajomi byli w Chinach i zauwazyli m.in jedną rzecz-wiekszośc jest szczupla lub bardzo szczupła-a ich dieta to przeciez głownie ryż i warzywa..Coś w tym jest smile
                Mnie akurat nie kusi slodkie,mogłabym w cukierni pracowac i byc na diecie i nie byloby to dla mnie strasznym wyzwaniemsmile
                A metabolizm zwolnil mi sie po 31 roku zycia..
                No nic,sprobuje ułozyc podobna dietę i mysle,że tez się udasmile
          • imogen0 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 22:45
            A uprawiałaś przy tej diecie jakiś sport?
            Czy nie jest zbyt restrykcyjna?
            Pytam,bo brzmi zachęcająco ale bałabym się że np....zemdlejęsmile
        • noemi29 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 13.08.11, 13:06
          Niestety z wiekiem siada metabolizm, to jest smutny fakt. Zmniejsza się też masa mięśniowa, a mięśnie są świetnymi spalaczami tłuszczu, im mniej tym gorzej... Niestety, żeby zachować wagę to trzeba się troszkę napracować, ćwiczenia siłowe włączyć na stałe.
    • drinkit Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 11:22
      Nie szalej na początek z dietą - kilka kilo to nie dużo. Po prostu zapisuj przez kilka dni to co jesz i przeanalizuj z czego można zrezygnować lub co zmniejszyć. Na pierwszy ogień slodycze, białe pieczywo, słodkie napoje, słodzone jogurty (jeżeli takowe są). Podstawa to wojskowo regularne posiłki oraz nieprzetworzone jedzenie. Jeżeli dotychczas grzeszyłaś, a teraz zastosujesz się do tego prostego przepisu to powrót do wagi gwarantowany.
    • imasumak Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 12:11
      Tylko się nie odchudzaj, bo wpadniesz w pułapkę dietową. Ty nawet nie masz nadwagi dziewczyno, wskaźnik BMI masz na poziomie 22.6.
      Zacznij się więcej ruszać i zrezygnuj ze słodyczy, słodkich napojów, białego pieczywa, ryżu i makaronu z białej mąki.
      Ostatni posiłek na 2-3 godziny przed pójściem sapać, a zobaczysz, że szybko zrzucisz to, co wydaje Ci się nadmiarem wink.
    • leeloo2002 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 12:25
      > Jedzonko lubię i nie umiem sobie odmówić.
      > Stosowałyście coś z reklamowanych produktów ? W swojej bezsilności już nawet za
      > czynam być naiwna, że może jakaś czarodziejska tabletka Slim mnie doprowadzi do
      > założenia moich letnich ciuchów.

      No albo podchodzisz do tego na poważnie, albo kokietujesz.
      Bo jak na poważnie to musisz zmienić nawyki zywieniowe (pod względem jakości i ilości). I tyle, inaczej tylko efekt jo-jo
    • pamela788 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 15:58
      Moja przyjaciolka,schudla 42kg na diecie tysiac kalorii,co prawda jedzenie zamawiala i miala problem liczenia z glowy,ale mozna liczyc w domu potrzebne sa tabele kalorii dostepne w necie i waga.
      Ja na tej diecie schudlam 10 kg po ciazy,bylo to moje pierwsze i ostatnie odchudzanie,minelo 5 miesiecy i nie mam efektu jojo.
      Po zakonczeniu diety 1000kcl teraz jem 1500 i glodna nie chodze.
      Tez sama nie licze w Warszawie jest duzo restauracji ,ktore przywoza masz piec posilkow dziennie,ktore lacznie maja w sobie te 1000 kcl.
      8 kg schudlam w 8 tygodni.
      • pamela788 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 16:04
        W czasie tej diety bralam BIO CLa z zielona herbata.
    • gaskama Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 16:05
      Gdyby nie to, że jestem dwa lata starsza, to doszłabym do wniosku, ze wstałam w nocy i napisałam ten post. Mam identycznie. Około 171 wzrostu i dobiłam do 66 kg, nie wiem, jak, nie wiem, kiedy. Dieta zawsze taka sama, a lubię jeść. Kurcze. A nie mam takiej silnej woli jak lola. Nie dam rady pociągnąć 3 tygodnie na sokach i selerze. Kurcze!
    • moje.m Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 16:37
      jestem na diecie dukana od lutego, schudłam prawie 9kg!żadna dieta na mnei nie działała, myslałam o operacji odchudzającej, dałam sobie ostania szansę i !!!!!! udało się!
      Tzn wczoraj miałam ostatni dzien diety ale nadal ją stosuje bo wiem ze zaraz przytyje od normalnego jedzenia.
      Proponuje nie jedz pieczywa w ogole i słodyczy! schudniesz!
      • myelegans Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 22:02
        Zacznij sie albo wiecej ruszac, albo mniej jesc.

        BTW, o efekcie jo-jo mowimy jak wage sie utrzyma przez 3 lata nie przez 3-5 miesiecy.
        90% diet-cudow daje efekt jo-jo po 1-3 lat z prostej przyczyny, sa eliminujace i ograniczajace i nie da sie ich utrzymac przez caly czas.
    • franczii Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 28.04.11, 22:23
      Bez ograniczenia jedzenia moze byc ciezko. Mam sklonnosci do tycia i musze sie pilnowac od zawsze, moglabym sie zajezdzic na silowni ale jak nie bede przestrzegac paru zasad zywieniowych to szczupla nigdy nie bede. Ja kilka kilo zrzucilam wprowadzajac rezim w jedzeniu. Nie stosowalam zadnej modnej diety, jadlam i jem wedlug diety srodziemnomorskiej czyli wszystko. Nie potrafilabym zrezygnowac z weglowodanow typu makaron i chleb ale je ograniczylam. Trzymalam sie schematu: 5 posilkow dziennie, o tej samej porze (bardzo wazne), sniadanie: herbata z miodem i kilka sucharow, 2gie sniadanie owoce, obiad makaron lub ryz (odwazam sobie 50gr malo ale dla takiego osobnika jak ja to podstawa) z duza iloscia warzyw podduszonych np. brokuly, cukinie, szparagi, pomidory itp. z lyzeczka oliwy, a nawet odrobina parmezanu, salata tez z lyzeczka oliwy, podwieczorek: owoc, kolacja warzywa, salata plus chude mieso, ryba, jajko i kawaleczek chleba.
      Raz w tygodniu pozwalam sobie na np. pizze, kiedy jestem w gosciach to nie pogardze jakims tuczacym daniem ale biore 1/3tongue_out
    • dorianne.gray 28.04.11, 22:26
      czyli mniej żreć.
      To jest najlepsza znana mi metoda, 7 kilo poleciało ot tak w 3 miesiące i tendencja jest nadal spadkowa. Przestaw sobie w głowie i uświadom sobie, że to Ty tutaj rządzisz, a nie Twoje zachcianki. Pierwszy tydzień jest kiepski, potem już z górki. Nie ma lekko, kiedy metabolizm zwalnia.
    • dziub_dziubasek Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 29.04.11, 07:33
      Ja się skusiłam na Dukana- zobaczymy jak dalej pójdzie. Na razie czuję się świetnie, no i chudnę smile
    • panda_31 Re: pomoc dla niecierpliwej - muszę zrzucić 7 kg. 15.05.11, 16:28
      Ja polecam kuracje Neera. To nie jest wprawdzie kuracja odchudzająca, ale oczyszczająca, usuwająca toksyny z organizmu. Poleciła mi to znajoma, której bardzo pomogła ta kuracja schudnąć. Ja w tej chwili jestem po 10-dniowej kuracji i z czystym sumieniem mogę polecić. Schudłam ponad 4 kg, im osoba bardziej otyła tym więcej chudnie. Ja nie miałam nadwagi. Czuję się jednak bardzo dobrze, a muszę dodać, że przez 10 dni nie jadłam nic, tylko piłam specjalny płyn. Jest to kosztowne ale myślę, że warto, bo chodzi tu głównie o oczyszczenie organizmu. Póżniej łątwiej utrzymać wagę gdyż polepsza się przemiana materii itd. W Internecie można o tym poczytać.
Pełna wersja