proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo

04.05.05, 21:32
własnie po przeczytaniu kilku waszych postów postanowiłam zadbać o siebie, w
moim wypadku należałoby zacząć od diety, przed ciążą ważyłam 58 kg teraz (10
mcy po porodzie) waże 74, więcej niż w 9 miesiącu ciąży!!! powinnam mniej
jeść, ale nie mogę się oprzeć żarciu, mój synek jamochłon ciągle cycuje i
cycuje, a ja ciągle jestem głodna, potzrebuję jakiegoś "cudownego" środka-
zapychacza, bo mnie niedłu rozsadzi a i mąż pójdzie do chudszejsad a najgorzej
jest ze slodyczami, próbowałam już rodzynek, ale po dawce 20dkg dziennie
przybyło mi 2 kilo no bo ile można podjadać, kiedyś działał chrom, ale czy
mogę go przyjmować karmiąc, pomóżcie zacząc tą dietę i dajcie mi pare rad jak
sobie pomóc
najgorsze jest to, że strasznie mnie to dołuje i znów zaczynam jeśćsad
    • gagu3 Re: proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo 04.05.05, 22:22
      Wskakuj na "zaczynam dietę" albo "kto ze mną zacznie" i zobacz ,że nikomu nie
      jest łatwo. Ja zaczęłam dziś 13-stkę ale już dałam ciała bo zjadłam banana
      zamiast mięsa a podobno to ważne. Ale i tak sie cieszę , bo mój mąż właśnie
      wciąga lody z Baileysem...A ja tu siedzę z burczącym brzuszkiem i piszę do
      Ciebie! To dla nas wielka szansa , że jeszcze nie jest bardzo ciepło ( tak ja
      do tego podchodzę).Mam 7 kg do zrzucenia, w nic letniego się nie mieszczę.
      Część ciuchów już rozdałam. Naprawdę Cię rozumiem bo kocham słodycze i wogóle
      kocham jeść.Ale wiem , że nie mam wyjścia a za parę kilo będzie jeszcze gorzej.
      Proszę się jutro stawić. Pozdrawiam. Po 1 dniu 1 kg mniej.
      • mama_szymka Re: proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo 04.05.05, 22:56
        cześć, też chcę schudnąć!!! Przed ciążą 60 kg (to i tak było za dużo), tuż
        przed porodem 83 kg!!! teraz (9 mies. po)66 kg sad
        Jutro zaczynam chodzić na aerobik (wreszcie!!), chciałabym zacząć jakąś
        działającą dietę, ale nie bardzo wiem jaką mogę (karmię!!). Może zaczniemy coś
        razem, bo jesteśmy w podobnej sytuacji (ja też ciągle głodna).
        Aha, chromu nie można brać przy karmieniu sad
        POZDRAWIAM SERDECZNIE
    • mima30 Re: proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo 05.05.05, 14:42
      Spróbuj diety Montignaca - innejeśli karmisz piersią raczej nie wchodzą w grę.
      Wyjdz z domu na jakieś zajęcia do fitnes clubu (odciągnij mleko dla
      dzieciaczka). Poza tym zafunduj sobie solarium - opalone cialo do razu Ci się
      bardziej spodoba.
    • matkatina Re: proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo 07.05.05, 18:53
      Ja juz schudłam 7 kilo, więc służę radą. Po pierwsze odstawiłam dziecię od
      piersi i parę kilo jakoś samo spadło. Gdy karmiłam, apetyt miałam jak słoń,
      teraz dużo mniejszy. Po drugie u mnie działa matoda, opisywana kiedyś na forum
      o odchudzaniu. Otóż kupiłam sobie katalogii (z ubraniami) Quelle i Necermana i
      jak zachce mi się słodyczy, to oglądam te szczupłe laski, na których wszystko
      leży dobrze. Potem patrze na siebie i jakoś apetyt mi mijasmile To naprawde
      działa, choć oczywiście przechodzę chwile słabości, w których żadna laska,
      nawet najzgrabniejsza, nie jest mnie w stanie odwieźć od zjedzenia czegoś
      słodkiego.
    • dora1976 Re: proszę o wsparcie i pomoc merytoryczną-bardzo 08.05.05, 09:30
      e_magnolia widze ze jestem w podobnej sytuacji co ty, tez jeszcze karmie a to
      juz ponad rok i niestety kilka kilosów jeszcze zostało, a ze przed ciążą tez mi
      sie przytyło więc sądziłam ze jak będe karmić to szybko zgubie ale niestety,
      tez zawsze miałam straszny apetyt którego nijak nie udaje sie poskromić. Juz od
      jakiegoś czasu śledze forum o dietach i nawet chciałam sie skusić na
      montignaca ale jakos przeraza mnie to ciągfłe liczenie IG lub sprawdzanie na
      etykietach co wolno a co nie no i niestety kwestia finansowa tez gra role bo
      zdrowa zywnosć niestety jest drozsza od tej niezdrowej. kazdego dnia wstaje z
      mocnym postanowieniem ale nie udaje mi sie go utrzymac do końca dnia. Tez
      myslałam zeby odstawić małego to wtedy moze apetyt sie zmniejszy, ale jakos nie
      moge sie do tego zabrać. Juz nie wiem co mam robić chyba jakiegos kopniaka na
      rozpęd potrzebuje.
    • gonia1000 No to może spróbujmy razem!! 13.05.05, 11:18
      Ja schudłam po 13 6 kg, ale potem były Świeta itd i znowu zaczęłam żreć. Ważę
      70kg i jestem załamana, wszystkie moje koleżanki juz ciuchy na lato szykuja, a
      ja najchetniej chodziłabym w luźnych swetrach i wcale mnie brzydka pogoda nie
      martwi, bo na samą myśl,że musiałabym wystawic moje fałdy na słonko to az mnie
      mdli.
      Może spróbujmy razem, od teraz od dziś!
      Ja od dziś od teraz: NIE JEM SŁODYCZY,CUKRU,CHLEBA ZERO!!!!
      ŚNIADANKO O 8.00 bardzo lekkie, bez chleba
      Następny posiłek obowiazkowo o 12
      Obiad lekki o 16-17 i koniec, woda, woda, woda.
      Mój bilans na dzisiaj: 70 kg!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja