Pomóżcie schudnąć po porodzie

15.05.05, 16:23
Po urodzeniu mojej córki Oliwki 8 miesięcy temu została mi
cholerna nadwaga. Cały czas karmię , a mówili mi że jak się karmi
to się chudnie. G... prawda. Pomocy. Już nie mogę się na siebie
patrzeć. Mojemu mężowi ponoć to nie przeszkadza ale mnie tak.
    • 18lipcowa Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 16:36
      Karmienie to nie wszystko. Co jesz i ile się ruszasz ?
      • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:08
        Ruszam się sporo a z jedzeniem to różnie. Wiem o tym ale mała wyciąga ze mnie
        wszystko i jak zachce mi się coś słodkiego to koniec.
        • 18lipcowa Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:25
          monias4 napisała:

          > Ruszam się sporo a z jedzeniem to różnie.

          Ale JAK się ruszasz? Tzn co robisz i ile razy w tygodniu?


          Wiem o tym ale mała wyciąga ze mnie
          > wszystko i jak zachce mi się coś słodkiego to koniec.


          Ile jesz tego słodkiego i jak wygląda Twój jadłospis?
          • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:31
            Jeżeli chodzi o coś słodkiego to różnie. Czasem zjem batona, a czasem budyń.
            Staram się jak najrzadziej, ale różnie to wychodzi. Staram się ruszać jak
            najwięcej. Chodzę na piechotę i to w szybkim tempie, a ponieważ mam tylko pół
            godziny w czasie pracy na karmienie to lecę tak że mi pot po d.. kapie. Jak
            była młodsza to codziennie ćwiczyłam, terez cały czas wolny jej poświęcam. A
            wieczorem padam jestem tak zmęczona. Zasypiam przy karmieniu prędzej niż
            Oliwia.
            • 18lipcowa Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:36
              monias4 napisała:

              > Jeżeli chodzi o coś słodkiego to różnie. Czasem zjem batona, a czasem budyń.

              Eee to nic złego o ile nie jesz codziennie.Raz na tydzień moze być.
              Twoje posiłki muszą byc regularne, nie smaż, nie jedz mącznych, nie jedz
              tłustego.A jak słodkie chcesz to lepiej suszone owoce. Są słodkie i to bardzo.


              > Staram się jak najrzadziej, ale różnie to wychodzi. Staram się ruszać jak
              > najwięcej. Chodzę na piechotę i to w szybkim tempie, a ponieważ mam tylko pół
              > godziny w czasie pracy na karmienie to lecę tak że mi pot po d.. kapie.

              Pół godziny to trochę za mało, organizm spala tłuszcz własnie po 20-30
              minutach, codzienny bieg do domu to też za malo.Ja tez codziennie leciałam do
              pracy i też nie chudłam.
              Musiałabyś się wziąć za konkretne ćwiczenia albo godzina pływania, godzina
              spaceru szybkiego, godzina rowerka.Jak wolisz.

              Jak
              > była młodsza to codziennie ćwiczyłam, terez cały czas wolny jej poświęcam. A
              > wieczorem padam jestem tak zmęczona. Zasypiam przy karmieniu prędzej niż
              > Oliwia.

              Jeśli chcesz naprawdę sie za siebie wziąć to musisz poświęcic sobie chociaz
              godzinke co drugi dzień.
    • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:41
      Dzięki za rady, spróbuję. Może coś wyjdzie.
      • 18lipcowa Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 17:48
        Postaraj się jeść regularnie. 5 lekkich posiłków co 2-3 godziny. I nic nie
        podjadaj, postaraj się nie jeść słodkiego.
        Do tego uprawiaj jakiś sport przez godzinę dziennie, co 2 dzień.
        Jeśli to nie pomoże i masz sporą nadwagę, konieczna będzie specjalna dieta.
        • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 18:02
          Ja wszystko to wiem tylko gorzej z wykonaniem. Tylko ciężko jest jak cholera
          wytrzymać. Pracuję jako urzędnik państwowy cały czas siedzę na dupie przy
          komputerze, szlag mnie trafaia jak widzę te damy u mnie w pracy wystrojone,
          wypięknione, szczuplutkie. Coś mi się wtedy robi. Mąż mnie cały czas pociesza,
          na jakiś czas starcza ale znowu później przychodzi załamanie. Ale to chyba nie
          mnie jednej.
          • 18lipcowa Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 18:09
            monias4 napisała:

            > Ja wszystko to wiem tylko gorzej z wykonaniem. Tylko ciężko jest jak cholera
            > wytrzymać. Pracuję jako urzędnik państwowy cały czas siedzę na dupie przy
            > komputerze, szlag mnie trafaia jak widzę te damy u mnie w pracy wystrojone,
            > wypięknione, szczuplutkie. Coś mi się wtedy robi. Mąż mnie cały czas
            pociesza,
            > na jakiś czas starcza ale znowu później przychodzi załamanie. Ale to chyba
            nie
            > mnie jednej.

            Też pracowałam u urzędzie. Nie ma lepszej pracy na odchudzanie. Praca spokojna,
            regularna, koniec pracy o stałej porze. Ja chodziłam i wracałam z pracy na
            piechotę. Wystarczyło by waga poleciała jak szalona, ale zajmowało mi to
            godzinę dziennie. W pracy jesz sobie 3 posiłki ( ja jadłam o 7.30, 10.30 i
            13.30) , w domu 2 ( o 16 i 18). Po pracy, którą kończysz pewnie o 15 masz sporo
            czasu dla siebie.
            U mnie były dofinansowania z funduszu socjalnego na basen ,aerobik itp. Poza
            tym chodzły znajome z pracy więc juz było raźniej.
            • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 18:17
              Kochana zero czasu dla siebie. Jak mam chwilkę to albo: czytam chociaż stronę
              gazety, robię obiad, sprzątam, pomagam starszemu dziecku w lekcajch (jemu
              przecież też muszę poświęcić trochę czasu), obejrzę jakieś wiadomości bo nie
              wiem co się w kraju dzieje, a mąż...?! On też potrzebujący. I tak wygląd mój
              wolny czas w zależności ile Oliwia śpi bo czasem jest tylko pół godziny.
              Oczywiście mąż też się zajmuje małą, ale starszy syn (7 lat) też chce
              zainteresowania od nas. Jak trochę mu odpuściliśmy to obniżył się w nauce.
    • monias4 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 18:24
      W sumie zamiast gadać mogłabym w tym czasie walnąć ze 20 brzuszków, bo akurat
      mała śpi. Ale wolę pogadać z wami.
      • redmiss Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 19:51
        monias4 napisała:

        > W sumie zamiast gadać mogłabym w tym czasie walnąć ze 20 brzuszków, bo akurat
        > mała śpi. Ale wolę pogadać z wami.


        smile) hehehehe, skąd ja to znam...?
        oprócz wszystkiego co powyżej proponuję jeszcze zaangażować męża. chodzi mi o
        to, żebyś poprosiła męża, zeby ci szczerze powiedział, że najlepiej nie
        wyglądasz i żeby cię wspierał w wysiłkach. to bardzo pomaga, jeżeli ma się koło
        siebie "sędziego" wink
        tylko nie zrozum mnie źle, wiem doskonale, ze dla męża jesteś najpiękniejsza.
        chodzi mi jedynie o to żebyś nie miała wymówki, że: ech, mam męża, on mnie
        kocha taką jaka jestem, po co się starać.
        mnie pomogło. Tomek sam mnie wyganiał na basen, a jak mi się nie chciało
        chodził "obrażony" i wytykał mi wałek na brzuszku wink) przyjemne to nie było,
        ale sama o to się prosiłam...
        powodzenia
        • a.m.a Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 20:02
          nie nie nie, tak nie rob! Lepiej zaangazowac kolezanke, ktora bedzie cie
          wyganiac na basen, niz wlasnego meza. On lepiej niech sobie dalej zyje ze
          swiadomoscia, ze jestes napiekniejsza. A co!
          • tynka11 Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 15.05.05, 21:10
            hmmmm widze ze miałam duużó szcześcia bo waga sama zleciała po ciąży!!!!
            Przytyłam gdzies 18 kilo i po 6 miesiącach śladu nie było! słodkie jadłam
            karmiąc mała bo nie mogłam sie opanowac!! ale czesto gesto nie jadłam obiadu bo
            mi sie samej dla siebioe gotowac nie chciało a czasem czasu brak było!!!! piłam
            ( zawsze pije ) dużo niegazowanej wody mineralnej, jadłam jabłka( wydaje mi sie
            ze mają swój udział w chudnięciu!!) Gimnastyka hmmm zrywami słomiany zapał!
            najlepiej gdzies wyjśc bo w domu samej trudno sie zm,obilizowac! i co tu dużo
            ukrywać nie ma to jak poćwiczyć paluszki na klawiaturce!!! big_grin

            A moze spróbuj z innej strony: czerwonej herbaty, octu jabłkowego , kosmetyków
            odchudzających ( jesli juz skończyłas karmienie) i chociaz po 20 minut co drugi
            dzien skakania na skakance, jazdy na rowerze itp !???
            POWODZENIA
          • redmiss Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 16.05.05, 08:39
            a.m.a napisała:

            > nie nie nie, tak nie rob! Lepiej zaangazowac kolezanke, ktora bedzie cie
            > wyganiac na basen, niz wlasnego meza. On lepiej niech sobie dalej zyje ze
            > swiadomoscia, ze jestes napiekniejsza. A co!

            tak tak, bo mąż jest ślepy i nie ma własnego rozumu!
            otóz nie, po prostu jest uczuciowy, delikatny i mocno ją kocha i nie chce
            krzywdzić. to nie zmienia faktu, że swoje myśli.
            doświadczyłam tego samego i dlatego proponuję męża. tylko czy on będzie
            potrafił? Tomka musiałam zmuszać do powiedzenia mi prawdy obiektywnej, aby
            popatrzył na mnie nie jak osoba kochająca, ale człowiek z boku. rozumiesz?
            i to działa!
            • a.m.a do redmiss 16.05.05, 12:42
              > tak tak, bo mąż jest ślepy i nie ma własnego rozumu!
              > otóz nie, po prostu jest uczuciowy, delikatny i mocno ją kocha i nie chce
              > krzywdzić. to nie zmienia faktu, że swoje myśli.

              ty zakladasz, ze maz mysli tak jak ty - ze faktycznie jestes gruba, tylko tego
              nie mowi, bo nie chce cie zranic. A ja wychodze z zalozenia, ze mezowi nie
              przeszkadza wyglad, ze patrzy na zone jako calosc, a nie przez pryzmat
              wystajacego brzucha. No gdyby moj slubny chodzil i mnie meczyl, zebym mu
              powiedziala, ze ma krzywe zeby. Ze mam na niego popatrzec z boku i powiedzec
              jak obcy nie jak zona, to chyba bym mu sie kazala puknac w czolo. No ale on by
              nie odpuszczal i dalej pytal i pytal, to pewnie dla swietego spokoju
              powiedzialabym: faktycznie kochanie masz krzywe zeby, czy teraz mozemy
              porozmawaic o czyms innym? A w jego glowie moglaby powstac mysl, ze jego zona
              patrzac na niego jak czlowiek z boku uwaza, ze on ma krzywe zeby i teraz to
              musi juz isc do jakiegos dentysty i nosic przez dwa lata druty na tych
              nieszczenych krzywych zebach. No koszmar.

              Tomka musiałam zmuszać do powiedzenia mi prawdy obiektywnej, aby
              > popatrzył na mnie nie jak osoba kochająca, ale człowiek z boku. rozumiesz?

              i teraz jest pytanie, czy to byla prawda obiektywna, czy uslyszalas wkoncu to,
              co chcialas uslyszec, dla swietego spokoju, zeby temat zamknac

              > i to działa!
              sa osoby (ja na przykad), na ktore nie dziala motywacja negatywna. Nigdy w
              zyciu zaden nauczyciel, ktory postawil mi dwoje nie spowodowal, ze ukochalam
              sobie jego przedmiot i zaczela sie go uczyc. Do tej pory mam uraz do biologii i
              wystarczyla mi troja na swiadectwie. Nie mowie oczywiscie, ze to dobrze, tylko
              po prostu taki mam charakter.

              Mam nadzieje, ze udalo mi sie pokazac inny punkt widzenia, pozdrawiam
    • czajkax2 Napisałam na priv-n/t 15.05.05, 22:30

      • magda9945 Re: Napisałam na priv-n/t 17.05.05, 12:15
        Czajko kochana,wszyscy cie tu chwala ,czy moglabys udzielic mi rowniez jakis
        rad?Jestem strasznie gruba Przed ciaza 60kg ,a teraz 75-to straszne,karmie
        piersia ,od porodu mija 9 tyg.,a waga stoi.Ratuj!
    • modr Re: Pomóżcie schudnąć po porodzie 18.05.05, 14:08
      cześć!
      Jestem tu nowa jeżeli ci to coś pomoże:
      to ja też dużo karmiłam piersią i karmię do dziś
      synek za miesiąc będzie miał rok. Przez pierwszy miesiąc dzięki częstym i
      długim karmieniom, piciu dużej ilości wody i soku jabłkowego,jedzeniu
      lekkostrawnych posiłków w tym codzieniennie pieczywa pełnoziarnistego schudłam
      kilka kilogramów.Dodam tylko że nie jadłam słodyczy i takim cudem już chyba po
      4 miesiącach ważyłam tyle co przed porodem.

      Pozrawiam
Pełna wersja