mamadwojga
09.06.05, 15:36
Bo ja uwielbiam. Chodzę od pół roku. (Pochwalę się, a co!) Teraz już trzy
razy w tygodniu.
O dziwo nigdy bym siebie nie podejrzewała o zamiłowanie do ćwiczeń, bo tak
jak na diecie tak i ćwicząc sama w domu NIGDY nie wytrwałam dłużej niż kilka
dni. A tu taka niespodzianka. Bardzo odpowiada mi klub do którego chodzę i
dziewczyny prowadzące ćwiczenia. Jest lekko luksusowo, elegancko,
klimatyzowanie. Po ćwiczeniach można iść do sauny. W tym samym centrum jest
basen. A najmilsze jest to że ja sobie idę na ćwiczenia a mąż kładzie dzieci
spać (kąpanie, kolacja, czytanie bajeczek).
Kto jeszcze chodzi na fitness? Kto lubi? A kto nie cierpi?