Do tych które dużo schudły i nie tylko! Proszę!!

16.11.05, 13:51
Dziewczyny z góry przepraszam, że zawracam Wam głowę ale z zasady nie pisałam
do tej pory na formu (zdarzyło się może ze dwa razy) Mam problem z którym nie
mogę sobie poradzić. Mój problem to 30 kg nadwagi, niska samoocena i dołek
psychiczny. Wiem, wiem pomyślicie sobie że mam szczęście bo nie mam innych
problemów, ale ja już nie mogę tak żyć. Mam tak niesamowity apetyt, że
połuknęłabym konia z kopytami a brak mi motywacji. Tzn. Motywacja by się
znalazła - mam dwóch dorastających synów, męża który mnie kocha i akceptuje,
ale nie potrafię zerwać z nałogiemjedzenia. Przychodzę ze sklepu - jem.
Wieczorem jem. Mam problem ze znalexieniem pracy - pomyślę o tym - znowu
sięgam do lodówki. Chętnie poszłam bym na basen, ale zupełnie nie mam z kim
zostawić dzieci (a one nie powinny z różnych przyczyn) Co zrobić? Jak
zrezygnować z łakoci? Jak nie jeść wieczorem? Jak wreszcie zerwać z tym
paskudnym nałogiem? Z coca-colą? Czy którejś się udało pokonać takie problemy
jak ja? Dla mnie każdy dzień jedzenia jest ostatnim (wieczorem) Od rana
wszystko wraca do normy. Bardzo chciałabym pójść gdzieś do pracy na pół
etatu. Szukałam już tyle czasu i nic. Wszystkie mamy wokoło mnie pracują a
ja? Jestem gruba i do tego nie potrafię się zmobilizować. Niech ktoś mi
pomoże bo chyba niedługo się powieszę. Proszę tylko nie wylewajcie mi ostro
kubła zimnej wody na głowę (samam to robię) bo to chyba niewiele da. Jeżeli
któraś by chciała to niech podzieli się ze mną własnymi doświadczeniami. Może
to podziała mobilizująco. Przepraszam, ale to wszystko pisane jest szybko
więc nieskładnie i pewnie mnóstwo literówek. Pozdrawiam i naprawdę czekam na
Waszą pomoc. Będę bardzo wdzięczna. Dziękuję.
    • ajlii Re: Do tych które dużo schudły i nie tylko! Prosz 19.11.05, 17:52
      hej smile
      Ja kiedyś schudłam 11 kg w niecałe 2 tygodnie i nie polecam! Potem tyje sie od herbaty nawet wink
      Obecnie mam za dużo kg na tyłku, ale nie przeszkadza mi to, bo jestem bardzo sprawna fizycznie. Tyle że teraz będę miała ich jeszcze wiecej smile i to może być problem.
      Wiesz, zauważyłam u siebie dwie ciekawostki. Pierwsza - jak nie miałam pracy (lub pracę w domu), to posiłki wyznaczały mi rytm dnia. A kiedy tęskniłam za mężem, byłam zmęczona - i chciałam by był już np. wieczór - to jadłam obiad, podwieczorek, kolację - na zasadzie: każdy posiłek zbliża mnie do zakończenia dnia. Nie byłam wcale głodna - po prostu chciałam coś mieć, czego nie mogłam mieć w danej chwili (np. powrót męża z pracy). Druga - podjecie pracy. Teoretycznie zaczęłam jeść wiecej i mnniej zdrowo (bułka słodka na śniadanie itp.), ale posiłki służyły jedynie zaspokajaniu głodu. Z dnia na dzien chudłam - choć waga sie nie zmieniała, ale figura jakby się "zwarła" wink Napewno nie bez znaczenia były nowe ciuchy - nowe, czyli z lumpeksów, poprzerabiane stare lub takie, które służyły mi dotychcza na wieksze wyjścia. Będąc w domu łaziłam zazwyczaj w polarze i bojówkach, a tu nagle zaczełam nosić szydełkowy sweter który kiedyś zrobiłam mi mama, a zawsze było mi szkoda nosić w domu wink To baaardzo pomaga, na serio smile
      Nie wiem co Ci poradzić - wszystko zabrzmi jak banał. Jedyne co mogę powiedzieć - zrób coś DLA SIEBIE - nie żeby schudnąć, zmienić się lub swoje życie. Po prostu dla siebie. Idź na basen, nie żeby pływanie spalało kalorie, ale żeby powylegiwać sie w wodzie wink Albo na zajecie z samoobrony - nie jest bezpiecznie zimą na ulicach, umiejetności się przydadzą. Albo poćwicz joge w celu zlikwidowania np. bólu kręgosłupa. Waga nie jest taka ważna, ważniejsze jest dobre samopoczucie, bo od tego wszystko się zaczyna. Życzę Ci powodzenia smile))
    • oneway9 Re: Do tych które dużo schudły i nie tylko! Prosz 21.11.05, 12:06
      jest w ostatnich wysokich obcaszch taki artykul jak jesc i sie odchudzac i po
      raz pierwszy chyba napisal go ktos rozsadny co cos o tym wie - wlasnie chodzi o
      podjadanie, bo nawet malenka pestka z dyni zjedzona pomiedzy posilkami zabiaja;
      najwazniejsze w twoim przypadku pewnie bedzie wiara i konsekwencja na poczatku,
      bo jak zauwazysz wyniki to juz pojdzie latwiej, najgorszy jest poczatek kiedy
      bedziesz glodna i waga bedzie w tym samym miejscu,; ja polecam kilka rzeczy
      zadnej szczegolnej diety, tylko pozne, pozne sniadanie (ok 12) wczesniej tylko
      kawa (moze byc z melkiem i cukrem, ale nic do jedzenia), przerwa tak dlugo az
      bedziesz bardzo glodna, obiad moze byc nawet b. duzy, i pozniej nic, do
      wieczora picie zimnego mleka, ktore syci, gasi pragnienie i ulatwia trawienie,
      rzeczywiscie w miedzy czasie zero slodyczy, napojow, sokow, owocow itd, jak
      szukasz czegos w lodowce to zamiast wyjac i jesc to ja umyj; rano po kawie
      odkurz cale mieszkanie i poukladaj w szafie, itd, jedz idz do miasta i chodz po
      sklepach mierzac jak najwiecej rzeczy (nie musisz przeciez kupowac)to lepsze od
      aerobiku i basenu, ktre na pewno sa zdrowsze ale z mobilizacja moze byc
      gorzej..
    • yagooda Re: Do tych które dużo schudły i nie tylko! Prosz 29.11.05, 13:42
      Hej,
      ja swojego czasu czułam się podobnie. Było coraz gorzej, do tego doszła
      chorobliwa zazdrość o męża, sprawdzanie co ogląda w tv, wojny i awantury, ze
      modelki reklamach takie chude... Wszystko zaczeło się psuć, az w końcu
      trafiłam na dietę, która akurat mnie pozwoliła praktycznie bezbolesnie zrzucić
      12 kg! To oczywiście kwestia preferencji kulinarnych, ale może Tobie też
      podpasuje smile
      No więc jest to dieta Diamondów, która ja troszkę zmodyfikowałam na własne
      potrzeby, bo uwazam, ze ona w czystej postaci nie na nasz klimat.
      zasady są proste: do 12.00 jesz tylko owoce, miedzy 12.00 a 16.00 tylko warzywa
      (teoretycznie tylko surowe, ale ja jadłam sałatki jarzynowe, również z jajkiem,
      warzywa zapiekane na patelni na oliwie z oliwek, itd, itp), od 16.00 do 20.00
      praktycznie wszytsko ale według zasady niełączenia skrobii z białkiem
      zwierzęcym (jak na obiad kurczak, to tylko z sałatką lub surówką, zapomnij o
      ziemnialach w tym zestawie). Jeśli chleb, to tylko z oliwą, sałatą, pomidorem,
      jeśli natomiast szynka, to bez chleba. Zamiast kanapek możesz sobie robić takie
      roladki np z wędliny czy sera nadziewanego papryczką, itp...
      Pozatym mozesz sobie podjadać, nikt tego nie zabrania, ale tylko według
      powyzszych zasad. A, jeszcze jedno, owoce można jeść najwczesniej godzine po
      posiłku i najpóźniej godzinę przed. Ja byłam mocno zmotywowana, wiec
      zrezygnowałam ze słodyczy w ogóle, również z chleba (jak już to czasem kromka
      100% żytniego), makaronu, ryżu, a nawet tuczących owoców typu banany. Taka
      dieta nie jest monotonna, jest zdrowa i po przestawieniu się na najadnie rano
      owocami - nie jesteś głodna.
      Ja uwazam, ze w diecie najważniejsze sa dobre zakupy spożywcze. Zaplanuj sobie
      menu na kilka dni i kup dokładnie to, co potrzeba, zeby nigdy nie było sytuacji
      że chcesz coś przegryźć, a masz w lodówce tylko rzeczy "niedozwolone".
      Życzę Ci powodzenia, pamiętaj, ze te 30 kg rozsądnie jest gubić w dłuższym
      okresie czasu, np 2 lat, bo inaczej wrócą baardzo szybko. Stosuj metodę małych
      kroczków. Ja teraz po ciąży też wracam do mojej diety, ale stopniowo bo jeszcze
      karmie, a dodatkowo, jak juz siedze w domu, to sobie poćwiczę... Śpieszy mi
      się...
      Pozdrowienia serdeczne!
      Monika
    • ese1 tylko spokojnie 29.11.05, 18:29
      przede wszystkim jestes mama i zona, masz rodzine ktora cie bardzo kocha, dla
      ktorych jestes najwazniejsza i najpiekniejsza i to niech bedzie w twoich
      myslach na pierwszym miejscu. Nie zakladaj sobie, ze musisz schudnac i nie
      wyrzucaj sobie, ze znow jesz, bo to nic nie daje. A to, ze nie masz pracy nie
      zalezy od twojej tuszy. Idz do kosmetyczki, fryzjera. Dbaj o siebie i pokochaj
      swoje cialo jakim ono teraz jest. Wtedy dopiero zabierz sie za odchudzanie, nie
      rob tago na sile i powoli, drobnymi kroczkami, nie wszystko na raz.
      Na poczatek, na twoim miejscu, postaralabym sie zajac jedzeniem wieczorami.
      Przygotuj sobie duzo marchewek oskrobanych. Ja tak robilam. Jedna marchewka
      skutecznie zapycha zoladek, a duzo sie od niej nie zgrubnie. Postaraj sie pic
      duzo wody. Wejdz tez prosze na strone www.dieta.pl, tam znajdziesz duzo
      ciekawych rzeczy na temat odchudzania.
      Nie doradzam zadnych srodkow farmaceutycznych ani tym podobnych
      farmaceutycznych zapychaczy bez kontroli i zgody lekarza! Od tego mozna sie
      uzaleznic i efekt bedzie dokladnie odwrotny.
      Jezeli nie czujesz, ze dasz sobie sama z tym rade, wybierz sie do dietetyka.
      Glowa do gory, wszystko mozesz i z pewnoscia dasz sobie rade.
      Ewa
      • hanka_79 Re: tylko spokojnie 29.11.05, 23:35
        Napisałam na priv
    • higa Re: Do tych które dużo schudły i nie tylko! Prosz 30.11.05, 09:14
      polecam ci strone www.dieta.pl tam jest takie forum "grube listy" dziewczyny
      piszą o swoich dietach, wynikach, są też zdjęcia przed i po diecie oraz opisy
      jak dziewczyny to zrobiły - także takie które schudły po 30 kg. mi to bardzo
      pomogło. zrozumiałam np. ze najlepsza dla mnie jest rozsądna dieta 1000
      kalorii - nie chudnie się na niej radykalnie i nagle jak np. na 13-tce ale też
      nie ma potem efektu jojo w wygłodzonym organizmie. chudnie się ok 1-2 kg
      tygodniowo choć na poczatku może być i więcej u osób z dużą nadwagą. wiesz co
      mi pomaga? tam są opisy dziewczyn którym się udało i jak to zrobiły. z małymi
      potknięciami ale też z sukcesami. kupiłam sobie w empiku za 11 zł ksiązęczkę z
      tabelami kalorii i zapisuję wszystko co zjem i podliczam żeby dziennie nie
      wyszło więcej niż 1000 (czasami się nie uda ale trudno - małe wypadki...). ale
      są tam też opisy dziewczyn stosujących inne diety np. south beach itp.
      polecam. sama walczę z moim tłuszczem i się nie akceptuję w obecnym wydaniu
      wiec wiem jak sie czujesz.
      higa
Pełna wersja