Zaczynam od poniedziałku....

19.02.06, 22:07
Witam!!!

Do tej pory podczytuję zmagania dzielnych Mam, a sama???... wstyd sie przyznac. Wiosna tuż tuż... a kilogramów mi jakos nie ubywa. Nic i nikt nie moze mnie zmobilizowac .Licze na Was i na to ,że jak "publicznie" oświadczę, że naprawde zaczynam od poniedziałku to ....uda sie?... tak, tak uda sie!!!Juz sie zaopatrzyłam w zestaw herbatek z Herbapolu, chrupki chlebek, butlę wody,hm nieźle brzmi. Cel: 10 kg. Obenie mam 60 kg,a marzy mi sie 50 kg przy moich niecałych 158 cm wzrostu. Prosze trzymajcie kciuki, dołączcie sie , piszcie jak wam idzie. Takich wątków jest juz bardzo wiele ,ale ja musiałam napisac ,juz mi lepiej(i lżej...) .Pozdrawiam cieplutko Sylwia
    • anetina Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 07:49
      może ja cię potrzymam na duchu smile

      już powiedzmy jakoś od nowego roku robię sobie taką niby dietę
      niby - bo po prostu rano nic nie jestem w stanie przełknąć
      w pracy podobnie
      tak więc dopiero około 16 malutki (naprawdę!) obiadek
      i to wszystko
      w ciągu dnia staram się pić 3 herbatki czerwone
      no i ze 2 czy 3 kawy (to już muszę)
      oprócz tego od 2 tygodni robię brzuszki
      a dzisiaj jest 5 dzień stosowanie 6 weidera (nie wiem, czy dobrze napisałam)

      widzę już efekty
      ja właściwie chcę tylko stracić tłuszczyk na biodrach
      masywne biodra
      no i tą oponkę na brzuchu

      w ubraniu wcale nie widać nadmiaru kilogramów
      ale już powoli bym zdecydowała się założyć strój bikini na plażę
      przecież przy dziecku już nie każda musi być szczuplutka smile

      a tak poważnie nie wiem, ile ważę
      (czuję, że około 57 kg - ale tylko tak czuję)
      ale chciałabym 53 kg
      a na koniec roku ważyłam gdzieś 60-63 kg
      • anetina Re: Zaczynam od poniedziałku.... 21.02.06, 12:59
        a ja dzisiaj mam 6 dzień szóstek Weidera
        nie wiem, jak to zrobię, ale nie mam siły

        poza tym wczoraj się skusiłam na dwa naleśniki
        ale jest dobrze

        poza tym rano i wieczorem pompki
        masowanie ciała kremami
        i efekty są
      • anetina Re: Zaczynam od poniedziałku.... 21.02.06, 12:59
        a ja dzisiaj mam 6 dzień szóstek Weidera
        nie wiem, jak to zrobię, ale nie mam siły

        poza tym wczoraj się skusiłam na dwa naleśniki
        ale jest dobrze

        poza tym rano i wieczorem pompki
        masowanie ciała kremami
        i efekty są
    • annaz_wawa Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 08:59
      hej
      trzymam kciuki ja też od dziś zaczynam gimnastyka codziennie(zobaczymy czy sie
      uda), i jakas dieta zastanawiam sie nad kopenhaską ale ogólnie wiem że
      ograniczenie jedzenia, słodyczy, więcej warzyw, ryb, brak mięs w diecie,i
      codzienna gimnastyka!!! przynosi efekty, moim problemem jest stres wtedy wrzucam
      w siebie co popadnie objadam sie, po prostu zjadam stres i waga leci w góre jak
      szalona.
      ale od dzis stop zalezy mi żeby zrzucić tak jak ty 10 kg, no może 8 kg. Waże
      teraz 58kg przy wzroscie 158 więc mamy ten sam cel.
      Będę sie odzywac codziennie i opowiadac o swoich zmaganiach czekam na wieści od
      ciebie razem łatwiej.
      No to uciekam się pogimnastykować.
      Ania
      • klemensik2 Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 10:05
        Dołączę do Was! Mam 165 cm i waże ok 64 kg. W wakacje schudłam z 72 kg po ciązy
        tak do 58-60 kg i te parę kilo przez zime mi wrocilo. Nie wiem jak to ze mna
        jest ale już przy 60 kg wyglądam przyzwoicie i dość szczupło. Od tygodnia staram
        sie nie jeść kolacji i słodyczy. A od dziś choc pare skłonów wieczorem. I jakoś
        muszę uruchomić skakankę i hula-hop. Będę zdawać relację na bieżąco.
    • hauck Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 10:37
      Hej hej!!!
      Fajnie ,że nie jestem już sama. Naprawde jestem dobrej myśli. I też trzymam kciuki za was kobitki!!!Widzę,że wszystkie mamy póki co podobnie.Piszcie jak najwięcej.Może potraktujemy ten wątek jak nasz "pamiętnik"? Ja nie mam siły stosowac zadnej konkretnej diety(a tym bardziej Kopenhaskiej).Poczytałam o niej to i owo i uważam ,że nie jest to dobra dieta(zbyt drastyczna) Ja po prostu planuje ograniczyć to co jest kaloryczne, ruch(rowerek stacjonarny, brzuszki), jarzyny ,owoce , herbatki. Dla pokrzepienia napiszę wam,że moja znajoma, która ważyła 83kg waży teraz 63 kg- po pół roku!!! Nie robiła nic szczególnego oprócz tego,że odstawiła słodkie,rano sniadanie, do pracy jogurt ,jabłko, po pracy obiad(przewaznie jarzyny plus ryż ,kasza) ,dużo dużo wody i gimnastyka 2 razy na tydzien,Wieczorem juz nic nie jadła ew. owoc. I leciało jej równo po ok. 4 kg na miesiąc i teraz juz jest prawie drugie pół roku po tym jak schudła i nie tyje. Proste co nie??? hihihi. No to do dzieła, własnie zjadłam na śniadanko chlebek chrupki z białym serem. Dobry początek dnia ... byle do wieczora, bo wtedy jest najgorzej. Pozdróweczka Sylwia
      • anetina Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 14:14
        tak się wydaje, że wieczorem jest najgorzej

        dla mnie najgorszy jest weekend

        a jeśli mam zawsze co robić, nie próbuję szukać coś na przekąskę
        • annaz_wawa Re: Zaczynam od poniedziałku.... 20.02.06, 22:58
          Hej to ja
          dziś była godzinna gimnastyka sumienie wykonywana, śniadanko, lekki obiad i buch
          myślałam z edam rade nic nie jesć wiecej ale moje dziecię wyprowadziło mnie z
          równowagi i o 20 sięgnełam jednak po 2 kanapki z chrupkiego chleba okropnośc....
          jutro poćwicze...
          trzymajcie sie do jutra odezwe sie pa
          Ania
          • annaz_wawa Re: dziś wtorek..... 21.02.06, 10:15
            Czesć kobitki..
            Jak wasze zmagania a już jestem po porannej gimnastyce mięśnia bolą jak diabły,
            chodzenie sprawia mi ból ale wytrwam, na śniadanie kanapka chrupkiego chleba
            wasa z bananem i cherbatka oczyszczająca, mam nadzieje,że dziś nie ulegne zadnym
            pokusą.
            Miłego dnia pomimo szarugi na dworze, odezwe sie wieczorkiem
            Ania
    • hauck tak... już wtorek!!! 21.02.06, 13:05
      Czesc!!!

      Widzę Ania ,że ostro działasz. Ja tez wczoraj wytrzymałam bez słodkiego, bez kolacji i na dodatek jeździłam na rowerku przez godzine ogladając film(inaczej bym chyba nie wytrzymała tyle).Dziś tez mam plan ,że pojeżdzę wieczorkiem jak uśpie synka.No i do tego co najmniej 100 brzuszków - a co jak sie pomęczyc to sie pomęczyc.Dzis tez idzie dobrze- kromka na śniadanie, herbatka, jabłko, naleśnik na obiad,herbatka ...kolacja? a co ja pisze jaka kolacja. dzis zamiast kolacji sex hihihi. Pozdrówka Sylwia
      • klemensik2 Re: tak... już wtorek!!! 21.02.06, 13:58
        Ja też się trzymam. Nie jestem jakoś strasznie rygorystyczna a może jestem?
        Staram się nie jeść po 18, zero slodyczy choć słodzę. Wczoraj 5 minut skakałam
        na skakance. Mój dwuletni synek śmiał się do rozpuku a ja myślałam że palpitacji
        serca dostane. Nie jem pieczywa, ale razowe chyba włączę, bo na samych serkach i
        jogurtach z przeróżnymi płatkami 8 godzin w pracy nie pociągnę. Dzisiaj dalej
        będę męczyć się nad skakanką i może zrobię parę brzuszków. Nie mam wagi ale
        podaje publicznie swoje wymiary, głównie chodzi mi o te dwa: Biodra - 97 cm,
        talia ?smile - 77 cm, nie jestem za wymiarowa, aha wzrostu mam 165 cm. Pozdrawiam
        Was gorąco!
    • klemensik2 Po tłustym czwartku 24.02.06, 09:21
      No dziewczynki co tam? Dietka załamana? Ja zjadłam o 8 jednego pączka o 13
      drugiego a o 19 malutkiego kotlecika i dwa kawałki pizzy. Ale przecież to tłusty
      czwartek. Od rana piję gorzką herbatkę, bo coś mi brzuszek wysadziło. Tylko cosmile?
    • hauck ahh ten czwartek- lepiej nie mówic ups ...pisac 24.02.06, 20:27
      Nie dałam rady oprzec sie "pączkowej pokusie".W sumie nie było źle bo tylko 2 zjadłam rano, ale potem... doprawiłam chruścikiem,i kolejnymi dwoma pączusiami. Paskuda ze mnie ,ale trudo. Dziś powróciłam do swoich postanowień. Tak marzy mi sie co najmniej 8 kg mniej .Mam nadzieje ,ze Wy tez dziewczyny pogrzeszyłyście wczoraj hihihi,no a teraz znowu do roboty pasibrzuchy!!!! Pozdrówka Sylwia
      • annaz_wawa Re: piątek... 24.02.06, 21:56
        hej dziewczyny
        nie odzywałam si ebo mam szpital w domciu
        dzieci mi sie pochorowały mam już zarwane dwie nocki, więc nici z gimnastyki ale
        dieta jak najbardziej przy dwójce chorych dzieci to sie nawet jesć nie chce....
        przez weekend nie poćwicze bo studiuje zaocznie więc od rana do wieczora jestem
        w szkole, ale "diete" zamierzam trzymać, tylko coś lekkiego na obiadek i nic po
        18:00.
        w tłusty czwartek zjadłam 2 pączki ale poza tym tylko 1 kanapeczka z chrupkim
        chlebem wiec chyba nawet nie było 1000 kalorii.
        od poniedziałku wracam do gimnastyki.
        dzis kupiłam sobie jeszcze płytke z joga była dołączona do jakies gazetki
        trzymajcie sie odewe sie w poniedziałek
        ja mam juz 1 sukces moja waga napewno spadła o 1-2 kg nie wiem dokładnie o ile
        ale mam kiepska wage smile
        Ania
Pełna wersja