wymienic sukienke czy męża???

10.07.06, 12:03
kupilam sukienkę na wesele, jesteśmy gośćmi, mąż powiedzial, że jest banalna,
nic sie w niej nie dzieje, że mogę sobie w takiej chodzić na zakupy, a na
wesele to powinno się być ubranym, kupilam ją w piątek, w butiku
projektantki, paragon mam, z tego wszystkiego przestała się mi już podobać,
bardzo chce się jej pozbyć, bo wiem, że zepsuje mi całą radość,
tylko...bardzo wątpię czy w takim sklepie mi zwrócą pieniądze, och, gdybym
wiedziala że mam szukać sukni.... jak mi jej nie przyjmą, to mam w niej iść?
    • continentall Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 12:06
      dodam jeszcze że inne kreacje tam prezentowane nie wchodza w rachubę, chce
      odzyskac pieniądze, co mogę wymyslic jako przyczyne zwrotu?
    • 19maj Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 12:33
      wiesz co kiedyś gdzieś czytałam,że można oddac nieużywany towar w ciągu 7 dni.
      Idź i powiedz poprostu że mężowi się nie podoba
      • continentall Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 12:35
        dzięki, potrzebowalam takich słów, po południu ją oddaję, zobaczmy z jakim
        skutkiem
    • 19maj Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 13:25
      daj znać jak poszło
    • continentall "zakupiony towar nie podlega zwrotowi" 10.07.06, 19:30
      jestem po wizycie w sklepie, powiedzialam, że ten rodzaj sukienki nie pasuje do
      tej konkretnej uroczystości, że chciałabym ją zwrócić, mam paragon i komplet
      metek, sukienka jest w stanie nienaruszonym itd. na co pani pokazuje mi
      karteczkę leżącą przy kasie wielkości wizytówki, na której widnieją magiczne
      słowa "towar zakupiony nie podlega zwrotowi", szkoda że jak ją kupowałam 2 dni
      temu nie otrzymałam takiej inf., prawdopodobnie jej nie bylo, zresztą łatwo ją
      przeoczyć, powołałam się na prawa konsumenta, że mam prawo do zwrotu towaru w
      ciągu 7 dni itd., że taka karteczka jest nie zgodna z tymi przepisami, że się
      do nich nijak ma, chcę zwrotu pieniędzy, gdyż towar mi nie odpowiada, spytałam
      się o właściciela, nie było, będę dzwonić jutro rano, czy sprawa jest już
      przegrana z powodu jakiejś karteczki, czy to możliwe, że taka karteczka
      gwarantuje im bezkarność i nierozpatrywanie reklamacji, zwrotów?
    • 19maj Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 20:59
      ja tak dobrze się nie znam ale wydje mi się że nie maja racji możesz zwrócić
      sukienke . nie poddawaj się tak łatwo i napisz jak Ci poszło
      p.s ja ostatnio kupiłam bluzkę w Orsay była przeceniona bo była brudna a nie
      było juz tego rozmiaru i kobitka sama mi powiedziała że jak sie nie spierze to
      moge oddać, no ale sie sprało
      • xixx Re: wymienic sukienke czy męża??? 10.07.06, 23:03
        Niestety mają rację, nie ma obowiązku przyjmowana zwrotów, to tylko dobra wola
        sprzedawcy i faktycznie duze sklepy to praktykuja aby utrzymać klienta, ale nie
        reguluje tego prawo. Co innego gdy reklamujesz towar uszkodzony, wtedy
        niezależnie od polityki sklepu obowiązuje dwuletnia gwarancja. Wiem to na 100%
        ponieaż jakiś czas temu miałam podobną sytuację i pytałam o to rzecznika praw
        konsumenta. Szkoda ale tak neistety jest.
        • continentall Re: wymienic sukienke czy męża??? 11.07.06, 14:08
          dziś kupiłam sobie super buty i dodatki do tej sukienki i mam zamiar dobrze się
          bawić, a na następne tego typu zakupy zabiorę ze sobą męża, który co tu dużo
          mówić ma bardzo dobry gust.... buziaki pa
          • qbolina Re: wymienic sukienke czy męża??? 11.07.06, 16:37
            słuchaj, tak na przyszłość (bo jak masz juz dodatki to pozamiatane wink )jest coś takiego jak Ustawa Konsumencka. I mogą sobie pisac co chcą, a Ty masz prawo do 7 dni BEZ PODANIA PRZYCZYNY oddac to co zakupiłaś, i nic im do tego!
            Mój mąz pracuje w handlu, wiec jestesmy na bieżąco.
            • xixx Re: wymienic sukienke czy męża??? 13.07.06, 17:39
              Ależ nieprawda! Poszukam tego maila z cytowanymi artykułami ustawy od rzecznika
              ochrony praw konsumenta i wkleje jak znajdę! Ponadto znajomy prowadzący mały
              butik potwierdzxa, on akurat uznaje zwroty ale nie ma prawa ktore mu to
              nakazuje. Co innego reklamacja ale to j uz innqa historia.
          • beata118 Re: wymienic sukienke czy męża??? 11.07.06, 17:17
            Jeśli uważasz że sukienka jest fajna i dobrze się w niej czujesz to daj sobie
            spokój z mężem oni nie zawsze potrafią nam pomóc. Pomyśl że poszłabyś w kreacji
            wybranej przez męża i źle się bawiła. Pamiętaj że zawsze lepiej wyglądać trochę
            skoromniej i nadrobić to jakimś gustownym dodatkiem np jakieś super buty,
            torebka, szal, kolczyki lub naszyjnik ( do wyboru). Na pewno będziesz bawić się
            dobrze i komentować odstawione panny
    • gruba-buba Re: wymienic sukienke czy męża??? 11.07.06, 23:19
      Tę sukienkę zostaw sobie na spotkanie w kawiarni z koleżankami, a mężusia
      wywlecz na mega zakupy i niech potrząśnie kasą i kupi Ci jakąś super kreację.
      • emilly4 Re: wymienic sukienke czy męża??? 12.07.06, 09:12
        Cholerka! niedlugo bedziemy kupowac sukienki dla naszych mezow i z mysla o
        nich,a nie dla siebiesmile Ale fakt,czasami maja lepszy gust od naszych..moj
        narzeczony sam moglby kupowac dla mnie rzeczy-zawsze trafi z czyms
        wystrzalowymsmile)
        UDANEJ ZABAWY DO BIALEGO RANA!!
        • ochotka69 Re: wymienic sukienke czy męża??? 14.07.06, 13:32
          xixx - ma jak najbardziej racje,zwrotów nie ma to dobra wola sprzedawcy.
          Ustawa nie obowiązuje od dobrych paru lat. Ale to wszystko świadczy o
          sprzedającym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja