Cambridge/ South Beach i do dzieła !

27.09.06, 14:03
Hej, jestem mamą półtorarocznego synka i ważę... dokładnie tyle samo co w
dniu wyjścia ze szpitala po porodzie !!!!!!!!
Tzn ważyłam wczoraj bo dzisiaj mam prawie 2kg mniej :o)
Przez ostatni rok na rózne sposoby próbowalam pozbyć się wagi, 13nastka,
Cambridge, South Beach, fitness ale niestety kiedy zrzuciłam 5, 6 czasem
nawet 7kg traciłam motywację i albo była zmiana mieszkania albo wakacyjny
wyjazd i stare nawyki.. ciagle te cholerne sadło wracało!
Wczoraj rano postanowiłam że dosyć tego! Waże 18kg więcej niż przed ciążą i z
miłej i atarkcyjnej dziewczyny stałąm się grubą mamuchą. Jestem sfrustrowana
swoim wyglądem, z żalu że i tak w niczym normalnie nie wyglądam zaczęłam
wiązać włosy z koński ogon i właściwie przestaąłm się malować... Unikam
zdjęć, niechetnie spotykam się ze znajomymi. Wpracy czuję się fatalnie
(agencja reklamowa i mnóstwo baaardzo atrakcyjnych koleżanek).
Wczoraj powiedziałąm STOP! Zajrzałam do pudełka po Cambridge i policzyłam że
zostało 14 saszetek więc od wczoraj na tydzień taki plan: rano saszetka w
południe posiłek plażowy(z baaardzo ścisłej 1 fazy) i popołudniu saszetka.
Tak przez tydzień. Następnie planuję 2 tygodnie 1 fazy i od 1 października
fitness 2x w tygodniu, potem druga faza ale na 2 tygodnie i powrót do 1 i tak
aż wróze do wagi 62-64kg.
Pisze tu bo potrzeba mi dopingu, nie nie dzisiaj dzisiaj jest super bo -2kg
nawet jeśli to głównie woda i tak cieszy niemiłosiernie.
Mój plan to wyjśc na sylwestra sporo lżejsza i w sukience którą kupiłam w
lepszym momencie gdzieś tak po -7kg, a wiosną i latem normalne, odkrywające
ciało ubrania(kiedyś
38 teraz 44).
Trzymajcie za mnie kciuki. Będę tu pisać o postępach.


    • alex05012000 Re: Dieta Cambridge 29.09.06, 11:12
      witaj,
      od poniedziałku zaczynam dietę Cambridge mieszaną (z różnych względów ścisła
      dla mnie sie nie nadaje): na śniadanie -9h00 cocktail DC, drugie śniadanie
      12h00- jabłko + kefir, obiad 15h00- zupa DC, obiadokolacja w domu 18h-19h-:
      mięso + warzywa, wieczorem ok 21h - jabłko i jogurt naturalny 0%
      posiłki DC - 280 kcal, 2 jabłka - 100 kcal, kefir i jogurt 100 kcal, obiad -
      520 kcal, razem 1000 kalorii dziennie...
      chciałabym schudnąć ok 10 kg, dietetyczka DC mówi, że sie uda, zobaczymy...
      mam 178 wzrostu, aktualnie mam rozmiar 44, a chciałabym 42-40, kiedyś nosiłam
      40-38 ale niestety był to stan chudniecia z powodu chorób, i utyłam po
      usunięciu przyczyn, ale wtedy było mi najlepiej...taka byłam szczuplutka...
      trzymam kciuki za ciebie...
      • carinap Re: Dieta Cambridge 29.09.06, 11:37
        Alexa, jeśli mogę doradzić zamiast jabłka warzywa, jak napisałam próbował już
        przeróżnych diet i nic tak nie pomaga jak eliminacja cukru(w owocach jest go
        dużo) przynajmniej na 2 lub 3 tygodnie.
        Fajnie że sie odezwałaś :o). Ja zaczęłam we wtorek i dzisiaj rano waga już -
        2,5kg! Wiem że najłatwiej gubić na początku ale właśnie dlatego chcę żeby tego
        było jak najwięcej. Mój plan to -18kg. Czuję sie teraz super i dodatkowo waga
        pokazująca codziennie sporo mniej działa jak najlepszy speed.
        Od wtorku idę 2x w tygodniu na fat burning mama nadzieję że to dodatkowo pomoże.
        Nigdy, naprawdę nigdy jeszcze nie byłam tak zdeterminowana jak teraz. mój
        jadłospis to ok 8.00-8.30 koktail Cambridge, ok 13.00 warzywa z chudym serem
        lub rybą lub np piersią z kurczaka, ok 17.00-18.00 koktaila Cambridge. Pierwsze
        dwa dni są trudne(zmiana nawyku i głód) ale dzisiaj już jest super. Zwłaszcza
        że wagatak pięknie w dół! Chce mi się tańczyć i dzisiaj ułożyłam włosy i
        zrobiłam makijaż. Jakaś taka ładniejsza się czuję... :o)
        Pisz proszę, dużo łatwiej razem.
        • alex05012000 Re: Dieta Cambridge 29.09.06, 15:45
          będę pisac regularnie od poniedziałku!
          a propos jabłek.. pytałam tej mojej dietetyczki o owoce i ona mi rzekła, że
          tylko i aż jabłka, jedno (napisałam dwa, ale moze jedno..) dziennie nie powinno
          zmienić radykalnie sytuacji, a ja jadam sporo owoców - nie wyobrażam sobie
          życia bez owoców, jabłka są bardzo zdrowe no i u mnie nie jest to jakoś tak
          drastyczne... wystarczy mi ok 8-9 kg, nawet 6-7 mnie zadowoli... gdybym schudła
          np jak ty zakładasz 18 kg to by mnie wiatr przewrócił...
          tak a propos twojej diety to wydaje mi sie zbyt radykalna, i za mało posiłków,
          moja pani od DC mówiła, że najlepiej jeść co 3 godziny małe porcje, i tak
          rozłożyłam swoją dietę... a ty masz tylko 3 posiłki... nota bene ja bym nigdy
          nie zasnęła gdybym miała od 17h00-18h00 "głodować" ...
          co to ten fat burner 2 x tyg?
          • mata811 Re: Dieta Cambridge 29.09.06, 23:11
            Hej dziewczyny. Ja tez od poniedziałku zaczęłam swoja dietkę-poprostu malutko
            jem. Muszę zrzucić chociaż 5 kilo pozostałe po ciąży. Do tego biegam 2 razy w
            tygodniu i zapisuje sie na fitnes-raz w tygodniu. Zgodzę się z Alex, ze należy
            jeść co 3, 4 godziny. Trzeba non stop zmuszac organizm do "pracy", czyli
            trawienia, bo inaczej narobi zapasów i wówczas kiedy zacznie się jeść troszke
            więcej niż w diecie, można przytyc dwa razy tyle co się schudło. A to dlatego,
            ze nasz mądry organizm będzie się bał następnej takiej głodówki i wszystko
            zacznie magazynować, czyli pojawi się bardzo przez nas nielubiany tłuszczyk.
            Należy też pamiętać, ze im wolniej się chudnie tym lepiej! Pozdraiwam
            dziewczyny. Trzymam kciuki.
            • carinap Re: Dieta Cambridge 02.10.06, 09:13
              Dziewczyny,
              Nie przeczytałyscie dokładnie mojego postu. Napisałam że przez tydzień będzie
              2x Cambridge 1 posiłek a potem 2 tygodnie pierwszej fazy South Beach która
              zakłada własnie 5 niedużych posiłków z baaardzo obniżoną ilością węglowodanów.
              Ważyłam się wczoraj i wynik -3,2 bardzo mnie ucieszył. Zważę się jutro rano i
              powiem Wam ile spadło po takim tygodniu(z kawałkiem szarlotki na deser w
              niedzielę :o).
              Od wtorku South Beach, lubię ją i ostatnio schudłam na niej 7kg w ciagu 2
              tygodni, teraz pewnie z racji tygodnia mieszanego ze sporym ubytkiem wagi juz
              tak ładnie nie będzie ale motywacja dalej ogromna i mam nadziję że jutro waga
              pokaże 78kg tzn -4!
              Jutro też pierwszy fitness. Fat Burning to ćwiczenia tak ułożone aby spalić jak
              najwięcej tłuszczu w najbardzie pożądanych okolicach: brzuchu, udach, biodrach,
              pośladka i ramionach. Nie obciązają kolan i nie wyrabiają nadto masy mięśniowej
              bardziej rzeźbią i spalają tłuszcz i niż budują. Opowiem Wam w środę jak
              było :o).
              Trzymajcie się ciepło. Idę zalać czerwoną herbatkę, jakoś przestaję po niej być
              głodna i wypróznianiem sporo lepiej...
              • alex05012000 Re: Dieta Cambridge 02.10.06, 09:54
                carinop, przeczytałam, ale i tak upieram się, ze należałoby cambridge podzielić
                na częstsze a mniejsze posiłki, torebkę zupy czy koktailu można dzielić na 1/2 ;
                diety south beach nie znam ???
                jak obiecałam dzielę sie swoim "przypadkiem".. w lodówce piętrzy się góra
                warzyw i jarzyn w przeróżnych postaciach i formach, mąż ma przykazane aby
                ugotował/udusił bez tłuszczu pierś z kury w garnczku ... o 9h00 wypiłam w pracy
                rozrobiony cocktail waniliowy, PYSZNOŚCI!!! popiłam szklanką wody jak kazali a
                teraz popijam kawę. Jako, że ja z reguły śniadań nie jadałam a pijam kawy i
                herbaty bez cukru to żadnych wyrzeczeń nie odczuwam...
                napisze jutro jak minęła reszta dnia...pozdrawiam - alex
                na ćwiczenia niestey ja chodzić nie mam jak: zdrowie mi nie pozwala a i czasu
                nie mam zupełnie...
                • carinap Re: Dieta Cambridge 02.10.06, 10:23
                  Alex, może masz rację z tymi posiłkami przy Cambridge ale ja potrzebowałam
                  tygodnia mocnej dyscypliny i czuję się naprwdę świetnie a od jutra South Beach
                  która Ci też serdecznie polecam bo to najzdrowszy styl życia a nie ditea która
                  przy okazji redukuje tkankę tłuszczową głownie w okolicach pasa. Polega na tym
                  że jesz kiedy jesteś głodna(średnio własnie co 3h), ale podzielona jest na 3
                  fazy któ opisze Ci w skrócie.
                  1 faza pooega na uregulowaniu pracy trzustki i obniżeniu poziomu cukru i
                  wytwarzania insuliny która z kolei powoduje napady głodu.
                  Jesz często i właściwie do woli większość warzywa i chude mięsa oarz chudy
                  nabiał i jajka, koniecznie oliwę z oliwek lub olej rzepakowy,ryby i orzechy.
                  Możesz przprawiać ziołami , solą i czym lubisz.
                  Zabronione są cukry i przetworzone pokarmy(ryż, pieczywo, makarony,ziemniaki,
                  banany itp), owoce,tłuste mięsa, kawa i alkohol.
                  Tak przez dwa tygodnie w trakcie których średnio podobno chudnie się 4-6kg nie
                  będąc nigdy głodnym(ja schudłam 7kg).
                  Powtarzam jesz takie porcje aby się nasycić, po 3,4 dniach znika apetyt na
                  słodycze i pieczywo. Serdecznie polecam.
                  II faza to moment w którym zaczynasz dokładac weglowodany ale te zdrowe, o
                  niskim indeksie glikemicznym. Do poprzedniego jadłospisu dodajesz chleb z
                  pełnego ziarna(np Wasa) lekkei owoce jak jabłko np, razowy makaron, możesz
                  pozwolić sobie na kstkę gorzkiej czekolady.
                  Wolniej, ale dalej chudniesz(średnio 0,5-1kg na tydzień).
                  Dalek jesz często. Druga faza trwa aż do uzyskania prawidłowej wagi. Potem jest
                  faza III która jest stylem życia a nie dietą. z Grubsza poega na tym że od jesz
                  jakbyś była w II fazie ale w specjalnych okolicznościach np raz na tydzień
                  pozwalasz sobie na cos extra(pizza, lody, cisto - co kto lubi najbardzie) i
                  potem wracasz do zdrowego odżywiania jedząc wszystko i pełniziarniste. Gdybyś
                  przy okazji przestała używać cukru i wyeliminowała ryż, ziemniaki i banany
                  będzie super - pozostanie szczupła na wieki :o).
                  Moja znajoma schudła tak 21kg i wygląa super. Wazne jest tez to że ciało
                  wygląda wspaniale(skróa jak u nastki naprawdę !) a wyniki badań sa takie że
                  lekarz długo nie mógł wyjśc z szoku. Na tej dieci czujesz się lekko i dobrze,
                  nie bywasz głodna i z dnia na dzień piękniejesz! Tak, tak poprawia się skóra,
                  cera, włosy i figura. Serdecznie polecam, ale to dieta dla tyc którzy
                  postanowili coś zmienić na dobre i nie zależy im na wyniku 10kg w 3 tygodnie bo
                  to mimo "opieki dietetyczki" raczej niezdrowe. Ja ten tydzień z Cambridge
                  chciałam zrobić żeby sporo zrzucić i nakręcić wenętrzny motor bo nic tak nie
                  motywuje jak ujemna róznica od wagi na starcie :o) może niemądrze ale czuję się
                  super i zamierzam tak jadać teraz. A co najważniejsze mojemu facetowi bardzo
                  smakuje ta kuchnia(zbliżona nieco do śródziemnomorskiej) więc poprostu takie
                  robimy zakupy i tak jemy razem.
                  • alex05012000 Re: Dieta Cambridge 03.10.06, 09:47
                    carina,
                    rozumiem, rozumiem i trzymam kciuki...
                    dieta southbeach wydaje się apetyczna, może bedę kontynułować po tej co mam
                    teraz... jeśli o mnie chodzi to nigdy diet nie stosowałam...dobra znajoma
                    poleciła mi DC, i po prostu spróbowałam, gdyż w ciągu roku przytyłam 10-12 kg,
                    z powodów powiedzmy medycznych (nie bedę sie wdawać w szczegóły, ewentualnie na
                    priva), mój BMI wynosi 25,56 czyli niewiele ponad limit normy... po prostu ja
                    dużo lepiej sie czułam z tymi 10 kg mniej tyle, zę była ta niska waga wynikiem
                    chorób/nieprawidłowych czynności w organiźmie, wiec teraz jestem zdrowsza i
                    grubsza...
                    nie oczekuję efektu 10 kg w 3 tygodnie! zresztą na DC mieszanej napewno tyle
                    nie schudnę... , a DC jest naprostsza w stosowaniu - niewiele albo nic nie
                    trzeba gotować, przyrządzać, a dla mnie to szczególnie ważne - brak czasu i
                    totalny kuchniowstręt!
                    co do odżywiania ogólnie to ja mało jadałam, nie słodzę niczego, nie jadam
                    rzeczy tłustych, bananów i tego typu bomb kalorycznych, ale nie chudłam... poza
                    tym po 40-tce to juz ciężej sie chudnie, hormony inaczej działają...
                    tak czy inaczej wczoraj na obiadokolację zjadłam gotowaną pierś z kury,
                    buraczki oraz kiszone 2 ogórki, potem już nic nie jadłam bo miałam migrenę (nie
                    od diety) i było mi mdło...
                    • carinap Re: Dieta Cambridge 03.10.06, 16:48
                      Kurcze Alex,
                      Jak poczytałam co napisałaś uświadomiłam sobie że przed ciążą jadłam dużo i
                      wszystko czego na zdrowy rozum nie powinnam. Tajemnicą sukcesu było zapewne to
                      że 3-4x w tygodniu ćwiczyłam i miałam bardzo aktywną pracę więc banany jako
                      przekąśka, słodycze , pizze i inne dania z grilla to było narmalne jedzenie.
                      Nie wspomnę o tym że nigdy, przenigdy niczego nie ograniczałam - ot takie
                      cudowane życie jesz co i kiedy chcesz a i tak masz płaski wyćwiczony brzuch i
                      jędrne ciało. Nigdy nie byłam chudzielcem, przy wzroście 170cm waga 64 kgdawała
                      przyjemne kobiece kształty. A po ciąży.... zmieniłam pracę, przestałam ćwiczyć
                      i o ćwiczeniach marzyć nawet(praca/kolejne studia/ baaardzo absorbujące i nie
                      sypiające w nocy dziecko :o)) Nie dziwi,ę się że nie schudłam po porodzie,
                      teraz właściwie zastanawiam się czemu nie przytyłam :o)
                      Nic, to. Trzeba to zmienić!.
                      Dzisiaj waga pokazała -3,4 od wagi startowej. Jeszcze tylko 14 i będzie OK :o).
                      Wieczorem ide poćwiczyć, opowiem jutro jak było....
                      Pozdrawiam!
    • mata811 Re: Cambridge/ South Beach i do dzieła ! 03.10.06, 22:10
      Też trzymam kciuki. U mnie waga pokazuje 2 kilo mniej (przypominam, że ponad
      tydzień czasu trzymam sie sowjej diety ŻM, czyli żryj mniejwink). Mobilizuje jak
      cholera! Wiem, że na początku idzie szybko waga w dół, ale mam nadzieje, że
      schudne jeszcze z 4 kilo. Oj jak bym chciała...
      • alex05012000 Re: Cambridge/ South Beach i do dzieła ! 04.10.06, 12:02
        wczoraj wieczorem -19h00 zjadłam kawałek pieczonego indyka plus sałata lodowa,
        plus cukinia z pomidorem uduszona w samej wodzie z ziołami prowansalskimi...
        (danie szybkie, a indyka maż upiekł przedtem...) a potem znów nic przed snem
        nie jadłam!, wcale nie jestem w ciągu dnia bardziej głodna niż przed
        rozpoczęciem diety...
        tyle tylko, ze jak zamknę oczy wieczorem marzą mi sie suszone morele lub jakiś
        batonik muesli, orzechowy najlepiej ...coś zdrowo-słodkiego!
        • carinap Re: Cambridge/ South Beach i do dzieła ! 04.10.06, 12:59
          Cześć dziewczyny,
          Ja dziisaj ledwo żyję po wczorajszych ćwiczonkach ale dalej na diecie i czuję
          się coraz lepiej! Nie ważyłam się rano ale czuję sie tonę lżejsza i mam uczucie
          takiej euforii i wiatru w żagle jak nie wiem !
          alex, jeśsli masz ochotę na jkaiegoś batonika wiem że są takie(i nie najgorsze
          w smaku) w ramch diety Camridge zamiast lu jako uzupełnienie koktailu. Zapytaj
          swojej konsultatnki lub poprostu kup na allegro(najtaniej).
          Ja czasem je sobie kupuje i podjadam jak mniej grzeszne grzszki :o)
          Pozdrawiam!
          • alex05012000 Re: Cambridge/ 4 dzień... 05.10.06, 10:02
            witam, to już 4 dzien diety,
            wczoraj wieczorem zjadłam tuńczyka z puszki + warzywa gotowane, wieczorem zaś,
            jako, że doliczyłam sie w ciągu dnia zaledwie 700 kalorii! i kręciło mi sie w
            głowie zjadłam owego dietowego batonika, dietetyczka dała mi 2 takie ...
            batonik smakował jak sklejona sokiem owocowym tarta bułka! ledwo zjadłam...
            dziś mailuję do dietetyczki, żeby mi przyniosła nastęne torebki...
            ale "najśmieszniejsze" jest to, że ja nie schudłam od początku tygodnia ani
            grama??? waga pokazuje tyle samo...
            • carinap Re: Cambridge/ 4 dzień... 05.10.06, 16:04
              Alex, mnie dieta 1000kalorii też nic nie dała... Widocznie potrzebuję mniej
              albo czego innego ale jak byłam u dietetyczki powiedziała mi że odchodzi się
              już od takich diet które licza kalorie, podobno znacznie ważniejsze od tego ile
              jest to co jemy , jak łaczymy itp. Ja chyba moge to potwierdzić dzisiaj po 9
              dniach dokładnie -3,8 kg i samopoczucie świetne.
              Wieczorem idę poćwiczyć, gdyby ta Twoja dietka nie pomogła polecam jednak South
              Beach - nic nie kosztuje i działa.
              Jeśli Twoją dietetyczką jest osoba która sprzedaje produkty Cambridge to
              odradzam. To są akwizytorzy po krótkim przeszkoleniu mający za zadzanie przede
              wszystkim sprzedać swój produkt! TO NIE SĄ DIETETYCY chociaż niektórzy tak sami
              siebie nazywają. Zapytaj ją gdzie studiowała ( medycynę lub technologię
              żywienia).
              Ja dzisiaj zgrzeszyłam i zjadłam jabłko. Ogromne, twarde, megasoczyste o takim
              winno słodkim smaku. PYCHA!
              Ale od jutra jeszcze z tydzień bez węglowodanów spróbuję :o)
              • alex05012000 Re: pożegnaie z DC... 06.10.06, 14:38
                hmmm, długo ta moja jedyna w życiu dieta nie trwała... w środę kręciło mi sie w
                głowie lekko, wczoraj czułam sie jeszcze gorzej (zawroty i bóle głowy, uczucie
                zimna, brak koncentracji, senność, osłabienie) a dziś to już mroczki, kołatanie
                serca i karuzela... po zjedzeniu jabłka o wiele lepiej... więc stwierdziłam, iż
                taka dieta widocznie nie dla mnie i mojego trybu życia i przy lekach, które
                biore i w ogóle..., ze dwa razy o mało nie wjechałam komuś w karoserię, bo
                jakaś nieprzytomna chodzę i jeżdżę... i kończę z DC. Tzn te 3 zupy, które mi
                zostały zjem sobie w pracy w przyszłym tygodniu, ale zamierzam albo przejść na
                dietę Instytutu Żywności i Żywienia, którą kiedyś dostał mąż, albo przyjrzeć
                sie blizej tej Soutch Beach....
                carino, masz jakąś broszurkę o tej diecie???
                pozdrawiam serdecznie - maria/alex
                • carinap Re: pożegnaie z DC... 08.10.06, 20:30
                  hej Alex,
                  Przykro mi że źle znosisz DC ale to podobno częste.
                  Z całego serca polecam Ditę South Beach. W Empiku kupiłam komplet autorstwa
                  Agastona(to twórce diety). W komplecie znajduje się książka o diecie,
                  książeczka z produktami polecanymi na każdą z faz oraz książki kucharskie(tą
                  niespecjalnie polecam bo dania dziwne i dość sskomplikowane, poza tym trudno
                  dostępne lub drogie produkty). Całość kosztowała około 100pln ale nie było
                  chwili kiedy żąłowałabym że ją kupiłam. DIeta SB oprócz tego że jest prosta i
                  nie wymaga ani określonych pór ani ilości przede wszystkim działa i ma wiele
                  dodatkowych plusów: reguluje pracę mięśnia sercowego, chemię krwi czyli obniża
                  zły cholesterol i trójglicerydy).
                  proponuję też przejście i poczytanie na forum
                  www.forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960
                  UWAGA: Jest tam mnóstwo totalnie niezorientowanych i przypadkowych uczestników
                  więc nie wwszystkie posty i składniki są zgodne z tym co pisze Agatson :o)
                  Proponuję kupić książkę, dokładnie ją przeczytać, a potem zacząć i ... wejśc na
                  tamto formu. Gdybyś miała jakieś pytania to moje GG to 2360368 a mial karina@w-
                  b.pl
                  Przykro mi że nie będę miała z kim pisać zwłaszcza że moja waga zgodnie z
                  przypuszceniami przestał od trzech dni wskazywać ujemny wynik. 4kg w 9 dni i
                  totalny zastój teraz. Mam nadzieję że to się niebawem zmieni i że będzie to
                  szybciej niż ja znowu zwątpię......

                  Pozdrawiam Cię serdecznie i w razie jakichkolwiek pytań jestem do Twojej
                  dyspozycji.
                  • carinap HELP! 13.10.06, 08:05
                    Dziewczyny pomóżcie...
                    Ostatni tydzień to -0,6kg... chyba... bo dzisiaj jak stanęłam na wadze było
                    +0,3 w stosunku do wczoraj... Nie rozumiem :o(
                    2x w tygodniu(wtorek/czwartek) ćwiczę te cholerne fat burning(baaaardzo mi
                    ciężko i boli wszystko jak diabli) jem tylko plażowo(1 faza!) i wszystko stoi :o
                    (
                    Coprawda mam wrażenie że w centymetrach mnie ubyło i skóra na brzuchu dużo
                    ładniejsza ale to już 2,5 tygodnia i trochę ponad 4kg...
                    Liczyłam na więcej ale trudno.
                    Dziś do pracy wzięłam serek Capri, ogórka i 3 plastry szynki. Najadam się taką
                    porcją po uszy a w dni kiedy ćwiczę nie jem juz od 15.00. Pomóżcie jakoś...
                    Pocieszcie... Słyszałam że ocet jabłkowy potrafi przełamać taki impas. Wiecie
                    gdzie go kupić i jak stosować?
                    • purple75 Re: HELP! 29.10.06, 08:35
                      Czytam te Wasze posty i współczuję. Stosowałam w życiu juz miliony diet. Po
                      Cambridge schudłam w ciągu tygodnia 5 kg, miałam zawroty głowy i była bardzo
                      osłabiona. Wreszcie zachorowałam na taką anginę, że 3 tyg nie wychodziłam z
                      łóżka. Powrót do poprzedniej wagi zajął mi może 3 miesiące. Stosowałam też
                      rozliczne diety ogrnaiczające kalorie - wszystko to kicha. Po zaprzestaniu
                      stosowania diety zawsze waga rośnie znowu. Jedynie skuteczna dieta, naprawdę
                      sprawdzona przez mnie, mojego,brata, który miał duże problemy z nadwagą (ma już
                      ponad 40 lat i metabolizm na pewno nie taki jak u dwudziestolatka) jak również
                      przez duże grono znajomych to South Beach. 5 posiłków dziennie, ograniczanie
                      węglowodanów. Efekty może nie są tak spektakularne jak po Cambridge, ale dieta
                      jest zdrowa, można ją stosować przez całe życie i nie trzeba się głodzić. Waga
                      obniża się łagodnie, co też jest lepsze np dla skóry. Jak czytam, że ktoś nie
                      je już od 15:00 to włos mi się na głowie jeży. Dziewczyny, przecież jak
                      ograniczacie kalorie, zwalnia się też metabolizm i przestajecie chudnąć. Potem
                      jak zaczynacie normalnie jeść, organizm w pierwszym etapie odkłada wszystko co
                      mu dostarczacie, dlatego waga szybko idzie znwou w górę.

                      Skuteczna jest też dieta Atkinsa. Schudłam na niej sporo - nie powiem, a
                      ponieważ lubię sery , mięso i ogólnie tłuste rzeczy to nawet mi odpowiadała.
                      Dieta ta jednak nie jest na dłuższą metę zbyt zdrowa - za dużo tłuszczu, za
                      mało warzyw. Nie polecam.

                      Naprawdę nie bądźcie głupie. Zbyt restrykcyjna dieta tylko pustoszy organizm, a
                      waga i tak wzrośnie, chyba że nie będzie nic jeść lub jeść te sztuczne proszki.
                      Polecam zdrową dietę i trochę cierpliwości. nie zawsze chudnie się w tym samym
                      tempie. W różnych fazach cyklu organizm może zatrzymywać więcej wody i jużwaga
                      stoi. To nic nie znaczy, trzeba być konsekwentym a efekty na pewno będą.
                      • carinap Re: HELP! 31.10.06, 08:40
                        Hej purple,
                        Nie wiem czy przeczytałaś wszystkie posty zwłaszcza ten gdzie opisuję dietę
                        South Beach...
                        Jestem konsekwntna i na dzisiaj po 4 tygodniach mój wynik to - 6 kg.
                        Jestem zadowolona, plażuję dalej...
                        mam nadzeiję do Sylwestra zgubić kolejne 6.
                        Napisałam że w dni w które ćwiczę nie jem po 15.00. NIE MOGĘ. Mam potem
                        wrażenie że na ćwiczeniach to co zjadłam ze mnie wyskoczy! Cwicze 2x w tygodniu
                        w pozostałe dni lekka kolacja w godzinach 17.00-18.00
                        Skąd ta krytyka...?
Pełna wersja