nisar
12.10.06, 11:09
Od ponad dwóch miesięcy dwa razy w tygodniu uczciwie i ciężko ćwiczę pod
kierunkiem Młodej Sadystycznej Jędzy. Nie jem więcej. I właśnie się okazało,
że ważę półtora kilo więcej niż przed ćwiczeniami. Ciaśniej mi też w ciuchach.
Wniosek: poza tym, że przestałam obwisać (ale nie do końca, w sumie w tym
wieku to już chyba całkiem nieobwisać się nie da) to te męki mogę sobie pod
tramwaj podłożyć.
Pocieszcie mnie!!!