Gość edziecko: Anna72
IP: *.*
07.08.02, 12:37
Jestem ciekawa, drogie eMamy, ile czasu dziennie poświęcacie na zabiegi kosmetyczne, aby czuć się zadbanymi mamami i jakie są to zabiegi? Czy przy małym dziecku wiele można dla siebie zrobić? Nie chcę broń Boże nikogo rozliczać, drażnić, czy wywoływać kolejnej ognistej dyskusji, pytam tak z babskiej ciekawości

. A, że ruch na mamie cud duży, mniemam, że temat nieobcy nikomu: jak wyrwać chwilkę dla siebie i co z tą chwilką zrobić? Ja mając prawie trzyletnie dziecko i pracując, mogę powiedzieć, że udaje mi się w miarę spokojnie umyć głowę (z wysuszeniem już gorzej, o układaniu fryzury mogę zapomnieć, zresztą i tak się zaraz rozwali

), wziąć szybki prysznic, raz na kilka dni zrobić paznokcie, nawet jak mam potrzebę, to zrobię lekki makijaż (nauczyłam się go robić expressowo, w ciągu 3 minut

).Przy wieczornej toalecie taniec z maszynką do golenia

, demakijaż preparatem 3 w jednym, żeby szybciej było, żel pod oczy i się mi zdaje, że zadbałam o siebie

. Czasem sobie przypomnę o maseczce lub pilingu, jak nie zasnę na stojąco

. Spokojna, długa kąpiel, niestety, należy w dalszym ciągu do rzadkości, bo możliwa jest tylko wtedy gdy młody śpi, inaczej wisi na klamce i czar piany pryska

. Szczytem szaleństwa

jest wygospodarować spokojną godzinkę raz na dwa miesiące, żeby sobie kolor włosów poprawić szamponem. Do fryzjera chodzę rzadko, do kosmetyczki jeszcze rzadziej - ciężko się wybrać i pieniądze zazwyczaj rozejdą sie na potrzeby synka. Nie wiem, dużo to, czy mało... a jak jest u Was? Pozdrawiam, Anka.